Szanowny Użytkowniku,
Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.
Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:
- Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
- Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
- Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
- Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
- Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności
Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.
miron72
-
Liczba zawartości
1175 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi dodane przez miron72
-
-
za dużo wolnego czasu widzę dzieci mająDo mnie to było czy do moich dzieci?
Pytam znajomego lekarza, jak z alkoholem w obecnej sytuacji:
-bez zmian, przynosić

-
I wciąż czytam, że ktoś może iść pobiegać, bo nikogo nie zarazi.
I znowu -jak to on to przecież mądry i uważny. Zawsze czujny, ostrożny jak polujący kameleon. Nic nie zrobi. Wszystko przewidzi, każdego wyczuje.
Nie ma szans, by się z takim drugim zetknął.
"No i stoję na skrzyżowaniu, a tu jebut, cały tył pognieciony. A taki byłem ostrożny"
"Ja wybiegłem zza rogu, koleś też i jakżeśmy się pierdyknęli... no szok drogi kolego emerycie, aż mi laska się potoczyła na ulicę"
"A pójdę se sam do tego małego parku. A tu tato patrzę, że na ten pomysł wpadło 2000 osób, każda sama. Jak pierdnąłem to mi gazy w tyłek z powrotem wcisnęło, taki był tłok"
"No i skręciłem nogę, łeb rozbiłem. Jakaś babka jechała rowerem z zakupami, chciała pomóc. Ty no i obczai jaka beka -okazało się, że miałem wirusa, a nie miałem objawów. Ona umarła. Czujesz? No mówię, selekcja naturalna. A, no i pech, bo zaraziłem ratowników, maseczek im nie dowieźli i ogólnie pech ale im nic"
"Podniosłem gardę, mówię, że mnie nie ma szans zaskoczyć ciosem. A ten fiut mnie w jaja kopnął. Skopał mnie potem okropnie"
"Wypadek -dwa walce się zderzyły. Kierowca zeznaje: paaanie, to było moment"
Ja tam znam wielu ludzi, których zaskoczenie mało nie zabiło. Sam też wielokrotnie kręciłem głową jakie to przypadki bywają. Bieganie po okolicy nie daje "dyspensy" od pecha, czy splotu okoliczności.
Pisałem już wcześniej -znajomy w podeszłym wieku poszedł na zakupy(a ileż on ma do sklepu? A z 60 metrów) . Prawie półtora tygodnia temu. Maratończyk na niego wpadł, bo się zagapił: znajomy ma dość mocny uraz nogi i samonakazową kwarantannę już półtora tygodnia. Prawy i obowiązkowy pan solidny biegacz spieprzył jak zając od razu jak wstał
Ciekawe, czy się gdzieś w sieci pławił we własnej nieomylności

A znajomy z jego cukrzycą aż się trzęsie. Ma rodzinę, kocha życie. To świetny i wesoły facet.
No i wciąż -maseczki nic nie dają.
A niektórzy tak plują przy mówieniu, że powinni mieć na nich pesel wybity i obowiązek noszenia codziennie 
Zestawia się wciąż wartości nano i mikrotermikę oraz wszelkie gdybania z prostą praktyką -w masce nikt nikogo i niczego nie opluje. No, a posiadaczowi maski nikt nie zabrania nosić tej samej aż mu na ryju zgnije. Jego wola. Z drugiej strony -biegać maratony? TAAAAK! Pływać po 5 kilosów dziennie? TAAAAK? Brać na barki 120 kilo seriami? NOOOO! Pannę na ręce i nieść do miejsca konsumpcji! JUUUUUHUUU!
Maseczka kilkunastogramowa na mordę? NIE NIE NIE! DO CHOLERY NIE! WOLNOŚĆ, RÓWNOŚĆ, DEMOKRACJA!
:lol2: -
Nie dziwię się.. Jeszcze jakiś czas temu 100 sztuk zwykłych kosztowało 15 zł, a teraz za jedną 15..

Ciekawe po ile używki będą

-
Z tego co mi wiadomo jak zerkałem na mapkę to "przy" bo obok laba są stragany i inne pierdoły. Tu bardziej chodziło o to, że mało prawdopodobne, że akurat na straganie w Wuhan przy laboratorium ktoś zjadł coś zatrutego i laboratorium nie ma nic z tym wspólnego i nic tam nie majstrowali

No oki, oki. Ja zwyczajnie żartowałem

Taka ciekawostka bezpośrednio z zakresu mojej firmy. Obsługuję różne podmioty, również apteki. Dwie całkiem spore.
Gdzieś w wątku czytałem, że podobno przemysł farmaceutyczny na wolnych obrotach, bo ludzie kupują tylko niezbędne leki. Tak to pamiętam.
Nooo... nie. Akurat miałem to jak zweryfikować i mam dane z kilku lat. W skrócie -wyraźnie i bezsprzecznie lepiej niż w latach ubiegłych w tym samym okresie i marzec tegoroczny bije luty wyraźnie. O w przybliżeniu(mogę w sumie do kilku po przecinku policzyć ale bez jaj) 33%.
Większa wyraźnie(ale tu już na oko) ilość zakupów na faktury w aptekach. Spory(zwiększony) ruch w witaminie D i C. Więcej nie wnikałem, zwłaszcza, że niektóre preparaty i specyfiki mówią mi całe nic.
W Chinach wywnioskowano że wirus zabija częściej mężczyzn niż kobiety, w Europie że częściej palących, w Afryce czarnych a w Ameryce że otyłych. Wnioskuję że, czarne palące grubasy będą za niedługo gatunkiem wymarłym.
Dobre

Ja zauważyłem w statystykach z USA, że nie ma na liście zarażonych ani jednego Indianina. W związku z tym moje pytanie do prof. Sutkowskiego brzmi: czy zakup pióropusza jest wystarczającym zabezpieczeniem przed koronawirusem?
-
akurat w Wuhan, ktoś zjadł zatrutego latającego szczura. Przy laboratorium??? Hah...
Może nie "przy", a "w". Np. w przyzakładowej stołówce
:lol2: 
-
Wreszcie ktoś trzeźwo myślący

Tak, nasz kolega zdaje się wie, że kryzys wciąż daje jakieś szanse, a łopata grabarza -już nie.
A z otwieraniem podstawowych to chodzi zapewne głównie o to żeby rodzice nie byli zmuszeni do ciągłego zajmowania się dziećmi, skoro mieliby zacząć chodzić do pracy. Wiadomo, że otwarcie szkół = silny wzrost zakażeń, więc kombinują, a to co drugi dzień, a to tylko 1/4 zajęć na żywo, a reszta on-line, tylko ósme klasy itp.
Świetne pomysły mają. Takie nowatorskie. Coś a'la Stachu decydujący czy będzie alkoholikiem codziennie, czy co drugi dzień. A może tylko popołudniami?
O rany...
Czy może ktoś tam kombinuje jak tu zrobić, by opieki ludzie nie brali, a do tego echo się przed wyborem swojaka nie odbiło w pustym dnie sakiewki

-
@miron72 wygląda na to, że jesteś dość mocno przerażony tym wszystkim i masz wrażenie bycia otoczonym przez oszukujących Cię ludzi, do tego skoordynowanych w skali ogólnoświatowej. Może pora zrobić sobie ze trzy dni przerwy w śledzeniu tego wątku?
Nie pierwszy raz widzę, że na argumenty innych odpowiadasz sugestiami wskazującymi na przerażenie czy jakieś tam szurie i inne własnelogizmy. Po mnie takie zaczepki spływają -sam sobie już dawno co trzeba udowodniłem.
Natomiast co gorsze snujesz górnolotne teorie wyssane z tyłka pokryte "mądromową", bo w oparciu o niepotwierdzone dane. Wiara w ich, tych danych, prawdziwość i obracanie nimi dla przewidywania dalszego rozwoju sytuacji to dziecinada i mitomania.
Naprawdę, objeżdżać ludzi, że poddają w wątpliwość wyliczenia na podstawie liczb podanych przez np. rząd Chin czy ogólnie rządy poszczególnych krajów to trzeba być nadmiernie zadufanym w sobie człowiekiem lub... niedojrzałym młokosem(chciałbym osobiście, młodość tak piękna i naiwna).
To mnie jakieś dyrdymały piszesz o przeczuciach czy głosach, no ale tobie "W kwestii maseczek to intuicja mi podpowiada"
:lol2: Prosisz kogoś o podanie danych jakie któryś tam kraj opublikował "daj zobaczymy ile są warte"

Tyle co twoja intuicja.
Statystyka... taaak, jest tyle warta ile dane wprowadzone. A dane te obecnie są skażone różnorodnością sposobów ich zbierania, przetwarzania, polityką, kryciem dupy na wysokim szczeblu jak i na niskim, nieznajomością wiedzy, kaczkami dziennikarskimi, pomyłkami i wieloma innymi czynnikami.
Choćby przyjętymi KRYTERIAMI.
A ty w to wierzysz, traktujesz jednoimiennie i jeszcze "intuicyjnie" obrabiasz. Zakładasz najwyraźniej, że tylko w Polsce rządy kłamią i podają zafałszowane czy przypadkiem mylne dane statystyczne. Bo rządy przecież nie mają interesu, by wpływać na osądy i opinie czy nastroje obywateli hahaha. Szuria panie, szuria

Natomiast wszelką krytykę znosisz jak stereotypowy pies znosi listonosza.
Swoje napisałem -szczerze to "dyskusja" z tobą jest oczywistą stratą czasu.
Weź tylko jeszcze zrób sobie doświadczenie przed lustrem -spróbuj się(odbicie) opluć raz w maseczce, raz w szaliku, a raz bez. Dokładnie w tej kolejności, bo jak zrobisz odwrotnie to zaplute lustro zafałszuje wyniki

-
Natomiast MZ zamierza wprowadzić tę zasadę na podstawie danych statystycznych, które są dość przekonujące i
i ciekawe o ile są prawdziwe. Wiara w to widzę jest tym silniejsza im dalej od granic Polski. Czyli wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
Potwierdzającymi to przykładami są Japonia, Singapur i Hong Kong (niestety to ciągle ten sam rejon świata, więc może istnieć jakiś inny czynnik oprócz maseczek).
Skoro u nas na wsiach mają ludzie lać na zakazy to pewnie w np. Hong Kongu na osiedlach "dżonek" będą ostro maseczki zakładać. Starzy Japończycy i młodzież japońska pewnie są wszyscy inni, bo tacy... japońscy. Singapur też fanie brzmi w TV z ich zakazami i prawem ale jak jest dokładnie wiedzą ci co tam mieszkają. To wszystko kompletne gdybania oparte na medialnym przekazie i baaaaardzo ogólnych przesłankach.
Przykładem częściowo nie potwierdzającym jest Korea Południowa (były maseczki a na początku rozwój był taki sam jak w krajach bez maseczek, potem silnie zwolnił po wprowadzeniu masowych testów przesiewowych), a także na razie Szwecja (nie ma maseczek).
Czas "wylęgu" + czas "umaszczenia twarzy" + metoda statystyczna + prawdziwość przekazu + posłuszeństwo ludności(w 100% wierzył tylko marks i jego chłopak, engels) = błąd statystyczny jak Wielki Kanion.
Bezwładność systemu zliczającego, mnogość niuansów i automatyczna u każdego rządu chęć do trąbienia własnych sukcesów plus początkowy chaos i nieogarnianie sytuacji. To wszystko są przesłanki na poziomie rzućmy kości.
Chin nie bierzemy pod uwagę, bo oni mieli inną sytuację niż reszta świata.
Tak jest -wielki kraj, wielkie aspiracje i wspaniały sukces
. Jak pisałem -pewnie by już nawet kataru nie mieli ale ich studenci zarażają
:lol2: No ale Chiny podały jaka jest ich sytuacja, jak ją opanowali czyli już "wiemy"

Noszenie maseczek na ulicach to bezsens, a np. w lasach to kompletne kuromysło.
Jasne. Dopóki ciebie(albo przedmiotów dotykanych przez ciebie) ktoś kichając nie opluje, czy choćby nie ufafluni pyszcząc na winklu do somsiada z przejęciem o cenie chlebka i chlapiąc śliną wokół, na poręcze, szyby, do wózków matek z dziećmi, na klamki i tak dalej.
CODZIENNIE po kilka razy muszę klientów mojej firmy upominać po naście razy, by się odsunęli. BIURKIEM zastawiłem i dałem stanowisko, by siedli to mi ODSUWAJĄ biurko i dochodzi do kłótni z ludźmi co mi płacą pensję. Bo MUSZĄ mi palcem pokazać coś co widzę co miesiąc i czytam im na głos właśnie.
Maski na ryje i będę spokojniejszy, że jęcząc o każdego zeta mnie nie oplują choćby.
Trzeba naprawdę fantasty, żeby twierdzić, że kichanie z maseczką czy choćby szalikiem na ryju to to samo co gołym pyskiem w sposób nieskrępowany
Lepiej np. podawać rozmiar wirusa i wskazywać bezsens noszenia masek, bo i tak między włóknami przejdzie 
Kto myślał, że serio maski z tkanin i szaliki zestawia się jako równe z profesjonalnym sprzętem przeciwbiologicznym czy przeciwchemicznym?
-
Pewnie niestety tak było, a Bareja już niestety nie zobaczy,
I tak by nie zobaczył, bo "najbliższe tarasy widokowe" i tak nie czynne

-
Od kiedy ilość postów jest wykładnią uczciwości?

Jako moderator brałem kiedyś udział w dyskusji i rozpatrywaniu tematu "auto od forumowicza okazało się miną". No w mordę... Ile to było trzeba wyjaśniać, że forumowicz nie równa się święty, a moderator to nie funkcjonariusz CBŚ i Zientarski w jednym i trzeba się kierować rozumem, nie mitomanią

Bo normalnie "jak można było dopuścić na forum nieuczciwego człowieka, a do tego samochód niesprawdzony"

Tradycyjnie -krzywda świata? Nius w tv. Moja krzywda? To krzywda świata!
-
O których krajach piszesz? Zobacz, jak wypadamy na tle Włoch, Hiszpanii, Niemiec i paru innych które olały takie podejście.
W sieci zdjęcia z Moskwy -kolejki karetek do szpitali z oczekiwaniem do 15 godzin. Rosja tez już ostro z bloków wystartowała, że o USA nie wspomnę.
-
Jakby się nie wpasowała w natywną rozdzielczość?
-
Tyle że Trump oskarża WHO, że zbyt późno i zbyt słabo reagowali na wirusa a nie że wirusa nie ma. Także jest odwrotnie, niż piszesz.
A dodatkowo wskazuje, że WHO jest "chinolubne" co by kompletnie się kłóciło z "WHO która naprawdę jak jakąś tam kolejną firmą pod butem Rotschildów czy tam Rockefellerów". Chyba, że ci ostatni są Chińczykami(kto wie? masoni to spryciarze jak baby na bazarze
) i pasuje im silne gospodarczo "Państwo Środka" 
Trump... kolejna skarbnica wiedzy do której nie ma klucza

-
Ilość wykonanych testów w Rosji raczej z palca wyssane.
U nich jest uproszczona procedura:
pijesz?
chętnie = zdrowy
nie dziękuję = respirator i kroplówka z salicylowego

-
jeszcze jest na gwarancji, ale póki nie padnie chyba nie ma co reklamować. zresztą made in china palit wiec na razie odpada
A co to ma do rzeczy? Z Chin kupowałeś? Zgłaszaj ją sprzedawcy na miejscu na niezgodność towaru z umową.
Zazwyczaj arty to wina OC i znikają po odjęciu albo rzeczywiście padania grafiki. Zdarza się, że powodują je problemy z zasilaniem -spadki mogą wywołać niedobory energetyczne dla grafiki.
Dobrze byłoby zamienić się z kimś na jakiś czas na karty na próbę.
Znam dwa ciekawe przypadki z ostatniego roku -u jednego człowieka własna karta powodowała arty i zwiechy, cudza nie. A ta jego u drugiego chodziła ok. Kiedy ich ostatnio widziałem wciąż nie wiedzieli w czym rzecz.
Drugi problem -1060. Artefakty pojawiały się TYLKO i wyłącznie w Hitmanie na plaży nocą jak wylazł, żeby się do chatki podkraść(nie grałem w to to nie kojarzę nazw miejscówek). Gdzie indziej -zero problemów nawet po OC.
-
Odsetek takich ludzi w tym temacie jest znacznie wyższy niż średnia krajowa

Taaaak. Znaaaaacznie

Potem ja czy Ty czytamy wypowiedzi tych osób i sami jesteśmy w stanie wyciągnąć wnioski z rozmowy tych userów.
No i właśnie to zrobiłem

Dla mnie inteligentna dyskusja inteligentnych ludzi opiera się na wzajemnym analizowaniu wniosków i dostrzeganiu błędów rozumowania nie tylko u oponentów. A tu cóż, grupka(bo nie wszyscy) "jedynie słusznych" przekrzykuje się w sposób mało wybredny sięgając do argumentacji podwórkowej i inwektyw. U rzeczonej grupki nie widzę najmniejszych wahań co do własnych tez, a niezachwianą pewność, że inni głoszą błędne, błazeńskie i wręcz durne.
Do tego, co widzę już od dawna, wybiórcza pamięć własnych wypowiedzi czy traktowanie ogólnie pojętych danych.
Jeżeli różni się to czymś od pyskówek ze spotkań przedstawicieli różnych partii to jedynie brakiem poglądu na wiek/wykształcenie/pozycję/zamieszkanie rozmówców i tym, że nie mogą się wzajemnie przekrzykiwać

I wówczas faktycznie, gdy się przymruży oko, uzna własny rozsądek jako zdolny do chłodnego i selektywnego myślenia może i wówczas:
jest to całkiem fajna dyskusja.
generalnie jestem z krotoszyna

mamy parcie ostatnio na TV.
Nie tylko. Na radio też. Nie wiem jakie w biurze chodzi, bo klepnąłem searching po zwaleniu anteny ale własnie coś mówili, że niefajnie u Was. U mnie to nawet nie mówią, bo i po co -wszyscy wiedzą, że tu fajnie nie ma szans być.
Już wiem -zetka leci.
-
No właśnie. Artefakty źle wróżą. Zasilanie należy wykluczyć i temperatury(przyleganie radiatora, pomacać go czy odbiera temperaturę czy gpu się gotuje pod nim), przyjrzeć się karcie czy się nie uszkodziło jej mechanicznie przy przekładce(kiedyś mi bloczek od chłodzenia cieczą wysunął się z ręki i zruszył kondensator na karcie, musiałem wymienić) ale chyba karta siada.
-
Programów do testowania kart graficznych jest dużo. Wszelkie 3dmarki, furmarki, unigine i tak dalej. Puszczać i obserwować. Jednocześnie podepnij PRZYZWOITY MIERNIK na 12 woltach do komputera i patrz na wahania temperatury. Nie takie gówienko za 12pln, one przy prądach impulsowych potrafią pokazywać taki rozrzut, że dobre zasilacze ludzie wyrzucali

Zasilacz masz porządny. Niemniej każdy się może zepsuć.
Coś robiłeś z kartą? Jakieś zabawy z chłodzeniem? Wiązki masz w sprzęcie dobrze powpinane?
-
To się chyba nazywa dyskusją

Tak, chyba masz rację -nazywa się, a czy nią faktycznie jest?
Jej poziom jest za wysoki najwyraźniej dla mnie. Za duża koncentracja starych wyjadaczy pandemicznych 
Wśród tak wielu nieomylnych jednostek czuję się ze swoimi wątpliwościami wręcz snobem

-
O ja, najmądrzejsi ludzie siedzą na forum zamiast w sztabach antykryzysowych. Jak zerknąłem kilka ostatnich stron to mamy tutaj takie mózgi co potrafią wszystko ocenić, wycenić, przewidzieć i zweryfikować. Ba -wiedzą co i za ile się wydarzy, w jakim rozmiarze i kto mówi czy pisze prawdę. Kto zasłużył na tytuły, a kto nie
:lol2: 
"Wiedzą" czego nam trzeba, czego oczekujemy i co należy zrobić. "Nieomylni". A adwersarze to po prostu polaczki, plebsy, bóle dupy i hołota u stóp "panów szkiełko, wiedza i rozum"

A za ileś tam lat część trafi do samorządów lokalnych czy podobnie i będzie zdania zaczynać od "Niestety ale w obecnej sytuacji... "


Nasze kolejne rządy też się składają z takich teoretyków od wszystkiego i praktyków od kieszonkowego, pewnie część z nich jeszcze niedawno na forach "rozwiązywała" bieżące problemy

Zestaw "nie wiem, nie znam się, nie mam doświadczenia, masz rację, nie umiem" i tym podobne w formie pisanej z wolna zanikają

Jeszcze mi się adekwatne przysłowie przypomniało -"jeżeli wydaje ci się, że zawsze masz rację to masz rację -wydaje ci się".
-
Ktoś tutaj jak czytam wierzy, że koncerny nie podejmują kompletnie nieetycznych działań w celu zwiększenia zysków/wpływów/załatwienia konkurencji. No to ja ....
:lol2: 
Tego się nie da skomentować. To jak tłumaczenie trzylatkowi co to jest empatia. Dorośnie -zrozumie. Ot co

Widzenie wszędzie spisków jest chore. Twierdzenie, że ich wcale nie ma to kretynizm.
Tyle, że słowo spisek się tak kojarzy, że niektórzy od razu się jeżą swoją rzekomą "nadświadomością".
A obejmuje ono też działania, które obdarte z tej nowo mitologii, okazują się zwyczajnymi przejawami pazerności, bezduszności i zachłanności.
Czyli normalka -to co na bazarze albo po sąsiedzku tylko skala większa

-
I tak byśmy ich nie dostali no sorry ale jak można było "zgubić" transport medyczny? UE to takie same nieogary.
A to ci powiedział, że on się zgubił?

Wiadomo, że nie trafił tam, gdzie według oczekiwań powinien. Może ktoś posmarował, żeby transport okrężną drogą trafił w całkiem inne miejsce. Po kilku międzylądowaniach w państewkach Afryki to i pilot musi AutoMapę na szybie przykleić

-
W Polsce jeszcze nie ma co patrzeć na oficjalne statystyki
A gdzie można?

Jeżeli któryś kraj zbliżył się do realnych wyników na choćby dwa kilometry(czy mile) to przypadkiem

Podają co im wygodne i przydatne w oparciu o naprędce dopasowane do potrzeb widełki statystyczne. Wszędzie.
-
Jeden próbował być normalny, ale Towarzysz Kaczyński szybko go ustawił do pionu

To jest wręcz niesmaczne
Zamiast oni założyć to chłopu ściągnąć kazali. A o ile by poprawili wizerunek mówiąc "nasz błąd, poniosło nas. Zakładamy". Pomarzyć można...Ale po zastanowieniu -jakby ktoś to w oryginalnym udźwiękowieniu i z całym kontekstem wrzucił to by było jaśniejsze. Bo tak to można gdybać niestety.

Tom Clancy’s Ghost Recon: Breakpoint
w Gry
Napisano · Edytowane przez miron72
Wczoraj mi dossało patcha 1.08(syna PS4, na PC nawet nie patrzyłem) bodajże. Nie włączałem, dopóki nie gram mogę sam przed sobą udawać, że nie wydałem bez sensu kasy. Nie mam pojęci co tam wniósł.