Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Melon77

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    672
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez Melon77


  1. Taką mam zagwózdkę, SSD Corsair Force MP510 240 GB, to jest wcześniejsza wersja tego modelu z TBW 400. Używany jako dysk systemowy,. Dlaczego SMART pokazuje aż 30% zużycia? Widać, że zapisanych zostało 32,5 TB,  co powinno dać jakieś 8,2% zużycia. Ja rozumiem jakieś drobne odchyły, ale ponad 3 razy większe zużycie niż powinno być?

    Pytam się z czystej ciekawości, nie martwię się stanem dysku, bo i tak go niedługo wymienię na większy, ale jako klient mógłbym się poczuć oszukany, że niby kupiłem dysk z TBW 400 a mam kilka razy mniej. Jedyne, co mi przychodzi do głowy to że kontroler w tle robi dużo operacji optymalizujących rozmieszczenie danych i przepisuje dane z jednych komórek do drugich - no ale żeby aż tyle nadmiaru narobił?

     

    MP510-CDI.png


  2. Z ciekawości - czy istnieje sprzęt, np. obudowa na dysk, karta PCI-E, itp., który by uczynił z dysku urządzenie tylko do zapisu jednokrotnego? Coś na kształt płyty jednorazowego zapisu, gdzie nie można nadpisywać ani usuwać danych, jedynie dogrywać. Jednym z potencjalnych zagrożeń dla nośnika kopii podłączonego do komputera jest wirus szyfrujący dane na wszystkich podłączonych dyskach, a takie urządzenie na poziomie hardware'u mogłoby zabezpieczać przed tym.


  3. W dniu 2.09.2024 o 17:00, Passt napisał:

    Pany. Potrzebuję pewnego, sprawdzonego pendrive'a do flashowania biosu płyty głównej i  firmware monitora.

    A co tu miałoby być sprawdzonego? Do takich celów to byle jaki pendrive będzie dobry pod warunkiem, że nie wadliwy - biosy zwykle są nieduże więc nie wymagają żadnych wielkich prędkości. A ryzyko uszkodzenia masz zarówno w tanich jak i drogich penach. Jak się o to martwisz, to zawsze możesz po nagraniu firmware'u przed flashowaniem zrobić test odczytu (po uprzednim wyjęciu i włożeniu ponownym do kompa, żeby wyeliminować odczyt z kesza).


  4. Też mnie interesuje temat dłuższego przechowywania danych i chyba coraz trudniej dostać produkty dobre do tego, przynajmniej takie w cenach dla zwykłego konsumenta. Dyski 3,5 nadal wydają się najlepszą opcją, choć ja nie lubię bawić się w stacje dokujące, nie chcę używać wielkich ustrojstw z dodatkowymi kablami i zasilaczami. Osobiście mam z kompa wyprowadzony kabel SATA prosto w płyty głównej przez zatokę 5,25 i w razie potrzeby podłączam dysk 3,5 cala bez zbędnych kabelkologii, no ale nie każdy może sobie pozwolić na montaż takiego kabelka w swoim kompie, a tym bardziej w laptopie. Aż dziwi mnie to, dlaczego nie upowszechniły się zewnętrzne gniazda SATA, do których by można podłączyć każdy dysk bez stacji dokujących (istnieje mało popularny eSATA, ale ktoś mądry nie zawarł w nim zasilania - jaki więc jest tego sens??).

    Dyski 2,5 są coraz gorsze więc do takich celów średnie, ten segment jakby się powoli zwijał, a szkoda bo dobre dyski CMR wydają się najatrakcyjniejszym rozwiązaniem. Dyski SSD są super, ale nie za bardzo można je odłożyć na półkę na kilka lat, nawet mając 2 osobne kopie bałbym się o nich zapomnieć - trzeba okresowo je podłączać i sprawdzać integralność danych.

    Osobiście dane na dłuższe przechowywanie gromadzę na płytach blu-ray, na szczęście nie mam ich w takich ilościach, żeby pojemność była ograniczeniem, a w pewnym sensie jest nawet zaletą - dane rozproszone na wiele płyt nie przepadną wszystkie, jeśli któraś z nich padnie. Ale rynek płyt też się powoli zwija i znikają kolejne modele dobrych nagrywarek. Bieżące backupy wymagające większej przestrzeni trzymam na HDD i SSD - do tych celów sprawdzają się dobrze.

    Patrząc filozoficznie, to wg mnie rynek nośników danych odzwierciedla ogólne trendy stylu życia w obecnym świecie- ma być szybko, tanio, przyjmujemy wciąż nowe dane, a o starych zapominamy, więc nie ma w sumie czego przechowywać na dłużej...


  5. A ile trwała ta dłuższa chwila? Czy po tej chwili transfer wrócił do pełnej prędkości? Nie był to na pewno przypadek, że ten spadek to akurat zapis wielu małych plików?

    Testy tego dysku pokazują, że po zapełnieniu bufora prędkość spada do ok. 250 MB/s, a w wersji 1TB to bufor praktycznie nigdy się nie zapełni, więc tak dużych spadków nie powinieneś mieć. Ale mimo wszystko jest to dysk ze średniej półki, a w takich dyskach czasem mogą występować różne anomalie w postaci okresowych spadków transferu. Trudno stwierdzić czy to wróży jakieś większe problemy czy to tylko chwilowa czkawka. Zawsze możesz spróbować zrobić secure erase i ponownie wypełnić go danymi - czasem takie odświeżenie pomaga.


  6. Finalnie oddałem tę obudowę Ugreen US221 i zakupiłem iBOX HD-06 na chipsecie ASM235CM. I to jest najlepsza obudowa jaką miałem - nic nie przycina, transfery liniowe tak szybkie jak w Uniteku, którego mam, ale transfery w AS SSD oznaczone jako 4K-64-Thrd są wyraźnie szybsze no i dodatkowo można skorzystać z USB 3.1 i zyskać odrobinę więcej szybkości. Do tego USB-C i solidna metalowa obudowa, póki co jestem zadowolony i ta obudowa działa u mnie bardzo dobrze.

    • Upvote 2

  7. Godzinę temu, Krisol napisał:

    Zależy od kontrolera, polecam kupić coś na Realteku, RTL 9201R działa jakby to był standardowy zewnętrzy SSD czy pendrive. ASMedia ASM225CM działał tak sobie, ja miałem np. opóźnienie w wykrywaniu dysku po podpięciu. Nie miałem nic na JMicron ale czytałem że działa najgorzej z tej trójki.

    Dzięki, no tak, pewnie rodzaj kontrolera ma tu znaczenie. Aż sprawdziłem z ciekawości i ta obudowa ma kontroler Realtek 9201, nie wiem czy to to samo co RTL 9201R, o którym piszesz, ale u mnie nie działa za dobrze. Sprawdziłem też kontrolery pozostałych obudów USB 3.0 jakie mam:

    • JMicron (Icy Box)- działa bardzo dobrze od kilku lat, praktycznie non stop dysk podłączony i używany
    • ASMedia (Unitek) - też działa dobrze, choć używany sporadycznie do backupów, ale niedawno odkryłem, że z dyskiem SSD transfer w tej obudowie jest o jakieś 50 MB/s szybszy niż w tych dwóch pozostałych

    Ten Polion, co go polecasz to na jakim jest kontrolerze?

    A co myślisz o tym Ugreen CM300 - biorę go pod uwagę, bo USB-C może się czasem przydać, na oko wygląda na obudowę z wyższej półki.


  8. Ja wiem, że ją mogę wymienić, chodzi mi bardziej o to,  żeby się dowiedzieć, czy takie zjawisko jest normalne np. w starych konstrukcjach nieprzystosowanych do SSD i czy ma sens wymiana na inny egzemplarz czy raczej trzeba wziąć zupełnie inną obudowę. Wydawało mi się, że SATA i USB to są jakieś ustalone standardy i nie powinno mieć znaczenia czy wpinam tam SSD czy HDD, powinno po prostu działać, ale pewnie jest to bardziej skomplikowane.


  9. Kupiłem niedawno taką obudowę: UGREEN Obudowa zewnętrzna dysku HDD 2,5" US221 SATA i mam taki problem, że przy kopiowaniu dużych plików z dysku ssd w tej obudowie w losowych momentach transfer staje na kilka albo nawet kilkadziesiąt sekund i potem się sam wznawia. Czyli np. przez chwilę odczyt odbywa się z prędkością ok. 400 MB/s, potem nagle spada do zera i za jakiś czas znowu wraca do pełnej prędkości. Menedżer zadań windows pokazuje cały czas 100% użycia dysku nawet kiedy transfer jest 0. Próbowałem dwa różne dyski ssd z tym samym skutkiem. Mam jeszcze dwie inne obudowy zewnętrzne i w nich tego problemu nie ma, więc wnioskuję, że coś jest nie tak z tą obudową UGREEN.

    Z obserwacji wydaje mi się, że problem występuje tylko przy wyższych transferach, ponieważ jeśli podłączę obudowę do USB 2.0 albo wsadzę dysk HDD to nic złego się nie dzieje. Co może być przyczyną? Zastanawiam się czy warto w ogóle to reklamować i wymienić na inny egzemplarz, bo w sumie opis przedmiotu wskazuje na zastosowanie z dyskami HDD a nie SSD. Ktoś miał doświadczenia z czymś takim?


  10. Temat stary, ale teraz czytam więc dorzucę swoje 3 gr. Mam ten sam dysk MP510 240 GB ponad 2 lata i taka sama sytuacja. Ten dysk ma po prostu bardzo mały bufor i maksymalna prędkość zapisu sekwencyjnego (u mnie ok. 1,2 GB/s) utrzymuje się przez kilka pierwszych GB - jest to różnie jak by losowo - 3, 4, 5, 6, GB, a potem spada do 280 MB/s i czas regeneracji też jest różny. Jak dysk jest bliski zapełnienia to transfery mogą spadać do 80 MB/s. Stąd wyniki w ATTO takie chaotyczne. Myślę, że ten typ tak ma i już. Ja go używam tylko jako systemowy więc nie jest to żaden problem, przy korzystaniu czy instalacji programów nawet tak mały bufor raczej się nie zapełni. Ale fakt, że wyniki szału nie robią. Ale przynajmniej dysk nie sprawia mi żadnych problemów, pomimo że zdarzyło mu się już trochę przypadków niespodziewanego odcięcia zasilania (unsafe shutdowns).

    • Upvote 1

  11. 9 godzin temu, liquini napisał:

    Nawet nie myślałem, że istnieją aż tak gówniane pendrajwy w 2024 i to od kingstona. Około 10 lat temu kupiłem Kingston 64GB DataTraveler Ultimate 30 G3 i tam zapis nigdy nie spada poniżej 90MB/s przy kopiowaniu dużych plików.

    Potwierdzam. Mam też starego pena od Kingstona, będzie miał już z 8 lat, wersja 32GB DataTraveler, ale zwykły, nie żaden ultimate. Zapis non-stop w granicach 70-90 MB/s, odczyt trochę więcej i dosyć niezłe czasy dostępu. Był okres, kiedy na takim codziennie pracowałem mając tam większość plików i programów portable. To jak Kingston zszedł na psy to masakra, choć chyba u większości producentów jest podobny trend.


  12. No właśnie z tym rozpływaniem się atramentu, to próbując rozeznać temat dowiedziałem się, że ponoć istnieje atrament pigmentowy, który jest odporny na wilgoć, ale drukarki które takiego używają są zazwyczaj droższe. Ale ponoć z drugiej strony pigmentowy szybciej wysycha i szybciej może zapchać dysze. Generalnie wychodzi na to, że wciąż są jakieś problemy z drukarkami atramentowymi, jak nie takie to inne. Ponieważ nie drukuję często i na kolorze mi bardzo nie zależy, to kupiłem w końcu tego Xeroxa i jest git.


  13. Zakładam temat, ponieważ od wielu lat nie jestem w temacie drukarek atramentowych, a interesuje mnie, czy technologia druku atramentowego w ostatnich latach polepszyła się na tyle, żeby móc zastąpić druk laserowy. Zastanawiam się nad niedrogą i niewielką drukarką do domu w postaci urządzenia wielofunkcyjnego i wstępnie celuję w laser, np.  Xerox WorkCentre 3025. Z pewnością coś takiego by mi pasowało, ale myślę sobie, że miłym dodatkiem również byłaby możliwość druku w kolorze, stąd też biorę też pod uwagę atrament.

    Pytania mam takie:

    1. Czy obecnie wydruk atramentowy jest odporny na wilgoć? Moje dawne doświadczenia, to wielka rozmazana plama po styku zadrukowanego papieru z kroplą wody.

    2. Czy jakość wydruku atramentowego (chodzi mi o dokumenty, nie zdjęcia) dorównuje już laserowej? Kiedyś pamiętam, że jakość z atramentówki była całkiem niezła, ale tylko przy użyciu oryginalnego drogiego tuszu (zdaje się to był jakiś Canon).

    3. Czy problem zasychania tuszu nadal występuje? Czasem może się zdarzyć, że przez miesiąc nic nie drukuję, a potem na raz kilkadziesiąt stron i nie chciałbym mieć niemiłych niespodzianek z tym związanych.

    Czytałem pewien artykuł, który wychwala nowoczesne drukarki atramentowe, ale brzmi on trochę dla mnie jak treść sponsorowana, więc nie wiem na ile w tym prawdy. Jestem gotowy wziąć pod uwagę drukarkę atramentową, ale nie chciałbym się borykać z problemami, jakie wymieniłem powyżej. Czy jest coś godnego polecenia, co tych problemów nie ma?


  14. 34 minuty temu, 6pounder napisał:

    Kiedyś po padnięciu wspomnianego pendriva mi ktoś napisał, że pamięci flash mają jakąś swoją żywotność, którą zajechałem w moment mając go ciągle w USB.

    Pamięci flash nie zużywają się od bycia podłączonymi cały czas tylko od zapisywania. Jeślibyś zapisywał ogromne ilości danych, to w końcu komórki pamięci padną. Jak nie, to nic się im nie stanie, nawet wręcz przeciwnie - pamięć flash jak długo jest niepodłączona to dane powoli wyparowują, więc dobrze jej robi ciągłe zasilanie. Oczywiście, zawsze się może zdarzyć jakaś awaria, przepięcie, itp. i pamięć się zepsuje, zwłaszcza w pendrive'ach jest loteria jakościowa, nie wiadomo co tam siedzi i co to za odpady. Z dyskami zewnętrznymi SSD powinno być lepiej, ale osobiście najbardziej ufam stacjonarnym dyskom SSD z lepszej półki włożonym w obudowę.

    Nawet dyski mechaniczne nie zużywają się jakoś specjalnie od bycia włączonymi, a bardziej im szkodzi częste włączanie i wyłączanie niż długa ciągła praca.

    43 minuty temu, 6pounder napisał:

    Często wywala mi komunikat, że trzeba zawsze użyć opcji "Dismount all" przed odłączeniem fizycznie kabla, bo grozi to utratą danych. Czy to prawda? Kilka razy VC miał do mnie pretensje, jak mi np. rozłączyło USB przy jakimś poruszeniu dyskiem. Jest to realne zagrożenie utratą danych, albo ich zniszczeniem?

    To jest tak samo jak byś wyłączał komputer przy pomocy kabla z gniazdka - w większości wypadków nic się nie stanie, ale jak masz pecha, to jakieś dane mogą zostać naruszone. Raczej mała szansa, że będą z tego poważne szkody, mi się kilka razy tak zdarzyło i nigdy nie było problemów,, raz tylko jeden plik mi się nie zdążył zapisać fizycznie i go potem nie było. Ale Dismount powinno się z zasady zawsze robić. W starym kompie miałem gniazda USB takie chyba gorzej stykające i wkurzające było takie czasem chwilowe rozłączanie i VC odłączał wirtualny dysk. Teraz używam dysk na kablu, podłączam go zwykle z tyłu komputera i takie rzeczy mi się w ogóle nie zdarzają.

    • Like 1

  15. 5 godzin temu, Kyle_PL napisał:

    Dziwne, u mnie działają. Ustawienie niestandardowe 125% nic nie blokuje, ani w Windows 10, ani w Windows 11.

    Nie chodzi o to, że blokuje, u mnie te ustawienia też są dostępne, tylko że nie działają. Dla PSE7 mam ustawione "System (Enhanced)", a mimo to aplikacja się nie skaluje. Musisz sprawdzić to w jakiejś starej aplikacji czy działa.


  16. 19 minut temu, Slayer napisał:

    @Krisol dzięki wielkie! : D

    @Melon77 Tak z ciekawości, które apki Ci konkretnie nie działaja? 

    Photoshop Elements 7 i ViewNX 2. Działają tylko wszystko jest małe. Jak mam ustawione skalowanie systemowe z listy 125%, to mogę dla nich ustawić w plikach .exe kompatybilność tak, żeby były powiększone i lekko rozmyte. Przy skalowaniu 125% wpisanym z palca ustawienia dla .exe nie działają.


  17. Godzinę temu, Krisol napisał:

    Ustawcie niestandardowe skalowanie 125% zamiast tego z listy, u mnie nic nie jest już wtedy rozmyte.

    To ciekawe, czytałem coś o tym, ale myślałem, że to jakiś bug w windows 11, a tu się okazuje, że w win10 jest to samo. Zamieniłem 125% z listy na 125% niestandardowe i systemowe narzędzia przestały być rozmyte (menedżer urządzeń/dysków, podgląd zdarzeń, usługi, itp.). Nawet OpenOffice przestał być rozmyty i się dobrze skaluje (choć to już przestarzała aplikacja). Najwyraźniej MS jeszcze nie ogarnął tego dobrze, skoro takie dziwne rzeczy się dzieją.

    • Upvote 1

  18. Dysk się nie psuje bardziej przez to, że jest podpinany przez USB, więc nie ma z tym problemu. Ja od jakichś 5 lat pracuję głównie na SSD w kieszeni USB i tam mam większość programów w wersji portable i danych - i to wszystko zaszyfrowane w kontenerze Veracrypt. Kiedyś używałem do tego pendriva przez jakieś 2 lata, ale brakowało mu szybkości. Pendrive zawsze ma większą szansę padnięcia, zależy na co trafisz. Obecne dyski SSD rzadko się psują, ale wiadomo, że backup trzeba mieć.

    • Like 1

  19. Też czasem używam monitora 27 cali 1440p i używam skalowania 120%, bo tekst jest za mały. Obecnie niestety trzeba się pogodzić z tym, że przy skalowaniu niektóre aplikacje (głównie starsze) nie będą wyglądać idealnie i tekst będzie rozmyty. Czasem aplikacja się w ogóle nie skaluje albo częściowo skaluje i elementy są za małe, ale najczęściej można to naprawić przez ustawienia kompatybilności dla pliku .exe danej aplikacji - oczywiście przez naprawienie rozumiem powiększenie, żeby nie było miniaturowych elementów, ale rozmycie będzie. Przed zakupem takiego monitora trzeba się upewnić, czy przypadkiem większości czasu nie będziemy spędzać używając takich niekompatybilnych aplikacji.

    Co do filmów 1080p to jakość na 1440p zawsze będzie gorsza, bo film będzie powiększany, więc dojdzie jakieś rozmycie, do tego większy ekran bardziej uwidoczni artefakty kompresji i inne niepożądane szczegóły. Też zauważam gorszą jakość filmów 1080p z youtuba, ale mając film bez tak dużej kompresji, np. z bluray, jakość powinna być lepsza, choć nie sprawdzałem. Dopiero jak masz film 1440p to zobaczysz przewagę tej rozdzielności nad monitorem 1080p. Monitor 1080p zawsze będzie najlepiej wyświetlał filmy 1080p.

    Używam też od niedawna monitora 24 cale 1440p i na nim jest lepiej z filmami 1080p, bo jest po prostu mniejszy. Na 27 już trochę gorzej. Taka natura tej technologii, jak ze sprzętem audio - kupujesz lepszy sprzęt, to potrzebujesz lepszego źródła sygnału.


  20. Na zakończenie podsumuję tym, że kupiłem ostatecznie Dell P2423D i jak dla mnie jest świetny. Idealna wielkość na małe biurko, używam skalowania w systemie 125% i jest super, wyrazistość elementów o wiele lepsza niż na monitorach z mniejszym ppi. Miło zaskoczył mnie pobór prądu - pomiędzy 7W a 11W w zależności od jasności - 2209WA ciągnął 40W do 60W. Jasnością mogę zejść sporo niżej niż na 2209WA do pracy w nocy. I wreszcie mi działa DDC/CI poprawnie i mogę ustawiać jasność z poziomu systemu.

    Z AOC Q24P2Q zrezygnowałem po tym jak znalazłem pomiary, że minimalna jasność jest jedną z wyższych w monitorach i stwierdziłem, że komfort moich oczu wieczorami jest ważniejszy niż 75Hz - a tu miłe zaskoczenie, bo nowy Dell bez problemu dał się odpalić na 75Hz przy użyciu CRU!

    Szkoda, że rozmiar 24 cale w WQHD to nisza, ale mam nadzieję, że nie zniknie z rynku. Dla mnie 27 cali w 1440p to takie dziwactwo - na skalowaniu 100% wszystko jest za małe, na 125% trochę za duże, ja używam skalowania 120% i dla mnie tak pasuje najbardziej, no ale może po prostu już nie mam tak sokolego wzroku jak kiedyś.


  21. Update: po wyłączeniu w końcu całkowicie wszelkiego OC w biosie nadal dostaję te rzadkie zwiechy, więc wychodzi na to, że metodologia "undervoltingu" omawiana w tym wątku jednak nie była problemem w moim wypadku, tylko co innego. Co dokładnie tego nie wiem, póki co zaktualizowałem bios do wersji 7B89v2H. Wersja 7B89v2G, którą miałem poprzednio, została usunięta ze strony MSI i ponoć jest problematyczna. Więc obserwuję co będzie dalej.


  22. 15 godzin temu, unadarek napisał:

    A pokaż mi jakieś wybitne szkiełko nie po "taniości" które ma wybitną i solidną konstrukcję

    Nie oczekuję cudów, większość monitorów biurowych Dell posiada w miarę przyzwoitą konstrukcję i oferują to w przyzwoitych pieniądzach. W porównaniu ten Lenovo wypada dosyć tandetnie.

    18 godzin temu, Mark97 napisał:

    Co się tak uparłeś na te 24", nie może być 27?

    Małe biurko, a poza tym nie lubię jak monitor zasłania mi cały widok przed oczami. Różne są gusta, używam też czasem 27" i jednak przyjemniej mi się pracuje na mniejszym ekranie. Nie należę w tym wypadku do tych, dla których im większy tym lepszy.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...