Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Colicab

Dzień bez samochodu 2014

Rekomendowane odpowiedzi

Dokładnie tak jak mówisz, rowerzysta nie może czekać na światłach, przepuszczać samochodu, jechać po chodniku, znać przepisów itd. Wszyscy dookoła muszą się dostosować, najlepiej jakby oddać rowerzystom drogi, a samemu jeździć autem po chodniku :E Nieważne, że ktoś może mieć 10-15km na rowerze do pracy, w której musi być w garniturze i nie śmierdzieć potem, ew na dworze jest -15 i śnieg - auto to zło i powinno się zamknąc miasta dla samochodów !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jaki kwas bierzecie czy moze nie macie elementarnej zdolnosci czytania ze zrouzmieniem, ale ja odnosilem sie do sytuacji na konkretnym skrzyzowaniu oraz do znanej mi z autopsji polityki transportowej Trojmiasta. Wiec te swoje placze o rowerzystach kierujcie gdzie indziej ale na pewno nie w moim kierunku, bo powiedzialbym gdzie to mam i co mnie to obchodzi ale dostalbym bana. I serio Gordon, po tobie takie ignorancji sie nie spodziewalem. Stan sobie 110 sekund na czterech skrzyzowaniach pod rzad, ale najpierw wysun swoj zad z auta to moze zrozumiesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

I serio Gordon, po tobie takie ignorancji sie nie spodziewalem. Stan sobie 110 sekund na czterech skrzyzowaniach pod rzad, ale najpierw wysun swoj zad z auta to moze zrozumiesz.

Dłużej stoję autem na każdych światłach.

 

Słyszysz, żebym się bulgotał?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jaki kwas bierzecie czy moze nie macie elementarnej zdolnosci czytania ze zrouzmieniem, ale ja odnosilem sie do sytuacji na konkretnym skrzyzowaniu oraz do znanej mi z autopsji polityki transportowej Trojmiasta. Wiec te swoje placze o rowerzystach kierujcie gdzie indziej ale na pewno nie w moim kierunku, bo powiedzialbym gdzie to mam i co mnie to obchodzi ale dostalbym bana. I serio Gordon, po tobie takie ignorancji sie nie spodziewalem. Stan sobie 110 sekund na czterech skrzyzowaniach pod rzad, ale najpierw wysun swoj zad z auta to moze zrozumiesz.

Widzisz i tu pojawia się ta zasadnicza różnica nieumiejętności dostrzegania tzw. 'Big Picture' ;) Jest lament o jedno skrzyżowanie i sugestie o zmianę czasu trwania wyświetlania sygnału uprawniającego do przejścia, bez zastanowienia się jakie konsekwencje niesie za sobą taka zmiana ;) Dlatego właśnie porównałem tą całą organizację do greenpeace, którzy płaczą o jakąś tam populację robaczka, która może mieć problemy w chwili kiedy powstanie w danym miejscu autostrada ułatwiająca życie w sporym regionie kraju. A obserwatorom czubka własnego nosa mówimy NIE :E:P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dłużej stoję autem na każdych światłach.

 

Słyszysz, żebym się bulgotał?

Jaka odleglosc jest w stanie pokonac pieszy w ciagu 8 sekund?

 

Widzisz i tu pojawia się ta zasadnicza różnica nieumiejętności dostrzegania tzw. 'Big Picture' ;)

Zgadzam sie. Dlatego nie patrz na czubek swojego nosa tylko pomysl takze o innych, mniej mobilnych uczestnikach ruchu. Masom Krytycznym i innym ekstremistom pokroju greensyfu rowniez mowie NIE.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Jaka odleglosc jest w stanie pokonac pieszy w ciagu 8 sekund?

Około 9 metrów niespiesznym krokiem.

 

 

Nie twierdzę, że 8 sekund to dużo. Twierdzę jednak, że żądanie, aby czas oczekiwania na przejściu był nie dłuższy niż 60 sekund to głupota.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzisz i tu pojawia się ta zasadnicza różnica nieumiejętności dostrzegania tzw. 'Big Picture' ;) Jest lament o jedno skrzyżowanie i sugestie o zmianę czasu trwania wyświetlania sygnału uprawniającego do przejścia, bez zastanowienia się jakie konsekwencje niesie za sobą taka zmiana ;) Dlatego właśnie porównałem tą całą organizację do greenpeace, którzy płaczą o jakąś tam populację robaczka, która może mieć problemy w chwili kiedy powstanie w danym miejscu autostrada ułatwiająca życie w sporym regionie kraju. A obserwatorom czubka własnego nosa mówimy NIE :E:P

Kompletnie nietrafione porównanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mhm. Poznańska Masa Kretyńska ostatnio postawiła ghost bike gościowi który sam wpierdzielił się na czerwonym wprost pod maskę samochodu (kierowca kłamie, świadkowie - a było to w pogodny środek normalnego dnia pracy- się zmówili i kłamią wszyscy bo zamordowali rowerzystę :lol2: ), ostatnio zorganizowała wielki rajd rowerowy W SOBOTĘ RANO, wyłączając pół najważniejszych ulic miasta z ruchu (wiara stojąc trzecią godzinę w korku dzwoniła po urlopy na żądanie bo do roboty nie mogli dojechać), a pogląd na komunikację w mieście ma taki żeby zlikwidować wszystkie ważne ramy komunikacyjne (bo szybko jeżdżo piraty!!) i zamiast robić je bezkolizyjne (ostatnio zablokowali przebudowę takiej właśnie trasy na bezkolizyjną - bo to ośmiela kierowców do szalonej jazdy), wnioskują o jeden pas z ograniczeniem 50 a najlepiej 30 km/h.

każda pora jest zła. W sobotę rano się nie pracuje, spędza czas z rodziną, a tu wszyscy zapychają drogi jadać na zakupy :P

 

Zgadzam się z Khotem. Sam jeżdżę sporo po mieście rowerem, ale masa kretyniczna to stado zaslepionych baranów.

jeżdżę w prawie każdej MK od dwóch lat i w Gdyni raczej machają i są przyjaźnie nastawieni. Może dlatego, że Rowerowa Gdynia ma sensowne pomysły, jak modernizacje i nowe ścieżki, ale bez rowerpasów i stref o których pisze KHOT

 

Około 9 metrów niespiesznym krokiem.

 

 

Nie twierdzę, że 8 sekund to dużo. Twierdzę jednak, że żądanie, aby czas oczekiwania na przejściu był nie dłuższy niż 60 sekund to głupota.

To konkretne skrzyżowanie ma PRZYCISK dla pieszych, czas liczony od naciśnięcia. A to już dużo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

To konkretne skrzyżowanie ma PRZYCISK dla pieszych, czas liczony od naciśnięcia. A to już dużo

I te 2 minuty to taka tragedia? A jak ja stoję 5 minut na światłach to jest okej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma świateł, które tak rzadko się zmieniają, a niemożność wyjazdu z powodu korków nie jest adekwatna do mierzenia przepustowości

 

Jazda rowerem przy tak długim czekaniu nie jest przyjemna.

Stanie z siatą zakupów również.

Stanie z dzieckiem na przejściu też, bo się nudzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Jazda rowerem przy tak długim czekaniu nie jest przyjemna.

A co jeżdżący rower robi na przejściu dla pieszych, czekając z nimi na światłach?

No i kto powiedział, że jazda rowerem ma być przyjemna? Jak ma być przyjemnie to jedź na ścieżkę rowerową w ramach relaksu. W godzinach szczytu zaówno piesi, rowerzyści jak i zmotoryzownai mają sę dostać do pracy/szkoły/etc. Nie musi być przyjemnie. Ma być sprawnie.

 

Stanie z siatą zakupów również.

Polecam położyć na ziemi.

 

Stanie z dzieckiem na przejściu też, bo się nudzi.

Polecam zabawę w odliczanie czasu do zapalenia się zielonego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozdrawia ten co jeździ chodnikiem, ścieżką i ulicą między samochodami... Sprawia mi to przyjemność? Tak. Dlaczego? Bo nie ma to jak szybciej pokonywać miasto siłą własnych mięśni niż grzać tłustą dupę w aucie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Bo nie ma to jak szybciej pokonywać miasto siłą własnych mięśni niż grzać tłustą dupę w aucie ;)

I po co takie debilizmy wypowiadasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego debilizmy? Ktoś tam wcześniej nazwał wszystkich rowerzystów pedałami czy pedalistami to ja mogę nazwać puszkarzy tłustymi leniami. ;)

 

Czy debilizmem jest to, że rowerem po mieście można się szybciej poruszać? Odsyłam do filmu.

 

Ludzi *** przez miasta na złamania karku nie biorą się znikąd. Dla niektórych dostarcza to jakiejś adrenaliny. Jeden lubi downhill, jeden pokazać, że rower na niektórych płaszczyznach jest lepszy od auta.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I te 2 minuty to taka tragedia? A jak ja stoję 5 minut na światłach to jest okej?

kiedy pada deszcz lub jest zimno?

Tak - to taka tragedia.

I skąd się wzięło nagle 5 minut? Jedziesz jakimiś czwartorzędnymi uliczkami?

No i nie wiem jak u Ciebie, ale u nas jest więcej niż jedno przejście dla pieszych, na których jest sygnalizacja, więc te 2 minutu pomnóż przez kilka/kilkanaście skrzyżowań...

 

Nie twierdzę, że 8 sekund to dużo. Twierdzę jednak, że żądanie, aby czas oczekiwania na przejściu był nie dłuższy niż 60 sekund to głupota.

Gdyż? Jakieś sensowne argumenty?

 

----------------

Najbardziej co mnie wqrwia to rowerzyści - muszą jechać chodnikiem mimo szerokiej drogi

wydaje mi się patrząc po zdjęciach, że te Masy Krytyczne jeżdżą właśnie ulicami pokazując jak powinno się prawidłowo poruszać rowerem?

Jadą samochodem - najbardziej wqurwiają mnie a jakże:rowerzyści - przejeżdżanie pełnym pędem po przejściu dla pieszych

A jeśli ktoś przebiega to też Cię to wk*ia? (mówimy tylko o zielonym świetle)

zawsze były spore korki - a wy chcecie je jeszcze powiększyć bo stanie 2 minuty na światłach to tragedia życiowa pieszego

mhm....bo korki to wina pieszych, że chodzą po mieście. Litości, takie naiwne myślenie skończyło się gdzieś w latach 80". Korki powodują samochody, gdzie 80% to jedna osoba. Więcej ludzi w komunikacji, na rowerach, pieszo - to mniej kierowców.

Ponadto nierówne chodni - o ja pie..lę, normalnie trzeci świat tam macie.

Nie wiem ile masz lat, ale wózka z dzieckiem to Ty chyba nie prowadziłeś nigdy...

--------------

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co jeżdżący rower robi na przejściu dla pieszych, czekając z nimi na światłach?

a to nowość, że ścieżka jest obok chodnika i tak samo jest przejazd na drugą stronę? Nawet na przejściu zapala się zielony rower obok ludzika. Piszesz jakbyś w życiu nie wysiadł z auta i nie pojeździł rowerem.

Polecam położyć na ziemi.

Japko się wytoczy. Ale skąd możesz wiedzieć, jeśli zawsze pakujesz zakupy do auta

Polecam zabawę w odliczanie czasu do zapalenia się zielonego.

Ile razy tak można? Ale skąd możesz... :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Dlaczego debilizmy? Ktoś tam wcześniej nazwał wszystkich rowerzystów pedałami czy pedalistami to ja mogę nazwać puszkarzy tłustymi leniami. ;)

Bo to taki sam debilizm jak nazywanie wszystkich rowerzystów pedalistami.

 

 

 

 

Czy debilizmem jest to, że rowerem po mieście można się szybciej poruszać? Odsyłam do filmu.

Debilizmem jest gloryfikowanie rowera. One mają inne funkcje. Widzisz, nie każdy jeździ do pracy w tym samym mieście. Ja do pracy mam 35 km. W tym 20 kilometrów drogami ekspresowymi i autostradami. Zapraszam Cię na rowerze do mnie. Nadto, na rower nie wezmę garnituru i koszuli.

 

No, ale można być ignorantem. A jakże ;)

 

 

Ludzi zapierdalający przez miasta na złamania karku nie biorą się znikąd.

To prawda. Biorą się z czystej głupoty ;) Widać to na filmie.

 

kiedy pada deszcz lub jest zimno?

Tak - to taka tragedia.

I skąd się wzięło nagle 5 minut? Jedziesz jakimiś czwartorzędnymi uliczkami?

No i nie wiem jak u Ciebie, ale u nas jest więcej niż jedno przejście dla pieszych, na których jest sygnalizacja, więc te 2 minutu pomnóż przez kilka/kilkanaście skrzyżowań...

Nie każę Ci chodzić w bikini na mrozie.

 

5 minut stania nie jest niezwykłe w miejscu gdzie są długie światła dla pieszych i często się włączają.

No i pomnóż te 5 minut na każdych światłach dla samochodów...

 

Gdyż? Jakieś sensowne argumenty?

Gdyż zakorkujesz calutkie miasto.

 

a to nowość, że ścieżka jest obok chodnika i tak samo jest przejazd na drugą stronę? Nawet na przejściu zapala się zielony rower obok ludzika. Piszesz jakbyś w życiu nie wysiadł z auta i nie pojeździł rowerem.

Ot, nie zajarzyłem, że chodzi o taki przejazd.

Myślałem, że chodzi o taką ścieżkę, która jest równoległa do jezdni.

 

Japko się wytoczy. Ale skąd możesz wiedzieć, jeśli zawsze pakujesz zakupy do auta

Zawsze pakuje zakupy do auta? Dobre.

Stawiam zakupy na ziemi i opieram je o nogę. Żaden problem.

 

 

Ile razy tak można? Ale skąd możesz... :E

To można rozpoznawać marki samochodów. Z psem potrafię na przejściu długo stać, a z dzieckiem się nie da? Nie rozśmieszajcie mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Debilizmem jest gloryfikowanie rowera. One mają inne funkcje. Widzisz, nie każdy jeździ do pracy w tym samym mieście. Ja do pracy mam 35 km. W tym 20 kilometrów drogami ekspresowymi i autostradami. Zapraszam Cię na rowerze do mnie. Nadto, na rower nie wezmę garnituru i koszuli.

 

No, ale można być ignorantem. A jakże ;)

 

 

Ja roweru nie gloryfikuje i Tobie na nim jeździć nie każę. Tylko zrozum osoby na nim jeżdżące. Skoro przez miasto może przejechać jakiś zlot samochodowy, motocyklowy to dlaczego ma nie przejechać masa krytyczna czy przebiec maraton. Jeśli ktoś tu jest ignorantem to wybacz, ale nie ja. Nie dla każdego cel w życiu to praca pod krawatem i dojazd do pracy oddalonej XXX kilometrów. Ok, Ty taki model wybrałeś, ale myślę, że dla sporej liczby osób mieszkających w ścisłym mieście rower to dobre rozwiązanie. Jeśli ktoś może być w pracy lekko przypocony czy ma jakiś prysznic to się ogarnie. Poza tym żeby się dobrze spocić na rowerze to trzeba całkiem szybko zapitalać. To nie biegnie. Poza tym wiatr nas mocno chłodzi.

 

 

To prawda. Biorą się z czystej głupoty ;) Widać to na filmie.

 

Polecam wsiąść na rower i popedałować. Na pewno wytworzy się więcej endorfin niż gdybyś stał 5 minut na światłach ;) Poza tym czerpią z tego jakiś rodzaj frajdy więc myślę, że zdanie samochodziarzy, że im się to nie podoba czy nazywanie ich debilami ich raczej mało obchodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pisu pisu dużo tekstu

Masz zupełnie inne podejście do roweru i u Ciebie sprawdzi się najwyżej do lokalnego sklepu skoczyć po mąkę, bo zabrakło. Inni jeżdża po mieście i lubią 10km popedałować w ładną pogodę do pracy. Nie będzie porozumienia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie każę Ci chodzić w bikini na mrozie.

Argument pokroju "nie każę Ci włączać ogrzewania w aucie"

 

5 minut stania nie jest niezwykłe w miejscu gdzie są długie światła dla pieszych i często się włączają.

nie spotkałem nigdy takiego skrzyżowania gdzie to piesi mają przewagę nad autami

 

Gdyż zakorkujesz calutkie miasto.

całe miasto powiadasz? zmieniając jeden cykl na głównym kierunku(?) na skrzyżowaniu ze 110/8 na 55/8 sekund? Czyli mniej aut przejedzie na jednym cyklu, który będzie częstszy więc zyskają piesi i kierowcy z ulic drugorzędnych. No tragedia dla całego miasta...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Około 9 metrów niespiesznym krokiem.

 

 

Nie twierdzę, że 8 sekund to dużo. Twierdzę jednak, że żądanie, aby czas oczekiwania na przejściu był nie dłuższy niż 60 sekund to głupota.

To teraz popatrz jaka ulice musza tam przebiegnac piesi w ciagu tych 8 sekund. Edit: Cztery pasy bez azylu posrodku, sprawdzilem. To jeszcze gorzej niz w przypadku 2x3.

 

Dlaczego? Poruszanie sie po miescie o wlasnych silach powinno byc plynne i miec priorytet wzgledem samochodu. Dlatego, ze jadac autem i tak spokojnie nadrobisz te powiedzmy 120s na swiatlach. Do tego promujac ruch pieszy zmniejsza sie ilosc aut na ulicach co powinno byc na reke kierowcom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Ja roweru nie gloryfikuje i Tobie na nim jeździć nie każę. Tylko zrozum osoby na nim jeżdżące. Skoro przez miasto może przejechać jakiś zlot samochodowy, motocyklowy to dlaczego ma nie przejechać masa krytyczna czy przebiec maraton. Jeśli ktoś tu jest ignorantem to wybacz, ale nie ja. Nie dla każdego cel w życiu to praca pod krawatem i dojazd do pracy oddalonej XXX kilometrów. Ok, Ty taki model wybrałeś, ale myślę, że dla sporej liczby osób mieszkających w ścisłym mieście rower to dobre rozwiązanie. Jeśli ktoś może być w pracy lekko przypocony czy ma jakiś prysznic to się ogarnie. Poza tym żeby się dobrze spocić na rowerze to trzeba całkiem szybko zapitalać. To nie biegnie. Poza tym wiatr nas mocno chłodzi.

Gloryfikujesz.

Nie krytykuję szczególnie MK.

Krytykuję ich postulat i to, że próbują z pieszych i rowerzystów robić jednostki nad wyraz uprzywilejowane.

Nie każę schodzić nikomu z rowerów - nie wiem skąd takie wnioski.

Owszem, budujmy ścieżki rowerowe, ale nie róbmy z rowerzystów świętych krów.

 

Polecam wsiąść na rower i popedałować. Na pewno wytworzy się więcej endorfin niż gdybyś stał 5 minut na światłach ;) Poza tym czerpią z tego jakiś rodzaj frajdy więc myślę, że zdanie samochodziarzy, że im się to nie podoba czy nazywanie ich debilami ich raczej mało obchodzi.

Nie lubię.

 

 

Masz zupełnie inne podejście do roweru i u Ciebie sprawdzi się najwyżej do lokalnego sklepu skoczyć po mąkę, bo zabrakło. Inni jeżdża po mieście i lubią 10km popedałować w ładną pogodę do pracy. Nie będzie porozumienia :)

Będzie porozumienie, jeśli rowerzyści zrozumieją, że nie może być celem dogadzanie tylko im.

Ruch ma być sprawny dla wszystkich, a nie tylko dla rowerzystów, bo są pro, eko, ultra, super rowerzystami.

 

 

Argument pokroju "nie każę Ci włączać ogrzewania w aucie"

Latem nie włączam ogrzewania, bo jest ciepło. Jak jest zimno to ubieram się ciepło, albo włączam ogrzewanie. Pieszy nie może się ciepło ubrać?

 

nie spotkałem nigdy takiego skrzyżowania gdzie to piesi mają przewagę nad autami

Gdy czekasz 3-4-5 cykli na światłach to tą przewagę widzisz.

 

Nie wspominając o tym, że jak w Katowicach (Plac Andrzeja) przepuścisz pieszego to będziesz stał długo, bo zawsze jakiś maruder wejdzie w ostatniej chwili.

 

 

całe miasto powiadasz? zmieniając jeden cykl na głównym kierunku(?) na skrzyżowaniu ze 110/8 na 55/8 sekund? Czyli mniej aut przejedzie na jednym cyklu, który będzie częstszy więc zyskają piesi i kierowcy z ulic drugorzędnych. No tragedia dla całego miasta...

Tak. Mnie aut przejedzie, więcej będzie stało. Miejsce dla aut jest ograniczone, auta będą więcej stały, więc przykorkują się pobliskie skrzyżowania (nie będzie miejsca na wjazd na nie). Ludzie będą mieli zielone światło, a nie będzie miejsca na wjazd. W takich warunkach łatwo nawet o potrącenie pieszego.

 

To teraz popatrz jaka ulice musza tam przebiegnac piesi w ciagu tych 8 sekund. Dwie jezdnie po trzy pasy.

Chętnie zobaczę. Możecie pokazać skrzyżowanie o które chodzi w tym piśmie?

 

 

Dlaczego? Poruszanie sie po miescie o wlasnych silach powinno byc plynne i miec priorytet wzgledem samochodu. Dlatego, ze jadac autem i tak spokojnie nadrobisz te powiedzmy 120s na swiatlach. Do tego promujac ruch pieszy zmniejsza sie ilosc aut na ulicach co powinno byc na reke kierowcom.

Jak będziemy mieli obwodnice miast i nie będzie potrzeby przeciskania się przez nie - zgoda.

 

Każdy ruch powinien być w miarę płynny.

No i nie zapominajmy, że z punktu widzenia budżetowego (wolnorynkowego!!!!!!!!!!!!!!!!!) to kierowcy powinni dyktować warunki, bo to oni płacą więcej podatków. Ha! Szach-mat rowerzyści.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

 

A A jeśli ktoś przebiega to też Cię to wk*ia? (mówimy tylko o zielonym świetle)

 

 

 

B Nie wiem ile masz lat, ale wózka z dzieckiem to Ty chyba nie prowadziłeś nigdy...

--------------

 

A Wsadź kiedyś tyłek w auto i spróbuj przejechać całe miasto - jak skręcając w prawo na "strzałce" wpieprzy ci się pełnym pędem rowerzysta w miejscu, w którym nie ma prawa jechać na rowerze (przejście dla pieszych) to może zrozumiesz zamiast debilnie porównując do pieszego poruszającego się zgodnie z przepisami- tutaj właśnie wychodzi ograniczenie ludzi nie jeżdżących samochodem. Standardowo - rowerzysta może łamać przepisy bo mu się śpieszy. W kostnicy po wpieprzeniu się pod samochód nie będzie może się tak śpieszyło.

B Mam syna ponad 5 lat - woziłem go w wózku, teraz często chodzę z nim na spacery (i jak zwykle człowiek musi mieć oczy w dupie - bo oczywiści po chodniku zapi..ją idioci w rowerach bo im się śpieszy) - więc wiem o czym mówię. W odróżnieniu od kolejnego teoretyka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe, ilu aktywistów z MK ma prawo jazdy i choć raz przejechało większe miasto samochodem w godzinach szczytu? Taka luźna myśl...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A. Wsadzam tyłek i nigdy nie spotkałem takiego idioty o którym piszesz. Widocznie mamy inne doświadczenia.

B. Co ma rowerzysta jadący po chodniku (jak rozumiem łamiącym przepisy) do krzywego chodnika, po którym ciężko się poruszać z wózkiem?

--------------

Pieszy nie może się ciepło ubrać?

nie włączy sobie ogrzewania, a stojąc na światłach marznie się bardziej niż idąc...

 

Gdy czekasz 3-4-5 cykli na światłach to tą przewagę widzisz.

i jest to na 100% spowodowane pieszymi a nie np. priorytetem dla komunikacji miejskiej?

Tak. Mnie aut przejedzie, więcej będzie stało.

Stało będzie o całe 10 sekund dłużej.

Miejsce dla aut jest ograniczone

Skoro wybrałeś taki środek transportu to chyba świadomy jesteś ograniczeń jakie mogą Cię spotkać w mieście?

to kierowcy powinni dyktować warunki,

już dyktują i wystarczy tego :)

------------------

 

Ciekawe, ilu aktywistów z MK ma prawo jazdy i choć raz przejechało większe miasto samochodem w godzinach szczytu? Taka luźna myśl...

A po co pchać się autem w godzinach szczytu do miasta? :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...