Skocz do zawartości

Enderw

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    151
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O Enderw

  • Tytuł
    Gaduła
  1. Amen. Ludzie, opamiętajcie się. Ja wiem, że głosowanie zwykle sprowadza nasz wybór do wybierania między Panem "Stolcem", a Panią "Sraczką", ale nie trzeba mieć dużo intuicji, czy nawet rozsądku, żeby nie widzieć z kim się ma do czynienia w danym ugrupowaniu politycznym. Program konfederacji brzmi jak bełkot schizofrenika, a co do PiS'u.... pominę tu swoje poglądy i posłużę się prostym, od dekad przytaczanym przykładem pośród ekonomistów. Sciśle scentralizowany interwencjonizm Państwa we wszystkie aspekty życia obywateli, a w szczególności w gospodarkę, zawsze kończy się jego upadkiem. Upadek ten zwykle poprzedza bankructwo centralnego aparatu zarządzającego, czyli bankructwo środków publicznych, co w rezultacie prowadzi do społecznej zapaści. Ot.... 2+2=4. Albert Einstein pokusił się kiedyś o stworzenie definicji obłędu. Z grubsza... brzmi ona tak: "Obłęd to ciągłe powtarzanie tej samej czynności oczekując przy tym innych rezultatów". Hasło mówi samo za siebie. Przy wyborze kandydata, a w przypadku polskiej ordynacji wyborczej nie tyle kandydata co partii, sugeruję, nawiązując do słów zacytowanego przedmówcy, oddać się refleksji. Sądzę, że wielu Polaków w trakcie wyborów kieruje się emocjami niż rozsądkiem, a co dla mnie jest w pełni uzasadnione. Nie ma co się dziwić, bo my Polacy, to naród wykorzystywany i uciskany. Chcemy zmian, bezpieczeństwa ekonomicznego, jakiegoś pieprzonego uzasadnienia dla tego całego wysiłki jaki ponosimy codziennie, a na koniec miesiąca nie mamy na szczoteczkę do zębów. Musimy jednak zrozumieć, że takie zmiany nie przychodzą łatwo. Na poprawę jakości życia, z zachowaniem wszelkich praw do prywatności, poszanowania poglądów i wyznania, wszyscy musimy pracować. Co więcej, musimy pracować wspólnie. Nie ma większej siły na świecie niż proste, codzienne i szczere przejawy uprzejmości i dobroci. Jeśli pójdziemy tą drogą, nie mogę zagwarantować, że do celu dotrzemy za życia współczesnych trzydziesto, czterdziestolatków, do których się zaliczam. Ale czy chcemy robić krok w tył i to na własne życzenie? Mam nadzieję, że dałem wszystkim do myślenia, a w szczególności tym niezdecydowanym. Na koniec prośba do wszystkich. Chodźcie na wybory, nie ignorujcie ich. Ja kiedyś byłem ignorantem, nie głosowałem. Kierowałem się zasadą: "Jeden głos? Co to zmieni. I tak za mnie ktoś zdecyduje, a kolejna władza będzie swoją miotłą zamiatać. Nic bardziej mylnego. A jeśli chcecie, żeby wasz głos, wasze zdanie naprawdę miało znaczenie, to podejmujcie dialog. Nie na facebooku, Twitterze, tylko w życiu codziennym. Obserwujcie ludzi w każdym wieku, ich codziennie zmartwienia i troski. Zabierajcie głos, gdy dzieje się niesprawiedliwość i zawsze szanujcie rozmówcę. Dobre argumenty, najlepiej poparte liczbami, bo prawda tkwi w liczbach, zawsze się obronią. Myślę, że wtedy zbudujemy Polskę, kraj, o którym z dumą będziemy mówić, że nasza ojczyzna. Pamiętajcie "More real, less facebook." (Swoją drogą, chyba se to na koszulke dam ) Nie będziecie mieli wtedy problemów z wyborem, a może i kiedyś ordynacja wyborcza się zmieni, za czym bardzo kibicuję. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...