Szanowny Użytkowniku,
Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.
Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:
- Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
- Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
- Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
- Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
- Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności
Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.
-
Liczba zawartości
10860 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi dodane przez Zas
-
-
4 godziny temu, Carbon2468 napisał:jest może jakiś program który może szybciej przetestować dane pamięci w innych konfiguracjach?
Oczywiście, że jest. Memtest64 Ludzie się spierają, czy tak samo dokładny, ale jak coś się ewidentnie sypie, to spokojnie to wyłapie.
-
Oczywiście, że by narzekali i bojkotowali, bo nie o fikcyjność bycia samurajem, ale właśnie o to, że zamiast postaci japońskiego samuraja dostaliśmy murzyna chodzi. To UBI zaczęło się bronić historycznością postaci, choć wcześniej w serii żaden protagonista nie był postacią historyczną, więc ludzie wytykają im kłamstwo, ale to jest całkowicie poboczna kwestia. Tzn. była, ale UBI pięknie odwróciło dyskusję, doskonałe posunięcie PR-owe, jak widać w Sweet Baby wiedzą, za co biorą kasę.
-
1
-
-
Cena Switcha to jest akurat najmniejszy problem, 1200 zł za podstawę bez OLED-a to poziom bieda-tabletów, problem to ceny gier na tego pizdryka, tam praktycznie nie ma dobrych promocji...
-
No tutaj to akurat żadnego oszpecenia nie widzę, na zdjęciu ma ma tapetę i pewnie jeszcze wygładził to wszystko Photoshop, więc cera jak porcelana. W grze jest bardziej przyziemnie, ale rysy twarzy te same co w rzeczywistości.
-
Pytanie, gdzie jest granica mocy sprzętu przy rozsądnym poborze mocy i oddawaniu ciepła. Wydaje się, że coraz bliżej, poza tym kilka razy (na pewno 2x) mocniejsze względem poprzednich generacji 40xx nadal potrafią się wyłożyć na liniowych indie gierkach.
Jak tak dalej pójdzie, to paradoksalnie chyba dopiero nowe silniki RT-only i nowe układy RT-only, kompletnie przeprojektowane od strony hardware'owej, mogą coś zmienić
-
A ile tych śledztw, jedno dwa? Wiadomo już, na ile średnio gra starcza?
-
W dniu 26.06.2024 o 23:56, Phoenix. napisał:UE4 na poczatku przeciez tez byl ciezki dla sprzetu.
Tylko tutaj te początki to coś długo trwają
I nie zanosi się, by w najbliższym roku-dwóch było lepiej, chyba że na RTX 5090.
Ja wiem, Lumen jest fajny, w Jusant czy nawet Caravan SandWitch robi robotę (zwłaszcza w tym drugim, gdzie normalne GI olali
), no ale z kapci nie wyrywa...
-
12 godzin temu, Element Wojny napisał:Uznaliby to co najwyżej za jednorazową wpadkę, za efekt działań hejterów, mowy nienawiści itd.
Nie myl narracji dla motłochu z tym, jakie wnioski naprawdę wyciągną managerowie. Gdy firma obrywa po portfelu, kończy się zabawa w ideologię. MS już zamyka swoje działy DEI
Owszem, jedna gra to może być za mało, ale UBI już od jakiegoś czasu ma problemy, jeśli do tego SW Outlaws okazałoby się klapą, na jaką wskazuje gameplay... nagle może się okazać, że już ich nie stać na liberte, egalite... tzn na diversity, equality, inclusivity.
Andrzej - niektóre misje obowiązkowo mają być przypisane do Yasuke
-
1 godzinę temu, Kelam napisał:Ale dobrze, to będzie wykopana kolejna partia piachu do ukończenia grobu tej odklejonej, lewackiej firmy.
A sprzedaż AC cały ten dół zasypie i trzeba będzie kopać od nowa
Ja tam za nic w świecie nie życzę UBI śmierci, a tylko ogarnięcia się, robią świetne otwarte światy z nadal solidnym - choć ostatnio przeginającym w stronę looter-MMO - gameplay'em. Gdyby potrafili zawrócić z tak obranego kierunku, a do tego zatrudnili wreszcie znośnych scenarzystów, porzucili cringe i woke, to byłby znowu wspaniały wydawca. Wbrew pozorom - to i wiele i niewiele, bo solidne podstawy techniczne mają, warstwę artystyczno-humanistyczną zmienić łatwiej niż skopany kod.Niestety, żeby moje marzenie się spełniło, AC Fentanyl Warrior musiałby się okazać spektakularną klapą, jedną z największych w branży w ostatnich latach - a to nierealne...
-
3
-
-
Dobry filmik. W sumie trudno się z czymś nie zgodzić.
No bo czy gry wyścigowe umierają? Jako mainstreamowy fenomen - tak. Na szczęście jedna perełka taka jak AMS2, ACC, czy - miejmy nadzieję - nadchodzące EVO raz na kilka lat i da się żyć, choć upadku serii WRC czy stagnacji oraz zeszmacenia się F1 pod butem EA szkoda....
Dobrych sim-cade też szkoda, ale..., niestety to już praktycznie martwa nisza, gdzie rządzi od lat jeden słaby tytuł (FH), a inne nie mają szans się przebić (bardzo przyzwoite, choć oczywiście wtórne ostatnie GRID-y). Czysto arcade'owe indyki faktycznie dają radę, tyle że są bardzo skromne i zwykle mocno nawiązują do przełomu lat 80. i 90.
Na szczęście jedna mainstreamowa perełka taka jak AMS2, ACC, czy - miejmy nadzieję - nadchodzące EVO raz na kilka lat i da się żyć... A to jest bardzo ważne stwierdzenie.
Obecnie dobra gra z tego segmentu posiada grafikę, którą ciężko już poprawić bez pójścia w zabójcze full-RT, posiada bardzo dużo zawartości, którą autorzy mogą jeszcze przez lata poszerzać toną DLC, posiada fizykę dla wyjadaczy i asysty dla nowicjuszy... tak naprawdę jeden-dwa tytuły na rynku raz na kilka lat zaspokoją absolutnie każdego, kto choć trochę lubi ściganie i potrafi wyjść poza czyste arcade i sim-cade (a dla niszy poważnego sim-racingu jest iRacing, rFactor 2, R3R, nadchodzące Le Mans i Rennsport.... dużo tego... chyba za dużo, co zauważył słusznie Gucio.)Pozostaje się pogodzić ze śmiercią sim-cade (może za kilka lat odżyją niczym turówki) i z zejściem arcade do budżetowej, offowej niszy oraz modlić się o to, by wystarczająco duża pozostała baza klientów zainteresowanych niepoważnymi, pogardzanymi symulacjami typu CARS2, AMS2 ACC, nadchodzącym EVO i GTRevival - tak, by za kilka lat na rynku nie pozostały już tylko kosmicznie drogie symulatory na abonament z zawartością kupowaną na sztuki i społecznością zapaleńców z rigami po kilkanaście-kilkadziesiąt tys. zł.
-
Cholera, grafika nie jest najważniejsza, zresztą z moim gamingowym potworem....
ale tu naprawdę jest coś mocno nie halo. To już Watch Dogs 2 czy Legion albo AC Origins wyglądają znacznie lepiej... Co się stało?
-
Hindus, jak ty mnie zaymponowałeś w tej chwyly...
-
Szkoda pracy tych grafików od Strafielda, bo czysto artystycznie naprawdę wygląda to miejscami świetnie - kolory, modele, cały ten ich "NASA-punk"... niestety, technicznie no i wiadomo, gameplay'owo, wyszło to co wyszło...
-
1
-
-
-
No, z Intelami robi się wesoło
Takiego planowego postarzania to by się żaden producent AGD nie powstydził, ba, większość pewnie zazdrości
-
7 godzin temu, Element Wojny napisał:Wolę mniejsze huby, z mniejszą ilości lepszej zawartości niż pierdyliard znaczników i tonę niepotrzebnych głupot.
Mniejszy hub też mniejszemu hubowi nierówny, czasem są niepotrzebnie skomplikowane, by przykryć mniejszy rozmiar, a często wcale nie są ciekawsze pod względem designu czy topografii od "wielkich światów", gdzie dla odmiany często jednak trafiają się śliczne panoramy lub ciekawe miejscówki, a przestrzeń pomiędzy nimi też IMHO czasem buduje pewien klimat i poprawia immersję (czujemy, że to faktycznie jakiś większy wycinek mapy, bardziej realny, a nie plansza w grze, typowa scenografia). Wiele rzeczy można wykonać dobrze albo źle, nic nie jest czarno-białe. Robienie gier mniejszych i upierdliwych/zmuszających do perfekcji nie czyni ich automatycznie dobrymi (na pewno nie dla każdego) - bo nie jest to jedyna słuszna recepta na grę.
-
O ja pierdziele, to w widoku z kokpitu jest ten sam HUD z całą dolną belką zasraną kontrolkami?
Zresztą, na co komu to GT na PC, takie same i lepsze widoczki są w CARS2 i AMS2.
Szkoda, że swego czasu nie wydali DriveClub, to było coś oryginalnego i na PC niespotykanego (na konsolach już zresztą też, bo zostało jeno GT i obydwie Forze). -
5 godzin temu, Vulc napisał:Musisz więc zrozumieć, że "kilka" osób wolałoby jednak coś, co choćby w minimalnym stopniu gracza zaangażuje w "szlifowanie" i nie jest to jakiś dziki indyk.
I w tym zalewie souls-like'ów i rogali jeden-dwa duże open-worldy raz na dwa-trzy lata tak ich uwierają?

Wy się chyba zatrzymaliście gdzieś przed pandemią, w świecie, w którym nadal prym wiodą "causalowe" gdy singleplayer od Sony, UBI taśmowo wypuszcza ubi-boxy, gracze czekają na kolejnego slashera albo jakiegoś RPG-a w stylu ME lub The Outer Worlds, indyki to glównie średnio-trudne platformówki i gry logiczne, do tego bez rozpaćkanej grafiki...
Przecież obecnie rynek zalewają: gry multi, gry--usługi z MTX, gry soulslike TPP, metroidvanie soulslike i pixelartowe rogaliki.
Dobrze, że chociaż ścigałki są długowieczne i mamy absolutny renesans turówek...5 godzin temu, Przemcio666 napisał:masz dziesiątki open worldów "na lajcie"
Nie będę złośliwy... więc może wymień tylko jedną dziesiątkę z ostatniego roku
Dorzuć do tego parę liniowych gier TPP nie będących souls-like'ami/souls-lite'ami i jakiś dobry FPS single AAA?
-
-
2 godziny temu, Vulc napisał:Faktycznie ciężko o jakąś szerszą dyskusję, bo on niczego takiego w zacytowanym fragmencie nie napisał.
Podając przykład "soulsów", czyli gatunku gier powszechnie uważanego - także przez fanów! - za wyjątkowo trudny i wyjątkowo brutalnie karzący gracza za każdy błąd (respawn wrogów, cofnięcie do ostatniego, czasem odległego ogniska, utrata wszystkich zdobytych dusz/punktów - wszystko to w połączeniu z trudną/upierdliwą walką na wyczekanie, w której postać gracza często jest "na hita", nie tylko dla bossów) - właśnie to napisał.
Przykład Gothicka też jest szczególny, bo co prawda tam były normalne sejwy, ale drewniana walka już w czasach jedynki była specyficzna, a co dopiero później...
Jasne, pojedyncze gry takie jak Valhalla czy Odyssey mogą być za długie - z racji rozciągniętej, a niezbyt porywającej fabuły plus wymuszania na graczu powtarzania pewnych czynności (podbijanie prowincji itp.) - niemniej absolutnie nie rozumiem, co złego jest w podarowaniu graczowi wielkiego świata, po którym może się szwędać i cieszyć mechaniką walki, jeśli tylko ta jest poprawnie wykonana i odpowiada graczowi, sprawiając mu przyjemność. Jeśli już coś jest rakiem w takich grach, to właśnie istnienie leveli jako takich, wymuszone współczesną modą (porównaj np. Far Cry 3-5 do pseudo-RPG Far Cy 6, czy Wildlands do Breakpoint przed umożliwieniem wyłączenia mechanik looter-shootera)
OK, we wszystkich tych grach z racji zdobywania kolejnych broni/umiejętności oraz z uwagi na ilość i wyposażenie przeciwników też pewne obszary są de facto przed graczem zamknięte (w FC to nawet wprost - druga wyspa w trojce itp.), co niczym w Gothicku czy innym Risenie daje poczucie rozwoju i postępów, a przecież nie czyni gry liniową - tyle że tutaj na korzyść otwartości działa właśnie wielkość świata i ilość pytajników, bo może i jakieś rejony mapy są przed graczem zamknięte - jako tymczasowo zbyt trudne czy wymagające pewnego skilla - tyle że w obrębie reszty ma wciąż prawdziwy open-world, a nie de facto dwie-trzy małe ścieżki do przejścia jak w Gothicku czy Risenie. Samo w sobie nie jest to złe, ale to przepis na prawdziwy, współczesny open-world? No IMHO absolutnie nie.Dlaczego gracz zawsze powinien w grze szlifować umiejętności? Jasne, gra musi stawiać jakieś wyzwanie, ale czy zawsze musi mieć stromą "learning/difficulty curve"? Co złego jest w grze, która bardziej skupia się na eksploracji i nieco powtarzalnym, ale przyjemnym, relaksującym gameplay'u? Kolega wszystkie takie open-worldy wrzuca do jednego wora tych źle zaprojektowanych, pogardliwie nazwyajac "odmóżdżającą rozrywką", za wzór stawiając, mniej czy bardziej wprost, soulsy właśnie (nic takiego nie napisał?
). A ja czasem mam ochotę po prostu odpalić sobie takie np. Wildlands i oczyścić, w jakimś sensie "na lajcie" (choć przecież, do cholery, muszę strzelać, kryć się, używać jakichś skilii, zaplanować sobie fajne podejście pod dany obóz itp.) jakiś obszar, przy okazji podziwiając widoczki, zamiast pocić się w serioznym Elden Ringu, żeby dowieść, że posiadam mózg.
Krzywienie się na pytajniki itp. zwłaszcza opcjonalne, zwłaszcza osadzone w atrakcyjnym świecie (przecież Horizon czy Ghost of Tsushima też są duże, right?), to jak krzywienie się, że w nowej ścigałce jest aż 25-30 torów plus planowane DLC, no bo "panie, na co tyle tego, kiedy ja to wszystko ogram, a na każdym się tylko kręci kółkiem w lewo i prawo i naciska na pedały".
Pewnie, że ostatnie AC to faktycznie nie są przykłady gier, gdzie bardzo dobrze rozwiązano kwestię progresu, podobnie jak ogólnie modne ostatnio looter-shootery (czyli takie h&s FPP/TPP), pewnie i w Wieśku można to było troszkę lepiej rozwiązać - ale zrobienie z Wieśka kolejnego Elden Ringa? "Beach, please"...
-
To tak samo jak w twoim przypadku
- ciężko o jakąś szerszą dyskusję i polemikę ze stwierdzeniem, że gry powinny być trudne i za wszelką cenę karać gracza za najmniejszy nawet błąd. Skalowanie poziomu świata - owszem, to głupota, ale zamykanie obszarów wysokolevelowymi przeciwnikami i zmuszanie gracza do grindu (albo, jeśli wolisz, do postępów w fabule - czy de facto robienie z open-worlda gry w 100% liniowej) też nie wydaje się jakimś szczególnie wspaniałym albo mądrym rozwiązaniem.
Generalnie wiele problemów toczy giereczkową branżę - gry usługi, ideologia woke, MTX, poziom techniczny gier, poziom narracji itp itd. Ciągłe stękanie niektórych, że powinno być trudno, i że open-worldy są za duże - jest z kolei płytkie, nudne, niewiele wnosi i stanowi wyraz tęsknoty starych pierdzieli za światem, który umarł nie dwa, nie pięć, nawet nie dziesięć lat temu, nie w momencie rejestracji Sweet Baby Inc., nie w chwili wprowadzenia gier-usług, nie wraz z wepchnięciem do gier MTX - ale w okolicach 2004-2005+ r, generalnie na przełomie szóstej i siódmej generacji konsol. I zapoczątkowało to złoty okres branży - który niestety mamy już za sobą, ale na pewno nie dlatego, że w Gears of War gracz nie dostawał wystarczająco po dupie
-
1
-
-
7 godzin temu, Isharoth napisał:Gdzie to było zrobione dobrze? Chociażby w grach From Software
ROTFL, większej bzdury dawno w internetach nie czytałem
Elitaryzm soulslike'owców aż wali po oczach.
No tak, kiedyś to był gry, trudne do porzygu, teraz tylko te Soulsy zostały...
Przecież to wypluwanie soulslike'ów z kserokopiarki jest takim samym rakiem i gwoździem do trumny rynku, jak znienawidzone prze innych open-worldy.-
2
-
-
O PC to chyba nic nie wiadomo, czy zostaną te premiery, czy nie. Byłoby dziwne, gdyby zostały.
-
No tam raczej nieźle lało, o tym przecież pisałem, nie każdy deszcz tak wygląda.







Offtopic o grach
w Gry
Napisano
Z jakiej to gry/jakiego moda?
Panie, są nawet jagodowe Rockstarki, moje ulubione!