Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

iwanme

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    7677
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez iwanme


  1. A co jeśli chcesz się związać z osobą tej samej płci? Homoseksualizm jest wystarczającym powodem do znęcania się nad tobą, i to w sytuacji największych życiowych traum? Zastanawiam się jakim s...synem trzeba być, żeby za czymś takim głosować.

    Wtedy musisz iść do notariusza i spisywać umowy. Trudno.

    Nikt się nad nikim nie znęca. Osobiście nic nie mam przeciwko legalizacji takich związków (O ile nie będą miały ulg fiskalnych), ale z drugiej strony sprawa ma wymiar praktycznie czysto symboliczny. Jaki jest procent homoseksualistów w Polsce? Z 4-5 % max, wśród tych osób ile chciałoby zawierać formalne prawnie związki? Kolejny niewielki ułamek.

     

    @up - słyszałeś żeby ktoś w ogóle się tego domagał? Istnieje taka potrzeba? I czy nadanie takich praw niektórym, nie przyniesie łamania praw kobiet w takich rodzinach?

    A czemu nie praw mężczyzn? BTW było kilka takich głosów głównie w Belgii i Holandii, raz nawet wybuchł skandal bo gość który miał żonę zawarł związek partnerski z inną laską/gościem (już nie pamiętam) i powstała wesoła konstrukcja :P

     

     

    Porównujesz sytuację jednoznaczną moralnie z wziętym z kosmosu, kompletnie niejednoznacznym i marginalnym zjawiskiem.

    Ależ Ty jesteś nietolerancyjny! BTW jeśli małżeństwa homoseksualistów uważasz za jednoznaczne moralnie to jakim cudem za takie samo nie uważasz poligamii? Homoseksualiści chcący zawierać formalne związki to w Polsce również margines. Kim jesteś, że uważasz się za kompetentnego do określenia co ma marginalne znaczenie a co nie?

     

    Poligamia jest w swoim założeniu spójna przykładowo z małżeństwami homoseksualnymi. Jeśli odrzucamy jakieś takie pierdoły jak kulturę, czy wartości narzucane przez religię to nie bardzo widzę żadnych argumentów przeciw ;)


  2. @ Piekny Wojciech Postrach Dziewic

    Analogiczna sytuacja z wielożeństwem. Zamień człowiek na ludzie :)

    Gdzie ta absurdalność?

     

    Swoją drogą ciekaw jestem ile z tego krzywdzenia da się załatwić już teraz w naszym systemie prawnym.


  3. Obrzydliwe jest moim zdaniem zakrywanie się gospodarką przy każdym trudnym temacie społecznym.

    A kto się zakrywa? Po prostu jest to o wiele bardziej istotne od tego typu pierdół gdzie od początku było właściwie oczywiste, że żaden z projektów nie przejdzie (I zupełnie pewne gdy PO zrezygnowało z dyscypliny partyjnej).

     

    Wiadomo, że Polska jest konserwatywnym krajem i tego typu zmiany zachodzą bardzo powoli i zależą głównie od nastroju społeczeństwa. Próby logicznej argumentacji są bez sensu. W sumie równie dobrze można zalegalizować wielożeństwo/wielopartnerstwo. Nie widzę powodu co w tym złego, jeśli klika pań i panów jest dla siebie bliska i chce żyć razem oraz razem dziedziczyć to czemu nie.

     

    Swoją drogą to zabawne, że w naszej nowoczesnej Europie niechęć dla legalizacji związków partnerskich to ciemnogród, a pomysł związków poligamicznych traktowany jest z gruntu jako absurdalny :E


  4. proponuje realna kompleksowa pomoc dla rodzin decydujacych sie na dzieci tak jak to jest we wszystkich krajach wspolczesnego swiata. To juz nie jest problem tych biednych ludzi to jest problem demograficzny. Probelm ktory dotknie kraj za x lat a z takim problem tepoglowi, myslacy od wyborow do wyborow politycy nie chca sie zajmowac.

    lepiej bic piane dla samego bicia piany

    Przecież ta pomoc i tak nie działa, bo nijak nie aktywizuje klasy średniej, a co najwyżej prowokuje biedote do ssania socjalu.

     

    Najlepiej byłoby obłożyć bezdzietnych podatkami/składkami na ZUS takimi rodem z krajów skandynawskich, i potem dawać za jedno dziecko 20% niższy podatek, za drugie 40% niższy, za trzecie 60% niższy etc. Ofc adopcja liczona jak urodzenie dziecka. I w miarę sprawiedliwie i może nawet by działało. ;)


  5. Tak szczerze to w ogóle nie rozumiem o co takie halo.

    Przecież te związki partnerskie to pierdoła która dotyczy jakiegoś małego ułamka społeczeństwa. W większości przypadków pary nie zwierają małżeństw cywilnych (8 minut w USC i trochę papierkowej roboty przed, nawet garnituru nie trzeba wkładać) bo socjal jest bardziej przyjazny dla samotnych matek etc. To się specjalnie nie zmieni.

     

    Moim zdaniem trochę głupio się stało, że wszystkie projekty zostały odrzucone - zwłaszcza posła Dunina była spoko bo nie zmniejszała wpływów dla fiskusa związanych z wspólnym opodatkowaniem. Ale teraz urasta to do rangi najważniejszego bez mała problemu w państwie. :/

     

    BTW: Nie widzę powodu aby jakoś wyśmiewać się specjalnie z Godsona. Ma swoje poglądy i nie widzę powodu, aby nie miał się ich trzymać. Jak się nie podoba trzeba było na niego nie głosować.


  6. Na Łotwie też lekko nie było (zamieszki w styczniu 2009), ale nowo wybrany rząd się nie ugiął i na dobre wyszło, i już rok później otrzymał kredyt zaufania od społeczeństwa w postaci reelekcji. Wybór jest prosty - albo bawimy się w Keynesa i ponosimy klęskę, albo zaciskamy pasa i niech psy szczekają, a w końcu na prostą wyjść się uda.

     

    Tylko do tego potrzeba sensownego społeczeństwa, popatrz na Grecję, popatrz na Włochy i jak skończył Monti. U nas ktokolwiek przeprowadziłby konieczne reformy wylatuje z polityki wielkim hukiem, a opozycja na hasłach przywrócenia zabranych 'praw' wygrywa.


  7. na razie jedyym zrgumentem "przeciw" jest: bo to zniszczy instytucję małżeństwa i pedały będą adoptowały dzieci...

    co jest stwierdzeniem po prostu z , ale armia moherów i tak za to pomaszeruje nowym światem..

    Jeszcze jest argument finansowy. Niby dlaczego mają się wspólnie rozliczać? W końcu wspólne rozliczenia małżeństw można uznać za politykę prorodzinną w jakimśtam sensie.

     

    Jeśli chodzi o zagrożenie dla instytucji małżeństwa to jest to akurat prawda. Wiadomo, że komórka organizacyjna która nadaje te same przywileje, a nie wiąże się z takimi samymi obowiązkami i obostrzeniami będzie rynkowo zagrażać instytucji małżeństwa.

     

    Co do komorek w spoleczesntwie to coraz wiekszy udzial maja single oraz konkubinaty, takze rodzina rozumiana jako malzenstwo ( jeszcze z dziecmi) moze za jakis czas stracic "pierwsze miejsce" .

    I nie ma się z czego cieszyć. To niestety promowanie lewicowych tez i stawianie singli (najlepiej wyzwolonych i gejów, bo o lesbijkach nikt nie pamięta) na piedestale jest między innymi powodem tak negatywnych zmian demograficznych.

     

    Żeby nie było, że mam coś do gejów ;). Kilku znam i nawet spoko goście są, choć z medialnym ikonowym gejem-designerem niewiele mają wspólnego, więc w sumie przydała by się jakaś osobna kategoria :P


  8. Jak niema znaczenia?

    Pociskano z kazdej strony ze Kaczynski wetuje "wszystko". A to bylo klamstwo i zwykla manipulacja. Nie lubie manipulujacych klamcow.

    Kaczyński otwarcie mówił, które ustawy zawetuje. Błędem PO było to, że w takich wypadkach odpuszczali i nie przepychali ich przez sejm aby zawetował je oficjalnie.

     

    Dla większości było wtedy oczywiste, że żadna ustawa nie po myśli Kaczyńskich nie ma wielkich szans powodzenia. Konstytucyjnej większości do ignorowania weta nie mieli więc dawali sobie spokój z ustawami których wetowanie Kaczyński deklarował. Politycznie było to mało sensowne.


  9. Tania propaganda, az szkoda ze ludzie daja sie tak politykom i mediom oglupiac.

    Nie wiem czy Kaczynski choc z 20 razy uzyl prawa weta.

    Ile razy używał nie ma znaczenia. Wielokrotnie mówił wprost, że zawetuje daną ustawę i to jeszcze zanim była ukończona. Inna sprawa, że te pierdoły z PO zawaliły rzecz politycznie bo trzeba było zarzucić prezydenta ustawami a potem wytykać polityczną obstrukcję.

     

    Zreszta nawet jakby to i tak pozostanie glowny argument "mniejsze zlo" i nie dopuszczenie PiSu" do wladzy.

    Niby banalne a tak niesamowicie skuteczne :D

    Dlatego w PO powinni Kaczyńskiego po rękach całować. Śmiało można powiedzieć, że jest to jeden z lepszych polityków Platformy :P


  10. Dziennikarzowi prawo prasowe zabrania ujawnienia źródła (przyzwoitość i zdrowy rozsądek też), niżej fragment ustawy:

    "

    2. Dziennikarz ma obowiązek zachowania w tajemnicy:

     

    1) danych umożliwiających identyfikację autora materiału prasowego, listu do redakcji lub innego materiału o tym charakterze, jak również innych osób udzielających informacji opublikowanych albo przekazanych do opublikowania, jeżeli osoby te zastrzegły nie ujawnianie powyższych danych

    "

     

    Czym innym jest nieujawnianie publiczne źródła, a czym innym pisanie framazonów wyssanych z palca pod przykrywką "wielu tajnych wiarygodnych źródeł".

    Gmyz nie chciał swoich źródeł przedyskutować nawet z innymi kolegami z redakcji.


  11. Mistrzostwo świata w rozumowaniu :E Wg tego co napisałeś, po refundacji klasa średnia, która nie chce dzieci, pójdzie wykonać zabieg in vitro, zamiast sobie pobaraszkować w łóżku :E

    :hmm:

    Przecież piszę, że moim zdaniem refundacja to chybiony pomysł. Jak dwójka dorosłych ludzi zarabia po koło 3k (Mediana na 2011rok to koło 3800 brutto) i nie może mieć dzieci to te 10-12 tys za in-Vitro nie jest nie do przeskoczenia i wiele nie zmieni. Podobnie śmiechu warte 1000 zł becikowego. (Dla najniższej klasy średniej)

     

    Ja w Polsce klasy średniej nie widziałem, chyba że ktoś kto zarabia od 2 do 5 tys kimś takim na siłę ma być.

    Jaki kraj taka klasa średnia.

     

    A co do tej klasy średniej - z moich znajomych większość osób chce mieć dzieci. Tyle że najpierw musi sobie zapewnić jakąś elementarną stabilizację życiową, z czym się schodzi przynajmniej do 30+ (a często dużo dłużej), a potem już nie jest tak łatwo.

    Nie mówiąc o tym że zdała by się babcia...

    Wiadomo, jak się ma już znośną ilość kasy i można zatrudnić niańkę, dziecko oddać babci etc. to wtedy wygodnie mieć dzieci.

    W skrócie: chcą mieć dziecko jeśli nie wpłynie ono w istotny sposób na poziom życia jaki mają. Właśnie w ten sposób sporo ludzi czeka do 40stki a potem jest problem. In-vitro tutaj nic nie daje, bo tacy ludzie w późniejszym wieku już mają kasę, a w młodszym ta dopłata do invitro ich problemów i tak nie rozwiąże.

     

    Niestety nie bardzo da się takiej postawie przeciwdziałać. Gdyby nie było zupełnie nierealnym to dowalenie podwójnej/potrójnej stawki ZUS dla bezdzietnych w swojej absurdalności mogło by nawet odnieść skutek :E.

    Abstrahując już od tego, że w sumie byłoby sprawiedliwe :P

     

    Co nie zmienia faktu, że koszt zabiegu in-vitro może być nie do przeskoczenia i dla par z klasy średniej.

    Daj spokój. Ile to jest? Kilkanaście tys zł maks. to nawet nie jest koszt średniej klasy 6 letniego samochodu. A przy kosztach wychowania dziecka to drobny ułamek.


  12. Intsytut Matki i Dziecka w Warszawie, zapisać się do lekarza można w jednym konkretnym dniu w miesiącu, osobiście w tymże instytucie. Umawiasz się na konkretną godzinę, ale potem wchodzi się w porządku przypadkowym. Mi to nie robi wielkiej różnicy, ale dla kobiety w ósmym miesiącu trzy godziny czekania na niewygodnym krześle w dusznej poczekalni to trochę dużo.

    To nie kobiety olewają służbę zdrowia, to służba zdrowia olewa kobiety. Co zresztą dowodzi że równouprawnienie kobiet stało się faktem, SZ olewa wszystkich jednakowo.

     

    Bez przesady, to akurat jest przykład skrajny bo IMiD podobnie zresztą jak CZD to są modne jednostki specjalne. W normalnych szpitalach nie ma takich problemów. Niestety w Polsce mamy takie podejście, że jak nam temperatury osobiście nie zmierzy profesor tylko "byle pielęgniarka" to już wołamy o pomstę do nieba...

     

    Odnośnie in-vitro to moim zdaniem refundacji nie powinno być. Problemem nie jest to że w ogóle się dzieci nie rodzą tylko, że klasa średnia nie chce mieć dzieci, a klasa średnia pieniądze ma. Jak się pojedzie na wieś, albo porozgląda po uboższych znajomych to w tamtych rodzinach jest pełno dzieciaków. Ba, są rodziny które tylko z dzieciaków żyją. Tego typu działania skierowane do najuboższych nijak nie rozwiążą problemu starzejącego się społeczeństwa. Bez rozmnażającej się aktywnie klasy średniej i tak społeczeństwo będzie się starzeć, a do tego różne podziały społeczne będą się pogłębiać, bo nie ma naturalnego rozdrabniania majątku rodzin z klasy średniej tylko najczęściej 2+1 przekazują majątek dalej do dalszego pomnażania.

     

    Już sensowniejsze byłoby podwoić składki ZUS dla bezdzietnych :P


  13. PO jedyne co robi od 5lat to zarządza kryzysem bez pomysłu na to jak z niego wyjść - to jest faktyczny kryzys. Zbaczymy jakie wzrosty PKB będą miały w tym roku Estonia, Łotwa czy Islandia. Wtedy okaże się czy "fenomenalna" polska metoda na kryzys jest taka fajna...

    Popatrz lepiej jak skurczyło się PKB tych krajów w przeciągu ostatnich kilku lat. Tam nastąpił krach i gospodarki skurczyły się w niektórych przypadkach o ponad 20%, dwucyfrowa inflacja w Islandii też nie była niczym przyjemnym.

    W takim przypadku łatwiej o wzrost PKB, a i tak trochę potrwa zanim odrobią straty. Poza tym przewidywana dynamika wzrostu PKB dla krajów nadbałtyckich nie jest jakaś szczególnie wyższa niż Polski o oscyluje około 3% w najbliższych latach.


  14. Wszystko fajnie, tylko wiara, że PiS (Nie oszukujmy się, innej realnej alternatywy po prostu nie ma) będzie jakiś jakościowo lepszy jest co najmniej naiwna.

    Ot na górze wymienią obecnych urzędników na własnych, powprowadzają może jakieś podatki dla banków, telekomów, hipermarketów które te poprzerzucają na klientów, a reszta pozostanie bez zmian.

     

    No chyba, że ktoś jest dużym zwolennikiem konserwatywnego światopoglądu bo to właściwie jedyna rzecz która PiS bardziej interesuje. Koniec z in-vitro, większy odpis na kościoły etc. W polityce zagranicznej antagonizacja z Rosją i Niemcami oraz kierunek na USA.

     

    Dla zwykłego zjadacza chleba wiele się nie zmieni. Na poważne reformy gospodarcze nie ma co liczyć.

     

    Tyle. W ogólnym rozrachunku jestem za zmianą bo mam już serdecznie dość tej propagandy sukcesu pomieszanej z "cieżkimi decyzjami na cieżkie czasy" powtarzanym przez każdego(!) członka PO, którego uchwycą kamery.

    Akurat to nie jest takie głupie, nastroje w społeczeństwie mają o wiele większy wpływ na stopień kryzysu niż wirtualne deficyty wirtualnych pieniędzy. Pewnie niewiele osób które za to odpowiadają zdaje sobie z tego sprawę, ale klepanie ludziom, że "nie jest tak źle" prawdopodobnie bardziej pomaga gospodarce niż różne pseudoreformy, które się obecnie wymyśla.


  15. Bo nie jest antydemokratyczny w przeciwieństwie do większości dotychczasowych animatorów polityki i ma szanse na uzyskanie poparcia wpływowych środowisk które nie kiwną palcem w bucie aby poprzeć jakiegokolwiek obecnego lidera partyjnego.

    Pewnie, że jest antydemokratyczny. Już samo godzenie się na bycie marionetkowym premierem i branie udział w teatrzyku Jarosława Kaczyńskiego jest antydemokratyczne.

     

    Nie jest kandydatem z PiS, jest tylko zgłoszony przez PiS a to duża różnica.

    Politycznie praktycznie żadna, zwłaszcza że sam Kaczyński wypowiada się, że Gliński miałby być jedynie premierem przejściowym do rozpisania nowych przedterminowych wyborów.

     

    Gdyby Krzysztof Rybiński został zgłoszony przez PiS też byś powiedział że jest niewłaściwy ?

    To gdybologia bo Rybiński nie miałby szans być zgłoszonym przez PiS. Ma zbyt różne poglądy i za mało mu zależy na Smoleńsku.

     

    Do przeprowadzania reform nie wystarczy ekonomista potrzebne są jesze metody demokratyczne a profesor jest specjalistą od społeczeństwa obywatelskiego i demokratą.

    Do przeprowadzenia reform potrzebne jest pewne zaplecze polityczne, a gdyby go nie było chociaż umiejętność wypracowywania kompromisów. U Glińskiego brak jednego i drugiego.


  16. Do formalnej koalicji z P.O. też nie wejdzie bo to jest sprzeczne z udawaniem opozycji i całkowicie przekreśliło by to ugrupowanie w kolenych wyborach.

    SLD czeka z podjęciem decyzji na formalne zgłoszenie konstruktywnego wotum nieufności.

    Bzdura. Cytując wywiad z Millerem:

     

    Szanse na zbudowanie większości parlamentarnej wokół Glińskiego ocenia pan na procent....

    LM: Zero.

     

    A na poparcie SLD dla premiera Glińskiego?

     

    LM: Też zero.

     

    Profesor Gliński jako premier to był by przełom.

    Bo ma tytuł prof? :lol2:


  17. Każdy też wie że minimalna większość koalicji może się nagle załamać bo wystarczy kilku niezadowolonuch którzy zmnienią zdanie.

    Daj spokój. Przecież od początku było oczywiste, że nawet cała opozycja nie poprze wotum.

     

    Insynuacje o "jedynce" w zamian za podjęcie misji są wyssane z palca i są niezbyt elegancką formą ataku na profesora Glińskiego.

    Prędzej próbą obrony jego intelektu. Przynajmniej miałby stołek z tej farsy.

     

    (jak by na to nie patrzeć zbudowanie koalicji poperającej prof. Glińskiego będzie łatwiejsze niż popierającej Jarosława Kaczyńskiego jako premiera) .

    Niekoniecznie już teraz widać, że Gliński to marionetka.

     

    W Polsce występuje na tyle duży głód na sensowne postacie w polityce że profesor zajmie pozycję samodzelnego bytu politycznego podobnie jak obecny premier Włoch kierujący gabinetem eksperckim.

    Za dwa miesiące nikt nie będzie o nim pamiętał. Poza tym jest sensowną postacią wyłącznie dla wyborcy PiS i SP, nawet jego współpracownicy z PAN wypowiadają się o nim z pewnym zażenowaniem.

     

    Już pojawiła się chęć podjęcia rozmów z różnymi ugrupowaniami lidera PSL i jest to wyraźny znak pękania koalicji.

    :lol2:

    PSL rozmawia zawsze z każdym kto może być w stanie zaoferować mu stołki. Tak zawsze było.

    Nie zapomnij dodać o kilkudziesięciu posłach PO którzy regularnie chcą przejść do PiS i Palikota :P

     

     

    Jeśli posłucha się różnych wypowiedzi profesora (w tym jego wykladów odzwierciedlających światopogląd) to można rozpoznać rzeczywiste intencje.

    Z tym, że po katastrofie Smoleńskiej lekko za bardzo mu się odbiło w stronę JK.

     

    To nie jest kandydat który może zbudować wokół siebie jakikolwiek front polityczny.


  18. Chciał wykazać że rząd nie może zostać wymieniony ze względu na postawę formacji Palikota oraz SLD, postawę w praktyce popierającą Tuska jako premiera bardziej niż zgłoszonego profesora Glińskiego.

    Komu pokazać? Każdy człowiek który może dodać dwa do dwóch, że rząd nie może zostać wymieniony chociażby przez to, że koalicja PO-PSL ma większość w parlamencie.

    Każdy też wie, że pomimo animozji Palikotowi i SLD jest bliżej do obecnej koalicji niż do PiS który zdolność koalicyjną ma zerową, nawet Solidarną Polskę antagonizuje jak może.

     

    To, że Palikot i Miller nie chcą mieć za premiera Kaczyńskiego/Glińskiego, wcale nie oznacza, że są zachwyceni Tuskiem czy też popierają jego działania.

     

    Wszyscy się śmieją ? to znaczy kto są ci wszyscy ?

    Jakoś miny Palikota, Leszka Millera i innych pomocników wyglądały smętnie przy komentowaniu kandydatury.

    Smętnie jak smętnie, widać są zmęczeni tą błazenadą. Miller porównał go do jelenia który marzy na trawie i powiedział, że z prof Glińskim póki co to nawet gadać nie ma bo bez wotum nieufności jest tylko wydarzeniem towarzyskim. A Palikot ze śmiechem powiedział, że tak ważką decyzję to on pozostawi chyba żonie. :lol2:

    Daj spokój. Poczytaj sobie wypowiedzi polityków na tema Glińskiego.

     

    Wystarczająco smętnie i głupio aby wzbudzić u wielu śmiech lub politowanie.

    Przecież wiadomo, że to nie był poważny kandydat, stąd humorystyczne komentarze ze strony polityków.

     

    Dlaczego nie? Załóżmy że będzie te 26%. Platformie dajmy 24%, PSL jak zwykle 6-10%. Ostatnia partia jak zwykle sprzeda się za stołki. Nie wierzę, że Kaczyński nawet w obliczu przymusu tworzenia rządu mniejszościowego oddałby władzę po tym co mu zaserwowano w 2007r. A to ze względu na pierwszą sprawę którą musi załatwić , czyli Smoleńsk.

    Jakąś szansę zawsze ma, zwłaszcza w obliczu marazmu obecnie rządzących, ale znając historię Kaczyński nie wytrzyma psychicznie kampanii i walnie jakiegoś babola.


  19. Dopisywanie epitetu "głupie stwierdzenie" do stwierdzenia oczywistego jakie jest ? Mądre ?

    Masz jakieś wątpliwości co do tego że do konstruktywnego wotum nieufności potrzebny jest jakiś kandydat na premiera ?

    Nie, po prostu popieranie rządu Tuska nie ma tutaj absolutnie nic do rzeczy.

     

    Śmiałem się do rozpuku z 3 powodów:

    1. Ich wypowiedzi kojarzyły mi się z określeniem profesora "spsiałe elity"

    2. Popełniali infantylny błąd polityczny adekwatny do tego określenia.

    3. Zrobili dokładnie to czego chciał Jarosław Kaczyński

    O poczuciu humoru niby się nie powinno dyskutować, ale wyjaśnij może na czym polegał błąd polityczny komentatorów prof. Glińskiego? Generalnie większość patrzyła raczej z politowaniem, że co by nie było profesor dał się wrobić w rolę marionetkowej roli w teatrzyku kabaretowym pt. Nowy Niezależny Premier Fachowiec...

     

    Nie wiem za bardzo czego chciał Kaczyński, ale wątpię żeby był zadowolony z rezultatu. Generalnie teraz prawie wszyscy się z niego śmieją. Po całkiem znośnym ruchu z debatą gospodarczą, która jak na mierność propozycji gospodarczych PiS wyszła nadspodziewanie dobrze takie coś to strzał w kolano.


  20. Tylko przy założeniu że popiera się rząd Tuska każdy inny kandydat będzie niewłaściwy.

    Wyjaśnisz może na czym opierasz tak głupie stwierdzenie?

     

    Taki kandydat jest bezsensowny i bez szans między innymi dlatego, że jest nie do przyjęcia dla niepisowskiej części opozycji, nie ma właściwie żadnych możliwości budowania jakiegokolwiek wspólnego frontu pomijając już to, że sam Kaczyński swoją postawą pokazuje że nie bierze go na poważnie.

     

    Przykładowo niby dlaczego ktokolwiek z RPP miałby go w ogóle rozważać na gościa do współpracy skoro facet właściwie nie potrafił zaprezentować wiele poza krytykowaniem status quo co potrafi każde dziecko w gimnazjum. Z SLD może część stronników Millera by go poparło ale tylko z czystej satysfakcji, żeby pokazać PO że jeszcze się liczą (Choć też się z niego śmieją), frakcja Kalisza podobnie tylko bardziej się śmieją...

     

    Daj spokój...


  21. Samo założenie że kandydat zgłoszony przes PiS będzie niewłaściwy świadczy o charakterze tego ugrupowania, ostatecznie PiS to największa partia opozycyjne i jest naturalnym zgłaszającym kandydata do ewentualnego konstruktywnego wotum nieufności.

     

    Dlaczego? Przecież wiadomo było, że kandydat będzie niewłaściwy. Albo byłby to jakiś pomniejszy polityk PiS (Co jeszcze może miało by sens jeśli chcieli go wypromować), albo osoba z zewnątrz o której samo to że się zgodziła źle świadczy.

     

    Nie znam zupełnie prof. Glińskiego, ale przecież jeśli nie jest kompletnym idiotą, to musi zdawać sobie sprawę, że nie ma najmniejszych szans, żeby to wotum przeszło, a do tego szanse mniejsze niż zerowe żeby został premierem. Za to traci na tym jego naukowa neutralność (Choć po wypowiedziach w sumie chyba nie było jej tak wiele) i przypina sobie łatkę 'partyjnego' dla kilku chwil w TV z który zostanie zapamiętany jako kabaretowa zagrywka Kaczyńskiego.

    Ciekawe co mu Kaczyński za to zaoferował swoją drogą bo aż nie chce mi się wierzyć, żeby jakiś profesor mógł być tak nierozważny.


  22. Tego typu podatki to demagogia. I tak najbogatsi będą płacić CIT (33% we FR bodajże), a osoby fizyczne które więcej zarabiają przejdą na samozatrudnienie i zamiast etatów będą kontraktować usługi też płacąc CIT. Przecież w Polsce też się tak robi.


  23. Działające systemy uezpieczeniowe w różnych państwach uważasz za utopijne ?

    Wszędzie działa to podobnie i klient płacący do razu jest klientem preferowanym. Nie mówię, że to źle. Tak po prostu jest.

     

    Dlaczego zaraz przymusowe?

    Bo Polacy to ogólnie w obszarze świadomości ryzyka to debile? Większość się nie ubezpieczy nawet jak ma prawie gwarantowane, że coś dupnie. Najlepszy przykład geniusze budujący domy na terenach zalewowych i skąpiący na ubezpieczenie. A potem do państwa po pieniądze bo zła powódź przyszła i jak to jest możliwe skoro 5 lat powodzi w tym miejscu nie było.

    Polska to nie USA gdzie prywatne ubezpieczanie wszystkiego jest normalnym elementem życia (Już pomijam, że i tam przymus ubezpieczania się wprowadza) i jakaś minimalna kwota ubezpieczenia na podstawowe świadczenia powinna być.

     

    kolejna tandeta analogiczna do tandety systemu OFE.

    O! Czyli rząd jednak jest fajny bo zabrał stamtąd pieniądze? ;)

    OFE by mogło działać gdyby było inaczej skonstruowane, a taka powstał po prostu strumień pieniędzy do funduszy bez żadnej gwarancji zysków.


  24. W prawidłowo działającym systemie ubezpieczenowym prywatna klinika przy zapisie nie rozróżnia pacjenta płacącego gotówką od tego pokrywającego koszty z ubezpieczenia i jest stroną umowy z pacjentem a nie z jakimś pokręconym funduszem lub kasą.

    W utopijnym systemie. Z różnych względów klient płacący na miejscu zawsze będzie dla takiej kliniki korzystniejszy i trudno tu się dziwić.

     

    Jeśli naprawiasz ubezpieczony samochód po stłuczce to nie szukasz warsztatu który ma umowę z jakąś pokręconą kasą tylko takiego który potrafi dobrze wykonać naprawę i w ubezpieczoneniach zdrowotnych powinno być tak samo (czyli normalne ubezpieczenie a nie jakiś gniot sporządzony przez niekompetentnych polityków)

    Jeśli naprawiasz samochód to poza niektórymi przypadkami to ty samemu musisz ściągać potem kasę z ubezpieczenia za naprawę którą wykonałeś i na którą wyłożyłeś pieniądze, ewentualnie czekasz na wycenę szkody i pieniądze od ubezpieczyciela i potem reperujesz. Jak pójdziesz do mechanika i powiesz mu "zrób Pan to i to, a potem sobie ściągnij pieniądze z mojej polisy" to się tylko popuka w głowę.

     

    Kasy chorych to podobna tandeta pod względem mechanizmu ubezpieczeniowego jak obecny system.

    Prywatne przymusowe ubezpieczenia są jak najbardziej i też mi się to rozwiązanie podoba, jest niestety w obecnej sytuacji politycznej zupełnie nierealne.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...