Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

iwanme

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    7677
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez iwanme


  1. tutaj przykład obudowy wykorzystywanej w chodnikach, jeden element ważył kiedyś około 70kg (dodam, że na jeden metro chodnika potrzeba 4 elementy) i nosił go jeden pracownik, na dzień dzisiejszy wykorzystuje się elementy ważące po 108kg.

    Tja i teraz jeden górnik nosi na plecach elementy po 108 kg. Jeszcze dodaj, że dźwiga to po drabinie w gęstym pyle i bez krzty światła, a na głowę sypią mu się kamienie.

     

    Nie neguję tego, że praca górnika jest ciężka (a raczej pewnej części górników, mimo tego, że przywileje mają prawie wszyscy), ale bez przegięć z tym powieściopisarstwem.

     

    Podsumowując: dopóki ktoś nie doświadczy tego sam to nie zrozumie, o co walczą Ci wszyscy górnicy.

    Wiadomo o co walczą. O to, żeby inni płacili za ich przywileje. Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby górnicy walczyli o wyższe pensje, wymuszali na pracodawcy jakieś fundusze zakładowe, czy odkładali sobie pensję na emeryturę. Ale wyciąganie rąk po kasę którą reszta społeczeństwa wypracowuje w ten sposób jaki to robią jest po prostu bezczelne.

    Niech zarabiają dużo, ale płacą normalną składkę ZUS i przechodzą na emeryturę na powszechnych zasadach. Nie będzie chętnych do pracy w takich warunkach to kopalnie będą musiały podnieść pensje. Będą wysokie pensje, to górnik będzie mógł sobie odłożyć na emeryturę, można zrobić specjalny fundusz na to tak jak np. w Stanach mają nieraz Policjanci i strażacy. Ale socjalistyczne przywileje należy zlikwidować, bo nie są one finansowane z prywatnej kieszeniu Tuska czy Kaczyńskiego, a kosztem reszty emerytów i obecnie pracujących.


  2. Sarkazm? No tak, łatwo pisać z pogardą o tym zawodzie, siedząc wygodnie w pokoju :)

     

    No to spadam się zbierać "machać kilofem"

    Czemu z pogardą? Sarkazm, bo dla wszystkich jest oczywiste, że bycie górnikiem dziś to nie to samo co bycie górnikiem 50 czy 100 lat temu. Nikt już kilofami ręcznie skały nie rozbija i nie targa koszy z urobkiem na plecach. Pomimo tego, że z wszystkich grup zawodowych obok mundurówek górnicy są najbardziej uprzywilejowaną grupą pracowników, głównie kosztem innych grup zawodowych. Bo to nie Tusk płaci z własnej kieszeni za górnicze przywileje tylko cała reszta społeczeństwa. Jestem nawet zwolennikiem tego, żeby płacić więcej za polski węgiel niż mniej za zagraniczny bo daje to miejsca pracy i napędza gospodarkę, natomiast z wywalczonymi butą i agresją przywilejami trzeba walczyć.


  3. Wiele razy pisałem i napiszę jeszcze raz: średnia długość życia górnika dołowego to około 63 lat.

    Czyli podobna do lekarza, czy chirurga.

     

    I wcale nie jest tak, że można się wycofać jak widzisz że zdrowie zaczyna niedomagać - górnicy przechodzący teraz na emerytury to w krzepkie chłopy, wyniszczenie organizmu wychodzi na wierzch dopiero po kilku latach od zakończenia pracy.

    To samo dotyczy praktycznie wszystkich pracowników fizycznych.

     

    To jest wystarczający dowód na to jak mało wiesz o tym o czym piszesz.

    :hmm: Niektórzy chyba nie łapią sarkazmu.


  4. Nie ma szans aby górnik pracował 67 lat, można jedynie zreformować wiek emerytalny w zależności od rodzaju wykonywanej pracy "na dole".

    Nie musi pracować do końca wieku emerytalnego machając kilofem, zresztą jest kupa zawodów gdzie w starszym wieku już jest trudno pracować: zawodowi sportowcy, rolnicy, różnego sortu pracownicy fizyczni etc. Ot jak w pewnym momencie zdrowie zaczyna niedomagać trzeba się przekwalifikować i albo zmienić branżę, albo typ wykonywanej pracy. Górnicy pracują ciężko fizycznie, ale nie jest to jedyny taki zawód.

     

    Osobiscie watpie czy zostana przy nim jacys dorosli ludzie zdolni cos osiagnac podczas kampani wyborczej.

    Wątpienie czy zostaną implikuje, że jacyś w ogóle byli przedtem :Up_to_s:


  5. I stąd się bierze narzekanie, że związki zajeżdżają firmę w kryzysie kiedy trzeba oszczędzać.

    Zależy jak duża firma, ale jak się popatrzy po co poniektórych większych polskich spółkach to nieraz koszt takiego przewodniczącego związku bywa porównywalny do nowiutkiej limuzyny ;).

    Uważam, że związki zawodowe są potrzebne i powinny mieć całkiem spore uprawnienia, natomiast finansowane powinny być wyłącznie ze składek pracowniczych. Zarobki z działalności związkowej rzędu nieraz parukrotności pensji szeregowego pracownika to przegięcie.

     

     

    Prawa pracownika w firmie prywatnej - każdy ma w głębokim poszanowaniu.

    To jest problem wynikający ze sporego bezrobocia i konkurencji na rynku pracy. W zawodach wymagających bardziej specjalistycznego wykształcenia takich problemów zwykle nie ma. Nie spotkałem się np. aby w IT ktoś narzekał na warunki pracy w prywatnych firmach, bo jak komuś coś się nie podoba to po prostu zmienia pracę, a w dobie internetu informacje dla kogo warto pracować dla kogo nie rozchodzą się błyskawicznie.

     

    Gorzej z firmami, które wymagania mają niskie i na każde miejsce jest tłum zdesperowanych socjologów, psychologów czy innych tego typu. Trochę brakuje takiego ruchu pt. "Nie pracujemy w psich warunkach" coby się pracodawcy nauczyli, aby traktować pracowników uczciwie.

     

    Większe związki zawodowe jak np. Solidarność zmieniły się w formacje stricte polityczne i chyba nikt normalny nie wierzy, że zależy im na jakimś anonimowym pracowniku (Zresztą sami zatrudniają nieraz na śmieciówkach i wolontariatach :P )


  6. Cóż spierał się nie będę ale w takiej kompani węglowej pracownicy dołowi 6tys to mogą zobaczyć w grudniu kiedy dodadzą do wypłaty barburkę..... (mówimy o szarych rylach nie ważne czy z oddziałów grniczych czy też "wspomagających").

    Takie dane bardzo ładnie przedstawiają gdzie można sobie wsadzić wyliczenia średnich wynagrodzeń...

     

    W każdej branży są tacy co zarabiają więcej i mniej. W górnictwie średnio zarabiają dużo, w innych branżach gdzie średnio zarabiają mało też nie są to kwoty które zarabiają wszyscy pracownicy. W przypadku tych osób które znam i ich ojcowie są górnikami to zarabiają dużo i nie są to jakieś 6k brutto tylko istotnie więcej (Chociaż pracują już od wielu lat i nie są to początkujący górnicy). Wiadomo, że początkujący szarak jak pójdzie w wieku 21 lat do kopalni to nie dostanie od ręki 6 koła. Ale tak samo jest wszędzie indziej. Jak się popatrzy to średnie zarobki w IT czy Lekarzy również krążą wokół takich kwót, goły informatyk po studiach też musi tyrać za okolice średniej krajowej jeśli wcześniej nie miał doświadczenia (są wyjątki i nieraz te kwoty są wyższe). Lekarz rezydent po 7 latach kształcenia dostaje przez kolejne 5 lat specjalizacji 3602 z brutto.


  7. cóż kokosami (w większości przypadków) nazwać tego nie można... "szeregowy" górnik zgarnia wliczając w to wszystkei dodatki coś koło średniej krajowej- klękajcie narody ;)

     

    Tja, popatrz sobie na taką Bogdankę, gdzie średnie zarobki masz ponad 6k brutto.

    http://gornictwo.wnp.pl/zarzad-bogdanki-podniosl-place-zwiazkowcy-chca-wiecej,132359_1_0_0.html

     

    W kompanii węglowej ponad 6,5k

    http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/509907,porozumienie-placowe-w-kompanii-weglowej,id,t.html

    Górnik dołowy to nie jest najgorzej zarabiający pracownik górnictwa, żeby nie było, zresztą przywileje dotyczą praktycznie wszystkich zatrudnionych w kopalniach.

     

    I to są zwykłe pensje, o dodatkowych perkach nie wspomnę, a tych górnicy mają i tak chyba najwięcej ze wszystkich grup zawodowych.

    Górnicy ciułający 2k zł na rękę to mit. Mam znajomych ze śląska, którzy mają w rodzinie górników. Robota jest ciężka (I tak nieporównanie lżejsza niż jeszcze 30 lat temu np.), ale kasa też jest spora.


  8. Jakie parę lat? Przecież emerytury czysto (albo w większości) ZUS-owe będą wypłacane jeszcze przez kilkadziesiąt lat. Reforma AWS wybagałaby drastycznego obcięcia dotychczasowych emerytur, dużego przyrostu naturalnego i wzrostu gospodarczego żeby się to zbilansowało.

    Gdyby nie było przywilejów i wstrzymali/zmienili metodę rewaloryzacji przypuszczam, że jakoś by się to dało zrobić. Aż tak drastyczna kasa do OFE nie idzie, ale 20 mld tu, 20 mld tam i się uzbierała spora kwota.

     

    Po jako jedyna ograniczała przywileje emerytalne, choć w skali systemu to nie były duże kwoty.

    Najważniejszych problemów czyli KRUS, Mundurówki czy emerytury górnicze zostały nieruszone.

     

    Z tym, że ograniczenie przywilejów to nie taka prosta sprawa, bo często była to rekompensata za słabe (względem sektora prywatnego) płace.

    To niech ludzie szukają nowej, albo nie idą do pracy za grosze. Niska płaca nie może być uzasadnieniem przywilejów emerytalnych. Nie mów mi, że górnicy, czy wojskowi mało zarabiają. Szkodliwość dla zdrowia to też takie gadanie, jest mnóstwo zawodów gdzie również pracuje się ciężko. Średnia długość życia lekarza to 68 lat, kobiet w tym zawodzie jeszcze mniej bo 67,2 (sic!), w przypadku kobiet to ponad 11 lat krócej niż przeciętna.

     

     

    No i OFE tak czy inaczej część musiałyby inwestować w obligacje, bo same akcje są zbyt ryzykowne.

    Część tak, ale nie tak dużą. Pewnie dałoby to radę rozwiązać inaczej, bo sytuacja, ze Państwo pożycza pieniądze OFE, dlatego że musi dziurę po OFE spłacić jest o tyle groteskowa, że OFE nie inwestują przecież za darmo i grubą kasę na tym zbijają.


  9. Złodzieje !@#

    Złodzieje o tyle, że dla politycznych korzyści nie ucięli przywilejów emerytalnych.

     

    Fakt, że OFE napędza dług wynika z prostej przyczyny, że środki które poszły do OFE zrobiły dziurę w ZUS na wypłaty obecnych emerytów i trzeba ją było uzupełnić (Na obniżenie emerytur z ZUS nikt by się znowu nie zdecydował). Gdyby nie nadano pewnym grupom przywilejów, a kasa z prywatyzacja poszła przez parę pierwszych lat na wyrównanie tego ubytku jak było w założeniach system by działał spoko. Ale rząd SLD dał przywileje pewnym grupom emerytalnym, potem PiS dało i utrzymało kolekjnym, a PO w strachu o popularność tego nie zniosło. I jest klops i debilna sytuacja, że przez OFE Państwo musi się zadłużać emitując obligacje, które kupują... OFE!.

     

    Jedyny zysk to napompowanie GPW, która jak na tak zadupiasty kraj jak Polska jest dość znośną giełdą.

     

    Mam pytanie, czy oglądał ktoś wczoraj w głównych mediach wiadomości i czy była podana (jeśli była) informacja o raporcie NiK-u ? Czy też przemilczano ten fakt.

    W złym evil peowskim radiu publicznym było. Telewizji nie oglądam więc nie wiem.

     

    Choć ten raport jest troszkę przesadzony. Np. czepiają się tego, że szpitale kupują nowy sprzęt z dofinansowaniem unijnym (Nie mogą wykorzystywać go do zabiegów komercyjnych), po czym nie dostają kontraktu z NFZ "Bo nie wykonywali wcześniej takich badań" (WTF skoro dopiero kupili sprzęt) i nowoczesne Tomografy za 2-3 miliony się kurzą.

     

    Inna sprawa, że przez głupie decyzje urzędników marnowana jest naprawdę duża ilość kasy. Tylko zwalanie tego akurat na rząd jest lekko naciągane, bo zaniedbania sięgają jeszcze czasów AWSu.


  10. Ja tam liczę na cichą niespodziankę ale rozsądek podpowiada, że Doniu wygra to starcie.

    Cichą to znaczy? Gowin nie ma szans najmniejszych, w Platformie jest zbyt wielu polityków liberalnych światopoglądowo. Jakieś szanse miałby Schetyna gdyby startował, nawet jacyś inni politycy z obozu Tuska by mieli np. Kopacz, albo taki Sikorski mieliby szanse gdyby wystartowali. Gowin nie ma żadnych.


  11. Dziennikarka GuPola przeszła samą siebie na "konferencji trotylowej".

    - Proszę doprecyzować pytanie.

    - Jestem politologiem, a nie chemikiem! Domagam się wyjaśnień!

    :E

    W sumie i tak jak na dziennikarkę GPC błyskotliwie. Skojarzyła, że materiał wybuchowy może mieć coś wspólnego z chemią :).

     

    Moim zdaniem zwiększanie ilości pracowników w urzędach i innych budżetowych organizacjach ma na celu zwiększenie ilości wyborców PO.

    Raczej marnie świadczy to o Twojej umiejętności analizowania polityki. W skali kraju zatrudnienie po znajomości kilku/kilkudziesięciu tysięcy ludzi i zdobycie ich głosów to gra nie warta świeczki. Lepszy efekt da się osiągnąć rozdając socjal.

    Warto też nadmienić, że w urzędach siedzą jeszcze ludzie po poprzednich rządach, znam przypadki gdzie ktoś miał załatwiane stanowisko poprzez księdza sympatyzującego z PiS, czy przez znajomą starą SLDzicę i to tworzone były wcale nie niskie stanowiska pod konkretne osoby. To zaraza dotycząca całej Polskiej klasy politycznej. Przy wyborach wymienia się tylko wieko od kanalizacji ;)

     

    Pytanie do ultrasów PO . Jak widzicie szanse w grze o tron Gowin VS Tusk

    Nie jestem ultrasem, ale Gowin nie ma szans. Po prostu.

     

    Jakąś szansę miałby faktycznie Schetyna i dziwię się, że Tusk na to nie poszedł, bo rok przed wyborami byłoby to świetna zagrywka. Ot "widzimy nasze wady, partia się zmienia, nowe kierownictwo - nowy kierunek" i inne tego typu bzdury. Trochę to przeciętnie świadczy o Tusku, że nie chce tego w pełni wykorzystać.


  12. Swoją drogą ciekawy jestem kto to pije i kiedy (bo za taką kasę ilości muszą być pokaźne)

    Niekoniecznie jeśli kupują dobre markowe alkohole. Wiadomo, wódy za taką kasę się kupi sporo, ale jeśli ktoś pije lepsze whisky, koniaki, czy nawet wina to już takiego szału nie ma.

     

    Biorąc pod uwagę, że taka Kancelaria Prezydenta zatrudnia ponad 400 osób, Premiera ponad 500, to aż tak nie zaskakuje.

    Przypuszczam, że moja firma wydała na alkohol sporo więcej, na jakieś bankiety, spotkania biznesowe, konferencje. Krytyki Lecha Kaczyńskiego pod tym względem też nie rozumiałem, choć trochę w "małpkach" uderzała przeciętna jakość tego alkoholu. Wystarczy parę bankietów, ugoszczenie kilku oficjeli, doposażenie barku "na cele dyplomatyczne" o parę wysokogatunkowych trunków i już mamy duże sumy.

    We Francji na samo wino do pałacu prezydenckiego wydaje się nie dziesiątki tysięcy, a setki tysięcy i to Euro.


  13. A ja mam swoją teorię. Według mnie duży wpływ na rozwój powojennych Niemiec miało też:

    - wielu genialnych naukowców jednak przeżyło, wiedzieli jak konstruować, posiadali technologię a to duży atut

    - wiele firm takich jak Henkiel, Siemens, Porsche, BMW, Bayer, VolksWagen współpracowało z Nazistami. W czasie wojny wiele z nich wykorzystywało niewolników w obozach pracy. Nikt nie wie ile pieniędzy zgromadzili wtedy i przelali do rajów podatkowych, jak dużo Hitler wpompował w nich pieniędzy dzięki czemu wojna pomogła im w rozwoju

    - wielu niemieckich żołnierzy przeżyło wojnę i przywiozło ze sobą łupy lub poukrywało złoto w Szwajcarii czy Austrii.

    Teorie spiskowe.

    Niemcy po drugiej Wojnie Światowej były już krajem względnie biednym do tego wyniszczonym wojną.

     

    Prędzej należy tutaj upatrywać sukcesów w tym, że właściwie cały przemysł został zniszczony, a jak odbudowywano go, to z użyciem najnowszych dostępnych technologii, a postęp w czasie wojny odbył się bardzo duży. Skutkiem tego w niedługim czasie Niemcy - RFN mieli praktycznie najnowocześniejszy przemysł w Europie, a reszta musiała się borykać z modernizacją już istniejącej infrastruktury przemysłowej.

     

    Powiedzmy, że 10 osób, które mają umowy na 6000 brutto. W ciągu 2 lat pracodawca musi wydać 1,44mln na same pensje

    Uwierz mi, pracodawca chciałby wydawać na pensję 6000 brutto tylko 6000 ;)


  14. Większość najbogatszych jest socjalistyczna i właśnie upadają, USA, Niemcy, Francja, Włochy, Japonia i kilka innych

     

    Przesadzasz. Nikt nie upada, co najwyżej upada możliwość świadczenia tych czy owych usług socjalnych przez państwo, zresztą kraje takie jak Szwecja czy Norwegia, w porównaniu z którymi wyżej wymienione to stolice libertarianizmu, mają się dobrze. Obywatele tych krajów nadal posiadają najwięcej na planecie i poziom życia nadal jest tam najwyższy. Wolę już być takim Niemieckim Upadłym :E niż Bangladeszańskim kapitalistycznym robotnikiem.

     

    To, że się to trochę zmieni to oczywiste, jak się podniesie poziom życia w Chinach czy Indiach to może produkcja w Starej Europie dalej będzie opłacalna.

     

    BTW Twoja ocena Niemieckiej gospodarki jest raczej marna.


  15. PiS to nie prawica.

    W potocznym rozumieniu tak. Bo prawicy w Polsce nie ma żadnej. Narodowe bojówki bogatych dzieciaków to żadna prawica, podobnie jak ludzie Korwina.

     

    W ogóle podział lewica/prawica jest przestarzały i nieprecyzyjny. Nie ma w Polsce partii paleokonserwatywnej która mogłaby jeszcze uchodzić za tradycyjną prawice. Nawet takich stowarzyszeń nie ma.


  16. Ja twierdzę, że mamy wspaniałą historię, skończyliśmy podobnie, jak Rzym.

     

    To znowu jest megalomania. Polska nigdy nie miała takich wpływów jak Rzym. Zresztą pozostałości po Imperium Rzymskim są obecne w całej Europie choćby w Kulturze i sztuce, jeszcze do dziś na niektórych kierunkach np. Medycyna naucza się łaciny. Półtora milenium po zniknięciu państwa.

    Wpływy kulturowe Polski szału nie robią. Trochę lepiej się sprawili polscy ludzie nauki, choć można by się kłócić czy pruscy mieszczanie nawet nie znający języka to Prawdziwi Polacy.

     

    Po prostu nie musimy się niczego wstydzić.

    Niestety, ale wielu rzeczy musimy. Chwile chwały w jednym okresie nie wymazują złych zachowań.

     

    Jak to się zatem ma do wspomnianej 'polskości'? Kto ją bardziej pielęgnuje? Lewica, czy prawica?

     

    Niestety, ale lewica. Przynajmniej jej nie niszczy i nie podciera sobie nią tyłka dla zysków politycznych. Dzięki pseudoprawicy, gadaniu o genetycznych Polakach, rycerskich kibolach i mieszaniu brudem wszystkich patriotycznych i narodowych wartości coraz więcej Polaków czuje niechęć do wszystkiego co narodowe.


  17. Rzeczywiście, wielka porażka. Prawie, że imperium w XVI wieku. Jak to się tyczy zatem wg Ciebie UK? Z prawdziwego imperium stali się podrzędnym krajem UE, a historię mają równie ciekawą, co my.

    Podrzędnym jak podrzędnym. Fakt, poprzez izolacjonistyczną politykę nie są decydentami w Unii, ale tylko i wyłącznie z własnego wyboru i mogą wskoczyć na miejsce równorzędnego partnera Francji czy Niemiec kiedy tylko zechcą. Brytyjskiej strefy wpływów na świecie nie ma co z Polską nawet porównywać, krajem może są teraz względnie niewielkim, ale przecież kultura Anglosaska jest obecnie dominująca w krajach rozwiniętych. To w ogóle nie jest ten rząd wielkości co Polska. Powstrzymaliśmy Turków, super. Wygraliśmy pod Grunwaldem super, byliśmy pod Moskwą, fajnie. Przyszli Szwedzi i z Polski niewiele zostało, potem powolna erozja finalnie prawie półtora wieku rozbiorów i powstania mogące trafić do podręcznika tego jak powstań nie prowadzić. Dzielna walka w Wojnach Światowych, mega kretyńskie Powstanie Warszawskie i pół wieku komuny. I tak mogliśmy na tym wyjść gorzej.

     

    Wyczuwam, że bardzo razi Was polskość. Może trzeba zmienić kraj?

    Nikogo nie razi Polskość. Razi podejście, że coś się nam należy ze względu na to jakim krajem była Polska pół milenium temu. I męczą wieczne sny o potędze sparowane z ciągłym biadoleniem nacjonalistów. Polska ma świetną okazję stać się np. przewodnikiem nowych postsowieckich państw w Unii, ale oczywiście tego nie zrobi, bo woli się z tymi sąsiadami podgryzać. A polscy patriotyczni europosłowie z nielicznymi wyjątkami traktują UE jako sposób na drylowanie kasy oraz przedłużenie polityki wewnętrznej.


  18. Zależy od kraju, w Belgii, czy w Holandii nigdy nie widziałem bezdomnego, chyba, że kogoś z Europy Wschodniej, pomoc socjalna jest na tyle rozwinięta, że nie pozwala takim ludziom leżeć na ulicy. Przynajmniej swoim.

    Ja w Berlinie widziałem ich sporo. Aby ich nie było widać nie potrzeba pomocy socjalnej, ale dobrych służb porządkowych :). Poza tym w Polsce bezdomni są na ulicach głównie dlatego, że w noclegowniach nie wolno chlać, co jest zazwyczaj warunkiem nie do przeskoczenia.

     

    Polska ma wielką historię i powinniśmy się porównywać do najlepszych

    Polska ma taką sobie historię, poza tym celebrowana jest głównie historia porażek.

    Porównywać owszem trzeba się do najlepszych, ale w poszukiwaniu sensownych rozwiązań. A nie gapić się zawiścią jak to robią Polacy.

    Patrzeć i wzorować się na bogatym i obrotnym sąsiedzie - tak, patrzeć na lepszy samochód tego sąsiada i ryczeć w poduszkę że się takiego nie ma oraz obwiniać o wszystko jakichśtam decydentów na górze-nie. Polak jeszcze dodatkowo aby sobie ulżyć stwierdzi, że sąsiad na pewno ukradł, bo skoro ma to przecież musiał...


  19. Jakby ktoś sobie chciał przeczytać tekst o propagandzie sukcesu

     

    To jest trochę problem, bo ludzie którym się w życiu nie powiodło pod jakimś względem są potem nieszczęśliwi i załamani. Ważne żeby nie skupiać się tylko na karierze, ale pielęgnować też więzi rodzinne i społeczne. Mi pewnie z punktu widzenia osoby sukcesu łatwo radzić, ale jakoś zawsze miałem w głowie, że albo się uda, albo nie i szereg jakichś awaryjnych sposobów zarobienia kasy gdybym głodował.

     

    Inna sprawa, że jak czytam wypowiedzi niektórych marudzących absolwentów, że praca 8h dziennie to nie dla nich bo muszą mieć czas na swoje pasje to patrzę tak lekko z politowaniem...


  20. gordon już ci napisałem kiedyś. Przejedź się np. w okół moich rodzinnych okolic. Obecnie obcinanie pensji czy zwyczajny wyzysk pracownika(nie płacenie nadgodzin to norma). Obecnie tylko w okół dużych ośrodków miejskich poziom życia utrzymał się/trochę poprawił względem powiedzmy 2008 roku. W reszcie albo nic się nie zmieniło(rzadziej) albo jest gorzej.

    Ale na jakiej podstawie to piszesz? Subiektywnego marudzenia znajomych z rodzinnych stron? Wzrostu cen benzyny?

     

    Nawet tym co mieli niewiele w większości przypadków się polepszyło, problem w tym, że osobom które miały więcej polepszyło się często również więcej i ten trend cały czas występuje. Bogatsi i obrotni bogacą się, a ubożsi poza co pracowitszymi wyjątkami tkwią w miejscu. Na to nie ma jednoznacznej recepty, bo jedyne co można zrobić to stłumić nierówności społeczne socjalem, ale wtedy Polska przestanie się już zupełnie rozwijać i stracimy jakąkolwiek szanse na doganianie krajów zachodnich, za to Czechy, Słowacja, czy Bułgaria zaraz nam też w górę odskoczą.

     

    Jeśli chodzi o wieś, to obecnie dzięki kasie z unii to mają takie możliwości jak mało co, tylko mentalność ich blokuje, chłop pojedyncze hektary ma (trochę mało), ale z sąsiadem spółki nie zrobi bo nie, sprzedać nie sprzeda żeby w coś innego zainwestować bo nie. Tylko siedzi na dupie i narzeka.


  21. Twoje wymagania Barbs, są bardzo duże i jeśli nie będziesz ostrożny, to GData na pewno ich nie spełni.

     

    Omkar imho przesadzasz trochę. Jak ktoś nie będzie ostrożny to absolutnie nic mu nie pomoże. Sam bardzo lubię Nortona i mam różne wersje (IS oraz 360) poinstalowane na wszystkich kompach w domu. Uważam, że są to bardzo dobre i lekkie pakiety, ale nie przesadzajmy. Konkurencyjne programy są również dobre i różnice między nimi nie są jakieś przepastne (przynajmniej między tymi wiodącymi na rynku).


  22. Jak będzie podobne do F3 to nie ma nawet o czym wspominać :-)

     

    W F3 dało się grać, a Fallout New Vegas było już naprawdę fajną grą DLC do niej zresztą też. Do rzutu izometrycznego pewnie już nie wrócą, ale jeśli się przyłożą do fabuły i questów to powinno być fajnie. Szkoda, że nikt nie zrobi Arcanum 2, trochę mi brakuje steampunkowych RPGów


  23. Ale dlaczego za kwestię "michy" opozycja wzięła się tak późno?

    Bardzo proste, bo sama nie ma absolutnie nic lepszego do zaoferowania.

     

    Czy w PL za rządów Tuska powstało jakieś centrum badawcze? Konkretny Think Tank? A może jakiś uniwerek czy polibuda zakupiły drogi sprzęt do badań? Nie, ewentualnie wyremontowano budynki, co jest już symbolem tych lat - odpicować na zewnątrz a w środku się sypie. Bez postępu i nowoczesnych technologii jesteśmy skazani na montownie firm zagranicznych i bycie "białymi murzynami" w Europie.

    To nie ma absolutnie nic wspólnego z Tuskiem. Polskie środowisko naukowe jest przeżarte zepsuciem jeszcze pozostałym z PRL. Nieusuwalni, nieuczący się niczego nowego profesorowie, polityka, wszechobecne plagiaty etc. Tusk, Kaczyński, Palikot, Miller nie ma tu nic do rzeczy.

     

    Na zakończenie - może ktoś z was słyszał wywiad z chłopakami, którzy na konkursie w USA "wskoczyli na pudło" ze swoim łazikiem marsjańskim? W każdym normalnym kraju taki młody, zdolny człowiek miałby już zapewniony start, a uczelnie biłyby się o niego, państwo traktowałoby go jak lokatę kapitału. A u nas?

    U nas też zatrudnienie znajdzie bez problemu. Z uczelniami lepiej niech da sobie spokój, bo szkoda nerwów.

     

    Piszesz PO to, Tusk to. Ale prawda jest taka, że na Polskiej scenie politycznej nie da się wskazać nikogo kto mógłby sobie jakoś specjalnie lepiej poradzić i nikt taki się do polityki nie dostanie. Bo kto poprowadzi Polskę ku nowoczesnym technologiom? Jarosław "Tablet" Kaczyński? Leszek Miller po prostu Miller, czy Janusz "Buch" Palikot?

     

    Zwycięstwo PO, zarówno w wyborach parlamentarnych, jak i "europejskich", samorządowych i na "prezia" to wyraz kompleksów w stosunku do zachodu wielu POlskich obywateli oraz przykład jak ogłupia "mediokracja".

    Zwycięstwo PO to tylko i wyłącznie zasługa tego, że reszta jest co najwyżej równie mierna co oni. Ja wiem, że musisz sobie powtarzać jakie to pracujące Lemingi nie są głupie, ale rzeczywistość jest taka, że znakomita większość zdaje sobie sprawę z wszelakich wad obecnego rządu, alternatywa po prostu nie wydaje im się lepsza.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...