Szanowny Użytkowniku,
Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.
Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:
- Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
- Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
- Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
- Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
- Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności
Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.
Radar28
-
Liczba zawartości
5748 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Odpowiedzi dodane przez Radar28
-
-
Nie.
Sa jeszcze media "niezalezne" i "niezalezni" dziennikarze w tychze

Najlepiej tycy, którzy ograniczają się do
. -
A sprawa jak wyjasniona nie byla tak nie bedzie.
Nie za bardzo wiem, co tu jeszcze wyjaśniać. Załoga nie znając lotniska i nie mając widoczności zdecydowała się na zejście poniżej 100 metrów i to opierając się wyłącznie na radiowysokościomierzu. Przelatywali nad jarem i nie zdawali sobie sprawy, że opadają zbyt szybko i schodzą poniżej poziomu płyty lotniska. Nie wspominając już o tym, że ignorowali ostrzeżenia aparatury pokładowej "Pull up; terrain ahead."
Dużo osób zapomina z resztą, że polska czarna skrzynka jest w Polsce i tu była odczytywana, więc teorie o fałszowaniu zapisów można spokojnie odrzucić, chyba że i tak się wierzy w zamach i nasze władze wraz z Rosjanami przygotowały wspólną wersję zapisów wszystkich trzech czarnych skrzynek.
Jeden z trzeźwiejszych komentarzy jakie ostatnio czytałem na temat smoleńskiego burdelu. Może gramatyka kuleje
ale wnioski dosyć prawidłowe- dlaczego rządowi eksperci nie są w stanie zmiażdćyć pisowkich oszołomów jednym konkretnym wystąpieniem, a.....wiem wiem to dla dobra sprawy nie można ujawnić wszystkich faktów 
"A ja widze Wyborcza I mnie skreca bez czytania, farsa, komedia...
I do wszystkich bezlitosnie smiejacych sie z Macierewicza mam wskazowke. Przestancie napierdalac sie ze szczegolow, danych czy innych wasko okrojonych wnioskow, popatrzcie z totalnie innej, bardziej socjologicznej perspektywy. Jest wataszka, ktory pierdoli glupoty, wysuwa wnioski bardzo zapalne, szkodzace interesom Polski, demagogie. W interesie narodu jest uciecie wszelkich spekulacji, wylozenie kawy na lawe, a jak trzeba powolac komisje niezalezna, ze swiatowych ekspertow, to bez wachania powoluje. Nic takiego sie jednak nie dzieje, od ponad dwoch kurwa lat!!! Bo jest cos ukrywane I nie musi to byc zamach, ale tez niezla mina. Dla zainteresowanej grupu niewygodna."
Co jest niby ukrywane? Raport Millera jest jawny. Inna sprawa, że nikt go nie czyta, bo jest długi i nudny. Już nie raz rewelacje Macierewicza były zbijane, ale zauważ, że jego zwolenników nic nie przekona - nawet nie będą się zastanawiać nad rzeczowymi argumentami, bo dla nich taki np. Lasek jest częścią spisku i kłamie jak najęty.
Nie bez powodu Macierewicz opiera się na skrajnych emocjach - jak już się je raz rozbudzi, to nie da się ich zatrzymać rzeczową dyskusją. Nie da się też z nich wycofać, co ostatnio chyba zaczęło przeszkadzać Kaczyńskiemu.
-
No według prawdziwych ekspertów to miało być chyba tak, że skrzydło w ogóle nie walnęło w brzozę bo urwała je wcześniej bomba termobaryczna.
Choć widzę tu pewną niekonsekwencję, bo na początku
(od ok 10 sekundy) jest symulacja w której łamie się brzoza i urywa skrzydło, dokłądnie jak w raporcie MAK-u.Widać też, że te symulacje kadłuba uderzającego w ziemię są robione przy zerowej prędkości poziomej. Nawiasem mówiąc Binienda broni się jak może przed opublikowaniem danych wejściowych do swoich obliczeń, a bez tego nie da się ich sprawdzić.
-
Trzeba sie bylo wystać w kolejce ale w koncu wszystko bylo

Dla kogo było, dla tego było. Poza tym, jeśli po podstawowe produkty spożywcze musisz stać godzinami w kolejkach, to jest to patologia i inaczej się tego nazwać nie da. Z resztą jak socjalizm tak świetnie sobie radzi, to popatrz sobie, jak jest dajmy na to na Kubie. Zrób też porównanie między dawnym NRD i RFN - do teraz różnice w rozwoju gospodarczym się nie wyrównały.
Żaden ustrój gospodarczy nie jest idealny, ale idealizowanie PRLu nie jest niczym innym niż zaklinaniem rzeczywistości. Dobrze się go wspomina głównie dlatego, że się było młodszym - to zawsze wpływa na ocenę wspomnień.
A tak w ogóle Gierek for ever!
-
Siedem cudów polskiego socjalizmu -
1 -Każdy miał pracę
2 -Mimo że każdy miał pracę, nikt nic nie robił.
3 -Mimo że nikt nic nie robił, plan wykonywano w ponad 100%
4 -Mimo że plan wykonywano w ponad 100%, nigdzie niczego nie było.
5 -Mimo ze nigdzie niczego nie było, każdy wszystko miał.
6 -Mimo że każdy wszystko miał,wszyscy kradli.
7 -Mimo że wszyscy kradli,nigdy nigdzie niczego nie brakowało.
Wszystko pięknie, ale cuda 5, 6 i 7 to trochę nie tak. Skoro każdy niby wszystko miał, to czemu po meble czy pralkę trzeba się było zapisywać w wielotygodniowe czy wielomiesięczne kolejki? I to nie na konkretne meble, tylko na jakieś meble w ogóle. Głupi papier toaletowy trzeba było zdobywać, bo nie zawsze był dostępny w sklepie. O czekaniu na mieszkanie czy staraniu się o samochód to już nie wspomnę. Nieprawdą też jest, że wszyscy kradli a tym bardziej nie jest prawdą, że nigdzie niczego nie brakowało. Dodaj do tego regularne planowe wyłączanie prądu w poszczególnych dzielnicach i tym podobne przyjemności.
O cudach kapitalizmu to innym razem.
-
Poz terenem zabudowanym ograniczenia są często w miejscach w których psy d... szczekają i ch... wodę piją. Żywego ducha nie uświadczysz. Ograniczenie na zakręcie jest dla bezpieczeństwa samoego kierowcy, nikogo innego. I jeśli tam stoi znak 70, a ja jadąc 15 letnią corsą z rozklekotanym zawieszeniem przejeżdżam tam bez problemu 110, to nie jest to kwestia za ciężkiej nogi, tylko zbyt restrykcyjnego ograniczenia. To nie jadę za szybko, tylko ograniczenie jest za niskie. Zamiest karać kierowcę, może warto ukarać dekla o tam ten znak postawił?
Może i mieścisz się w zakręcie przy tych 110 na godzinę, ale czy byłbyś w stanie przy tej prędkości zareagować na jakąś nieprzewidzianą sytuację na drodze? Zakrętom często towarzyszy ograniczona widoczność a tym samym skraca się czas na reakcję. Mieszczenie się w zakręcie nie jest jedynym powodem ograniczenia prędkości.
A tak bardziej ogólnie durne lex, sed lex.
-
Nie zapominajmy o słynnej scenie z Hamleta.

-
"Niezwyciężony" nie jest archaiczny i zdecydowanie warto przeczytać.
Jeśli interesuje cię steam punk, to radzę zapoznać się pewnym komiksem (w języku angielskim, ale mam nadzieję, że to nie problem).
-
"Tam, gdzie spadają anioły" Terakowskiej
Całkiem ciekawa lektura. Pod pewnymi względami przypomina mi powieści Jonathana Carrolla - nie do końca wiem czemu.
-
Podobieństwa są znacznie głębsze.Hmm... Progresorzy? Nazwy statków międzygwiezdnych? Można z pewnością drążyć głębiej.
-
A inne z tego „świata” czytałeś? Bo akurat „Fale tłumią wiatr” to już w chronologii wysunięta do przodu mocno i coś tam pewnie mogło być mało zrozumiałe....Niestety dorwałem te książki niejako wyrwane z kontekstu, ale nie odczuwałem jakichś poważnych niedomówień. nawet podobało mi się to bardziej niż ten "Przyjaciel z piekła" - jakiś taki trochę nijaki

Podobieństwo światów (nie wiem, na ile to w tym samym cyklu czy czym tam) jest dość wyraźne, ale możne to być po prostu wygoda autorów - po co wymyślać za każdym razem wymyślać nową nazwę na teleportację

-
Ha! Wreszcie mogę coś sensownego napisać w tym wątku:
"Fale tłumią wiatr" i "Przyjaciel z piekła" Strugackich

-
Z jednej strony może i tak, ale jak zapamiętasz takie szczegóły, to znaczy, że książkę masz naprawdę dobrze opanowaną, a to na maturze procentuje. Na świadectwie końcowym miałem z polskiego ledwo 3, a maturę zdałem na 5 i ustny mnie ominął.Ale na maturze nie jest (chyba, bo nie wiem o co pytają na nowej maturze) potrzebna znajomość koloru czyjejś sukienki, tylko trzeba umieć wykorzystać daną lekturę do podparcia własnych poglądów. Przydaje się bardzo znajomość pewnych cytatów, jednak zazwyczej z innych fragmentów, niż wymagane jest to na sprawdzianach ze znajomości lektur.
Tego typu sprawdziany można przeprowadzać, jeśli robi się to z głową. Natomiast nie ma sensu zapamiętywanie nieistotnych szczegółów.
Ja też na szczęście zdałem maturę pisemną z polskiego na 5, a przygotowanie do matury nauczyło mnie jednego - aby napisać pracę na jakikolwiek temat (ewentualnie poza tematami dotyczącymi jakichś mniej popularnych motywów), wystarczy znać na wyrywki około dziesięciu lektur (oczywiście sensownie wybranych). Zawsze warto więcej, bo szybciej można dobrać odpowiedni zestaw przykładów, ale jak się umie dobrze pisać, to te dziesięć utworów starcza.
-
To ja i tak byłem lepszy. Nad Niemnem i 2 (jak chodziłem do szkoły jeszcze 1 nie było), a też książkę przeczytałem (Prócz Dziadów i Pana Tadeusza przeczytałem wszystkie lektury, ale do tych nie mogłem się zmusić)Bo takie sprawdziany są bezsensowne. Nikt nie zapamiętuje takich szczegółów. Dziady faktycznie są ciężkie, ale za to w Panu Tadeuszu jest kilka ciekawych scen i jeden z moich ulubionych cytatów (Tadeusz do Telimeny w prywatnej rozmowie):
Kochajmy się, ale tak z osobna.
-
Agnes, anomalocaris
Tośmy się dobrali

-
Jak książka ma się do filmu? Jeśli widziałeś, oczywiście.Filmu nie widziałem, ale książkę warto przeczytać.
-
"Zaklinacz koni" Evans Nicholas
no i "Bogowie, honor, Ankh-Morpork"

-
Terry Pratchett "Dysk"Fajna, spodziewalem sie czegos lepszego, ale przeciez to dopiero wprowadzenie do swiata dysku ;]
Richard Webster "Odczytywanie aury"
Ciekawa ;p
Sprostowanie: "Dysk" jest zupełnie niezależną książką powstałą, z tego co wiem, wcześniej niż cykl Świata Dysku. Pierwotny tytuł z resztą brzmiał bodajże "Warstwy Wszechświata".
Proponuję przeczytać jeszcze "Ciemną stronę Słońca" też Pratchetta

-

Off Polityczny
w Dyskusje na tematy różne
Napisano
Z tym się nie zgodzę: dewocja i fanatyzm to nie wiara. W szczególności takie podejście jest sprzeczne z zasadami chrześcijaństwa. Fakt, nie trzeba daleko szukać, żeby znaleźć podobno przykładnych katolików, którzy wręcz zieją nienawiścią do wszystkiego, co nie mieści się w ich światopoglądzie, ale to nie jest głęboka wiara tylko jest wynaturzenie. Wypowiedzi co poniektórych biskupów czy innych eksponowanych księży zdecydowanie nie pomagają w szerzeniu miłosierdzia i innych wartości chrześcijańskich.
Tym niemniej państwo wyznaniowe nigdy, przenigdy nie jest właściwym rozwiązaniem.