Szanowny Użytkowniku,
Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.
Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:
- Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
- Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
- Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
- Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
- Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności
Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.
-
Liczba zawartości
1387 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi dodane przez Chickenek
-
-
Zdarza się, że przyjmują tego typu uszkodzenia w ramach gwarancji. Ja bym próbował, zawsze jest szansa, że i Tobie się uda

-
Ah, czyli w podobny sposób jak widełki. Super. Dziękuję panowie, bardzo mi pomogliście.

Powodzenia przy składaniu
Miłych i udanych odsłuchów! -
Czyli 2x1.5mm to będzie aż nadto
Przecież nie mają powyżej 100W/szt ani powyżej 200W łącznie, tylko dokładnie po 50W każda. Poza tym nie są to kolumny bardzo czułe na interkonekty - mam R2600 i to są raczej zabaweczki pod komputerek, wiele wspólnego z poważnym audio nie mają - moje najgorsze słuchawki je niszczą. Warto zadbać o jakiś ekranowany, dobrej jakości przewód doprowadzający sygnał RCA, jeżeli jest on dłuższy (powyżej 2m) - ale też bez zbędnych wodotrysków, co by przerostu formy nad treścią nie robić 
-
Zazwyczaj w tych gotowcach ta średnica to chyba łącznie z gumą podają
W niektórych to miedzi tyle, co kot napłakał i się do słuchawek co najwyżej nadają - i to kiepskich. Prawdziwe 1.5mm2 to wystarczy i do 100W spokojnie. Większa średnica do małej mocy to głupota, bo tylko większe straty powstaną na samym przewodzie - on też ma swoją rezystancję. -
Spróbuj poprawić jeszcze luty w pilocie - jak faktycznie wysyłka zza granicy to można spróbować coś samemu podziałać
Gdybyś jednak się poddał to możesz się odezwać do mnie na PW. -
Musisz sprawdzić od jacka do pilota i przecież masz jak to sprawdzić. Z jednej strony sonda w lut wewnątrz pilota, a z drugiej strony do odpowiadającego pinu na jacku słuchawkowym. Może to też być kwestia zimnego lutu i wtedy wykrycie ohmomierzem nie będzie już takie proste. Daj znać jak pomiary od jacka to pilota.
-
Różnie, w zależności od wybranej osoby, opcji wykonania, metody dostarczenia itd. Koło 100zł z przesyłkami licz. Ludzi/firmy znajdziesz w necie - ewentualnie gdyby Ci sie szukać nie chciało, to polecam siebie
Sprawa o tyle dobra, że poprawia się dźwięk, wygląd zewnętrzny oraz wytrzymałość jest nieporównywalnie lepsza od standardowych kabelków (bo tam miedzi nie ma praktycznie wcale). -
Masz na 90% problem z tym kawałkiem przewodu, który wystaje z muszli wraz z wtykiem jack. Recabling powinien załatwić sprawę. Co do gwarancji - niezależnie od tego, czy przewód dołączysz, czy też nie, problem leży poza nim i tak też sytuacja będzie rozpatrywana. Wątpliwości raczej zrodzą się, czy tego typu uszkodzenie podlega gwarancji, bo można je śmiało podciągnąć pod uszkodzenie mechaniczne.
-
Jak najbardziej dołożenie osobnego sprawnego układu dźwiękowego również załatwia sprawę
Ale w myśl tematu jak naprawić podaję sposoby naprawy (możliwie najmniej kosztowne, bo na złomie można z obudowy wygrzebać przy odrobinie szczęścia pasujący front panel i nic to nie będzie kosztować). Swoją drogą zapewne jeśli padł przedni lub tylny panel (zakładam, że jeden) to można skorzystać z drugiego przecież 
-
Uszkodzony przewód masowy - wycięcie wadliwego odcinka + wymiana wtyku jack.
-
@zeplin
Co do balansu google pomoże - czasami mam wrażenie, że ludziom nic sie nie chce
Ale już dobra - panel sterowania > sprzęt i dźwięk > urządzenia do odtwarzania i tam znajdź swoje słuchawy i obadaj opcje. Tak to wygląda na Win7Jeżeli padły Ci gniazda z tyłu to nic nie zrobisz. Jeżeli padły gniazda front panelu może byłbym w stanie to naprawić, o ile umiałbyś odczepić front panel i wysłać go do mnie. Ewentualnie można poszperać na allegro za jakimś front panelem (lub na złomie elektronicznym) - może trafi się coś, co pasuje rozstawem gniazd do obudowy.
@gelekgm
Raczej dźwięk znika, gdy potencjometr się psuje, chociaż tutaj może to być rozwiązane cyfrowo (słuchawki podłączane do USB). Czy możesz kręcić tym pokrętłem dookoła, czy ma pewien zakres regulacji? Jeżeli możesz kręcić wkółko to jest to zrealizowane cyfrowo i uszkodzenie prawdopodobnie nieopłacalne do naprawy.
@0racz
Jeżeli przełącznik można go pominąć, jeżeli wtyk można wymienić. Obie rzeczy to koszt w granicach 30zł + KW. Opłacalność oceń sam, z doświadczenia wiem, że 3 by naprawiało, a 1 nie - każdy ma swoje kryteria opłacalności.
-
@Zeplin - zapewne uszkodzone gniazdo słuchawkowe, dla pewności możesz sprawdzić ustawienia balansu lub poruszać wtyczką w gniazdu. Jeśli to drugie zapewnia jakiś szarpany dźwięk, to uszkodzone gniazdo na 100%.
@Arzi - Jeżeli uszkodziłeś tą folię przezroczystą, która jest naklejona na głośniczku, to uszkodziłeś nic innego jak membranę - w zasadzie do kosza się nadaje.
-
Ta doczepka na USB to zapewne nic innego jak mini karta dźwiękowa, dlatego bez niej gra Ci gorzej. A to, że dodatkowo zapewnia wsparcie THX to inna sprawa. Słuchawki żadnych opcji nie mają, bo jeżeli podpinasz je via jack, to nie ma tam elektroniki, która mogłaby za jakiekolwiek opcje dźwiękowe odpowiadać - to prowadzi do wniosku, że właśnie ten dongiel to karta dźwiękowa i jej opcjami sterowałeś. Zakup kartę dźwiękową lub szukaj takiej doczepki osobno (z tym może być ciężko). Efekt uzyskasz podobny zapewne. A co do gier - żadnych bajerów tam nie trzeba, wystarczy dobry audio equipment (co zresztą widać, bo jeżeli ta popierdółka dawała Ci tyle, to karta z prawdziwego zdarzenia dałaby jeszcze więcej).
-
Ta teoria o sztywności miałaby sens jedynie w momencie, gdy porównujemy te same przewody, różniące się ilością żył to raz. Dwa, że 1 przewód nie zwiększa sztywności od razu o 30% - gdyby tak było, to skrętka internetowa byłaby ciężka do wygięcia ^^
Jak robisz pierwszy raz, to idź w podany model Canare - ściągasz gumę oraz ekran i wejdzie w podany oplot - a także w każdy inny kolorowy z podanej strony (poza tymi o średnicy 2mm rzecz jasna). Przewód będzie podobnej giętkości, co ten wykonany na Sonolene - a nawet może i mniej sztywny, bo Sonolene z czasem się "rozbija", z początku jest sztywny.
Tak, powinna być ze sobą skręcona.
-
Symetryczne jest lepsze z kilku względów:
1. Nie lutujesz w splitterze, więc jest wytrzymalsze
2. Zachowujesz ciągłość przewodu
3. Są mniejsze przesłuchy między kanałami
Pomijając sam dźwięk, który dla mnie jest lepszy na symetrycznym (kwestia też słuchawek i sprzętu - tych różnic na sprzęcie bottom-line można nie wyłapać) to już z w/w powodów bym zrobił symetryczny i dokładnie tak robię recablingi.
-
Wymagania w tym przypadku to też względna kwestia, jeden wymaga wyglądu i dźwięku, drugi tylko bezkompromisowego dźwięku, a trzeci tylko urzekającego i niepowtarzalnego wyglądu. To z kolei daje producentom pewne pole do manewru i sami decydują na czym skupić się przy produkcji danego sprzętu.
Audeze kosztują 7 tys. - też się płaci i wymaga, a jest jeden spory mankament, który je wyklucza dla mnie całkowicie. Ale o tym wspominać nie warto, jak będziecie mieli pod ręką 2,3 lub 4 pary tego samego modelu Audeze to można się przekonać na własnej skórze o czym mowa. Tylko o tym rozgłosu nie będzie, bo sytuacja jest odwrotna - na zdjęciu wszystko jest piękne.
-
Dla mnie komentowanie jest ok, byleby tylko nie jechać po czyjejś godności. Tym bardziej jak kogoś się nie zna (ani jego wyrobów) i ocenia się książkę po okładce.
Nie rozumiem, po co kierować się pomiarami oscyloskopu, skoro Ty potem tego słuchasz, a nie oglądasz sinusoidy na ekranie. W taki sposób podania na papierze, to znajdę Ci kilka sprzętów na papierku lepszych sporo, a w praktyce gorszych przy odsłuchu. To samo dotyczy się np. telewizorów, gdzie kiedyś montowali bajery typu 400Hz itd. a w praktyce obraz smużył o wiele bardziej, no ale na papierku wyglądało to lepiej na tle konkurencji. Zresztą pomiary na papierze to tylko kolejny z dobrych sposobów na przyciągnięcie klienta, tak jak robią to producenci np. kart graficznych, pokazując nieziemską przepaść na wykresie słupkowym względem konkurencji, a skala albo nieopisana, albo podana małym druczkiem, żeby nie wyszło, że jedna kl/s na wykresie to 10cm
Albo ludzie, którzy potem twierdzą, że dane słuchawki sa lepsze, bo mają większe pasmo przenoszenia 
Ja np. mam dostęp do wszelkiego rodzaju aparatury - kilka oscyloskopów, profesjonalne multimetry, wszelkiego rodzaju sondy pomiarowe, ale nie używam tego do kreowania brzmienia, a jedynie do badania zasilania, poziomów napięć, składowych stałych na wyjściu itd. Co mi z tego, że na oscyloskopie po zmianie kilku elementów będzie ładniej, skoro w praktyce efekt może być zupełnie odwrotny

Dla mnie wzmacniacz Majkela (tj. Headonic konkretnie) to bardzo udany projekt. Sonic i Black Pearl nie przekonały mnie do siebie aż tak jak Headonic, a na dodatek jego cena jest rozsądna.
P.S.
Aparatura to też nie zawsze jest złoty środek, bo w pracowni pewne sprzęty wyglądają ok, a przy codziennym użytkowaniu jeśli są wystarczająco czułe, to mogą reagować nawet z antenami routera, a wątpię, żeby tego typu rzeczy uwzględniał producent przy pomiarach. Tym bardziej, że w obecnych czasach w powietrzu pełno tego typu rzeczy i pomiar w pomieszczeniu ekranowanym wolnym od wpływu tych rzeczy, a pomiar w normalnym pomieszczeniu codziennego użytku mogą od siebie bardzo mocno odstawać.
-
Wstawiacie same prowokacyjne zdjęcia i robicie banana na twarzy
Płytka którą pokazał KW1, to nie jest płytka po zlutowaniu wzmacniacza, tylko po jego demontażu (i to jeszcze nie przez majkela, a przez w/w mikołaja z tego co wiem, chociaż nie chcę dawać bezpodstawnych zarzutów, więc poprawcie mnie jeśli się mylę). Fotka wstawiona przez KHOT'a też wycięta z kontekstu, a jeżeli masz sensowne kontrargumenty do jego wypowiedzi, to je zaprezentuj.
Ja natomiast wklejam odpowiedź majkela na Wasze smutki w tym temacie:
Niestety, ale to co zamieścił kolega kw1 na tamtym forum to jest "face lifting" uzyskany drogą prób samodzielnej naprawy wzmacniacza i wylutowania elementów. Czysta manipulacja i pomówienie, ponieważ zdjęcie nie przedstawia spodu BP tylko w najlepszym razie odzyskaną PCB po usunięciu części. Gdzie tu są widoczne od spodu elementy wzmacniacza, choćby kondensatory elektrolityczne wystające poza obrys?
Kto przenosił części z BP na inną płytkę, to jest fakt powszechnie znany, a przynajmniej 1 przypadek takiego działania. Muszę tu powiedzieć za głosem Manuela, że się to całe puzzle wydarzeń w necie układa w coraz bardziej czytelną układankę. Ta sama osoba dokupowała u mnie części na naprawę, bo bez tego wprawdzie można naprawić BP, tylko że to już nie będzie BP, bo element jest niedostępny tak od ręki dla każdego. Do tego facet, który rozbierał na części BP jest stałym bywalcem elektrody i wykopu, co potwierdzają różne jego wypowiedzi, jakie czytałem.
Wersja płytki jak na zdjęciu występowała wyłącznie w plombowanych wzmacniaczach, więc jak się samemu próbowało naprawiać zamiast odesłać do serwisu, to jakim prawem krytykuje się serwis, z którego się nawet nie spróbowało skorzystać? W BP czy SP potrafi się spalić tylko jedna jedyna część i nie wymaga ona rozbierania płytki z elementów ani nawet wyjmowania modułu z obudowy wzmacniacza. Bajka dla dzieci z tą naprawą.
Wróćmy do tego, jak to jest w oryginale, a nie po próbach skopiowania BP, bo nie do naprawy ten wzmacniacz był w załączonym przykładzie rozbierany. Po pierwsze - masa jest 100% zalewana cyną, a tu widzę, że ścieżki odsłonięte i brak wciągniętych przewodów tam gdzie wchodzą. Cyna była po prostu odsysana, żeby wyjąć elementy przewlekane. Po drugie - konstrukcja płytek BP czy SP jest właśnie taka, że ja je szybko i sprawnie naprawię w razie czego. Po trzecie - pola lutownicze poodpalane przy wylutowywaniu - mea culpa? Jak się nie zna konstrukcji, to nie dziwota, że jest problem. To nie są klocki Lego albo kit z ebay'a, gdzie jest załączony schemat lub pełna instrukcja złożenia. Ogólnie to przedstawione zdjęcie to mniej więcej jakby wyciągnąć wrak samochodu z rowu, bo się próbowało jeździć bokiem na dwóch kołach, i mieć pretensje do producenta auta, że taką masakrę sprzedaje.
Odpowiedź znajdziecie również tutaj:
-
Gdybyś chociaż znał podstawy projektowania PCB, to wiedziałbyś, że źle projektowana płytka może działać jak odbiornik i wprowadzać więcej zakłóceń niż połączenie P2P. Ale przecież Ty jesteś najmądrzejszy i projektowałeś tyle układów, że nawet nie startuję do tak wygórowanego poziomu rozmowy. Swoją drogą kontruktor Rapture we wczesnych wersjach PCB też coś wspominał o zakłóceniach i dopiero potem to poprawił (chociaż to takie przywołane z pamięci).
-
Oj, chyba tu kogoś boli, że ludzie jadą ten złom. Pojadą, pojadą i skończą temat, bo wystarczająco dużo zostanie napisane.
BTW ja tam chipsów nie jadam (wolę sam coś sobie wcześniej przyrządzić albo wszamać batona), aczkolwiek Pringles są spoko

Oj chyba największy członek ekipy anty-audio wszedł zrobić dodatkowy zamęt
Nikt nie używa obraźliwych określeń w stosunku do Ciebie/Twojej własności, więc Ty nie nazywaj czyjejś ciężkiej pracy złomem - tym bardziej, że nawet na oczy tego urządzenia nie widziałeś, więc możesz o nim powiedzieć tyle, co ja o Tobie i Twoich bliskich. Nie sądź, a nie będziesz sądzony. W internecie każdy jest kozak, a potem poprawnie Sennheiser nie umie wymówić, nie mówiąc już o opisie jakichkolwiek słuchawek, gdzie w internecie różnej maści epopeje pisał na ich temat 
-
Ja myślę, że świat wymaga zbyt wiele
To nie działa na zasadzie ja płace - jestem Bogiem, Ty robisz - jesteś śmieciem i masz robić to co powie Pan, który trzyma banknot. Majkel testował wersję z PCB i grało to dla niego gorzej, a jeżeli wersja na pająka:1. gra lepiej
2. jest tańsza w produkcji
3. gwarantuje jej sprawne działanie
to w czym widzicie problem?
Nie podoba się to nie kupujcie, nie mieliście to nie komentujcie. Czemu na producenta Lay's nie wjedziecie, że faszeruje genetycznie modyfikowane ziemniaki chemią, żeby były smaczniejsze, a nie używa naturalnych składników i czemu każdy pojedynczy chips nie ma takiego samego kształtu jak to ma miejsce w Pringlach? Dawać to na wykop! Tak nie można traktować klienta!
Nie miałem tu na myśli żadnego autorytetu itd. a jedynie sztuczne zaniżanie rangi portalu i osoby autora artykułu na nim zamieszczonego przez KHOT'a (co wynika z jego braku obeznania w temacie, bo przecież PCLAB to największy portal audio w Polsce(oczywiście zaraz po wykop.pl)).
Więcej odpowiedzi znajdziecie na portalu z żółtym logo, gdzie sam konstruktor odpowiada
Więc w razie "w" wiecie gdzie się zgłośić z zarzutami/pytaniami. -
Ktoś - jeden z najbardziej znanych recenzentów audio
Niszowa strona/forum - drugi wynik w google po wpisaniu nazwy urządzenia i również bardzo znany portal audio, który bodajże ma też swój miesięcznik
Faktycznie, Twój dobór argumentów jest zdecydowanie bardziej trafny niż mój
Zresztą, moje wywody to nie argumenty, bo nie mam zamiaru nikogo tutaj bronić. Twierdzę jednak, że sprzęt ocenia się w zależności od tego, jak spełnia swoje zadanie. Jeśli jest on dla Ciebie tym czego szukasz, to go bierzesz, a nie wydajesz 10x tyle na poszukiwania tego samego, tylko wykonanego w inny sposób. -
Dalej nie rozumiem, bo nagle znalazło się kilka(naście(może set?)) osób, które oceniają ten sprzęt bardzo nisko i zaczęły jechać po wykonaniu, a te zdjęcia wiszą już bardzo długo w sieci i co do tej pory nikomu to nie przeszkadzało
?Zgodzę się, że prąd to nie zabawa, dlatego użytkownik jest od słuchania, a nie grzebania w środku. A serwis to już problem producenta i nikt mu tutaj nie narzuci wytycznych.
Ale fakt faktem jest to niechlujne i mało przyjemne dla oka nie ma co ukrywać tego faktu.
-
Szczerze powiedziawszy, faktem jest, że nie wygląda to najlepiej w środku, ale jest druga kwestia - wzmacniacz to nie obrazek, który jest po to, żeby go oglądać. Jest to urządzenie elektroniczne i niezbyt obchodzi mnie z punktu widzenia użytkownika to co jest w środku, a jedynie interesuje mnie jego funkcjonalność. Jeżeli spełnia swoje zadanie i jest konkurencyjnie wyceniony to w czym problem tak naprawdę? Mam od teraz otwierać każdy sprzęt elektroniczny po zakupie i zalewać fora falą hejtu ze moja lodówka z 2014 roku ma układ sterowania z roku 2010?
Poza tym, to wybór danej osoby co kupi, za ile, od kogo i na jak długo
Słuchałem black pearla, sonic pearla i headonica. Oceniłem osobiście, że black pearl nie gra wcale lepiej od mojego obecnego ampa, więc zakup odpuściłem, a to co było w środku to mnie mało interesuje
Nie kupuję kobiety na której widok mam robić w gacie, tylko kupuje sprzęt, którego odsłuch ma to powodować. Odsłuchiwałem też headonica, który wypada znacznie lepiej, jednak chcąc nie chcąc powstał niedługo po tym jak zabrałem się za swój kolejny projekt, więc kolejne starcie w drodze 
Odbierz mu tytuł inżyniera, bo umie projektować, ale nie umie lutować - genious. Czyli każdy chińczyk to inżynier, a każdy projektant układów to moron. Nawet startowałbym z chińczykiem na miano mgr. bo umie jeszcze kopiować.

Naprawa słuchawek: co się zepsuło? jak naprawić? - pomoc, dyskusja
w Karty dźwiękowe, głośniki, słuchawki i mikrofony
Napisano
W Siberiach lubią padać przetworniki, ale warto je sprawdzić moim zdaniem. Sprawdzenie raczej nic nie kosztuje (przynajmniej u mnie), a jeżeli przetwornik jest sprawny to pewnie kwestia wymiany jack'a lub przelutowania jednego przewodu - czyli znikome koszta. Jak się okaże, że to jednak poważniejsze uszkodzenie to straty wielkiej nie ma - jedynie ewentualne koszty wysyłki.