Skocz do zawartości

Iri

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    2214
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Iri

  1. Co do sprzedaży, goniłem samochód prawie 4 miesiące za 73 koła do nego. Telefony od zmyślaczy pełno, dodanych 40 zdjęć wszystkiego z każdej strony, opis wykorzystany co do litery, historia udokumentowana, samochód cały w oryginalne, przebieg 70 koła. Wystawiłem na wiosnę za 70. Dzwoni klient już w niedzielę ale mówi ,że mu teraz nie pasuje czy mu zarezerwuję do piątku... mówię oho kolejny zmyślacz. Przyjechał, tysiak dla niego, klient szczęśliwy bo samochód jak nowy. Po paru godzinach od sprzedaży kolejna wiadomość od kobiety czy podeślę zdjęcia foteli bo chce zobaczyć czy są plamy. Jestem takiego zdania ,że wszystko ma swojego kupca, nawet te najgorsze towary. Nie miałbym czelności żeby Cię przekonywać.
  2. Czy ja wiem czy wyjątkiem? Trzeba mieć trochę charyzmy, chęci do przekonywania, ładnie rozmawiać, zapewniać, podsunąć pomysł co do transportu/dojazdu. Oczywiście musi się to także opłacać bo jeśli ktoś miałby jechać z Krakowa 500km po to żeby kupić coś za 2 tysiące to jest to mało realne. Kwoty od 4/5 tysięcy ludzie lubią sobie zrobić wycieczkę jednak jest to kwestia też jaki towar to jest. Na przykład po telefon za nawet 5 tysięcy bym nie pojechał chyba ,że przy okazji bo jest to mała rzecz i można wysłać... więc jeśli nie wyśle to szukam w okolicy. Po prostu wszystko ma swojego kupca. Nie ten? To kupi inny. Jak ktoś jest z daleka ,a widzę ,że rozmawia poważnie to nawet oferuję odbiór z dworca i dowóz z towarem za free w ramach dobrej relacji z ludźmi. Trzeba chcieć coś sprzedać i wykazać trochę zaangażowania chociaż wiem ,że czasem jest lipa bo piszą zawracacze czterech liter i ludzie z chorobą OLX ale tego nie da się wyplewić dobrą ceną, rozmową, dobrym towarem. To już jest wyższa szkoła jazdy.
  3. Uwierz mi ,że jeżdżę dużo po woj. Pomorskim i Kujawsko-Pomorskim, jak ktoś lubi zadbany towar to potrafi przyjechać 150-200km "najczęściej" ale zdarzyły się już takie sytuacje ,że ludzie gnali z WWA czy z KRK robiąc sobie przy tym wycieczkę. O to się akurat nie boję. Ogólnie na allegro lądują bardzo ciężkie tematy do pogonienia. W ciągu od stycznia do grudnia 2023 zrobiłem tylko 12 transakcji do 4 koła. Od stycznia 2024 chyba z 16 na kwotę do 3 tysięcy. Bywał rok ,że na alledrogo było dużo więcej ale nie łapie się to w okres rozliczeniowy. Raczej jeśli mogę to unikam wysyłek i przelewów.
  4. Ja ostatnio na allegro nabiłem kilkanaście transakcji bo sprzedawałem oddzielnie części od zderzaka który mi został po zakupie skorupy która tylko była mi potrzebna. Poszedł 6 razy czujnik, 2 odblaski, dyfuzor, dwie zaślepki, wiązka... i mamy 12 aukcji w ciągu miesiąca ,a gdzie pozostałe miesiące? W komputerze części i komputery zmieniam co chwilę i mam płacić podatek od podatku uprawiając przy tym jedno z swoich hobby? Odpowiedź jest jedna, pominę kup teraz/licytacje i będzie wisieć do bólu jako ogłoszenie, serwisy zarobią jakieś marne grosze lub zarobią całe zero złotych. Przydałby się jakiś nowy TYLKO serwis ogłoszeniowy którego nikt nie przekształci na platformę do inwigilacji tak jak to stało się na olx, allegro, vinted.
  5. Pisałem do allegro jak to wygląda z ogłoszeniami bez kup teraz/licytacji ,a nawet przy wystawieniu ogłoszenia z kup teraz np. 60 aukcji ,a zrealizowanych będzie tylko np. 29 do kwoty 2000 euro. Wystawiając jedynie ogłoszenie i wystawiając kup teraz sprzedając 29 do 2000 euro z 60 wystawionych aukcji... mogą cmoknąć w pompę i zgłoszenie nie idzie do złodziejaszków. Właśnie teraz zacznie się ukrywanie i czarny rynek który wyplewią tylko przez wprowadzenie transakcji bezgotówkowych... a to za parę lat jest wysoce prawdopodobne. Trochę śmieszny limit bo kupując kompa za 15 koła, za pół roku zdecyduję się na sprzedaż za 9-10 tysięcy i cyk zgłoszenie. Przyjdzie pomysł w ciągu roku na wymianę konsoli... 2 tysiące, nowy telefon 1-5 tysięcy, sprzedaż głupiej wiertarki 500zł, książki, części do komputera i limit wykorzystany moment.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...