Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

miron72

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    1175
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez miron72


  1. Brawa dla tajnych agentów za rozpracowanie tego "groźnego gangu" fryzjerów. Teraz na pewno cała Bawaria czuje się bezpieczniej. To co się teraz odpier.... niemal w całej Europie to jest jakiś Bareja i Monty Python w jednym. :lol2: :lol2: :lol2:

     

    Powinni wydać jeszcze okólniki dla ludzi, żeby nie chodzili w rejony, gdzie mogą znajdować bandy obcinaczy włosów -tak jak dla kobiet zaczepianych i atakowanych przez inżynierów i lekarzy ze wzbogacenia :lol2:

    Masz rację, farsa i błazenada.

     

    Europejczyk -nieogolony, długie włosy, śmierdzi spirytusem, siedzący w dawno nieremontowanym domu, którego garaż kryje brudne auto z resztką benzyny i na oponach zimowych = człowiek godny zaufania, pupilek systemu :lol2:


  2. Tak na marginesie to gdyby ktoś w tym WHO miał odrobinę przyzwoitości to już dawno podał by się do dymisji. Obecnie wszystkie wydawane przez nich komunikaty będą traktowane przez większość co najmniej z przymrużeniem oka.

     

    Przyzwoitości? Na szczeblu urzędniczym w instytucji o zasięgu globalnym? Przyzwoici to w terenie zapierdzielają w WHO ;)

    WHO to przecież też ludzie. Ludzie mają kieszenie -do napełnienia, konta -do zapełnienia, układy do wyrobienia i utrzymania, stanowiska -do wklejenia w tyłki. Rodziny, oczekiwania, marzenia i pychę. I świadomość, że czas biegnie. I jak jest dobra propozycja to się uginają. Na każdego jest cena, a jak nie cena to sposób. Jeżeli w grę wchodzi odpowiednio duża stawka(kasa, wpływy, władza, fanatyzm) to raczej nie ma miękkiej gry i sentymentów. Zwłaszcza, że wielu z nich nawet jeżeli było praktykami to obecnie zajmuje się obrotem liczb i cyfr co daje dodatkowy dystans.

     

    W gruncie rzeczy informacje obecnie przypominają chińskie towary ze sklepów za 4 zety. Jak się coś rzetelnego trafi to raczej przypadkiem, przez niedopatrzenie twórców i przez krótki moment będzie dostępne :lol2: :lol2:

     

     

    Maseczki, policja...

    U nas jest jak w Norwegii czy Holandii. Przyjazna policja uśmiecha się do trzech osób palących fajki na ławeczce i jedzie dalej. Sam widziałem, sporo razy. Mam dobry widok z biura.

    "Miętusy" i "winniczki" też są ale mniej i nie są tak wylewni. Ich też mija policja z rzadko kiedy dodaną połajanką. Ale oni mają chorobę -alkoholizm ;)

    Z sąsiednich biur, bo odżyły, ludzie na faję wychodzą bez masek i robią pogaduchy. A są i z sąsiednich miast(czy siół) osoby wśród nich.

    Moja pracownica(ja nie palę) zawsze sama z boku popala. Tak przyjęła i mnie to cieszy. Pogada z kimś z daleka(lubią ją ludzie słusznie) ale dystans trzyma.

    Kichanie po zdjęciu maski -ja nie widziałem ale znajomi i żona tak. Większość osób zapowiada, że jak się zrobi gorąco to wali maski, a ladies narzekają, że im się twarze źle opalą więc...


  3. Zrobiłem mały żarcik zainspirowany ludzkimi zachowaniami. U siebie w firmie mam biurko dla interesantów, które obecnie jest "zasiekami". Wchodzisz i żeby je minąć musisz się pchać już bez pardonu więc siadasz. Ludzie nachylali się do mnie i do pracownicy przez ramię pokazując nam uprzejmie to właśnie im na głos czytamy itp. Często ludzie kompletnie mi nieznani. Taka specyfika.

     

    Na biurku umieściłem ostatnio dużą kartkę z wielkim napisem -"proszę nie zdejmować maseczek do mówienia".

    Od dwóch dni mam bekę.

    Dzisiaj to mi stały klient, świetny facet zresztą, aż piwo poleciał i przyniósł z samochodu. Bo się obaj uśmialiśmy.

     

    Wlazł w maseczce, siadł. Przeczytał po czym... odchylił maskę i spytał czy ludzie się stosują i że chyba przesadzam, bo nikt taki głupi nie jest.

    Patrzę na niego z uśmiechem, on na mnie spokojnie, bo nie załapał i nagle czerwieniej. Doszło hyhy. Chyba gołębie się w mieście zerwały jak ryknęliśmy. Facet serio nie skumał odruchu, nie robił kabaretu. Popłakał się ze śmiechu "na starość barana ze mnie zrobiłeś hahaha" i takie tam.

     

    To już trzecia osoba co się złapała i komentowała po odchyleniu z pięciu łącznie, wszyscy humorem reagują :lol2:

     

    Na mieście to norma. Maska na paszczy, jak mówi podnosi. A żona widziała pod biedrą, że babka zdjęła jak kichała :lol2: :lol2:

    Może słusznie, potem by pewnie nie odkleiła :E


  4. Ostatnio grali w to w robocie,widoczki nawet ładne ale cała reszta nie porywała.

     

    Graficznie ok chociaż po Days Gone pogoda tutaj wydaje się zbyt dyskretna. Tereny zróżnicowane. Niektóre miejscówki naprawdę fajne. Nie brakuje mi Boliwii. Zwierzyny jak w lasach -spotyka się ale nie potyka o nią. A poza tym to co już pisano, oklepane schematy i ogólny brak polotu. Wypełniacz, ot co.


  5. Też myślałem o zmianie jednego samochodu gdzieś za rok (na taki duzo lepszy) ale jednak widze, ze moze to poczekac. Taniej mnie wyjdzie dobrze ogarnac tego co posiadam i jeszcze przekulac sie nim kilka lat bo w sumie bdb woz :cool: A ze przy samochodzie wszystko robie sam to koszty utrzymywania samochodu w jak najlepszym stanie sa stosunkowo niskie.

     

    Też sam robię. Przynajmniej pewien jestem roboty/wyboru części/cena niska. Tylko ewentualnej blacharki nie umiem.

    Z samochodami to żartuję z żoną, że po co mi lepszy skoro daleko teraz się nie jeździ tak często. Po co ładniejszy jak mało kto go zobaczy? :lol2:

    Mam solidne, mocno niemłode dwa i póki co musi wystarczyć.

    Korci mnie coś fajnego z klasyków kupić. Miewałem. Ale klasyk musiałby być taki youngtimer, a nawet one mają za mało systemów bezpieczeństwa jednak. Nawet te z wysokiej półki. A dzieci, rodzina więc myślenie musi być dopasowane.


  6. Siadłem do wersji na PS4. Nie chciało mi się płytki wyjmować, bo już zapadłem na wersalce po całym dniu roboty na posesji. Syn to ma...

    No i gram :o

    Wciągnęło mnie łażenie po mapie. Bawię się w Splinter Cell. Skradanie, czyszczenie mapy. Fabuła? O rany, darujcie. Lepsze się na podwórku z kumplami wymyślało :lol2: Traktuję grę jak NFS Most Wanted -pograć niezobowiązująco, pocieszyć oczy jeżeli jest czym. Dzieciaki przeszkadzają? No nie. Ciągłość muszę zachować? No nie.

    Jak gra w lotki. popykać i zostawić. I nawet fajnie. Taki partyzant, dobrze dawkować to posłuży. W niewielkich porcjach.

    • Like 1

  7.  

     

    Tylko ta dyskusja wyszła chyba jeszcze z czegoś innego.

     

    Oczywiście. Ale potok słów i pierdylion "nie rozumiecie" plus rzekomo "solidne"(bo własnoręcznie znalezione) argumenty rozmydliły całość.

     

    Bo ja rozumiem pytanie o to którą drogą iść, odporności stadnej, czy blokowania wirusa za wszelką cenę. Rozumiem do czasu, gdy argumentacja jak u Henryka, że to może nieść gorsze skutki, też jeśli idzie o statystyki umieralności.

     

    Tego jeszcze nikt nie wie. Nic się jeszcze nie skończyło, a przekłamania będą coraz większe. Bo sytuacja zaowocowała zaognieniem starcia gospodarczego wielkich rozdających karty. A karmić nas będą taką wiedzą, jaka im pasuje. Ostatnie 20 lat jawnie to pokazuje.

    Co chwila nas ktoś szczuje na jakiś kraj, bo to czy tamto. I "sytuacja jest bardzo poważna".

    Teraz będą gospodarczą zapaścią szczuć nas na Chiny.

    Tak, będzie zapewne źle. Ale podkręcanie tej atmosfery, co już widzę wchodzi bez mydła, będzie za ileś tam lat kolejną rzeczą do wkucia na historii. Jak np. poszukiwacze zaginionej broni ABC co zaginęła akurat na baryłce z ropą.

     

    Ale tu jest też dyskusja ile z własnych wygód możemy zrezygnować, by ograniczyć skutki epidemii - wycieczka, narty, wyjscie na kawę do knajpy, dyskoteka, etc.

     

    Otóż to. Cięgle się czyta "więcej osób zabije bieda niż wirus". W Polsce? Serio? Skąd te wiadomości? Gdybanie. A może takie mamy wiarygodne statystyki rządowe w sprawie koronki, że są podstawą do prognozy? Bo padnę ze śmiechu.

    Wiele osób po prostu nie może znieść myśli, że będzie musiało obniżyć poziom. Też mnie cholera bierze, że wakacje planowane diabli wzięli. I co z tego. Jest jak jest.

    Chyba, że nagle taka wrażliwość się w Polsce zrobiła na problemy światowej biedy, akurat :E

     

     

    Popełniłem błąd i zamiast odbudowywać poduszkę po zakupie mieszkania to wszystko wrzucałem w jego wyposażenie... Bardzo tego żałuję... Utraciłem poczucie pełnej stabilności finansowej.

     

    Nie da się wszystkiego przewidzieć. Też się w remont domu wpakowałem ale zrobiłem niechcący zapas na wymianę obu samochodów. No to na razie ogarniam lepiej te posiadane ;)

     

    Jak wcześniej napisałem - przy luzowaniu moim zdaniem będzie i cynizm/egoizm, i kalkulacja, co dla nas społeczeństwa lepsze.

     

    Rząd będzie nade wszystko chronił swoje struktury podcierając dupsko społeczeństwem. Pisałem już dawno, dziesiątki stron temu -jak będzie trzeba to i armię na nas poszczują. Bo kasa znika, jak się to wydupi na oczach wszystkich to nagle zacznie się odwlekanie wyborów. Będzie propaganda, że trzeba iść i robić, bo skąd kasa w budżetowym rowcu?

    To poniekąd słuszne, lecz na moralność bym nie liczył zbytnio u polityków. Oni MAJĄ KASĘ, mają ZABEZPIECZENIE, mają poczucie bezpieczeństwa. Może im się to wysmyknąć z władzą, a władza jest powiązana z wizerunkiem rzekomo pełnego budżetu, aż pękającego w szwach. I tej fikcji będą bronić.

    Przyprawiając odpowiednio aż nam będzie smakowało. Przecież to norma, historia znowu jest tu przykładem.


  8. Poświęceń, które dają stosunkowo niewielki efekt, jesli odnieść do nakładów. Np ratujemy za miliony zł jakiś bardzo cięzki przypadek dziecka, a za te same nakłady pewnie można by gdzieś indziej uratować więcej dzieciaków,

     

    Tak, owszem. To jest jasne. Nie da się jedną kołderką ogrzać wielu dzieci, więc nie należy przykrywać nią takiego co już w zasadzie zamarzło tylko pomóc tam gdzie jest sens.

    Tak jak przedstawiasz problem jest to poważne i rzeczowe.

     

    Ale nie od tego to wyszło -pomysł był na poświęcenie części społeczeństwa(nie chcę się nurzać w tej brei znowu, lecz z tego co pamiętam bardzo to lokalnie było, żadnej Afryki), żeby reszta nie żyła w biedzie albo nie zapierdzielała za grosze.

    Pozwolić umrzeć rodzicom, bo więcej kasy zostanie w kieszeni tak w skrócie.

     

    To nie są łatwe sprawy, a tak zostały potraktowane. Wszystko jest fajnie dopóki nie chodzi o nasze dzieci, rodziców, zdrowie. Dopóki np. w szpitalu nie orzekną, że to jednak my, a nie staruszek będący np. "istotnym" politykiem zostaniemy "odpięci".

    Najłatwiej stawiać na szali czyjeś życie czy mienie, najłatwiej wydawać cudze pieniądze. A do tego wielkdupnie odmawiać innym inteligencji, czy sugerować przysłowiowe już zachowania "bo dziennika się naoglądaliście".

     

    To takie... polityko podobne -mniemanie o własnej nieomylności i tępocie wszystkich w koło. I wskazywanie kto kosztem kogo ma żyć.

    Egoizm podcierany następnie globalnym głodem, prognozami i statystyką.

     

    miron72, ty jesteś strasznym ignorantem. ?

     

    A czytałeś od początku dyskusję czy się tylko obśliniłeś w końcówce? Bo na to mi wygląda.

    Co heniu popisał? Konkrety? Gdybanie na podstawie przekłamanych danych dotyczących pandemi, która w zależności od potrzeb politycznych "wchodzi na szczyt", "kończy się", "została pokonana" i "nie wiemy niemal nic ale będzie pewnie to"

     

    To są konkrety? Jaja sobie robisz i zwyczajnie straciłeś okazję by zmilczeć.

    Heniek proponuje wymarcie np. twoich rodziców, żeby podwyższyć poziom życia sobie. Potem to pięknie okrasił głodem światowym.

    A ja jak pisałem -historia takich pomysłów jest pełna. Więc kto tu jest ignorantem?

     

    Z czym się nie zgadzam -jak wyżej, ze snuciem wyssanych z tyłka teoryjek w oparciu o dane, który w większości przypadków są skażone manipulacjami politycznymi, kryciem dupy, maskowaniem błędów/stanu gospodarki. I ze wskazywaniem wszystkich, prócz siebie do poświęcenia.

     

    Weźmy się i zróbcie. Albo "pewnie wielu z was zginie ale jestem gotów na to poświęcenie" :E

     

    Nie będę na kawałki rozbierał takich gdybań. Sedno jest niezmienne -masz życie? To nim rządź, jak uważasz, że za dużo ludzi na świecie jest to się poświęć.

    Problem w tym, że tego nie zrobisz, ani heniek tego nie zrobi. Bo uważacie, że wasze życie jest więcej warte niż innych. Że jesteście lepsi. Z waszych wypowiedzi to bije. Szkoda moich szyderstw nawet i czasu.


  9. Hehe uśmiałem się. :D Prawda. System reputacji moim zdaniem nie potrzebny i nie działa dobrze.

     

    Mnie też się filmik podoba :thumbup: Fajnie i z lekkością zrobiony.

    Moje próby bycia dobrym wyglądają dosyć podobnie. Jak dobrze szło to zgarnąłem przypał wsiadając na cudzego konia w mieście. Zgapiłem się :lol2: No i się zaczęło :lol2:

     

    System działa świetnie, wręcz przysłowiowo realnie -"pamiętaj, że żaden dobry uczynek nie pozostanie bez kary" ;)


  10.  

     

    Bzdur użytkownika miron72 który napisał

     

    nawet nie warto komentować, to już jest choroba.

     

     

    Jeszcze raz proszę mi nie wyskakiwać z tekstami o moralności i proponuję czytać coś więcej, niż tylko newsy o Covid19.

     

     

    Podsumowując - chodzi mi to

     

     

    się chłopie zastanów,

     

    Jedna rada na przyszłość - myśl.

     

     

     

    Tak tak -ciebie się krytykuje "durnie", "choroba", "nieoczytani". My się mamy "chłopie zastanowić", bo najwyraźniej nie pojmujemy twojej światłości

    :lol2: Nie pojęliśmy twojego arcymądrego zamysłu. Bo tylko dzienniki oglądamy :lol2: I ty nam "współczujesz". Tobie wolno wszystko -nam nic.

    Współczułbym twojej rodzinie z twojego powodu ale w sumie mam to w dupie. Póki nie masz żadnej władzy to nie mój problem ;)

    Wygaszanie do zera. :lol2: Wiesz co oznacza zero?

     

    Kolejne sterty głupot i wklejek(po angielsku są zawsze prawdziwe. nie ma za co), gdybanie i analiza danych z nieskończonej pandemii. Kolejny jedyny mądry co "wiem jak powinno być". Ratownik "gospodarki", a raczej zesrany, że mu "wystawny" styl życia padnie.

    Prorok od światowego głodu. Ktoś głoduje w okolicy? To go k...a nakarm.

    Napiszę wprost -naczytasz się głupot, wymieszasz w głowie przy pełnej dowolności i wydaje ci się, że moralność to coś czym możesz sterować i ustalać dla siebie jakiś tam poziom.

     

    Możesz się maskować, możesz się teraz wykręcać w znanym internetowym stylu "szkoda to nawet komentować" ale napisałeś, że powinno się pozwolić części ludzi umrzeć. To ja powtórzę do znudzenia -świeć przykładem, a od innych się zwyczajnie od....l mądralo.

     

    Osobiście, jak wielu z nas, znam takich chojraków -gęba pełna pomysłów co to z kim trzeba zrobić, dopóki ich to nie dotyczy albo im się wydaje, że nie dotyczy. A wówczas nagle ojejku, ratunku, jak tak można.

     

    Podsumowanie, że pandemia może spowodować również inne problemy, których nie chcielibyśmy jest genialne :lol2:

    Tyle to nawet w dziale konsole można wyczytać -premiery przesunięte. A im dalej tym wiedzy więcej niemniej podsumowanie w punkt :lol2:

     

     

    EDIT -wersja fit -nagadałeś głupot, a teraz je maskujesz. Może zamiast czytać jakiś filantropów teoretyków weź się za coś mniej radykalnego niż pomysły, żeby ludziom pozwolić umierać.


  11.  

     

    Szkoda ze umknęły wam takie fakty:

     

     

    Że co? Pies mi wczoraj umknął jak z pracy wróciłem, bo latał po posesji jak wjeżdżałem i poleciał wirusa wyru...ć :lol2:

    Ale spoko, bydle wie gdzie micha stoi i posłanko w ciepełku więc zaraz przywlókł swoje skundlone dupsko z powrotem :thumbup:


  12. No to chyba jednak nie wiesz jak działa(...)Ja w ramach solidarności patrzę szerzej:

     

    Chyba to kluczowe słowo.

    Również chybać można kto jak szeroko patrzy. Uważasz, że wiesz w tym temacie więcej czy lepiej się dostosowałeś? Twoja wola ale proszę nie sugeruj mojej niewiedzy czy niezrozumienia tylko dlatego, że nie wkleiłem tu wszystkiego co wiem i doświadczyłem z ZUSem ja i moja rodzina oraz jak daleko posunięte mam oczekiwania czy wyliczenia. Czy listy urazów w rodzinie bliższej i dalszej objętych... blebleble

     

    Dałem ZUS jako przykład działań, które nie prowadzą do wzrostu kredytu zaufania i poczucia stabilizacji czy też zabezpiecznia.

    Jakby nie patrzył chyba trzeba sporo wypić, żeby twierdzić "składki są spore ale za to jaki wypas potem. W każdym roczniku" :lol2:

    Nie mam serio ochoty pisać, że rozumiem to czy tamto. Albo udowadniać, że nie jestem w wieku emerytalnym. Czy gdybać o utrzymywaniu całego ZUSowekiego zaplecza.

     

    Tak więc chętnie i ja zaprzestanę nudnych dysput o tej dość dobrze znanej wszystkim dorosłym instytucji.


  13. okręty wojskowe (bo nie tylko Charles de Gaulle ma problemy) to będą interesujące studia epidemii

     

    No na wojsko to bym raczej nie liczył z danymi ;)

    Moja propozycja oświadczenia dla kapitana lotniskowca:

    "...doszło do nieszczęśliwego wypadku przy czyszczeniu broni. Zginęło 24 marynarzy, 2 oficerów i 8 osób personelu cywilnego. Zgodnie z morską tradycją ciała powierzono morzu podczas skromnej uroczystości o godzinie 3:20 czasu lokalnego" :lol2:

     

     

    Z drugiej strony mówi się, że tajemnica wojskowa to taka o której wiedzą wszyscy oprócz wojska :cool:


  14. Nie wiem czy żartowałeś, ale właśnie z tym ZUS-em to trafiłeś jak kulą w płot. ZUS-u nienawidzimy bo zabiera uczciwie pracującym a daje nierobom (zasiłki), symulantom (renty) i starym próchnom (emerytury). Chyba, że rzeczywiście są ludzie zbyt leniwi, żeby sprawdzić samemu na co idą pieniądze z ZUS-u i wieżą, że to "na pałace".

     

    Nie rozumiem po co mam opisywać oczywistości -zabiera dużo, daje niewspółmiernie mało(składki vs. emerytura). A gdzie się podziewa gros naszych "oszczędności" to temat rzeka. Wynikowo -trafiłem tam gdzie trzeba. Ja nie myślę o socjalu, ja sam na siebie ten tego :E

     

     

    Natomiast uważam, że sam popłynąłeś zbytnio z uogólnieniem ale w sumie mnie to wiesz... ;)


  15. Podejście, żeby ratować każdego za wszelką cenę szanuję. Nie zgadzam się z nim, bo uważam że to nierealne, ale szanuję. Można to jednak porównać do zakazania całego prywatnego ruchu kołowego, żeby uniknąć ofiar wypadków drogowych.

     

    Albo zabronić pić wodę, bo ktoś się zachłysnął i udusił?

    No nie, nie do tego się to równa. Bez urazy ale zaniedbanie leczenia ludzi w wieku podeszłym to jak usypianie czy wywożenie starego psa, bo "przestał szcekoć, a ino by chloł" nie jest tym samym co śmiertelność wynikająca z jakichkolwiek czynności codziennych. Przypadki-wypadki chodzą po ludziach. I tyle.

    To już bym raczej zaniechał ratowania pijanych sprawców wypadków.

     

    Owszem nie każdego da się uratować. Ale...

    Każdy powinien mieć świadomość, że będziemy próbowali. Pomijając już aspekt czysto humanitarny.

     

    Na czym polega prawdziwa przyjaźń? Na poleganiu na sobie wzajemnie i wsparciu nie tylko w coopie :lol2:

    Na czym polega prawdziwy związek(niekoniecznie małżeński w sensie formalnym) -jak wyżej. Nie zbuduje się go obiecując "jak tylko zachorujesz to wypad z domu"

    Dlaczego w wojsku najlepsze jednostki/służby wysyłają w ciężkie rejony oddziały ryzykując ich życie, by uratować jednego ze swoich?

    Albo choćby ciało? Walcząc dla innych masz pewność, że nie zostaniesz sam w potrzebie.

    Dlaczego nienawidzimy ZUSu? Bo zbiera dużo,a nie daje niemal nic w zamian?

    Dlaczego niemal wszystkie kraje umożliwiały/wspierały powrót swoich z zagranicy?

    Widziałem w TV jakiś pracowników fizycznych z którejś bananowej republiki jak na jezdni koczowali karmieni lokalnym społecznictwem. Ich banana kubwa zamknął dla niech granicę.

     

    To wszystko pewna wykładania do zaufania i stabilizacji.

    Ci co zostawiają swoich nie zasługują na jedno i nie gwarantują drugiego. Serio ktoś będzie miał chęć tyrać do wieku podeszłego u nas jeżeli będzie miał świadomość, że na widok siwych włosów u niego jakiś pętak zamknie drzwi szpitala?

     

    We Francji (chyba Paryż) wykryto koronawirusa w 4 ujęciach wody. Władze twierdzą, że woda z tych ujęć nie była przeznaczona do spożywania przez ludzi.

     

    No jak do chłodzenia reaktora na lotniskowcu Charles de Gaulle to mamy kolejny ciekawy trop :lol2: :lol2:


  16. Nie aspiruję do rządzenia ciemnym ludem, więcej nie aspiruję do rządzenia kimkolwiek, daruj sobie tanie przytyki.

    Nikt nie musi się ze mną zgadzać, można to napisać w grzeczny sposób bez durnych komentarzy. Czas pokaże kto wyjdzie na tym lepiej, Polska czy Szwecja. Póki co wszystko wskazuje na to, że cofniemy się do pierwszej połowy lat 90', czyli do czasu, kiedy wiele polskich rodzin naprawdę głodowało i nie było co do gara włożyć.

     

    Nikt ci rządzenia nie proponuje, bynajmniej nie ja. Chodzi o wskazywanie ludzi do umierania. Więc najpierw przykład, potem wykład.

    Szwecja? Błyszczy przykładem. Przestępczość(szczególnie ilość gwałtów), wzbogacenie kulturowe powoli ich wypierające, a z dawnych lat kilkadziesiąt tysięcy sterylizacji z urzędu. Taka tam czystość rasowa po wojnie.

    Skończy się pandemia będziesz podliczał. Ja nie, bo się w analizę tych statystyk nie bawię. To bzdura.

    Każdy kto wierzy, że jakiś kraj publikuje stan faktyczny(zakładając, że go zna) powinien spytać kogoś dorosłego co o tym sądzi.

     

    Mówisz durne komentarze? A ja odpowiem -jakie pomysły takie komentarze.

    Już były, historia mi świadkiem, takie pomysły -dajcie im umrzeć, bo nam miejsca/środków/żarcia zabraknie.

    Najpierw pozwalali, potem pomagali, potem już jawnie ubijali, a dalej to już ekspansja zbrojna i ideologiczna.

    Bo tak łatwo szło, korzyści były więc co się hamować?

    Wirusem, ustawą, napuszczaniem klas/kast na siebie, podarunkami z (nomen omen) "zarazkami"(koce i ubrania dla rdzennych mieszkańców np. Ameryki Północnej). Blokowaniem dostępu do dóbr naturalnych, niszczeniem upraw, wywoływaniem głodu(Ukraina... horror komuchów), podawaniem w karetkach środków zwiotczających. Gazem, ogniem...

     

    Można zacząć "nieśmiało" i tak się często zaczyna od przymykania oczu. Niemcy tak zaczynali, szwab to jest szwab i tyle. Przy czystkach w zakładach psychiatrycznych(taka niemiecka "rozbiegówka") przed wojną ludzie proszeni o zabranie bliskich, bo "może im się przydarzyć u nas to czy tamto" rzadko kiedy to robili. Po prostu spuszczali się na system, odwracali oczy i... wiatr z głowy. Do niektórych z nich potem też zapukano i wtedy oczy kto inny odwrócił.

     

    Pozwolić umrzeć. Mocne słowa ale oczywiście chodzi O NICH. Nie no, nikt poważnie nie proponuje takich rozwiązań jeżeli to może o niego chodzić. A czasem może jak się zacznie taki system rozpędzać. Byli już tacy przed wojną co listy swoich robili(ale nie wolno o tym pisać, to jest be). Potem i na nich przyszedł czas. Tego chyba nie przewidzieli...

     

    "Panie doktorze, nie poszło mi w życiu, niech mnie pan nie ratuje. Ja przecież tylko malarzem pokojowym jestem. Jakiś pan filozof ajfona sobie nie kupi, bo musi na mnie socjal płacić" :lol2:

     

    Pewnie, że łatwo sobie kimś dupę wycierać. Starcami... o ja pierniczę :kwasny:

    Może lepiej i... produktywniej cholera -robić z musu do 80ki. I zero emerytury. Co to kurde, na starców robić?


  17. Jak miesiąc temu pisałem, że lepszym rozwiązaniem byłoby pozwolić umrzeć pewnej części ludzi bo to jest mniejsze zło i w przeciwnym razie cierpieć będą miliony, a pewnie więcej osób umrze z głodu, niż umarłoby na wirusa, to zostałem zwyzywany

     

    Serio? Co za ludzie, przecież to świetny pomysł.

    Zrób listę i wpisz się na pierwsze miejsce :thumbup: Będziemy o tobie pamiętać(chociaż nie obiecuję) :lol2:


  18. Zdecydowanie kichnięcie, dmuchnięcie, splunięcie czy inne sposoby na wydalenie z siebie wszelkich wydzielin górnymi drogami oddechowymi tracą na zasięgu przy stłumieniu ich choćby skarpetą na ryju czy co kto lubi.

    Zostawiamy mniej śladów tych wydzielin wszędzie, gdzie mogłyby paść gdyby nie zaległy w maseczce. JUż nie tak łatwo "ochrzcić" własną śliną produkty w piekarni czy pieniądze w ręce. I kolejna osoba ich nie "zgarnie" już tak łatwo ręką, którą sobie potem tak od razu do japy nie wpakuje czy nosa, gdyż... będzie miała maseczkę.

    Ok. Do domów wróci to podłubie ale może jednak umyje po powrocie ręce, a przynajmniej się nie nażre od razu tych wydzielin i nie wykicha ich na inne np. uchwyty wózka sklepowego, skąd kolejny dłubacz trądziku je ściągnie i przekaże dziewczynie buziakiem po oblizaniu palców(mam nadzieję, że oblech którego kiedyś widziałem siedzi w domu zamiast łazić i zlizywać paluchy po... bueeee). Podobnie obgryzacze paznokci co się nie mogą powstrzymać publicznie. A potem kichają np. albo co się też widuje "wydmuchują" lekkim spluwaniem, bo im coś na ustach siadało, paproszek z kotka choćby :lol2:

    Kichanie bez zasłaniania ryja to norma, zwłaszcza jak ktoś coś niesie. Widzi się to nierzadko.

    "Nawiozłam kasy z Włoch to se pójdę na sklepy, apsik apsik, bardzo pana przepraszam, że mi pan podlazł na parkingu jak kicham. Ty chamie" :lol2:

    A w masce już nie tak łatwo.

     

    Oczywiście, że gazy przejdą. Ale już nie z taką mocą i nie tak daleko. Nie bardzo się udaje zdmuchnąć świeczkę w maseczce, a bez dosyć łatwo i nawet z nie tak bliska. Gdzieś zasięg każdej broni się kończy, również wydmuchiwanie aerozoli nie jest wyjątkiem. Unosić się będą zwłaszcza w zamkniętych małych przestrzeniach ale w wielu warunkach zmniejszony zasięg może robić cholerną różnicę.

    Tu wystarczy zwykła logika.

     

    Opluć nikogo w maseczce się nie da. Przy wejściu w zawiesinę gazową pełną wirusów trzeba oczywiście bardzo profesjonalnych środków ochrony, by przetrwać to bez zarażenia. Tu maseczka na nic.

     

    Nie wiem co rząd miał na myśli i nie wnikam czy interesy własne czy nasze dobro. Ale maseczki coś dają i to jest bezsporne.


  19. Wybacz dyskusje z ludźmi twojego pokroju nie mają większego sensu, nie wnosisz niczego wartościowego do jakiekolwiek tematu. Ciao.

     

    Jakiegokolwiek? Nie galopuj tak, bo z konia zlecisz :Up_to_s:

    Ty wnosisz niby co? Ten syf wyssany z tyłka i szyderstwa? Obrażając 90% ludzi(czyli 9 na 10 osób choćby tutaj), nazywając bydłem i uważając się za lepszego od nich? Bo jesteś np. pasterzem i znasz się na rogaciźnie czy co? No słucham -skąd ta twoja rzekoma mądrość i wiedza płyną? Masz pewnie coś w rękawie na poparcie tej śmiałej tezy poza "wybacz ale nie ma sensu z tobą dyskutować"

    Ty mnie będziesz oceniał? :E Jakimś gorszym sortem nazywał? :lol2: :lol2: A kim ty tak w ogóle jesteś? :hmm: Autorytetem w.... ? :lol2:

    Najpierw się wykaż porządkiem u siebie w głowie, a potem będziesz palcem innym pokazywał bałagan.

    Przewodnik stada się znalazł :E

     

    W sumie jedno powiedziałeś istotne -dyskusja bez sensu, za mądry jesteś na to społeczeństwo i nieodkryty jako skarbnica wiedzy.


  20. Czy gdzieś w moje tezie było coś o internecie? Lub o głupacach? A może o mędrcach? Odnoś się proszę do czytanej treści, a nie do jakichś wyobrażeń swojego umysłu. Dyskusja wtedy będzie łatwiejsza :lol2: :lol2: :lol2:

     

    Do czego się odnosić? Tam nie ma treści -"90% to głupcy, da się nimi łatwo manipulować. Wierzą telewizji i sloganom. Jako jednostka nadrzędna ubolewam nad tym" :lol2:

    Też mi treść :lol2::lol2: :lol2:

    Poproszę o źródło tej statystyki poza wyobrażeniami twojego umysłu oczywiście

     

    A czekaj -wyjdę na bardziej rozbawionego po dodaniu jednej więcej. TADAM: :lol2:


  21. Ta jasne, już sobie dopowiadaj, było widać chirurgiczną maseczkę.

     

    To może chomika operowała? :E

    Sam sobie dopowiadasz jak sam piszesz "na oko" :lol2:

    Zobaczysz coś przejazdem na cudzym podwórku i już wiesz co trzeba. Dobrze się widzę przyjrzałeś z daleka tak "przejazdem" -maseczka chirurgiczna(może innej nie miała), 55 lat, plewienie :lol2:

    Patrz gdzie jedziesz lepiej, bo kogoś potrącisz, a cudze podwórka zostaw posiadaczom :cool:

     

    Niestety masz rację i jest to niezmiernie smutne. Ludzie w 90% bardziej przypominają bezmyślne bydło niż samodzielnie myślące istoty. Manipulowanie nimi i wkładanie im w głowy myśli i pogladów, które oni potem uważaja za swoje (i wrecz ich bronią!) jest banalnie proste.

     

    Nom, a na dodatek nie mają internetu. Bo w internecie to głupców nie ma. Sami mędrcy :lol2:

×
×
  • Dodaj nową pozycję...