Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

skee

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    34616
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez skee


  1. W miejsce tradycyjnych zegarów montowane będą zegary cyfrowe, żeby uczniowie nie mieli problemów z odczytaniem godziny. Jak twierdzą przedstawiciele brytyjskiego kuratorium oświaty, uczniowie przywykli do odczytywania godziny z urządzeń cyfrowych takich jak smartfony czy tablety, więc tradycyjny zegar sprawia im czasem problemy. Szczególnie daje się to we znaki uczniom podczas egzaminów. Te są same w sobie stresujące, a brak możliwości obliczenia ile czasu pozostałego uczniowi do końca egzaminu może ucznia stresować jeszcze bardziej. Chcemy, żeby szkoła była miejscem przyjaznym — twierdzi kuratorium.

     

    A będzie coraz lepiej...


  2. Jak to od czego, od oleju xD

     

    Zaktualizowałem system, zrestartowałem komórkę pierwszy raz od chyba pół roku :E I czujnik już działa i sam system też działa szybciej.

     

     

    Pozdrawiam resistance :terefere:

     

    Przywracanie ajfona do ustawień fabrycznych to, po androidach, mistrzostwo świata. W pełni idiotoodporny system :E


  3. jeszcze co do mulenia starych iphonów z nowszymi iosami: Apple w trosce o klienta dodał feature do najnowszych ios który obniża wydajność procesora z obawy przed nagłymi skokami napięcia w telefonach z pewnym przelotem na baterii, oczywiście wszystko w trosce o klienta

     

    źródełko: https://www.spidersweb.pl/2017/12/apple-iphone-akumulator-wymiana-wydajnosc.html

     

    Wiesz ze można to wyłączyć a po aferze wymiana baterii to 80pln ?


  4. Normalnie tak, ale zawsze jest się trochę wyobcowanym i trochę z zewnątrz. Pracownik fizyczny wręcz ma łatwiej z asymilacją niż klasa średnia.

    Wśród rodziny i znajomych Ci co wyjechali to raczej Ci lepiej zarabiający (lekarze, inżynierowe) i cały czas mimo zarobków rzędu 12-25k Euro miesięcznie społecznie są trochę z boku. Tu nie chodzi nawet o brak szacunku bo tam kultura czy to względem pracownika, czy sąsiada jest tam na wyższym poziomie niż w PL out-of-the-box. Tylko będąc imigrantem, nawet dobrze zarabiającym i żyjącym tam od 30 lat ciągle bywa się traktowanym trochę inaczej w różnych sytuacjach.

     

    O tym właśnie mówię. Możesz być mega extra fachowcem ale zawsze będziesz z zewnątrz.


  5. 1) Ty się.. j*bnij. Napisałem wyraźnie - styl życia. A Ty dalej o pieniądzach. To, że masz klapki na oczach i nie dostrzegasz, że inni ludzie mogą żyć w całkowicie innym stylu, to Twój problem, a nie mój.

    Mnie też było stać na normalne życie w Polsce. Wyjechałem trochę z innych powodów. Z perspektywy czasu nie żałuję.

    2) Po drugie. Nie pracuję na szrocie, a tym bardziej nie rozbieram złomu. Nawet nie będę starał się tłumaczyć, jak to działa, bo nie ogarniesz tego... Ale będąc już uszczypliwym (podtrzymam Twój poziom), to taki "złom" często kosztuje więcej niż 20 sztuk Twojej Laguny ;) Tak tylko informacyjnie, żebyś w pewien sposób zrozumiał, jakim "szrotem" jesteśmy ;)

    3) Ty serio myślisz, że jak serwisowałem auto w Polsce, to byłem w tym czasie w Niemczech? Nie. Miałem urlop, zostawiałem auto u kolegi na warsztacie... bo... w garażu nadal stoi golf, którego sobie użytkuję w tym czasie.

    4) trzeba się pogodzić z kosztami części. Ja nigdy nie marudziłem np. mając golfa że trzeba włożyć w niego drugie tyle ile jest wart. Robiłem tak, żeby było dobrze zrobione. A że się nie opłacało, to już był mój problem. Auto czysto hobbystyczne. Drugie jest mi potrzebne jako zwykły wół roboczy, do którego nie muszę zaglądać i dokonałem takiego zakupu. Serwis ogranicza się w zasadzie do wymiany oleju i jestem z tego bardzo zadowolony, bo tego oczekiwałem.

     

    Co do zarabiania i wydawania. To jest całkowicie normalne, że szuka się taniej? Dlatego Niemcy zamawiają polskie firmy budowlane, zaopatrują się w polskie płytki ceramiczne, stolarkę okien i drzwi i milion innych rzeczy. Po to są otwarte granice, by z nich korzystać. Sami zamawiacie części z aliexpress czy z ebaya, bo u polskiego sprzedawcy jest drożej za ten sam produkt. Więc o co ta morda?

     

    Pisz co chcesz... Nie wiem czemu wjechałeś na mnie, jakbym cały naród polski zwyzywał, gdzie stwierdziłem tylko oczywistą rzecz, że nas po prostu nie stać na życie w zachodnim stylu i musimy sobie z tym jakoś radzić. Jeśli stać Cię na normalne życie, to nie pyszcz, że serwisowanie auta jest za drogie. Widocznie skoro na zachodzie taki system się sprawdza, to może wyobrażamy sobie "normalne życie" w całkowicie inny sposób? Mnie np. średnio jara kredyt hipoteczny na 25lat i kilkunastoletnie auto pod domem. Jeszcze rok temu napisałbym, że to normalne życie. Teraz? dom, mieszkanie? niepotrzebna kula u nogi. Ale to trzeba poznać pewne rzeczy i dostrzec różnice.

     

    Nigdy nie poznasz niemieckiego stylu życia. Poznasz styl życia Polaka w Niemczech, może nawet takiego który jest mocno zasymilizowany. Choćbyś nie wiem jak mocno zaklinał rzeczywistość nadal będziesz traktowany jako obywatel kategorii B, nadal będziesz pracował na X etatu gdzie X>1 i nigdy się to nie zmieni. Mam znajomych i rodzinę tam u Ciebie, bo chyba tak teraz należy to pisać, siedzą tam już ho ho, po 30 ponad lat. I mówią wprost, Niemcy nie traktują ich na równi. Mimo tego ze mieli niemieckie paszporty, są w długoletnich i udanych związkach z Niemcami, mają z nimi dzieciaki które teraz są już dorosłe i o dziwo są niemieckie. Jaki więc niemiecki styl życia promujesz? Ten który widzisz przez szybę? Jaśnie oświecony się znalazł, jedyny który wie jak działa zachód...


  6. Już dawno tłumaczyłem ze nas, jako społeczeństwo, nie stać na nowe auta. Dziwi mnie tylko ta obojętność jeśli chodzi o sztuczne pompowanie cen. Jest chujowo, trudno, lepiej nie będzie, tylko gdzie wyjedziesz jak braknie niemieckich euro? ;)


  7. Myślisz, że za 5 lat taka lampa będzie nadal kosztować 15tysięcy?

     

    Jako oem? Jak najbardziej. Ceny reflektorów ksenonowych też, nadal, są wysokie. Bo mogą, w budowie to nadal zwykła soczewka, jak w H7.

     

    Teraz popatrz ile Chińczyk dostaje za godzinę pracy, ile Ty, a ile pracownik produkcji na zachodzie.

     

    Obawiam się że Chińczyk zarabia lepiej niż ja ;)


  8. Dobra. Gadamy o A6 z reguły w bogatej wersji. To już jest premium+. Będzie drogo. Poza tym auta podrożały, części też. Wypłaty jednak nie nadążąją za tym. Ile kosztuje lampa do Astry?

     

    Dziś są to premium plus, za jakiś czas matrixy wpadną do golfa. I nadal rozmawiamy o nierozbieralnym reflektorze w którym jest kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt ruchomych modułów diodowych, każdy na własnych serwomechanizmach. Wymienić lampę za 15k tylko dlatego ze cięgno kosztujące 3pln spadło z zaczepu, to musi być urocze uczucie. Już kiedyś o tym rozmawialiśmy, modułowość. Teraz poszli o krok dalej, moduł jest nienaprawialny a my ich tłumaczymy. Brawo my...


  9. Za tą cenę pewnie nie kupisz prostego reflektora halogenowego do heli Airbusa ;)

     

    Ani do kombajnu chodnikowego. Tylko że mówimy o samochodach.

     

    Marko problem zacznie się też ze składkami za oc, jeśli ubezpieczyciel za głupią stłuczkę wypłaci 30k za same reflektory to marny nasz los ;)


  10. W czasach automatyzacji pracy zaprzęganie więźniów do pracy może się okazać skrajnie niewydajne.

     

    Racja. Leżąc w celi wentylem do góry są dużo bardziej wydajni. Tu chodzi o efekt odstraszania, kucie kilofem rudy z litej skały nie musi być wydajne.


  11. Z tego co Danny pisał to ja wnioskuję, że w tym konkretnym przypadku o jakimkolwiek udręczeniu psychicznym mowy być nie może... Wręcz przeciwnie, bardziej to odbieram jako dumę o zgrozo. Jako katolik jestem przeciwny karze śmierci ale już jako podatnik to nie mam ochoty łożyć na trzymanie takiego w celi...

     

    Rosjanie wynaleźli na to sposób. Ciężkie obozy pracy na Syberii. Tyranie od bladego świtu, nędzne jedziecie, strażnicy z lekkimi odchyłami, ciągle upokarzanie i walka o życie i brak perspektyw na poprawę. 10 godzin i płakałby jak mała dziewczynka.


  12. Auto ma być maksymalnie bezobsługowe. Maksymalnie. Przykładowo lampy LED oprócz fajnego światła dają kolejny plus - nie trzeba wymieniać żarówek. A to też coraz bardziej upierdliwe i trudne do wykonania. Jakby wymyślili coś, że nie trzeba by było dolewać płynu do spryskiwaczy, to ta osoba dostałaby Nobla.

     

    Dokładnie. Po co projektuje się aplikacje na telefon z pierdołami typu otwieranie drzwi, szyb czy z milionem statystyk i powiadomień? Ludzie lubią pierdoły, ale na pewno nie zastanawiać się jak eksploatować auto. Najlepiej jak ktoś lub coś zrobi to za nich. Stąd czujnik z kreseczkami na ekranie, zamiast standardowego bagnetu. Ciekaw jestem też jak to wygląda pod względem kosztów produkcji :)

     

    Mercedes już wymyślił taki płyn do spryskiwaczy, poczytaj ;) czujnik poziomu oleju jest fajny, też mam. Nie ufam mu jednak, to tylko czujnik, w dodatku na samym dole bloku silnika. I tak, wiem, auto to narzędzie, zachód bogaty, nas ciągle nie stać itp itd. To samo jest z elektroniką, kiedyś działała lata, dziś mamy RoHS, puchnące kondensatory i ostatecznie kliencie, kup nowe.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...