Szanowny Użytkowniku,
Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.
Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:
- Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
- Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
- Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
- Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
- Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności
Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.
Kłaczkov
-
Liczba zawartości
699 -
Rejestracja
Odpowiedzi dodane przez Kłaczkov
-
-
7 godzin temu, PiXel2.0 napisał:Myślę, że gdyby jakieś współczesny kompozytor straci słuch, to przypadek Beethovena motywowałby go do kontynuacji kariery.
Znowu uogólniasz. Beethoven był geniuszem i kiedy zdał sprawę że jego głuchota jest nieodwracalna jedyne co go trzymało przy życiu to muzyka i chęć stworzenia czegoś Wielkiego, ogólnie to nie temat do dyskusji tego tutaj (chociaż mega ciekawy)
Za dużo łykasz coachingowego gadania, ogólnie ta faza w życiu mija kiedy nauczysz sie filtrować dobrze

mam prośbę skończmy offtop i wróćmy do tematu.
W nawiązaniu do oszczędzania polecam mieć zasadę jeśli coś nie jest na mojej liście do zakupów a kosztuje więcej niż x (np. 500zl) decyzję podejmę za tydzień.
-
8 minut temu, PiXel2.0 napisał:Uważasz, że po trzydziestce człowiek powinien przestać się rozwijać, bo to "dymanie", a spełnieniem jest popijanie piwka na tarasie ? Można sobie popijać piwko, czy co tam kto chce, ale dawanie tego za przykład w kontekście dyskusji na temat życiowego spełnienia, to jakaś patologia.
Uważał bym z definiowaniem co jest spełnieniem. Kwestia bardzo indywidualna. Są ludzie dla których spełnieniem jest zrobienie i wychowanie dzieci. I będą tak samo szczęśliwe jak gość który nauczył się 10000 umiejętności czy zebrał kolekcje wszystkich monet ze wszystkich największych imperiów.
7 minut temu, PiXel2.0 napisał:Kąty stanowią prywatną przestrzeń życiową, niezbędną do funkcjonowania, oraz niekiedy rozwijania swoich pasji, jeśli te wymagają takiej przestrzeni. Fanatyczne wypełnianie kątów przedmiotami, które nikomu ani niczemu nie służą jest bezcelowe i smutne.
Teraz, to już zaprzeczyłeś sam sobie, bo najpierw sugerujesz, że nie warto się rozwijać, a do spełnienia wystarczy wytchnienie, piwko na tarasie, oraz kolekcja malowanych figurek, a następnie o żalu na stare lata, że nie wiele się zrobiło.
Czemu niby zbieranie przedmiotów ma być bezcelowe i puste? Można tak docenić kogoś prace. Mieć zajawkę na temat historii. Można cieszyć się z posiadania czegoś.
12 minut temu, PiXel2.0 napisał:Co wolałbyś, żeby odpowiedziała Twoja żona na pytanie o hobby męża ?
"Mój mąż zdobył licencję pilota i oszczędza na własny samolot"
"Mój mąż komponuje muzykę i odnosi w tym sukcesy"
"Mój mąż jest alpinistą i zdobył Koronę Ziemi"
Czy może:
"Mój mąż uzbierał pięć regałów malowanych figurek i codziennie je dopieszcza"
"Mój mąż zgromadził butelki po piwie ze wszystkich krajów świata"
"Mój mąż uwielbia przesiadywać na tarasie, a robot przynosi mu drinki"Bardzo głupi przykład
Wpada bardzo w potrzebę porównywania się do innych i imponowania im jacy to my nie jesteśmy świetni i zaje.... czyli -> Najlepsza droga do depresji i frustracji w życiu.
15 minut temu, PiXel2.0 napisał:Nie wiem jak Ty, ale ja na starość chciałbym wyliczać swoje umiejętności i dokonania, a nie wypite flaszki i malowane figurki po kątach, bo dopiero wtedy może ogarnąć człowieka żal.
Dlaczego sugerujesz, że kwestionuję potrzebę posiadania hobby ? Nawet w wyrwanym z kontekstu zdaniu, które zacytowałeś, nie ma postawionej "równości", o jakiej piszesz. Jest tam raczej alternatywa wykluczająca, po której napisałem, że warto mieć hobby, czego już nie cytowałeś. Z mojej (pełniej) wypowiedzi jasno wynika, że warto inwestować czas i pieniądze w takie hobby, które człowieka rozwija, a nie wpędza w spiralę żądzy posiadania przedmiotów, które niczemu nie służą, aby się iluzorycznie dowartościować.
Mając hobby, które polega na szlifowaniu pewnych umiejętności, zdobytą wiedzę można potem przekazywać innym, co daje dodatkową satysfakcję, a także wzbudza szacunek - to jest realne dowartościowanie. Można nauczyć kogoś gry w szachy, polowania, gotowania, grania na instrumentach, ale jakie emocje wzbudzi prezentacja kolekcji figurek lub czegoś analogicznego ? Udawane oczarowanie ? Jak się tym podzielić ? Dać komuś część swojej kolekcji ? Wtedy uszczuplisz własną (o ile ten ktoś w ogóle będzie tym jakkolwiek zainteresowany). A co, jeśli kolekcja przepadnie ? Wtedy, to dopiero będzie trauma. Umiejętności zwykle zostają z człowiekiem dopóki istnieje on sam.
Na starość większość ludzi chce "nie żałować decyzji" jeśli już. Bo może być tak że ktoś na starość powie "No po co mi była ta umiejętność wspinaczki skoro, po wspinałem się 5 razy a za szóstym, spadłem i złamałem noge, a mogłem pojechać z Agnieszką na wakacje do Hiszpanii do taniego hotelu w tym samym czasie"
Hobby to hobby. Każdy ma jakieś które pozwala mu się odprężyć, złapać balans czy po prostu wyłączyć.
-
3
-
-
17 godzin temu, Myst napisał:Gdzie jest tak tanio?
Austria.
19 godzin temu, marcin_21 napisał:oszczędzanie wiążę się zazwyczaj z odmawianiem sobie czegoś, coś za coś, rezygnujesz z konsumpcji teraz, w celu konsumpcji później
jakieś sensowne oszczędzanie na wkład własny, mieszkanie itp. - jeżeli trzeba to trzeba - tutaj tego nie przeskoczysz
Ale oszczędzanie dobrowolne i z premedytacją - nie rozumiem - zazwyczaj są to gówniane oszczędności rzędu kilku tysiecy rocznie, z którymi i tak nic sensownego nie zrobisz jak przyjdzie co do czego
jedyna sensowna rada to własny biznes i zarabianie sensownej kapuchy
Masz złe wyobrażenie oszczędzania. Oszczędzanie powinno być środkiem do czegoś i ucinaniem kosztów bez ucinania komfortu życia. Przydatne w życiu jak i w biznesie. Oszczędzać żeby oszczędzać?
Nie
Oszczędzać żeby inwestować i mieć finansową wolność? Tak.
Żeby mieć poduszkę finansową i np. rok obyć się bez pracy? tak etc.
-
1
-
-
Co do oszczędzania jeśli kogoś interesuje np. wyżywienie na zachodzie to:
Według excela ~170euro mc na 2 osoby(jedna to wegetarianka) średnia za 2020 - lekko się zdziwiłem że w sumie tak mało ale tutaj pomagają listy zakupowe i planowanie zakupów przy akcjach -25% na wszystko (nawet na przecenione towary) bardzo fajny feature który pozwala zaoszczędzić sporo kasy. Dodatkowo są zniżki lojalnościowe okresowe. I tutaj nauczyłem się że warto brać rzeczy brandowane siecią sklepów, potrafi być super jakość za śmieszną cene np. mrożone pizze ~1.2-1.4 euro za sztuke przy zakupie 3 przebijające np. Dr. Oetker i inne znane marki w smaku i jakości składników. A jak się trafi na weekend -25% na mrożonki to już w ogóle. Chleb im droższy tym gorszy w smaku xD Swoją drogą te zniżki są na (chyba) wszystko więc też na alkohole i można wyrwać dobre whisky za 45 ojro zamiast 60
A takie rzeczy jak Jim Beam to już w ogóle można wyhaczyć za 8e za 0.7l
I dla mnie to jest przykład mądrego oszczędania bo w sumie niczego sobie nie żałujemy
-
15 godzin temu, WebCM napisał:Przy inwestowaniu w cokolwiek (nawet w siebie) trzeba nauczyć się oszczędzać. I jednocześnie nie popaść w skrajność, co może nieść za sobą konsekwencje społeczne i zdrowotne. Ostatnio trwa moda na minimalistyczny styl życia, ale z tego, co widzę, to tylko w Internecie. Znacznie łatwiej zaoszczędzić więcej pieniędzy podczas pandemii. Mniej imprez, mniej wydatków na ciuchy, mniej wizyt w restauracjach, mniej zużytego paliwa... Ale spójrzmy na temat z szerszej perspektywy.
Na co wydajecie najwięcej pieniędzy i co najbardziej pożera wasz budżet?
Jaki były wasze najbardziej niepotrzebne wydatki?
Na czym najwięcej oszczędzacie lub zaoszczędziliście? Jakie rady dalibyście innym forumowiczom?
Na co kiedyś wydawaliście dużo i jakie wdrożyliście rozwiązania, aby ograniczyć wydatki?
Czy oszczędzacie na konkretne cele?
Ile wydajecie na żywność? Ile średnio wychodzi na posiłek?
Zachęcam do dyskusji. A tak w ogóle to najcenniejszy jest czas i trzeba walczyć z prokrastynacją.
Wow w końcu zaczynasz iść w dobrym kierunku jeśli chodzi o inwestowanie

Oszczędzanie zacznij od Excela i spisywania na co wydajesz pieniądze i wpisywania wpływów -> budżet domowy i budowy poduszki finansowej.
Ogólnie polecam ci Finansowego Ninja dobra książka i wiele rzeczy wyjaśnia w szczególności amatorom z 0 wiedzą finansową.
I oszczędzanie to nie to że nagle tniesz wydatki żeby mieć więcej kasy i potem marzniesz w zimie bo nie włączasz kaloryferów tylko mądrze je ograniczasz przez wydawania mniej przy zachowaniu tego samego komfortu życia.
15 godzin temu, Wu70 napisał:Polecam skupić się na zarabianiu, wtedy łatwiej oszczędzać

I tak i nie. Mam kumpla co zarabia 20k na czysto a i tak czasami ma problem od 1 do 1 xD W oszczędzaniu bardziej chodzi o kontrole nad swoją kasą, bo możesz iść w górę a i twoje wydatki będą rosnąć - Amerykańscy celebryci co bankrutują. I dobra rada z bloga Michała. Jeśli dostajesz podwyżkę: 50% tej podwyżki co miesiąc leci na konta oszczędnościowe tym sposobem jeśli dostaniemy 1000zł. To będziemy mogli wydawać 500zł jak chcemy a 500 bedzie leciało na lokaty/inwestycje etc.
-
1
-
-
9 godzin temu, Karister napisał:Ciężko mi ocenić, czy wynajem stanie się bardziej popularny i mniej ludzi będzie w przyszłości dążyło do własnego M. Z jednej strony jest to kierunek ku bogatszemu zachodowi, gdzie własne cztery kąty są bardzo drogie (w odniesieniu do pensji), a kultura wynajmu znacznie wyższa. Z drugiej niż demograficzny opustoszy te mieszkania za kilkadziesiąt lat. Wg mnie póki obecni 20-, 30-latkowie żyją, będą chcieli mieć swoje i będą windować ceny. Gdy ich czas minie, a następne pokolenia będą mniej liczne, mieszkania zaczną tanieć. Ale to oznacza jeszcze ze trzy dekady.
Małe sprostowanie co do zachodu. Mieszkam teraz w Austrii i mogę powiedzieć że Austriacy kupują własne mieszkania/domy i to mit że żyją na wynajmie. Albo inaczej jest to powtórzony skrót myślowy który stał sie mitem. Na wszystkich Austriaków których znam 80% ma własne mieszkanie. pozostałe 20% kiedyś odziedziczy albo kupi. To samo słysze o Szwajcarach czy Niemcach. Tylko ich rynki wynajmu są dobrze uregulowane i mają naprawdę masę obcokrajowców którzy nie planują sie osiedlać i brać kredytu na 20-30lat. Jest tak samo jak w Polsce mieszkanie kosztuje x i kredytować musisz przez 10-30lat. Więc "nativsi" jak najbardziej maja i kupują mieszkania albo je odziedziczą. Więc nie powtarzalbym tego mitu bo on dotyczy przyjezdnej siły roboczej w głównej części
i tutaj odstetek jest mały co mają albo chcą kupić, a na bank nie odziedziczą.
Więc pytanie czy Polska będzie kiedyś takim krajem gdzie masa ludzi będzie przyjeżdżać za chlebem.
-
24 minuty temu, Melon102 napisał:Mnie też nie rajcują zapisy cyferek na kontach bankowych. Ciekawi mnie mina ludzi jak już kiedyś uświadomią sobie, że ten cały bitkojn jest dużo bardziej realny niż to co mają w banku. A nie to przecież kolejna "bańka", a on dalej rośnie nie wiedząc czemu ?
Cała amerykańska giełda rośnie dlatego kryptowaluty rosną. Poczekaj na Trigger do kryzysu i panic sell na giełdach, krypto polecą wtedy... Wszyscy chcą zarobić, ludzie bez żadnej wiedzy wchodzą na giełdy, kryptowaluty i inne spekulacje bo maja 0 wiedzę o inwestowaniu.
-
12 minut temu, maslak napisał:Wystarczy zwolnienie lekarskie od psychiatry - nie do ruszenia
Nie pisz proszę bzdur - urlop nie można zabrać na pół dnia
ad1. Wszystko jest do ruszenia... Więc bym z tym uważał i nie lekceważył zusu. Trzeba pamiętać że kasa w zusie się musi się zgadzać więc wiecej osób musi wpłacać niż wypłacać...
ad2. Oczywiscie że może, może rozbić sobie dzień urlopu na godziny urlopowe. w 95% firm nie bedzie z tym problemu. 5% to Janusze, januszy

-
3 godziny temu, lukibossss napisał:A kiedy chcesz robić rozmowy rekrutacyjne jak pracujesz np. od 9 do 17??? Dlatego na L4 można chociażby takie tematy załatwić.
Mój kolega dostał wypowiedzenie, poszedł do lekarza prywaciarza i pół roku ciągnął zwolnienie na depresję. Ciągnął te zwolnienie aż znalazł pracę.
np. o 8 rano. Ja jak ostatnio zmieniałem pracę miałem i rozmowy o 17:30/18:30 i nie było z tym problemu. A czasami zwalniałem się wcześniej z pracy i odrabiałem innego dnia. Kwestia chęci
Co do lekarza prywaciarza, powodzenia. Temat jest dużo bardziej złożony bo w ciągu pół roku masz na bank przynajmniej kontrole raz w miesiącu z ZUS, a potem niech się tak stanie że cię nie zastaną w domu to później stawiaj się, pisz wyjaśnienia etc. Plus potrafią cię wysłać na swoje komisje lekarskie. Lewe zwolnienie z ZUSu to nie jest dobry pomysł jak się nie ma znajomego lekarza z dość dobrymi kontaktami. Jak zus podważy zasadność zwolnienia to musisz zwrócić pieniądze wstecz. Jak pracodawca w ciągu pierwszego miesiąca cię złapie na takim oszustwie to leci dyscyplinarka.
Ja wiem że to forum internetowe i mówienie że u "Lekarza prywaciarza" to możliwe, jasne. Tylko trzeba wiedziec jakie to może mieć konsekwencje i to nie jest takie proste jak wszyscy mówią.
-
1
-
-
Idzie się z wydrukowanymi 2 wypowiedzeniami, jedno za porozumieniem stron drugie jednostronne. Daty sobie wpisujesz ręcznie. Jesli pracodawca sie nie zgadza to wypowiadasz umowę i masz 3mc wypowiedzenia. Kombinowanie odradzam z l4 bo ZUS lubi wpaść na kontrolę. W pierwszym miesiącu płaci pracodawca ale chyba ma prawo poprosić w zus o kontrolę jeśli podejrzewa oszustwo lub też ma prawo zweryfikować. Dokładnie nie pamiętam mialem to kiedyś na szkoleniu.
I normalni ludzie najpierw szukaja pracy później wypowiadają umowę.
-
3
-
-
45 minut temu, Mateusz 218 napisał:Z tego co tu piszecie myśle że napewno skorzystam z eTrapez'a. ?
A więc który kierunek w technikum najlepiej przygotuje mnie pod względem wiedzy matematycznej, fizycznej i technicznej do studiów? (Technik robotyk, technik automatyk, technik mechatronik).
Szukaj dobrej szkoły, sprawdź rankingi wybierz co pasuje ci bardziej.
-
19 minut temu, krzyyss napisał:Coś w tym może i jest. Wiedza techniczna ma spore szanse być większa, zdecydowanie lepiej się to czuje. Sugerując ogólniak miałem na myśli lżejsze później pierwsze dwa lata na studiach. Ale uciekło mi to, że ci po ogólniaku zazwyczaj zauważalnie słabiej czują zawód.
Zgadzam się
W sensie ogólniaki nie są złe tylko widziałem dużo znajomych zagubionych po nich i żonglującymi studiami. Dlatego jeśli ktoś myśli o studiach technicznych lepiej pójść do dobrego technikum, z dobrymi nauczycielami lepiej będzie się wczuwało ew. będzie czas na korektę jeśli to się okaże że jednak to nie to
(znam gościa co po technikum informatycznych poszedł na medycynę). O matmę naprawdę bym się nie martwił tutaj zawsze i wszędzie polecę Krystiana i jego kursy eTrapez 9 lat temu ratowały mi życie bo tak, miałem słabszą matmę (3 mojej klasie dużo osób miało problemy z podstawowymi rzeczami więc poziom był równany do nich).
Chociaż patrząc dzisiaj to dużo dobrych dzieciaków idzie do techników bo zawód, więc i to mogło się zmienić na plus. W końcu technikum to +1rok względem liceum.
-
bardziej matma niż fizyka, na szczęście jest coś takiego jak etrapez więc matme mozna spokojnie ogarnąć samemu tylko wymaga więcej czasu. Wydaje mi się że tytuł technika jest lepszy niż ogólniak
W szczególności
na zachodzie fajnie patrzą na człowieka po studiach inżynierskich z technikiem. -
Taki który bardziej cię interesuje. Możesz też sprawdzić jak wygląda zapotrzebowanie na takie osoby w twoim regionie. A dlaczego takie kierunki?
-
W dniu 15.03.2021 o 00:54, WebCM napisał:Wrzuciłem wyżej news o nowym projekcie Rafała Zaorskiego. Dziś obejrzałem live, w którym gośćmi byli właśnie on oraz prezes znanej giełdy kryptowalut. Po merytorycznej pierwszej części, gdzie można się było dowiedzieć m.in. o sposobie funkcjonowania giełd i ich regulacjach, główny gość całą drugą połowę prześmiewał innego youtubera, który od niedawna sprzedaje szkolenia. To było dziecinne i niepoważne, ale jacy widzowie, taki sposób niszczenia konkurencji. Czarna strona społeczeństwa. Jeśli ktoś zaczyna na czymś zarabiać i komuś coś wychodzi lepiej, to trzeba go zniszczyć. W ogóle za dużo ludzi ulicy zaczęło inwestować w cokolwiek, a kryptowaluty zostały totalnie opanowane przez gimbazę pod wpływem YouTube'a. Szkolenia i e-booki to obecnie dochodowy biznes. Ludzie nie mają czasu i chcą skondensowanej wiedzy. I nie ma w tym nic złego.
BTC przebił $60000 i może niedługo poszybuje wyżej. Nikt tego nie wie. Jeśli ktoś planuje teraz wchodzić, to nie warto. Lepiej zainteresować się nowinkami, które mają potencjał i zanim wejdzie w nie ulica.
Złota zasada - wejść przed rynkiem - tylko skąd brać informacje o takich rzeczach.
Pewna grupa osób o wielu rzeczach wie wcześniej i kupuje, kiedy jest na to czas. Później zaczyna się naganianie. Kupuj, bo to innowacyjna technologia i zyskasz 400%. Wtedy takie osoby odsprzedają i realizują zysk na poziomie 10-50%, czasami znacznie więcej. Czy to sieć kontaktów, czy dogłębna analiza rynku (niewykonalne)?
Ehh śledzisz Rafała i nie rozumiesz jakimi zasadami się on kieruję xD
Ogólnie on walczy z ludźmi którzy sprzedają szkolenia za ciężkie pieniądze i wmawiają ludziom ze mogą być super traderami. Co jest nie prawda. Sam na fb jest dość aktywny na swoich grupach i można spoko dyskusję z nim prowadzić. Poczytaj jego książkę o spekulacji to może zrozumiesz o co chodzi
A inwestowanie to potężny temat. tak samo jak spekulacja.
-
6 godzin temu, Kaiketsu napisał:W tym przypadku to lokalizacja gier (nie tylko na rynek polski) w jednym z największych korpo w tej branży. Natomiast jak dziewczyna szukała roboty w Stanach zdalnie, to o zarobkach jankeskich pm nie było mowy. Jak słyszeli, że Polska, to stawka o 75% w dół, za tę samą pracę ? ogólnie wyjście poza 5-6k na rękę było niemal niemożliwe, może teraz gdy dostanie seniora to będzie jakaś reakcja.
Ciekawe, że Ci dali bez doświadczenia za 3k na rękę (wychodziło 12k na pełny), kiedy babka z 3 latami doświadczenia, szkoleniami i całkiem dużą wiedzą nie potrafi wyrwać połowy tej sumy. Ale spoko, nie mówię, że nie wierzę, może miałeś farta po prostu. Natomiast absolutnie nie jest to normalka, to też trzeba brać pod uwagę.
Liczymy z dziewczyną na to, że jak porobi certy na SCRUM/PRINCE i dostanie tego seniora w obecnm korpo to może następna praca będzie za dychę, a tu czytamy że czyjaś siostra po analizie danych dostaje dychę za piemowanie bez doświadczenia. Okej. Znów - nie, ze nie wierzę. Tylko osobiście nie znamy takich przypadków, ani takich firm. No chyba, że mowa o piemach ze stanów, oni biorą po 20-30k na polskie przeliczając za tę samą pracę. Ale trzeba tam mieszkać, nie chcą tego dawać za pracę z Polski, mimo, że dokładnie ta sama praca.
Rzecz prosta, byłem w firmie, pod ręką miałem parę certów (PSM i inne typowe pod korpo) i byłem sprawdzony jako pracownik
Pojawił się projekt na już, a że w firmie eksperymentowałem z dodatkowymi projektami i dowoziłem to dostałem bez problemu ze stawką jaką krzyknąłem
Fart? Nieeee, wiedziałem do jakiej firmy chciałem się dostać a potem zbierałem dość długo plony tej decyzji, a najlepsze w tym wszystkim? wyrabiałem się w normalnych 8h pracy z 1.25ft i to tutaj był fart bo w moim głównym projekcie miałem spokój. PM w stanach i ogólnie na zachodzie to zupełnie inne stawki, 10k to i tak bardzo tanio dla nich. Siedzę teraz na zachodzie i wiem że mało który nasz PM może się równać z nimi, zupełnie inna kultura planowania, dużo lepsze soft skills i ogólnie dużo większy luz. Zobacz też jak wyglądają profile dobrych PM z USA, zarządzanie budżetem projektów rzędu milionów $ etc. etc. Dopiero nasi PM którzy działają dośc sporo w zachodnich projektach i jeżdżą po świecie po klientach łapią taką smykałkę. Mam szczęście znać 2 takich dość blisko więc widzę.
-
5 godzin temu, Kaiketsu napisał:Netto czy brutto? moja dziewczyna niedługo będzie senior PMem i o dyszce na rękę może pomarzyć. zwykły PM to 5k na rękę.
Zależy od soft skills, firmy, certów i co tak naprawdę ten PM ogarnia bo PM PMowi nie równy. Ja kiedyś dostałem mały projekt dodatkowy, taki angaż na 0.25 FT(2h dziennie na umowie) jako PM i za to dostałem 3k na rękę więc da się. A doświadczenia wiele nie miałem xD
3 godziny temu, Pioneer83 napisał:Na zmianę życia nigdy nie jest za późno - nie ważne czy masz 20, 30, 40 czy 50 lat - jeżeli masz sprecyzowany plan co i jak chcesz zmienić to warto go wcielić w życie (a przynajmniej spróbować) - natomiast jeżeli cały ten plan to tak naprawdę "myślenie życzeniowe" to lepiej niech zostanie w sferze marzeń.
Ogólnie jeśli jest się w kiepskiej sytuacji zawsze lepiej zmienić, niestety z wiekiem możliwości też się zmniejszają tak widzę z moich obserwacji. Wchodzi rodzina, koszty stałe i ludzie boją się zmieniać znanego diabła na nieznanego mimo że to może poprawić ich życie 2/3 krotnie.
-
Wypadków jest dużo, ale winę ponoszą producenci taniego złomu na wynajem - brak amortyzacji, małe koła, wąskie podesty, brak hamulców, liczne wady konstrukcyjne. Dodajmy do tego niedostosowaną infrastrukturę.
* w przypadku wypożyczalni, gdzie płaci się za czas trwania wypożyczenia
Chciałeś powiedzieć ludzie tym jeżdżący. Z tego co widziałem, brak znajomości przepisów ruchu drogowego, potrafią przejechać po pasach dla pieszych wymuszając pierwszeństwo na samochodzie. Dobrze że wprowadzili przepisy i chcą to uregulować bo w wakacje widziałem tyle patologi że to masakra była. Walniesz takiego banana samochodem i będziesz odpowiadał jak za człowieka
-
10 godzin temu, Kaiketsu napisał:Podepnę się - który teraz dobry do torrentowania?
NordVPN spokojnie daje radę przy P2P. masz prosty i przyjemny interfejs. Jak chcesz i NordVPN ma program lojalnościowy mogę ci podesłać jeśli jest i sie opłaca. Ogólnie korzystam juz 4/5 rok.
A czemu migruje? bardziej ufam Szwajcarom tutaj po świetnym protonmailu i mają funkcje omijania geoblokady więc pewnie Netflix będzie lepiej się tam sprawdzać. Tylko jest drożej.
-
ProtonVPN
sam bede mmigrowałz norda do niego.
-
9 godzin temu, Doamdor napisał:Kupiłeś krypto, kopiesz, czy zamierzasz sprzedać GTX ?
Żeby jeden zyskał, inny musi stracić, w tej grze wszyscy nie będą wygranymi.
Pomyśl sobie ile jest portfeli z ogromnymi ilościami BTC, do których klucze stracono/zgubiono.

Sufit dla BTC w dalszym ciągu istnieje, lecz na jakiej cenie się zatrzymamy, 100tys $, 1mln $ ?
Tego nikt nie wie, lecz w dalszym ciągu będę w to pakowane coraz większe pieniądze.
Do czasu realizacji zysków. Tak jak poprzednio wejdzie ulica, więksi gracze zrealizują zyski a potem zacznie się zjazd i inwestorzy wrócą, poczekają na nowa fale która zajmie parę lat i cykl sie powtórzy.
-
7 godzin temu, Karister napisał:I po co te głupie i kąśliwe zaczepki? Osiem na dziesięć pozycji TOP10 NASDAQ to IT. Jak chcesz dyskutować z liczbami, plując przy tym jadem - baw się dobrze.
No właśnie nie ma takich serwerów. Jest to tak samo rozproszony system jak Torrent. Kod jest otwarty i każdy może stać się węzłem sieci P2P. Do wymiany BTC giełdy czy kantory nie są niezbędne. To tylko wygodna forma handlu. Mało prawdopodobne, że wszystkie kraje świata zakażą giełd i kantorów krypto. Ale nawet jeśli - wymiana nadal będzie możliwa. Ale ok - Kowalskiego i Nowaka na pewno to zniechęci. Weterani pewnie zostaną.
W kwestii komputerów kwantowych póki co są tylko teoretyczne opracowania. Kopanie na komputerze kwantowym nie wyglądałoby tak jak na klasycznym. Będzie musiał liczyć odpowiednio długo, żeby zwrócić jeden wynik z dużym prawdopodobieństwem. W tym czasie klasyczne komputery będą spamować milionami prób na sekundę każdy i mogą zagłodzić kwantową konkurencję. Jest też kwestia ataku na algorytm hashujący takim komputerem, ale kod jest otwarty i wciąż rozwijany, więc da się go dostosować do kwantowego świata w razie potrzeby. Obecnie nawet nie wiadomo, czy da się zbudować odpowiednio duży komputer kwantowy, aby mógł złamać BTC.
Piszesz z sensem to zapytam. Ogólnie bitcoin wymaga internetu bez tego ani rusz. Zastanawiałeś się co w przypadku scenariusza kill switch dla internetu? Głośno się mówi o Rosji, ale na bank Stany czy Chiny mają podobne rozwiązania czy wtedy to nie zabija sensu kryptowaluty? Jak myślisz?
-
Godzinę temu, Szambo napisał:Załozyłem Revoluta. Wieczorem do tego przysiąde. Niby jest tam jakaś Karta Wirtualna, ale nie widzę jej numeru ani kodu CVV.
musisz kliknąć żeby odkryć szczegóły.
-
1 godzinę temu, favellas napisał:Ciekawe jak gościu dostał się do mieszkania? Jak uszkodził zamki to jest włamanie?
Na bank musial mieć kogoś w tym bloku, nikt z ulicy nie wiedziałby ze mieszkanie jest puste. Dla mnie taka patologie powinno się usuwać z mieszkań tak samo jak ona się tam zaległa. Bez pośredników prawa. Wynajmujesz fachowych "Ukraińców" którzy robią eksmisję z blacharska robotą takiego cwaniaka i do widzenia.

Zakup mieszkania od dewelopera
w Dyskusje na tematy różne
Napisano
To jest ciekawy temat. pytanie ile osób faktycznie będzie potrzebować mieszkać blisko Wawy (i innych duzych miast). Pandemia zmienia trochę podejście do pracy zdalnej (tak wiem że u Ciebie w firmie nadal trzeba karty podbijać żeby być przodownikiem pracy
) Więc po co mieszkać w dużym mieście jak można być gdzieś dalej a nadal zarabiać 5-15k. Powoli widzę trend tutaj na zachodzie że wyższy management widzi szanse w pracy z domu. To też może być jakiś game changer. Zresztą może być też tak że taka zdalna siła robocza ucieknie do innych krajów gdzie podatki są przyjaźniejsze 