Skocz do zawartości

PrimoGhost

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    7307
  • Rejestracja

Odpowiedzi dodane przez PrimoGhost


  1. Tak mnie zastanawia jedna rzecz: Takie Niemcy (tylko dwukrotnie większa liczba ludności), a mają już grubo ponad 1000 zarażonych. U nas jest 17. My lepiej ogarniamy zapobieganie, czy o co chodzi?

     

    Według mnie. Kilka czynników.

     

    1. Opieka zdrowotna na najwyższym poziomie w UE. Szybkie diagnozy, sprawny proces rozpoznania.

    2. Miliony emigrantów. Polakow, Rumunów, Bułgarów żyjących w warunkach często koczowniczych. Z utrudnionym (wspólnym) dostępem do łazienek, kuchni, części wspólnych mieszkań. Dodać ewentualne problemy alkoholowe, które w tej grupie są czymś niemal normalnym... Alkoholizm to wróg higieny. Taka osoba nie myśli żeby się umyć, zdrowo zjeść, przestrzegać higieny.

    Jechałem w sobotę autem z Holandii. Zatrzymałem się na MOP gdzieś pod Grevenbroich w Niemczech. Normalnie przystanek Woodstock. Jakiś "południowo wyglądający" koleś z opuszczonymi gaciami trzyma się drzwi od autobusu i wypróżnia się dosłownie pod siebie, 20 metrów jakieś renault traffic, wszyscy w środku skaczą po sobie na golasa. Kilku typów mówiących po Rumuńsku siedzi na krawężniku, zaraz obok koszy na śmieci. Siedzą w szczynach, kiepach, rzygach i zużytych podpaskach. Jeden trzyma wódkę, drugi wino.

    Nie będzie się syf rozprzestrzeniał?


  2. Nawet nie trzeba doublerów ładować, jest już na rynku natywnie 16-fazowy XDPE132G5C. Zatem chyba nie ma odpowiedniego słowa na skomentowanie ASUS-owego skąpstwa :lol2:

    Asus przynajmniej jest uczciwy i widać, jak na dłoni ich skąpstwo szczerbaty.gif Natomiast AsRock... low side mosfet... Kubie to pokazywałem. Sekcja na "wypasie" chyba z 12 bloków, ale parametry takie, że siąść i płakać... Dawno nie siedziałem w temacie, ale z czystej ciekawości - warto się przyjrzeć, co tam pakują... Mój link >>SM4336<<

     

    d2ed88284eae8.jpg

     

    5.3 Łoma na low side.... UUuuuuUUu szczerbaty.gif

     

    W poprzedniej gen. dopiero od Taichi zaczynało się coś normalnego. Znając życie ten układ dla Intela za chwilę zmieni półkę cenową, tak jak to zrobił przy X570

     

    No właśnie, działasz jak magnes :E Przez ostatnie miesiące nikt nie ruszał tego tematu, tylko wracasz i zabawa rusza :D

     

    Nełodymowy 33_8.png


  3. Mam pytanie, czy wobec sytuacji z tym wirusem odbędą się w ogóle mistrzostwa europy 2020 w piłce nożnej? A może odbędą się ale bez udziału kibiców na trybunach ?

     

    Wszystko jest możliwe. Każda impreza masowa jest obecnie pod znakiem "?"


  4. Przewieziesz do Polski oko cyklony :E. Daj znać ludziom w jakim mieście mają już robić zakupy :E

     

    Mieście? Żeby to było takie proste. Znając moje szczęście to skażę całe południe szczerbaty.gif

     

    Ale tak całkiem serio... Ogólnie nie jestem ignorantem w sprawie korony. Z tego, jak czytam ten wątek to mam podobne nastawienie jak GRZEGORZ_GTS. Beka głównie z mediów i siania paniki a potem uspakajania, żeby nie panikować. Holendrzy (przynajmniej w Brabancji i mojej robocie ) zachowują się w sumie racjonalnie. Poważnie, ale bez paniki.

     

    Nie boję się o siebie. Zachoruję, to w najgorszym wypadku zamkną mnie na zakaźnym. W sumie jakby mnie zamknęli z takim Bono, Jaguarem, Disconnectem czy Grześkiem to byłoby chyba nawet fajnie. :D

     

    Problem mam inny... Nie byłem w Polsce od 5 miesięcy. Wypada odwiedzić mi babcie, której stan jest agonalny od dłuższego czasu. Demencja, depresja, niedożywienie, "zależenie się w łóżku", fatalna kondycja i oczywiście sam wiek. Leży w domu pod opieką ciotki i pielęgniarki.

     

    Rozumiecie... Mogłem coś złapać w pracy, sklepie itp. Tym bardziej, że małe ognisko jest w Uden ( gdzie bywam ) mogę złapać po drodze przy głupim tankowaniu auta. Zarażę babcie, to jest pewny zgon. W obecnym stanie wystarczy jej jakieś grubsze przeziębienie.

     

    No i to już jest takie niezbyt fajne...


  5. Brababcja Północna ma jednak wyjechane na wirusa... Kumpel dzisiaj przyszedł chory do pracy, to wszyscy się z niego śmiali :D

     

    Ja tam też nie boję się wirusa...

     

    PS - wie ktoś jak na 55 litrach paliwa przejechać całe Niemcy żeby nie wysiadać z auta? Bo w sobotę jadę na urlop... :D


  6. Chcę podziękować za poradnik, bardzo się przydał wczoraj. Był jeden problem, lakier z elementów dyskretnych (Haswell) zszedł razem z taśmą klejącą (więc chyba lepiej pokrywać lakierem po zdjęciu zabezpieczającej taśmy).

    Efekt końcowy, spadek temperatury maksymalnej o jakieś 18 stopni (bez OC z 80 na 62).

     

    Dziękuję za uwagę. Poradnik w wolnym czasie muszę nieco odświeżyć ( nie uwzględnia kawy i nowego luta ). Zastanawiam się czy w ogóle niektóre procesory z rodziny haswell oraz te z licznymi elementami dyskretnymi nie podciągnąć pod nieco twardszy lakier izolacyjny czy taśmę samowulkanizującą pod kątem zabezpieczenia. Ogólnie lakier do paznokci po prostu daje radę (tutaj nie potrzeba niczego lepszego) jest tani i zwykle dostępny w domu. To też jest istotne.


  7. Ja myślę, że lepiej umrzeć w pierwszej fali niż przeżyć i ogląć upadek cywilizacji walcząc o żywność, wodę i opał

     

    Tyś chyba w fallout nigdy nie grał szczerbaty.gif

    Tymczasem będziesz miał grę z super realistycznym VR za frytkę, bez super drogiej 2080ti w sli i na dodatek - wszystkie DLC w pakiecie :D

     

    always look on the bright side of life :D


  8. "Witam" oznacza, że traktuje się kogoś z góry ;) Np. tak może mówić ostentacyjnie szef do pracownika. Przynajmniej tak było wspomniane w książce o etykiecie.

     

    Ja witam się dokładnie w ten sposób z nieco dalszymi znajomymi. Nigdy nie traktowałem ich z góry. Głupia jakaś ta książka. wink.gif


  9. Dla formalności - zmiana żądania reklamacyjnego w przypadku rękojmi nie leży w gestii sklepu, gdyż jest to ingerencja w prawo własności konsumenta. Nawet jeśli zgodnie z przepisami "blokujecie" odstąpienie od umowy niezwłoczną naprawą czy wymianą - macie uzyskać na nią zgodę swojego klienta. Jak się nie zgodzi - odesłać w stanie w jakim przybyło i tyle. Źle? Być może, ale zgodnie z prawem. Wachlując raz po raz roszczeniami reklamacyjnymi rozpatrując je pod siebie i swoich partnerów biznesowych działacie niezgodnie z przepisami.


  10. 1. Od góry (lapping) nie ma sensu. Od dołu - owszem, ma sens gdyż przede wszystkim powoduje to lepsze trzymanie się ciekłego metalu.

    - miedziany IHS również warto bardzo lekko zmatowić od spodu. Zależy też jaki. Jakieś rumuńskie, lipnej jakości zdecydowanie warto lekko zmatowić od spodu.

     

    2. TGC jak każda inna pasta z czasem wysycha. Podobnie zresztą jak oryginalny glut. Odpowiednio zrobiony delid to jednak zwykle spokój na około 2 lata. Jak pasta się słabo trzyma albo jest jej zbyt dużo - po 3 miesiącach jest sajgon.

     

    3. Pogadaj z bartex. Testowałem - mogę z czystym sumieniem polecić jego wyroby.

     

    4. W przypadku Ivy Bridge odstęp pomiędzy IHS em a pcb procesora jest nieco większy, jak w nowszych generacjach cpu. Pod poradnikiem skalpowania jest pokazane o co chodzi. W skrócie - skalpowanie na slim nie ma sensu w tych procesorach, a brak buforu pomiędzy IHS a pcb w postaci silikonu - bez sensu powoduje większy nacisk na rdzeń. Nie powinno mu się nic stać, ale osobiście - Ivy Bridge polecam jednak skleić silikonem.


  11. Dla sprostowania tylko dodam. Andrzej, owszem - proponował mi Apexa razem z ramami, które od niego wziąłem. Sam zaproponował mi abym sobie podał za nie cenę, dodatkowo dołożył do przesyłki prawie 3 dychy za które nie chciał zwrotu.

     

    Za ramy zapłaciłem (słowo klucz - za ramy) a w toku rozmowy domyśliłem się, że chce mi posłać też Apexa. Podziękowałem za zaufanie, bo wysłać komuś w ciemno, bez hajsu taką płytę to jednak grubszy temat. Byłem krótko przed wyjazdem, więc odmówiłem Apexa. Tym bardziej nie miałbym czasu go testować. Nikt wcześniej mi o takich planach nie mówił.

     

    Trochę mi przykro, że mnie w tą sytuację wmieszano. Tym bardziej, że za cholerę nie mam teraz czasu siedzieć na forum. Ale w gwoli wyjaśnienia tamtej sytuacji i zachowania fair play - z mojej perspektywy to była zwykła koleżeńska transakcja. Ramy potem tak czy siak poszły dalej w forum na testy i ogólnie było co robić i testować.

     

    Przytyki w tą stronę, żebym kupił Apexa pojawiały się na forum w formie humorystycznej.

     

    Naprawdę fajnie byłoby trochę wyluzować. A już całkiem fajnie nie wciąganie mnie w taki huragan.


  12. ' date='07 Luty 2020 - 11:53' timestamp='1581072832' post='15787995']

    A ilu tych wkurzonych, sypiących pogróżkami w necie, pofatygowało się do prokuratury złożyć doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa?

     

    To co pojawia się w sieci, to nie jest normalna reakcja, nawet biorąc pod uwagę poziom frustracji. To jest próba zaistnienia w sieci, a im bardziej wulgarne, skrajne i ostre wpisy, tym łatwiej się wybić, zostać zauważonym.

     

     

    Bono... Szacun.

     

    Nosz, ja pierdzielę... Można nie lubić jakiegoś polityka. Ja dosłownie dostaję drgawek, jak widzę Senyszyn. A jak ją słyszę, to zaczynam toczyć pianę z pyska. Rozumiem. Naprawdę.

     

    Ale to co się działo po Adamowiczu na YouTube czy innych serwisach to mi do końca życia zostanie w głowie... Człowiek z nożem w sercu, próbują go ratować, ludzie zbierają się pod szpitalem. A banda zwierząt w komentarzach "śmierć wrogom ojczyzny" "zdychaj śmieciu"

     

    No ja pierdzielę...

     

    W dodatku to nie był jakiś ściek, jakiś 1% komentarzy. To był istny wodospad hejtu i toksyny. Ostro mi to zryło banię wtedy. Jak doszło do mnie ile tej patologi siedzi w polskim internecie. A swoje też widziałem. Nawet tutaj, na labie życzono mi żebym zdechł jak pies. W gry on line też sobie lubię pograć...

     

    @ Jag - mam dokładnie takie samo wrażenie. Dużo łażę po zagranicznych forach, tam też są odpały. Ale polski internet jest dziki. Jakby ludzie jeszcze do niego nie dorośli. Ok - Forum Civica czy ścigacz.pl to chyba kolebka zajebistych i niesamowitych ludzi. Tutaj na Labie też jest sporo osób, które mocno szanuję. M.in Ciebie.

     

    Ale czasami po prostu... Sam zresztą wiesz. To nie jest 1% ludzi Jag... Takich zwierzaków jest znacznie więcej.


  13. Hejtowanie jest chyba przestępstwem ściganym w Polsce, prawda?

     

     

    Nie jest. A jeśli już to pokazowo. W porównaniu z tym co się w Polsce potrafi odwalać... Przykładowo po śmierci Adamowicza, albo hejt na Hajzera i jego syna. Pomijając już kwestię, że sam go sprowokował, ale jednak....

     

    Co trzeba mieć w głowie, żeby móc pisać komuś takie rzeczy... Jechać po rodzinie, życzyć zdechnięcia itp.

     

    O_x


  14. W sumie nie miałem czasu nawet tutaj wejść I skomentować, ale zbytnio nie ma czego.

     

    @ Jag Przyznam, że przyzwyczaiłeś mnie raczej do uczciwej dyskusji. Powyższy zlepek przeinaczonych, przekręconych i przepuszczonych przez hiperbolę argumentów do mnie całkowicie nie trafia. Zwłaszcza ten balans pomiędzy kontrolą a niewinnym zbieraniem danych, które nikogo nie obchodzą.

     

    Tak serio. Przeczytaj swoją wypowiedź, potem przeczytaj co napisał np. Bono i Radar. Coś nie pasuje. W dodatku całkiem grubo.... Niestety tym razem u Ciebie. I nie chodzi o inne zdanie, które zawsze szanuję. Chodzi o brak logiki.

     

    Pomijając już Chiny i cały świat...

     

    Pamiętam jednego debila. Sorry, ale takie słowo najlepiej IMO pasuje - tutaj, na labie; zablokowali mu konto na fb. Kazali wysłać skan dowodu osobistego. Wysłał po paru minutach. Pytał ile to odblokowywanie może trwać i może czy coś jeszcze dosłać.

     

    Podgląd skrajny - fb weźmie kredyt na słupa.

    Pogląd optymalny - należy się zastanowić, czy wysłać dane wrażliwe (wg ustawy. Ochr danych osobowych) na skrzynkę podawczą zagranicznego korpo i czy naprawdę istnieje konieczność robienia takiej rzeczy. Konieczność nie jako udostępnienie danych do kredytu hipotecznego zagranicznemu bankowi, a jako podjęcie ryzyka (jakby nie patrzeć) którego pozytywnym wynikiem będzie odblokowanie konta na fejsiku.

    Pogląd skrajny - absolutnie nie można nigdy i nigdzie udostępniać swoich danych osobowych. Mieszkać pod kamieniem w ziemiance.

     

    IMO - sam w tej dyskusji latasz ze skrajności w skrajność.

     

    Dwa - przepraszam bardzo, ale jaki strach przed nieznanym? Przed czymś co będzie? Napisałem, że owszem - nie wiem czy w myśl jakiegoś wyższego aksjomatu prywatności społeczeństwo, jako ogół jest obecnie w stanie jakiejś równowagi pomiędzy prywatnością a życiem w grupie i dzieleniem się danymi.

     

    Moim zdaniem nie jest. Już dzisiaj i obecnie. Co w tej sprawie robię? Stosuję bierny opór. Nie zamieszczam zdjęć, nie buduję tablicy, nie klikam lajków, nie korzystam z tego z czego jestem w stanie zrezygnować. W dodatku jest tego całkiem sporo. Prawdziwy ogrom rzeczy z których nie korzystam. Jako prawnik, jako pracownik działu odszkodowań hilfigera, jako kierowca, jako posiadacz telefonu, jako klient sieci prepaid, jako majsterkowicz i hobbysta PC itp itd itc.

     

    Co to zmienia? Nic. Dla korpo nic nie znaczę. Ale znaczę coś dla siebie i chcę decydować co chcę udostępniać. Jak najdłużej się da. Boleję nad tym, że nie mogę zrezygnować z telefonu. Ale w sumie swojego prawie nie używam. Uczę się też z nim rozstawać na dłużej. Dla niektórych wolność znaczy mniej.

     

    Przede wszystkim jednak - jakby FB czy inne tego typu guano zapytało mnie o wysłanie swojego ID, to bym tego nie zrobił. Chcą go? To niech go zdobędą. Ja z własnej woli im pomagać nie będę. Ocenię jakąś knajpkę czy mechanika w Google maps. Na takiej samej zasadzie, na której pomogę komuś na ulicy znaleźć drogę na dworzec. Nie chcę go od razu zapraszać do domu.

     

    Mam wrażenie, że jeszcze parę lat a jak jakieś korpo poprosi o zdjęcie swojej martwej matki czy ojca żeby móc zmienić status na profilu na "deceased" to ludzie to bez mrugnięcia okiem zrobią. Bo tak trzeba... Korpo tak chce.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...