Skocz do zawartości

hubio

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    1685
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez hubio

  1. Zgadzam się z Tobą w 100%, a dla zwolenników tej kary powiem tak, że perspektywa spędzenia całego życia bez wolności może być o wiele gorsza niż szybka kara śmierci... Ale... łatwo tak sobie pisać na forum i teoretyzować... Jakby mi skrzywdzili najbliższą osobę to naprawdę nie wiem jak bym na to patrzył.... Wczoraj oglądałem "Raport Mniejszości" i tam jest scena jak Tom Cruise wiedząc, że facet mu zabił dziecko mierzy do niego i przecież wie, że tak jasnowidze przewidzieli i mówi - tak - to zrobię - zabiję go, ale ostatecznie odczytuje mu jego prawa... Ale generalnie wierzę, że każdy może się zmienić, a kara śmierci jest ostateczna, a też są pomyłki sądowe jak z Komendą (który by już pewno nie żył jakby była bo jego domniemaną ofiarą też było dziecko - miała mniej niż 15 lat)
  2. Wiem, że każdy Polak to lekarz, prawnik i trener reprezentacji narodowej , ale ja jakbym doradzał trenerjo to bym postawił jutro na odważniejszą grę do przodu... Jedynym sposobem na Francję to przyciśnięcie ich i do muru i wtedy się gubią... Widziałem jakiś mecz z Francją, chyba z Szwajcarią gdzie straciłem na nim kasę i rozwalił mi parę kuponów gdzie zaczęli mocno panikować i odpadli. Być może właśnie też taki pomysł na jutro ma nasz trenejro bo wyczytałem, że mówił iż to będzie zupełnie inna strategia. No i inne światełko w tunelu jakie widzę to to, że dzisiaj faworyci weszli, a w każdej imprezie, statystycznie to choć raz dog zwycięża... Polska umie się mega mobilizować na ciężkie boje i być może wcale nie będzie Francji tak łatwo. Buki też chyba coś dostrzegły bo kursy na Francję skoczyły z 1,29 na 1,34 (a na pewno była i jest duża masówka na Francję więc to raczej nie wynik ruchów kursowych). Jutro zobaczymy.
  3. Czyli chodzi o to, że jak dał jednemu inne dzieci też chciały. Mógł dać wszystkim... 6 rupii to chyba coś koło 50gr ? Nawet jakby dał z 10zł to by nie zbiedniał. Ale mechanizm działa i tak u nas. Jako firma dasz jednej fundacji to zaraz oblepiają cię mailowo dziesiątki innych
  4. Ok masz rację. Tak podałem przykładowo. Ale jeśli trener na obozie to może dostać z 8-10. Nie mówimy o zbliżonym wieku.
  5. Widziałem na Jak to Daleko, że chodzili po pociągu i każdy im dawał po 10 rupii. Podobno jak się nie dało to mogli pobić. Ale zastanawia mnie jak to dokładnie wygląda ? Chodzi po pociągu. Ktoś nie daje i dostaje bęcki na oczach wszystkich ludzi ?
  6. Ja pisałem generalnie o wszystkich przestępcach. Zabójcy dzieci to dostają dożywocie bez możliwości warunkowego lub po 30 latach, a i tak potem po odbyciu kary na mocy specjalnej ustawy trafiają do ośrodka do końca życia. W praktyce jak 30 latek dokona takie przestępstwa szansę na wolność to może mieć około 80tki (jak dożyje). Ale są też tysiące innych przypadków. Np. jakiś trener zauroczy się 12 latką na obozie i dostaje z 12 lat więzienia itp. I też nie jest tak jak to przedstawiają media, ze tacy przestępcy wracają do przestępstwa. Właśnie nie ! Każdy jeden przypadek jak jest taki to wyłapują media, ale statystycznie jest ich mało. Najwięcej powraca do przestępstw osób, które jedynie tak umieją/chcą zarabiać - członkowie grup, złodzieje, osoby dokonujące rozbojów i to raczej ich miałem na myśli w sensie hostelu i pracy... Przestępcy seksualni to zakładają firmy i żyją zazwyczaj zgodnie do końca swych dni. Mówię oczywiście o tych w miarę ogarniętych (przykładowo ten trener), a nie jakiś totalnie odklejonych, psychicznych co siedzą jako "bestie". Pamiętajcie też, że jak 18 latek ma kontakt z np 13 latką to też w części wyroków dostaje z 3 lata (teraz będzie musiał z 5) i też trafia na wszystkie możliwe rejestry. A to czasami były zwykłe pary, a nie, że on jakiś odklejony. A przez system i często społeczeństwo jest dokładnie tak samo traktowany jak "bestia". Nie to, że ich bronię bo dla mnie osobiście dziewczyna musi mieć ukończone 18 lat żeby w ogóle mówić o takich rzeczach, ale piszę z perspektywy oceny prawa. 18 latek jak kocha nawet tą 13 latkę to niech sobie z nią będzie i poczeka te 2 czy 5 lat na sex. Ona wtedy też będzie już bardziej świadoma co chce a czego nie chce. To już ocena psychologiczna, a nie prawna.
  7. Masz rację, ale nie chodzi mi tylko o "miękkie więzienia", ale o resocjalizację z prawdziwego zdarzenia. W Skandynawii po odbyciu długiej kary państwo załatwia na jakiś czas jakiś hostel i próbuje pomóc w znalezieniu pracy. U nas chłop wychodzi z 200zł w kieszeni (chyba) i niech sobie radzi. Cały system u nas jest idiotyczny bo te osoby, jak piszesz znów popełniają przestępstwa, znów krzywdzą ludzi, znów policja ich musi łapać, sądy orzekać, a więzienia utrzymywać i my jako podatnicy płacimy 3x tyle na to wszystko niż dać im ten hostel na jakiś czas i załatwić pracę. Nie wspomnę już, że robią krzywdę innym ludziom. No jest też takie rozwiązanie jak ktoś już tu pisał wcześniej - kulka w łeb za wszystko i wtedy nie ma problemu finansowego. Zapalisz zioło, ukradniesz batona w biedrze i kulka w łeb. To pewna przenośnia, ale USA i Chiny mniej więcej tak właśnie robią. W latach 30-40 w USA w stanach południowych typu Alabama murzyn, który ukradł czekoladę dostawał np 30 lat więzienia.... Mam wrażenie, że politycy SP z Panem Ziobro na czele mają podobnie w głowach. I oczywiście - takie kary absolutnie nie powodowały mniejszej przestępczości.... Moje zdanie jest takie, że podwyższenie tych kar za te gwałty na dzieciach jest niespójne z całym systemem prawa karnego.
  8. W krajach gdzie jest surowe prawo jak USA wcale przestępczość nie jest mniejsza niż w krajach skandynawskich gdzie kary są łagodne, a resocjalizacja z prawdziwego zdarzenia. To częsty błąd osób. Internet aż kipi od wpisów pełnych nienawiści i wbijania na pal niektórych przestępców, a dla niektórych jest nadzwyczaj łagodny np bandytów okradających nas z naszych własnych pieniędzy (czyli wyłudzanie VAT). Są też takie kraje jak Chiny gdzie za połowę przestępstw jest kara śmierci a za drugą połowę dożywocie. Są kraje Ameryki Płd gdzie w więzieniach śpisz na podłodze i jesz szczury. Czy chciałbyś aby w Polsce przestępcy odbywali takie kary ? Część z nich wraca po odbyciu kary do społeczeństwa i zdajesz sobie sprawę co oni mieli by w głowie po takiej karze ? Bałbyś się wyjść na ulicę. No chyba, że wszystkich za każde przestępstwo na dożywocie, ale wtedy to musiały by być masowe egzekucje bo żaden system by nie wytrzymał tylu więźniów.
  9. Temat zatytułowałem dość kontrowersyjnie, ale chodzi o nowelizację KK sygnowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości, czyli Pana Ziobrę: https://www.gov.pl/web/sprawiedliwosc/przelom-w-walce-z-przestepczoscia Za zgwałcenie dziecka nowela wprowadza karę od 5 do 30 lat pobawienia wolności lub karę dożywotniego pozbawienia wolności podczas gdy za zabójstwo grozić ma od 8 lat do 30 lat lub dożywotnie pozbawienia wolności. Czy w takiej sytuacji sprawcy takiego przestępstwa nie będzie się bardziej "opłacało" zabić takiego dziecka i nie mieć świadka ? Różnica zaledwie 3 lat w dolnej granicy. Wiem, że zabrzmiało to brutalnie i zarówno sprawcy którzy krzywdzą dziecko jak i zabijają człowieka powinni surowo odpowiadać, ale tu nie widzę sensu. Panu Ziobro skończyła się skala... Bo jakby za zabójstwo była kara śmierci (której oczywiście nie może być póki jesteśmy w UE) to jeszcze by miało jakiś sens. W przypadku gwałtu na dziecku 14 czy 15 letnim sprawca może jeszcze oczekiwać 10 lat odsiadki ale co w przypadku małych dzieci ? Jeśli już to za zabójstwo powinno się też podnieść od np 10 lat do 30 i wtedy może to by się jakoś kleiło. W przypadku np przekroczenia obrony koniecznej czy na styku sąd nadal mógłby zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. Nowela zakłada także podwyższenie kar za inne przestępstwa, ale to zwróciło moją szczególną uwagę bo tak naprawdę gwałt będzie miał widełki bardzo zbliżone do zabójstwa. PS Jeśli temat jest za bardzo kontrowersyjny lub narusza jakiś pkt regulaminu proszę oczywiście go usunąć.
  10. Nie wiem czy na forum można poruszać takie sprawy, nawet w tym dziale. Nie do końca też wiedziałem jak najlepiej zatytułować ten temat więc zadałem po prostu te pytania: Czy praca po 12h dziennie i dobre zarobki mają sens ? A może praca po 6h dziennie i dużo czasu na rozrywkę ? Chodzi mi o to, że część ludzi haruje po 12h dziennie z sobotami. Mają dużo hajsu tylko są tak bardzo zmęczeni, że nie mają czasu nawet cieszyć się tymi pieniędzmi. Nie wnikam dlaczego to robią. Czy żeby mieć najnowszego RTX4090, wyjechać na wakacje w egzotyczne miejsce czy mają 3 dzieci i chcą im zapewnić super wykształcenie i dzieciństwo. Znaczy te motywacje też są ważne, ale czy takie życie ma sens ? Ja osobiście mogę tak pracować i zarabiać dużo więcej niż zarabiam bo prowadzę własną firmę i tylko ode mnie zależy ile godzin na to poświęcę. Jak zaczynałem prawie 10 lat temu, a właściwie 20 lat temu (jeszcze w spółce) bałem się, że stanę się pracoholikiem bo tak to lubiłem, że mi właściwie zastępowało rozrywkę. I wtedy pracowałem właśnie po te 12h dziennie. Ale po tych wielu latach nastąpił chyba efekt wypalenia. Wróciłem do gamingu i pracuje po 4-5h dziennie. To ja. Ale widzę też z obserwacji wśród znajomych i przyjaciół, że są osoby pracujące po 12h dziennie i wciąż goniące za tą pracą i kasą i co z tego, że mają super telewizory, super kompy, super żony i super kochanki jak po powrocie do pracy jedyne co mogą to coś zjeść i paść i tak prawie cały rok bez świąt i niedziel. Czy takie życie ma sens ? Nie chce nikogo oceniać bo jak pisałem - są różne motywacje, ale wydaje mi się, że to trochę bez sensu. Chyba najlepiej jakoś to wszystko tak równoważyć żeby zarabiać godnie, ale też mieć czas dla siebie. A co wy o tym sądzicie ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...