Skocz do zawartości
HanejPL

[S] Nexus 4 16gb nowy z USA.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Mam na sprzedaż nexusa 4 w wersji 16gb jest on nowy kupiony dawno w USA (dowód zakupu posiadam).

Cena jaka mnie interesuje to 830zł z wysyłka.

Zdjęcia dla zainteresowanych.

Pozdrawiam.

 

Browar0707@

Telefon normalnie działa w PL ;)

Edytowane przez HanejPL

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

Mam na sprzedaż nexusa 4 w wersji 16gb jest on nowy kupiony dawno w USA (dowód zakupu posiadam).

Cena jaka mnie interesuje to 900zł z wysyłka.

Zdjęcia dla zainteresowanych.

Pozdrawiam.

 

A działa w Polsce? Telefon 2 czy 3 zakresowy?

Ja przywiozłem niedawno SGS4 i nie działa w PL :/ z językiem polskim też są problemy ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

n4 normalnie działa w pl. miałem, używałem i nie było problemów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne aktualnie

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Zobaczymy czyje przewidywania będą trafniejsze.
    • Aplikacje musisz mieć i aktywować kupon.
    • Nie do końca rozumiem odp..link prowadzi do promki na Shell.
    • On tak zawsze nagada głupot i potem cicho siedzi, nic nie odpisuje. Już któryś z kolei temat w którym się wymądrza a potem ogon pod siebie i cisza, bo okazało się że znowu coś palnął bez sensu. 
    • A kto bierze odpowiedzialność w momencie gdy dany pracownik coś zawali i na przykład nie zostanie dotrzymany termin lub coś zostanie zrobione nie tak jak trzeba? Kierownik, czy pracownik? Pomijam już takie rzeczy jak rozdzielenie pracy i jej rozliczenie przed przełożonymi lub zadbanie o odpowiedni wynik (na przykład finansowy) całego zespołu. Ci pracowici są szybko wchłaniani przez rynek pracy, bo chcą pracować i rozumieją takie podstawowe mechanizmy. Ponadto jak są pracowici, to szybko pną się w górę. Tu natomiast mowa w dużej mierze o typie pracownika, który stawia warunki nie oferując kompletnie nic w zamian i takich jest bardzo dużo. I myślisz, że wszyscy tak chętnie pójdą na taki staż, szczególnie w dużych miastach, gdzie koszty utrzymania są znacznie większe? Nie, bo do tego trzeba mieć trochę chęci, samozaparcia, możliwości oraz myślenia logicznego i perspektywicznego, że może to zaprocentować znacznie lepiej niż tułanie się po różnych pracach i wybrzydzanie, tam gdzie nie ma się karty do negocjacji. Tylko wielu uważa, że nie są tymi słabszymi i żądają warunków tych lepszych. Mówimy o źródle, które leży w ludziach. W ludziach, którzy przychodzą do pracy jednego dnia i potrafią wyjść w połowie dnia, bez słowa, po dwóch dniach dopiero odbiorą telefon, gdzie powiedzą, że odeszli, bo za ciężko lub za głośno lub za gorąco itp. itd. O ludziach, którzy przychodzą na rozmowę o pracę, do której nie mają żadnych kwalifikacji, a mówią wprost, że chcieliby 6 tysięcy na rękę. O ludziach, którzy są przyjmowani do prostych prac, bo tylko do takich ich można przyjąć bez przyuczenia i nie chcą się przyuczyć, nie uczą się od innych, nie uczą się na szkoleniach, ogólnie jakiekolwiek przekazywanie wiedzy nic nie daje, ale myślą, że awansują samym stażem, a potem zdziwieni, że im umowy nikt nie przedłużył. Mowa o tego typu problemie i jest on niezależny od przedstawianej oferty.   A. Jeszcze to. A o jakich ja warunkach napisałem? Że wymagają komfortowych? Nie. Napisałem, że wymagają wręcz luksusowych. Pewne zawody mają taką specyfikę, że siłą rzeczy odbywają się w określonych warunkach, które do luksusowych nigdy nie będą należeć. Jak ktoś idzie na produkcję przy jakichś piecach to niech nie wymaga, że będzie tam 19 stopni, lekko, łatwo i przyjemnie. Ludzie potrafią rzucać pracę właśnie z takich powodów i wynagrodzenie też nie ma nic do rzeczy. Po prostu im nie odpowiadają warunki (wynikające wprost z rodzaju wykonywanej pracy) i tyle. To trochę tak, jakby ktoś ubiegał się o stanowisko kucharza w restauracji, a potem narzekał, że jest za gorąco, a w szczycie ma za dużo pracy. Albo ktoś kto idzie na wykładanie towaru na półki narzekałby, że musi się dużo schylać i dźwigać. Wystarczy przecież pomyśleć i wydedukować czego się można spodziewać po danym stanowisku w danym miejscu. Tylko właśnie taka prosta dedukcja w ludziach zanika.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...