Skocz do zawartości

sido107

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    9
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez sido107


  1. mieszałeś certyfikaty nie sprawdzając (chyba) dlaczego ich wymogi procentowe są różne (dla tych samych kolorów)... a tu wystarczy prosta matematyka - wyższe napięcie, niższe natężenie = łatwiej dla zasilacza, stąd podniesione progi procentowe przy 230v

     

    a co do starych zasilaczy - to też nie jest jakaś wyszukana wiedza, skoro robisz to co robisz, to chyba nie zaszkodzi wiedzieć co było przed totem pole

     

    czy je mieszałem no nie wiem, nie ważne, człowiek uczy się na błędach i ważne jest przyjąć krytykę (konstruktywną) i wynieść coś z tego. Wiem jak to działa, znam zasady i umiem liczyć. OK, nie ważne....

     

    Tak zgadzam się, i jak wspomniałem wcześniej o istnieniu dinozaurów też trzeba wiedzieć.

     

    Ale nie odpowiedziałeś mi na pytanie, czy masz jakieś testy zasilaczy Twojego autorstwa? Czy tylko doradzasz na forach? Bo jak tak chętnie poczytam, i to nie jest ironia, poważnie pytam. Bo widzę Twoje komentarze na polskich i zagranicznych forach, raczej wiesz o czym mówisz. Więc....

     

     

    BTW, czyżby moderacja forum kasowała moje komentarze z innego wątku na tym forum? No nie ładnie.


  2. Wszytko ogranicza czas, którego jest u mnie bardzo mało, jak spotkam problem to zaraz się staram go zgłębić jak np. przy nowej topologi Totem pole w Corsair AX1600i i tranzystorach z GaN. Z certyfikatami, fakt był czas że się trochę zmieszałem, wg mnie to całe zamieszanie tylko wprowadza klientów w błąd, chodzi mi o europejską wersję certyfikatów 80 PLUS 230V EU

     

    dinozaury? przecież w sklepach jest pełno takich zasilaczy... jak pisałem, jeśli robisz testy urządzeń, to warto znać ich budowę - nawet tych topornych

     

    ps. podobnie było z mieszaniem certyfikatów na różne napięcia... ale to już skorygowałeś od jakiegoś czasu (w końcu dotarło, że bronze na 230v nie jest tożsamy ze srebrem na 115)

     

    I nie mów że to nie dinozaury? Wiem że są na rynku i allegro, ale to jest gówno, że tak powiem i ja bym tego nikomu nie polecił.

    Poza tym, wiesz ja takich dinozaurów nie testuję, stąd były moje braki, które już nadrobiłem :)


  3. tam również brakuje istotnych kwestii... no i autor tychże tekstów "popisał się" z budowy zasilacza na kanale Liptona... dumał i wymyślał, do czego są dwa kondensatory na podtrzymaniuszczerbaty.gif do testów zasilaczy polecam tomshardware i techpowerup, bo nawet jonnyguru idzie już w stronę prezentacji a nie testów

     

     

    miałem o tym nie wspominać, ale miałem w koparce dwa suprmo 750 i nie wytrzymały za długo (a koparka chodziła swobodnie na xfx 1kw)

     

    pisałem to już w komentarzu pod wideo Liptona, ja nie pozjadałem wszystkich rozumów świata jak Ty w temacie przetwornic impulsowych. Raczej nie zajmuję się takimi dinozaurami jak zasilacze z pasywnym PFC, lepiej sam coś przetestuj a nie teoretyzuj i czepiaj się innych.


  4. zasilacz komputerowy nie ma takiej fazy działania, jak: "momentami nie wyrabia" - jak nie wyrabia to się komputer wyłączy i tyle... bajki o niedostatecznej mocy i wybiórczym słabnięciu poszczególnych elementów komputera biorą się z niewiedzy o tym, jak działa przetwornica impulsowa - czego jesteś dobrym przykładem

     

     

    bardzo dyskusyjna kwestia

     

    Cześć to ja, ekspert od liptona :) Tak bartosz302 ma rację, dwie linie to trochę dyskusyjna sprawa, nikt nie powiedział że PSU z podziałam na kilka linii na 12 V są złe, jest to wymożone ze względów bezpieczeństwa. W niektórych sytuacjach, przy prądożernych podzespołach mogą się pojawić problemy, ale nie jest to żadną regułą. Jednak uważam że zasilacze z jedną linią +12 V będą mniej problemowe, bynajmniej dla mniej doświadczonych osób. Wszystko jest kwestia odpowiedniego doboru komponentów i tyle.


  5. Tak sobie czytam i jako osoba testująca zasilacze na OVC powiem tylko tyle. W teście M1 zostało napisane co zrobić by poprawić problem awaryjności. Poza tym, M1 do dobry zasilacz do póki go nie przeciążymy, zalecam go traktować jak PSU 450 W.

     

    W moich testach staram się być obiektywny jak to tylko możliwe. Padają nawet najdroższe zasilacze, nie wyciągam opinii na podstawie jednostkowego przypadku. Podczas awarii sprzętu zawsze prosimy o kolejny. W tym przypadku dwa zasilacze spaliły się pod bardzo wysokim obciążeniem - a nie powinny. Są zabezpieczenia itp. które i tak nie zadziałały, nie wytrzymał laminat.

     

    Jak zasilacz będzie poprawiony z chęcią go ponownie przetestuję.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...