Chcialem podzielic sie z wami moja walka z dyskami sas, ktore zakupilem za relatywnie male pieniadze z ebaya.
Konkretnie jest to ta aukcja: dyski 3tb Hitachi VPS . Cena 24f z przesylka za dysk 3tb. Sprzedawca w aukcji ostrzega ze dyski nie beda dzialac w normalnych komputerach, tylko w macierzach Hitachi
Moje boje zaczalem od , zakupu kontrolera h200 della, w ktorym zaladowalem inny firmware, zmieniajacy kontroler raid na tryby IT/JBOD, oraz kabla mini sas na 4 sas.
Kolejnym krokiem bylo, bylo sformatowanie dyskow z 520 bitow na 512, za pomoca pakietu sg3_utils pod linuxem. Ktore trwalo ok 12 godzin, dla kazdego dysku. Po sformatowaniu, wgralem firware znaleziony w pliku ze strony HP, plik z es3.lod ( Dell, Hp , Hitachi wszystkie uzywaly dyskow Seagate constelation es3, tylko zmieniajac naklejke i firmware). Korzystajac z skompilowanego w linuxie pakietu seachest (segatea) - openseachest. Po tym wszystkim dyski pracuja normalnie, maja wypracowane ok 20 000 godzin, ale bardzo malo zapisu, widocznie pracowaly z mala baza danych? I nie maja zadnych bledow!!
Jedynym mankamentem jest temperatura. Musialem dodac wiatrak tloczacy powietrze do obudowy, poniewaz temperatura na dyskach dochodzila do 50 stopni ( teraz ok 38 - 42 ).
Zastanawiam sie nad dolozeniem jeszcze kilku sztuk :) Ale tutaj bede zmuszony zmienic obudowe :)
Mam nadzieje ze moje wypociny komus pomoga i uda wam sie , tak jak mi powiekszyc przestrzen dyskowa za grosik i zdobyc troche nowej , niepotrzebnej wiedzy ;0