Szanowny Użytkowniku,
Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.
Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:
- Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
- Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
- Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
- Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
- Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności
Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.
-
Liczba zawartości
174 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi dodane przez MrHardy
-
-
Autorze, a jakie masz zdolności dłubania przy PC? No bo jakbym chciał koniecznie procesor pod 1151 po taniości to brałbym mutanta z Chin.
Tutaj masz 8/16 serii 10 (9900k to 9 seria) za 300 zł. W komentarzach kręcą pod 4.5GHz.
Kiedyś miałem taki podobny procesor(QQLT) i wszystko działało, kręciłem 4.5-4.7GHz.
Nie jest to dla wszystkich, ale widzę, że teraz przychodzi z IHS, więc jest jeszcze łatwiej. Zasadnicza trudność to wgranie biosu. Sprzedawca może ci nawet wysłać kostkę ROM z biosem jak podasz model płyty.
-
A ja nie będę ukrywał, że przez 15 lat AMD dla mnie kompletnie nie istniało, bo nie miało nic do zaoferowania na tle konkurencji. Może kontrowersyjnie, a może nie. Zawsze mnie bolało marne IPC, a wtedy wszystko jeszcze siedziało głównie na jednym wątku, więc nie było wyboru. Ostatnim moim AMD był athlon 64 3000+ na s.939, a potem już tylko różne C2D i pierwsze i7 - nehalem to była miazga jak kupiłem. Nie przypuszczałem, że AMD jeszcze kiedyś się podniesie na rynku konsumenckim, a tutaj ryzeny coraz lepsze. Przez ostatnie 3 lata spostrzegłem jednak skąd teraz wieje wiatr i tak wyszło, że laptopy mam na AMD i stacjonarkę też z x3d.😁
Odnośnie tematu oksydacji, to dodam taki kamyczek do tej przepychanki, bo wyświetlił mi się film na YT. Nie wiem kto to jest, nie znam, ale posłuchałem chwilę i to idealny przykład typowego klienta. Nawet bardziej świadomego, bo zna terminy takie jak bios, więc i tak jest szczebelek wyżej, a jednak... i dlaczego ludzie, którzy mówią, że wystarczy limit ustawić na 256W na 0.56s i gra to zupełnie mijają się z sensem.
Na tym przykładzie. Gość kupił procesor i jak pewnie 90% nabywców po prostu wsadził i zapomniał. Procesor zaczął sprawiać problemy - niestabilność. Jak można wywnioskować z jego słów, nigdy nie doszedł dobrego rozwiązania, a jego próby rozwiązania tego problemu są nieskutecznie. Zmniejszył mnożnik na x52 i to pomogło. Chwilowo. Nie ruszył jednak napięć, jest więc dalsza degradacja. O limitach to pewnie nigdy nie słyszał nawet.
To tak jakby kupić nowy samochód z przeciekającym przewodem hamulcowym o którym nie wiesz. A sąsiad hobbysta mówi: jak odbierzesz nowe auto z salonu to będzie przewód przeciekał dokładnie na niedokręconej śrubie. Weź teraz odpowiedni klucz, znajdź miejsce przecieku i dokręć śrubę. Tylko z wyczuciem i odpowiednim momentem, żebyś tego nie przekręcił! Super ta marka, nie? 'bo ja tam lubię pogrzebać pod maską i nie mam z tym autem problemów i nie u mnie działa'.
Z tym mi się kojarzy gadanie o zostawianiu w gestii nabywcy ustawiania odpowiedniego limitu i to na odpowiedni czas....albo ci się spali. To jest fuszerka Intela i tego nie można usprawiedliwiać. Defaultowe ustawienia, które są bez ruszania czegokolwiek muszą być w 100% bezpieczne, a wszelkie kagańce poustawiane. Wiadomo jednak czemu Intel tego nie zrobił - chciał być pierwszy w testach i przegiął. Usprawiedliwianie tego, bo nabywca ma się znać i już...to jest śmieszne. Ja bym też nie wiedział(!), gdybym o tym nie przeczytał, bo pewnie bym się zainteresował po kupnie, ale tak od strzała...nie wiedziałbym. Podszedłbym jak do każdego procesora intela jaki miałem wcześniej, a składam sobie komputery 20 lat i bym nie zgadł, że brak limitu mi skasuje procesor z dnia na dzień. No to o czym tu mówimy w ogóle. Co to za polityka informacyjna Intela? Skoro to takie istotne, żeby limit był to w KAŻDEJ recenzji TŁUSTYM drukiem PODKREŚLONE....NA CZEROWONO powinno to stać jako odgórny przykaz Intela, tak samo jak na stronie głównej intela i jak na pudełku BOX procesora.
-
1
-
1
-
-
Gdy sternikiem jest Badowski&Co to może wyjść wszystko. Mają u mnie dosyć mały kredyt zaufania.
W ogóle po tych zapowiedziach mam takie wrażenie, że ogólna jakość poleci, a CDPR chcę być jak Ubisoft. Może się mylę, ale chyba obniżyli sobie poprzeczkę. Mniejszy scope, bez porywania się na śmiałe wizję jak wielkie miasto z cyberpunka. Dostarczać tytuły grywalne, ale bez szału. Mniej ambitnie, ale solidnie. Nacisk na ekspansję. Dla korpo to większy zysk i tak wypluwać gry co 2-3 lata. Bardziej jak Ubi, ale mniej jak Rockstar. Na bycie top of the top zabrakło i odpuszczają ten drugi kierunek. Jak sobie przypominam to przy mówieniu o W3 i CP stosowali słowa: rewolucja, redefinicja gatunku na nowo, najlepsza gra z otwartym światem itp, a teraz przerzucą się na "dalsze rozwijanie franczyzy." No dobrze. Jak będzie w miarę ok to pewnie i tak zagram.
-
1
-
-
Godzinę temu, voltq napisał:Cdpr stał się tzw januszexem , te problemy z zrobieniem czegokolwiek dobrze wynikają z oderwanego od rzeczywistości zarządu i odejścia najlepszych pracowników
Problem w tym, że zawsze nim był. Generalnie wydaje mi się, że CDPR tylko trafił na idealny dla siebie moment. Rynek deweloperów gier dopiero raczkował w kraju, a tu pojawia się studio które ma ambicję na wydawanie gier AAA. Ambitni i zdolni ludzie upatrywali swojej szansy w pracy u nich, pomimo, że organizacyjnie to był i jest januszex. Zaowocowało to ostatecznie hitem w postaci W3. CDPR jednak się nie zmienił, a ludzie już mieli ciekawsze alternatywy, więc po co zostawać w januszexie. Porażka jaką jest odejście od red engine, bo brakuje osób do rozwijania silnika jest ostatecznym na to dowodem. W perspektywie nie wypada to za ciekawie, bo talenty powinno się przyciągać, a nie pozwalać im odpływać. CDPR miało jednak farta z okresem w jakim się rozwijali. Na bank przy takim stylu nie rozwinęliby się startując z firmą dzisiaj.
-
2
-
3
-
-
Mam podobnie. To także rezultat tego, że trwa to zwyczajnie za długo. Dodatki powinny pojawiać się szybko po premierze, gdy jest jeszcze podtrzymane zainteresowanie. W przypadku wybitnych gier może to być dłuższy okres, ale cyberpunk do tej kategorii tytułów się zwyczajnie nie zalicza. Szczerze, to jakby nawet teraz ogłosili kolejny dodatek do W3 to bym śledził prace i byłbym tym mocno zainteresowany. I to po tylu latach. Zwyczajnie inna liga niż cyberpunk.
Jak tak czytam o tej kolejnej aferze jak ta z wyciekiem i może to wniosek błędny, ale chyba kultura organizacyjna w CDPR wciąż pozostaje na takim samym poziomie i nadal nie uczą się na błędach. Coraz mniejsze są szanse na powtórzenie w przyszłości sukcesu W3.
-
1
-
4
-
-
38 minut temu, tgolik napisał:Red Engine kładzie na łopatki UT4 w rozbudowanych, otwartych lokacjach. Jednak z UE5 Epic chyba odrobił pracę domową i silnik ten, po dedykowanych modyfikacjach, powinien zapewnić godną oprawę Cyberpunkowi 2 i Nowej Sadze Wiedźmińskiej.
Red Engine kładzie UT4 dlatego powstał Cyberpunk o jakim myślał CDPR. Właśnie. Godna oprawa CP2/W4 tak, ale co może być za 5 lat? Może wyjdą inne ograniczenia silnika, a jest zależność od dostawcy technologii. CDPR chciało chyba produkować gry rewolucyjne, przełomowe oraz wytaczać nowe trendy dla branży. Tak powtarzali przez ostatnie lata. Dlatego jak pisałem jeśli chodzi o najwyższe "laury" to już spasowali.
-
1
-
1
-
-
W dniu 4.05.2022 o 11:21, SebastianFM napisał:Skąd wiesz, że silnik jest stary? Czy cokolwiek o tym świadczy? Podpowiem tylko, że jeden z byłych pracowników wypowiadał się, że silnik był pisany za każdym razem od nowa.
Nie będę się może wypowiadał na temat technikaliów silnika, bo się na tym nie znam. Cyberpunk miał duży problem z tym pop-upem, doczytywaniem elementów i tego nie rozwiązali. Natomiast sama oprawa to najwyższa półka i zgadzam się, że potrafiła zachwycać.
Odejście od własnego silnika odczytuję jako wywieszenie białej flagi. Z jednej strony mamy gwarancję bardzo dobrej oprawy z wykorzystaniem zewnętrznej technologii, a z drugiej to pewnego poziomu już nie przeskoczą, bo konkurencja posiada takie same narzędzia. Aspiracje zostały zredukowane....albo może zwyczajnie urealnione? Mam jednak wrażenie, że gdyby była inna polityka zarządu to mogłoby wyglądać to inaczej i trochę szkoda.
Gdyby CDPR postawiło na nie autorski silnik wcześniej, przykładowo UT4 lub podobny to doczekalibyśmy się takiego cyberpunka jak obecny w tej skali miasta i bez loadingów? No to właśnie jest to pytanie.
-
1
-
-
Malenia padła bez summonów.

Trochę przesadzają że taka trudna do ubicia, choć pomaga że level już wysoki i załatwiłem ją trochę sposobem oraz postawiłem na bardzo mocny burst dmg. Dwie kosy lodowe w power stance i dotka ognia z inkantacji rzucona na siebie zadaje też obrażenia przeciwnikowi. To resetuje gromadzenie zimna na nim, co się przydaje, gdyż normalnie obrażenia od frostbite pojawią się tylko raz. Po takim resecie ponownie frostbite się buduję i zada obrażenia. No i tak na okrągło dopóki dotka aktywna. Wymogiem jest tylko broń bądź czar szybko budujący frost, żeby to miało sens. Ciekawa mechanika i warto jak ktoś gra pod INT.
Dwie bronie pod zimno 127 x2 - co 2-3 uderzenia frostbite z czarem debuffem od ranni w zasadzie frostbite nawet szybciej, a kosy mają jeszcze 50 x 2 od krwawienia tak co 6 uderzenie też są dodatkowe obrażenia. W pierwszej fazie to nie miała w zasadzie nic do powiedzenia i można trochę olać te jej ataki, bo wiele nie zdąży - dostaje stun od frosbite + plus sama broń też potrafi ją stunować. Nawet można tak przerwać jej ten atak pierdzielnięty jak się do niego zabiera. Druga faza to już przerzut na tarcze i też czary i było zdecydowanie ciężko, bo i brak tego okienka gdzie wolno się porusza
Znowu mam wrażenie, że bym tej walki nie przeszedł na typowej dla mnie grze przez wszystkie części dark soulsów czyli tarcza + wolna ciężka broń. Możliwość walki dystansowej oszczędziło mi sporo frustracji dotychczas. Od DS1 z każdą odsłoną ta walka przyśpiesza, ale w elden ring dochodzi czasami do absurdów, gdzie literalnie nie ma kiedy wyprowadzić ataku dla wolnej broni.
Mam już w elden ring grubo ponad 150h, ale liże przysłowiowe ściany i tyle jakoś wyszło. Przejdę też sobie NG+ zapewne. Inny build - pod wiarę. Wysokopoziomowe inkantacje wydają się ciekawe. Nie wiem czemu ludzie się dziwią, że można tak długo grać w jeden tytuł. To nie jest liniowa gra z walką polegającą na wciskaniu jednego klawisza. Duża tu przestrzeń do eksperymentowania na wielu polach.
-
4
-
-
Jedna rzecz mocno mi przeszkadza w tej nowej odsłonie dark soulsów. System zadań czy tam aktywności z udziałem NPC, który pozostał bez zmian nie sprawdza się zupełnie w bardziej otwartym i większym świecie. Gdyby nie posiłkowanie się solucją i google to nie wykonałbym większości zadań. Pogadaj z X, odpocznij przy ognisku, znowu pogadaj z X, odpocznij, pogadaj z X i dopiero wtedy teleport do Z pogadać z Y, bo wcześniej się nie da. Aha, nie wiedziałeś? Trzeba było się domyślić. Przy zadaniu z nagrodą na dark moon greatsword poziom irytacji był najwyższy i zastanawiałem się jak ktoś mógł to tak zaprojektować. Przy tym zadaniu umarł mi chłopek na S., ot tak z tyłka - stał, a po reloadzie przy ognisku już był martwy. Dopiero google ci powie, że trzeba mu było pokazać item, który w ogóle ktoś inny kazał zdobyć dla siebie, a jak nie to kaplica i przepada ci prawie najlepszy przedmiocik pod twój build jako nagroda od niego. Masz pecha. NPC na B. znikł z lokacji siofra river, a trzeba z nim pogadać, żeby pchnąć fabułę. Poszedłeś wcześniej na festiwal, na którym gra go też spawnuje i dlatego. Trzeba było się domyślić, żeby tego nie robić zanim nie skończysz tamtego zadania. Z komentarzy na YT(!) dowiadujesz się, że zamknięto go w miejscu X. To takie randomowe miejsce jakich pełno na mapie. No i jest tam. Oczywiście - głupi ja. Co dalej, bo po uwolnieniu nadal go nie ma w siofra river i w ogóle nigdzie. No to znowu komentarz - idź teraz do pierwszej jego lokacji(jak mogłeś nie wiedzieć?) i przeczytaj napis i potem już pójdzie. No w końcu. Teleportujesz się, ale napisu brak.? Znowu internet. No to rób dalej i pomiń ten punkt, powinien się pojawić w kolejnej fazie zadania, którą to fazę musisz też przeczytać z google, żeby o niej wiedzieć. Można dostać pierdolca.
Najgorszy system jaki widziałem w grach z otwartym światem. Nie powinno być tak, żeby szukać podpowiedzi poza grą, bo w niej nie idzie dojść rozwiązania.
Dziennik zadań to pewnie byłoby za dużo dla Japończyków i herezja, ale spisane same dialogi już byłyby dużym ułatwieniem. Kto zapamięta co NPC mówił kilka godzin wcześniej w zupełnie innej lokacji?
Poza tym gra się przyjemnie i są też wyzwania o brak których się bałem przed premierą i że poziom trudności poleci mocno w dół. Jest jednak warunek - grać solo bez przywołań i kopiowania wypasionych buildów z neta.
Od siebie polecam hybrydy str/dex z fth/int. W poprzednie DS grałem standardowo pod samą siłę, ale tutaj jest dużo ciekawiej gdy się łączy i wybór lepszych i najciekawszych broni w zwarciu też często wymaga inwestycji w wiarę bądź inteligencję. From software w ostatnim patchu obniżało jeszcze obrażenia broni pod siłę, więc tym bardziej czysta siła to tak mało atrakcyjny wybór.
Z przywołań warto Crystalian Ashes. Mimic jest przy tym wyraźnie mniej odporny i krócej żyje, no ale tak, zadaje większe obrażenia. Jak jednak komuś zależy tylko na odwracaniu uwagi to chyba lepszego nie ma. Tu jednak mogę się mylić, bo dużo nie korzystam, ale polecam samemu sprawdzić.
-
2
-
1
-
-
Byłem raczej sceptycznie nastawiony do tego tytułu. Obejrzałem jednak urywki z gameplay'u i będzie to gra w którą chciałbym zagrać. Przede wszystkim z powodu znajomych motywów z DS1-DS3, a człowiek bardziej lubi z czym już jest zaznajomiony. Interfejs, UI, animacje - to jak powrót na stare śmieci. Teraz tylko w trochę innej odsłonie z otwartym światem i przemeblowaniem kilka elementów, dodaniem kilku nowych. Taka wariacja w klimatach soulsowych. Przynajmniej tak to czuje. Obawiam się tylko czy cały urok soulsów nie uleci w elden ring z prostej przyczyny, że to walki z głównymi przeciwnikami były mięsem tych gier, nie przedzieranie się przez mobki w lokacjach - to było raczej nudne. Jeśli w tym open worldzie dodatkowo wykastrują mocno bossów z ciekawych mechanik robiąc te starcia łatwymi to będzie spora porażka. Soulsy polegają na wyzwaniach, nie jak w typowych RPG budowania statystyk, levelowania i to one potem "robią ci grę". Ten schemat zręcznościowy soulsów chyba pozostał i nie widzę przesunięcia w stronę klasycznych rpg. Więc jak generalnie okaże się, że jest łatwo i też nie trzeba grinować postaci, bo w soulsach nie trzeba nigdy za bardzo, bo nie na tym się głównie polegało, to szybko wkradnie się nuda. Element wyzwania musi po prostu pozostać, żeby schemat soulsowy zadziałał. No, chyba, że nie doceniam from software i robią mocno fabularnego RPGa i na tym ma się gracz skupiać, ale wątpię ?
Odnośnie poziomu trudności i obaw osób nie grających w soulsy. Może tak o tych grach mówią konsolowcy z padami w rękach?
To tak z przekąsem, no ale to głównie mit, miejscami może prawdziwy. Na pewno nie przez większość rozgrywki. W soulsach jest zawsze 2-3-4 przeciwników w całej grze, którzy bywają problematyczni. Elden ring musi być jeszcze łatwiejszy.
-
Generalnie są dwa obozy, osoby które ogrywały te gierki 15 lat temu i widzą ich zalety do dzisiaj oraz ci którzy nie zrozumieją już tych pierwszych. Sam w tym roku wróciłem do tej serii, ale nawet mi byłoby ciężko bez modów graficznych - dx11, texturki, normal mapy, modele, reshade. Z nimi jest już duża różnica na plus i da się przyjemnie pograć. Ogrywanie wersji vanilla dla ludzi bez styczności z gothicami może być torturą. Rozumiem to, bo ja też nie miałbym ochoty ogrywać starej i brzydko wyglądającej gry tylko dlatego, że mówi się o niej dobrze.
14 godzin temu, bleidd napisał:Co jak co ale w kwestii erpegowości, rozwoju postaci, świata przedstawionego, tego jak świat reaguje na nasze poczynania, w kwestii budowy ciekawego świata (a nie wielkiego nudnego i generycznego), kreacji postaci to Gothici po dziś dzień przewyższają większość Action RPG. Wiedźminy czy tym bardziej CP77 może się schować. Trudno teraz o drugą taką grę, która była na tyle sprawiedliwa, nie traktowała gracza jak idiotę, nie prowadziła za rączkę ale wynagradzała eksplorację i dociekliwość. Teraz Action RPG to mdły sandbox ze skalowaniem poziomów i levelami przeciwników, minimapą i strzałkami do celu, pustymi sterylnymi światami i NPC-ami, którzy w ogóle nie reagują na to co robimy. Smutne ale 20 letnia gra robi wiele rzeczy lepiej od tych współczesnych.
Jest w tym sporo racji. Gothic odcisnął się u mnie na jednej kwestii, która się potem się zawsze ciągnęła - nie znoszę level scalingu, bo wiem ile gra zyskuję, gdy tego nie ma. Jeden z mocnych powodów, że odstawiłem szybko obliviona, a potem też skyrima. Jakoś ulatuje sens eksploracji i rozwoju postaci. Przez długi czas też rutyny NPC, ich reakcje na działania bohatera i na to co robi w danym momencie były chyba najlepsze jakie widziałem. Potem oczywiście to się zmieniło, bo pojawiały się tytuły, które wprowadzały już podobne rozwiązania, ale nawet w takim Wiedźminie 3 nadal NPC mają w tyłku to, że okrada im się dobytek, gdzie w Gothicu by cię wynieśli na kopach ?
Cytatbo grając bez tych obowiązkowych modyfikacji rzeczywiście można się odbić zwłaszcza przez marną rozdzielczość. Zauważyłem też, że większość graczy nawet nie potrafi zmienić sterowania w tych grach np. klawisze A i D
Są i gorsze rady. Podstawowy błąd to używanie samej klawiatury. Nie wiem skąd taki mit, bo to że się tak da, nie oznacza, że się powinno. Powoduje tylko jeszcze większe poczucie drewna i nieintuicyjnego sterowania, bo kto współcześnie gra bez myszy w takich grach na PC, więc sterowanie staje się z automatu jeszcze bardziej archaiczne.
-
Jest na to popyt i firma zarabia. Nawet lepiej, że mają swój pomysł na gry niż, żeby próbowali ścigać się z trendami, bo temu nie podołaliby zapewne. To jest małe studio. Mają swoją niszę. Są też trochę zakładnikami sytuacji, bo wybili się bardzo na pierwszym gothicu i to ich takie opus magnum
Góra, która podejmuje decyzje o tym pamięta, więc ciężko im odrzucić schemat, który na pewno się jakoś sprzeda i zrobić coś całkowicie nowego i dużo bardziej ryzykownego. Kiedyś widziałem interview, chyba to był Bjorn ten łysy i bardzo się bronił przed tym, żeby w ogóle zrobić cokolwiek nowego w uniwersum Gothic i bał się tego tematu, że nie dźwigną go na poziomie oczekiwanym przez fanów. Po prostu chyba mocno zachowawczo podchodzą obecnie do projektów. Nie chcą się wywrócić i też nadal pozostać małym zespołem. Taki przyjęli model biznesowy no i ok. Osobiście naprawdę nic nie mam do tego, żeby core ich gier pozostawał bez zmian, bo naprawdę trafia w moje gusta - poziom trudności, rozwój bohatera, eksploracja. To robią bardzo dobrze, więc po co wymyślać koło na nowo. Niech koło wymyśla CDPR, który może nie dowieść ogromnego projektu w akceptowalnej jakości jak CP2077, a i tak zarobi krocie.
Z gameplay'u widać poprawę w kilku aspektach - grafiki, trochę w animacji - ruch i walka, dali cinematici. Jest w porządku. Natomiast regres w animacjach i teksturach twarzy jest bardzo widoczny, a ten dzieciak z wytrzeszczem oczu to coś okropnego. No i jak zwykle trzeba iść na kompromisy i ostatecznie dobrze się bawić
Porównanie do gier z 2021... ja na to machnę ręką i kupię ?
Z tym wiecznie drewnianym PB to też nie do końca prawda, bo był okres, gdzie byli lata świetlne przed wielką Bethesdą
. Taki śmieszny filmik porównawczy:
https://www.youtube.com/watch?v=1PcUQQOODv0
-
4 godziny temu, mag_zbc napisał:Czyli konieczne było całkowite usunięcie AVX, bo sprawdzenie jednej flagi w cpuinfo było zbyt skomplikowane, a wszystko po to żeby gra nie crashowała na procesorach o trzy generacje starszych niż te w minimalnych wymaganiach sprzętowych, na których grę można odpalić w 10 FPS
Jesteśmy poważną firmą, nasza firma jest poważna xD
No i w tym momencie muszę cię zaskoczyć, bo AVX nie posiadały procesory pod 1366 takie jak 6 rdzeniowe Xeony 32nm, które można wykręcić pod 4.5GHz. To co potrafi taki procesor w cyberpunku pokazuje taki filmik:
Taki Xeon z OC to gdzieś poziom pierwszej generacji Ryzenów.
Z AVX korzystano tylko przy kilku scenach, które na procesorach bez tych instrukcji powodowało wysypywanie się gry. Poza tymi scenami można było bez problemu grać na procesorze bez AVX. Czemu więc nie zadowolić PCiarzy z tymi procesorkami i umożliwić im także przejście tej gry, skoro AVX i tak prawie nie jest wykorzystywane w CP.
-
1
-
-
2 godziny temu, Phoenixsuple napisał:Ah te proroctwa o porzuceniu gry

Pożyjemy, zobaczymy. Do tej pory CDPR głównie obiecuję, więc warto to sobie wkalkulować. Może pominąłem, ale czego ma dotyczyć wydanie wersji next gen? Nie ma chyba podanych konkretów, więc równie dobrze zmiany mogą być kosmetyczne i dotyczyć tylko samej grafiki. Nie wątpię, że wydadzą tego "next gena", ale czy bardzo usprawniona to będzie gra to już mam wątpliwości. Dla przypomnienia Iwiński był dumny z wersji PCtowej, a skoro na takim poziomie jest ustawiona poprzeczka to chyba cudów nie będzie.
-
1
-
-
2 godziny temu, Phoenixsuple napisał:Od 8:45 dobre podsumowanie problemów cyberpunka. Duży bałagan na wielu aspektach. Też mam podobne spostrzeżenia.
-
1
-
-
Godzinę temu, tgolik napisał:Czy można prosić o źródło informacji, że kilkaset osób zwolniło się z CDprojektu w tym roku i zostało zastąpionych świeżakami?
Spytam o to Nielubowicza na najbliższym czacie wynikowym. Ciekawe, czy uwierzysz w to, co odpowie.
Już chyba wiem, czemu tak bardzo bronisz CP, masz w ten cały interes włożoną gotówkę ? Nie ty jeden, temat inwestowania w CDPR był mocno grzany. Zapytaj, ale powie ci pewnie to co Sasko jak pytali jego, czyli zdecydowana większość od czasów Wiedźmina 3 nadal pracują w CDPR - wypowiedź chyba już po premierze CP, wypowiedź pamiętam, daty już nie. Krążą jednak plotki to tu i tam. Były newsy o odejściach istotnych osób. Natomiast masowe odejścia po projekcie w tej branży to normalna rzecz jak już napisano wyżej.
edit:
Apropo tego co wrzuciłeś
" Odejścia pracowników po zakończonym projekcie to naturalna rzecz w naszej branży. Na ten moment nie widzimy jednak, by skala odejść odbiegała od naszych oczekiwań."
To jest fajne zdanie, w stylu odpowiem na pytanie, ale i tak nic się nie dowiecie:) Odpowiedzi w innym tonie nie ma co się spodziewać.
Godzinę temu, Element Wojny napisał:Przyznam że nie wiedziałem o tym. Nie dziwi mnie w tym momencie że patcha na patch jest coraz gorzej skoro naprawianiem tak dużej gry zajmują się tak niedoświadczone osoby.
Stąd tematem numer jeden na streamie było dodanie suwaków.
Badowski już też nie robi przy CP, to myślę też taka informacja, że kluczowe siły są już skupione na nowym projekcie. To normalne. Na lodzie zostają konsumenci czekający(jeszcze jacyś są?) nadal na jakieś odrodzenie CP czy cokolwiek istotnego w kwestii tego tytułu.
-
1
-
-
Godzinę temu, SylwesterI. napisał:.... co oni od..... z tą grą to jakaś grecka tragedia , zaraz po uruchomieniu pełno tych samych npc (klonów) człowiek nie wie czy się śmiać czy płakać , a najlepiej to chyba będzie pasował śmiech przez łzy , im więcej "pracują" nad tą grą tym gorzej , mogli by już przestać , bo w ich wypadku sprawdza się powiedzenie "ten się nie myli co nic nie robi"

Ludzie, którzy tworzyli cyberpunka rzucili papierami po premierze i wypłaconych bonusach. Teraz przy grze grzebią nowozatrudnieni za miskę ryżu i wpis w cv.
Wprost w patch notes 1.3 cytat:
„To było jedno z moich pierwszych zadań po tym, jak dołączyłam do tego projektu. Od dawna sprawdzam ten kod, ponieważ chciałam zrozumieć nasz interfejs systemu wideo. Zrozumiałam, że problem nie leży w konfiguracji wideo. Wartość czasu wideo była krótsza niż czasu sekwencji wideo. Obecnie gracze lepiej zrozumieją decyzję, którą podejmują w tej sekwencji fabularnej” – Natalia, UI Programmer, CD PROJEKT RED."
Także, ktoś ma nadzieję na istotne zmiany?
-
3
-
-
26 minut temu, baron6b napisał:Umówmy się, w większości te 100 godzin to wykonywanie kontraktów w stylu idź - zabij oraz odkrywanie pierdyliard pytajników.
Otwierasz kolejny temat, gdzie można się nad cyberpunkiem poznęcać ? Celem pewnie było aktywność analogiczna do wiedźmińskich kontraktów. Schemat niby podobny, ale wykonanie inne. Może to kwestia tego jak gracz jest angażowany w tego typu zadania. Pomysł z telefonem mnie irytował, bo idę sobie spokojnie wykonywać coś i nagle jeb - dzwoni coś gada i tylko chcesz, żeby już skończył nawijać o czymś co cię w tej chwili mało obchodzi, bo jesteś skupiony na innym. Potem musisz to czytać, a to już nie to samo i lecisz po łebkach - kto, z kim dlaczego już tak interesuję. U mnie ostatecznie skończyło się na tym, że zostało mi trochę tego typu zadań to leciałem od jednego do drugiego bez zastanowienia, bo schemat jest identyczny i tylko detale są różne. Nie muszę dodawać, że raczej nie było to za ciekawe. Lepiej by było jakby gracz musiał się pofatygować do fixera, albo sam zadzwonić - wtedy to twoja inicjatywa i zupełnie inny odbiór.
-
24 minuty temu, Przemcio666 napisał:@MrHardy
.Mamy też inną definicję wydmuszki - dla mnie to bezpieczniaki bez polotu, dla Ciebie niespełnione oczekiwania.
Napisałem wcześniej czemu to jest wydmuszka i nie biorę pod uwagę moich osobistych oczekiwań i że nazwę tak grę, bo ich nie spełniła. Jak gra robi coś inaczej to po prostu robi inaczej, nie trafia to w moje gusta i po krzyku. Cyberpunk robi coś gorszego - nie trzyma poziomu. Chcesz wymalować pokój na biało, przyjedzie malarz wymaluję na zielono powiesz, że nie tego oczekiwałeś, że na twój gust wygląda średnio, ale ujdzie (gra typowa 6/10), cyberpunk to malarz który wymaluje trochę na biało, trochę na zielono, a na połowie ściany zostawi dziury. To rzeczy, które wycieli i w ich miejsce wstawili kiepską protezę (AI ruchu ulicznego). Grając dostrzegasz takie rzeczy, zrobione naprętcę, byle jak, uproszczone, nie działające, źle zaprojektowane itd. To nie kwestia gustu czy oczekiwań, to poszatkowany produkt.
Red dead redemption 2 może nie trafiać w moje gusta, ale nie napiszę, że to wydmuszka, bo rockstar trzyma poziom jakościowy w swoich grach, czy to GTA, czy inna seria.
Stracić twarz można raz. Na słówka CDPR się już nie nabiorę. Tak naprawdę gdyby CP robiło inne studio to pewnie też bym dzisiaj pisał o tym że się nabraliście na marketing, a ja byłem poza tym:) Trafili w mój czuły punkt i podchodziłem z mniej chłodną głową, bo w3 bardzo lubię, ale jak pisze - zaufanie łatwo stracić. Ciekawy jestem poziomu ilości preorderów W4.
Z jednym jednak trafiłem - że gra nie sprosta poziomu hype'u i jak ktoś ma akcje to należy sprzedawać przez premierą.

-
1
-
-
5 godzin temu, tgolik napisał:Dla mnie w tej chwili Cyberpunk ma tylko jeden problem - dodatki fabularne będą dopiero za rok. Póki co zostaje mi zwiedzanie miasta i walki przypadkowo spotkanymi grupkami huliganów. Po patchu może miasto mniej lśni ale całość działa na mojej konfiguracji jeszcze płynniej (1080p@40fps, wszystko na ultra.) Wreszcie porsche Johnyego prowadzi dobrze, nawet bardzo. Przeciwnicy na najtrudniejszym są czujniejsi i bardziej agresywnie. NPCom się nie przyglądałem za bardzo ale jest ich dużo i fajnie zapełniają miasto. Ruch samochodowy jest niezbyt duży, taki w sam raz, żeby nie musieć się przeciskać w czasie szybkiej jazdy. W czasie szybkiej jazdy doczytywanie nie większe niż np w GTA V.
Nie wiem czy jesteś trollem czy tak na poważnie, aż załóżmy że nie i fajnie, widać, że to zmiany pod ciebie. Z tekstury nowej kurtki też pewnie nie mogłeś wyjść z podziwu.
2 godziny temu, Przemcio666 napisał:I ja się z tym zupełnie zgadzam - gra absolutnie nie dorosła do swojego marketingu, nawet w połowie. Druga sprawa jest taka, że trzeba było być niespełna rozumu, żeby w ten marketing wierzyć (albo grać w gry od wczoraj),
W tym momencie obrażasz miliony osób, którzy zamówili preordery i kupę dziennikarzy, branżystów, którzy wierzyli, że CDPR dowiezie to co zapowiadali, a to ludzie orientujący się i na byle grę się nie napalają. Trochę opłaconych, ale to już przy recenzjach. Zresztą CDPR spreparował cały pokaz pod E3, gdy nic z systemów, które tam pokazali nie był jeszcze zaimplementowany, wszystko oskryptowane do bólu, a jedyna misja w całej grze, gdzie liczyły się jakiekolwiek wybory w trakcie to wyłącznie właśnie ta zaprezentowana wtedy. Nie ma flatheada, wspinaczki przy użyciu ostrzy, zaawansowanego hackowania z poglądem otoczenia. Podobno ten pokaz przygotowywali miesiące, tak bardzo liczyło się zrobić konsumentów w wała:) To nie był tytuł jakiegoś studia z Rosji, które obiecuje cuda jak to oni mają w zwyczaju, tylko ludzie, którzy w świadomości wielu stworzyli najlepsze cRPG w historii lub względnie top3. Hype na CDPR był duży, ustawiano ich już na półce z rockstarem co świadczy o zaufaniu co do jakości i że syfu nie będzie. Reakcja na cyberpunka też byłaby inna, gdyby robił go techland czy inny mniejszy gracz.
Temat cyberpunka śledziłem co jakiś czas od 2013 roku i czytania forum oficjalnego, gdzie pisywało tylko 10 osób na jego temat wtedy. Może stąd moje zdanie na ten temat, bo dało się dużo więcej wyciągnąć.
2 godziny temu, Przemcio666 napisał:wysokobudżetowy aRPG w klimatach innych niż ograne do bólu fantasy i produkcja, w której widać włożone serce (to właśnie zazwyczaj zbyt wysokie
Włożono serce w kilka elementów i czuć, że chcieli w nich osiągnąć nową jakość. Problem w tym, że oprócz tych elementów jest drugie tyle słabych, góra zjadliwych lub bez wyrazu. Wszystko to sprawia, że gra jest średnia ostatecznie.
2 godziny temu, Przemcio666 napisał:Ja jednak jestem graczem, który klimat czy OST stawia ponad wszystko, ja widzę, że ten gameplay kuleje i z perspektywy game designu jest średniakiem na poziomie Wiedźmina 3 (zero progressu), widzę wykastrowane RPG, wiem w jakim stanie technicznym jest ta gra, wiem co zapowiadali, a nadal to właśnie CP mnie urzekł w 2020 roku jak żadna inna gra, mimo takich świetnych tytułów jak Yakuza 7, FF VII czy TLoU2 (nie liczę Persony 5 Royal i Demon's Souls, raczej z wiadomych przyczyn).
Też wysoko cenię sobie te elementy budowania klimatu i trochę czasu pochodziłem po NC tylko oglądając. Niestety, ale pod względem gameplayu oceniam CP niżej niż W3, więc nawet nie brak progressu, a regres, a to już gorzej wygląda. W wiedźmina grało mi się przyjemniej, rozwój był bardziej satysfakcjonujący, a eksploracja miała sens, a nie tylko, żeby ładniej wyglądać w menu, bo statystyki czegokolwiek poza pukawkami można wywalić w cp do kosza. Wątek główny też był za krótki w CP, a możliwość, żeby gracz mógł sobie zobaczyć każde możliwe zakończenie i je sobie wybrać, bo go wrzuca zawsze przed ostatecznym wyborem to jest dla mnie rozwiązanie nieklimatyczne. Sprawia też, że ta gra ma zerową powtarzalność, nie ma sensu jej przechodzić powtórnie. W wiedźminie miałeś new game+, a wybory w trakcie gry sprawiały jak ostatecznie się zakończy. Po co grać w CP znowu dla ostatecznych innych 30 minut jak gra sama ci sugeruję, żebyś je sobie i tak wszystkie zobaczył jak chcesz na tym samym zapisie? Tak bardzo podkreślali jak to będzie można przechodzić wiele razy i jak ścieżka korpo będzie inna od street kida
Ah te kłamstewka.
3 godziny temu, Przemcio666 napisał:, nazywanie Cyberpunka wydmuszką tylko dlatego, że nie dorósł do oczekiwań i jest kaszaną na poziomie technicznym jest dla mnie kuriozalne, wydmuszką jest kolejny AC, CoD, FC, BF, mogą sobie być graficznie i technicznie idealne, mogą mieć dobrze napisany scenariusz, można się świetnie przy nich bawić, co nie zmienia faktu, że graliśmy dokładnie w to samo już jakieś 43 razy i nie wnosi to niczego do mojego "gamingowego życia" : D
Jest wydmuszką bo pełno w niej placeholderów zamiast dobrych rozwiązań. Nie wnikam dlaczego, czy to stare konsole winne czy poganianie deweloperów przez zarząd. Niektóre systemy w CP są tak prymitywne, że to wstyd dla studia 1000 osób i czołówki AAA w produkcji gier, za którą sami się uważają. Dlatego jest wydmuszką.
AC nie okłamuję czym jest i wiadomo czego się spodziewać.
-
1
-
1
-
-
2 godziny temu, Przemcio666 napisał:Cyberpunk to taki współczesny VTMB, które dziś uważane jest za jednego z najlepszych RPG'ów jaki powstał, a stan techniczny na premierę był chyba jeszcze gorszy, już uruchomienie tej gry i przejście tutoriala graniczyło z cudem.
Gdyby problemem CP był głównie stan techniczny to każdy byłby raczej z tego faktu zadowolony - to można połatać i to robi CDPR. Nie, problemem CP nie są bugi, a niespełnione obietnice. W porównaniu do zapowiedzi to jest gra-wydmuszka. To nie jest nieoszlifowany diament i pod bugami nie kryje się nic co by można uznać za grę wybitną. Tej grze potrzebny byłby total overhaul. CDPR może dodać po kawałku kolejne moduły, żeby zbliżyć się do tego czym ta gra być powinna, ale w taki scenariusz wątpię. Połatają to co się da i opłaca, dadzą fabularne DLC bez większych zmian w samej grze i koniec historii cyberpunka. Bardzo bym się zdziwił jakby CP był w perspektywie uważany za jeden z najlepszych tytułów cRPG, przecież i samego rpg w nim jest mało tak na marginesie. Ta gra zachwyca skalą i skomplikowaniem miasta i niektórymi zadaniami, ale to mało jak na niby tą wybitność. Poza tymi dwoma aspektami nie znalazłem chyba nic, gdzie bym powiedział, że tak - to jest coś świetnie zrobionego.
-
2
-
-
Osobiście sądziłem, że CDPR potrafi się rozwijać. Tak w sumie było od W1 do W3. Dokonali gigantycznego postępu, a każdą kolejną odsłonę serii dzieliła przepaść jakościowa od poprzedniej. Wydawało mi się, że dostaniemy to co CDPR umie robić najlepiej, czyli świetną fabułę i NPC i popracują też na bolączkami W3, czyli elementami RPGowymi. No bo w cyberpunku mamy przecież już cały zrobiony system z papierowej wersji, a postać też już nie jest narzucona z góry, więc aż się o to prosi, żeby te aspekty rozwijać mocno. Niestety nie ruszyli się nawet o krok względem W3 i nie potrafiąc zaimplementować sensownie różnych klas postaci zrobili to ostatecznie tak jak jest w wiedźminie, czyli sobie wybieraj co chcesz z różnych drzewek umiejętności. Do tego wiele z tego co W3 robiło w miarę poprawnie tutaj w cp2077 już nawet nie działa.
Jeśli wypuściliby teraz dodatek fabularny, ale reszta gry zostałaby po staremu to nie wiem nawet czy bym to zakupił. Samą fabułę można sobie obejrzeć na YT.
-
44 minuty temu, Reddzik napisał:Nie wiem czemu narzekacie na Cybermaseczke. Uchwyty na uszy są super wygodne, najlepsze jakie widzieliśmy na rynku. Można ją też nosić z lewej na prawą bądź obrócić stronami co nic nie zmienia, ale nadal masz wybór, prawda? Ma też piękny kolor, w który można się wpatrywać i mówić "wow". Jako maseczka nie spełnia swojego zadania, ale to co wymieniłem ma wybitne.
-
1
-
-
6 minut temu, voltq napisał:Tak jak ludzie musza zrozumieć ze bioware to juz nie to samo studio , tak samo jest z cdpr i jest dokładnie tak jak napisałeś w latach 2016-2019 były masowe odejścia z cdpr pracownikow ktorzy pracowali nad w2/w3 i dodatkami i stad niska jakość cyberpunka bo robiły go osoby które się do tego nie nadają
Skąd takie informacje o odejściach? Jakiś dev, nie wiem czy nie Sasko mówił, że żadnych dużych i masowych odejść nie było. Nie mam na myśli szaraków co dłubią jako juniorzy oczywiście.
-
1
-


8600k i 4080rtx
w Intel
Napisano · Edytowane przez MrHardy
Wewnętrzny Janusz nie pozwoliłby mi kupić 9900k - stare, gorące i prądożerne, dlatego podałem alternatywę jeszcze do przełknięcia, bo dwa razy tańsza. Inwestycja 600 zł w 1151 to marnowanie złotówek. Tak uważam.
Generalnie nie lubię takich półśrodków na przemęczenie się, bo ekonomicznie to się nie spina, takie kupowanie na zaś. Ten rynek pędzi za szybko. Szkoda pieniędzy na rzecz której potencjału nie wykorzystamy od dokładnie chwili w której kupujemy.
Najlepsze wyjście: jeszcze poczekać i potem całość wymieniać. W między czasie pojawi się 5xxx i w tej samej kwocie kupisz 5070 ti czy co tam będzie - wydajność większa, pobór strzelam niższy. Teraz kupisz 4080 które będzie ci się starzeć i pracować nieefektywnie z tym CPU. Trochę jednak szkoda przepalać na to pieniądze.
>
Druga opcja jak już jednak kupować rtx 4080 to ekonomiczna wymiana na AM4. 5700x3d masz za 670 zł, więc niewiele więcej niż to co chcesz dać za 9900k. Środki na płytę możesz nawet mieć za sprzedaż tego 8700 i z370. Minus to trochę więcej grzebania przy PC.
>
Trzecie to ten kombinowany CPU z Chin, którego podkręcisz i będzie jak 9900k, a dasz za to 330zł. 4080 nadal będzie się nudzisz, więc słabo.
>
Kupowania 9900k do pracy z 4080 w ogóle nie polecam.