Szanowny Użytkowniku,
Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.
Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:
- Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
- Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
- Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
- Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
- Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności
Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.
-
Liczba zawartości
4032 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi dodane przez Tengen
-
-
...
Takie wyrażanie woli jest jeszcze mniej skuteczne niż demokracja pośrednia, więc nie wiem czemu robisz z tego 'najistotniejszą' cześć Twojego posta.
...
Mylisz się i to bardzo.
Demokracja pośrednia wymaga do wspomnianej zmiany konstytucji uzyskania olbrzymiej przewagi w parlamencie zwolenników zmiany.
Tak jakoś dziwnie się składa że zwolennicy zmian systemu na bardziej demokratyczny zapominają o swoich poglądach po wejściu do parlamentu.
Z powodu tego zapominania i różnych innych niespełnianych obietnic stworzenie formacji politycznej do reformy konstytucji jest praktycznie niemożliwe.
Zebranie podpisów większości optującej za określoną zmianą jest możliwe , dużo tańsze i wystarczy większość.
Odmowa uznania wyrażonej woli większości narodu nie była by zgodna z konstytucją, właśnie z powodu Art.4.
Zbieranie podpisów za referendum w jakiejś sprawie jak dotąd było nieskuteczne nawet gdy podpisy zbierała partia która wygrała wybory.
P.O. mogło by bez problemu doprowadzić do referendum w sprawie ordynacji wyborczej (prezydent+senat) i nie robi tego pomimo wcześniejszego zbierania podpisów za referendum.
-
...
To o czym piszesz nie ma Konstytucyjnego poparcia, ani mocy wiążącej w świetle Konstytucji, bo ta nadrzędny walor nadaje mimo wszystko pośrednim mechanizmom demokracji. Jakieś zbieranie podpisów poparcia nadaje się tylko do wywarcia presji, ale nie jest skuteczną metodą wyrażenia woli, a już na pewno nie można jej uznać za metodę demokracji bezpośredniej, bo wpływ tej metody na działania organów ustawodawczych może być tylko pośredni.
Całe szczęście Gordon nie decyduje co ma moc wiążącą w świetle konstytucji i naród jeśli zechce wyrazi swoją niepodważalną wolę w sposób jaki opisałem.
To jest całkowicie legalne, dużo tańsze i skuteczniejsze niż protesty uliczne i nie wymaga zgody żadnych urzędników.
-
...
Na 15 wersów tekstu tej 'najistotniejszej części' poświęciłeś 1 (słownie: JEDEN) wers i twierdzisz, że to była najistotniejsza część? Brednie. Tonący brzydko się chwyta

...
Siła argumentacji nie tkwi w długości tekstu ale było to nieco dłuższe.
Poniższy opis przedstawia moim zdaniem skuteczną metodę wyrażenia woli przez większość narodu.
"
To oznacza między innymi że naród jeśli zechce może w jakiejś kwestii (przykładowo może być to zmiana konstytucji polegająca na zniesieniu wymogu frekwencji i wprowadzeniu jasnego zapisu o obligatoryjnym referendum po zebraniu X podpisów oraz zmianie konstytucji tylko w drodze referendum) wyrazić swoją niepodważalną przez inne władze wolę.
Wyrażenie takiej woli możliwe jest w referendum ale nie jest to jedyna metoda.
Możliwe jest zebranie podpisów większości uprawnionych do głosowania obywateli popierających jakiś akt woli ale było by to w praktyce bardzo kosztowne (zwłaszcza weryfikacja autentyczności podpisów) i w takiej sytuacji najtańsze było by przeprowadzenie referendum jako metoda weryfikacji.
"
-
...
Twoje interpretacje art. 4 są bzdurne i oparte na braku wiedzy. Niestety, to jest fakt. Ci specjaliści jednoznacznie wskazali czym jest referendum w polskim prawie konstytucyjnym.
...
Nie zakwestionowałem trafności orzeczenia T.K. przeczytaj jeszcze raz posta którego komentujesz.
Nie odniosłeś się do innej niż referendum metody wyrażenia woli przez większość naródu a ta część posta była najistotniejsza.
-
...
Poczytaj fragment uzasadnienia wyroku TK:
Orzeczenie zostało sporządzone, uzasadnione i podpisane przez wybitnych konstytucjonalistów (bez zdań odrębnych!), takich jak:
Birtua Lewaszkiewicz-Petrykowska
Naprawdę twierdzisz, że Ci wybitni specjaliści się mylą? Że pomimo solidnego przygotowania, ogromnej wiedzy źle interpretują nasz Konstytucję, a Ty Tengen, człowiek bez nawet odrobiny pojęcia o interpretacji prawniczej interpretujesz ją właściwie? Za kogo Ty nas masz? Za idiotów?
Ja wnioskuję o bana dla Ciebie. Tak, bana za pisanie bzdur i pseudo-ekspercki bełkot oparty jedynie na politycznym chciejstwie i głupocie.
Twoje zdanie się tutaj nie liczy. Nie masz pojęcia o zasadach interpretacji, ciężko Ci nawet wychwycić prawdziwy wydźwięk Konstytucji, a swoje brednie opierasz na laickim, głupim i wybiórczym rozumieniu jednego, wyjatkowo ogólnego przepisu, który dodatkowo już w następnym ustępie ulega znacznemu ograniczeniu, czego Ty oczywiście nie zauważasz. A dlaczego? Bo to dla Ciebie i Twojej idiotycznej interpretacji jest po prostu niewygodne.
Gdyby komentarz do mojego posta sporządzili Ci specjaliści to zapewne brzmiał by inaczej niż komentarz Gordona.
Moje zdanie się nie liczy ale zdanie większości już tak.
-
...
Wbij sobie do tej laickiej głowy, że Konstytucja i polski system prawny nie dają prawa do referendum, a jedynie prawo do udziału w referendum.
I nie, ustawa o referendum ogólnokrajowym nie jest niezgodna z Konstytucją, badał to bowiem Trybunał Konstytucyjny i niezgodności ŻADNEJ nie stwierdził. Laickie, pokręcone rozumienie art. 4 Konstytucji może i uprawnia do takich stwierdzeń, jednakże jeśli się posiedzi nad tym to wyraźnie widać, że w żadnym miejscu Konstytucja RP nie przewiduje bezwzględnego prawa do referendum dla obywatela, a gdyby miało ono istnieć to zostałoby to w Konstytucji uregulowane!
...
Zasad Gordona nie będę sobie wbijał do głowy z powodów oczywistych.
T.K. badał konstytucyjność niektórych zapisów ustawy o referendum (tych zaskarżonych) a nie zgodność całej ustawy z konstytucją pod kątem realizacji praktycznej Art. 4. Konstytucji.
Art. 4. ust. 1. mówi jasno "Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu"
To oznacza między innymi że naród jeśli zechce może w jakiejś kwestii (przykładowo może być to zmiana konstytucji polegająca na zniesieniu wymogu frekwencji i wprowadzeniu jasnego zapisu o obligatoryjnym referendum po zebraniu X podpisów oraz zmianie konstytucji tylko w drodze referendum) wyrazić swoją niepodważalną przez inne władze wolę.
Wyrażenie takiej woli możliwe jest w referendum ale nie jest to jedyna metoda.
Możliwe jest zebranie podpisów większości uprawnionych do głosowania obywateli popierających jakiś akt woli ale było by to w praktyce bardzo kosztowne (zwłaszcza weryfikacja autentyczności podpisów) i w takiej sytuacji najtańsze było by przeprowadzenie referendum jako metoda weryfikacji.
Moim zdaniem do zgodności ustawy o referendum z konstytucją brakuje w niej zapisu tego typu:
"
Sejm postanawia o poddaniu określonej sprawy pod referendum z inicjatywy
obywateli, którzy dla swojego wniosku uzyskają poparcie co najmniej X
osób mających prawo udziału w referendum. "
Wartość X jest kwestią dyskusyjną.
-
Partia, która nie dąży do władzy według niektórych opisów nie łapie się w definicję partii.
...
Definicje partii politycznej są różne i w niektórych nie występuje dążenie do zdobycia władzy jako coś koniecznego.
Przykładowo z polskiej ustawy o partiach z 1997 r.:
"
Partia polityczna jest dobrowolną organizacją występującą pod określoną nazwą, stawiającą sobie za cel udział w życiu publicznym poprzez wywieranie metodami demokratycznymi wpływu na kształtowanie polityki państwa lub sprawowanie władzy publicznej.
"
Liberałowie najczęściej określają partię polityczną jako organizację osób o wspólnych poglądach politycznych.
W rozwiniętej demokracji partia polityczna może realizować program polityczny nie dążąc do zdobycia władzy, może to robić poprzez organizowanie zbierania podpisów za zorganizowaniem referendum w sprawach związanych z programem politycznym.
.
-
W praktyce to PiS wprowadza największą ilość mężów zaufania, a przy okazji jest to jedyna partia (no, nie licząc partyjek Korwina) oskarżająca władzę o fałszowanie wyników wyborów. Są jakieś podstawy by twierdzić w fałszowanie wyborów? Nie, nie mówię tu o głosach nieważnych
.Jak dotąd nie słyszałem oskarżenia PiS o sfałszowanie wyborów, takie oskarżenie z kwestionowaniem ważności wyników przy nieprzejrzystej procedurze mogło by się bardzo źle skończyć dla wszystkich. Tworzenie nieprzejrzystej procedury wyborczej zmierza do destabilizacji.
Znane są przypadki poważnej destabilizacji państwa w wyniku zastosowania nie dość przejrzystej procedury wyborczej.
Madagaskar trwał w poważnym kryzysie politycznym i gospodarczym przez około 9 lat. Kryzys został zapoczątkowany w 2002 r. po zakwestionowaniu prawdziwości wyników wyborów przez przegranych (nie wiadomo nawet czy były jakieś fałszerstwa, wiadomo tylko że procedura była nieprzejrzysta). Do zażegnania takiemu kryzysowi wystarczyła wiarygodna dla przegranych procedura wyborcza.
Tylko czy aż 21% będzie na tyle konsekwentna. No ale jeśli tak stawiasz sprawę to faktycznie można karać dodatkowo za absencję
....
Wymogi frekwencji w wyborach powszechnych,referendach są tylko obstrukcją.
...
To najlepiej zlecać siłom zewnętrzym, z zasady neutralnym. ONZ na przykład
.Za ile zlecić ?
Patrzenie na ręce tysiącom osób podczas liczenia głosów wymaga znacznych środków i żadna zagranica tego nie zapewni.
Kontrola poprzez mężów zaufania jest wystarczająca jeśli solidnie wykonują swoją pracę.
Sprawdzają czy przed rozpoczęciem głosowania urna jest pusta, pilnują urny podczas głosowania, pilnują poprawności liczenia głosów, podają wyniki z podpisanego protokołu do komitetu wyborczego a ten może zweryfikować zgodność uzyskanych wyników z ogłoszonymi przez PKW.
Pawlak nie został wybrany na prezesa PSL..... a to ci niespodzianka. Przynajmniej jedno stanowisko mniej, bo Pawlaki są wszędzie.
To przybliża perspektywę rozpadu obecnej koalicji i niespodzianką nie jest bo PSL zmierzał do pozostania opozycją pozaparlamentarną przy najbliższych wyborach.
-
A kto wprowadza "mężów zaufania" do lokalów wyborczych? Swoją drogą, może po prostu sobie nie życzę, by jakiś PiSowiec siedział w lokalu i patrzył wszystkim na ręce? Może uważam ich obecność za łamanie ciszy wyborczej?
Każdy kto chce społecznej kontroli mającej na celu utrudnienie fałszerstw wyborczych oraz uniknięcia oskarżeń o fałszowanie wyborów prowadzących do destabilizacji państwa.
Obecność mężów zaufania jest symetryczna dla wszystkich biorących udział w wyborach.
-
Nie można wykluczyć, że PiS posunie się do takiego kroku.
Na razie kto inny planuje dwudniowe wybory ze zmniejszonym w porównaniu do dotychczasowego zabezpieczenia urny przed ingerencją fałszerzy.
-
jesli zdecydowana wiekszosc nie chce przy wladzy to juz przy pierwszym glosowaniu ktos inny obejmie wladze.
Nie przy progu frekwencji 80% jaki proponuje Hetman aby wybory były ważne.
Wystarczy wtedy 21% fanatycznych zwolenników niechcianej przez zdecydowaną większość władzy.
Ich metodą głosowania będzie wtedy absencja i zapewnienie braku frekwencji.
Taki mechanizm został zastosowany przez przeciwników ważności referendum dotyczącego między innymi uwłaszczenia obywateli na majątku państwowym w 1996 r.
Komuniści i złodzieje pragnący dalej rozkradać majątek państwowy ogłosili bojkot referendum aby jego wyniki nie były obowiązujące z powodu małej frekwencji.
-
A co takiego destabilizującego jest w wyborach, w których nie osiągnięto frekwencji? Przy założeniu automatycznego przedłużenia kadencji?
Destabilizujące jest przedłużenie kadencji jeśli władzę sprawują osoby których zdecydowana większość nie chce przy władzy.
-
Żaden głos nie jest zbyteczny a kary finansowe to wyjątkowo głupi pomysł. Chodzi o zabezpieczenie stabilności demokratycznego państwa a nie ściganie obywateli.
Powtarzanie wyborów aż do momentu uzyskania jakiegoś progu frekwencji to destabilizacja a nie stabilność.
Nie jestem zwolennikiem kar finansowych za brak udziału w wyborach, podałem tylko efektywną metodę wymuszania frekwencji.
Wymuszanie frekwencji uważam za zabieg zbyteczny.
Do uzyskania większej frekwencji w wyborach parlamentarnych wystarczy zmienić ordynację na taką która nie eliminuje mniejszych ugrupowań politycznych.
Może to być przykładowo JOW albo jeszcze prościej zniesienie progów.
http://www.tvn24.pl/kaczynski-musimy-pilnowac-by-wybory-byly-dobrze-policzone,289269,s.html
albo może po prostu zaproszą obserwatorów z OBWE ?
a może się boją że tusk ich przekupi i "niczego nie wykryją" ?

a może po prostu wszystkie wybory któryh "nie wygramy" były sfałszowane, "ale nie mamy dowodów" ?
@down: no chyba naspnych i wszystkich kolejnych ? bo poprzednich najwyraźniej nie policzyli dobrze bo PO wygrało

Nie ma podstaw do twierdzeń o sfałszowaniu wyborów ale są podstawy do obaw o takie zamysły.
Plany wprowadzenia drugiego dnia głosowania bez wcześniejszego odrębnego policzenia głosów z pierwszego dnia głosowania nasuwają podejrzenie planowania fałszowania wyborów.
-
Uważasz wymóg frekwencji za niedemokratyczny



Przecież 50% z 20%społeczeństwa to jest zaledwie 10%społeczeństwa - gdzie masz tu demokratyczną większość?
Moim zdaniem demokratyczne to by było ustalenie progu frekwencji na 80% w wyborach prezydenckich. I tak co miesiąc powtórka aż do skutku, wtedy się społeczeństwo demokracji nauczy.
Podobnie z wyborami do sejmu tylko możemy robić powtórki co pół roku
.Kadencje oczywiście automatycznie przedłużane.
Jeśli ktoś przyjmuje że brak wymogu frekwencji jest niedemokratyczny to niech nie opowiada że wybór przedstawicieli do parlamentu był demokratyczny.
Według mnie wymóg frekwencji to tylko obstrukcja antydemokratyczna.
Jeśli ktoś nie ma na tyle wyraźnej preferencji w wyborze że nie bierze udziału to jego głos jest losowy i zbyteczny.
Pomysły z wymuszaniem frekwencji poprzez powtarzanie wyborów są nieefektywne, skuteczna i efektywna jest opłata za brak udziału.
Opłata za brak udziału będzie demokratyczna jeśli zagłosuje za nią większość w referendum.
Zabawne jest tylko to że większość z wymuszoną frekwencją zagłosuje przeciw opłacie a większość bez wymuszeń może być za opłatą

-
Słowo - klucz: większość. Dlatego istnieje wymóg frekwencji, żeby to rzeczywiście większość wyrażała swoje zdanie.
Nie opowiadaj bajek dla naiwnych. W praktyce już było testowane jak działa bojkot referendum ogłoszony przez siły antydemokratyczne w celu zmniejszenia frekwencji.
Chodziło o to aby grupka skorumpowanych antydemokratów na Wiejskiej podejmowała we wszystkim decyzje w tym również sprzeczne z wolą większości.
Po to aby tą grupkę zawęzić siły antydemokratyczne wprowadziły progi wyborcze (sprzeczne z proporcjonalnością) i od dawna blokują inicjatywę oddolną w sprawie referendum o JOW.
-
A teraz większość ludzi nie może zmienić systemu? Nie istnieje coś takiego obywatelska inicjatywa ustawodawcza?
Teoretycznie może środkami pozaprawnymi.
W zgodzie z prawem nie może bo do konstytucji antydemokratyczne ugrupowania (mające w nazwie demokratyczne) wprowadziły obstrukcyjne dla demokracji zapisy.
Te zapisy to wymóg frekwencji w referendum oraz brak jednoznacznego określenia sytuacji w której władze są zobowiązane do przeprowadzenia referendum w wyniku oddolnej inicjatywy.
Przykładowo niejednokrotne oddolne inicjatywy w sprawie referendum dotyczącego JOW nie przyniosły rezultatu w postaci referendum.
-
Słyszał może o takich pojęciach jak demokracja pośrednia i demokracja bezpośrednia?
Słyszałem też takie frazesy jak "demokracja ludowa" i na dokładkę czerwone próbowało mi wmawiać że "demokracja ludowa" to demokracja.
Demokracja to jest wtedy gdy większość może zmienić system wedle własnego uznania w wyniku oddolnej inicjatywy a nie wtedy gdy polityk mówi że system jest demokratyczny.
-
Że niby jak? Nie ma innej sensownej alternatywy? Przez wiele lat sprawdzała się idea niezależnych państw, więc nie widzę powodu, dla którego nie miałoby tak być dalej.
Wbrew pozorom państwa U.E. w dalszym ciągu są niezależne od U.E., oczywiście poza tymi które nie radzą sobie bez pomocy finansowej U.E.
Każde państwo może wystąpić z U.E. i konstytucja każdego z państw U.E. stoi w tym państwie wyżej od prawa U.E.
W Polsce głównym problemem politycznym związanym z głosami o ograniczonej suwerenności jest kształtowanie konstytucji przez parlament a nie obywateli. Inaczej mówiąc realny problem z poczuciem ograniczania suwerenności polega na ograniczaniu demokracji przez grupę polityków.
Klasycznym przykładem jest kwestia wspólnej waluty. W państwach demokratycznych wspólna waluta może być wprowadzona tylko w drodze referendum.
W Polsce liderzy partii politycznych mieniących się demokratycznymi lub obywatelskimi uzurpują sobie prawo do decyzji o wprowadzeniu wspólnej waluty wbrew woli większości.
-
Od tego czasu Konstytucja została zmieniona, tak aby umożliwić stosowanie Europejskiego Nakazu Aresztowania - jak rozumiem o to Ci chodzi?
Żeby dopełnić obrazu całości to tuaj mamy historię głosowania:
...
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&5&24&23
I widzimy wyraźnie, że jedyna partia która głosowała przeciw to... LEWACKIE SLD!
...
Po pierwsze to wstrzymanie się od głosu w takim głosowaniu działa podobnie jak głosowanie przeciw.
Po drugie SLD było zwolennikiem takiej wersji systemu konstytucyjnego w którym parlament może zmienić konstytucję wbrew woli większości obywateli.
Jeśli jakaś opcja polityczna jest przeciwnikiem obligatoryjnego referendum przy zmianach konstytucji to jest przeciwnikiem demokracji i przeciwnikiem wolności obywatelskich.
W systemach w pełni demokratycznych z pełnymi prawami i wolnościami obywatelskimi parlament nie decyduje o zmianach konstytucji, decyduje o tym wynik referendum (oczywiście referendum bez wymogu frekwencji).
-
Jak by informacja o takim wykluczeniu znalazła się w raporcie świadczyłoby to o podwójnej niekompetencji, bo
a) byłoby po prostu kłamstwem, bo śladów materiałów wybuchowych nie da się zyczajnie wykluczyć, raz, że są substancje niewykrywalne dla wykrywaczy, choćby robiąca ostatnimi czasy furorę "matka szatana", dwa że całkiem mocną bombę można zrobić np. na bazie samych węglowodorów które występują właściwie wszędzie z paliwem lotniczym włącznie.
b) znaczyłoby to, że niedokładnie przeszukali szczątki, bo tupolew miał miniaturowe ładunki wybuchowe w systemie opuszczania awaryjnego trapu.
Dlatego jeżeli badanie śladów materiałów wybuchowych ma przynieść jakąkolwiek wartościowa informację (aczkolwiek nigdy nie będzie to wykluczenie możliwości) trzeba badać dokładnie stężenia i ich rozkład w różnych elementach wraku. Nie da sie tego zrobić prostym polowym wykrywaczem - to sa żmudne, zapewne wielomiesięczne badania próbek w laboratorium. W sprawach tej wagi badania trzeba przcież wykluczyć możliwe zanieczyszczenia próbki, masę substancji mogących dawać fałszywe odczyty, błędy aparatury pomiarowej (testy na niezależnych urządzeniach) itd.
Zapewne nie wie tego ekspert od wszystkiego - Tengen, nie wiedział też ekspert od teatrologii - Cezary Gmyz. Dziwne tylko, że nikt w redakcji nie dał przed publikacją tekstu do konsultacji jakiemuś ekspertowi, pewnie dlatego wyleciał Wróblewski.
Jak dla mnie pokazem niekompetencji komisji rządowej było już uznanie MAK-owskiej wersji prawdopodobieństwa awarii wysokościomierza.
Później wyszła na jaw lipa z głosem generała w kokpicie.
Dobrze by było gdybyś przed komentarzem przeczytał co wcześniej napisałem o trotylu na wraku bo ten komentarz jest niedorzeczny (o znaczeniu rozkładu stężenia pisałem, o tym że za najbardziej prawdopodobną przyczynę katastrofy nadal uważam coś innego niż ładunek wybuchowy też).
Co do przyczyn zwolnień to relacje są sprzeczne, sądzę że najwięcej emocji u właściciela wywołał tytuł bez znaku zapytania ale sprawa może mieć drugie dno.
Co sądzi Cezary Gmyz można przeczytać:
-
Czym innym jest nieujawnianie publiczne źródła, a czym innym pisanie framazonów wyssanych z palca pod przykrywką "wielu tajnych wiarygodnych źródeł".
Gmyz nie chciał swoich źródeł przedyskutować nawet z innymi kolegami z redakcji.
Afera z artykułem o trotylu na wraku jest dlatego że ujawnił kompromitujące dla komisji rządowej fakty.
Jednym z tych faktów był brak wystarczająco wiarygodnego wykluczenia obecności śladów materiałów wybuchowych na szczątkach wraku przed zatwierdzeniem raportu.
-
tak tak oczywiście, masz rację, ale to nie znaczy że byle dziennikarz, niezależnie z jakiej gazety może napisać co mu ślina na język przyniesie i powiedzieć że to jest najprawdziwsza prawda,
po czym powołać się na "dobrze poinformowane źródło którego nie może ujawnić"...
...
Dziennikarzowi prawo prasowe zabrania ujawnienia źródła (przyzwoitość i zdrowy rozsądek też), niżej fragment ustawy:
"
2. Dziennikarz ma obowiązek zachowania w tajemnicy:
1) danych umożliwiających identyfikację autora materiału prasowego, listu do redakcji lub innego materiału o tym charakterze, jak również innych osób udzielających informacji opublikowanych albo przekazanych do opublikowania, jeżeli osoby te zastrzegły nie ujawnianie powyższych danych
"
-
Pamięć już nie ta? Przecież to, jak sam przyznałeś, ty używałeś określenia - "podejrzane substancje" a nie prokurator

Prokurator Szeląg nie użył takiego określenia ale ja nie cytuję fragmentu wypowiedzi prokuratora, uznałem że całość jego wypowiedzi jest potwierdzeniem wykrycia substancji podejrzanych o to że mogą być pozostałością materiałów wybuchowych.
-
Gdyby tylko miała potwierdzone źródła. Rzepa opublikowała bez.
O źródłach niewiele wiesz i nawet właścicielowi rzepy nie udało się tego uzyskać od Gmyza.
Prokurator Szeląg potwierdził wykrycie podejrzanych substancji.
Na dokładkę ten prokurator nakłamał co do ilości różnego typu urządzeń oraz prawdopodobieństwa potwierdzenia wyników pomiarów.
Można krytykować brak znaku zapytania w tytule, brak fachowego opisu i.t.p. ale zarzucanie niepotwierdzonych źródeł ?

Off Polityczny
w Dyskusje na tematy różne
Napisano
Czemu kalumnie ?
Być może parlamentarzyści jakimś cudem sami zdecydują się na demokratyzację systemu ale bardzo w to wątpię bo nie ma w parlamencie partii a takim programem, (wszystkie chcą władzy ale nie po to aby jej część oddać narodowi).
Najprawdopodobniej przekonasz się że w niedalekiej przyszłości dojdzie do zebrania podpisów większości uprawnionych obywateli i nikt poważny tej większości nie ośmieli się zakwestionować.
Ostatni rok stał się rokiem protestów ulicznych , rokiem tworzeniem nowych struktur oraz inicjatyw obywatelskich (przykładowo takiej jak ponowne zbieranie podpisów przez Zmielonych). Zmieleni prawdopodobnie zostaną jeszcze raz zmieleni i to wystarczy do zastosowania algorytmu Tengena na demokratyzację/wprowadzenie skutecznych mechanizmów demokracji bezpośredniej do konstytucji.