Skocz do zawartości

adashi

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    3608
  • Rejestracja

Reputacja

100 Excellent

2 obserwujących

O adashi

  • Tytuł
    Uzależniony od forum

Ostatnie wizyty

5777 wyświetleń profilu
  1. To jest działania interwencyjne, ponieważ szkoły powinny być zamknięte 2 tygodnie temu, kiedy był ten skok na około 4300 którego nie było w żadnym z używanych modeli. Nie zrobiono tego, więc teraz jak to słusznie mówią trzeba ostrzej przyhamować kosztem innych. Za jakieś 4-6 tygodni, zależnie od trajektorii fitness może ruszyć ponownie i tak to chyba będzie. Chyba, że teraz rozpocznie się przepychanka z "kościołami", "sklepami" i "testowaniem". To nie ruszą dłużej. A na sobotnie planowane demonstracje wolnych antyszczepów czekam ze sporym zainteresowaniem. Posmakują kapsaicyny. To zdrowe jest ogólnie rzecz biorąc.
  2. Chodziło mi o osobę, która już nie wydala zakaźnych wirionów, natomiast nadal wydala pozostałości RNA, które eliminowane są raczej znacznie wolniej niż białka kapsydu. Oczywiście to dość karkołomna konstrukcja, bo takie RNA będzie często już "pokawalkowane" i się komplet może nie uzbierać, ot taki teoretyczny scenariusz, ponieważ Myst zapytał "jak?"..
  3. A hejka, cytujesz wyrwany z mojej dyskusji z @Myst post, więc niektóre pytania, które zadajesz są nieco poza kontekstem. Aby wiedzieć skąd się to wzięło, warto by przeczytać całość naszej dzisiejszej rozmowy. W skrócie to zwróciłem uwagę na fakt, że RNA o dodatniej polarności może samo z siebie być materiałem zakaźnym w odróżnieniu od RNA o polarności ujemnej (np. u wirusów grypy), które do replikacji (nie infekcji) potrzebuje jednej z polimeraz i zaproponowałem przykładowy sposób zarażenia poprzez doprowadzenie do wniknięcia RNA do uszkodzonej, żywej komórki nabłonka za pośrednictwem wzmiankowanego gluta.
  4. Nie wiem jak - pomijając celowe zakażenie - technicznie miałoby się to odbyć (pewnie np. przez wciągnięcie wysmarkanego gluta innej osoby nosem z uszkodzonymi komórkami nabłonka, które jednak nadal żyją), jednak w tym wirusie RNA ma dodatnią polarność, a zatem nie wymaga żadnych dodatkowych enzymów do replikacji. Tak więc jesli w jakiś sposób uda mu się podczepić pod rybosom to od razu jedziemy z koksem. Tak chyba jest, prawda? Gdyby nie to skoryguj.
  5. Jak wniknie do dostatecznie wielu uszkodzonych komórek i w nich wytworzą się już zakaźne wiriony, które w normalnym trybie będą kontynuować swoje dzieło. . Wymagałoby to naprawdę mocnego niefartu i dobrego timingu, ale przecież jest to wyobrażalne. Antygenowych. Ale jeśli będą znane parametry czułości i specyficzności to i tak będzie to mega dużo informacji. Mimo że wyniki dla konkretnego badanego będą może niezbyt wiarygodne, to ogólne wyniki będzie można z tej niepewności oczyścić.
  6. Nie ma możliwości testowania ich rtPCR (który można uznać za niezawodny, z wyłączeniem sytuacji kiedy zostaje wykryty niezakaźny RNA - choć przy na serio mega-niefarcie można zakazić się także samym RNA). Samych lekarzy i pielęgniarek (a to przeciez nie cały personel medyczny) jest grubo ponad 400 000 osób w Polsce. Nawet gdyby ich testować co dziesiąty dzień, byłoby to 40 000 testów dziennie. Raz - koszty, dwa - wydolność labów. Z kolei testy antygenowe jak się wydaje są zbyt nisko wiarygodne aby na nie wydawać aż tyle pieniędzy. Dużo naprawdę ciekawych informacji spodziewamy się po słowackim przesiewie. To może doprowadzić do istotnych modyfikacji strategii także i u nas.
  7. Są plusy, są. Wiele rzeczy zostanie z konieczności zoptymalizowanych. Ponieważ u nas w najbliższym czasie najprawdopodobniej zostanie pozamykana co najmniej część urzędów, siłą rzeczy będą musiały zostać udostępnione szerzej procedury w oparciu o podpis kwalifikowany czy tam profil zaufany albo nawet i bez tego (tak jak wcześniej wydarzyło się to w bankowości). Pewne niewielkie zmiany nastąpią też w hierarchii ważności różnych rzeczy, lekka deglobalizacja będzie musiała nastąpić itd. Naprawdę przewalone ma przede wszystkim turystyka oraz knajpy i te branże raczej ucierpią trwale lub co najmniej na dłużej. Wiele branż czeka też rozkwit (np. e-commerce, płatna ochrona zdrowia, usługi kurierskie). Jak to na rynku: ktoś zyska, ktoś straci. Oczywiście lamentów ze strony chłopców bohatersko walczących z chemtrailsami i czipami oraz 5g jak najbardziej należy się spodziewać. Ale wiadomo - nikt się nimi nie przejmie.
  8. Normalnie, a jak miałoby być? Sprawdza się czy po przepisaniu RNA na DNA odpowiednie fragmenty kodu da się wykryć czy nie da się ich wykryć. Są to w praktyce 2 lub 3 fragmenty wybrane w ten sposób aby były unikalne (nie występowały u innych organizmów) i w na tyle ważnych miejscach kodujących białko, że ich zmiana (mutacja) doprowadzi do znaczących zmian kodowanym białku. Sytuacja której najprawdopodobniej się obawiasz (jakaś mutacja, która nie unieczynniłaby białka ale spowodowała, że transkrypt przestałby być wykrywany) objawiałaby się masowymi wynikami "niejednoznacznymi" (czyli wykryciem 1 lub 2 fragmentów, a nie wykryciem tego zmutowanego). Wtedy zapewne powstałaby uaktualniona wersja testu z podmianą jednego z primerów. Jak do tej pory nic takiego raczej nie miało miejsca.
  9. Jeśli masz na myśli źródła literaturowe to tu masz jedną z przeglądówek: odporność zbiorowa pod nią jest bibliografia, którą można sobie przeglądać, pod tymi źródłami z bibliografii będą kolejne bibliografie. Opinie w artykułach będą zróżnicowane, trochę trzeba poczytać aby sobie wyrobić sensowną opinię. Co do zaprezentowanej receptury: 1. OK, będzie. 2-3. OK, prawie na pewno będzie. 4-6. No niestety nie będzie. Droga do odporności zbiorowej usłana różami nie byłaby przy naszych zasobach systemu ochrony zdrowia. Wyobraź sobie, że w pewnym momencie brak jest obsady takich służb jak choćby pogotowie gazowe czy pogotowie energetyczne czy choćby służb związanych z gospodarowaniem odpadami. 1/3 zachoruje, druga 1/3 będzie się bała, że zachoruje i weźmie sobie wolne, trzecia 1/3 stwierdzi, że w takim razie ma to gdzieś bo prościej obrobić jakiś sklep. Sprawdza 1:1 "z kartki".
  10. Dłużej. Po to będą modyfikacje dla szkół oraz ograniczenia dla kilku kolejnych branż z potencjalnie wysokimi transmisjami żeby wytrzymać dłużej. Tak naprawdę nie ma konkretnego kalendarza, zresztą byłoby to nieracjonalne. Jest raczej oczekiwanie na migawki bieżącego stanu systemu ochrony zdrowia i jako odpowiedź na ten stan podejmowane są i zapewne będą kolejne decyzje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...