Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Premislaus

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    293
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez Premislaus


  1. Samemu oglądam niewiele treści video, ale uczęszczam parę razy w roku do kina. Przeważnie z dzieckiem. Orientuję się "trochę", iż lampy w projektorach zużywają się, przez co tracą jasność. Zauważam, że na co bym nie poszedł to obraz jest zbyt ciemny w moim odczuciu, a kolory przyblakłe. Dawało się to mnie we znaki w Multikinie, w Krakowie, nieopodal parku wodnego, toteż przestałem tam chodzić.

     

    Dzisiaj udałem się na Hana Solo, seans 3D. Jest to o tyle szczególne, że tylko raz w życiu poszedłem na film 3D, z ciekawości, był to Avatar. Jednakże owe 3D nie zrobiło na mnie wtedy wrażenia, przez co uznałem, że warto spróbować na innym filmie, po latach. Było to w Cinema City, w Bonarce (Kraków) i mam zastrzeżenia. Otóż film był znów zbyt ciemny (spotkałem znajomego podczas powrotu i wspominał anegdotę, iż jest to problem w Polsce i nie umieją tego filmu ustawić w kinach, a na screenach wygląda to o wiele lepiej). Mało tego to co kilka scen gasł nagle obraz, na jakieś dwie sekundy, a kiedy wracał to wywoływał lekki ból oczu. Potem obraz był rozmazany, nie miał ostrości, przez jakieś kilkanaście sekund. Towarzyszył też czarny, przemieszczający się, pasek. Później wracało to do normy, lecz w dynamiczniejszych scenach film lubił tracić na szczegółowości.

     

    Sam efekt 3D w niektórych ujęciach był fajny, lecz spodziewałem się lepszej jakości. Cały czas miałem wrażenie, że rozdzielczość materiału mogłaby być wyższa. Samemu preferowałbym telewizor 65" OLED, też miałbym duży obraz, a jakość nieporównywalnie lepszą. BTW okulary były nowe, dostałem je zafoliowane, gdy wchodziłem na salę.

     

    Nie zachęca mnie to do tego bym chodził do kina, poza tym, że dziecku zrobię atrakcję i to dosyć kosztowną (bilet drogi, a o żarciu nie wspomnę - ponoć to na jedzeniu i reklamach zarabiają kina, a nie na biletach). Seans zaczął się o 14:50, a o 14:55 kupowałem bilety, stałem jeszcze w kolejce za piciem i jedzeniem, lecz załapałem się na kilkanaście minut reklam.

     

    W minionych latach też miewałem różne "jazdy" w kinach. Przypomina mi się teraz jak byłem na Troi, wtem nagle obraz robi się do góry nogami. Musiałem wyjść z sali i zawołać umyślnego który to naprawił.


  2. Następna podatność, tym razem związana z HT.

     

    https://www.techspot.com/news/75240-researchers-warn-new-hyper-threading-based-intel-cpu.html

     

    Sprawa zaczęła robić się głośna odkąd tydzień temu projekt OpenBSD ogłosił wyłączenie obsługi HT, z powodu bezpieczeństwa.

     

    https://www.phoronix.com/scan.php?page=news_item&px=OpenBSD-Disabling-SMT

    https://www.itwire.com/security/83347-openbsd-chief-de-raadt-says-no-easy-fix-for-new-intel-cpu-bug.html

     

    Póki co nie jest potwierdzone, iż wersja SMT od AMD jest podatna.


  3. Może się to wydawać głupie, ale tak radykalne obniżki zdarzają się niekiedy, szczególnie w USA. Życzyłbym sobie ich też w naszym kraju ;).

     

    Póki co problemem jest kondycja Nintendo w Polsce. Uważam, że mają fajny system, ale dość drogi i przydałaby się im tutaj pewna lokalizacja. Część Polaków jest teraz lepiej sytuowana i może więcej osób kupi Switcha, i coś się ruszy.

     

    https://www.reddit.com/r/3DSdeals/ - przeglądam ostatnio. Chciałbym kupić kilka gier, ale część jest nie do dostania lub ceny są od 159 zł wzwyż, w tym po parę stów za używane klasyki i nie ma ich w eShopie.


  4. Konsolka przyszła do mnie wczoraj i pograłem chwilę w Pokemona. Mam mieszane uczucia pomiędzy pozytywnym zaskoczeniem a chwilowym kaprysem. Jutro muszę iść do pracy, więc nie napiszę długo:

     

    Na minus:

     

    - Rozdzielczość ekranu. Wolałbym, żeby to było przynajmniej 720p i bezramkowiec. Pikseloza i brak AA, ale gram i grywam od czasów DOSa, więc nie jest to szok. Jednakże lo-fi jest wciąż w modzie.

    - Mam dwa routery (nie mam czasu zrobić z tego jednej sieci i mi się nie chce, muszę wgrać inny soft do drugiego routera i ustawić go jako repeater) i wieczorem nie mogłem pobrać aktualizacji do gry, gdyż eshop walił błędami (że niby mam słabe łącze), a mam 100 Mb/s (światłowód). Problem rozwiązało usunięcie drugiej, "oddalonej", sieci z ustawień, z którą się chyba konsolka łączyła, ale paski były pełne.

    - Brak gier po polsku dla dzieci i ryzyko bana kiedy przerobię konsolę, zdumpuję oryginalny i WŁASNY kartridż, by dodać do niego spolszczającego patcha. Chciałbym, żeby Nintendo ruszyło tyłek i zawalczyło o nasz rynek.

    - Domyślnie mogłaby być większa funkcjonalność poza growa, patrząc na homebrew.

    - Na polskie warunki cena, po tylu latach, za takie bebechy, powinna oscylować pomiędzy 200-300 zł, ze zniżkami na 150. Samemu zapłaciłem 569 zł za wersję z Pikachu na obudowie.

    - Gry powinny być sporo tańsze, tak jak na PC. Nie ma gier w które chcę zagrać, ani w eshopie, ale bywają na Allegro i ebay, ale po astronomicznych cenach 200-500 zł. Gdzieś widziałem Chrono Trigger za 400 zł:

     

    http://allegro.pl/chrono-trigger-ang-jak-nowa-ds-3ds-sklep-wwa-i7335973742.html

     

    Na Allegro są też "tańsze" wersje, za bodaj 279 zł. Nie zamierzam tyle płacić.

     

    - Ryzyko bana za przerobienie konsoli, ale nie granie na piratach i bez oszukiwania online.

    - Trochę za cichy dźwięk i w faktycznie w New 2DS XL głośniki mogłyby być u góry, a nie na dole, jakie łatwo zakryć dłońmi.

    - eShop nie zawiera nawet nie wszystkich, ale wielu konkretnych gier ze SNESa i DSa.

    - O czym wiem z neta i powoli dowiaduję się na własnej skórze, czyli polityka jednej konsoli dla jednej osoby z rodziny. W Poksach nie da się zrobić osobnych profili, trzeba zacząć od nowa kasując save kombinacją klawiszy B+X+górna strzałka na D Padzie. Mystery gift (DLC) nie przypisują się do konta, ale do zapisu gry, więc jak skasuję save to giną DLC.

    - Ze względu na naturę kartridżów to aktualizacje nie zapisują się na nich (to ROM - tylko do odczytu), ale na karcie SD, podobnie Mystery Gift, więc jak Nintendo oleje wsparcie to pożegnam się z aktualnym softem (chyba że spiracę).

    - Z ciekawości próbowałem ustawić internet dla starych gier z DSa, znalazłem to w opcjach, to soft twierdzi, że DS nie obsługuje tej kryptografii (wpa psk).

     

    Na plus:

     

    - Pokemon w 3D wygląda spoko (w sensie gra - Ultra Moon, kupiłem New 2DS XL).

    - Kompatybilność z DS i Wirtualna Konsola.

    - Chodzi szybko (ładowanie gier), mimo że trochę długo wchodzi w ustawienia konsoli i powraca z nich.

    - Ekran oporowy działa bez rysika.

    - Gra się przyjemnie, nawet trochę lepiej od emulatora z padem (nie liczę zwiększenia rozdzielczości wewnętrznej i filtrów).

    - Jakość wykonania jest OK, acz zaślepka na kartridże zdaje się licha. Nie miałem w rękach 3DSa, acz na Reddit są zdania, że New 3DS XL jest po prostu lepiej wykonany, ale dopłata 300 zł dla wątpliwego efektu 3D jest dla mnie niezbyt rozsądna.

    - Jakby nie było to jednak fajny gadżet. Gdyby to miało większą rozdzielczość i slot na kartę SIM, to wywaliłbym smartfona.

    - Każdy chciałby mieć Nintendo, ale niewiele osób odważa się zakupić, ze względu na wiele powodów, więc można się pochwalić.

    - Rysik z New 2DS XL w cale nie jest niewygodny, co twierdzą anony z Reddita.

    - Względem emulacji mam stałą płynność.

    - Patrząc na specyfikację to strony internetowe chodzą znośnie.

    - Sprzęt jest ładny.

     

    Reasumując nie żałuję zakupu i wiedziałem na co się piszę robiąc wcześniej research. Chciałem zwyczajnie zagrać z dzieckiem w Pokemony i zrobić mu prezent. Wreszcie pokazać gry poza PC które są bez reklam i mikrotransakcji.

     

    PS. Szkoda, że zrobili Switcha zamiast czegoś w stylu 3DS-Next Gen, z bebechami ze Switcha, ale z kompatybilnością ze starymi grami, plus podrasowaniem starych gier na nowej konsoli za pomocą post procesów, nakładek (AA, jakiś filtr czy shader).


  5. Zamówiłem w nocy 2DSXL w wersji z Pikachu, powinno przyjść w piątek (Komputronik). Zamówiłem od razu z grą Pokemon Ultra Moon, wersja w Steel Booku (159 zł). Na 3kropki wziąłem pokrowiec od Hori - Pikachu Full Body. Dziecko powinno się cieszyć, a i ja pogram bowiem muszę mu mówić co oni tam gadają po angielsku. Jedna gra to trochę mało, ale nie wiem co kupić.

     

    Na Muve konsola jest o 20 zł tańsza, ale dłuższe oczekiwanie na przesyłkę.

     

    Na pewno kupię jeszcze Monster Hunter Stories, ale może w przyszłym miesiącu, mam też inne wydatki. A tak to zapoluję na jakieś gierki z DSa na Allegro.

     

    Ciekawi mnie czy na 3DSa jest podobna gra do Dragon Mania Legends ze smartfonów?

     

    https://www.gameloft.com/en/game/dragon-mania-legends

     

    PS. Czy jest sens kupować folię ochronną?


  6. Sam sobie zaprzeczyłeś:) Właśnie aspekt ekonomiczny sprawia, że konsole jak najbardziej mają rację bytu - większość gier, które wychodzą na PC można też ograć na konsoli. PS4 (nową) można dziś kupić wypatrująć okazji nawet za 800 zł, powodzenia w próbie złożenia komputera o podobnej wydajności w tej cenie:) A mody, emulatory itp. to kwestia, która dla niedzielnego gracza ma drugorzędne znaczenie - taki gracz chce włożyć płytę do napędu i grać.

     

    Być może zabrakło precyzji z racji lakoniczności mojego postu, jednakże w moim odczuciu komputer sumarycznie wychodzi taniej. Brak abonamentu jeśli ktoś lubi multiplayer i częste wyprzedaże gier. Wraz z upływem czasu ceny spadają, ale mam w pamięci jak mój znajomy z pracy pojechał do sklepu stacjonarnego i kupił sobie oryginalnego pada za ok. 200 zł, i Mass Effect Andromeda za 250 zł. Ja za swojego pada dałem 30 zł i ściągnąłem emulator pada od Xboxa. Także w moim przypadku ograniczona liczba interesujących mnie gier. Nie ma np. modyfikacji Requiem do Skyrima, strategii w stylu Distant Worlds, niektórych gier z otwartym światem i symulatorów.

     

    Jest to subiektywne.

     

    Oczywiście trudno nie docenić tego, że gra na konsoli po prostu działa. Mógłbym kupić taką konsolę jak PlayStation, gdyby była czymś w rodzaju komputera domowego bez hackowania jej, czyli możliwość zainstalowania na drugim dysku systemu operacyjnego.

     

    Wydaje mi się, że komputer plus konsola od Nintendo to dobre combo. Ze względu na odmienność rozgrywki na tym drugim i ich marki. Lubię grać na komputerze z padem w ręku, przez co kolejne akcesoria od Nintendo to dodatkowy fun.


  7. Czy dopłacić to wyłącznie decyzja kupującego, bo ciężko doradzić. Osobiście kupiłem najtańszy model, bo taki mi odpowiadał w 100%. Przy droższych ile plusów, tyle minusów dla mnie (choćby wykonanie) i była niepewność, a jak nie jestem pewien czegoś na 1000% (że posłuży na lata), to nie kupuję.

    Budowa konsoli to jedno, a efekt 3d drugie. Dla dzieci jest to niewskazane. Przy Tobie może być wyłączone, ale to tylko suwak, pyk i włączone. Sam efekt dla mnie to pierdoła (choć sprawdzałem na starszej wersji) i na pewno bym nie dopłacił do tego.

     

    Też tak myślę. Znalazłem New 2DS XL za 569 zł. Wydaje mi się, że jest to dobra cena?


  8. Sam koncept Switcha jest genialny (joycony i stacja dokująca), także pod względem finansowym - tj. dojenie za akcesoria. Zapowiedziane Lets go Pikachu i dedykowany mu kontroler... pewnie szybko osiągną 20 mln sprzedanych kopii gier. Samemu jestem zainteresowany. Aktualnie nie ma na Switcha gier które pociągałyby mnie, poza Zeldą (ładna grafika) i Pokken Tournament. Jest Skyrim, ale Skyrim bez modów to nie Skyrim, podobnie Minecraft. Fajnie jeszcze wygląda Mario Kart, ale tego typu gier mam kilka na PC, począwszy od SuperTux Kart, tej gry z Misiem Uszatkiem, by przejść do Toybox Turbos. Stąd nie mam Switcha i nie kupię go przed wyjściem jeszcze kilku dobrych, moim zdaniem, gier. Inna rzecz, że po cichu liczę na odświeżoną sprzętowo wersję.

     

    Kolega niedawno kupił Switcha, mimo że jeśli gra to tylko na PC, a ostatnią konsolę miał podczas studiów, XBOX 360, którą szybko sprzedał. Magia Nintendo jest realna. Ta magia to parę marek i pewna oryginalność rozgrywki. Moim zdaniem dziś Playstation i Xbox nie mają racji bytu. Większość gier jest na PC, gdzie są mody, DLL Injectory i cała reszta dobrodziejstw. Można zaemuloać grę z PS3 i samemu zrobić sobie remastera przesuwając kilka suwaków w programie. One bronią się głównie boomem na rynku kryptowalut i kartelem w branży pamięci RAM (plus ładowanie coraz większych pamięci do smartfonów), przez co kupno wydajnego komputera jest obecnie niezbyt opłacalne, jeśli tylko ktoś chce grać i nie pracuje na swojej maszynie.

     

    PS: jak dla mnie jak czytam to czy warto kupić lub nie warto switcha, to w 90% widzę właśnie że ludzie podchodzą do tego jak do jeża, niby chcą i ich to ciekawi, ale zawsze coś się znajdzie, żeby tylko odwlec zakup :E

    ja rozumiem jeszcze w czasie pierwszych miesięcy czy po pół roku od premiery się zastanawiać, ale teraz ? nie wiem nad czym się zastanawiać serio, a teksty że " switch jest słaby " bo konsole ps4 są mocniejsze i tańsze przecież to takie głupkowate gadanie i porównywanie do sprzętu który premierę miał lata temu i logiczne że jest już mocno przeceniony, kiedy to Switch to jednak nowy sprzęt i wcale nie taki słaby -często słyszę takie opinie

     

     

    Rozchodzi się o cenę względem bebechów. Po prostu zdaje się to ludziom, w tym poniekąd mnie, przepłacone. Większość gier w jakie gram jest PC Only, stąd wyłożenie dużych pieniędzy, by zagrać w jedną czy dwie gry, jakie wzbudziły zainteresowanie z całej biblioteki, wydaje się nierozsądne. Trudno też będąc przyzwyczajonym do cen gier z PC nagle zacząć tyle płacić za gierki konsolowe, w które, w sumie, się pogrywa. Steam Dig na Steam kosztuje 35 zł, ta sama gra dla Switcha na Ulitmie jest za ok. 130 zł.

     

    Nie zrozumcie mnie źle. Ładną kasę władowałem w DLC do EUIV (kupiłem tylko wszystkie rozszerzenia, a nie kosmetyczne grafiki), ale ja w serię gram od części pierwszej, od 2001 roku. Kupuję książki o historii i grywam głównie w strategie osadzone w realnej historii (Matrix Games, Siltherine). Stąd umiem sobie wyobrazić, że kogoś pociągają kolejne wcielenia Mario, mimo że ostatnim razem, z owym cyklem, miałem styczność w czasach Pegasusa. W każdym razie pracuję około 200 godzin w miesiącu, stąd wolę grać tylko w parę tytułów (czasami mam półroczne przerwy) i mam jeszcze hobby niezwiązane z komputerami, więc konsoli, która jest fajna, zdaje się być jednak nierozsądnym zakupić.

     

    Inna rzecz, że mam jeszcze małe dziecko z którym bym w coś pograł i oglądam z nim kreskówki, toteż Nintendo mam tutaj kilka zalet na tle konsolowych konkurentów.


  9. Właśnie stoję przed zakupem 3DSXL lub 2DSXL (wersje new). Samemu zbytnio nie jestem zainteresowany platformówkami i jRPG (za dużo grindu i płytkie fabuły), ale chcemy z dzieckiem grać w Pokemony. Głównie w Pokemony. Plus jakieś gry z bajek w stylu Spongebob lub Legenda Avatara. Dawno temu podobało mi się Chrono Trigger i wiem, że jest na DSa (kompatybilność wsteczna). Samemu, swego czasu, grałem w Pokemon Red na Gameboy Color i wiem, że jest to świetna rozgrywka. Jako, że ma siedem lat i dobrze czyta, ale jeszcze nie umie angielskiego, to będę grał razem z nim tłumacząc mu w locie. Ściślej to kupuję to też z myślą o sobie. Nie tylko zwolni mi komputer, ale też chciałbym w coś zagrać konkretnego.

     

    O ile ceny gier na konsole są mi znane to te z Nintendo wydają się być bardzo wysokie, nawet używki potrafią kosztować 100 zł za sztukę. Samemu gram wyłącznie na komputerze, przeważnie w grand strategy, (syn jeszcze gra na smartfonie, ale kategorycznie odmawiam płacenia za mikrotransakcje ) i kupujemy gry podczas obniżek, więc jesteśmy przyzwyczajeni do niskich cen, lecz brakuje nam gry związanej z łapaniem stworków. Czasami gramy w mody do Minecrafta z Pokemonami, ale Pixelmon został zawieszony, bodajże na żądanie Nintendo. Ceny jeszcze można przeboleć i kupować tylko wybrane tytuły, jednakże dostępność gier w Polsce jest niska (przejrzałem chyba wszystkie polskie sklepy w internecie, na ogół są te same, najnowsze, tytuły). Nie mogę, nawet na Allegro, znaleźć, choćby, Dragon Ball Origins. Tutaj jeszcze mogę kombinować z ebay... Przechodząc do sedna to zdaje mi się, że Nintendo jest słabo wspierane w Polsce i jest tutaj niewielki rynek dla ich rozwiązań? Od razu zaznaczę, że Xbox i PlayStation nie interesuję mnie, gdyż wolałbym zainwestować w mocny komputer.

     

    Przeglądam oferty, czytam subreddity poświęcone 3DS i Nintendo i mam mętlik w głowie. Jestem skłonny dopłacić do New 3DS XL, by zobaczyć jak to 3D wygląda, nadto chodzą słuchy, iż lepiej jest wykonany od wersji 2D, trzyma godzinę dłużej na baterii, bateria jest łatwo wymienialna, głośniki rozsądniej umieszczone i ogólnie jest mnie awaryjna. Choćby taki wątek -

    Pytanie czy opłaca się jednak dopłacić? Chciałem kupić wersje 2DSXL z Pikachu na obudowie, ale wersja yellow 3DSa XL z Pikachu wygląda moim zdaniem lepiej, tylko trudno ją dostać (parę ofert na Amazonie i wychodzi to o wiele drożej). Stąd zacząłem szukać jakichś nakładek na obudowę, by dziecko się ucieszyło, ale jest ich dostępna niewielka liczba w Polsce, stąd wraca się do pytania o rynek w Polsce?!

     

    Switch na razie nie wchodzi w rachubę. Jest drogi, nie ma bezramkowego ekranu, klasycznych gier o Pokemonach nie ma i poza tym wolę zorientować się, jak dziecku pójdzie w szkole od września zanim zdecyduję się na drogi prezent.

     

    Jedna rzecz jakiej nie sprawdziłem to jak wygląda sieć lokalna, rozgrywka w niej? Co jakbym kupił dwie przenośne konsole od Nintendo? Wiem, że np. w Pokemonach da się wymieniać. Sobie i dziecku? Gra się wtedy, w cokolwiek, fajnie?

     

    Czy można gdzieś kupić kody do Mistery Gift w Pokemonach?


  10. Mam problem. Rano jeszcze miałem kontakty na telefonie. Wróciłem do domu, podłączyłem telefon do ładowania i nie ruszałem go. Usłyszałem, że przyszedł sms, od znajomego. Zdziwiłem się, że nie wyświetla się jego imię i nazwisko, tylko numer telefonu. Zajrzałem w Kontakty, a tam mam tylko zapisane te z gmaila. Z konta Microsoft zniknęło wszystko. Da się to jakoś przywrócić? Ich utrata jest bardzo uciążliwa.


  11. Kupiłem aplikację na telefon w sklepie Microsoftu, zapłaciłem poprzez dotpay, wzięło mi pieniądze z konta. Aplikacji nie ma. Ma ktoś pomysł co robić? Nie ma jej ani w bibliotece, ani w historii zakupów.

     

    Nie wiem co robić i jestem sfrustrowany. Dłuższą chwilę zajęło mi przebrnięcie przez stronę pomocy technicznej Microsoftu. Nigdzie nie znalazłem informacji o moim problemie, na szczęście po dłuższym czasie odnalazłem tam numer telefonu do supportu. Zadzwoniłem do nich. Pomimo tego, że mam wykupiony pakiet na rozmowy, to infolinie chyba się nie liczą. Bardzo długo wisiałem na telefonie zanim pracownik ze mną połączył się. Zeżarło mi pieniądze, rozłączyło w trakcie rozmowy, a jedyne co się dowiedziałem, że mam kontaktować się z Dotpay. Napisałem do nich e-mail, do supportu, na ten podany w potwierdzeniu dokonania transakcji, co przyszło na e-mail. Nie odpisali jeszcze. Na stronie banku widnieje, że transakcja została zaksięgowana.

     

    Chyba zleję temat i kupię jeszcze raz, wybiorę bezpośrednio kartę Visa.


  12. Zastanawiam się nad przesiadką z windowsa na linuxa z powodu bezpieczenstwa(podobno nie ma porownania z windowsem) i chęci poznania czegoś nowego, nigdy nie posiadałem ani nie interesowałem się linuxami dlatego chciałbym się kogoś poradzić.

    Którą dystrybucją powinienem się zainteresować ? Komputer służy głównie do gier. Czy są problemy ze sterownikami, gry mają mniej fps lub coś podobnego ?

     

    W pierwszej kolejności powinieneś się zorientować czy gry w które grasz mają wersje na Linuksa. Masz wersje pudełkowe, ze Steam, GOG, Origin? Jaką masz kartę graficzną? Jeżeli nVidia, to wydajność powinna być taka jak na Windowsie. Jeżeli masz AMD to pozostają Ci raczej sterowniki otwarte, mają one dosyć dobrą jakość, sam używam. Trochę mało szczegółów podałeś.

     

    Jaka jest Twoja wiedza o Linuksie? Jeżeli zerowa to proponuję Ubuntu. Samemu używam openSUSE Tumbleweed (wersja rolling release - czyli mam zawsze najnowsze pakiety), lecz Ubuntu jest praktycznie, że bezobsługowe. Po instalacji wejdź w ustawienia systemu i zaznacz, by dograł własnościowe sterowniki, przede wszystkim mikrokody do CPU (u mnie komputer jest żwawszy i Ubuntu nie tnie). Instalacja gier przez Wine jest dosyć prosta, w sumie tylko raz użyłem Wine z ciekawości. Zainstalowałem program o nazwie Play on Linux, zainstalowałem przez niego Steama, w Steamie ściągnąłem grę i jeszcze doinstalowałem windowsowe biblioteki. Gra działała elegancko, było to Underrail. Nie udało mi się za to uruchomić Distant Worlds, ale nie chciało mi się grzebać i myśleć.

     

    Jeżeli Linux Ci przypasuje i z czasem ogarniesz co i jak się robi, to zainteresuj się różnymi projektami ze społeczności, jak Gallium Nine - natywny DirectX 9 na Linuksie.

     

    http://www.gearsongallium.com/ - tutaj facet testuje gry na różnych wynalazkach.

     

    Musisz wiedzieć, że nie jest różowo. Gaming na Linuksie to obywatel drugiej kategorii. Gry mają wyższe wymagania bowiem na ogół nie są portowane natywnie, ale w locie jest tłumaczony DirectX na OpenGL.

     

    https://www.gamingonlinux.com/

    https://www.reddit.com/r/linux_gaming/

     

    Pobadaj, poczytaj, odpal jakieś wersje live dystrybucji, poklikaj i zobaczysz czy Ci się podoba.


  13. Artistwolf

     

    Wydaje mi się, że nie ma tragedii z Windows 10 na Lumii 640. Czasami aplikacje dłużej się ładują albo system trochę czeka na coś. Z drugiej strony dzisiaj pierwszy raz zainstalowałem benchmark AnTuTu i zobaczyłem jaka przepaść dzieli ten tel z innymi, na polu wydajności. Czyli pod względem optymalizacji chyba nie jest źle?! Dawniej czytałem, że jak starszy iPhone dostawał aktualizację do nowszej wersji systemu, po wyjściu następnej generacji, to strasznie mulił. Tutaj akurat tego nie ma. Pomimo mojej niechęci względem Microsoftu, preferuję rozwiązania open source, to akurat telefony i myszki im się udały :).

     

    Prawdziwa plaga to bugi. W jednym z ostatnich postów w tym wątku pisałem, że po aktualizacji zniknął problem z masowym kasowaniem sms, ale nie mogę wejść do aplikacji OneDrive i Map, program zaraz się zamyka - jakiś silent crash. Nic, na dniach przywrócę telefon do ustawień fabrycznych.

     

    Możesz zajrzeć do mojego starego wątku o LTE - http://forum.pclab.pl/topic/1118425-Problem-z-odbieraniem-po%C5%82%C4%85cze%C5%84-g%C5%82osowych-w-LTE/. Ostatnio je włączyłem z powrotem, chyba już działa OK. BTW Lumia daje mi lepszy zasięg wi-fi w domu (mam ściany jak w bunkrze), w trybie mobilnego hot-spotu, niż mój TP-Link czy EchoLife HG8247H (strasznie biedne urządzenie, nie wiem czemu to wciskają) w innym pomieszczeniu.

     

    Mógłbym napisać tutaj długi post, ale posłużę się skrótami myślowymi - nie jest to nic skomplikowanego.

     

    Warto zapoznać się z tym artem na Wiki - https://pl.wikipedia.org/wiki/Manifest_Agile . Konsumencki software musi być z definicji zabugowany. Apple i Microsoft, ogólnie korporacje, przyzwyczaiły nas, że urządzenia IT są łatwe w użytku, że nie wymagają one kursów, szkoleń, czytania grubych dokumentacji. Jednakże nie jest to prawdą. Niewiele osób zdaje sobie sprawę ile wiedzy i przełomów technicznych było potrzeba, by móc kliknąć w głupi hipertekst. Tutaj lepszy jest UNIX i pochodne - sprawnie działa, ale wymaga lat doświadczenia i rozumienia tego co się robi, dlatego to trafia na serwery które obsługuję specjaliści, temu trafiało to na wysokowydajne stacje robocze, temu siedzi to w każdym urządzeniu, ale nie na desktopie, a w mobile w mocno skrojonej wersji. Mój pierwszy komputer to był Optimus Young, w 1996 r. Do niego była dołączona książką, chyba instrukcja Microsoftu, w której poruszono wszystko - od instalacji po konfigurację i chyba nawet tworzenie plików BAT. Nie wiem czy to jeszcze dają czy marketing uznał, że odstraszałoby to nabywców? Dzisiaj każdy chce robić nowe ficzery, z których będzie sławny czy fajne rzeczy, a nie kopać się z pisaniem dokumentacji czy siedzeniem nad kodem, aż będzie poprawny i pozbawionych wielu bugów. Laptop zbrickuje się podczas instalacji Linuksa czy bootloader uniemożliwia instalację Windowsa 7? Dostajesz odpowiedź z supportu, że jest to model entry-level i nie należy spodziewać się wszystkich funkcji...

     

    Ja teraz za nim coś kupię czy zainstaluję to szukam "znanych problemów".

     

    Nie wydaje mi się, by dało coś się z tym zrobić. Ludzie chcą liczb w reklamach i by się sprzęt świecił jak "psu jajca" na wystawie, nie chcą myśleć jak coś działa, a firmom to na rękę. Nie działa to kup nowy model. Ostatnio na Dobrych Programach był artykuł o tym, jak smart tv od LG, już po dwuletnim supporcie, padło ofiarą ransomware. Kto kupuje telewizor na dwa lata? Można jedynie starannie dobierać sprzęt i oprogramowanie, co wymaga czasu i własnego testowania, by wiedzieć czy coś się podoba czy nie. Ja np. teraz wiem, że system plików jakiego chcę używać powinien mieć migawki i narzędzie do nich w stylu Snappera udostępnionego w openSUSE. Jak namieszam w systemie to cofam się do poprzedniej migawki i działa jak złoto. Ciekawe jest to, że Linuksa obsługuje się tak samo jak Windowsa. Na Windowsie user też grzebie w usługach, w rejestrze, czy w plikach INI gry. U mnie np. przestały działać w laptopie, na Windows 10, przyciski multimedialne, a jak przejdzie na zasilanie bateryjne to ekran robi się czarny. Musiałem ustawić jasność w profilach na sztywno. Na Linuksie działa to od kopa, ba system zaraz po instalacji nie grzeje laptopa jak Windows (raz się mi wyłączył), bowiem posiada sterowniki. Tylko trzeba się kopać z trochę innymi rzeczami. Dziwi mnie też czemu Microsoft nie zrobi ze swojego Sklepu jedynie słusznej metody instalacji softu tak, jak jest to na Linuksie - jest to wygodne, przynajmniej dla mnie.

     

    Kup co dwa lata nowe urządzenie, ludzie dzięki temu mają pracę i finansowane są "nowe i fajne rzeczy". Tak to moim zdaniem teraz wygląda. Ja akurat należę do osób które nie pozbywają się sprzętu który działa! Z czasem zmieniam mu tylko oprogramowanie na lżejsze.

     

    Wracając do Windows Phone. On mocno cierpi przez media które niewiele o nim piszą, poza paroma stronami. Nie chce mi się przeglądać Sklepu, wolę zajrzeć na stronę i przeczytać kolejne zestawienie tego co wyszło ostatnio, co jest ciekawe, co warto mieć na telefonie. Tak znalazłem kilka gier z serii Lego dla dziecka i jakąś mapę nieba.

     

    http://nokiapoweruser.com/ - polecam tę stronę.

     

    Jeszcze o BIOSach. Chciałbym by dało się swobodnie żonglować oprogramowaniem układowym, by było ono otwarte. Czasem można wycisnąć dodatkową wydajność. Ciekawy jest tu projekt Libreboot i Coreboot, ale to często stary sprzęt... Zwłaszcza kiedy czytam takie rzeczy:

     

    256MiB VRAM allocated on GM45 (X200, T400, T500, R400) instead of 32MiB. This is an improvement over both Lenovo BIOS and Libreboot 20150518, allowing video decoding at 1080p to be smoother. (thanks Arthur Heymans) To clarify, GM45 video performance in libreboot 20160818 is better than on the original BIOS and the previous libreboot release.

     

    https://libreboot.org/docs/release.html

     

    Lepiej jeszcze, by producenci wypuszczali taki soft do swojego sprzętu, co wyciska z niego wszystkie soki.

     

    PS. Moja mama wciąż używa zwykłych komórek. Nie jest tu różowo. Czasem gubią zasięg albo nie da się wysłać mmsów bądź trudno na nich wymusić konfigurację podaną przez operatora. Potrafią się dziać cuda, że telefon leży i ktoś non stop do Ciebie dzwoni, a słyszy tylko, że telefon jest zajęty. Ciekawi mnie na ile jest to wina Play, z którego zamierzam zrezygnować.


  14. @Artistwolf

     

    Obawiam się, że nic taniego nie działa dobrze - albo ma kiepski ekran, albo mało pamięci, nędzny procesor. Smartfony z Androidem za ponad 2000 zł fajnie wyglądają i bardzo szybko działają (podoba mi się Sony Performance), ale to tylko droga zabawka.

     

    W laptopach nie widziałem jeszcze pełnego BIOSu czy EFI. Na przykład ja na dwóch laptopach nie mogę wyłączyć którejś z kart graficznych, ani przydzielić integrze pamięci - ma na stałe. Kolega ma Della z i5 czy i7, służy mu do pracy, a EFI też jest biedne. Gdzieś na Reddit widziałem post jak facetowi support odpisał, że kupił model "entry level" i nie powinien spodziewać się pełnego wsparcia dla innych systemów operacyjnych czy jakiś funkcji typowo pecetowych. Ten Dell to nie był model "entry level"...


  15. I nie byloby mowy o zadnych bledach czy przeklamaniach. Zanizenie rozdzielczosci przy dobrej procedurze nie wiaze sie z praktycznie z zadnym ryzykiem zafalszowania czy przeklamania pomniarow kiedy dla odmiany testy w normalnych rozdzielczosciach czesto doprowadzaja do kuriozalnych sytuacji i NIE TESTUJA CPU. Ponad to, konwencja mowi o 1080p jednak posiadacze 7700k oraz gpu uzywanych do testow raczej nie beda grac w tak niskiej rozdzielczosci mimo to developerzy potrafia zaimplementowac w presecie opcje, ktore moga doprowadzic do dramatycznych przeklaman. Jest tez troche dodatkow wydawaloby sie typowo graficznych, ktore maja wplyw na obciazenie cpu jednak ich uzycie w standardowych procedurach jest niemozliwe na pojedynczej karcie. Wracamy jedynak do punktu wyjscia - czytelnik jeszcze do tego nie dorosl i nie zaakceptuje takich testow. Osobnom kwestia jest, ze mi chodzi o pokazanie roznic w wydajnosci cpu w oderwaniu of mozliwosci reszty sprzetu kiedy nawet przy dzisiejszych metodach roznice w wydajnosci uzyskiwane w testach wydaja sie wielu czytelnikom przejaskrawione niesttety samo zbicie rozdzielczosci w lokacji typowo graficznej daje wynik mocno zalezny od pamieci wiec nie ma mowy o zmianie miejscowek pod preferencje czytelnika.

     

    Nie zgłębiałem tego tematu. Rozumiem, że w niskiej rozdzielczości GPU się nudzi i łatwiej zanotować różnicę FPS u poszczególnych CPU? Mam parę uwag. Czy jeśli GPU się nudzi, to tym samym ono, bądź sterownik, wymagają mniej informacji od CPU, a zatem spada jego obciążenie? Przecież dzisiejsze CPU nie mają ustawionego na sztywno taktowania. Co chwile się to zmienia, samemu obserwuję skoki taktowań w czasie grania. Chyba, że pobawię się profilami zasilania na Windows, a na Linuksie wymuszę governor CPU Performance.

     

    Ja mam w laptopie dwie karty graficzne od AMD i mocniejsze GPU bardziej ciśnie CPU - http://imgur.com/a/iJZiG .

     

    W sumie PCLab i inne portale mogłyby czasem przetestować Radeony pod Linuksem, istnieją tam dobre narzędzia ku temu.

     

    Chciałbym nadmienić, że bywają testy w niskich rozdzielczościach. Pod linkiem są dwa API, Vulkan i OpenGL, także dwie rozdzielczości, 800x600 i 1920x1080 - http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&item=gfx-last-2016&num=2 .


  16. Testy są robione na wykręconych cpu i różnice się zacierają ale coraz częściej widać jak zabytkowy 2600k bez problemu trzyma poziom skylaków kiedy starei5 zostają daleko z tyłu. Każdy głośny tytuł AAA może czerpać korzyści z ośmiu wątków czego nie widać w testach wykręconych cpu, bo recenzenci ubijają najczęściej karty. Jedyne co jest nie tak to fatalne frame pacing i dużo mniej stabilny frame rate na intelowskim ht. Pięknie wszystko widać jak się testuje w 720p dzięki czemu można oszacowaćile jest jeszcze rezerwy na mocniejsze karty na cpu jednak czytelnicy jeszcze do takich testów nie dorośli.

     

    Ciekawa opinia. Mnie osobiście irytują testy pamięci RAM na portalach. Ludzie często mają mocne CPU i GPU, ale tylko 8 GB RAMu i np. dziwią się, ze modele doczytują się niekiedy po jakiejś sekundzie czy paru. Widywałem to na gameplayach z X: Rebirth, później przeczytałem na forum Egosoftu post jakiegoś usera, że posiada 32 GB RAMu i tego nie notuje, zawtórował drugi user z 16 GB. Sama gra w zalecanych ma 12 GB i od któregoś patcha oferuje wyłącznie 64-bitową binarkę.

     

    Nie piję teraz tylko do liczby RAMu, ale też timingów i taktowania. Ja osobiście doświadczyłem tego dekadę temu, jak miałem Athlona 64 3500+ i 1 GB RAMu DDR (średni konfig z tamtego czasu, później Core 2 Duo i Geforce 8800 "zaorały"). Otóż obniżyłem tylko timingi, a Fear (gra FPS) jakoś lepiej zaczął działać, nie zmieniła mi się liczba klatek, ale sam komfort, jakoś gra nie haczyła.

     

    Nie miałem pojęcia o podkręcaniu. Wiedziałem, że tak się da, lecz bałem się, że zepsuję. Przeczytałem długi artykuł w czasopismie komputerowym, o RAMie. Następnie wszedłem do BIOSu i to ustawiłem.


  17. @Premislaus

    O am4, platformie i opcjonalności chipsetu -> KLIK

    Chipset będzie podłączony do CPU przy użyciu PCIe 3.0 x4, ale równie dobrze można będzie zrezygnować z niego i owe linie rozdysponować inaczej. Miłej lektury :)

     

     

    Gier w których 4 rdzeniowy i7 przynosi jakiś widoczny zysk ponad i5 (poza różnicą fabrycznych zegarów) jest wciąż bardzo mało. Stąd jeszcze trochę czasu minie zanim gracze będą wybierać "hm... 8 wątków czy 12 wątków?"

    Nie żeby coś, ale mało kto będzie sobie w stanie pozwolić na zena 8 rdzeni. Te procesory wystarczy że będą minimalnie tańsze od 6900k, bo koszt platformy będzie dużo niższy.

     

    Dzięki za link!

     

    Faktycznie. Nie zdawałem sobie sprawy z ceny 6900k. Myślałem, że będą to okolice 2000-2500 zł (dla tego Zena). Cóż może sześciordzenowiec dobije do okolic tej sumy? Notabene procesory PowerPC (Power8) mają 8 wątków na rdzeń - 12-rdzeniewiec ma 96 wątków. Umiem sobie wyobrazić, że AMD mogłoby zrobić np. procesor 4-rdzeniowy, ale posiadający 4-wątki na rdzeń, co dałoby 16 wątków. Nie zmienia to faktu, że pewnie jest to potwornie kosztowne i wszystko rozbija się o patenty IBM.

     

    Przy okazji to niewielki odsetek pecetowców jest też zainteresowany obliczeniami rozproszonymi. Kiedy nie gra się, nic nie kompiluje i nie pracuje, to wrzuca się np. dnetc na noc. Sam tak upaliłem jedną płytę główną na nForce 4, lata temu.

     

    BTW raz pewien znajomy, teraz już dawny, pisał mi na IRCu, że za kasę z kontraktu (bounty projektu open source), kupił sobie jakiś serwer, na Allegro, z jakimś starszym Sparciem co miał 8 rdzeni, ale tylko jedno FPU (istotne, zużywa mniej prądu). Głównie jako zabawkę, ale zrobił sobie z niego buildbota. Na pececie miał Haswella i7.

     

    Bodaj było to to - https://pl.wikipedia.org/wiki/UltraSPARC_T1 .

     

    Uważam, że "tanie" osiem rdzeni może sporo przyspieszyć postęp w pisaniu oprogramowania, bowiem więcej zwyczajnych deweloperów będzie chciało coś takiego kupić.


  18. Na Reddit znalazłem poniższe screeny z gry Star Ruler 2. Skaluje się ona przynajmniej na osiem wątków, jak widać. Jest sporo fanów takiej rozrywki. Mnie np. emocjonują dobre mody do EUIV, a nigdy nie grałem w Asassin Creed, ani w Crysis, choć którąś część Assasina dostałem za darmo od Ubisoftu.

     

    Co prawda niektóre algorytmy nie dają się rozłożyć na wiele wątków i silnik Clausewitz z tego powodu cierpi. Inaczej, sam silnik jest wielowątkowy, ale gry posiadają często jednowątkową logikę, co wynika z designu gry. Dawno sprawy nie śledziłem, ale na Paradoxplaza po premierze Stellaris było sporo takich dyskusji. W skrócie to dane są przetwarzane w sposób sekwencyjny - trzeba czekać na coś, zanim będzie można coś odpalić (potrzebny jest wynik). Wiele roboczogodzin zajmie im przeprojektowanie sposobu programowania logiki.

     

    Niedawno dostałem newsletter od Egosoftu. O ile Rebirth, z wielu przyczyn, miał katastrofalną premierę, to przez 3 lata od wydania gry wypuścili masę patchy i w moim odczuciu zrehabilitowali się (jestem w pewnym sensie fanem marki), z resztą wciąż wydają drobne poprawki do wiekowego X3:TC. Oni pracują nad dwoma grami. Pierwsza to gra VR, a druga to X4, mają one posiadać renderer korzystający z Vulkana.

     

    http://forum.egosoft.com/viewtopic.php?t=392987

     

    Osiem rdzeni, w ludzkiej cenie, jawiłoby się jako łakomy kąsek dla mnie, dla takich graczy. Mam tu na myśli Zen.

     

    Chciałbym się zapytać o rzekomy brak chipsetu na płytach AM4? Czy to oznacza, że będzie można wkładać proce z przyszłych generacji, czy jakieś zmiany związane z socketem uniemożliwią to?

     

    Wspomniane screeny -

     

    QTBfLSj.png

     

    HusLSBH.jpg

     

    Napisałem ten post bowiem widuję komentarze pod newsami, że dla graczy to może być kiepski procesor.


  19. Dałem subskrypcję wątku, by mnie nie omijały posty - LeBomB dzięki za odpowiedź. Dzisiaj rano włączyłem wi-fi i zaktualizowałem telefon. Zauważyłem, że błędu z masowym usuwaniem wiadomości już nie ma (wracało mnie ekran wcześniej). Numer kompilacji systemu to 10.0.14393.576. Jest to poprawka bezpieczeństwa z 15 grudnia - http://nokiapoweruser.com/windows-10-mobile-build-14393-576-available-for-non-insiders-changelog/ - w liście zmian nie ma nic o moim problemie, ale pewnie nie wszystkie zmiany w kodzie dokumentują dla mas. Telefon chodzi żwawiej, acz pewnie TRIM zadziałał po restarcie.

     

    Wykupiłem dzisiaj pakiet 2 GB internetu od Play, ale nie będę rejestrował u nich karty. Wezmę prepaid z innej sieci, ale jeszcze nie wiem której. Strona Play wykazuje, że doładowałem się w tym miesiącu na sumę 40 zł, wiec jest to lekkie używanie telefonu.

     

    Obawiam się, że wraz z brakiem nowych Lumii, Microsoft uwali w nadchodzącym roku wsparcie, bądź ogłosi jego wygaśnięcie - czyli otrzymamy poprawki bezpieczeństwa, ale zero nowych funkcji i będzie to jawny sygnał dla deweloperów...

     

    BTW telefon zaczął zgłaszać problemy z kartą SD, że znajduje na niej błędy. Sprawdziłem i telefon lubi się zawiesić kiedy jest ona już zapełniona do połowy. Im więcej danych tym gorzej. Na przykład aplikacja Aparatu czy mobilny Photoshop do poprawiania zdjęć bardzo wolno zapisują. Posiadam jakiegoś Sandiska 32 GB Class 10. Jaką kartę byście polecili?

     

    Tylko pewnie znając życie jak zaktualizuję do WP10 to mi telefon się zmuli albo coś tego typu ;)

     

    Ja jak aktualizowałem Lumię 640 do Dziesiątki to nie zauważyłem gorszego działania. Za to polubiłem usprawnione GUI. Zwyczajnie jest ładniejsze. Zabrakło tylko kącika dziecięcego.


  20. Od jakichś dwóch miesięcy, może dłużej (trudno mi stwierdzić), moja Lumia 640 LTE po prostu leży. Czasem dziecku daję pograć, ale w sklepie nie ma nic fajnego, ani nowego, częściej puszczam mu bajkę z neta jak gdzieś jedziemy autobusem, żeby siedział spokojnie i nie zasypiał, bowiem później wieczorem jest rozhukany. Na pewno od miesiąca nie mam wykupionego pakietu internetowego, inna rzecz, że musiałem wyłączyć LTE (założyłem kiedyś temat), a często są luki i przez kilka kilometrów w ogóle nie ma zasięgu (mam Play).

     

    Zauważam też, że Mapy Here lepiej mi się obsługiwało, niż obecne, miały też one nawigację głosową. Tutaj jeśli jest nawigacja głosowa, to nawet nie wiem jak włączyć. Piszę o tym, by uzmysłowić, że nie mam serca, ochoty, na korzystanie ze smartfona. Nie śledzę nowinek, prócz tego co dociera do mnie ze światka Androida (trudno nie wiedzieć czegoś kiedy na wszystkich portalach IT są ciągle artykuły), nie wiem nic o "fajnych" apkach czy ciekawych sposobach na wykorzystanie smartfona. Kilkanaście połączeń głosowych miesięcznie, parę mmsów jak jestem w sklepie i wysyłam zdjęcie komuś, co myśli o czymś co zamierzam kupić, czasem mapa jak nie mogę znaleźć drogi, no i bajki dla dziecka. Używam jeszcze budzika i robię czasem zdjęcia małemu. W Pokemony ze mną nie pogra... Z chmury już nie korzystam, odkąd obcięli z 15 GB do 5 dla darmowego użytkownika, częściej ładuję coś na Dysk Google. Nie zmienia to faktu, że ucieszyło mnie to, że znalazłem skrypty pod Linuksa, by móc synchronizować Pingwina z OneDrive.

     

    Gra się ciężko, mam na myśli jakieś wyścigi - albo auto za wolno reaguje bądź za szybko. To chyba kwestia podzespołów?

     

    Irytują mnie też bugi, czasem jak kliknę w jakąś opcję, bodaj masowe zaznaczanie smsów i ich kasowanie, to mnie wraca okno wcześniej i tak w kółko.

     

    Nie wiem czy smartfony są nie dla mnie? Bardzo niewygodnie przegląda mi się internet. Kiedyś miałem konto na FB, to często wisiałem na telefonie, ale odkąd nie ma mnie w mediach społecznościowych, to w ogóle nie dbam o tę stronę korzystania z urządzeń elektronicznych.

     

    Bardzo podoba mi się np. Xperia Performance, telefon jest bardzo szybki i ładnie wygląda - bawiłem się chwilę w sklepie. Nie zmienia to faktu, że jest to potwornie drogi gadżet.

     

    Ciekawi mnie czy Microsoft zamierza jakoś ożywić swoją platformę? Moim zdaniem na korzyść platformy działa tylko to, że jest aktualizowana. Czasem czytam artykuły o rynku mobile i mobilny Windows ciągle traci udziały. Każdy inny producent zbankrutowałby już.

     

    Widziałem kiedyś taki koncept Microsoftu, że jest stacja dokująca z monitorem dla smartfona i wtedy jak się go podepnie, to korzysta się z niego jak z peceta. Porzucili już ten pomysł czy będą robić coś w tym kierunku?

     

    BTW widuję ostatnio w sklepach jakieś gogle VR dla smartfonów, ale żadne nie obsługuje Windows Mobile. Jest to kwestia sprzętowa czy udziałów na rynku?

     

    PS. Żeby nie było, że tyko narzekam to nadmienię, że próbowałem prowadzić vloga o książkach, którego nagrywam właśnie na Lumii. Próbowałem bo od przeszło miesiąca nie znajduję czasu i ochoty na nagranie, acz ciągle notuję pomysły na odcinki. Wszystko nagrywałem w nocy, stąd pierwszy odcinek jest kiepskiej jakości, w następnych doświetlałem się oprawą halogenową. Na dodatek dopiero "uczę się" montażu, najlepszy jest w trzecim - https://www.youtube.com/user/premislaus1988/videos . Używam Lightworksa, ale zanim zmontuje, to jakimś programem konwertuję do mpeg2 ze stałą liczbą klatek (bez stałej liczby klatek montaż jest niemożliwy, Lumia 640 nagrywa ze zmienną liczbą). Wydaje mi się, że efekt jak na warunki i sprzęt jest nie najgorszy.

     

    PS. 2. Wiem, że na Androida jest taka aplikacja jak KDE Connect - https://community.kde.org/KDEConnect - wysyła ona powiadomienia ze smartfona na peceta, np. jak ktoś dzwoni. Jest coś takiego na windowsowe smartfony i desktop? Pytam bowiem jak siedzę z dokanałówkami, które mają jeszcze pianki, to nie słyszę jak ktoś dzwoni.


  21. Wie ktoś może czemu niektóre aplikacje, przede wszystkim gry, wyświetlają swoje opisy w Marketcie w innym języku niż polski i angielski? Na przykład po arabsku - tyczy się to gier które kiedyś miały normalne opisy, jak Miniony. W grze język jest OK, czasem powiadomienia są w innym języku. Język w systemie mam ustawiony na polski.

     

    Dobrze, że moje dziecko ma pięć lat i nie wie co to Pokemon Go. Mam nadzieję, że nie będą tego reklamować na kanałach z bajkami... Już dość mam mu tłumaczenia, że kolejna gra nie jest na mój telefon. Jak wchodzimy na strony z grami dla dzieci, bądź z bajkami, to często są tam proponowane aplikacje na iOS i Androida. Ostatnio byłem w sklepie i kupowałem mu zabawki. Zauważyłem jakieś zabawki Playmobil - pirat z armatą, a na opakowaniu stoi, że to taki kontroler do gier mobilnych na iOS i Androida...

     

    W każdym razie liczę na wysyp tego typu gier jak Pokemon Go. Znacie jakieś fajne aplikacje na spacer do lasu? Na razie korzystamy z mapy i pokazuje mu jak daleko jesteśmy od domu.


  22. - Stan baterii ze statusu bateri, kafalek wtedy pokazywał stan w czasie rzeczywistym, teraz nie pokazuje stanu baterii, aby ją sprawdzić trzeba rozwijać CP

    - brak funkcji mowy.. tak też głosowe otwieranie aplikacji, dzwonienie, głosowe czytanie przychodzących SMS-ów znikło, a korzystałem z tego często.

    - Przeglądarka.. Nie można sobie cofać przesuwaniem ekranu, co jest strasznie uciążliwe, bo zawsze przeglądając internet chowam dolny pasek bo zajmuje miejscie, i wystarczyło tylko przesunąc palcem aby cofnąć, teraz muszę za każdym razem wyciągać pasek i naciskać strzałkę.

    - brak możliwości konfiguracji przycisku który w w10 ma na sztywno karty... Więc aby wejść na jakąś stronę trzeba specjalnie wysuwać opcje, wchodzić w ulubione, naciskać na telefon i dopiero mam listę witryn.

    - Brak trybu czytania.. niby jest ale nie działa.

    - Skrót do komórkowe plus sim.. Aby zmienić typ połączenia sieci, w 8.1 miałem skrócik gdzie od razu przenosiło do opcji i mogłem wybrać z listy 2G/3G.. Teraz taką opcję zakopali i o ile skrót jest, o tyle trzeba przewijać ekran w dół.. następnie ustawienia sim 2, i dopiero tam można zmienić tryb. Mocno mnie to irytuje bo korzystam z tego kilka razy dziennie. I jak za każdym razem muszę nurkować gdzieś w opcjach to mnie urwica trafia.

    - Wyskakujące powiadomienia można schować tylko wyrzucając je w górę.. na 8.1 można było lewo prawo.. Tak też jest to bardziej uciążliwe, bo dużo prościej przesunąc w bok niż górę.

    - W sklepie zniknęły daty wydania aplikacji.

    - żadna aplikacja czy ekran po strzałce się nie zamyka tylko zostaje i trzeba ręcznie je zamykać.

    - strasznie utrudniony jest filtr połączeń. Zakopany gdzieś w sub opcjach, nie ma go o tak o w ustawieniach.

     

    Hej Wirmo2! Dzięki za wyszczególnienie. Osobiście korzystam ze smartfona w sposób mało intensywny. To znaczy jak piję kawę czy jem śniadanie to czytam newsy, sprawdzam newslettery, wejdę na parę stron. Niekiedy na ulicy wejdę na jakąś stronkę, ale przeważnie by sprawdzić kiedy mam autobus z miasta na prowincję. Czasem korzystam z map i nawigacji, jak gdzieś chcę trafić na piechotę (mam słuchawki na uszach wtedy) i dany sklep jest gdzieś zabunkrowany na jakimś osiedlu. Słucham muzyki jak gdzieś idę. Bardzo przydaje się kiedy w podróży autobusem daję dziecku pooglądać bajki na YT, bądź pograć w kąciku dziecięcym. Samemu nie gram chyba, że mały sobie w czymś nie radzi i wtedy on patrzy. Robię nim sporo zdjęć - jakość jest różna, ale w dobrym świetle wychodzą fajne fotki i filmy. Czasem OneNote, OfficeLens, bądź Run The Map idą w ruch. Stąd nie zauważam wszystkiego, po prostu korzystam. Osobiście nie wyobrażam sobie posługiwać się pakietem biurowym na smartfonie.

     

    To co bardzo fajnie wyszło Microsoftowi, to integracja OneDrive pomiędzy desktopem i mobile na Windowsie 10.

     

    Moje problemy są takie, że jak mam włączone LTE to jak ktoś do mnie dzwoni, to nie może się połączyć - http://forum.pclab.pl/topic/1118425-Problem-z-odbieraniem-połączeń-głosowych-w-LTE/ - albo ostatnio martwe kafelki i muszę znowu robić reset - http://forum.pclab.pl/topic/1130313-Martwe-kafelki-w-kąciku-dziecięcym/. Czy też wywalanie się aplikacji od ustawień danych komórkowych, przez co nie mogę dokładnie skonfigurować internetu mobilnego. Parę dni temu nie zauważyłem, że wyczerpałem limit (kupuję 2 GB co miesiąc), zeżarło mi całą kartę, wchodzę na Play i wyświetla mi, że moje konto nie istnieje, potem jakiś błąd wewnętrzny. SMSa z powiadomieniem otrzymałem dopiero po południu, jak już miałem nowe doładowanie...

     

    Jedna gra nie skalowała się na pełen ekran po akutalizacji. Nie pamiętam jej nazwy, ale leczyło się tam zwierzątka. No i jakaś gra od Square Enix ma czarne tekstury na modelach, ale to już było na 8.1.

     

    Właśnie aktualizację telefon do najnowszej wersjii.. Jestem poniekąd zmuszony jechać po insiderze bo advisor nie znajduje.. Ale to i tak żadna różnica, bo nawet te zabawy przez advisora i tak dawały betę. Mam nadzieje że będzie lepiej, bo ostatnio z baterią to jakieś cyrki.. i nic nie pomagało.. Non stop rozładowywanie na poziomie 2.4 - 3.7% na godzinę. A korzystanie z niektórych aplikacji przez 10 minut, potrafiło zjeść ponad 20% baterii która ma 2.5Ah.

     

    Tak poza tym to 640 zaczęła mi niemiłosiernie trzeszczeć, a jestem na to wyczulony. zaczęło się chwile po tym jak w pracy zaczełem nosić telefon przy sobie a nie zostawiać w szafce.. a że to duże to non stop się zgniata i się wyrobiło.

     

     

    Moim następnym urządzeniem będzie raczej Iphone SE albo S7, ale jabłko, na razie jest za drogie, zwłaszcza, że wersja 16GB to za mało, a potem jest dopiero 64GB za 500zł więcej. Myślałem też o nexusach ale natrafiłem na kanał gdzie gość wrzuca min filmiki z używania po paru miesiącach.. Obejrzałem recenzję wszystkich nexusów które rozważałem i wszystkie odpadły :E Dobrze że ktoś takie recki wrzuca.

     

    Z drugiej strony Windows ma bardzo duży plus, jeżeli chodzi o aparat, którego nie ma praktycznie żadne urządzenie z androidem ani tym bardziej z iosem. LG V10 jedynie dorównuje pod tym względem Windowsowi... Ale jest duży i brzydki. Chodzi o ustawienia aparatu.. typu czas migawki itp.. Okazuje się ze tylko Windows to ma a na pozostałych systemach praktycznie nie spotykane..

    Czego efektem jest to, że Lumią 640 mogę w nocy zrobić lepsze zdjęcia niż najnowszymi flagowacami w cenie sześciu Lumii 640 :E

     

     

    Nie pamiętam kiedy aktualizowałem, ale niedługo po ukazaniu się Dziesiątki na 640-stkę. Systemowe Aktualizacje nie wykrywały nowej aktualizacji i wgrałem ją za pomocą Advisora. Gdzieś czytałem, że po tym należy cofnąć telefon do ustawień fabrycznych (by uniknąć jakichś błędów). Czego nie zrobiłem, dopiero dwa dni temu i zdaje mi się, że lepiej trzyma na baterii, nawet z włączonym non stop Wi-Fi. Spróbuj może zresetować?

     

    Mój model nie trzeszczy. Ale przez pół roku nosiłem go w skórkowym etui, ma ono wadę. Mianowicie obiektyw ma tendencję do "pocenia się", osadza się na nim jakaś para jak wyjmuję ze spodni. Bez etui jest ok - nosiłem tak miesiąc.

     

    U mnie Facebook ostro żarł baterię, ale usunąłem konto na tym serwisie z miesiąc temu. W każdym razie Windows Phone świetnie się integruję z fejsem. Wiem, że sporo osób narzeka na brak Tindera (nie korzystałem nigdy). Brak wielu gier dla dzieci boli, jest tylko jedna gra Lego.

     

    Microsoft zrobił dobry system mobilny, ale nie umieją go sprzedać i dopracować niedoróbek - które irytują jeśli nałożą się na siebie w pewnym momencie.

     

    PS. Mnie cieszą te aktualizacje, darmowe i regularne. Najpierw miałem 8.1, teraz 10, jakieś aktualki, niedługo duży patch wychodzi.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...