Skocz do zawartości

miekrzy

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    844
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez miekrzy


  1. 1. Nazwa.

    Fujifilm X-E1

    1a.Krótki opis w kilku zdaniach.

    Fajny bezlusterkowiec z sensownie rozwijanym, ale stosunkowo drogim zestawem systemowych stałek.

    1b.Dlaczego kupiłem ten akurat sprzęt?

    Miałem 5D Mark II i byłem z niego zadowolony, ale... coraz częściej zaczynała mi przeszkadzać jego masa, coraz rzadziej go wyjmowałem i brałem ze sobą itp. No i sprzęt tego typu wzbudza trochę zbyt dużo sensacji i wiele osób się go boi, gdy się nim w nich "wyceluje". Zacząłem się zastanawiać nad bezlusterkowcem, a że kiedyś zaśliniłem klawiaturę patrząc na X100, to naturalnie skierowałem wzrok na system Fuji, tym bardziej, że plan wydawniczy kolejnych szkieł bardzo mi odpowiadał i wyglądało na to, że na początku 2014 w systemie będą wszystkie szkła, które mnie interesują.

    2. Zalety w/g mnie.

    Jakość obrazu. Co prawda ilość szczegółów jest trochę mniejsza niż w 5D, ale i tak jest wystarczająca + ta matryca ma świetnie zakres tonalny i niesamowite możliwości wyciągania detali z cieni (czego nie można powiedzieć o żadnej puszcze Canona :P).

    Świetna ergonomia - te wszystkie pokrętła i guziki mają sens i pstykanie tym sprzętem sprawia mi sporo frajdy i jest dziecinnie proste.

    Nikt nie traktuje tego aparatu poważnie - gdy fotografuję kogoś na ulicy, czy znajomego, to właściwie nikt nie zwraca na mnie uwagi. Ekstra.

    Wygląd - no co, po prostu podoba mi się :)

    EVF - OK, ma to swoje wady, ale bardzo lubię podgląd histogramu i poziomicy na żywo i w pełni rekompensuje mi to wszelkie ewentualne niedogodności.

    Rozmiary i masa - co prawda nadal nie zmieści się go w kieszeni, ale nie ciąży na szyi tak jak 5D i raptem zniknęły mi problemy ze zmieszczeniem się w limicie wagowym bagażu podręcznego w samolotach...

    No i podoba mi się to, że Fuji zdaje się słuchać klientów i traktować ich poważnie.

    3. Wady w/g mnie.

    Autofokus - co prawda po ostatnich aktualizacjach jest dużo lepiej, ale i tak w słabszym oświetleniu kapituluje dużo częściej, niż bym chciał. No i funkcja ciągłego autofokusu właściwie nie istnieje.

    Dość szybko się rysuje - obudowa ogólnie jest solidna, ale srebrna górna i dolna część są dość delikatne. 5D mogłem wbijać gwoździe, a tutaj jednak trzeba czasem pomyśleć gdzie się go wkłada.

    Cena szkieł - co prawda wszystkie szkła systemowe są solidne i dobre optycznie, ale i tak często kosztują więcej niż by się chciało i nie ma co liczyć na zamienniki firm trzecich. Najbardziej mnie boli to, że Fuji 23/1.4 kosztuje trochę więcej niż Sigma 35/1.4 no i zakładam, że 56/1.2 też będzie kosztowało coś ponad 4 tysie, a Canon 85/1.8... no właśnie. No cóż, wiedziałem na co się porywam...

    Czas pracy na akumulatorze - zapasowy aku to właściwie konieczność.

    Zachowanie EVF w słabym oświetleniu - poprawione w X-E2

    Kilka drobnych idiotyzmów w oprogramowaniu - brak możliwości ustawienia minimalnego czasu przy Auto ISO, dziwnie działający histogram w trybie manualnym (pokazuje jakieś stałe coś, które się nie zmienia przy zmianie nastaw), aparat nie zapamiętuje niektórych ustawień przy uśpieniu (na przykład ustawień czasu, których nie ma na kółku nastaw itp.) i kilka innych rzeczy związanych z nazywaniem i grupowaniem zdjęć seryjnych, czy tym, że nie da się usunąć zdjęcia, gdy jest ono powiększone. Na szczęście, wszystkie te rzeczy naprawiono w X-E2 i może część z nich zostanie poprawione w jakiejś przyszłej aktualizacji oprogramowania.

    3a. Czy coś mnie naprawdę wkurzyło, lub rozczarowało przy użytkowaniu tego sprzętu?

    W sumie to nie. Szukałem aparatu, którym będzie mi się przyjemniej i częściej pstrykało zdjęcia i w sumie znalazłem.

    4. Czy bym komuś polecił kupno.

    Tak. Pod warunkiem, że:

    a) stać cię na body i szkła, bo są one stosunkowo drogie w porównaniu z innymi systemami bezlusterkowymi (szczególnie na przykład z Samsungiem)

    b) nie fotografujesz niczego co się rusza.

    To nie jest narzędzie pracy i ten aparat ma sporo ograniczeń, których trzeba być świadomym w czasie zakupów. W zamian daje świetną ergonomię, jakość obrazu i kupę frajdy z fotkowania.


  2. Chyba wiem o co chodzi. Twój Photoshop ma ustawione wklejanie profilu ICC sRGB IEC61966-2.1. Albo przestaw aby Photoshop nie zarządzał kolorystyką (nie mam PP więc nie pamiętam gdzie to było), albo... korzystaj z opcji Save for Web i tam wywalaj profil ICC, ale wtedy też wynikowy pliczek będzie inny niż to co masz w PP. BTW, jeśli chcesz oglądać zdjęcia w przeglądarce, to raczej polecam Firefoxa, bo po przełączeniu dwóch opcji najlepiej radzi sobie z profilami. U mnie na przykład oba zdjęcia, które podlinkowałeś, mają takie same kolory ;)


  3. Hehehe, mam dokładnie takie same obserwacje, dlatego też nie chciało mi się z tym bawić. Osoby, które zadają mnóstwo pytań, chcą sampli, plansz i innych głupot, przeważnie szukają jakiejś mega okazji i są przelicytowane na koniec, a licytację wygrywa ktoś, kto o nic się nie pytał. Po prostu osoby mające kasę, nie mają czasu bawić się w oglądanie tabelek i wykresików ;)


  4. Padłem. Wystawiłem na sprzedaż swojego Canona 85/1.8 i ktoś mnie poprosił o to, żebym wysłał mu zdjęcie focuscharta. OK, rozumiem jakieś sample, ale... .plansza testowa? I to jeszcze taka, która mówi jedynie jak mój obiektyw zachowywał się z moim body, co zupełnie nie musi mieć przełożenia na jego body? Nie mówiąc o tym, że jest milion sposobów na zmanipulowanie czegoś takiego i wystarczy zwykła mikrokalibracja... Nie czaję pogoni niektórych za MTF-ami i „perfekcyjną” używką.


  5. To ciekawe, że Sigma zrobiła coś takiego na APS-C, a nie na mikro 4/3. Ponoć ten drugi system miał umożliwić tworzenie bardzo jasnych szkieł, a nadal ciężko o zooma z f/2.8, a ten który jest, jest i tak jakiś chorobliwie drogi. Ogólnie bardzo ciekawy pomysł i widać, że Sigma ostatnio poczynia sobie na rynku coraz lepiej i może zacząć cisnąć skostniałe duże firmy, które ostatnio zajmują się jedynie odcinaniem kuponów ;)


  6. Po prostu w niektórych sytuacjach coś prawie tak samo dobrego, albo prawie wystarczającego, to trochę za mało ;)

    Swoją drogą, ja do wizjera elektronicznego w X-E1 przyzwyczajałe się jakieś 10 minut, czyli do momentu, gdy zauważyłem, że można w nim włączyć poziomicę i histogram na żywo :D

×
×
  • Dodaj nową pozycję...