Skocz do zawartości

BladyPL

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    3138
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez BladyPL

  1. Podobno powodem zmian jest to, że za dużo osób ładowało te milion aut elektrycznych w godzinach nocnych, przez co nawet wtedy trzeba było importować energię z zagranicy To położyło taryfy G12 A tak mówiąc poważnie, to podobno dysproporcje pomiędzy stawką dzienną i nocną drażniły podniebienia ZE od dłuższego czasu. Może im w ZE się budżety zaczęły rozjeżdżać między projekcją zysku a faktycznymi wpływami. Ogólnie nie nastawiałbym się za mocno na to, że szybko wrócimy do tak atrakcyjnych, dla ogrzewających prądem, stawek, jakie były w 2022 i poprzednich.
  2. Obecny model to opcja na mocne obniżenie rachunków a nie na ich wyzerowanie. Argument o tym, że słońca nie ma jest o tyle zabawny, że nawet jak nie ma słońca, to w portmonetce w ZE odłożyła się już jakaś sumka pieniędzy za czasy, kiedy tego słońca było wystarczająco dużo, aby pokryć bieżące potrzeby + jeszcze coś tam sprzedać. U mnie do dzisiaj instalacja trochę ponad 6kWp wyrobiła za Styczeń 23 150kWh energii - może to niewiele, ale to nadal jest 150kWh, które musiałbym pobrać z sieci - niezależnie od systemu rozliczeń. Listopad 22 - 180kWh, Grudzień 22 - 120kWh. Także za te zimowe okresy, kiedy podobno słońca nie ma ( co samo w sobie jest dość zabawnym stwierdzeniem ) jakoś się uzbierało 450kWh energii
  3. No a jak wymienisz żarówki na jeszcze bardziej energooszczędne, to zwrócą się w miesiąc A jak weźmiesz siekierę, byle dobrze izolowany trzonek był, to jednym stanowczym ruchem na kierunku przyłącza energetycznego będziesz miał zwrot inwestycji natychmiastowy Tu bardziej chodzi o kompleksowe podejście. Tak sobie na szybko przeanalizowałem Twoją sytuację i faktycznie, przejście z grzejników na jakieś centralne układy klimatyzacji ( z funkcją grzania ) byłoby niezłym rozwiązaniem ( po jednej jednostce na piętro i dogrzewanie ) ale to też będą koszta i to niemałe. Przy obecnych poziomach dofinansowania do PV rada, aby na dach wrzucić 3 kWp jest o tyle sensowna, że będziesz ją miał za stosunkowo niewielkie pieniądze a nawet tak mała instalacja wyprodukuje rocznie jakieś 3-3,5MWh energii, co przy Twoich cenach ( ponad limit ) w zasadzie sprawi, że inwestycja zwróci się niewiele dłużej, niż to co planujesz zrobić obecnie. Jak wyliczyłem? 15k PLN faktura - 4k PLN zwrot z dotacji - 12% z kwoty 11k odpisu podatkowego - około 5k wartość prądu, który musiałbyś zakupić a który wyprodukuje takie małe pv ). Jak uwolnią ceny w 2024, to okres zwrotu wyniesie naście miesięcy a nie ileś tam lat. A kolejne lata to już będzie kolejne kilka tysięcy PLN realnych oszczędności. Owszem, wiem, że nowe rozliczenia są mniej korzystne, ale w Twoim przypadku to i tak byłyby niemałe oszczędności na lata. Dodam od siebie, że mój rachunek za prąd za 2022 rok zamknąć się w kwocie niewiele ponad 200 PLN i od września sobie dogrzewałem sypialnie układem centralnej klimatyzacji. Prądu mi wystarczyło na wszystko z jakimś tam jeszcze zapasem. No i druga sprawa - dzięki temu kotłuję mniej gazu na ogrzanie domu, więc jakbym chciał tak uczciwie policzyć stopę zwrotu z inwestycji, to powinienem doliczyć sobie oszczędności wygenerowane na ogrzewaniu gazowym. Jeśli ceny prądu pozostaną na tym samym poziomie, to mnie się PV zwróci po 4 latach. Co uważam, ża dobry deal. Jak to policzyłem? Zużycie roczne z uwzględnieniem autokonsumpcji wyszło mi około 4,8MWh - 2MWh kupiłbym po brutto 0.80 PLN a kolejne 2.8MWh po 1.32 ( cennik PGE ) = 5380 PLN tyle bym zapłacił za energię w 2023 roku. Zapłacę pewnie w okolicy 200-300 PLN + przegląd dla świętego spokoju 200 PLN = 500 rocznych rachunków za prąd. 4880 na czysto x 4 lata = 19520 PLN czyli więcej, niż mnie kosztowała instalacja PV po odpisie podatkowym. PS: Oczywiście nie mam nic do tego jak wydajesz swoje ciężko i uczciwie ( miejmy nadzieje ) zarobione pieniądze. Tak tylko miałem chwilę, to wrzuciłem swoje przemyślenia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...