Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

michasm

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    6881
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez michasm


  1. A kto Ci każe to jeść? 

    Na półce zawsze masz tańsze i droższe. Jak masz pierogi 400g za 5 zł i obok za 20 zł to uważasz, że te za 5 zł to zdrowy posiłek?

    Zapewne nie, ale nikt nie każe Ci tego jeść. 

    A jeśli ze zbożem jest taki problem, bo kij wie gdzie to niezdrowe jest to może po prostu uznajmy je za nie zdatne do spożycia i tyle. Nie będzie w ogóle importowane. 

    Po co jest cło? 


  2. Najwyraźniej nie rozumiem. Nie wiem też kto je polskie warzywa, bo w sklepach nie mogę znaleźć. A bym kupował nawet jakby były o połowę droższe. Rzodkiewki po 1,50 są z Hiszpanii. Myte i po obcinane. Prosto do jedzenia. 200g. Polskich za tyle nigdy nie kupisz nawet jak w jakimkolwiek sklepie znajdziesz. 

    Dlaczego polskie rzodkiewki są znacznie droższe pomimo, że rosną na miejscu? 

    Gdzie są eksportowane polskie rzodkiewki? Do Hiszpanii? 

    Tak działa rolnictwo UE? 

    Jeśli dobrze rozumiem to dotacje są za spelnienie określonych warunków. Przez naplywem tanich warzyw z krajów 3 świata chroni nas cło. 

    Więc z jakiej paki te dotacje za nic? 

    Skoro w UE chcemy jeść głównie warzywa z UE i w Hiszpanii są dotacje i w polsce są dotacje to dlaczego warzywa z Hiszpanii są znacznie tańsze? 

    Czy gdyby Hiszpania i Polska nie dawały dotacji to co by się zmieniło? Jedne i drugie by podrożały o tyle samo, ale państwo by oszczędziło znacznie więcej pieniędzy niż normalnie by wydało ja dotacje, bo nie trzeba wtedy zarządzać dotacjami, wnioskami. 

    Skoro Hiszpanie dostają dotacje za ograniczenie szkodliwych substancji, a Polacy nie dostaną dotacji, bo używają ich więcej, ale dzięki temu mają lepsze plony to przecież mogą je sprzedawać taniej niż Hiszpanie i zwróci im się brak dotacji. A skoro im się nie opłaca to niech spełniają te same warunki co Hiszpanie i niech korzystają z tych dotacji. 

    Czy nie byłoby lepiej zamiast dotacji stosować zerowy vat za warzywa z UE skoro i tak twierdzicie, że rolnicy nie przeżyją bez dotacji? 

    Czy ktoś kiedyś sprawdził jakie rolnicy mieliby zyski gdyby im zabrać dotacje? 


  3. Nie rozumiem. Po wejściu w życie tej dyrektywy część rolników ją oleje i tyle, a część uzna, że warto jednak spełnić kryteria w zamian za dotację. Te spełniające kryteria nazwałem "bardziej ekologicznymi". 

    Rolnicy, którzy nie spełnią kryteriów dyrektywy przecież nie zostaną nią objęci. Nic im za to nie grozi. Nic się dla nich nie zmieni. 


  4. 7 minut temu, Suchotnik napisał:

    Zielony ład całościowo, czy tylko ten rolniczy? Jest on bardzo potrzebny bo planeta płonie.

    Mam na myśli tylko ten rolniczy, bo on niczego nikomu nie nakazuje jeśli dobrze rozumiem. Oferuje jedynie dotacje za prowadzenie bardziej ekologicznego gospodarstwa, aby były bardziej konkurencyjne z tymi nieekologicznymi. 


  5. Najlepiej za każde niepoprawne zachowanie robić jazdę. 

    Nie powiesz komuś "dzień dobry" i od razu Twoje dane osobowe lecą do internetu wraz z adresem zamieszkania. Listy z groźbami, gruz wysypany na posesję, dewastacja mienia. 

    Samosąd jest najlepszy. 

    Ciekawe czy osoby wylewające pomyje na tego Darka zawsze są takie poprawne i nieskazitelne. 


  6. Czy ja dobrze rozumiem, że te całe dyrektywy nie narzucają na rolników żadnych obowiązków, a jedynie kryteria dotacji?

    Jeśli nie będą chcieli prowadzić gospodarstwa zgodnie z dyrektywą to stracą jedynie dotacje? Nic więcej?

    • Upvote 2

  7. To takie polskie. Łapać, ale nie karać.

    Podobno brakuje tylu policjantów... ale co oni by zmienili?

    Po co w naszym kraju wykrywa się przestępstwa i podejrzanych?

    Tylu ludzi zaangażowanych, setki godzin na zbieranie dowodów, opracowywanie, przesłuchania, praca w terenie, a na koniec grzywna 300 zł...


  8. 1 minutę temu, Karister napisał:

    Tak, widzę tu szczyt bycia bucem w takim przygłupim, przedłużającym się "coooooooo", arogancję w "chyba Pani żartuje" i chamstwo w "ja nie płacę za naukę, do widzenia". Z łatwością potrafię sobie wyobrazić ten władczy i agresywny ton głosy januszexa. Jest to bardzo agresywny i niekulturalny sposób komunikacji.

    Moim zdaniem kara jaka go spotkała jest nieadekwatna do czynu.
    Zachował się później jak zachował, ale przez takie akcje idące "w świat", których nie da już się zatrzymać, ludzie popełniają samobójstwa. 
    Nawet jeśli mi się wydaje, że gość całkowicie odleciał z późniejszymi działaniami to boję się myśleć co ja bym przeżywał na jego miejscu, gdzie moja firma, imię i nazwisko są wyśmiewane wszystkimi możliwymi kanałami. 

    Co musiała przeżywać jego rodzina? Jak on musiał się czuć wiedząc, że rodzinie jest mu za niego wstyd i wszyscy się z nich śmieją?

    To zaszło zdecydowanie za daleko.
    Ale ja jestem bardzo empatyczny. Wiem, że większość osób nie ma tego w sobie. Zazdroszczę im tego czasem.


  9. 8 minut temu, Karister napisał:

    Grube założenia tutaj czynisz, żeby obronić mało prawdopodobny przypadek. To ja mówię, że najpewniej minie miesiąc albo dwa i nikt nie będzie pamiętać o całej sytuacji. Poza tym firma nie znika z dnia na dzień, żeby stracił jakiś dorobek. Może mieć ewentualnie mniej klientów przyszłości, choć, znając życie, i to pewnie nie nastąpi. Rozejdzie się po kościach. Może też ją sprzedać, może zmienić nazwę.

    To jest Twoje zdanie. Moje jest mocno odmienne. No ale, co tu się dziwić, jak ludzie na forach codziennie obrzucają się mięsem i "głupi" to nawet nie obelga w oczach wielu "ludzi". Naprawdę się uwsteczniamy i cieszę się, że są jednak jeszcze miejsca, gdzie kultura stoi na pierwszym miejscu. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego usłyszeć od przełożonego.

    Podczas zwalniania ani razu jej nie obraził. Na screenach, które zrobiły viral napisał:

    Cytat

    cooo proszeeeee
    chyba Pani zartuje
    to dziekuje do widzenia
    ja nie place za naukę

    a dalej

    Cytat

    dziekujemy za wspolprace. ja nie place za naukę
    przykro mi
    ręce opadają
    Juz rozumiem dlaczego widzialem ?wiszacego? dominika na koncie G5

    I to oburzyło internet. 
    To nie są słowa wyrwane z kontekstu. To są wiadomości ze zrzutów, które zezwierzęciły internet.

    Czy widzisz tam jakieś obrażanie? Czy tam naprawdę jest jakiś tragicznie niski poziom kultury i mobbing?
    W którym miejscu jest coś wywołującego nienawiść u czytających?


  10. 23 minuty temu, Karister napisał:

    i w stosunku do kobiety, która bez powodu została po chamsku potraktowana. Bardziej się jej ona należy niż szefowi, który nie umie kulturalnie załatwić prostej sprawy. Znowu przykład z mojego życia. Zagadałem w poprzedniej firmie do szefa, że rynek poszedł do przodu, ja nabyłem dużo doświadczenia i chciałbym renegocjować warunki umowy. Odpowiedź? "Jak się nie podoba, to wypierdalaj". Jak kazał, tak zrobiłem. To była najlepsza rada zawodowa, jaką kiedykolwiek otrzymałem. W sumie głupio, że nigdy mu za nią nie podziękowałem. Obecna firma co roku: podnosimy stawki kontraktorom, żeby nie odeszłi do konkurencji. W wyjątkowej sytuacji sam zagadałem, bo inna firma przebiła aż o 50%. Odpowiedź? Zależy nam na dalszej współpracy, ale to niestety jest ponad nasz budżet. Doceniamy Twoją pracę, w przyszłym roku będziemy mieli dużo lepsze budżety i coś podziałamy. Fajnie, jakbyś poczekał te kilka miesięcy, ale dzisiaj nie jesteśmy w stanie niczego poza obietnicą zaproponować. Poprzednia firma: "Kto to tak zjebał i dlaczego"? Obecna: "Ten nie psuje, co niczego nie robi. Zdarza się najlepszym, wyciągnijmy wnioski, jak takich sytuacji unikać w przyszłości i zróbmy szkolenie dla pozostałych". Mam nadzieje, że dobrze widać różnice w zachowaniach różnych szefów, o których ciągle piszę. Jedni są szefami z przypadku, a drudzy faktycznie wiedzą, na czym polega rola lidera.

    Mam. Adekwatną. Ona straciła po 3 dniach pracę, a on najpewniej dorobek życia.
    Jak już pisałem - on jakoś tragicznie się z nią nie rozstał. Odwaliło mu po tym jak został ukamieniowany za zwolnienie przez skype słowami "do widzenia".
    Nie jest powód do odebrania człowiekowi wszystkiego na co latami ciężko pracował.
    Internet rozdmuchał błahostkę. Bez tego skończyło by się na tym "do widzenia".


  11. 3 minuty temu, LeBomB napisał:

    Czyli wszystkie firmy gdzie kierownik, dyrektor czy właściciel mają ludzi od pewnych zadań to januszexy? No bez przesady. Po to zatrudniasz ludzi, by zajmować się sprawami ważniejszymi. Tylko logicznym jest że po takiej sytuacji należy zweryfikować jak przeprowadzany jest proces rekrutacji w firmie. 

    W zaistniałej sytuacji jeżeli sprawa trafiłaby do sądu to zapisy umowy będą miały znaczenie.

    Jakie? Przecież umowa nie została rozwiązana z jej winy. Przysługuje jej odszkodowanie jak dla każdej zerwanej UZ.


  12. 2 minuty temu, Karister napisał:

    Nie. Chcę, aby umiał się zachować, jeśli ma tak gówniany proces rekrutacji, że potrzebuje zwalniać dzień po pozytywnym przejściu rozmowy. On ma jakąś komunikację w tej firmie, skoro "On nie miał pojęcia, że ona nie zna Corela. Osoby rekrutujące wiedziały."? Typowy jenuszex. Gówniane zarządzanie i szczekanie na oślep. Jak nie ogarnia swojego podwórka, to niech przyzna, że proces rekrutacji niestety zawiódł i musimy się rozstać bez kretyńskich komentarzy.

    Zgadzam się. Ale czy to całe. "Do widzenia" na skype to powód na zrujnowanie firmy? Internet znów się nie popisał, bo poleciał viral. Nienawiść w najgorszej postaci.

    3 minuty temu, Karister napisał:

    Oczywiście, że płacą. Jestem architektem oprogramowania, przenosimy systemy na nowy stack, rozwijamy nowe rzeczy i chyba nie sądzisz, że da się to zrobić bez spędzenia masy godzin na nauce, analizie, próbowaniu i szukaniu materiałów w sieci? Jak sobie kupię szkolenie, to idzie zakup na FV za moją kasę i tak, klient zapłaci mi za czas jego oglądania. A będę to oglądał tyle razy, ile trzeba. Czemu? Bo jest to trudne i wymaga tyle czasu.

    No i on też płaci, a nie każdy to robi. Więc w czym problem?

    4 minuty temu, Karister napisał:

    I tu właśnie się nie zgadzamy. Ma znaczenie. Cokolwiek by się nie działo, należało tę sprawę załatwić profesjonalnie. Tymczasem, jak już wiemy, janusz nie wie, kogo zatrudnia i dzień po pluje jadem. Ma to, na co zapracował. W ogóle jak ktoś w jakikolwiek sposób próbuje usprawiedliwiać chamstwo i wożenie się po innych, to nie mamy o czym rozmawiać. Takie osoby w ogóle nie powinny pracować w zespole, a co dopiero być jego "szefem".

    Gościa dorobem został zrównany z ziemią przez viral. Chciałbym myśleć, że ja bym zachował twarz na jego miejscu, ale nie mam takiej pewności.
    Przemawia przeze mnie czysta empatia. Towar deficytowy w dzisiejszych czasach.

    1 minutę temu, LeBomB napisał:

    Jeżeli dziewczyna była na umowie zlecenie i byłoby na umowie zapisane że ma zrobić 15 wizualizacji dziennie, a zrobiła 9 to jak najbardziej mógł zrobić to z winy zleceniobiorcy jako niewywiązanie się z umowy. Tak samo teoretycznie mógłby zrobić w kwestii znajomości Corela, choć tutaj jednak jest zgrzyt w postaci rekrutacji i kwestii powierzenia zlecenia. Jeżeli niewłaściwie on lub ktoś z jego pracowników zajmujących się rekrutacją, ocenili umiejętności zleceniobiorcy to wina pracodawcy, jeżeli zleceniobiorca oznajmił, że jest w stanie to zrobić po odpowiednim przygotowaniu to pozostaje kwestia kto miał za to przygotowanie odpowiadać i znów kwestia zapisów w UZ.

    Dlatego jak pisałem, ocenianie przy tylu niewiadomych to po prostu głupota oparta na emocjach.

     

    Ale jakie to ma znaczenie? UZ możesz wypowiedzieć bez podania przyczyny. Bo śnieg.


  13. W dniu 17.03.2024 o 22:20, Karister napisał:

    Skąd wiesz, czy była słaba? Bo nie zna Corela? A może zna tuzin innych rzeczy plus ma telent artystyczny? Kolejnego narzędzia pracy można się nauczyć, a talentu nie. No ale to właśnie trzeba nie być typowym polskim januszem, aby to rozumieć. Ogólnie to nie ma znaczenia, czy UoP, czy zlecenie, żeby stwierdzić, że ów szef to buc. I to nie na podstawie tego, że kogoś zwolnił, bo ma takie prawo, tylko na podstawie tego, że zrobił to właśnie jak burak. On w ogóle zweryfikował co i jak, skoro tą kobietę przed chwilą zatrudnili bez znajomości Corela, czy po prostu miał zły dzień i chciał wylać na kogoś swoją frustrację?

    Ale to on jest właścicielem firmy i on wie czy potrzebuje artysty czy manpower. Pewnie ma kilku artystów i więcej nie potrzebuje. Chcesz narzucać właścicielom firm zatrudnianie niewydajnych artystów, bo mają zbędne dla tych firm talenty?

    W dniu 17.03.2024 o 22:20, Karister napisał:

    I niestety właśnie Twój własny post jest dowodem na to, co piszesz. Niczego nie zrobił poza tym, że pokazał, że nie powinien być szefem czegokolwiek. Faktycznie trzeba być mało inteligentnym, aby bronić mobbing i chamstwo, rozróżniając to po forrmie zatrudnienia. Niektórzy nie rozumieją, że tu nie chodzi o formę zatrudnienia, czy fakt zwolnienia tylko o to, jak ta sytuacja wyglądała. Jest sporo książek o dobrym zarządzaniu ludźmi i rozwiązywaniu wszelakich problemów. Ten koleś nie widział nawet okładek tychże książek. On w ogóle zorientował się, czemu ta kobieta przeszła rozmowę, jakie ma portfolio i kwalifikacje, czy bezmyślnie akurat skupił się na tym, że czegoś tam nie zna i sterzlał, zanim pomyślał?

    Co ma w ogóle do tego inteligencja?

    Gdzie tam masz mobbing? On zaczął ją obrażać przed tym jak wybuchł hejt na niego w internecie czy przed?

    To, że zachował się brzydko w sytuacji globalnego hejtu tu przecież nie ma znaczenia. Inicjatorem tego było tylko i wyłącznie zwolnienie jej przez skype, bo nie zna Corela i tyle. 

    A jakbył ja miał świetnie prosperującą firmę, działającą od lat i przez taką pierdołę dostał taki hejt to nie wiem jakbym się zachował.
    Tam jest wręcz widmo bankructwa, bo babka została zwolniona za brak znajomości podstawowego programu używanego w firmie...

    On nie miał pojęcia, że ona nie zna Corela. Osoby rekrutujące wiedziały. Mógł zerwać umowę i uznał to za stosowne, więc to zrobił. Kto miałby mu tego zabronić i z jakiej paki?

    W dniu 17.03.2024 o 22:20, Karister napisał:

    Tu nie chodzi o płacenie za szkolenie jako takie. Chodzi o czas pracy, który idzie na naukę i rozwój kompetencji. To jest normalne w niektórych branżach, często kreatywnych. Ja też jestem kontaktorem. Jak jest taka potrzeba, to spędzam x czasu na rozumienie czegoś nowego i tyle. Normalna sprawa. Do tego kilka godzin tygodniowo mam właśnie przewidziane stricte na naukę, aby móc dobrze używać nowych narzędzi i technologii. Taka właśnie jest różnica we współpracy z normalną firmą a januszexem.

    Nic z tego nie rozumiem. To płacą Ci za naukę czy nie? Masz rozliczenie godzinowe i za godziny spędzone na nauce też Ci płacą?
    Jeśli dobrze rozumiem to te szkolenia wrzuca się w UZ "w koszta", czyli masz więcej na rękę, ale tego typu rzeczy sam opłacasz i spędzasz na nich czas w czasie wolnym. Dzięki temu jesteś w stanie wykonywać następne zlecenia.

    W dniu 17.03.2024 o 22:20, Karister napisał:

     Wiesz to, czy zakładasz? Większość kontraktów i zleceń w Polsce to optymalizacja podatkowa. Zgodna z prawem, jakby ktoś chciał znowu poruszać ten temat. Czyli w praktyce ma się przełożonych. To, że ją "zwalnia", a nie zrywa współpracę raczej sugeruje właśnie tę opcję. Poza tym nawet jeśli była prawdziwym zleceniobiorcą, a nie pracownikiem, niczego to nie zmienia. Tu również kończy się współpracę w normalny sposób.

    Wiem. Co tu jest do zakładania? To jest czarno-białe.

    Jak jak wcześnie wspomniałem firmy zastępujące UoP UZ bym spalił.

    Ale UZ to UZ. To nie etat i zleceniobiorca ma pełne prawo do korzystania z benefitów, które UZ daje. 
    Spokojnie może dostać miesięczną "pensję" jak nie więcej.


  14. W dniu 17.03.2024 o 22:31, kalderon napisał:

    Ona była na zleceniu, mimo że w ogłoszeniu o pracę była UoP. Na miejscu pracodawca zaproponował zlecenie, to niestety patologiczna norma w Polsce.

    Nie wiem czy właściciel wiedział, ale podobno w procesie rekrutacji otwarcie powiedziała że nie zna Corela bo działa w innym programie, mimo to podjęto decyzję o zatrudnieniu jej.

    No jakby mi ktoś zaproponował UZ to bym bez zastanowienia odrzucił propozycję. Nie wiem jak było tam. Okres próbny na UZ to ogólnie patola, ale samo w sobie UZ ma wiele zalet dla zleceniobiorcy.
    Możesz pracować kiedy chcesz, gdzie chcesz i jak długo chcesz. Nikt nie wydaje Ci poleceń. Nie masz przełożonego czy szefa.

    A firmy, które zastępują UoP UZ dla niższych kosztów ogólnie bym spalił.

    Z treści najsławniejszych zrzutów z ich rozmowy on nie miał pojęcia o tym i ją "zwolnił", a raczej zerwał zlecenie, bo miał do tego prawo.
    Jej natomiast przysługuje odszkodowanie jeśli z tego tytułu jest w plecy, np. za czas bez zleceń.

    Wszystko jest prawnie uregulowane.

    Wciąż nie rozumiem hejtu w stronę tego gościa. Rozumiem jego frustrację echem w mediach. 
    Ta babka na bank była po prostu słaba czego nie wyłapały osoby, które ją "rekrutowały".


  15. Ona była na zleceniu. Nie była pracownikiem. Graficy często wolą na zleceniu pracować, bo wtedy robią co chcą. Nie mają przełożonych, przed nikim nie odpowiadają, nie otrzymują poleceń, a jedynie sugestie. 

    Grafik to jeden z niewielu zawodów, gdzie umowa zlecenie rzeczywiście ma sens w przypadku współpracy długoterminowej.

    Babka była słaba, właściciel chyba nie wiedział, że nie zna Corela. Nie wiem kto prowadził rekrutację. 

    Ogólnie ta cała sprawa wydaje się być rozdmuchana przez osoby, które nie mają bladego pojęcia czym jest umowa zlecenie. 

    Fakt, że nie zerwał zlecenia z taktem. Nie wiem co tam później się działo w tej rozmowie. Ogólnie to lipa obsmarowywać kogoś w necie tylko dlatego, że po kilku dniach ktoś uznał, że się nie nadajesz. 

    Teksty zwolnionej mogły sugerować, że była pracownikiem, a nie zleceniobiorcą. 

    I tu kolejna sprawa. Ludzie wylewają pomyje za to, że gość twierdzi, że nie musiał jej płacić za dzień szkolenia. Ale z jakiej paki ktoś miałby płacić za szkolenie zleceniobiorcy? 

    Jeśli zleceniobiorca przyjmuje zlecenie to zleceniodawca może założyć, że ten jest je w stanie wykonać. Nawet za pokazanie wewnętrznych procesów nie musi płacić zleceniobiorcy, bo on to sobie wrzuca w koszta. Tutaj gość był spoko, ale nikt tego nie docenił, a wręcz przeciwnie. 

    Gość się pewnie zdenerwował przez te zrzuty ze Skype w necie i zrobił jazdę, ale poza tym to on niczego złego nie zrobił. 

    Internet po raz kolejny pokazał w jakim świecie żyjemy. Większość osób jest po prostu mało inteligentna i nie rozumie sytuacji, którą komentuje. 


  16. W mojej poprzedniej pracy w sumie jak pamiętam to tylko 1 osoba zatrudniona na UoP została zwolniona przez ponad 8 lat.
    Szef chciał, aby na sygnał od niego zabrać jej dostępy.
    To było mega dziwne, ale wykonaliśmy. Szef ją wziął na dywanik i dał znak, a my konto disabled, sync aad i restart wszystkich urządzeń.
    Kilka minut później przyszła do nas i mówiła, że nie może się zalogować. Powiedzieliśmy, że na prośbę szefa zablokowaliśmy jej konto i już nie ma możliwości logowania.
    Starała się bardzo mocno nas przekonać, że musi szefowi wysłać jakiś ważny plik excela. Powiedzieliśmy, żeby to szef nam to powiedział osobiście.

    Nie wiem co chciała zrobić. Szef nic o tym excelu nie wiedział w późniejszej rozmowie. Dostała wypowiedzenie z zachowaniem okresu wypowiedzenia i została zwolniona z obowiązku pracy w tym czasie.
    Szef mówił, że mógłby jej bez problemu dać dyscyplinarkę za wychodzenie z pracy na wiele godzin bez informacji, niewyrabianie normy czasu pracy, niewykonywanie poleceń itp., ale nie chciał jej robić pod górkę.
    W sumie spoko z jego strony.

    • Like 1

  17. Wiedziałem, że nic z tego nie będzie. Jeśli są będzie miał możliwość zastosowania drobnej grzywny zamiast konfiskaty auta czy kary w wysokości jego wartości to będzie to robić.

    Swoją drogą często kierowca nie jest właścicielem auta, więc nie można go konfiskować, a wysokie kary są nie do ściągnięcia, bo to jego firma dużo zarabia, a nie on. A dom jest własnością żony, matki, brata.

    Skończy się ewentualnie na zabieraniu 25-letnich trupów wartych 500 zł dziadkom ze wsi.

    Można by powiedzieć, że bogatych ludzi się nie karze, bo odprowadzają duże podatki, ale bogaci ludzie nie płacą żadnych podatków.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...