Skocz do zawartości

Assassin

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    13846
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

138 Excellent

O Assassin

  • Tytuł
    Uzależniony od forum

Contact Methods

  • Website URL
    http://
  • ICQ
    0

Ostatnie wizyty

74871 wyświetleń profilu
  1. Co dziwnego? Choćby naruszenie zasad niedyskryminacji i równości wobec prawa, do niedawna elementarnych. O ile można by było jeszcze obronić takiego rozważania, że honorowane jest albo szczepienie, negatywny test PCR/antygenowym lub pozytywny test na przeciwciała (wg mnie i tak przesada, ale w okresie bezpośrednio epidemii dałoby się to bronić) to wymaganie szczepień i tylko szczepień to jawna dyskryminujące.
  2. Adam Niedzielski odniósł się też do kwestii maseczek. Stwierdził, że obowiązek ich noszenia może być utrzymany. - Być może definitywnie w ogóle nie znikną, nawet po pandemii - wyjaśnił (link). Tak się bronili przed imigrantami, a teraz sami chcą na stałe zaszczepić kulturę pislamu Może to nawet zawiedź wprowadzenia "państwa stanu wyjątkowego", bo nawet ta koszmarna pisowska ustawa, której sami nie chcą opublikować w Dzienniku Ustaw, przewiduje możliwość wprowadzenia obowiązku zasłaniania ust i nosa tylko w czasie stanu epidemii albo zagrożenia epidemicznego. To gastronomia może w sumie już szykować wnioski upadłościowe. Nikt tyle nie wytrzyma, no może poza jakimiś działalnościami sezonowym,i.
  3. W krajach niepanujących nad epidemią tak się często zdarza. Tzw. nie nadążają z raportowaniem i potwierdzaniem zgonów i przez to jednego dnia mają np. 400 a następnego 1200. Jakkolwiek by to nie zabrzmiało, jeśli u nas odbije do np. 400 to wszystko gra, a jak się utrzyma poniżej 200 to coś by rzeczywiście było nie tak...
  4. Dokładnie to było tak, że komendant główny Policji miał odmówić, a potem miał zmienić zdanie i podporządkować się woli PiS-u, ponoć pod wpływem uroku Mariusza Kamińskiego. To medialne plotki i spekulacje, ale niedługo później znalazły potwierdzenie w tej ostatniej, komentowanej sytuacji pod Sejmem. Co do opisanego zagrożenia to chyba jednak przesadzasz. Ani narodowcy nie są aż tak głupi i prymitywni, żeby atakować "bezbronne kobiety" na pokojowym proteście, ani te kobiety się są aż tak bezbronne (zwłaszcza, że gdzieś 1/3 uczestników protestów to mężczyźni), ani Policja aż tak beznadziejna, żeby się obrazić na obywateli i spokojnie przyglądać się lewacko-prawackim walkom ulicznym w stolicy.
  5. Ciekawe na jakiej podstawie prawnej. Pewnie ich ulubiony art. 160 kk, który mówi o tym, kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, o czym w tej sytuacji oczywiście nie może być mowy. Co innego groźby karalne, ale to jest przestępstwo zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności i pozbawienia wolności do 2 lat, więc nie uzasadniałoby tak oczekiwanego przez pisowców "wjazdu na chatę" o 6 rano i tymczasowego aresztowania (co oczywiście nie wyklucza, że wjadą i zawnioskują o areszt - papier wszystko przyjmie, a potem sąd to oceni). Generalnie zgoda. Im więcej tych pań tym gorzej dla protestów. Ale one i tak wygasały, były coraz słabsze. Decyzja o bardziej zdecydowanym czy wręcz brutalnym podejściu do protestujących akurat im pomogła.
  6. Nie wykluczałbym, że jest dokładnie na odwrót. Sprowokowanie władzy do agresji to może być jedyny sposób na obudzenie „normalsów”.Bez jakiegoś silnego impulsu nie mam wątpliwości, że władza przetrwa kryzys, a do wyborów pewnie coś wymyślą. Bo kto się obecnie aktywnie buntuje: - kobiety prowadzone przez straszne liderki, ze straszną „radą” i strasznym programem (ok, niektórzy go popierają, ale generalnie to program skrajnej lewicy z poparciem społecznym rzędu 15%), - rolnicy, którzy chcą uwalenia 5 dla zwierząt (a większość społeczeństwa ją popiera, zwłaszcza miasta; poza tym praktycznie jest już uwalona), - totalne szury od Gatesa i szczepionek, które zmonopolizowały słuszny ruch sprzeciwu przeciwko idiotycznym ograniczeniom covidiwym. Bez „męczenników” z tej mąki chleba nie będzie...
  7. Nie siedzę za bardzo w tym temacie. Stała się komuś realna krzywda z tego powodu? Wiem, że ten zawodnik MMA zaczął wydawać sprzeczne oświadczenia (raz, że go tam nie było, potem że był, ale nie wykonywał żadnych czynności, wreszcie, że wykonywał czynności, nie może powiedzieć jakie, ale na pewno nikogo nie bił). Jeśli faktycznie ie bił (a chyba rzeczywiście nie ma na to żadnych dowodów) to chyba żadna krzywda mu się nie stanie. Generalnie jest to trudny temat wyważenia interesu prywatnego i interesu publicznego. W interesie publicznym jest, żeby do tego typu akcji nigdy więcej nie wykorzystywano elitarnych jednostek antyterrorystycznych i żeby funkcjonariusze Policji nie czuli się bezkarnie gdy nadużywają swoich uprawnień w interesie władzy. Ten słuszny cel nie powinien być jednak realizowany kosztem osób prywatnych - Bogu ducha winnych policjantów (jeśli faktycznie są niewinni). Normalnie byłbym za tym, żeby arbitrem w tego typu sytuacjach było prawo, ale PiS i zwłaszcza minister Ziobro w zasadzie to uniemożliwili swoimi działaniami.
  8. @krzyyss Chyba się trochę za bardzo nakręciłeś. "Grillowanie" to sztandarowa i dość stara metoda działania organizacji lewicowych. Nie tylko lewicowych, ale jednak głownie nich. Chodzi o działania typu "nie spodobała mi się wypowiedź jakiegoś prawaka, więc publikuję informacje o jego życiu prywatnym, dzwonię do pracodawcy" etc. Nihil novi sub sole. Oczywiście nie podoba mi się to, ale jednak w tej konkretnej sytuacji (dość ewidentne naruszenia prawa ze strony kilku funkcjonariuszy publicznych opłacanych z naszych podatków, nagradzanych przez swoich przełożonych i chronionych przez prokuraturę) mam dla tego typu działań dużo więcej zrozumienia niż zwykle.
  9. To jest jeszcze kwestia jak się zarażają i w konsekwencji - jak tego uniknąć. Bo jeśli zarażają przez pocałunek czy stosunek seksualny, to większość ordynowanych obostrzeń raczej nic tu nie pomoże Wg mnie jedyny realny scenariusz zarażania od bezobjawowca, któremu dystans i maseczki mają szansę zapobiec, to dłuższa rozmowa twarzą w twarz. Ale nawet tu ryzyko nie wydaje się duże.
  10. Do Sanepidu też warto wysłać zawiadomienie. Notatka policyjna to nie jest ani jedyny możliwy, ani najlepszy środek dowodowy. Obywatel też może złożyć zawiadomienie, zwłaszcza jak materiał dowodowy jest zabezpieczany przez media. Z tego co wiem w zdecydowanej większości krajów maski nie są obowiązkowe na większości otwartych przestrzeni. Przeważnie tylko określonych miejscach "zatłoczonych" i przestrzeniach zamkniętych (np. Niemcy i UK), ewentualnie określone gminy mogą ten obowiązek rozszerzać na swoim terenie (np. we Francji). Tak, że nawet na tle ogólnoświatowej koronagłupawki jesteśmy jednymi z liderów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...