Szanowny Użytkowniku,
Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.
Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:
- Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
- Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
- Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
- Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
- Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności
Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.
-
Liczba zawartości
6977 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi dodane przez Oskaliber
-
-
No tylko na kostkach trzeba z pół roku trzymać w jakimś balonie szklanym, a ja nie mam do tego warunków niestety.

Najdłużej trzymałem 3 miesiące z kostkami w plastiku i wszystko ok.
Co do leżakowania. Moim zdaniem bez sensu jest leżakować piwo, jeśli ma się tylko jedno i się go wcześniej nie spróbowało. Po czasie może być lepsze, ale równie dobrze może być gorsze. I nawet nie chodzi tu o soję czy jakieś inne wady, ale samą zmianę profilu. Goryczka z czasem maleje, pojawia się więcej nut słodkich, itd. Jak piwo miało przyjemnie słodkawy balans na początku to po dłuższym czasie może zamienić się w słodkiego ulepa. A po bardzo długich czasach leżakowania, przekraczających 2-3 lata, to nawet jeśli piwo będzie dobre, to bardzo często może być już zupełnie innym piwem niż na początku. Niby spoko, ale tak naprawdę nie spróbowałeś tego co piwowar chciał wypuścić. Bardzo fajną sprawą jest zrobić sobie takie porównanie jeśli się próbowało wcześniej świeże i je pamięta albo ma jakieś notatki. Jak ma się jedną flaszkę to dla mnie bez sensu.
-
Kostki dębowe dają zdecydowanie lepszy efekt niż płatki, tylko trzeba dłużej potrzymać. Ja już z płatków całkowicie zrezygnowałem. Za często profil idzie z zwykłą drewnianą belkę zamiast wnosić bardziej złożone nuty. Niestety obecnie do kupienia tylko francuskie, a w piwach takich jak BW czy RIS dużo lepiej mi leżą amerykańskie.
-
Najlepszy był z Brovarii poznańskiej, serwowany w ogródku zmrożony do 5 stopni... "wchodził jak tyskie".

Fakt, Brovarii całkiem sensownie to piwo wyszło.
I tutaj jest problem bo człowiek nie wie jak powinien smakować wzorcowy przedstawiciel danego stylu. Z tego co pamiętam to z WC IPA podeszła mi pierwsza warka Modern Drinking od Pinty. A ktoś już próbował Black IPA z Miłosława?
Pierwsza warka Modern Drinking była rewelacyjna. Niestety żadna kolejna jej nie dorównała, a jak ostatnio próbowałem to zrobiło się już totalnie słabo.
Wzorcowa WC IPA nie powinna mieć ani grama karmelu, słodowość powinna ograniczać się tylko do smaków zbożowych i być maksymalnie schowana. Balans chmielowy, wytrawny, mocno goryczkowy.
Bo mosaic bo specyficzny chmiel. Podobnie jak amarillo, przy czym nafta w mosaicu może męczyć, a kocie siki od amaraillo nie dają wypić piwa
. Ja na szczęście nie czuję kocich sików w piwach z amarillo 
Nie ma kocich sików w amarillo, przynajmniej mi w domu nie wyszło w tym z 2016. Tutaj Galaxy jest chyba najlepszym przedstawicielem tego aromatu. Mi w małych stężeniach nie przeszkadza. Ludzie przeważnie dzielą się na takich, którzy interpretują ten aromat jako kocią kuwetę i takich, którzy czują liście czarnej porzeczki. Ja należę do tych drugich.
A próbowałeś Lowridera ze Szpunta? Podobno to właśnie WestCoast IPA, mnie smakuje, ale nie umiem jeszcze stwierdzić, czy jest w stylu, czy tylko nazywa się odpowiednio

Nie próbowałem, ale jakbym wierzył nazwom stylów z etykiet to bym w zimę w sandałach chodził.
-
Po pierwsze - nie

Po drugie - żeby jeszcze te new englandy jakoś wychodziły... bo jak na razie to piłem może ze 2 polskie, które nie były trawiaste, a nienawidzę trawiastości w piwie.
-
Eh, wszędzie NEIPA i inne milkszejki, a zrobić dobrego west coasta to ni ma komu

-
I niech ktoś wreszcie uwarzy jakąś proste APA/IPA w cenie powiedzmy te 4,50 zł
To jest nierealne dla browarów rzemieślniczych. Za taką cenę to masz Amerykańską Pszenicę z Żywca, która swoją drogą zbiera o wiele więcej hejtu niż zasługuje. Proste piwo, z lekkim, ale ewidentnym aromatem amerykańskiego chmielu i wycofaną słodowością. W sam raz do picia i nie zastanawiania się nad piwem. W przeciwieństwie do ŻAPA, która dla wielu spełniała taką rolę, tutaj nie ma ani grama karmelu ani kwasu izowalerianowego.
Wiesz, przekonałem się, że to nie jest kwestia tego lub tamtego browaru, ale konkretnych stylów, a nawet warki - nie ma tak, że jakiś browar robi tylko dobre piwa, a drugi robi tylko przeciętne, zaś trzeci wszystkie kiepskie. Jedne style udają im się lepiej, a inne gorzej. Czasem różnice są nawet w obrębie konkretnych warek - podobno pierwsza warka Sharka była świetna, druga kiepska, a trzecia znowu dobra
I to właśnie definiuje czy browar jest dobry - powtarzalność. I wtedy jak najbardziej jest to kwestia tego lub tamtego browaru. Weźmy chociażby Pan IPAni z Trzech Kumpli, Sheldonadę z Podgórza czy większość piw Rockmilla lub Pracowni. Bierzesz i wiesz, że będzie dobrze. To właśnie świadczy o jakości browaru - że kupowanie ich piw to nie jest gra w ruletkę przy każdej nowej warce.
-
Moda nachalnie wręcz promowana na ten styl w końcu się skończy i może będzie więcej porterów itp

Nie sądzę. Inne style oczywiście będą się rozwijać (już są bardzo rozwinięte, przecież to żaden problem dostać coś innego niż IPA) ale AIPA/APA jest filarem rewolucji piwnej i zawsze będzie tego pełno.
-
@up
To kupuj piwa z browarów, które są znane z dobrego i dosyć równego poziomu. Artezan, Pracownia Piwa, Szałpiw, itd.
Mi tymczasem kurier rozwalił paczkę z piwami na cieszyński KPD

-
O Modern Drinking ostatnio sporo słyszałem, że bardzo nierówne. I generalnie Pinta i AleBrowar bywają ostatnio nierówne.
-
Ciekawe czy leżakowanie by pomogło?
Ono jest chyba pasteryzowane. Bez żywych drożdży aldehyd nie zejdzie.
-
No tylko, że poza zacieraniem to gdzie to się przyda? Bo rozumiem, że jak nie skieruję go bezpośrednio na brzeczkę/piwo to pomiar będzie zły? A jak chcę zmierzyć temperaturę podczas fermentacji czy zakwaszania, to nie będę otwierał fermentora/garnka bo to proszenie się o kłopoty. Więc w sumie jedyne zastosowanie jakie dla takiego urządzenia widzę to pomiar przy chłodzeniu.
-
Hmm, niegłupi pomysł, ciekawe jak z dokładnością jakichś tanich chińskich.
pH metr warto też na ali kupić jak się bawi w kwasy, bo dużo nie kosztuje.
Fajnie, że artykuł się przydał.
-
A kwachy mnie kuszą ale ja kznam życie zaraz bym pomieszał wiadra i węże i byłby problem

Kettle sour i możesz używać tych samych wiader.
-
Po blisko pół roku przerwy powrót do warzenia. Tak szybko jeszcze mi nigdy nie poszło

BTW. Jak teraz odzyskam gęstwę z american stout to chcę zaszaleć i zrobić coś na bogato - milk stout z wanilią, kawą i słodem wędzonym drewnem wiśniowym. Dobry pomysł czy przesada? Turbo-gezer jest dość podobnie szalony a smakuje mi bardzo.
Pomysł zły nie jest, pytanie czy jesteś w stanie go solidnie zrealizować
Każdy kolejny składnik to kolejna trudność aby uzyskać dobry efekt z jego samego i jeszcze go zbalansować z całością. Warzyłeś już jakieś kwasy? Skończyłem właśnie pisać obszerny, trzyczęściowy poradnik na ten temat na blogu. Wiem, że za dużo piwowarów tu nie ma, ale zostawię, może się komuś przyda:
http://www.beerfreak.pl/warzenie-piw-kwasnych-lactobacillus/
-
A jakby nie było Josefa Grolla, to by nie było eurolagera.

Nie popadajmy w absurdy.
To nie absurd tylko fakt. Myślisz, że w Polsce komuś by przyszło do głowy robić takie wymyślne piwa, gdyby w USA nie szło to tak dobrze od wielu lat? Albo że w 5 lat poczynilibyśmy taki rozwój jak Amerykanie w kilkadziesiąt? Udało się to tylko dlatego, że było od kogo czerpać wzorce. Stylów takich jak APA czy AIPA przecież w ogóle by nie było, a one napędziły piwną rewolucję i w Stanach i u nas. Na RISy barrel aged i inne kwasy trzeba było dobre kilka lat zaczekać. Przecież pierwsze 1-2 lata trwania rewolucji to było głównie katowanie rozmaitych odmian AIPA.
-
Na świecie oczywiście. W Polsce już niekoniecznie
Tylko, że jakby nie było rewolucji na świecie to nie byłoby rewolucji w Polsce

-
Co się dzieje z Atakiem Chmielu, ostatnio kupiłem butelkę i dawało masłem. Piwo było tak słabe, a zawsze je polecałem (tak na pierwszy kontakt z kraftem). Pinta nie dba o swojego flagowca?
Na pewno masłem a nie po prostu potężnym karmelem? Atak Chmielu to od dłuższego czasu Atak Karmelu kiedy tylko go próbuję. Ludzie często mylą diacetyl ze specyficzną karmelowością jeśli nie mają za sobą szkoleń sensorycznych.
Ja tak "rewolucje przeszedłem", od razu na głęboką wodę, Atak Chmielu, nie ma to tamto

Tylko wtedy goryczka urwała język (no ale to były czasy jak Żywiec był dla mnie za gorzki). W sumie piękne czasy, każda IPA miała mega goryczkę. Teraz język się przyzwyczaił, piwo z 60 IBU - meeeeh, coś tam czuć. Ale to mnie przeraża. Piję piwo i polecam je komuś bo lekkie, praktycznie bez goryczki a tu drugiej osobie gębe wykręca.
Atak Chmielu to było praktycznie pierwsze craftowe piwo w Polsce, więc każdy kto zaczął iść z piwną rewolucją w momencie jej narodzin, a nie dołączył potem, chcąc nie chcąc zaczynał właśnie z reguły od takich AIPA i pochodnych. Niedługo potem był też wtedy bardzo popularny Rowing Jack.
A co do goryczki, przez lata próbowania i sędziowania zmieniło mi się też podejście. Kiedyś szukałem jak najbardziej goryczkowych piw i uwielbiałem jak wykręcało mordę a goryczka zalegała (pierwsza warka Żytorillo mi wtedy bardzo smakowała). Po pewnym czasie dochodzi się do wniosku, że nie jest sztuką dowalić łopaty chmielu, tylko uzyskać goryczkę dobrze współgrającą z piwem, może być ona mocna, ale nigdy nie powinna być zalegająca i ściągająca.
A moim zdaniem o ile rewolucja historycznie wzięła się z bomby chmielowej, to dzisiaj wiązanie sztywne jednego z drugim jest nieuczciwe dla wielu świetnych kraftowych piw, które bez końskiej dawki chmielu świetnie sobie radzą i osobie której nie zasmakuje atak czy inna zupa chmielowa, może zasmakować dobra owsianka, ris, czy barley wine, a będą już negatywnie nastawieni po szoku chmielowym.
Jakby nie amerykański chmiel to piwnej rewolucji pewnie w ogóle by nie było, więc nie można powiedzieć, że nieuczciwe jest wiązanie jednego z drugim
Aczkolwiek oczywiście nie jest tak, że jak ktoś nie lubi piw chmielowych to nie może zostać fanem piw kraftowych, warto próbować i szukać swoich smaków.Ja wprowadzając ludzi w craft mimo wszystko z reguły sięgam po APA/AIPA. I nie chodzi tu o to, żeby pokazać jak piwo może być gorzkie, bo to faktycznie niektórych może zniechęcić, ale aby pokazać im amerykański chmiel. Ktoś kto dotychczas pił tylko jasne lagery, w momencie gdy czuje, że piwo może pachnieć cytrusami i owocami tropikalnymi ma świat wywrócony do góry nogami i przeważnie chce więcej. Są fajne aromatyczne piwa, które nie zabijają goryczką, np. Pacyfik z Artezana swojego czasu. Teraz nie wiem w jakiej on jest formie bo go dawno nie piłem, ale słyszałem, że trzyma poziom. Ważne też, żeby takie piwo nie było karmelowe co się ostatnio bardzo często w polskich APA/AIPA zdarza (przykład wspomnianego Ataku Chmielu).
-
Raczej normalna kwota. Wpadniesz do sklepu raz na miesiąc, zostawisz 150zł i tyle przez rok wychodzi. Ja ostatnio mocno ograniczyłem zakupy w sklepach bo piję głównie w multitapach, to dopiero szybko opróżnia portfel

Wczoraj miałem okazję napić się tych wymrażanych piw ze Spółdzielczego. DIPA świetna, bardzo treściwa z dobrze ułożonym alkoholem i nieźle zbalansowana. Nie męczy słodowością mimo, że ta jest wysoka. Wymrażany RIS to z kolei po prostu bardzo dobry RIS ale raczej bez efektu wow. Jakbym nie widział, że wymrażany to bym nie zgadł.
-
Własnie się zmasakrowałem testując piwa przy dźwiękach The Doors.

Szanuję wybór soundtracku

Ja wypiłem dziś 2 premierowe piwa z browaru Rockmills i muszę przyznać, że dobrze zaczęli.
W Rockmillu warzy Andrzej Miler, więc sądzę, że jeszcze sporo dobrego można się po tym browarze spodziewać.
-
Real z Sevilla na wyjeździe też łatwo mieć nie będzie. Ale jeśli będzie -8 to chyba już pozamiatane.
-
Pamiętaj, że to Weizen Eisbock
Ale fakt, dobra warka to klasa w swojej kategorii. -
Termin przydatności nie jest ściemą, ta warka miała premierę na początku grudnia. Rozmawiałem w sobotę z piwowarem Golema i mówi, że nie ma pojęcia skąd się mogła wziąć taka cena
Dzięki za zdjęcie. -
Nie mam pojęcia skąd taka cena za Dybuka, skoro to jest w miarę świeża warka i ma jeszcze tyle do terminu ważności. Chyba ktoś w tym tesco gdzieś popełnił błąd
W jakim to mieście? -
Forbidden Planet raczej nie zniesie dobrze próby czasu, a jak taka promocja to pewnie zaraz koniec terminu, Twigg jest ogólnie słabym browarem, ale Dybuka za taką kasę bym brał całymi skrzynkami.
Do mnie tymczasem po ponad 3 miesiącach dotarły w końcu wyniki egzaminu i mogę się pochwalić międzynarodowym certyfikatem sędziego piwnego BJCP


Jakie piwo
w Kulinaria
Napisano
Może to był jakiś kiepski chmiel do single hopa, bo prażona cebula to raczej odchmielowy DMTS a nie DMS. Chociaż z drugiej strony Doktorzy probelmy z DMSem podobno mieli często, więc może masz taki nietypowy deskryptor.