Skocz do zawartości

Kpc21

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    6119
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez Kpc21


  1. Kupiłem Inspirona 5515 z promocji w RTV Euro AGD za 3300 zł – wersja z Ryzenem 5 5500U, 512 GB SSD, 16 GB RAM.

    Wrażenia...

    Generalnie jest bardziej kompaktowy od starego Lenovo – dużo węższa ramka dookoła wyświetlacza.

    Co w użytkowaniu stacjonarnym (a takie u mnie dominuje – choć zależało mi też na tym, żeby ten laptop był wygodny w środowisku mobilnym) na ten moment wydaje się jednak być nieco uciążliwe. Klawiatura jest "głębiej", bliżej matrycy (tak naprawdę palmrest jest po prostu krótszy), a sama matryca niżej, co sprawia, że pisząc na klawiaturze zasłaniam palcami fragment ekranu. Pod tym względem podlinkowany wyżej ThinkBook byłby chyba lepszym wyborem.

    Jeszcze jedną irytującą rzeczą jest srebrzysta ramka touchpada, odbijająca światło i przez to świecąca w oczy. Oczywiście zależy to od pozycji przed laptopem, tak samo jak kwestia zasłaniania ekranu przez palce – ale w mojej sytuacji tak właśnie to wygląda.

    Mam nadzieję, że się do tego przyzwyczaję.

    Nie udało mi się tego 5515 znaleźć w żadnym sklepie tak, by móc go przed zakupem obejrzeć; w kilku sklepach natomiast widziałem 5502. Tak więc jeśli chodzi o wygląd – na zdjęciach 5515 wydaje się być niemal czarny, w praktyce jest srebrzystoszary. Gdybym miał tego laptopa jeszcze raz wybierać, to chyba jednak zdecydowałbym się na 5502.

    Od strony technicznej nie widzę z laptopem żadnych problemów. Faktycznie jest wykonany solidnie. Dolną klapę zdejmuje się po odkręceniu 9 śrubek (ważna jest kolejność – na stronie Della jest instrukcja serwisowa do tego modelu i tam to opisują) i jest łatwy, bezpośredni dostęp do poszczególnych komponentów. Jak to w Dellu – wszystko z sensem i z głową.

    Z rzeczy, które mnie interesowały, a nie było łatwo znaleźć konkretne informacje w Internecie. Laptop ma dwa sloty na RAM (w moim egzemplarzu – oba zajęte, przez moduły po 8 GB) i dwa sloty na dyski SSD, z czego jeden akceptuje krótkie (NVMe 2230) lub długie (NVMe 2280) dyski, a drugi tylko krótkie. W internecie na anglojęzycznych forach znalazłem informacje, że jest problem z montażem dodatkowego SSD, bo w zestawie brakuje potrzebnego do tego mocowania (mounting support bracket). Które można dokupić, ale jest trudno dostępne. Gdzieś pojawił się komentarz, że dotyczy to tylko wersji na rynek USA, a w egzemplarzu na rynek UK to mocowanie było.

    Ja nie stwierdzam tego problemu. W slocie numer 1 to mocowanie jest – tyle, że zamocowane tak, by obsłużyć dysk NVMe 2230 (taki jest w zestawie – Hynix BC711); w celu montażu w jego miejsca dysku o rozmiarze 2280 trzeba to mocowanie przełożyć. Jeśli chodzi o slot numer 2, to nie wymaga on żadnego specjalnego mocowania.

    Wyświetlacz ma domyślnie włączony filtr światła niebieskiego, natomiast z tego co można przeczytać w instrukcji serwisowej, można go wyłączyć dedykowaną aplikacją na Windowsa.

    Ciekawą rzeczą jest jeszcze tekstowy interfejs UEFI, jak w klasycznych BIOS-ach. Dla mnie bez różnicy, ale... nie spodziewałem się tego w 2022 roku :)

    Laptop fabrycznie był dostarczony z Windowsem 10 – zaorałem, zainstalowałem Arch Linux. Generalnie nie ma problemów, wszystko działa out of the box (aczkolwiek nie testowałem jeszcze mikrofonu, kamerki i czytnika linii papilarnych). Moment się tylko pomęczyłem ze zmianą sterownika touchpada z Libinput na Synaptics, ale to jest kwestia moich indywidualnych preferencji (nie lubię tego, jak w Libinpucie działa scrollowanie), z Libinputem wszystko działało jak najbardziej poprawnie. Tutaj istotną kwestią jest to, że system wykrywa w tym laptopie dwa touchpady, jeden identyfikujący się jako Dell, drugi jako Elantech. Żeby część ustawień dotyczących touchpada odnosiła skutek (w szczególności – blokada touchpada podczas pisania na klawiaturze), trzeba było dodać regułę do xorg.conf.d – by system pomijał wykrywanie touchpada Elantech i nie próbował aplikować ustawień do niego, zamiast do tego właściwego:

    Section "InputClass"
            Identifier "ETPS/2 Elantech Touchpad"
            MatchProduct "ETPS/2 Elantech Touchpad"
            MatchIsTouchpad "on"
            MatchOS "Linux"
            MatchDevicePath "/dev/input/event*"
            Option "Ignore" "on"
    EndSection

    Najbardziej chyba muszę pochwalić klawiaturę – z miękkiego, miłego w dotyku plastiku.


  2. Szukam laptopa:

    – solidnie wykonany
    – lekki
    – klawiatura z blokiem numerycznym
    – do codziennego użytku (głównie internet), nie gram w gry
    – matryca 15 cali
    – dysk najchętniej 1 TB, ale w praktyce takie laptopy są w sprzedaży z SSD maksymalnie 512 GB – to przy tym trzeba będzie pozostać, lub może dołożę drugą 512 (jeśli będzie wolny slot – więc dobrze, by był)
    – może być bez systemu operacyjnego – korzystam z Linuxa
    – w obecnym laptopie mam 8 GB RAM-u, to w nowym, przyszłościowo, wypadałoby mieć więcej

    Nie mam jakichś konkretnych kryteriów cenowych – chcę kupić laptopa o sensownym stosunku ceny do jakości i nie chcę przepłacać za maszynę, której możliwości i tak nie wykorzystam. Aktualnie mam Lenovo B50-70 z połowy 2015 roku, z CPU i5-4210U Intela, z dołożonym SSD na system (fabrycznie był 1 TB HDD, siedzi w miejscu napędu optycznego i tam trzymam dane), i w zasadzie pod względem wydajności on mi jeszcze wystarcza, natomiast chcę zmienić laptopa, bo mój obecny sypie się mechanicznie.

    Tak jak obejrzałem laptopy na wystawach w sklepach z elektroniką, większość modeli wydaje się być po prostu tandetna; wyglądają gorzej, niż moje obecne Lenovo, gdy było nowe, a to był wtedy jeden z bardziej budżetowych laptopów na rynku (szukałem najtańszego z satysfakcjonującymi mnie parametrami). Solidne wydają się być MateBooki, ale jestem zmuszony je odrzucić z uwagi na brak bloku klawiszy numerycznych.

    Solidne wydają się być też Inspirony z Della – i w związku z tym mam na oku:

    https://www.x-kom.pl/p/653938-notebook-laptop-156-dell-inspiron-5502-i5-1135g7-16gb-512-mx330.html

    https://www.x-kom.pl/p/699133-notebook-laptop-156-dell-inspiron-5515-ryzen-5-5500u-16gb-512-win10.html

    Ewentualnie seria Vostro, ale w tej cenie znaleźć można tylko Vostro z serii 3000. A Inspiron z serii 5000 będzie chyba lepszy, solidniejszy od Vostro z serii 3000? 

    Inspiron 5502 i 5515, pomijając specyfikację, różnić się będą tylko kolorem, czy czymś jeszcze?

    Jak to jest z tą gwarancją w Dellach? Widziałem posta, gdzie ktoś twierdził, że lepsze warunki gwarancji ma się, gdy samemu dołoży się RAM, niż gdy kupi się egzemplarz z RAM-em dołożonym przez sklep – faktycznie tak jest? Nie traci się gwarancji przez samodzielne grzebanie w bebechach?

    Te Inspirony występują w podobnej cenie w wariantach z Ryzenem 5500U i z Intelem 1135G7. Lepszy Intel czy AMD?

    A może warto spojrzeć na coś z innych marek?


  3. Szukam smartfona do ok. 900 zł. 

    Na czym mi zależy?

    – nie gram
    – długi czas pracy na baterii
    – wyświetlacz dający się odczytać w słońcu
    – aparat robiący dobre zdjęcia
    – minimum 6 GB RAM-u
    – fajnie, gdyby miał matowe plecy (choć nie jest to krytyczne, w sumie i tak używa się tego gumowego ochraniacza)

    Nad czym myślałem/myślę?

    Najbardziej chyba Xiaomi Pocophone X3 Pro (trochę wykracza poza budżet, ale za 1000 zł jest teraz w promocji na Amazonie wersja z 8 GB RAM-u) vs. Realme 8.

    Myślałem o Motoroli G30 – ale ponoć ma ciemny wyświetlacz. Motorolę sobie cenię za nakładkę maksymalnie zbliżoną do stockowego Androida – ale po przejściach z moim obecnym telefonem (G7 Power), trochę mam wątpliwości co do tej marki.

    O Pocophone czytałem, że robi nienajlepsze zdjęcia. Za to bardzo podobnym modelem do Realme jest Xiaomi Redmi Note 10s.

    Co według was powinienem brać? Łapać tego Poco, czy lepiej zastanowić się nad czymś innym? Może jest jeszcze coś, na co warto spojrzeć?

    Rozważałem jeszcze Vivo Y70 – ale ma tylko 4000 mAh baterii (gdy pozostałe modele mają po ok. 5000), ewentualnie Y33s – ale ten jego Mediatek chyba będzie słabszy od wszystkich pozostałych porównywanych modeli?


  4. Szukam telefonu z kategorii "babciofon", oczywiście nie dla siebie.

    Jako że rynek tych słuchawek jest specyficzny i nie za wiele da się o nich przeczytać czy posłuchać w internecie, chcę się poradzić.

    Najważniejsze kryteria:
    głośny i wyraźny tryb głośnomówiący, najlepiej łatwy do włączenia (jedno wciśnięcie klawisza po nawiązaniu połączenia)
    – klawiatura numeryczna z dużymi i wyraźnymi cyframi
    – prosta, nieskomplikowana i nieudziwniona obsługa – najlepiej, by jak najmniej trzeba się było naklikać, by coś zrobić
    – fajnie, by nie trzeba było ponownie ustawiać godziny i daty po rozładowaniu się baterii
    – fajnie, by to była dobrej jakości konstrukcja, która po prostu długo pożyje, a nie będzie wymagała wymiany po 2 latach
    – cena nie gra większej roli, te telefony i tak są tanie

    Co do trybu głośnomówiącego, bardzo dobrze on działa w obecnie używanym stacjonarnym (bezprzewodowym, na linię telefoniczną) Panasonicu. Ale chodzi o to, żeby z tego stacjonarnego zrezygnować. 

    Natomiast w obecnie posiadanym i sporadycznie używanym przez wspomnianą starszą osobę Maxcomie MM430 – tryb głośnomówiący jest jednak dosyć cichy i ma pogłos. Podobnie (choć nie aż tak źle) to wyglądało w używanych przeze mnie dotąd smartfonach.

    Ten Maxcom akurat długo nie przeżył – już od dawna zdarza mu się wieszać w losowych momentach i odwieszać dopiero po np. minucie.

    Nie mam preferencji co do tego, czy telefon ma być z klapką, czy zwykły – ale z klapką wydaje mi się, że może się lepiej sprawdzić, choćby dlatego, że siłą rzeczy może mieć i większe przyciski, i większy wyświetlacz.

    Fajnym bajerem wydaje się być podstawka do ładowania (bo daje user experience bardziej zbliżony do telefonu stacjonarnego) – ale bez tego użytkownik się obejdzie.

    W ogóle zastanawiam się, czy lepszym wyborem będzie coś od firm specjalizujących się w takich telefonach dla starszych osób (Maxcom, myPhone) – czy też może z po prostu lepszą jakością spotkam się w "normalnych" markach. Z tego co widzę, ze standardowych marek, klasyczne komórki z klapką i dużymi klawiszami ma w ofercie Alcatel. Z innych znanych marek, może nie kojarzonych typowo z komórkami (ale już z telefonami stacjonarnymi jak najbardziej), takie typowe babciofony ma w ofercie Panasonic. Czy jakość tych Alcateli czy Panasoniców będzie lepsza, niż Maxcoma czy myPhone?

    Ktoś ma doświadczenie z takimi telefonami i może mi coś polecić lub odradzić?


  5. W jaki sposób chcesz ukryć numer, jak w WhatsAppie użytkownik jest identyfikowany właśnie po numerze telefonu?

     

    To tak, jakbyś chciał komunikować się z kimś przez Gadu-Gadu, ale ukryć swój numer GG. Nie da się. Przecież druga osoba tego numeru potrzebuje choćby do tego, by w ogóle móc do ciebie napisać.


  6. Ja nie jestem za bardzo zwolennikiem Konfederacji – ale możliwe, że na nich zagłosuję tylko i wyłącznie z braku lepszej opcji do wyboru.

     

    SLD, PO, PiS odpadają (ci pierwsi niczym się nie popisali, kolejni – zawiedli pod różnymi względami – okej, PiS nie zawiódł swojego elektoratu, ale ja nie jestem jego elektoratem), PSL raczej też (rządził razem z PO i czy coś z tego wynikło?), Kukiza nie ma, Bezpartyjni Samorządowcy – sensowni, ale z nikłą szansą na wejście do parlamentu z uwagi na to, że są tylko w niektórych okręgach. Pozostaje tylko jedna opcja do wyboru.

     

    I myślę, że sporo ludzi, którzy dotąd głosowali na drobnicę (wszelkie Wiosny, Razem itp.) – którzy w życiu nie zagłosowaliby na partie, z którymi ta drobnica powchodziła w koalicje – zrobi to samo.

     

    Chyba, że ktoś ma silnie ukierunkowany światopogląd, który totalnie nie pozwala na głosowanie na Konfederację (ja nie jestem typem prawicowca, ale całkiem ich nie odrzucam, szczególnie, że to zupełnie inny rodzaj prawicy, niż PiS), to w zasadzie znalazł się w beznadziejnej sytuacji wyborczej.

     

    Problem w tym, że strasznie mało ludzi wybiera cokolwiek poza "mainstreamem" w postaci PO i PiS.


  7. Jaki jest sens tego, że wyborca dostaje listy poszczególnych partii z n kandydatami do wyboru, gdy:

    – chcąc wygooglować coś o tych kandydatach, ich programach itp. nie znajduję nic poza jakimiś ogólnikami,

    – chcąc wygooglować informacje o ich dotychczasowej działalności politycznej nie znajduję zazwyczaj absolutnie żadnych informacji,

    – jeśli chodzi o ewentualne reklamy – ograniczają się one do plakatów i bannerów ze zdjęciem kandydata, logiem partii i sloganem?

     

    Chcąc nie chcąc, wyborca nie ma innej opcji, niż głosować wg partii – wybierając kandydata losowego lub "jedynkę" z listy...

     

    Niby to sens ma, bo ci ludzie będą potem w parlamencie pracować, opracowywać ustawy i tak dalej – praca parlamentarzysty nie ogranicza się przecież do obrad i głosowań w Sejmie. Dlatego pasowałoby głosować na kogoś ogarniętego. Tylko... o konkretnych kandydatach nie wiem nic lub prawie nic, to skąd mam wiedzieć, kto jest ogarnięty?

     

    W samorządzie jest lepiej, bo tam można obserwować i śledzić działalność poszczególnych osób np. w lokalnych mediach czy na Facebooku. A taki kandydat z listy tej czy innej partii to szeregowy poseł, o działalności którego zazwyczaj nic nie wiadomo...

     

    O ile JOW-y same w sobie to ślepy zaułek, czyniący więcej złego, niż dobrego (w sporej liczbie okręgów do Senatu, gdzie JOW-y obowiązują, nie ma w tych wyborach absolutnie ŻADNEJ opcji poza dwiema: z PO i z PiS-u – tym to skutkuje), to cała ta koncepcja, z którą wyszedł Kukiz, że poseł powinien być bliżej obywatela, jak najbardziej miała sens.

     

    No ale ta partia (nie partia) w bieżących wyborach jest już praktycznie nieobecna... Niby mieli wejść w koalicję z PSL-em, tyle że jakoś w moim okręgu z listy PSL-u startują wyłącznie kandydaci reprezentujący PSL (jeden bezpartyjny, ale też mający związki z PSL-em).

     

     

    Swoją drogą – czy admini forum przy tych wyborach znów planują ten cyrk z całkowitym zamykaniem forum na czas ciszy wyborczej? To dziecinne, skończcie z tym...


  8. Telefony u nich nie są z oficjalnej dystrybucji, czyli nie masz gwarancji producenta – gwarancja jest udzielana przez sprzedawcę.

     

    Co do VAT marży, to nie tak. Faktura VAT marża dotyczy sprzedaży rzeczy używanych (bardziej ogólnie – odsprzedaży), to taki odpowiednik umowy kupna-sprzedaży, tyle że wystawiany w sytuacji, gdy sprzedającym jest firma (i obowiązkowy, w przeciwieństwie do sprzedaży osoba fizyczna-osoba fizyczna, kiedy to umowę możecie sobie spisać, albo i nie, może sobie być ustna). Natomiast producenci telefonów gwarancję uznają tylko na podstawie ORYGINALNEJ faktury (lub paragonu) zakupu, gdy telefon był kupiony jako nowy. Czy to zgodne z prawem, czy nie, można dyskutować, w sumie nie wiem. Mówi się na to "faktura VAT marża", bo taki sprzedawca płaci VAT nie od całej kwoty sprzedaży, a jedynie od swojego zysku (marży).


  9. Mam taki tani prostownik z amperomierzem, marki Elin:

     

    prostownik-samochodowy-elsin-bnw-126-6a-12v-40971444.jpg

     

    Pytanie – kiedy/przy jakim poborze prądu podczas ładowania przestać ładować akumulator?

     

    Podpiąłem akumulator, który stał w dłużej nieużywanym aucie – kompletnie martwy. Możliwe, że zasiarczony.

     

    Na początku prąd ładowania był minimalny, potem wzrósł do takiej standardowej wartości kilku amperów, jak przy doładowywaniu sprawnego akumulatora – teraz utrzymuje się na poziomie 1A.

     

    Bąblowania póki co nie słyszę.

     

    Akumulator podpięty wczoraj rano – nadal się ładuje, bez przerwy (na noc nie wypinałem, stoi na ulicy, a na aucie mi nie zależy).

     

    Ładować dalej?


  10. Wydaje mi się, że Rufusem można wgrać obraz bez formatowania nośnika, a sformatować można go sobie wcześniej tak, jak się chce.

     

    Ewentualnie Win XP miał narzędzie do konwersji systemu plików z FAT32 na NTFS, ale nie wiem, czy ono jeszcze jest dostępne w Win 10.


  11. Jest coś takiego, jak "USB preferences", co wygląda jak ustawienia dotyczące OTG. Pod "USB controlled by" jest tam wybrane "This device" (czyli tak, jakby USB miało działać w trybie host), alternatywna opcja to "Connected device". Jednak próba przełączenia na "Connected device" kończy się niepowodzeniem.

     

    Włączyłem USB debugging – ADB telefonu podpiętego do komputera nie widzi. Chyba faktycznie ten kabel musi być charge only...


  12. Ad 1. Wg komentarzy na Ceneo raczej do 2-3 kart maksymalnie, choć to zależy, co na tych kartach otworzysz.

     

    Ad 2. Można kupić kartę sieciową na USB, powinno działać... Tak czy siak, większą przeszkodą w jakimkolwiek przeglądaniu Internetu, niż wydajność połączenia sieciowego, będzie tu wydajność samego sprzętu.

     

    Ad 3. Według komentarzy, jakie można znaleźć w Internecie, jest to pełnoprawny Windows, ale na dysku mieści się na styk – nawet aktualizacji nie zainstalujesz.

     

    Za tę cenę lepiej kup jakiś tani tablet z Androidem – do przeglądania Internetu też się nada, klawiaturę podłączyć się da, a tam system będzie na pewno lepiej zoptymalizowany pod sprzęt, na którym będzie on działać.

     

    Chyba, że chcesz uruchamiać jakieś specjalistyczne aplikacje (byle lekkie, mało wymagające jeśli chodzi o zasoby), które działają tylko pod Windowsem – to jedyny scenariusz, w jakim to urządzenie wydaje się, przynajmniej dla mnie, mieć sens.


  13. Na100% kwestia nie włączenia opcji udostępniania plików z telefonu po podpięciu kabla

     

    To się gdzieś w opcjach włącza? Bo notyfikacja z wyborem trybu (samo ładowanie, przesył plików po MTP i inne opcje) się nie pojawia.

     

    Przypominam się z pytaniem... Bo mam problem z namierzeniem tej opcji.


  14. Górne ósemki, do tego wyrżnięte to często 5 minut roboty dla dentysty. Małe, proste zęby. Najgorsze są dolne ósemki, które leżą bokiem, ciężko też znieczulić.

    Ale jak są wyrżnięte prawidłowo, to zwykle nie ma potrzeby ich usuwać.

     

    Może poza takimi przypadkami, jak w ostatnim poście, no ale zwykle nie ma.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...