Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Kłaczkov

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    699
  • Rejestracja

Odpowiedzi dodane przez Kłaczkov


  1. Sam też nie korzystam, ale nie pochwalam i wręcz uważam, że trzeba tępić takie praktyki. Chciałbyś, aby ktoś przywłaszczył sobie twoją pracę i dostał za to pieniądze? Pieniądze które zamiast do ciebie za twoją wykonaną pracę trafiają do wyzyskiwacza i oszusta. Nie przeszkadzało by ci jak byś został okradziony, a inna osoba na twojej pracy by sobie zgarniała cash?

     

    Nie, bo na odsprzedaży gier nie zarobisz pieniędzy. A tak kupujesz grę za 200 zł i sprzedajesz 3000 dostępów za 3zl sztuka.

    8800 zł zysku.

    Tępić trzeba jak wydawcy traktują uczciwych graczy. Ktoś kto chce spiracić to i tak to zrobi. Denuvo bardziej przeszkadza piratom czy uczciwym userom?

    Dlaczego nie ma piractwa na konsolach? Bo w sumie jest z tym więcej zachodu niż to warte, ktoś kto chce pograć w premierowke tylko raz kupi na premierę, przejdzie i sprzedaz ze strata 20-40zł. Tylko wydawca nie zarobi na używce... I nie prowizja od używki to zły pomysł.

     

    Sam dziele Netflixa, Spotify, Legimi i parę innych podobnych rzeczy abonamentowych ze znajomymi, bo np. nie mamy czasu non stop oglądać, a płacić 50/40/30zł co miesiąc za coś czego używam może w 20% w roku mi się nie opłaca. Jak Dziele koszty to po prostu opłacam to cały rok ze znajomymi bo nawet jak uzyje to raz na 3 mc to i tak już w sumie mi to rybka więc w sumie zarabiają więcej przez cały rok niż gdybym to wykupił na miesiąc raz do roku i ludzie w austrii mają takie same podejście więc to nie "Polska cebula" Bo kupujesz tylko dostęp do czegoś i nie możesz mieć nawet własnej kopii tego (tu ukłon w stronę GoG)

     

    Swoją drogą to debile tylko powinni sprzedawać bycie znajomymi/przyjaciółmi które wiąże się np. z rozmowa raz do roku i jako bonus dostęp do biblioteki steam co też jest już teoretycznie dozwolone przez Steam :P Wtedy jeszcze ciężej byłoby im coś udowodnić no bo co wtedy można byłoby im zrobić? (Oczywiscie czyste teoretyzowanie)


  2. Kupować i zgłaszać do UBI/EA/STEAM.

     

    Kilka kont tak zgłosiłem i z tego co potem widziałem były zbanowane, a pracownik od UBISOFT powiedział, że to dalej eskaluje, bo nawet nie wiedział, że taka sytuacja jest :E

    Kurde, w sumie nie korzystam z takich rozwiązań i w sumie mi to obojętne czy ktoś tak robi, ale twój przykład pokazuje jak bardzo nie masz życia. Cyfrowa dystrybucja poza gogiem to praktycznie jedna wielka kupa. Myślę ze ten proceder praktycznie byłby 90% mniejszy gdyby można było odsprzedać gry..


  3. Ja już nie chcę czekać. Mam dość obecnych warunków. Kiedyś rozważałem jeszcze inne osiedla nieco dalej od centrum, ale też nie jest idealnie jeśli chodzi o skomunikowanie i w zimie nie da się tam oddychać. Jest jeszcze jedna opcja - kupić lub wynająć mieszkanie z rynku wtórnego koło biura. I chyba do tego będę dążył, bo 5-10 minut do biura pieszo to duże ułatwienie. Zakup studenckiej meliny to katastrofa. Zadecydowało o tym wiele powodów, ale stało się i trzeba wybrnąć z sytuacji. Osiedle świetnie skomunikowane, kilka sklepów pod nosem, ale marzyłem o nowym apartamencie.

    Masz już jeden kredyt i chcesz drugi? Ogólnie na ludziach typu "nie chce już czekać" jest najłatwiej zarobić bo kierują się emocjami więc najłatwiejszy jest im coś wcisnąć.

    To jaki masz plan? 2 mieszkania na kredyt?

    I gdzieś mi się rzuciło w oczy że jesteś w IT (chyba)

    to zadam ci parę pytań.

    Czy przy kredytach masz wystarczająca poduszkę finansową żeby np. w wypadku utraty pracy i wszystkich wynajmujących opłacać wszystko i żyć przez 3-4mc? (to jest realny scenariusz).

    albo czy twoje dochody wystarcza jeśli oprocentowanie skoczy o 100%?

     

    Ostatnio rozmawiałem ze znajomymi którzy też mają parcie na kupno mieszkania i w sumie skończyło się na tym ze doradzałem im mieć poduszkę 15/20k zl przy jednym kredycie hipotecznym. Trochę ich to ostudziło przed zakupem "pod korek"


  4. Tak swoją drogą. To jak się zamawia przez amazon, to można zwrócić w nieorginalnym pudełku, z śladami użytkowania i nie ma problemu. Przy tej skali amazon woli zadowolić klienta i to są groszowe sprawy dla niego.

    Tylko ten towar jest już "wybrakowany" i zazwyczaj leci do Warehouse deals gdzie można kupić go za 40/50/60/80% ceny praktycznie nigdy za tą sama cene i to nie ma znaczenia dla amazonu z racji skali ale dla polskich sklepów już tak. Sam tak wiele elektroniki kupiłem tylko teraz..

    Narzekacie na sklepy w Polsce, ale właśnie przez takich ludzi jak autor tematu Netflix wycina darmowy okres próbny i ogólnie traktuje się klientów jako potencjalnych szkodników, bo daj palec a odrąbią rękę z barkiem i będzie im mało.

    Prawo które ma chronić klientów jest nadużywane...


  5. To mój brat chce kupić i między innymi do firmy potrzebuje, a do tych darmowych nie ma cierpliwości. Chociaż nie wiem dlaczego bo bardzo fajnie się z takimi programami pracuje. Jeszcze właśnie myślałem o tej wersji ale skoro nie można tworzyć ani edytować za pomocą tej wersji to po co to w ogóle udostępniają.

    Jak do firmy to raczej ten wersji education używać nie może :P

    Jeśli do firmy to albo Microsoft Office 2019 Home & Business PL wieczysty office za ~1k pln

    Albo 365 od wersji online do business wiec 250-500zł/rok

    Z czego przy firmie można odliczyć vat + koszty (== mniejszy podatek) ;)


  6. Nie ma to jak żyć w mieście gdzie strzelam jakieś 10k ludzi spokojnie wyjeżdża przynajmniej raz na kwartał do Chin na projekty :D W tej chwili np. mój kumpel mówi że jeszcze jego wyjazdu za 2tyg. nie zawiesili.

    W sumie wszyscy narazie sieją panikę, sprawdzaj statystyki, a za rok jak zobaczymy ten temat to będziemy się śmiali...przynajmniej połowa z nas która przeżyje :E


  7. Witam, ogarnia ktoś tego drinka. Prosty, dobry, problem jedynie mam w tym że objeździłem okoliczne sklepy i markety i nie ma ani aperola ani prosseco.

    ktoś wie gdzie go można nabyć, w jakiś sieciówka? okolice W-wy północno zachodnie strony (30km)

    czy na zamiennikach też można jechać czy traci to w ogóle smak.

    oczywiście to nie dla mnie.

     

    pozdrawiam

    Ogólnie co do Aperola to raczej nie poszedłbym w zamienniki ale jak ostatnio byłem w Polsce to widziałem pełno tego w sklepach typu Auchan czy inne duże sklepy.

    Apropo prosseco w Austrii większość osób tak po prostu nazywa wino musujace("szampan") wiec to nie musi być konkretnie te. Wiec w barze jak zamawiasz Aperol Spritzer to zazwyczaj pytają cie z czym chcesz bo zamiast "prosecco" moga dac wode gazowana np.


  8. Młodzi gniewni i ta ich "ciężka praca", ech :lol2:

     

     

    I to jest różnica między moim myśleniem przedsiębiorcy, a myśleniem urzędnika ;)

     

    Pomyśl lepiej, ile w życiu NIE zależy od Ciebie.

     

    Jutro może mnie potracić samochód i mnie zabije. Na to nie mam wpływu jasne, mogę zminimalizować te szanse (co w sumie robie)

    Dlatego też skupiam się tylko na tym na co mam wpływ i do tej pory działa to bez zarzutów.

     

    Drastyczny przykład: Umiera Ci ktoś bliski, wpadasz w stan psychiczny w którym uczenie się nowych rzeczy jest niemożliwa tuż po dostaniu dobrej pracy. Zostajesz wywalony, bo to nie festiwal życzeń. I karyjera w pizdu.

    Mniej drastyczny przykład: jesteś lichego zdrowia i w trakcie okresu próbnego chorujesz dwa-trzy razy na anginę a szef nie lubi takich, co nie przychodzą na okresie próbnym i roboty nie dostajesz.

     

    Wow jedna firma, jedna porażka i od razu mam przekreślać cała kariere? Nawet gdyby to były 3 firmy i tak bym szukał dalej.

    Jeśli jestem nieszczęśliwy gdzieś/z kimś to nie mówię "Eh ale ona ładna takiej już nie znajdę/mam kiepska prace ale w sumie to 6k miesiecznie"

    Chcesz przykład w ten deseń? Miałem nerwice, byłem na zwolnieniu, stwierdziłem że pi$%^ ta prace skoro wpędziła mnie w taki stan to było 2 lata temu. I zmieniłem tak po prostu, ze wszystkiego można sie wyleczyć, najgorsze to siasc na tyłku i użalać się nad soba tak robia tzw. ofiary losu.

     

     

    Filozoficzny przykład: rodzisz się z gorszymi możliwościami mózgu i masz 20 IQ mniej.

    I co to zmienia? Szukanie kolejnych wymówek? Albo gdybanie "co by było gdyby"

    Zreszta poznałem wielu fantastycznych ludzi z różnych środowisk właczajac w to niepełnosprawnych którzy też znaleźli spełnienie w życiu i jakoś brak ręki np. im nie przeszkodził.

    Tak jak wyzej, skupiaj się na tym nad czym masz wpływ.

     

     

    Dalej uważasz, że wszystko zawdzięczasz sobie? :cool:

    nawet motywacja i wytrwałość w dużej mierze zależą od zdrowia psychicznego.

    Nadal tak uważam.To mój sposób myślenia że nie myślę o przeszkodach myślę o rozwiązaniach.

    Dlatego też dbam o swoje zdrowie psychiczne i zabezpieczam na ewentualne problemy.

     

    Apropo juniora to junior powinien być samodzielny. tzn. szukać rozwiązań i przychodzić z konkretnymi pytaniami, ew. rozterkami Jak to zaimplementować(nie pytac "ale jak mam to zrobić") bo np. ma 3 możliwości i nie jest pewien który będzie lepszy ew. dlaczego ma problemy z tym.


  9. No super ale w całej masie różnych zawodów załapanie się na rynek zachodni to powiększa pensję wielokrotnie, więc nie wiem, jak to się ma do rzeczy... :)

     

    No tak tylko tutaj dałem przykład że mi to tylko skróciło czas dojścia do tej kasy o 9-12mc. Sporo moich znajomych zalicza się do "programistów" 15/20k I żaden nie pracuje w Wawie :P

     

     

    A może po prostu miałeś szczęście? Nie sądzę, że Twój przykład jest reprezentatywny :Up_to_s:

     

    To tak jakbym mówił, że w budżetówce każdy bierze 5 koła za siedzenie w necie, podpierając to własnym przykładem. No właśnie nie każdy. Większość zaiwania za poniżej średniej krajowej.

    Co do IT:

    Mi zaproponowano 2700 na rękę w Warszawie na juniora z listą wymagań takich, że parsknąłem śmiechem. Od .net i angulara przez jakieś frameworki, po prostu kosmos. W 2018, kiedy łatwiej było zostać juniorem, niż teraz.

    Raczej wszystko zawdzięczam ciężkiej pracy a jeśli miałem szczęście to mogę to po prostu skwitować "szczęście sprzyja śmiałym"

    Ja zaczynałem w 2016 za 1500zł :P ale tak jak mówiłem w IT oprócz umiejętności technicznych bardzo pomagaja soft skille i myślenie strategiczne. Czasami lepiej pójśc na gorszą pozycje w większej firmie na np. helpdesk żeby potem zmienić pozycje. Ja zrobiłem po prostu coś podobnego. Potem jak byłem ciekawy co wpisuja w wymagania na nowej pozycji to nawet bym nie podchodził do rekrutacji xD a rzeczywistość okazała sie dużo łatwiejsza.


  10. Obecnie devops, wczesniej Support IT w bazach danych i developerka baz. Wlasnie szukam pracy gdzie bede mogl nauczyc sie rozwiazan chmurowych typu Azure bo ogarniam juz CI/CD tylko w poprzedniej firmie wlasnie brakowalo mi tego elementu.

    Wiec ogólnie jak ktoś sie chce przebranżowić to powiem spoko, wymaga to pracy i samozaparcia i nie można patrzeć na kase bo akurat to jest dosc zgubne w IT bo szybko sie wypala. Jak cię nie jara developerka, a juz masz doswiadczenie w IT to zawsze mozesz probowac nowych rzeczy, Scrum Master, tester automatow, Release Management cokolwiek :) Szczególnie warto znaleźć firme która umożliwi zmieniać projekty po jakimś czasie więc przynajmniej średnia firma.


  11. Tak, 15k to oczywiście nie junior czy mid w PL. Ale mid może już spokojnie rwać kilka tysięcy na rękę i jakiegoś wielkiego stresu nie będzie, jeśli to nie JanuszSoft z terminami na wczoraj. Oczywiście pytanie czy opłaca się tyrać rok/dwa dzień w dzień za darmo, by potem brać te kilka tysi. Może autor łatwiej dojdzie do takiego poziomu zmieniając pracę w obecnej branży?

     

    Od ambicji wiele zależy... bo jeśli autor chce być senior devem czy nawet wyżej (architekt, etc.) to musi zapierdzielać ostro i dużo się uczyć w domu. Tylko wtedy ma to sens. Jak chce skończyć na midzie, to szkoda czasu. Dla porównania: Ja mam gównopracę w budżetówce i zarabiam ok. 5000 na rękę. Niby niewiele, ale pracy też za wiele nie ma. Są dni, gdy się cały dzień gra albo ogląda filmy, bo po prostu nie ma co robić. Tak więc zabijanie się za 1000-2000 więcej wydawałoby mi się bezsensowne.

    Mid spokojnie w polsce wyciagnie 15k brutto :P kwestia umiejętności miękkich, dla seniora (ale takiego prawdziwego ze skillem) to praktycznie sky is the limit jesli chodzi o zarobki, wystarczy nałapać kontaktów i można naprawde niezle zarabiać. Sam obecnie jestem na etapie mida (albo późnego junior xD w zależności jak kto liczy) i na rynkach zachodnich na luzie dostaje sie za to 45k euro rocznie jako właśnie taki bardziej doświadczony junior, kwestia zeby byc troche ogarnietym, wyjazd za granice skrocil mi dojscie do tego mitycznego 15k(przekladajac na nasze) o jakies ~9-12mc tylko ja programista jestem praktycznie od roku :P a w branży IT siedze juz 4 rok.

    I to nie prawda że trzeba bardzo ostro gonic, za tym. Ja całe zycie miałem i mam podejście że w pracy mi płaca zebym sie uczył a w domu jak siade to siade, jak nie to nie, kwestia czy złapałem bakcyla. Z przebranzowieniem fakt trzeba przysiasc ale wszystko jest mozliwe, byle by nie patrzec na zarobki tylko bo tak sie szybko mentalnie wykonczy.


  12. Więc tak:

    -Jest sporo juniorów z samych studiów, to jest spora konkurencja z dyplomem.

    -To wymaga pracy, realnie zajmie cie to ~2 lata jeśli będziesz siedział po godzinie/dwie dziennie (codziennie)

    -Nie warto iść ta droga jeśli twoim celem sa tylko zarobki, szkoda czasu to wymaga czegoś więcej niż "chce zarabiać sporo".

    -IT to nie tylko programiści


  13. No tak na logike, jak mozna cos wycenić bez realnego wgladu? Lokalizacja to nie wszystko, zreszta te mieszkanie moze byc teraz warte 120k jesli jest w totalnie kiepskim stanie...

    W ogole ten zachowek przy testamencie to głupota, jak bym chciał komuś coś zostawić to bym zostawił, a tak jeszcze ktoś mógłby pasożytować bo przypadkiem się stało że był moim krewnym...


  14. W sumie inwestowanie/spekulowanie (to 2 zupełnie inne rzeczy :P) na giełdzie może być bardzo opłacane. Tylko trzeba trochę się orientowac w świecie i robić sporo researchu. Mieszkanie to też dobra inwestycja jak się wie co się robi. Więc wniosek jest jeden każda inwestycja jest dobra jeśli wiemy co robimy. lepiej zaczynać skromniej bo i tak uwali się trochę kasy na początku, z czasem i doświadczeniem można inwestować więcej i więcej. Aaa i najważniejsze nie inwestuj jak nie masz poduszki finansowej, min 6mc powinno dać Ci komfort.


  15. Dzięki za sugestie! Więc tak:

    Budżet na pierwszy etap 300€

    Używki z allegro raczej wolałbym ominąć bo obecnie mieszkam w Austrii i nie mam jak sprawdzić przesyłek, sklepy spoko, obczaje angele. loopa będę składać na początku stycznia jak będę miał urlop,a potem poczekam z rozbudowa na następcę obecnej generacji gpu(no chyba że na bf będą dobre promocje to kupię wszystko oprócz bloku na kartę).

    Ogólnie spora jest różnica w jakości radiatorow z waszego doświadczenia? Bo jeśli alphacool daje rade to chętnie kupię. Co do zakupów z Chin mam znajomych latających przynajmniej raz w miesiącu tam więc ewentualnie może będą mi to w stanie kupić.


  16. Hej!

    Powoli ale coraz bliżej zbliżam się do 30 I w sumie doszedłem do wniosku że albo teraz albo nigdy chciałbym pójść w LC :D

    Obecny Setup:

    CPU:Ryzen 7 1700X 3.9@1,25V,

    Mobo:Asus Crosshair Hero VI

    RAM:G.Skill Trident 2x8,

    GPU: GTX 1070

    PSU: Corsair HX 850W ~7letni

    AIO: FD Celsius s24

    I buda FD Define R4.

    Więc plan mam taki że samo przejście na LC rozbije na 2 fazy bo czas, no i lubię planować rzeczy. Celem jest zabawa no i podniesienie kultury pracy całego chłodzenia.

    Na początek pójdę w dość prosty LC i zmienię moje AIO (pewnie bede sprzedawał za 300zł pod koniec roku jak ktoś byłby chętny mam je 2 lata :D) na blok cpu,chlodnice 240,pompe+rez bo takie coś wejdzie mi do mojej obudowy wiec zmiana dość kosmetyczna.

    Chcę pójść w producentów Barrow, Bykski (chyba że mnie przekonacie do zmiany zdania)

    Więc tak:

    Radiator:

    Pompa+rez

    Blok CPU albo coś prostszego

    Do tego złączki 6/8 szt. /weze/ wentylatory (tutaj mogę się zdać na wasze polecenia)

    Faza druga to zmiana budy na R6 (bardzo mi sie podoba) nowe GPU (Ampera albo odpowiednik NAVI) + dorzucenie chłodnicy 360.

    Więc co myślicie? Czy lepiej iść w EK? chociaż od paru znajomych słysze że Barrow/Bykski to już naprawdę bdb poziom i nie warto przepłacać?


  17.  

     

    Gdybym mógł cofnąć czas o 2 lata, to mieszkałbym już w nowym komfortowym mieszkaniu. Na obecne mieszkanie już nie mogę patrzeć. Tu do remontu jest wszystko. Mieszkań pod klucz już nie ma. Zostały 2 opcje: zakup tej meliny i zamieszkanie w niej na dłużej ze współlokatorami lub wynajem innego mieszkania i tu znów mam 2 opcje: bulić 2 koła za możliwość mieszkania w pojedynkę albo iść do innej meliny. Jeden znajomy właśnie przeprowadza się z narzeczoną do kawalerki, bo miał dość współlokatorów.

    Ja widzę jeszcze jedna opcje. Szukasz pokoju do wynajęcia i czekasz na okazje do kupna mieszkania. wynajem 700zł/mc jest lepszy niż bulić 2k za mieszkanie samemu albo kupić mieszkanie które nie da ci satysfakcji.

     

     

    Deweloperzy nie odpisują na maile, biura sprzedaży zamknięte w godzinach pracy - tak się dba o klienta.

     

    Wszystko się wyjaśni w ciągu kolejnych 2 tygodni. Na razie zwodzę właścicieli, ale już tracą cierpliwość.

    Noo stary, a kiedy maja być otwarci? Specjalnie dla ciebie? Jesteś trochę za bardzo roszczeniowy, jak szukasz mieszkania i chcesz koniecznie przez pośrednika dajesz mu swój budżet, minimalne, optymalne wymagania i najlepsze wymagania (z korekta budzetu). Wtedy on szuka i bierzesz wolne jak ma konkretne oferty zeby obejrzeć mieszkania. Tylko ty sam nie wiesz czego chcesz wiec doradziłbym ci opcje 3. wynajęcie pokoju i zastanowienie sie nad tym czego chcesz.


  18. Czytam ten wątek i mam wrażenie ze chcesz żeby ktoś podjął decyzję za ciebie. Dostałeś dużo świetnych rad, a nadal się miotasz. Jeśli nie wiesz czy czegoś chcesz to znaczy ze tego nie chcesz. Wynajmij sobie inne mieszkanie/pokój i wyluzuj. Kredyt hipoteczny to zobowiązanie na długie lata i to jest pewne, więc zbyt szybkie decyzję nie są dobre w tym wypadku jeśli sam nie wiesz czego chcesz.


  19. A ja wam powiem,że normalnych kobiet jest już niestety mało :(,a jak już są,to od dawna są zajęte i trzeba się z tym pogodzić.

    W sumie mógłbym dodać coś jeszcze,ale to już na inny odpowiedni wątek.

    Bo nie umiesz szukać :D Gdybym był singlem to nie miałbym problemu znaleźć takiej kobiety bo jest ich sporo, chociaż gdybym był singlem to wolałbym zostać singlem :D aaa i pamiętaj to kobiety maja presje na dziecko nie faceci :D

     

    btw. aporo zakupu mieszkan, obecnie mieszkam za granica i ceny mieszkan sa 4x wieksze przy takich samych cenach za wynajem jak w Polsce, coraz czesciej mysle zeby kupic mieszkanie w centrum które samo bedzie sie spłacać bo widzę że ceny najmu w Polsce sa dyktowane cena kredytu...Potem takie mieszkanie mogloby zasilać kolejne które spłacałoby sie 2x szybciej...


  20. przyznać się. Który kurde gagatek zostawił otwarte drzwi od pieca?

    E tam odrazu Pieca...Ciasta pieke, wytrzymacie :P Boże już po 20 a nie ma czym oddychać...A mogłem zostać w firmie na zimne piwo/wino dluzej jakbym padł to przynajmniej z klima i blisko do pracy :/


  21. Nie wiem kto zrobi pompę ciepła za 25 tys. Nie spotkałem się jeszcze z taką wyceną. Zwrot inwestycji po 10 latach do mnie nie przemawia, może się okazać tak, że za 10 lat będzie znacznie bardziej opłacalny sposób ogrzewania domu albo sprzedam dom i wyjadę gdzieś indziej albo nie dożyję :E Wolę różnicę w cenie piec gazowy - pompa ciepła zainwestować w coś innego i mieć korzyść tu i teraz a nie za 10 lat i to tylko być może.

    Dlatego ludzie bogaci są bogaci, a biedni są biedni i pięknie to widać po twojej wypowiedzi. Planowanie długoterminowe patrzysz przez pryzmat dziś-teraz co już jest głupie jeśli mówimy o budowie domu, nikt nie buduje domu żeby mieszkać 10 lat w nim czy krócej. Iść dzisiaj w paliwa kopalniane to głupota wystarczy zobaczyć jakie klimaty są przy tym coraz wyższe opłaty CO2 etc. etc. Unia i te sprawy. Więc chyba lepiej sie wykosztować raz, a potem mieć taniej w dłuższej perspektywie. Tak jak z ekogroszkiem/węglem argument "ale za ta cene będę mieć węgla na 10/20/30 lat" jest raczej kiepskim argumentem jeśli:

    -Nie zamierzasz go kupić teraz i trzymać te 30 lat (chociaż składowanie też kosztuje :P)

    -Zakładasz że cena będzie taka sama, bo na przestrzeni 10/20/30 lat może to koszotać więcej o 100/200/500% obecnej ceny i co wtedy?

    Podstawą przy budowie domu jest nie oszczędzanie wszędzie i za wszelką cene tylko mądre planowanie.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...