Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

miron72

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    1175
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez miron72


  1. No właśnie też nie wiem, o jakich ludziach piszesz. Czasem mam wrażenie, że dyskutujesz z głosami w swojej głowie :E

     

    bardzo mnie twoje wrażenia interesują :lol2:

    Nie bądź impertynentem, bo to żałosne i wcale przez to nie robisz się mądrzejszy -powoływano się na dane z Chin wielokrotnie jako WZÓR do naśladowania jak to się pięknie panuje nad epidemią. Choćby tutaj, czy w telewizji(nie tylko POPIS i nie tylko u nas, że uprzedzę kolejny typowy atak), w internecie ogólnie. W komentarzach i opiniach wyśmiewano krytykę tych danych jako teorie spiskowe, bzdury i inne takie. Powoływali się na nie specjaliści -lekarze i statystycy, politycy(co oczywiste skoro im pasowały akurat), socjolodzy. Marzyciele na forach. Ludzie, którzy twierdząc, że inni są wystraszeni sami ze strachu łykali pięknie optymistyczne bajeczki chińskie. Bo dawały nadzieję i uspokajały.

    Więc napiszę tak -nie wiesz to się nie wstydź. Tylko zdobądź wiedzę albo skorzystaj z okazji i się nie odzywaj :E

    Mam ci może spis nazwisk dać z tych niezliczonych wypowiedzi i masę linków wyszukać czy postów, bo pamięć cię zawodzi albo wiedza omija?

     

    Chiny to tylko jaskrawy przykład na manipulację danymi dotyczącymi pandemii, danymi obrabianymi potem, żeby pokazać co jest czy co będzie "bezsprzecznie". Wskazywanie kto robi dobrze, radzi sobie a kto nie. Wytyczne i wskazywanie "dobrej metody", poradzenie sobie opierane na analizie steku bzdur. Mniejszego lub większego. W zależności od lokalnych możliwości diagnostycznych i potrzeb bieżących.


  2. Ale jest to mało prawdopodobne, że oni wszyscy się mylą,

     

    Śmiałem się od początku z danych z Chin. NA LOGIKĘ -potem same Chiny zaczęły się przyznawać do kłamstw, a co dalej wychodzi to już banał. No to jak to możliwe? Wielkie państwo kontra moja logika? I tyle osób broniło tych danych, specjalistów -gdzie ci durnie są teraz po starciu z moją skromną logiką? W dupie, bo bronili z góry przegranej sprawy, prawdomówności reżimu :lol2:

     

    a rację ma ktoś, kto na logikę uważa, że maseczka chroni z definicji, bo smarki nie poleciały

     

    Ja uważam, że niektórym co mówią twarzą w twarz plując na kogoś i kaszlą z rękami w kieszeni powinni te maseczki takerem przypier...ć do ryja. Skoro z domu nie wynieśli podstaw kultury to...

    Co znowu "z definicji"? Co to a kolejne dopiski -ogranicza emisję wirusa. BEZ SPRZE CZNIE. Poprzez zmniejszenie "na rynku" ilości wydzielin go zawierających. WHO twierdzi inaczej? To kij z nimi. Już i tak się smród ciągnie za tymi urzędasami.

     

     

    . Wcześniej odważnie rzucałeś liczbami typu 99.9% zatrzymanej dawki. Skąd te dane? Z logiki i wyobraźni?

     

    Z twojej wyobraźni, bo nie zauważyłem, żebym coś takiego pisał. Coś się koledze pokiełbasiło albo projekcja zrobiła. Taka to "merytoryka" :lol2:

     

    Tutaj wracamy do wspomnianej wcześniej wiedzy. Ty twierdzisz, że prostej. Ja, że nie doceniasz tematu.

     

    Owszem. Do faktu zmniejszonej emisji wydzielin przez ograniczenie przepustowości otworów generujących te wydzieliny nie potrzebuję jakiejś sensacyjnej wiedzy i WHO. Ani nawet internetu. Nie zamierzam brać pod uwagę wyjątków typu "astmatyk pracował dwie doby w kopalni pośród zarażonych no i nie ściągał maseczki więc oprócz covida dostał grzybicy"

    Temat złożony z tego to robią gawędy sieciowe. Każdy stara się coś dodać, każdy przebić poprzedników. Wątki o prostych sprawach ciągną się latami, bo wciąż się szuka wyjątków do sytuacji i sposobów ich opanowania. I z byle gówna robi się dramat zwłaszcza jak zbyt wielu teoretyków wlezie ze swoimi oderwanymi od życia przemyśleniami.

     

    A pierdoły, że "maseczka może przynieść więcej szkody niż pożytku" mnie nie dotyczą -nie mam problemu z higieną, nie mam żalu wyrzucając np. maseczkę po dwóch godzinach o ile było ryzyko, że byłem na paradzie zombi. Nie mam też problemu z jej zdejmowaniem.

     

    Ta dyskusja to jak o myciu ronczek -za często skórka się psesusy i skórka popenka = więcej mikrobów w niej zalęgnie, za rzadko to bendom ronczki brudne i grzyby palce wykroncajom. WHO przestrzega i przed tym i przed tym. :E Czyli co? Jak ktoś nie lubi -nie myje. Jak ktoś rozumie i lubi myje. A resztę życie zweryfikuje, bo nie wszystko da się w definicji zamknąć.

     

    A infosów sorry, że o szalikach nie ma czy maseczkach ze skarpet. Bo za dużo rodzajów samoróbek, za dużo pomysłów i za dużo problemów jak się okaże, że komuś coś się dziwnego zdarzyło czy przywidziało. Co ty oczekujesz? Że zaczną info dawać o skuteczności np. szalika kibica drużyny X?

    Nie raz mówiono, że osłonić czymś japę, by nie wykaszleć dalej, nie popryskać zawiesiną śliny kogoś/czegoś, by kichnąć w maskę, a maskę WYRZUCIĆ potem. Ja pierniczę, że mnie naszło wolny czas na takie komunały poświęcić :kwasny:

     

    Pluć w to też raczej nikt nie będzie, bo raczej nikt nie będzie potem chodził w oplutej maseczce. :P

     

    Pluć to uproszczenie, chodzi o kaszel, odkrztuszanie, faflunienie.

    Ściągasz maskę do kichania? No w sumie to powinni zalecać chirurgom nawet przy operacjach :lol2:

     

    I LUDZIE -omawiać można temat PRAWIDŁOWO NOSZONEJ OSŁONY UST/NOSA, a nie robić regułę z baranów co noszą maseczkę na jajach dla ciepła i "no właśnie maseczka nic nie daje". Woda i mydło są powszechniejsze ale nie można ich wyśmiewać dlatego, że część ludzi nie umie porządnie tyłka umyć i ma śmierdzące, brudne nogi.

    Nie chce się nosić maseczki? Nie noś człowieku ale nie zmyślajmy jakiś dyrdymałów, że z maseczką więcej rozniesiemy niż bez niej i nie walmy sobie orderów "nie noszę, bo nie jestem tchórzem, a chcą nas nastraszyć".


  3. U... a od wątków politycznych/poszlakowych/spiskowych to ja trzymam się daleko, bo powodują sto razy większą gównoburzę od dyskusji o wirusie.

     

    W tej pandemii jest za dużo polityki i w tym jest wiele problemów. Masz rację, prawdy SIĘ NIE DOWIEMY i tu mała dygresja -cała mas ludzi w wątku uznaje, że ją zna, wylicza i definiuje.

     

    Logika jest ok, ale potrafi zwieść na manowce, gdy brakuje wiedzy, bo wyciąga się wtedy błędne wnioski.

     

    Nie zawsze potrzeba dużej wiedzy, by logika stosować. Tutaj -raczej nie. Prosty temat kichania i plucia ze szmatą na japie. Plus czas w maseczce w kontekście higieny. Banalne. Logika to moje wybory i ewentualnie żal do siebie. Ufanie w wybory innych to całkiem coś innego i może prowadzić do prawdziwych manowców... albo do mądrości. Co kto woli/trafi. Zazwyczaj ludzie wybierają kierując się zyskiem czy wygodą.

     

    Na logikę założyłbym, że 80% ludzi będzie źle używać maseczek. Mam pewne podejrzenia, że założenie jest całkiem trafne.

    .

     

    Ale tylko podejrzenie. Ale jeżeli ktoś jest chory i ma maskę to nie opluje np. dziecka w wózku, czy nie kichnie mijającemu go rowerzyście "we wdech" kropelkami. Bo mu braknie zasięgu i w sumie w d..e mam jak on ją zdejmie potem. Zobacz jak się ludzie zachowują -telefon oburącz i klepanie, a że się kicha przy tym i powiew niesie drobiny na kilka metrów nawet? Kogo to... Niektórzy to maja wywalone całkiem na plucie i kichanie, czy zasłanianie ust przy kaszlu. Podchodzą i mówią z 30 cm plując w twarz.

    Ludziom rozsądnym nie są potrzebne niektóre nakazy/zakazy ale oczywiście ciężko wskazać komu. Dlatego się je uogólnia.

     

    Maseczki są upierdliwe jak cholera. Jednak ograniczają emisję nośników wirusa jak wydzieliny organizmu i zmniejszają zasięg wyziewów bardziej lotnych. W noszeniu ich trzeba zachować higienę.

    A to, że np. politycy noszą na brodzie, czy lekarze olewają... Cóż, pycha kroczy przed upadkiem. Wypada jakąś ostrożność zachować, dopóki sytuacja się nie wyjaśni, bo wirus jest wciąż odkrywany w sensie taktycznym. Ludzie na szczycie lekceważą zasady, które w sumie są jeszcze nie ustalone. Kij im w żyć.


  4. W niektórych sklepach nie ma rękawiczek, tylko stoi butelka płynu i każdy ma tym umyć ręce.

     

    Widziałem na demotach chyba jak jakiś staruszek odpalił gaśnice i próbował rece nią dezynfekować. Może i zabawne ale jeszcze nie wiem jak moja starość bedzie wyglądać to sie zbytnio nie ryzałem ;)


  5. Ja bardziej ufam tym od WHO i ECDC niż Szumowskiemu, który sam leje na własne zalecenia.

     

    No a widzisz -branie w łape od Chińczyków przez WHO jest w zasadzie...hmmm... może nie udowodnione ale mocne poszlakowo. No i teraz mamy otwartą drog do gdybania, czy WHo nie szkodzi nam w interesie Chin, którym pasuje sparaliżowana reszta świata w kontekście ich zaplecza niewolników do roboty ;)

    To żarcik. WHO zresztą bankowo nie jest jednolite i ma wewnetrzne tarcia i różnice.

     

    Informacje są sprzeczne jak piszesz i to fakt.

    Niemniej ja staram sie kierować logiką i doświadczeniem. Wnioski mam takie, że nikt nikogo przez maseczke nie obkicha jak bez ani nie opluje łatwo jak bez niej. Ani np. klamki w moim aucie, bo sie paniusia w szybie przeglądając usmarkała ;) . A na to, że ludzie bedą uważać to już daaaawno przestałem liczyć. Każdy patrzy na swoje poza naprawde ale to naprawde nielicznymi.

     

    Co ciekawe -skoro ktoś ma objawy i maseczka ma pomagać to dlaczego ma nie pomagać jeżeli ktoś przechodzi bez nich? Odkaszlnie i co? Nie ma objawów nie ma zarażania? Taki jest przekaz WHO?

    Czy może wychodzą naprzeciw oczekiwaniom rozbijając na atomy zagadnienie i rozpływają sie nad wyjątkami co obecnie tak chetnie sie czyni?

     

    Owszem, przy dużym zageszczeniu ludzi, gdzie jest silna emisja wirusa na maseczce odłoży sie chyba(bo sie nie znam) kondensat. I wówczas jej nieumiejetne zdjecie oczywiście pogorszy sytuacje... i tak już złą, bo w takiej sytuacji to bedzie i tak "po ptokach"(tzn. jeżeli na maseczce mamy aż tyle wirusa mówiąc ogólnie, to już i tak go zassaliśmy). To samo z oplutą maseczką(trudniej mieć oplutą jak plujący też ma maseczk). Ale do diabła -jakim trzeba być kretynem, żeby nie pojąć sposobu zdejmowania maseczki.

    Przekaz rządowy jest na poziomie "przedsiebiorcy nagminnie wpisywali w danych Jan Kowalski, bo tak jest we wzorze". Serio? Maseczki sie nie nauczymy zdejmować, a własne nazwisko nas przerasta?

     

    Logika i wyobraźnia, nie trzeba sie wiele zastanawiać.

    A Szumowski... No cóż -jak widz homosia to nie zamierzam sie wypinać. Jak ktoś skacze pod pociąg nie ustawiam sie w kolejce. Jak jest bucem to bucem umrze.

     

    Dla ścisłości -nie ufam ani lekarzowi wystepującemu w roli zaklinacza z ramienia mediów rządowych, ani organizacji o światowym zasiegu, której kieszenie znajdują sie na wielu różnych poziomach rządowych, biznesowych i politycznych.


  6. A czemu chirurdzy i epidemiolodzy twierdzą inaczej?

     

    Tak jest w istocie? Bo ja raczej spotykam opinie, że właśnie przed smarkaniem i pluciem ma to bronić. Właśnie po to ma chirurg maseczke, która ma zapobiegać "pluciu w pacjenta". I mówisz, że właśnie tacy chirurdzy uważają, że to bezsens? :hmm:

    Epidemiolodzy? Przecież nikt zdrowy na umyśle nie mówi, że to ma być ostry środek przeciwbiologiczny z wrotami co puszczają tylko powietrze zdrojowe. Litości.

     

    A może by zakryła usta łokciem i poleciałoby mniej niż przez pierwszą lepsza szmatkę.

     

    Może. No chyba, że coś na pejsie akurat klepie w smartfonie i ma ronie zajete. A może znieśmy limit jazdy pod wpływem. Może ludzie sami nie bedą po pijaku wsiadać. Pewnie brak zakazu nie wpłynie na ilość nachlanych kierowców. Liczysz na ludzką staranność czy na co? Na kulture? Na wyobraźnie?

     

    Ja usta zakryję samodzielnie w trosce o innych i nie będę kichał ostentacyjnie na innych pieszych, a przed cudzym smarkiem moja maseczka i tak mnie nie chroni, bo to filtr jednokierunkowy jest. Plus nie chroni moich oczu przed cudzymi kropelkami.

     

    No pewnie, że przed cudzym cie nie uchroni twoja jak ktoś ją opluje albo osmarka. Ale wiesz -może mu łatwo nie być jak bedzie w masce :lol2:

    Ogólnie mam wrażenie, że przeczysz logice byle wyszło na twoje.

    To takie gdybanie jak to co wyżej pisałem -"grzybica i choroby z maseczek". Jak ktoś tyłka dobrze nie wyciera, żółte zacieki pod pachami lubi to i w maseczce bedzie łaził aż on sama zacznie biegać. Ale spoko -jak wyjątki sie z regułami miejscami zamieniają to sie robi i ciekawie i... absurdalnie.

     

    Bez jaj -maseczka ma zapobiegać pluciu w koło. I smarkaniu. Na wszystko i wszystkich. Maseczki trzeba zmieniać, trzeba prać. To już każdy dorosły powinien ogarniać na zasadzie higieny. O czym tu debatować?


  7. Wszędzie bada się bardzo mało, tylko osoby objawowe i podejrzane + VIP, stąd tak małe wyniki oficjalne.

     

    Tak, zgoda. Ale wyniki dodatkowo i nade wszytko niestety nakładają sie(nie moge nabijać e z ogonkiem, coś sie pokiełbasiło. Inne polskie znaki na luzie) na interesy rządowe/biznesowe/lobbystyczne/dupochrony itp. itd. Nawet jakby znali wyniki pełne to ich podawanie jest uzależnione od potrzeb. Te wyniki to obecnie, podobnie jak informacje, normalnie towar

    A to co w sieci można wyczytać, na co sie wiele osób powołuje to kolejne mity i szity. Bo jakim cudem obrażona lekarka z X co niby robiła po 12 godzin dziennie może mieć pełny obraz z całego kraju(a było w sieci takich wyrzutów troche). Albo jakiś wieszcz z tytułem nadanym przez uczelnie jeszcze w budowie ma wiecej danych niż miałby rząd, gdyby rzucił do ich zbierania 10x wiecej niż rzuca obecnie. Czy "uznany bloger co wie co mówi".

    I takie plus inne pozwalające błysnąć kontratakiem "gównofakty" i "gównodane" rzuca sie do równań mających udowadniać jakieś tam tezy. Bezspornie :E

    Dodać tu można dla zasady jeszcze niusy "nie mamy co to napiszemy co chcemy powołując sie na bliżej nie określone źródło przyrządowe" :lol2:

     

    Ludzie tu analizują postepowania rządów w oparciu o dane od tych rządów. To coś jak oceniać laske po tym co sama o sobie mówi/pisze. "mówi, że jest wierna i nie leci na kase i sześciopak" :lol2: Powodzenia :lol2:


  8. Z tego co czytam niektórzy te maseczki lubią nosić aż im na nich rzeżucha wyrośnie :lol2:

    Serio tak długo jedną nosicie, bo po zakupie kart po 5k na jedną tylko was stać, że grzybica na niej kwitnie? Majty też tak nosicie, że muszą zakwitnąć? :hmm::lol2:

     

    I to autorytatywne obrabianie statystyk, które każdy kraj kreci i podaje jak mu pasuje ku uciesze gawiedzi. Co z wami ludzie? PIS zły i kłamliwy we wszystkim, a szczery i życzliwy w podawaniu statystyk wpływających bezpośrednio na postrzeganie, ocenianie i popieranie jego działań? Ale beka hehe. Szwecja, Wegry... Normalnie wszedzie mają pełne dane, szczerze je i dokładnie podają -tylko na nich życie opierać. Niemcy też, wzór szczerości co mówi jak jest, bo poparcie u nich dla rządu z automatu idzie hehehe. USA... o rany -Rosja, zielone ludziki co "kupiły odzież w byle sklepie z militariami" biją brawo :lol2:

    Z Chinami już idzie to co każdy myślący człowiek wiedział od dawna -że łgali od początku. Reżimów słuchać -to trzeba być fantastą bez wyobraźni :lol2: :lol2: Albo szukać pocieszenia grzebiąc w gównie :E

    Stąd do wieszania portretów Kim Dzonga i dzwonieniu do wróża Macieja(Jacka? nie jestem pewien) jest raptem kilka kroków, bo naiwność musi mieć coś w korycie :lol2:

     

    Jest spoko -chleba dali, igrzyska też zaraz bedą :lol2::thumbup:

    Palec do góry kto wierzy, że statystyki podawane u nas są pełne i podawane bez zniekształcania? Dalej głosowanie o to samo tylko dotyczące innych państw -zgłaszać kto wierzy w ich bezsprzeczną kompetencje i szczerość. I kolejne -kto wierzy, że tylko u nas rząd kłamie, o ile mu nie wierzy(a po lizaniu danych rządowych oceniając to tutaj wiele takich osób chyba nie ma)?


  9. A dostajecie od takich prawników oferty -kasa, spadki i darowizny, mogę garściami czerpać szmal :E :

     

    e6112ef1e9e7c932gen.jpg 88a7a3ca98819cf7gen.jpg

     

    afa28f7bb7d10587gen.jpg 264a831f29cd7757gen.jpg

     

    94cac48ccaf7943agen.png

     

    ?

     

    Normalnie podróbki Dr. Albana :lol2: :lol2:

     

    Również od żołnierki z "Błękitnego Anioła"(ten anioł to psuje, laguna by była lepsza hyhy):

     

    2466e1aac4080a56gen.jpg

    ff105ee97333231agen.jpg

     

     

    Rzecz jasna do wyboru do koloru akcji typu:

     

    "Czesc!

     

    Jestem hakerem, który ma dostep do Twojego system operacyjnego.

    Mam tez pelen dostep do Twojego konta.

     

    Obserwuje Cie juz od paru miesiecy.

    Fakty sa takie, ze zainfekowalem Cie oprogramowaniem przez strone dla

    doroslych.

     

    Jesli nie wiesz, jak to dziala, to juz wyjasniam.

    Wirus Trojan daje mi pelen dostep I kontrole nad Twoim komputerem, czy

    innym urzadzeniem.

    To oznacza, ze widze wszystko na Twoim ekranie, wlaczam kamere i mikrofon,

    ale ty o tym nie wiesz.

    ...."

     

    Czasem piszą, że byłem bardzo niegrzeczny i to mną wstrząsa -skąd wiedzieli? :o:lol2: :lol2: :lol2:

    Gdzie takie cuda? Interia Spameria. Trzymam od lat z sentymentu i czasem jest naprawdę niezła beka.

    Ale UWAGA! Jeden szmaciarz podał mi hasło cyfrowe, którego używałem wieki temu. Wciąż na jednym z forów zresztą więc tam zmieniłem.

     

     

     

    A i tak byłby słaby, bo np. moja kamera w PC więcej niż moje popiersie nie nagra :E

     

     

    Lepiej sprawdź, bo może jest dłuższy niż myślisz i koniec widać pod brodą :E


  10. @miron72

    Mimo wszystko młody organizm ma wyższe szanse z tą chorobą, oczywiście o ile nie ma żadnych innych poważnych chorób. Zapuszczony 25-latek może mieć wiek biologiczny 35-latka, ale to nadal nie 65-latek (pisząc w wielkim uproszczeniu ;)). Cudów nie ma, organizm z wiekiem się "zużywa", nawet pomimo zdrowej diety i świetnej kondycji. Mimo wsyztsko, nawet w najwyższych grupach wiekowych śmiertelność sięga -nastu procent, więc nie ma tragedii.

     

    Te procenty dla mnie nic nie mówią szczerze -z dużym przymrużeniem oka traktuję przekaz rządowy(nie tylko nasz) i medialny(z sieci też -bo skąd dane mają? Kto ma możliwości zbierania i weryfikowania ich w skali choćby kraju? No właśnie... ), że nie wspomnę o lokalnych wypocinach statystyków-gdybaczy ale ok, zasadniczo masz rację. Tu nie ma dyskusji.

    Mnie chodzi o to, że oczywistym jest chorowanie również ludzi młodych i ich zgony. Tu nie ma co pytać, szukać. W większości wypadków młodość bezsprzecznie górą -nawet ten sam poziom zdrowia(upraszczam). Wtedy starszy ma "mniej rezerw" itp. A jak obaj mają takie same schorzenia -młody prędzej się obroni. Jendak biorąc choćby nadmierną otyłość, również w Polsce, takich zdrowych ludzi młodych aż tylu to nie ma niestety jak sądzimy.


  11. Racja Áltair. Dlatego uważam, że nie można uogólniać. Wiele osób to robi i jeszcze płodzi jakieś bzdurne statystyki i teoryjki w oparciu o niewiedzę. Każdemu zresztą wedle potrzeb :lol2:

     

    Przynajmniej wiadomo, czy rząd nie ukrywa tysięcy ciał po lasach :D

     

    Dzików i pumy tez ludzie nie widują w lasach, a wiadomo, że gdzieś tam są :lol2:


  12. "dzięki czemu będzie zdecydowanie mniej grindu."

    Jak odejmą 10-15% procent to ciężko będzie to "zdecydowanie mniej" odczuć :lol2:

    Ja tam lubię Origins i Odyssey. Nie kończę z założenia, używam do szwendania się po mapie, zwiedzania i powolnego popychania nudnych fabuł. Używam po swojemu tych gier, syn starszy ogrywa mocniej na ps4 Origins, a wcześniej Black Flag. Trzeba przyznać, że mimo braku polotu same gry dają dużo wagowo. Coś jak makaron -lubisz, żresz, powoli się zapychasz. Nie możesz już patrzyć, a tu jeszcze pełno zostało. Za jakiś czas wracasz do niego, ale myśl o tym, że miałbyś zeżreć cały... nie no, nie nie nie :lol2:

    Ja tam nie mam nic do Ubi -robią co robią. Nie pasuje - nie kupuję. Np. FC nie tykam od jakiegoś czasu.

    Gorzej niż monotonny Breakpoint zniosłem Dywizję 2 szczerze mówiąc. Jest wku...ca.

     

    Pewnie zrobią jakieś wybory jak w Breakpoint po ostatnim patchu dużym.

    "Bronie realistyczne, siekiera co za chałupą leżała" vs. "legendarny młot Thora z odczepami lvl. 34" :E


  13. Sporo młodych w skali światowej też na to umiera. Nawet w tym temacie były podawane przykłady, że rozkładały się osoby 20-40 lat, zupełnie zdrowe. Chyba że to fake newsy usłyszane od cioci wujka ze strony taty.

     

    Nie trzeba nigdzie zaglądać, by to zrozumieć. Wystarczy przecież logika -stereotypowe myślenie to młody = zdrowy i odporny, a stary = wątły i byle co go zabije.

    Mój chrzestny ma 65 lat, jest jak koń zdrowy. Wyniki ma super. A bada się szczegółowo, bo ostro daje na rowerach. Naprawdę ostro. I aż przesadnie analizuje organizm.

    Z rowerem biec na 4 piętro(i jeszcze cholera prostych sporo, stare kamienice w centrum) -zero problemu. Ciężko skurczybyka dogonić

    Choroby? "A jakiś katar miałem, cholera. Pięć dni kichania. Normalnie myślałem, że nie dojadę"(traska coś koło 60km hehe)

    A mam kolegów i znam dzieci kolegów -młode wraki normalnie. 100 metrów truchtem i padają na ryj. Zapasieni, bladzi i oczy przekrwione od monitorów/ekranów. Co chwila jakieś choroby ich łapią.

    Wiele młodych osób zakłada, że wiek = wypas i stal, normalnie mruga się oczami i samo się.

    A potem wyłazi -genetycznie słaba wątroba, zapuszczony organizm, wada serca, płuca liche, krążenie słabe. Wiele osób nie wie, że coś ma nie tak w organizmie. Do tego fast food przed kompem i wieczne zwolnienie z WF-u, bo się 16 letnia dzidzia poci, a to jest fuj(poza tyłkiem od wersalki, to już cacy). Kac w złym momencie też nie pomoże w walce z ewentualną chorobą czy doły po prochach.

    Jak ma posiedzieć do 2ej w nocy to "musi" dwa energostyfotyki żłopnąć, bo inaczej "nie wyrabiam stary".

    Niestety dbanie o siebie i codzienna walka z pokusami też nie gwarantują odporności -genów się nie przeskoczy(a przynajmniej nie bez udziału chińskich druciarzy-mechaników :lol2: ), można co najwyżej ograniczać ryzyko.

    Do tego dochodzi psychika -sposób reakcji na stres związany z chorobą. Ma on znaczenie, panika i nerwowe reakcje wypalają energię. Każdy jest inny.

    Zdrowi... może i zdrowi umierali po zarażeniu. Może mieli słabe organizmy idące rozpędem dopóki nie potknęły się o coś poważniejszego. Może jakaś kombinacja czynników osobowych?

    Ale musimy pamiętać, że o ile osoby starsze mają już siłą rzeczy nieco "zużyte" organizmy o tyle nie można zakładać, że młodzi to same okazy zdrowia i odporności.

     

     

    Wyjrzałem oknem z biura właśnie -nauka jazdy jechała. Obaj w przyłbicach i maseczkach. Jakie czasy tacy rycerze :lol2:


  14. Teoretycznie jest możliwe zarażenie z 10 metrów na otwartym terenie. Kichnięcie(rzecz jasna wolnych ludzi, nie umaszczonych hehe), pechowy powiew powietrza. Owszem, jest cholernie mało prawdopodobne(jak zderzenie dwóch okrętów podwodnych lub samolotów w powietrzu ;) ) i na tym nie da się opierać zachowań stada, bo byśmy pier...ca dostali od paranoi. Jednak jest możliwe.

     

    Wszystko to zawiera się w zasadzie nie sikania pod wiatr :lol2:


  15. Ta historia jest tak szokująca, że aż nie do uwierzenia.

     

    To znaczy jaka historia? Co jest podstawą do stwierdzenia oszustwa?

    Bo ja czytam, że był sprzedany procesor, wystawiony komentarz... Okazał się co? Popsuty? Kradziony? Inny?

    Jakoś sobie nie wyobrażam sytuacji, poza trafieniem na urodziny komendanta na komendzie, żeby ktoś przyjął zgłoszenie

    "kupiłem procesor, wystawiłem pozytyw, po kilku miesiącach padł. Oszustwo! Oszustwo! Nie, nie kontaktowałem się, nie założyłem sporu, nie mam maili, smsów i z bilingów nie wyniknie, że wydzwaniałem. Mam tylko ten procesor. O -tu się zepsuł, pod tą srebrną pokrywką".

     

    O co tu dokładniej chodzi?


  16. Teraz mówi się już o ponad 30 szczepach tego wirusa więc życzę mu powodzenia w wynalezieniu szczepionki na tym poziomie skuteczności. Grypę znamy już dość długo,a skuteczność podczas sezonu rzadko dobija do 50%...

     

    Nie ważne co wynajdzie, ważne jak to zostanie zaprezentowane i sprzedane. We wciskaniu się z produktem nie jest ostatecznie taki leszcz...

     

    ciekawe, gdyby osobom, które nieśmiało tu i ówdzie przebąkują, że ta nadumieralność starszych to niewielka strata, itp, bo i tak by wkrótce umarli, zaproponować, żeby sobie odjęli z życia 10 lat

     

    Już nie raz tu pisałem, powtórzę -najłatwiej wydawać cudze: czas, pieniądze, życie.


  17. Siedzę w domu więc jestem bezpieczny no i aktualizacje pobieram na bieżąco ;)

     

    el0HX4Z.jpg

     

     

    Nie wiem czy dobrze pamiętam ale chyba Panda Software wysypała się posiadaniem zaktualizowanej bazy na wirusy, które... jeszcze nie weszły

    Może czas odszukać tych ludzi i niech działają :lol2:


  18. Na jaką łatwiznę, Londyn w IX wieku to jednak nie Londyn z XXI w.

     

    Biorąc pod uwagę ostatnie dwa miesiące to może w IX wieku był większy ruch :lol2

    Swoją drogą ciekawe czy się wpakują na minę "hełmy z rogami".

    Wikingowie. I tak i nie jak dla mnie. Zapewne zechcą coś "pożyczyć" z Trzynastego Wojownika, tak przynajmniej uważa, że widzieli i zapożyczą jakieś pomysły.


  19. Nie da się bo nie znasz faktycznych danych na temat chorych,

     

    Proste i oczywiste :thumbup: Gdybanie w oparciu o gdybanie, o pobożne życzenia, kłamstwa rządowe/instytucjonalne/personalne, manipulacje i o jeszcze więcej gdybania. Wszystkie te wykresy i statystyki mają jedną wspólną cechę -dają jakieś tam zajęcie i podstawy... do gdybania


  20. Co do logiki rządu...

    Mają gospodarze stado, wypasają je i z niego żyją.

    Niby je karmią ale przecież karmi samo siebie, bo tworzy dochód z którego części ma "opierunek" i "abonament" za trawę. Bywa lepiej, bywa gorzej ale w sumie dość stabilnie. Bydło traktowane nożem spokojnie i rytmicznie przywykło i jakoś się to kula.

    Ale sielanka się zachwiała, bo pojawiły się wilki i zaczynają podgryzać biznes. Taki czynnik niepotrzebny cholera, do tego w złym momencie.

    Nie ma problemu, zganiają gospodarze stado do zagrody. Wilki w końcu pójdą precz. Zawsze tak było.

    Mija czas, wilków przybywa jednak. Przeskakują ogrodzenie, zabijają, kłębią się w pobliżu budząc strach. Wywołują panikę, stado się tratuje, kąsa między sobą. Nie chce jeść, choruje. Traci na wartości. Coraz częściej mimo strachu zaczyna samowolnie wyrywać się na popas.

    Wierzyciele gospodarzy się niepokoją, gospodarze odwołują inwestycje, liczą kasę. Nie jest dobrze i zanosi się, że będzie gorzej. A stado zaczyna dziczeć, bo nie przywykło do takich warunków. Zamiast wypasu na halach w słońcu zbite w ciasnej zagrodzie pod wiatami.

    Ba, zaczyna kopać gospodarzy, popychać. Tak dalej być nie może.

    Więc gospodarze gonią stado na wypas. Cóż, wilki swoje zeżrą. Może i lepiej, bo pewnie słabsze sztuki. Całego chyba nie zeżrą do cholery, chociaż kto to wie? Może stado się nauczy z nimi walczyć samo? Kopać i ganiać wilki? Kto to wie...

    Straty w stadzie są normalne i akceptowalne, całkowicie do przyjęcia. Miłe jest ono sercu ale to przecież tylko bydło. To nie rodzina przecież, bez żartów. Część stada musi gardła dać, by reszta mogła żyć.

    Gospodarze to inny sort, tutaj nie można iść na półśrodki. Tylko pełna opcja wchodzi w grę. Po to się zostaje gospodarzem, żeby bydło mieć dla swoich potrzeb. To nie kolonie wczasowe dla bydła, mimo, że i stado miewa lepsze chwile. Bydło ma zapi...ć na gospodarzy. To kurde logiczne, chociaż oczywiście bydło widziałoby to inaczej ale co ono tam wie... Przecież to tylko bydło. Bez gospodarzy pewnie by nawet trawy nie umiało skubać. A gospodarze na wilki, gdyby do nich się zabierały to już sprzęt mają. Swoją drogą na zdziczałe bydło też powinno wystarczyć, bo przecież całe na raz nie skoczy tratować rękę, która go karmi... poniekąd nim samym.

     

    Tak ja to widzę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...