Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

AMD386DX

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    334
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez AMD386DX


  1. Nie dał klasycznych kawałków/nie zrobił muzyki specjalnie do gry.

     

    No to kwestia gustu, stacje nie muszą budować określonego okresu "lata 80" VC czy "90" w SA , a raczej oddać klimat Nowego Yorku, miasta niezwykle zróżnicowanego. Kapitalnych kawałków nie brakuje, zarówno klasycznych jak i współczesnych. Ja totalnie wsiąkłem w klimat San Juan Sounds, Vladivostk FM czy Radio Brooker, nie brak też hitów od Smashing Pumpkins po Bad Brains.


  2. Stacje radiowe chyba najgorsze w serii - mówię to jako zagorzały gracz całej serii GTA.

     

    Bez przesady, no rozumiem może się coś nie podobać, ale najgorsza ??? Przy takim zróżnicowaniu stacji, dla mnie absolutnie bomba, zresztą za muzykę odpowadał Lazlow jak w poprzednich częściach, więc co wtedy miał dobry gust a teraz się zepsuł ?


  3. Miasto najlepiej odwzorowane, ma taka mase atrakcji, szczegółów ze jest to nie do wiary ;)

    Kazda ulica inna, kazda dzielnica inna, wszystko inne, kosztowało to niewyobrazalna ilosc pracy

     

    Dokładnie, a mnie jeszcze irytuje, że nadaje się wciąż na engine a tu grze stuka 4 latka a nikt się nawet nie zbliżył do tego co wciąż oferuje LibertyCity, co nie znaczy że engine nie mógłby być lepszy ale teraz już można spokojnie przyjąć że na 95 % jedyną grą, która pod względem odwzorowania żyjącego miasta może zdetronizować GTA4 będzie...GTA5.


  4. Stwierdzam, że Szczyt Demawendu nie nadaje się na grę na 64 osoby. Grałem dzisiaj i gra wyglądała tak: zajmujemy A i B, tamci biorą śmigłowiec, desant na tyły, zabierają nasz śmigłowiec (w końcu mają aż 10 sekund odkąd wylądują w naszej bazie), robią rzeźnię na 2 śmigłowce, cofamy się, odbijamy A ale przy okazji tracimy B. Jakimś cudem zestrzeliwujemy oba śmigłowce (albo odlatują) i ponawiamy atak, zajmujemy B i szykujemy się do ataku na C i z powrotem to samo: biorą śmigłowiec, desant na tyły + zajęcie naszego śmigłowca itp. itd. Frajda? Żadnej! BEZ SENSU!

     

    Proponowana zmiana - nie powinno być możliwości przelatywania śmigłowcami nad tą górą do wrażej bazy.

     

    Twoja drużyna dała ciała a masz pretensje do mapy ? Przeciwnicy grali z pomysłem, bo po co kisić się w tunelu, skoro można wyjść na tyły, ale tak to jest jak większość graczy olewa zdobywanie punktów a woli nabijanie fragów. Sam widziałem takie akcje też na Demavandzie ale w rushu, przeciwnicy genialnie wykorzystywali helikopter jako mobilny spawn point i momentalnie zdobywali Mcomy, bo nikt po za mną nie chciał chwycić jakiegoś stingera, " bo ja ty leżę ze snajperką" i co z tego że ląduje helikopter z ekipą, a po wylądowaniu wyspownują się na ich kolejni goście tak, że w sekundę pod m-comami mają 10-12 gości...


  5. Zaden heli nie ma szans z AA mobilnym, kwestia rozsadnego teamu zeby aa byl oslaniany od czolgow, raz grajac aa nabilem stat 17:1 az caly team przestal latac i scigal mnie czolgami.

     

    Ale przynajmniej zareagowali prawidłowo, sam nieraz na Caspianie miałem takie sytuacje, że stoję sobie AA na łące i prowadzę operację "czyste niebo" a gdy pojawia się czołg przeciwnika, to wypuszczam dym i robię pozorowaną ucieczkę w las i jednak gość w czołgu odpuszcza po nie chce mu się za mną gonić, tylko dalej jedzie drogą bo można zdobyć flagę, a ja spokojnie wracam do ostrzału nieba.

     

    Moja ulubione mapy to Caspian, Firestorm oraz te z dodatku poza Wake Island, gdzie nie potrafię się odnaleźć zupełnie.


  6. Pozwolę sie nie zgodzić. W sumie BF3 to gra drużynowa, skoro przeciwnik potrafi zorganizować się w "stado" to to zaleta przeciwnika że jest w stanie coś takiego zrobić. Ja z kolegami ostatnio jechałem grupą 3 czołgów (jeden kradziony :-D) i pojazd BWP. Nic nie było w stanie nas zatrzymać, ale to już zasługa tego że gramy "paczką" + mikrofony a nie tego że gra jest niesprawiedliwa

     

    Absolutnie popieram, jak przeciwnik przyciśnie sprzętem pancernym to trzeba zareagować jako drużyna, a nie kisić się z tą klasą jaką sobie upatrzyliśmy przez całą grę. Ja najbardziej cenie tych graczy co właśnie potrafią zareagować na to co się dzieje w grze, przeciwnik ciśnie sprzętem pancernym to namierzanie laserowe + javeliny, helkami to to samo + AA; zajęli nam punkty blisko bazy, trzeba się przedostać na ich tyły i grać rolę mobilnego spawn pointa dla swojego squadu. Co więcej gra w rzeczywistości ( a nie punktach na BLogu) wyraźnie forytuje grę drużynową, ale niektórzy tego nie widzą. Raz grałem z super gościem na Karkandzie, idealnie cały czas w ruchu krążył wozem piechoty między naszymi punktami a przeciwnika robiąc za mobilny spawn point na ich tyłach dając nam duży handicap ( byłby większy gdyby wszyscy kapowali co nam daje ) a na koniec ile on punktów z tego uciułał, prawie nic, na pewno mnie niż gdyby się zaszył na górce ze snajperką.


  7. Takiej gry nie da się zbalansować. Bo jeśli w teamie przeciwnika są ogarnięci piloci a w drugim teamie średniacy, to wtedy jest niestety katastrofia i gra wygląda na wyjątkowo niezbalansowaną ...

     

    To nie do końca tak, gra mocno preferuje grę drużynową jeśli chodzi o efekty, ale niestety nie Battlelog, który raczej daje bonusa do patrzenia na własne staty a nie wynik drużyny, to takie schizofreniczne podejście Dice. Więc nie do końca liczy się siła pojedynczego pojazdu, co można doskonale zobaczyć jak trafi się do drużynowo grającego teamu ( to znaczy takiego który reaguje np. na to co się dzieje na planszy, jak jesteśmy przyciśnięci sprzętem pancernym to po respawnie wybierają sprzęt przeciwpancerny itp.), są takie gry, że mogę oświetlać laserem helkę i nic się nie dzieje, a z dobrym teamem to w chwilę po namierzeniu potrafią z trzech różnych miejsc na planszy polecieć pociski i helka spada w dosłownie w sekundę.


  8. Tak btw to mam już 56 godzin, więc nie biorę tych argumentów z d*py, " bo pograł chwilę i oho ho". Zmuszam się do gry tylko dlatego, że mi szkoda wydanych pieniędzy.

     

    Czyli torturujesz się za ~2,7 złotego za godzinę (~150 PLN/ 56h )? To się nazywa masochizm, w takich upodobaniach nie ma nic złego, ale dobrze to sobie to uświadomić za wczasu.


  9. . Czołg teraz przy ogarniętej helce nie ma prawa bytu.

     

    E tam, jeszcze zwiększyli zasięg oświetlania laserem ze stanowiska czołgowego+pocisk kierowany i helikopter też spada szybko jak się wychyli za bardzo.


  10. Oczywiście widzę w grze dobrych snajperów, którzy zmieniają pozycję, wspomagają team... ale jak widze 15 idiotów leżących w metrze z zamontowaną latarką czy laserem to wymiękam. Brakuje im tylko magicznego ekranika z MW2, który pokazuje lokalizację wroga.

     

    Ale gdzie się takie rzeczy dzieją ? Ja mam ok 40h przegrane, głównie conqest na HC na 32 i 64 graczy i nic takiego nie widziałem, jasne czasem gdzieś się snajper z przeciwnego zaczai i ma na koniec, powiedzmy 26-1 w tym powiedzmy 2-3 na mnie, ale co z tego jak jego team przegrał a ja i tak zdobyłem w cholere punktów. Natomiast nie spotykam tłumów snajperów siedzących w krzakach czy na skałkach itp.


  11. Z łukami się nie zgodzę, w 90 % gier łuki są szmelcem, ewentualnie aby to wyrównać daje się im szybkostrzelność karabinu maszynowego, więc miło wreszcie zagrać w grę, gdzie strzelanie z łuku przynosi satysfakcję.


  12. Podobno w patchu mają znerfić AA... RLY? IMHO stacjonarne powinni wzmocnić jeszcze, a mobilne też nie jest jakieś uber, zestrzelić jeta nie jest łatwo (jeżeli pilot ma organ zwany mózgiem), choppery to fakt, padają szybko, no ale od tego jest AA, nie?

     

    Z drugiej strony Tunguska potrafi rozwalić czołg, więc słaba nie jest.( w ofensywie, pancerz wiadomo co innego).


  13. Ja jako „niedzielny gracz” w FPS-y i kompletny „casual” w onlajnowe FPS-y jestem zachwycony BF3. Ostatnim tytułem tego rodzaju w jaki grałem był....BF1942 a i to raczej sporadycznie. Wiadomo, że dużo czasu spędzam zaliczając glebę po celnej serii, strzale snajpera czy działa czołgowego, ale i tak mam żałosne K/D ratio, więc kamperzy, snajperzy mnie w ogóle nie stresują. Za to jest tyle możliwości by mieć „fun” i zbierać punkty czy pomagać drużynie: leczenie, wskrzeszanie, support, naprawa, latanie albo po prostu wskoczenie na ”pelotkę” i zapolowanie na powietrznych „bandytów”. Zresztą nawet mnie się udaje zawsze kogoś ustrzelić, czy wyjąc „z noża” snajpera. Oczywiście jak trafię do dobrej drużyny gdzie gracze wiedzą o co chodzi w grze zespołowej to wrażenie jeszcze idą w górę. No i grafika, moim zdaniem rewelacyjna, gram na High, czasem coś sobie przestawię na Ultra ma niektórych mapkach. Po graniu w BF3, odpalenia Skyrima było jak zimny prysznic


  14. Skyrim w moim przypadku to jeden z najtrudniejszych systemow walki (walcze oczywiscie fpp). Ilez razy nie trafilem zamachem z miecza, albo kulka ognia poszla ciut w lewo czy w prawo od celu - genialne smile.gif No i te uniki ... jak koles zamach z prawej to sprint z jego lewej obrot i cios w plecki - czysta euforia Up_to_something.gif

     

    Żart albo masochizm wink.gif

     

    System walki w Skyrim to "trochę" polepszony Oblivion co nie zmienia, że walka jest dalej sakramencko sztywna, a momentami wręcz tragikomiczna (wyprowadzane i rejestrowanie ciosów a np. różnica w umiejscowieniu walczących postaci w pionie ) i raczej z tego wynika jej "trudność".


  15. Gra mi się przyjemnie dużo lepiej niż w Obliviona, grafika nierówna: do W2 to niema nawet co porównywać, widoczki przyjemne zwłaszcza nocą, niebo, zorze to jest fajne, tekstury obleśne niekiedy. Otwarty świat wciąga, ale też trochę męczy bo trochę brakuje skupienia na jakimś wątku. Postacie raczej bezpłciowe, ale za to dużo tekstu, książek itp, krótko mówiąc "lore" to jest dobre. Walka lepsza niż w Oblivionie, ale wciąż przeciętna i na pewno ma jeszcze mniej wspólnego z RPG niż W2 a do action RPG to jest za wciąż za drętwa. W sumie myślę, że dla fanów Obliviona to pozycja obowiązkowa, a dla tych co jak ja uważali Obliviona za porażkę teżpozycja warta zastanowienia, bo gra się duuuużo lepiej. RPG roku ? Zaczekam z ostateczną oceną, ale na razie W2 u mnie górą.


  16. w wersji 1.0.7.0 Rockstar poprzerabiał cienie, które zabijają dosyć znacznie wydajność. A co do Rockstar Games Social Club, to jest sposób, że i przy 1.0.4.0 nie jest to potrzebne i to bardzo prosty sposób. ;)

     

    A do tego sporo modów, szczególnie graficznych są robione głownie pod 1.0.4.0 i na 1.0.7.0 albo nie działają wcale, albo się chrzanią. ;)

     

    Ale w czym problem ? Macie dyski po 80GB ? Ja mam wersje osobną 1.0.7.0 do multiego i wersje 1.0.4.0 do modów, obie wersje korzystają bezproblemowo z tych samych sejwów.


  17. wstawanie jest specjalnie tak zrobione

     

    ale jest to pewien problem gdy to akurat wchodzi w bezpośrednią konfrontację z czynnością pozbawioną animacji np. wsiadanie na karabin w pojeździe, nim twój żołnierz wstanie, przeciwnik siedzi już na karabinie i pruje do ciebie.


  18. W HR w ogóle nie ma takich - tam każdy można wykonać na różne sposoby (częśc jest nawet ukryta - vide wątek z podłożoną bombą w kanałach).

     

    No z tym się nie zgodzę, mechanika gry w DX:HR pozwala na różne podejście, to prawda, ale same questy są praktycznie super liniowe, pod tym względem przynajmniej te questy, które wymieniłem są W2 bardziej "unikalne" i ich rozstrzygnięcie nie jest tak proste i jednoznaczne.

     

    Natomiast zgadzam się, ze W2 jest bardziej "skompresowany" niż jedynka i nie uważam tego za zaletę, natomiast uważam, że ma to też konsekwencje w samej grze, która pod pewnym względem jest uboższa, ale przystępniejsza, a dla mnie osobiście przyjemniejsza do przechodzenia, gdzie W1 miał więcej "kontentu", ale momentami był jednak nużący. Ja to nazywam "coś za coś".


  19. Ale to, że Wiedźminowi 2 brakuje zawartości, to jest akurat fakt. Gra jest po prostu biedna w tej kwestii, głównie na tym ubolewam. Koniec, kropka, z tym nie ma co zbytnio polemizować. Może na grę akcji jest rozbudowana (choć Human Revolution pożera Wiedźmina 2 ;)), ale nie na grę pretendująca do miana prawowitego cRPG-a

     

    "Biedna", no właśnie dla mnie takie sformułowania są przesadą, zgadzam się, W1 był bardziej rozbudowany i jak napisałem ambitniejszą grą, ale część tego wynikała, że był to pierwszy projekt CDR, np. ilość testu w dialogach, pod tym względem W2 jest duuużo słabszy, ale to było jasne, że tak się stanie. Po prostu ktoś kto pisał dialogi do W1 nie zdawał sobie sprawy ile kasy pochłania nagranie dialogów, ale żeby W2 od razy było "biedne" ?

     

    No co do porównań do DX:HR to chyba graliśmy w różne gry, niektóre elementy są świetne w DX:HR i ta swoboda jest unikalna, tyle, że praktycznie niestety niewykorzystana. Quest poboczne są "podobne" do tych z W2 (i wielu innych obecnych gier cRPG) i przechodzą się same. Jednak to W2 jest więcej questów wychodzących poza schemat: "idź tam, zrób to i wróć", albo chociaż dających różne możliwości ich zakończenia : Malena, quest z ruinami Asylum, trzy siostry, succubus, konspiracja w obozie. To w W2 jednak świat bardziej "żyje" niż DX, npc się przemieszczają itp, a w DX miasta są zamrożone. (choć z drugiej strony interaktywne, tylko, że znowu nie jest to wykorzystane)

     

    Gdzieś w tym wszystkim też znikają oczywiste zalety i unikalne rozwiązania W2, nie o to chodzi, żeby koniecznie się z nimi od razu zgadzać ( ja się nie zgadzam z większością wymienionych przez ciebie minusów W2, ale to nie znaczy, że twierdzę, że ich nie ma, albo zupełnie je ignoruję) tylko, że jak się przyzna, że jednak są to łatwiej zrozumieć dlaczego W2 generalnie się podoba a nie zadawać pytań w stylu "co ludzie widzą we tej grze?" Na przykład te dwie drogi w drugim rozdziale, to naprawdę daje poczucie swobody i tego, że o czymś decydujemy. No i zakończenie:

     

    To dla mnie absolutna rewelacja w grze komputerowej, gdy stajemy oko w oko z Letho, i po tym wszystkim co przeszliśmy, będąc świadkiem okropieństw, zdrad, mordów dokonywanych przez królów, Lożę, ale i zwykłych ludzi, gdy wreszcie dowiadujemy się, gdzie szukać Yennefer i to jest dla nas naprawdę istotne, że to tak naprawdę nie nasza zemsta, nie nasza wojna i możemy po prostu odwrócić się odejść z Triss od tego wszystkiego. To absolutnie "nadrobiło" dla mnie niedostatki trzeciego aktu. Zupełnie unikalny moment w grze komputerowej, rezygnacja z "końcowej konfrontacji", absolutnie w duchu prozy Sapkowskiego. Na tym tle to DX:HR wypada raczej blado, "bossowie" są praktycznie zupełnie anonimowi, wiemy, że zaatakowali nas na początku i skopali na tyłek więc teraz czas na "odpłatę" i wsio. No i jeśli Akt trzeci w W2 jest słaby ( a jest niestety dosyć przeciętny) to co powiedzieć o końcówce DX, Panchea na pewno nie jest lepsza ( moim zdaniem gorsza), a na koniec: teraz wybierz jeden z czterech przycisków aby wybrać zakończenie, to już chyba wejdzie do instrukcji pod tytułem jak nie pisać kiepskich zakończeń.

     


  20. To, że przystępniejsza, nie oznacza lepsza. Jest wiele gier "nieprzystępnych", a są genialne. Każdy ma prawo do własnego zdania - dla mnie Wiedźmin 2 jest ubogim krewnym pierwowzoru i się doń nie umywa.

     

    Już to napisałeś i to nie raz ;), tylko, że takie stawianie sprawy utrudnia dyskusje nawet z pozycji "mamy odmienne zdanie, ale rozmawiamy", bo dla mnie taka ocena to gruba przesada. Wychodząc poza "moim zdaniem" i wchodząc na grunt "spróbujmy trochę obiektywniejszego spojrzenia" ciężko byłoby znaleźć argumenty dla takich sformułowań.


  21. Mogę zrozumieć krytykę W2, ok, nie mam z tym problemu, gra jest i każdy może w nią zagrać i zobaczyć czy rzeczywiście ma tyle minusów jak co poniektórzy wyliczają, ale to gloryfikowanie W1 w tych porównaniach to przesada. Wygląda trochę, że do dwójki przykłada się inną miarę i "krytyczne oko" wyłapuje wszystkie niedociągnięcia, a na jedynkę patrzy się przez "różowe okulary". Bardzo lubię pierwszego Wiedźmina, ale ta gra też miała sporo niedociągnięć. Rzeczywiście bardzo brakuje mi w dwójce,np. takiego miasta jak Wyzima, które ma super klimat, ale dwójka jest przystępniejsza, łatwiej się w nią wciągnąć, ma mniej przestojów i męczących elementów, także technicznych. W1 był moim zdaniem ambitniejszą grą i śmielszą, ale pomimo, że pod tym względem dwójka przegrywa, to jednak moim zdaniem gra się w nie przyjemniej i chętniej do niej wraca.


  22. Ale po co przesadzać ? Grywalność 3/10, to jest śmieszne, rozumiem, że ktoś może być rozczarowany grą i dać jej niską ocenę, ale no bez przesady , gra się w W2 bardzo dobrze, no chyba, że się uprzemy. Dla mnie ocena 3/10 za grywalność to oznacza, że trzeba się praktycznie zmuszać, żeby grać. Natomiast pomimo wad, z przyjemnością da się przejść W2 dwa razy, a przynajmniej 2 rozdział, żeby zobaczyć obie ścieżki.

     

    PS. Dziwnie się czuje, jak czytam te porównania między W1 a W2 na korzyść jedynki, to znaczy jak je czytam to nawet się z nimi zgadzam, ale wystarczy, że siądę do gry to poza zaletami pierwszego Wiedźmina od razy dostrzegam jego wady (tak , miał ich całkiem sporo) i w końcowym rachunku, to jeśli na papierze mógłbym się podpisać pod tym, że jedynka jest lepsza to moim zdaniem lepiej się gra w dwójkę.


  23. Ale gra podobno jest bardziej w stylu Borderlands niż L4D, mi Borderlands bardzo podeszło, waham się czy jednak nie kupić DI pomimo, że za zombikaowymi klimatami nie przepadam.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...