Szanowny Użytkowniku,
Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.
Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:
- Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
- Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
- Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
- Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
- Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności
Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.
KaBaSZo
-
Liczba zawartości
601 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi dodane przez KaBaSZo
-
-
No a ty swój argument opierasz o to, że zwykli ludzie nie mogą kupować i robią to dopiero jak fliperzy wymiotą cały rynek ;). Gratulacje pomysłowości.
34 minuty temu, 209458 napisał:Bo padnę. To rozumiem, że lepiej było nie brać, a w podatkach zapłacić innym, którzy wzięli

A potem kupić i tak mieszkanie po wywindowanej cenie tylko na wyższy procent?Jest to modelowy przykład myślenia Polaka: liczę się tylko ja, liczy się tylko moja sytuacja tu i teraz, przecież jest to okazja bo pokazują, że jest taniej.
Ceny wzrosły na skutek tego skoku na mieszkania, gdyby społeczeństwo rozumiało ekonomie to nie brałoby tych kredytów. Wymagało to wysiłku intelektualnego od całego społeczeństwa.
Rozumiesz? -
1 minutę temu, 209458 napisał:Cena rynkowa to rodzaj średniej, zawsze jest jakiś rozkład i część jest poniżej a część powyżej. jak te najlepsze wygarną fliperzy to nawet mimo, że średnia ogólna się nie zmienia, to dla zwyklaka średnia dostępna dla niego będzie odczuwalnie wyższa.
Bez przesady. Rozkład to rozkład. Zmieni się gdy zmaleje wolumen mieszkań tych bliżej średniej rozkładu ale wtedy jest zmiana relacji popyt-podaż a to już samo ma wpływ na cenę.
Inaczej mówiąc, w tym czasie kiedy fliper kupuje złotą okazję my możemy kupić mieszkania po średniej rynkowej (jest ich najwięcej) a jak już zostaną tylko te drogie od fliperów to jest to zły moment, żeby wchodzić na rynek.
Poza tym zakładamy raczej rozkład normalny, więc nie wiem dlaczego uważasz najtańsze za najlepsze. Średnia odzwierciedla rynek, w pobliżu średniej jest największy wolumen mieszkań.
Jak ktoś szuka mega okazji to musi rywalizować jak na każdym rynku.Z tym podatkiem może być różnie. Fliper nie musi utrzymywać N mieszkań jednocześnie. Osoba trzymająca pustostan ograniczy się do limitu. Firmy inwestycyjne będą kombinować spółkami (na to zwrócił uwagę Stanowski).
-
O ja, czyli jak idziesz do kanału Zero na debatę to jesteś później oceniony przez Stanowskiego. Dowiadujesz się, że brałeś udział w debacie ideologicznej a dopiero następna będzie na poważnie, którą pewnie poprowadzi sam Stanowski.
Nie powiem, że podsumowanie nie jest trafne, ale w taki sposób to on zawsze wyjdzie z tego na wierzchu. Mogli po prostu od razu zorganizować debatę na poważnie.
Poglądy osób, które brały udział w debacie są znane, nie trzeba ich słuchać 2h a oni w tym czasie tylko bronili swoich poglądów.
Co ciekawe jest tu hasztag #zaorski. -
Zostało mu zadane pytanie o wpływ na ceny (nr 11) i powiedział, że najczęściej sprzedają poniżej ceny rynkowej.
Ile razy można tłumaczyć, że ich zysk wynika z tego, że kupują poniżej ceny rynkowej, remontują i sprzedają po cenie rynkowej.Jeżeli chodzi o ich przewagę w wyszukiwaniu ogłoszeń, bo korzystają z botów to zaskoczę cię ale także możesz korzystać z tych samych botów. Na rynku dostępne są dla wszystkich przeglądarki nieruchomości z alertami tylko trzeba zapłacić za dostęp. Fliperzy też płacą.
Jestem ciekaw jak rząd zablokuje cokolwiek innego niż hurtowe kupno mieszkania i trzymanie pustostanu.
Poza tym doszukujecie się ciągle problemu po stronie popytowej jak on jest od strony podażowej.
Nie masz też żadnych danych wskazujących na istotny wpływ fliperów czy inwestujących w nieruchy na wzrost cen tylko snujesz wnioski na podstawie tego, że na tym zarabiają. Każdy sprzedający zarabia, bo wartość mieszkania rośnie w czasie.
Podałem info, że wzrost cen to ~4% rocznie, to szybciej drożeją rowery.Mało tego, gorzka prawda ekonomii jest taka, że BK2 mógł być punktem zwrotnym na rynku nieruchomości. Analfabeci ekonomiczni tacy jak politycy i niestety społeczeństwo rzuciło się na tani kredyt finansowany z własnych podatków, żeby kupić droższe mieszkania z dopłatą za którą częściowo i tak zapłacą w podatkach, nasypać kasy deweloperom, bankom i spekulantom, którzy kupili wcześniej i teraz mogą oddać się lamentom i debatom o tym jakie to mieszkania są drogie jak to oni doprowadzili do zafundowania kolejnym młodym jak i swoim dzieciom kilkuletnie podwyżki cen mieszkań w pół roku.
Wystarczyło zagłosować portfelem, nie pchać się w kredyty (kiełbasę wyborczą) w okresie wyższych stóp, które są po to, żeby spowolnić akcje kredytowe. Mielibyśmy totalną zapaść w liczbie udzielanych kredytów i sprzedaży mieszkań a w rezultacie ceny mieszkań poszłyby w dół, Glapa musiałby obniżyć stopy, żeby ruszyć nieruchy i skorzystałoby całe społeczeństwo. -
To teraz jeszcze powiedz mi jak z tego wywnioskować, że gotówkowcy to fliperzy. To, że ktoś kupuje za gotówkę nie znaczy, że mieszkanie jest celem inwestycyjnym. W tym gronie będą ludzie, których po prostu stać i będą też tacy, którzy zmieniają mieszkanie na większe. Jest taki jeden naganiacz, który rzekomo miał doprowadzić do stworzenia portalu z historią transakcji na rynku nieruchomościami. Niestety tego portalu nie ma.
Poza tym zakładacie z góry, że to fliperzy wam podbierają mieszkania. Jaki macie na to dowód? Przelicytować może Was każdy kupujący.
Śledziłem ogłoszenia przez cały 2023 rok w swoim rejonie w Poznaniu i dobrze wiem jak zmieniała się cena konkretnych mieszkań i ich dostępność. Nie zgodzę się z tym, że atrakcyjne mieszkania znikały tak szybko, żeby zwykły kredytowicz nie mógł się o nie starać. Wasze doświadczenia mogą mieć po prostu charakter lokalny.
Tak jak wcześniej pisałem wątpię, żeby udało się wyrzucić fliperów z rynku i mało wiemy na temat ich wpływu na ceny. Ceny mieszkań nie wzrastają tak bardzo rok do roku.
Na pewno trzeba wziąć się za pustostany a najem musi istnieć póki nie stać ludzi na mieszkania a zawsze jakiejś grupy nie będzie na to stać, chociażby imigrantów.
Powtórzę też kolejny raz, że wystarczył tani kredyt żeby ludzie rzucili się na mieszkania. Nawet ta spirala cenowa ich nie zatrzymała.-
1
-
-
@kanon7 Nie możesz sobie tak liczyć. W zasadzie możemy na pewno powiedzieć o ile wzrosły ceny przez kredyt BK2, ale w takim długim okresie musisz wziąć pod uwagę skumulowaną inflację.
Nominalna cena wzrosła o tyle o ile podałeś, ale biorąc pod uwagę inflację to już tak nie będzie.
Tu masz znacznie dłuższy okres -
Jakiś tam wpływ na pewno mają ale nie mówmy, że oni odpowiadają za wzrost cen.
Ceny mieszkań rok rocznie rosły w znacznie niższym tempie niż po BK2.
Sytuacja w tamtym roku jest tylko i wyłącznie skutkiem BK2. Za podwyższone ceny mieszkań odpowiadają WSZYSCY SPRZEDAJĄCY, bo podnieśli je tylko dlatego, że powstała dotacja.
W tamtym roku ludzie kupowali prawie wszystko byle tylko mieć tańszy kredyt.
Ludzie szukali mieszkań i podpisywali umowy przedwstępne jeszcze przed wejściem kredytu w życie.
Obowiązywała zasada kto pierwszy ten lepszy.
Na BK2 sprzedano mnóstwo mieszkań - w 4 kw było to 70% wszystkich kredytów. 2023 był też rekordowy pod względem liczby kredytów.
Pokaż mi dane z tamtego roku jeżeli chodzi o kupno za gotówkę kontra kredyt to będziemy mogli wyciągnać jakiś wniosek.
Wszystko inne to może być kwestia lokalna a nie globalna - inaczej domysły. -
Umowa przedwstępna?
Jeżeli sprzedający zmieni zdanie i sprzeda komuś innemu to nie jest to problem rynku tylko tej osoby, która po prostu jest chciwa i niesłowna xD.To juz sa takie argumenty jak w tej debacie. Uważamy że problemem jesteśmy my sami, kupujący a nie dewo i banki xD. Oni moga się tylko cieszyć.
-
1
-
-
Jeżeli uważasz, że takie oferty sprzedają się tylko za gotówkę to w czym problem. Kowalski nie ma gotówki więc nie pójdzie na licytację.
Jeżeli pierwszy klient nie dostanie kredytu to następny może go już dostać. Wartość nieruchomości rośnie. Sprzedający będzie stratny tylko jeżeli nie sprzeda mieszkania. Oczywiście dla nie których gotówka może być wystarczającym argumentem, żeby wybrać taką ofertę, ale jest to powód psychologiczny bo ekonomicznie nie ma to znaczenia. -
Bo nie chce mu się remontować, nie wie ile wyniesie go generalny remont albo po prostu spóźnił się przy szukaniu oferty. Może też być jakaś kwestia prawna lokalu, którą fliper rozwiążę jeżeli nadal widzi w tym zysk.
Dla sprzedającego nie ma znaczenia kto mu wpłaci pieniądze fliper czy bank. Może to mieć tylko znaczenie jeżeli szczególnie komuś zależy na czasie ale ogłoszenia często wystawiane są na miesiąc przed wyprowadzką (albo dłużej), więc jest czas na wszystkie formalności.
-
@kanon7 Fliper kupuje poniżej ceny rynkowej, tanio remontuje i sprzedaje po cenie rynkowej. Tu jest jego zysk.
Niech ktoś udowodni, że fliperzy kupują teraz po cenie rynkowej i sprzedają je 100k+ drożej podbijając tak ceny. Takie mieszkanie sprzedałoby się tylko gdyby nie było innych ofert a one są i są tańsze.Chciałbym zwrócić uwagę na to, że BK2 wyczyściło portale z ogłoszeń ale nadal jest sporo mieszkań i nadal są mieszkania, których nie udało się sprzedać na BK2 (wiem bo obserwowałem ogłoszenia). Popyt był duży ale nie ściągnął wszystkiego z rynku. Tak samo na pierwotnym wiele inwestycji ma niesprzedane mieszkania.
Nie ma sensu licytować się na to ilu jest chętnych na jedno mieszkanie. Jeżeli mieszkanie jest atrakcyjne to zawsze będzie na nie więcej chętnych i nie ma znaczenia czy na rynku są fliperzy czy nie.
-
4 minuty temu, kanon7 napisał:Fliper kupuje mieszkanie za 300 tys. zł, robi odświeżenie / "remont" za 25 tys. zł i sprzedaje za 450/500 tys. zł - gdzie tutaj widzisz wzrost cen mieszkań?
Fliper kupuje "gruz". Jeżeli jego cena po remoncie odzwierciedla ceny rynkowe dla tego samego metrażu, lokalizacji i "standardu" to nie podnosi cen a wciąż ma zysk.
4 minuty temu, kanon7 napisał:Wynajmujący kupują mieszkania (popyt) i je wynajmują. Zamiast np. dwóch chętnych, którzy chcą kupić dane mieszkanie na własny cel mieszkaniowy, mamy chętnych dwóch + trzeci kupujący je na wynajem. Gdzie wzrośnie cena mieszkania, jak jest więcej chętnych?
Możemy mieć też trzy osoby chętne do kupienia na właśność i rezultat jest ten sam.
-
20 minut temu, 209458 napisał:Ale na koszt kredytu wpływa w sporej części cena mieszkania napompowana m. in. przez flipperów
Właśnie tu będę miał pytania. Najlepiej będzie podać dane i wykresy roczne.
Czy faktycznie działalność flipperów i wynajmujących przyczynia się do znacznych wzrostów cen mieszkań? Można porównać z BK2 ;).
Czy ich działalność przyczyniła się do tego, że na rynku brakowało mieszkań (przed BK2)? W sensie czy nie było ogłoszeń tzn. jak ktoś chciał kupić to nie miał co kupić.Przypuszczam, że na oba pytania odpowiedzią jest NIE ale nie sprawdzałem danych.
Na moje oko (obserwując ogłoszenia) to wynajmujący i flipperzy kupują najtańsze mieszkania przy czym wynajmujący wykupują często te, które są najmniej atrakcyjne dla kupującego na własność (przez to są najtańsze szczególnie na rynku pierwotnym). Flipperzy będą jednak kupować mieszkania bardziej atrakcyjne, ale nikt nikomu nie zabroni być pierwszym w składaniu oferty.
Drugą uwagą do twojej wypowiedzi jest to, że ludzie biorą te kredyty na 8% i jakoś im nie przeszkadza, że potencjalnie muszą zwrócić 2x więcej.
-
1
-
-
2 godziny temu, Kyle_PL napisał:Wyobraź sobie to tak: wszystko co "posiadasz" jest na kredyt ... to w takim razie coś masz, czy nie?
Wrzucając pieniądze na konto bankowe przestajemy być ich właścicielem. To właśnie mieszkanie na hipotece jest przynajmniej naszą własnością :D.
Cała finansiera funkcjonuje w oparciu o kredyt i zaufaniu do systemu. Nie ma co się nad tym rozwodzić.Rozciągnęła się ta dyskusja o bankach a przypominam, że wyjściową myślą na problem z kupowaniem mieszkań były przede wszystkim zbyt drogie kredyty a nie fliperzy.
Nie wiem co ma zmienić podatek od N-tej nieruchomości, on uderzy tylko w wynajmujących ale Ci sami zrezygnują kiedy raty kredytów będą sporo niższe od ich czynszów. Fliperzy będą po prostu kupować tyle, żeby nie przekroczyć limitu nawet jeżeli miałoby to być jedno mieszkanie co pół roku. -
6 godzin temu, Karister napisał:I właśnie te regulacje pozwalają bankom wyświetlać ludziom na ekranie kwoty, których pokrycia nie muszą mieć w depozytach.
To jest akurat jasne, że bank nie dysponuje tą gotówką. Za większość tej kasy ma generować swoje przychody, ale sytuacja banków w Polsce jest bardzo dobra. Z ostatnich danych wynika, że Polacy wrzucili tam jeszcze więcej pieniędzy. To jest bardzo tani pieniądz dla banku! Banki w Polsce finansują hipoteki z depozytów, bo mają nadpłynność.
Teraz, z racji, że warunki kredytowe są jakie są to banki skupują obligacje skarbowe, bo muszą coś zrobić z tymi pieniędzmi. https://www.parkiet.com/parkiet-plus/art39691051-ile-obligacji-wchlona-polskie-banki
Nie dadzą lepszych warunków kredytowych tylko czekają na kolejny program mieszkaniowy, żeby nachapać się razy 2 (wysokie oprocentowanie i kolejna podwyżka cen mieszkań, więc potencjalnie wyższe kwoty kredytu). Glapa zaś czeka na wykup obligacji przez banki i tak kręci się to kółko a Kowalski niech płaci.Po prostu nie wierzę w to, że hipoteka nie może być tańsza. Mamy najdroższe kredyty w Europie a nie jesteśmy jedyni bez euro...https://www.stockwatch.pl/wiadomosci/polskie-kredyty-hipoteczne-wciaz-sa-jednymi-z-najdrozszych-w-europie,gospodarka,320492
Pomijam już kwestię ile faktycznie kosztuje bank taki kredyt tzn. czy WIBOR/WIRON mają jakieś realne odzwierciedlenie skoro finansowanie jest z depozytów, bo tego nie wiem.
W temacie WIRON taki świeży news https://www.money.pl/banki/najwieksze-banki-w-polsce-w-wielkich-opalach-w-gre-wchodza-wielomilionowe-kary-7002965275605600a.html . Domyślam się kto na tej "pomyłce" wyjdzie lepiej a kto straci.5 godzin temu, Kyle_PL napisał:Nic o tym nie wiem. Może w części umów takie zapisy są (... niebawem zwane abuzywnymi
)
Pierwszy lepszy wynik ze znana nazwą banku z google: ING https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&ved=2ahUKEwios7-t4uCEAxU4EBAIHbZwAxg4ChAWegQIBhAB&url=https%3A%2F%2Fwww.inghipoteczny.pl%2F_fileserver%2Fitem%2Ffeuk1oy&usg=AOvVaw1VZKB-gNoyp63KvQHp0AIN&opi=89978449
CytatRyzyko zmian cen nieruchomości
Jednym z zabezpieczeń kredytu hipotecznego jest hipoteka ustanowiona na nieruchomości. W związku z tym
rynkowa wartość takiego zabezpieczenia jest uzależniona od wielu czynników w tym m.in. od relacji cen
na lokalnym rynku nieruchomości oraz sytuacji ekonomicznej. Efektem działania tych czynników może być
istotny spadek wartości nieruchomości jak również jej wzrost.
Zgodnie z regulacjami wewnętrznymi Banku, przez istotny spadek wartości nieruchomości rozumie się
zmniejszenie jej rynkowej wartości, o co najmniej 20 % w stosunku do wartości nieruchomości przyjętej
na dzień ustanowienia zabezpieczenia. Wartość tą zobaczysz w swojej umowie kredytowej.
Konsekwencją istotnego spadku wartości może być konieczność ustanowienia dodatkowego zabezpieczenia
spłaty kredytu, w formie hipoteki na innej nieruchomości niż ta która dotychczas stanowi przedmiot
zabezpieczenia. Przy czym wartość dodatkowego zabezpieczenia powinna odpowiadać co najmniej kwocie,
o którą spadła wartość nieruchomości stanowiącej przedmiot zabezpieczenia tzn. stosunek aktualnego salda
zadłużenia (razem z prowizjami i odsetkami) do wartości wszystkich zabezpieczeń nie może być wyższy niż
80%. Jeśli nie będziesz mógł ustanowić takiego zabezpieczenia Bank dopuszcza również możliwość ustalenia
innego rodzaju dodatkowego zabezpieczenia, nastąpi to w trybie indywidulanych uzgodnień.
Pamiętaj, że odpowiadasz wobec Banku za zaciągnięte zobowiązanie do jego wysokości. Dlatego też, jeśli
dojdzie do wymuszonej sprzedaży nieruchomości na rynku lub sprzedaży w postępowaniu egzekucyjnym,
a uzyskana cena sprzedaży będzie niewystarczająca do całkowitej spłaty zaciągniętego zobowiązania wraz
z odsetkami, opłatami, będziesz zobowiązany do uregulowania brakującej kwoty.To już każdy musi sprawdzić w umowie, ale bank ma taką możliwość, którą ostatecznie będzie traktował jako nie wywiązanie się z umowy. Wiadomo, jeżeli komuś się to nie podoba to pozostaje sąd.
-
1
-
1
-
-
43 minuty temu, Kyle_PL napisał:Banki w Niemczech są zagrożone od lat (polecam poczytać o ryzykownych zagraniach Deutshe banku choćby ... w stanach przed 2008r cośtam potopili z tego co pamiętam, na tych kredytach subprime). O ... i popatrz co teraz na temat "Dojcze banku" na świeżo wypłynęło:
nie mniej jednak niskie oprocentowanie kredytów w DE wynika ze stabilniejszej waluty w której są udzielane (przynajmniej na razie) ... ale nie brnijmy w pomysł przyjęcia Euro w PL, bo za dużo pisania byłoby o tym, czemu to kiepski pomysł.
Chyba zgodzisz się, że tak ryzykowne kredyty to był głupi wymysł banków i jednak hipoteka, która ma zabezpieczenie to jednak coś innego.
Wydaje mi się, że uważacie że kredyt hipoteczny jest ryzykowny dla banku a imo jest najmniej ryzykownym kredytem zwłaszcza w kraju, w którym mieszkania to najpewniejsza inwestycja.25 minut temu, Karister napisał:Ja nie jestem przekonany co do poprawności tego wnioskowania. Znam firmy w złej kondycji, które od dekad przynoszą straty, a dają konkurencyjne oferty. Mogą na przykład zastosować dźwignię finansową albo pozyskać środki od akcjonariuszy.
Może się mylę, ale banki mają swoje regulacje odnośnie zabezpieczeń kapitału i nie mogą stosować takich dźwigni w nieskończoność. Ostatecznie argumentacja zależy od tego jak faktycznie słaba jest kondycja banku.
@Kyle_PL Nie mam teraz czasu na ten film, ale gdzieś tam jest o spadku cen nieruchomości w Niemczech. Odnośnie tego jeszcze dodam, że gdy wartość nieruchomości spada to bank może zażądać zmiany zabezpieczenia albo inne cuda na kiju. To jest jeszcze jeden argument do tezy, że bank nie traci na kredycie hipotecznym.
-
1 minutę temu, Kyle_PL napisał:Nie jeśli masz kredyt na stałą stopę.
Moje pytanie o ryzyko banku było ogólne, więc założyłem że odpisujesz w stosunku do aktualnie oferowanych kredytów w Polsce czyli w 99% o zmiennej stopie.
W przypadku stałej stopy podejrzewam, że banki zawarłyby coś w umowie. Trzeba zerknać w umowy z innych państw, bo wszędzie bryluje kredyt o stałej stopie.
Poza tym napisałem, że nie wierzę w to, żeby w czasie kryzysu banki nie były ratowane przez państwo. Hiperinflacja będzie dotyczyć całego sektora a nie pojedynczego banku.2 minuty temu, Kyle_PL napisał:Kto powiedział, że to wynika z kondycji banku?
Napisałeś, że banki w Niemczech pewnie są w słabej kondycji a jednak kredyty tam są nadal tańsze niż w Polsce, więc wysokość oprocentowania nie może wynikać z kondycji. Bank w słabej kondycji nie będzie w stanie oferować konkurencyjnych kredytów na rynku.
-
Nie tylko w Niemczech są tak nisko oprocentowane kredyty. Nie ma to nic wspólnego z kondycją banku. Zabezpieczeniem kredytu dla banku jest nieruchomość.
Dla banku zachętą jest pewne oprocentowanie i marża, czyli potencjalny stały zysk.
Co mnie ma obchodzić jakaś hipotetyczna hiperinflacja… W jej wyniku rata wzrośnie tak że nie będzie możliwości jej spłaty więc bank może przejąć mieszkanie które będzie miało jakąś wartość w stosunku do pieniądza.Myślę że po tej debacie najbardziej uradowani są najbogatsi czyli banki i deweloperzy bo kozłem ofiarnym są fliperzy a oni mogliby na tym rynku koegzystować gdyby kredyt był tańszy.
Deweloperzy też biorą kredyty, pewnie na jakiś śmieszny procent bo bank przerzuci ich koszt na zwykłych Polaczków.
-
Przesłuchałem tej debaty, aż dziwne, że trzeba było czekać na słuchacza, żeby ktoś ruszył temat banków i hipotek :). Co ciekawe wszyscy byli zgodni w tym temacie.
Czy ktoś jest w stanie powiedzieć jakie ryzyko podejmuje bank udzielając kredytu hipotecznego?
Jak dla mnie to jeżeli nie będzie potężnego krachu/wojny to bank nigdy nie jest stratny a dobrze wiemy jakie są marże i odsetki z kredytu. Poza tym jak wydarzy się krach to banki i tak będę wspomagane przez państwo, więc te ich ryzyko to taki pic na wodę.Wielu byłoby stać na mieszkanie gdyby były u nas tanie kredyty ze stałą stopą na cały okres kredytowania. Do tego można dorzucić brak wkładu własnego na pierwsze mieszkanie.
Problem w tym, że u nas każdy musi się nachapać i banki nie zmienią swojego podejścia jak nikt ich nie zmusi.
IMO oprocentowanie kredytów w Polsce funkcjonuje w charakterze długoterminowego instrumentu inwestycyjnego dla banku a nie zabezpieczenia przed niespłacalnością. Nie bez powodu są zapisy o niemożliwości nadpłacania przez kilka lat a najchętniej to w ogóle by tego zabronili. -
Oprócz tego co wymieniono: Pan i Pani Smith, Tom Clancy, Reacher, Lista smierci
Niezwyciężony też jest świetny, chociaż Vox Machine cenię wyżej.Wjedź jeszcze z cebulą na AppleTV+ albo zacznij od niego bo Prime nie ucieknie https://www.pepper.pl/promocje/apple-tv-dwa-miesiace-gratis-dla-nowych-i-powracajacych-803482
tam z kryminalnych/szpiegowskich są chociażby Kulawe Konie.
AppleTV oglądam praktycznie tylko okresowo jak jest gratis a najlepsze jest to, że ten z linku aktywowałem od razu po zakończeniu poprzedniego xD. -
Osobiście za 3k to szukałbym DD.
-
To nadal są systemy paskowe, Thrustmaster dopiero w tamtym roku wypuścił pierwszą bazę DD.
Oczywiście te bazy będą lepsze od T300 ale jest pytanie czy warto tyle dopłacać. Pedały są te same.
-
Jeżeli nie masz zamiaru bardzo dużo jeździć to zacznij od T300RS GT (często na promocjach za ~1400zł) i jak ci się spodoba to kup coś z Direct Drive.
Za 3k można kupować już zestawy DD od Fanatec tylko wysyłka jest z Niemiec.
DD od thrustmastera to 3k za samą bazę. -
Wchodzenie w Cyberbezpieczeństwo bez podstaw IT zajmie ci wiele lat, żeby w ogóle startować na juniora.
Przeczytaj sobie chociażby to https://blog.szurek.tv/post/jak-zostac-pentesterem/ i przede wszystkim wyszukaj na youtube lub jakimś blogu wykorzystanie narzędzia X to zobaczysz jak to wygląda. Nie musisz rozumieć ale przekonasz się jak wygląda taka praca. Możesz szybko zmienić zdanie :).
https://zaufanatrzeciastrona.pl/ we wpisach "Weekendowa lektura" często są linki do analiz jakiś zagrożeń, też możesz na to zerknąć, żeby przekonać się jak to wygląda od strony praktycznej.Jeżeli chcesz się nauczyć języka, który da ci dużą swobodę to będzie to Java. Jak nauczysz się Javy to możesz być Backend developerem (osoba pisząca serwisy internetowe, część serwerowa) a jak douczysz się Kotlina to możesz zostać programistą Androida (aplikacje na telefon). Oczywiście będziesz musiał też poznać frameworki, które wykorzystuje się na tych stanowiskach, bo sam język to za mało. Ofert pracy w javie/androidzie zawsze było sporo.
Znając Pythona możesz też zostać Backend developerem (po prostu inne frameworki) albo Data Scientist (przetwarzanie i analiza danych, wymaga lepszej znajomości matematyki).
Ostatecznie i tak skończysz znając co najmniej jeden język skryptowy (jak python) i nieskryptowy (jak java), bo język skryptowy zawsze się do czegoś przydaje. Python i Java to też dobre połączenie dla Data Engineer (ludzie zajmujący się przechowywaniem, przetwarzaniem i analizą dużych zbiorów danych) ale ta praca może wymagać też części administracyjnej po stronie baz danych, cloud i znajomości sieci.Frontend development to zaś część interfejsu klienta np. strona www, najczęściej wymagana będzie znajomość javascriptu i miliona frameworków (+ HTML, CSS). Mile widziana może być obsługa programów graficznych.
Taki podział Frontend, Backend development występuje przede wszystkim przy tworzeniu serwisów internetowych i mobilnych. Programista C/C++ najczęściej będzie łączył obie funkcję a w części wizualnej pomagać mu będzie grafik.
Ogólnie, jak pójdziesz w C/C++ to musiałbyś mieć jakieś konkretne zainteresowanie, bo tutaj nie ma takiego prostego podziału i może być wymagana dodatkowa, specyficzna wiedza tzn. możesz być programistą dla przemysłu (specyficzne wymagania), audio, tv, sterowników, ogólnie sprzętu elektronicznego (tzw embedded), programistą systemowym, gier, specjalistą od przetwarzania obrazów (tutaj też wejdzie python i AI), znajdzie się też backend i wiele innych.
Przejrzyj sobie ogłoszenia o pracę to będziesz miał jakiś przekrój.

Zakup mieszkania od dewelopera
w Dyskusje na tematy różne
Napisano · Edytowane przez KaBaSZo
To spójrz sobie na statystki kredytowe roku 2022 i pierwszego półrocza 2023 to będziesz widział ile to ludzi planowało zakup. Jeżeli ludzie celowo czekali rok na BK2 to równie dobrze mogliby w programie nie uczestniczyć, bo te pół roku nie zrobiłoby im różnicy w czekaniu.
Podałem jak powinno wyglądać rozsądne zachowanie społeczeństwa, żeby uzyskać realny wpływ na rynek. To był do tego dobry moment. W taki sposób mogli wywołać korektę na rynku a nie teraz szukać kozłów ofiarnych w postaci fliperów/inwestycyjnych jako źródło wysokich cen mieszkań.
Punkt widzenia zależy od punktu patrzenia. Indywidualnie kredytobiorcy BK2 może nie są frajerami ale jako społeczeństwo jesteśmy frajerami.
—
Śmiejcie się, w ten sposób dano politykom przyzwolenie na takie głupie programy i zobaczymy teraz jak rynek będzie się nakręcał a wy dalej tylko będziecie krzyczeć że fliperzy i inwestorzy.
Ręce opadają.