Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

iwanme

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    7677
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez iwanme


  1. 8 godzin temu, Minciu napisał:

    Kratki sa kiepskie ? U mnie somsiedzi mają kratki, gorzej wykonany niż mój. Cena jeden ciul i tak zbliżona do innych droższych. 

    1000zl różnicy chyba było max. U mnie przynajmniej szyba nieco wolniej się syfi ;) 

    Jakieś strasznie kiepskie nie są w relacji do ceny to po prostu najtańsze kominki. Miałem z kratek kominek 3 lata w poprzednim mieszkaniu i nic się z nim nie działo. W tym przedziale cenowym wszystko jak macałem było podobne. 

    Teraz mam Defro i jest lepiej, aczkolwiek cena prawie dwukrotnie wyższa to i nie ma się co dziwić. 


  2. Godzinę temu, kanon7 napisał:

    Nowe budynki? mieszkanie bez funduszu remontowego, symboliczna opłata zarządu wspólnoty i masz 300-400 zł / ms z wodą, ogrzewaniem i śmieciami. A dom za 300-400 /ms zł? Marzenia, patrząc na same koszty ogrzewania.

    Hmm, ostatnio trochę osób wokoło pokupowało sobie mieszkania. W nowych budynkach, różne rozmiary 45, 65, 75, 125 mkw. Nikt nie płaci poniżej 600 zł czynszu, wszyscy dużo więcej, kuzyn w 120mkw ponad tysiaka. Znajomi z mieszkaniami 60-80 mkw 700-800 zł, szwagierka za 45 mkw 620. 

    Lokalizacje Gdańsk i Warszawa budynki oddane w ostatnich 3 latach. 

    Dom jest oczywiście droższy, ale mieszkania 300-400 zł w nowym budownictwie w dużych miastach to już chyba nie dziś. Windy, sryndy, sprzątania, wspólnoty. 

    330 zł płacę za 45mkw w stuletniej kamienicy. 

     

    • Upvote 1

  3. 2 godziny temu, Minciu napisał:

    Tam napisano odwrotnie. 

     

    Zwolennicy wprowadzenia bezwarunkowego dochodu uważają, że pozwoli on ograniczyć biedę, zmniejszyć nierówności społeczne oraz jest elementem aktywizacji zawodowej.

    Testowali to już przez dwa lata w Finlandii. 

    Ogólnie dochód podstawowy zwiększał aktywność zawodową w minimalnym stopniu względem grupy kontrolnej.Ogólnie wyniki były takie sobie. Osoby otrzymujące dochód podstawowy trochę lepiej oceniały swoją sytuację materialną i były lekko mniej depresyjne. To ogólnie tyle. 

    • Upvote 1

  4. 24 minuty temu, Kaiketsu napisał:

    1. Jeśli coś Ci się w życiu zesra, to możesz przestać płacić 2000 i zacząć spłacać zmniejszoną ratę po nadpłatach. Czego przy skracaniu okresu zrobić nie możesz, tam MUSISZ płacić 2000, kropka.

    2. Skracanie okresu na ogół wiąże się z podpisywaniem aneksu, często nawet płatnego. Natomiast "zmniejszanie raty" w wielu przypadkach jest darmowe, czasem aneks wysyłany jest za free, a czasem w ogóle go nie ma. Mniej papierologii, wizyt w oddziale, no i nie trzeba za to płacić. Aneksy do umów potrafią kosztować po 200zł, co w sytuacji miesięcznej, stałej nadpłaty generuje olbrzymie, bezsensowne koszty!

    TL;DR skracanie okresu nie ma sensu jeśli masz darmową "nadpłatę" (zmniejszenie raty).

    Analogicznie: branie kredytu na 10 lat nie ma większego sensu. Bo gdy weźmiesz na 30, to możesz ratę, którą płaciłbyś przy 10 latach płacić i tak (poprzez nadpłaty) - ale gdy coś się zesra w życiu, to możesz płacić taką, jak przy 30 (zauważalnie niższą). A przy 10 masz sztywną, wysoką ratę i MUSISZ ją płacić, kropka. No, oczywiście możesz prosić banku o wydłużenie okresu, ale to wiadomo - uznaniowa decyzja. Zgodzą się, albo i nie, i np. tylko na 20 lat, a nie 30. Etc.

    Dokładnie. 

    Mam wrażenie, że większość ludzi tego nie ogarnia, że długi okres spłaty daje elastyczność właściwie przy zerowym koszcie, jeśli tylko zachowuje się jakąś minimalną dyscyplinę w spłatach. To trochę jak z powszechnym przekonaniem, że w mieszkaniu/domu kupionym na kredyt trzeba mieszkać czy je posiadać do końca tego kredytu i jest problem ze sprzedaniem go w trakcie. 

    • Upvote 1

  5. 22 minuty temu, pulse_ napisał:

    Jak mnie nie stać to nie kupuje domu gdzie same trendy okna potrafią kosztować 50000zl a drzwi 30000zl tylko biorę mieszkanie za 250-350k i czekam na lepsze czasy.

    Dodatkowo popatrz ilu tutaj jest speców od rekupracji, pomp ciepła, fotowoltaice, piecach, wolnych, dachówkach, audio roomach, znają katalog lepiej niż przedstawiciel handlowy z tym że ten przedatawiciel na tym zarabia a spece spłacają 30 lat coś na co ich nie stać.

    Bez sensu. Jakbym tak myślał to bym do dziś wynajmował, a nie miał domu i drugiego mieszkania własnościowego. 

    Kredyt na 30 lat bierze się po to, aby mieć niską ratę i elastyczność - możesz go nadpłacić, spłacić, sprzedać mieszkanie etc. wszystko przy względnie niskim koszcie, bądź zysku jeśli doliczasz wzrost wartości nieruchomości i spadek pieniądza.  Nawet dziś przy tych wysokich stopach rata za kredyt nie jest jakoś dużo wyższa od wynajmu (a była swego czasu wyraźnie niższa). 

    Zwłaszcza przy takiej inflacji jak jest teraz oszczędzanie gotówki aby kupić nieruchomość bez kredytu w przyszłości jest zupełnie nieracjonalne. Za gotówkę mógłbym kupić niewielkie mieszkanie za pół bańki i przez pewnie sporą część dekady się kisić z rodziną w kiepskich warunkach w celu zaoszczędzenia tych paru tysi miesięcznie które zżera inflacja? Przecież to nonsens, zanim zebrałbym kolejne pół bańki żeby kupić dom (bo drugiego mieszkania pozbywać się nie chcę) to ten by kosztował nie milion, a pewnie 1.3 mln i tak dalej. 

    A z kolei wypruwać sobie żyły i jakoś drastycznie obniżyć standard życia aby zaoszczędzić to szybciej to gra nie warta świeczki. Po co skoro mogę sobie wziąć kredyt płacić miesięcznie wysokość czynszu za duże mieszkanie i mieszkać teraz w domu?   


  6. 17 godzin temu, pulse_ napisał:

    Jak cie nie stać to nie kupujesz wcale

    Tak to by większość mieszkań i domów nie miała "bo ich nie stać i musiała się posiłkować kredytem" To nie jest nic nadzwyczajnego, że jakaś droga część wyposażenia może kosztować krotność pensji. Wszystko zależy ile zarabiasz. 

    Przykładowo piece są drogie. Możesz kupić chiński piec gazowy za ułamek ceny jakiegoś przyzwoitego, albo pompę ciepła krzak. Jeszcze z gwarancją na 2 lata nie na 7-10. Pytanie czy to jest oszczędność, czy kupienie droższego to jakieś mega burżujstwo. 

    Drzwi do domu też kupowałem za dwie pensje, do poprzedniego mieszkania kupiłem tanie z castoramy i już po 3 latach zaczynało być po nich widać, że są tanie z castoramy (laminat był kiepsko zrobiony i od spodu zaczął odchodzić). Teraz mam trochę lepsze nie z kartonu tylko z drewna gdzie mnie kilka sztuk z ościeżnicami kosztowało ze dwie pensje i są dużo bardziej solidne.  

    Podobnie meble - komoda z Lidla dawno poszło na śmietnik, komoda z Ikei (a to też przecież żadna jakość, choć cena 2x lego co lidl) odziedziczona po poprzednich właścicielach (pewnie z 10 lat ma) jest z nami dalej. 

    O farbach też mógłbym pisać - nie żeby od razu musiał być Flugger w wersji ceramicznej, ale nawet między farbą ze średniej półki marketową jakimś Beckersem, Magnatem ceramicznym, a najtańszym Luxensem jest przepaść. 

    Przy kredycie hipotecznym kilka tysięcy w te czy we w te to nie jest wielka różnica, a zdecydowanie można rozplanować to tak, żeby mieć spokój na dłużej.  Robienie po taniości jeśli chodzi o nieruchomość to wcale nie jest oszczędność. Zwłaszcza przy cenach robocizny.

    • Like 1
    • Upvote 1

  7. Według mnie najbardziej uniwersalne i przyjazne użytkownikom to Synology z serii +. 

    Czyli w zależności od budżetu i potrzeb DS220+, DS420+ lub najlepiej DS920+. Masz albo dedykowany pakiet z Plexem, albo możesz odpalić go w Dockerze (tak chyba nawet lepiej bo możesz przenieść między urządzeniami itp. )

     

    Natomiast jak już masz sprzęt to trochę bez sensu chyba kupować nowego NASa.

    Fakt, że to wygodne, ale drogie, bo NASy ogólnie są drogie. Instalacja softu do NASów jest ogólnie bardzo prosta zwykle, Xpenology wymaga nadłubania się, żeby odpalić loader (choć imo warto), ale takie OMV bądź unRaid są bardzo proste. 

     


  8. 14 godzin temu, pulse_ napisał:

     

    To nie jest wcale takie nieracjonalne.  Zwłaszcza w przypadku budowy domu. 

    Kupisz droższe raz a dobrze, albo tanio i będziesz za jakiś czas kombinował jak wymienić. Zwłaszcza w przypadku elementów użytkowych jak drzwi, okna, podłogi etc. 

    Jakieś meble wewnątrz czy AGD- to pewnie, może być i tanio, zawsze można prosto wymienić i kupić nowe. 

     

    Trochę jak z butami z Lidla vs jakiejś przyzwoitej marki. Tanio wcale nie wychodzi tak tanio w perspektywie długoletniej. 

    • Upvote 1

  9. Dobrze. Choć TrueNas to taki bardziej pod enterprise software moim zdaniem. 

    Osobiście wolę rozwiązania oparte na linuksie - popatrzyłbym na Openmediavault lub unRaid na Twoim miejscu. 

    https://www.openmediavault.org

    https://unraid.net

     

    A tak to polecam Xpenology - to jest loader dla DSM - oprogramowania do NASów od Synology. Ogólnie działa to potem praktycznie tak jak NAS Synology masz wtedy dużo naprawdę fajnych narzędzi itp. a jeśli byś kupił NASa Synology w przyszłości to wystarczy wtedy też tylko przerzucić dyski i wsio śmiga. 

    Jedyny minus to taki, że to taka trochę szara strefa, bo Licencja DSM zezwala na instalację tylko na sprzęcie Synology. 

    https://xpenology.org

    Sam mam od kilku lat NASa zrobionego właśnie ze starego Fujitsu Esprimo i Xpenology.  Działa to bardzo sprawnie. W Dockerze kilka aplikacji itp. 

    Wcześniej miałem OpenMediaVault i też był ok, ale był ogólnie mniej wygodny niż Xpenology. Nie wiem jak OMV6. Plusem OMV jest to, że możesz sobie zainstalować zwykłego Debiana i na to OMV. 


  10. 1 minutę temu, Wu70 napisał:

    Nie, nie i nie ;) LiFePO4 10kWh to 19k-7.5k = 11.5k a jeśli dobrze widzę to można to jeszcze odliczyć od podatku? No to 9.5k (17%) lub 7.8k (32%)

    Gdzie? Dobry zwykły Li-ion np. LG to koszt koło 30k.

    3 minuty temu, Wu70 napisał:

    Może to być np LiFePO4 2.5kWh 5k-2.5k = 2.5k, minus podatki 2k (17%) lub 1.5k (32%)

    Co Ci po takim akumulatorze jak Ci nie obsłuży płyty indukcyjnej, czajnika, czy żelazka. Nawet te 10kWh zwykle mają moce maksymalne pod kilka KW chwilowo. 

     

    Przykładowo jakbym chciał dokupić do swojej instalacji np. taki (mam SE)

    https://allegro.pl/oferta/lg-chem-resu-10h-solaredge-se5000h-incl-sesti-9743233769

    Tu masz maksymalny pobór 5kW, mniejsze mają proporcjonalnie mniejszy. 

    5 minut temu, BladyPL napisał:

    Pojawiają się nowi dostawcy typu Sako czy Green Cell ze swoją nową serią, gdzie te ceny zaczynają się robić coraz bardziej przystępne.

    Nie jestem pewien czy w kwestii dużego pakietu ogniw warto oszczędzać i brać najtańszego chińczyka. Choćby przez ryzyko pożaru.


  11. 20 minut temu, BladyPL napisał:

    Gaz już zdrożał. Rachunek za ostatnie 4 miesiące to ponad 3500 PLN do 2400 w analogicznym okresie 2021.

    Dopowiadając do poprzedniej wiadomości : ja absolutnie nie namawiam na żadną inwestycję w PV a jedynie zachęcam, aby poświęcić trochę czasu i się zastanowić w co obecnie opłaca się zainwestować odrobinę środków. Ja uznałem, że najlepiej w obniżkę bieżących rachunków, ale każdy musi sobie takie rozeznanie zrobić samodzielnie. Widząc ile obecnie mam autokonsumpcji i ile musiałbym "dokupić" wiem, że nawet na nowych zasadach bym w ten temat wszedł. Ale ja mam dane, które mogę analizować. Wy, Ty, opierasz się jedynie na własnych przekonaniach. Owszem, nie obniżyłbym rachunku do zera, ale bardzo poważnie bym go ograniczył. 

    Mała poprawka - magazyn się kupuje na taką moc, jaka wystarczy do zasilenia domu, kiedy panele nie pracują. Kto kupuje magazyn energii pod maksymalną dzienną produkcję pv??? U mnie w lutym, czyli jeszcze dość wcześnie robiło się ciemno na zewnątrz, magazyn do 10kWh + ta niewielka wartość, jaką robiła pv, pozwoliłoby pokryć w 100% dziennie zapotrzebowanie na energię ( od 13 do 15kWh )

    No i magazyn 10kWh kosztuje właśnie 30k. LiFePo ponad 40k. Zupełnie nieopłacalna sprawa. Do tego zwykle musisz mieć droższy inwerter już ze wsparciem magazynu energii.

    Dodaj do tego też straty ładowania. Bo to nie jest tak, że aby naładować 10kWh to musisz zużyć 10 kWh tylko pewnie z 12 kWh. 

     

    Oczywiście mówię o takich typowych magazynach co powoli oddają z niską mocą, a nie takich co Ci mogą np. czajnik i żelazko zasilać, bo te są droższe. 

    • Upvote 1

  12. 15 godzin temu, Wu70 napisał:

    Dlaczego nieopłacalne, przecież to rozwiązuje problem który opisujesz wyżej z godzinami. ;) a dopłata jest całkiem spora

    Tak to powinno działać z malutkim domowym magazynem i nowe zasady to poniekąd wymuszają

    Jak wyżej. Cena. 

    Magazyny małe kosztują pod 3 dychy, magazyny na LiFePo kosztują 4 dychy. 

    A mowa o takich naprawdę małych. Przykładowo moja instalacja (mam wschód zachód 7.9 kwp) produkuje w takie wiosenne dni koło 35-45 kWh. 

    Dokupienie magazynu 10 kWh - co jest niewiele podwaja cenę instalacji. Jest to zupełnie nieopłacalne.  Przy układzie południowym (teściowie mają 7kWp i im produkuje koło 50 kWh w ostatnich dniach) jeszcze gorzej. 

    15 godzin temu, Minciu napisał:

    Tutaj wykres dla 3kwp. A mała instalacja to 1.2-1.4kWp. Po dwa panele rozłożone.  U mnie akurat wyszłoby południowy-wschód i południowy zachód.

    Ten wykres może być trafny jedynie w samym środku lata. 

    Mam instalacje Południowy-wschód zachód właśnie wykres ze słonecznego dnia w maju to o 7 produkuje 400W, 8 produkuje 1.16kW, szczyt koło południa 5.5kW (instalacja 7.9), wykres jest jednak węższy. I instalacja wschód-zachód z optymalizacją wyprodukuje Ci jednak te 20-25% mniej niż południowa (a tu wykresy prawie takie same).

     

     

    • Upvote 1

  13. 9 minut temu, Eldier napisał:
    A czemu liczysz tylko nadwyżkę? Nie mam fotowoto, nie do końca wiem jak mają wyglądać rozliczenia wg nowych zasad. Nie jest tak, że to co wykorzystasz to nie płacisz, a po tej cenie jest tylko nadwyżka która wyprodukujesz? A wiec nie powinienes od 5MWh odjąć bieżącego zużycia w miesiącach letnich - kiedy masz nadwyżkę i dopiero to co wyjdzie przeliczyć po tej cenie? Rocznym zyskiem będzie to co zaoszczędzisz rocznie na rachunkach - najwiekszy zysk pewnie i to co odsprzedasz. Ile zużywacie prądu w miesiącach letnich? 200? 300? 500? Dodaj np klime do tego, jakąś hybrydę phev albo full elektryka. Tylko tak jak mowie nie wiem jak wygląda nowy program ;)
     
    Nie traktuj tego jako sposób na zarobek, tylko jako oszczędność.

    Klima owszem, natomiast większość osób nie ma phev. 

    Ogólnie niestety jest tak, że zwykle większy pobór masz popołudniami i wieczorami gdy instalacja produkuje już mało, a mniejszy w ciągu dnia gdy dzieci w szkole, a dorośli w pracy. Oczywiście, częśc zużywasz, ale po swojej widzę, że większość jednak idzie w sieć. 

    Na szczęście załapałem się na stare zasady, na nowych zasadach opłacalność jest dużo mniejsza. Wtedy lepiej brać małe instalacje aby trochę zbić rachunki za klimę latem i tyle. 

    4 godziny temu, Wu70 napisał:

    btw. teraz są też dopłaty do domowych magazynów, można próbować zmniejszać straty z nowego przelicznika

    To jest zupełnie nieopłacalne. Raczej dobre dla osób które mają w okolicy zaniki prądu i niestabilną sieć. 

     

    4 godziny temu, Wu70 napisał:

    Stare zasady to był rak, sieć robiła za magazyn a magazynem nie jest, czyli generalnie zimą wszyscy się dokładamy ;)

    Robiła jak robiła, zwykle energia z domowych PV szła do odbiorców w obrębie jednego węzła - poza jakimiś osiedlami domków gdzie prawie wszyscy mieli PV to nie były jakieś duże koszty dla sieci. 

    Ogólnie jest problem w Polsce z siecią  energetyczną, bo państwo przeżerało kasę która powinna iść na modernizację na inne rzeczy, natomiast ogólnie przydomowe OZE to korzystna społecznie sprawa. 

    • Like 1

  14. 50 minut temu, AMiABLE napisał:

    Ja sobie nie wyobrażam brać w Polsce kredytu na mieszkanie (szczególnie w nowym budownictwie) i przez kolejne 20 lat żyć w trybie praca>dom i dzieci>spanie i tak w kółko przez dwie dekady

    Co ma do tego kredyt? Kredyt jest tylko formą finansowania i możesz go spłacić wcześniej. Nie potrzebujesz dzieci aby wziąć kredyt (nawet łatwiej bez nich go dostać)

    Dostałeś nową robotę i chcesz się przeprowadzić? Sprzedajesz mieszkanie i tyle. 

    Różnica między wynajmem a kredytem jest taka, że wynajmując płacisz komuś i kasa znika, a kupując na kredyt spłacasz ten kredyt.  Potem przy przeprowadzce i sprzedaży odzyskujesz te pieniądze. Jedynym większym minusem jest to, że mrozisz sobie wkład własny. Ale przy inflacji cen nieruchomości można to rozpatrywać po prostu w charakterze bezpiecznej inwestycji. 

    • Like 1
    • Upvote 2

  15. 15 minut temu, Kaiketsu napisał:

    Nie przeszedłeś na okresowo "stałe" ?

    Szło wyrwać oprocentowanie niewiele gorsze od tego z czasów WIBOR = 0,5-1%. Oczywiście nie tego z końcówki 2020, 3% na "okresowo stałej" było od połowy 2021 nieosiągalne już.

    Nie, trochę się wahaliśmy, ale niestety wzięliśmy kredyt w Pekao bo było tanio nie wiedząc jaki to syfny bank i że załatwianie tam wszystkiego to głęboki PRL. Nie spodziewaliśmy się wojny w takim wymiarze i aż takich wzrostów WIBORu, a wtedy brak kontaktu z bakiem był warty nawet tego ryzyka :P, zwłaszcza, że i tak rata była wcześniej niższa niż oryginalnie. Już wiem, czemu Pekao pobiera przez pierwsze 3 lata 2% prowizji za nadpłatę, bo tak by każdy spierdzielał tak szybko jak się da. Poprzedni kredyt mieliśmy w PKO BP - te banki dzieli taka przepaść w obsłudze, że nie sądziłem, że to możliwe w XXIw.

     

    Ryzyk fizyk jak to mawiają. Oczywiście, dziś bank sam namawia na stałą z 7+%, bez zbędnych formalności :D.

    Mimo wszystko liczę, że w perspektywie roku stopy spadną do jakiegoś sensowniejszego poziomu. Wyższa rata przyjemna nie jest, ale do przełknięcia

    • Like 1

  16. 9 godzin temu, LJ19 napisał:

    No oczywiście, że ceny nie spadały... https://www.bankier.pl/nieruchomosci/ceny-mieszkan ?

    Twoim zdaniem "gówno" da, ale ja tam przebywałem kilka lat i uwierz, dawało. Oczywiście ty i twój mityczny akustyk wiecie lepiej. ;)

    Mam swoje zdanie, które jest inne od pędzącego stada. Nie dziwię się, że może ci się takie wydawać, ale to efekt twojego niezrozumienia. Ty masz klapki na oczach i patrzysz tylko w jednym kierunku. Ja widzę różne możliwości.

    Spaść spadły, ale zobacz ile. Z perspektywy kilku lat to nic nie znaczący spadek, zaraz skorygowany. 

    Jeśli chodzi o hałas, to ja przykładowo mieszkam przy szkole - pracuję z domu i przy dobrych oknach jest względnie cicho. Dzieciaków specjalnie nie słyszę (fakt, że jestem ponad dachem szkoły bo przy skarpie), jedynie dzwonek czasem się przebije. 

    14 godzin temu, LJ19 napisał:

    Natomiast w bloku też możesz zastosować różne rozwiązania: zamontować lepiej izolujące drzwi i okna czy wyłożyć sufit/podłogę odpowiednimi materiałami.

    Ale to wyłącznie na swoim. Wynajmujący Ci raczej nie pozwoli zmienić okien ;)

     

    A propos najmu - ostatnio właśnie znajoma ma problem, bo jej wypowiedzieli umowę najmu (ot właściciele się rozwodzą i potrzebują mieszkania). I teraz w Warszawie jest trochę w czarnej D, bo ceny poszybowały i dostępnych mieszkań po prostu nie ma. O ile jeszcze ktoś jest sam to spoko, ale np. z dziećmi chodzącymi gdzieś obok do szkoły? Masakra. Już wolę swój wzrost raty. 

    • Like 1

  17. 13 godzin temu, LJ19 napisał:

    Masz koszt odsetek. Do tego zakładasz wzrost cen mieszkań, a ja byłbym bardzo powściągliwy z ich prognozowaniem w obecnej sytuacji. Nie jest wykluczone, że jesteśmy na tej mitycznej górce. Weź też pod uwagę, że ktoś inny w obecnej sytuacji może dostać kredyt na gorszych warunkach niż Ty. Mieszkanie jest już częściowo zużyte, więc nowy nabywca może targować cenę.

    Koszt samych odsetek zwykle w perspektywie i tak jest tańszy niż wynajem i to sporo, nawet na początku przy równych ratach. 

    Nieruchomości drożały i będą drożeć, nawet w przypadku jakiejś korekty w dłuższej perspektywie spadek cen jest mało prawdopodobny. Oczywiście zdarzały się w historii spadki cen nieruchomości, ale zwykle było to niewiele - nawet w najgorszym kryzysie w 2008 - te ceny spadły w porywach 20%.  A dziś dochodzi spora inflacja, napływ imigrantów z Ukrainy. 

    Zgadnij co się będzie działo z cenami materiałów budowlanych jak zacznie się odbudowa Ukrainy - niezależnie jak ten konflikt się zakończy. 

    Jeśli porównasz sobie np. jak wypada osoba która 10 lat temu wzięła mieszkanie na kredyt i osoba która wynajmuje to  z punktu widzenia majątku masz jednoznacznie co wypada lepiej. Warunki kredytów teraz są podobne - marże w okolicach 2%. Pierwszą marżę miałem 1.72, dziś mam 1.85. A WIBOR to zmienna, też nie jest tak że super niski WIBOR był zawsze 10 lat temu był też ze 4%. 

    13 godzin temu, Wompierz napisał:

    Aha czyli jeszcze nie masz. A znajomy jakiś ma? Tzw inteligentne domy to różne udogodnienia ale chciałem wiedzieć jak to po czasie wygląda w praktyce.

    Zakres zależy od Ciebie. Ja mam przykładowo trochę sprzętu - gniazdek, oświetlenia etc. podpięte po Zigbee, w HA mam monitorowanie różnych rzeczy (dym, zalanie, wilgotnośc, temperatura, zanieczyszczenie/wilgoć z oczyszczaczy), w tym takiego samorobnego systemu alarmowego (z chińską centralką Blitzwolfa z wbudowaną baterią i GSM w razie czego), sterowanie grzejnikami. 

     Lepiej to planować już na początku budowy, ale parę rzeczy można dodać tanim kosztem. Z tym, że ja nie jestem fanem nasłuchu, więc sterowanie głosowe mam wyłączone, tylko różne encje podpięte w apce w telefonie i w zegarku plus automatyka (np. właśnie głowice na grzejnikach). 

    Z perspektywy czasu - zdecydowanie lepiej kupować urządzenia montowane w puszkach niż np. inteligentne lampy/plafony.

    No i jeśli chce się zrobić w miarę niskim kosztem to trzeba troszkę podłubać samemu. Bo gotowe systemy kosztują krocie. 

     

    • Like 1

  18. 2 godziny temu, LJ19 napisał:

    Nie do końca. Tylko bank - realnie - dowali Ci karne odsetki za choćby dzień zwłoki, a następnie obciąży kosztami windykacji i rozpraw sądowych, jeśli sprawy zajdą za daleko. Poza tym sprzedanie nieruchomości "z kredytem" też zazwyczaj oznacza straty. 

     

    Rozwiniesz to? Sprzedając nieruchomość spłacasz pozostały kapitał bankowi.

     Jeśli brałeś nieruchomość za 600k, ze 125k wkładu, sprzedasz ją po np. 5 latach  za 600k (ja kupioną za 640 sprzedałem po 3 za 900) i w tym czasie spłaciłeś np. 75k kapitału.  To bank dostaje pozostałe 400k, a Ty zostajesz z 200k na koncie. Tracisz jedynie sumę zapłaconych odsetek - ale to w bardzo mało prawdopodobnym scenariuszu, że ceny ani drgnęły. Cały przyrost wartości nieruchomości to Twój zysk. 

    • Sad 1

  19. 8 minut temu, LJ19 napisał:

    Jak szybko można się "wymiksować" z umowy o wynajem w porównaniu z umową o kredyt hipoteczny? 

    Wymiksować się z kredytu hipotecznego też jest względnie prosto. Ot sprzedajesz mieszkanie i tyle. Ja tak robiłem już dwa razy gdy się przeprowadzaliśmy.

    Trochę więcej formalności niż wypowiedzenie umowy najmu, ale ogólnie to nie są skomplikowane procedury - bierzesz zaświadczenie z banku dla notariusza i/lub dla banku kupujących jeśli oni biorą na kredyt i tyle.  Bank nie może tu się wtrącać o ile oczywiście przy tej samej transakcji spłacasz cały pozostały kapitał.

     

    8 minut temu, LJ19 napisał:

    Ja idę do domu starców. Lepsza profesjonalna opieka niż męczenie się samemu ze sobą lub siedzenie na głowie dzieciom, które też chcą mieć własne życie i w większości przypadków rodzice stanowią dla nich obciążenie. Nie mówiąc o własnych dzieciach (wnukach). 

    Wiesz ile kosztuje sensowny dom starców, a nie przechowalnia emerytów? Z czego chcesz to opłacać. Jeśli masz nieruchomość to możesz ją po prostu sprzedać po latach i pójść do tego domu starców nawet. Ale z paroma setkami tysi na koncie. 

    2 godziny temu, LJ19 napisał:

    To jeden z powodów, dla których życie na kredyt/z kredytem to do pewnego stopnia ukryte niewolnictwo.

    Dlaczego niewolnictwo? Sprzedajesz i już. Najwyżej taniej niż kupiłeś (wątpliwe) ale i tak szansa, że będzie to mniej niż masz już spłaconego kapitału jest niewielka - względem najmu zawsze jesteś na plusie. 

     

    Do tego chyba masz dziwną wizję tego co się dzieje gdy nie masz kasy na ratę. Bankowi ogólnie nie zależy na komplikacjach. Zawieszenie np. spłaty rat na pół roku (aby stanąć na nogi) to nie jest nic nadzwyczajnego (choć kosztuje to oczywiście bo odsetki są za okres zawieszenia normalnie naliczane). W porównaniu z wynajmującym który może Cię wywalić albo robić pod górkę komfort jest większy. nawet jak przestajesz spłacać to zwykle mijają lata zanim bank Cię zlicytuje - bo to zwykle absolutna ostateczność. 

    • Upvote 2

  20. 40 minut temu, Minciu napisał:

    Można gdzieś sprawdzić ile tych tranzakcji jest aktualnie dokonywanych między bankami?  W symie z takim wiborem to i tak lepiej iść po siano do NBP niż pożyczać z banku do banku jak wibor odleciał XD 

    Ogólnie i tak tak jest. 

    Natomiast to wszystko w czysto teoretycznej sytuacji gdyby banki musiały pożyczać. Ale mają nadpłynność i nie muszą pożyczać, bo mają kupę hajsu z depozytów.  Tak, to dość naturalne, że te wskaźniki byłyby trochę gorsze od stóp NBP - bo banki mają właściwie mało ograniczone możliwości pożyczania i deponowania kasy w NBP - natomiast myk w tym, że tego nie robią. 

     

    Rozwiązanie jest moim zdaniem proste - obowiązek dla banków oferowania lokat indeksowanym WIBORem, albo chociaż WIBIDem. Wtedy trochę by przystopowały banki z ustalaniem wysokiego WIBORu bo przestałby być ukrytą marżą, a stał się potencjalnym kosztem. Kiedyś nawet coś takiego chyba istniało (na zasadzie dobrowolnego produktu). 

     

    • Sad 1
    • Upvote 1

  21. 21 minut temu, Pablo797 napisał:

    Tak adguarda mam w dokerze i jak tam wlacze to dhcp normalnie przydziela adresy ip.

    czyli te porty mam "odblokowac" ?

    Sprubuje cos pokombinowac z tym dhcp na synology.

    Czy ten adres adguarda moze byc jako adres nasa ???

    Jeśli DHCP działa normalnie to porty 67/68 nie mają znaczenia. 

    Port DNS to standardowo bodajże 53.

     

    Wejdź w Adguardzie w zakładkę ustawienia DNS i tam masz "testuj główne serwery DNS". 

    Ten adres NAS 192.168.1.223 to mam nadzieję statyczny? Bo inaczej wszystko Ci się może porozjeżdżać. 

     

    Zobacz też dziennik kontenera dockerowego na Synology. Może tam zgłasza, że coś jest przyblokowane. 

×
×
  • Dodaj nową pozycję...