Skocz do zawartości

Assassin

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    14989
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

781 Excellent

O Assassin

Contact Methods

  • Website URL
    http://
  • ICQ
    0

Ostatnie wizyty

77747 wyświetleń profilu
  1. A'propos Mosińskiego Teraz bym musiał napisać po raz tysięczny to samo, ale nie mam już na to chęci. Napisze więc hasłowo: diagnozowanie i leczenie w POZ (a raczej ich brak), teleporady, sytuacja przed 2020 r. (chorzy na grypę, anginę i inne choroby zakaźne trafiali do szpitali, w tym na OIOM, stanowili zagrożenie dla osób starszych czy o osłabionej odporności i jakoś sobie z tym radzono). We Francji jest już możliwość dopuszczenia do pracy zakażonych lekarzy (co wydaje się absurdem wobec wcześniejszego zwalniania zdrowych niezaszczepionych, ale generalnie jest krokiem w stronę normalności). Problem leży w systemie, jego dezorganizacji i w irracjonalnych rozwiązaniach. Łatwiej oczywiście jest hejtować kogoś, bo nie ma ochoty obniżyć ryzyka własnej hospitalizacji z 0,2% do 0,15% w jedyny słuszny skosób, ale to droga donikąd. Nie słyszałem, żeby osoby złapane na jeżdżeniu bez pasów nie miały wstępu do restauracji, kin, teatrów itd., ale może mało wiem I kto niby twierdził, że "skoro coś nie działa w 100% to nie powinno się tego nakazywać"? Tutaj to coś nie działa w ogóle (rekordy zakażeń w krajach wyszczepionych i segregujących). Od początku jedynym argumentem za obowiązkiem szczepień lub segregacją była ochrona innych, nie siebie. Generalnie uważam takie dyskusje za coś aberracyjnego w sytuacji, gdy co tydzień umierają tysiące seniorów, których można by naprawdę relatywnie łatwo uratować. Zamiast tego drzemy szaty z powodu kilkunastu młodych ludzi, którzy mieli ogromnego pecha czy o kilkudziesięciu łózkach szpitalnych zajętych przez nich w skali całego kraju.
  2. W takim razie dlaczego nie przyjmujesz insuliny? Bo nie masz cukrzycy? Czy może jesteś antyinsulinowcem? To jest poziom logiki, który tu zaprezentowałeś.
  3. Dane o niecovidowych zgonach nadmiarowych są przecież powszechnie dostępne i jest ich zdecydowanie więcej niż tych 48 młodych ludzi na 10 dni w szczycie pandemii! Samych nadmiarowych samobójstw dzieci i młodzieży jest więcej niż zgonów tychże na COVID! https://pulsmedycyny.pl/w-roku-2021-wsrod-dzieci-i-mlodziezy-prawie-500-prob-samobojczych-wiecej-1138735 https://basiw.mz.gov.pl/index.html#/visualization?id=3761 A między działaniem i zaniechaniem jest jednak dość subtelna, ale też wyraźna różnica. Zasadniczo zmuszanie do działania wymaga solidniejszych podstaw.
  4. Tak naprawdę nikt nie wie, ile osób umiera w wyniku zaszczepienia. Jak ktoś umiera na zapalenie płuc będąc koronapozytywnym to sytuacja jest w miarę jasna (choć czy na pewno przy tak "szałowej" liczbie jak 48 na kilkanaście milionów?). Ale po szczepieniu to nie jest tak, że po wyjęciu strzykawki człowiekowi leci piana z ust i pada. Gdy młody człowiek umiera np. na zawał/udar/zakrzep kilka(naście) dni po szczepieniu to nigdy nie wiadomo, czy to tylko "Bóg tak chciał", czy to powikłanie po COVID, grypie, efekt innej niewykrytej wcześniej choroby czy jednak szczepienia. Jakieś wnioski będzie można wyciągań dopiero na podstawie analizy zgonów "ze wszystkich przyczyn"/"nadmiarowych" w dłuższej perspektywie czasowej. A co do miejsc w szpitalach... Wg obecnych danych z Anglii w wieku 18-29 lat na COVID w ciągu miesiąca do szpitala trafia 16 osób niezaszczepionych i 10 osób zaszczepionych (na 100k danej populacji). Akurat jest to grupa wiekowa najbardziej reprezentatywna, w której nadal jest sporo niezaszczepionych o różnym przekroju społecznym. A to wszystko przy rekordowych prawie 800.000 zakażeniach w tej grupie (dokładniej w tej grupie do szpitala /nie na OIOM/ trafia 0,16% przypadków zakażenia SC2). Tak, że z tym "blokowaniem miejsc" przez młodych niezaszczepionych też bym nie przesadzał. Poza tym zasadnicza kwestia. Brak szczepienia = spoczynek. Szczepienie = akcja. To zachęcający do akcji powinni udowodnić, że ma ona sens, nie na odwrót. W przypadku osób starszych zgadzam się, że wszelkie dane wskazują, że szczepienia mają sens. W młodszych rocznikach i zwłaszcza wśród dzieci nie jest to wcale takie oczywiste, więc przymus jest niedopuszczalny.
  5. Otóż to, na jakich liczbach? Ponad 50x mniejszych. Dla porównania, w ciągu 10 dniu w Polsce umierało przed pandemią ok. 10.000 osób, w tym np. w wyniku samobójstw - 150. Z całym szacunkiem dla wszystkich zmarłych, ale te 48 zgonów to marginalne zjawisko. Wszystkich nie da się uratować, a już na pewno nie należy poświęcać w tym celu podstawowych zasad, praw, wolności, szacunku, zaufania. Bo, poza innymi argumentami, pośrednio spowoduje to znacznie więcej śmierci. Jak ktoś jest młody, nie zaszczepił i umarł to podjął taką decyzję i przegrał (trafił taką jakby negatywną kumulację w totka). Jak kogoś odizolowano, pozbawiono pracy, zepchnięto na margines i doprowadzono do samobójstwa to już nie jest wina zmarłego, ale tych, co to zrobili.
  6. A spośród tych zgonów 1481 stanowią osoby 75+, z czego 1102 niezaszczepione. Ale temat szczepień seniorów jest passe, walczmy o 4-latki! Generalnie jestem przeciwko obowiązkowi używania pasów bezpieczeństwa w przypadku osób dorosłych, jednak to porównanie jest bzdurne. Szczepienie to zabieg medyczny, a jego pozytywne skutki są bardzo zróżnicowane w zależności od wieku, płci, masy ciała, chorób... Jeśli rozważalibyśmy wprowadzenie przymusu szczepienia dzieci na COVID to wcześniej powinniśmy wprowadzić nakaz noszenia przez dzieci kasków (wszędzie) - bo uratowałoby to o wiele więcej dzieci.
  7. Czyli hospitalizacje też wywaliło. Można powiedzieć, że pod tym względem zgonów są wygrani - trzymali ludzi za mordę tak długo, aż zdążyli w 100% zaszczepić seniorów i inne grypy ryzyka (odpowiedzialne za ponad 90% wszystkich zgonów COVID). Pytanie, czy naprawdę było warto poświęcać wolność i być może przyszłość kolejnych pokoleń? Nawet jeśli ktoś odpowie twierdząco, to jest to tylko ciekawostka, bo ten ich "sukces" był nie do powtórzenia w kraju, który nie jest samotną wyspą/kontynentem.
  8. Tam bardziej jednak zadziałał twardy lockdown w stylu chińskim. Po prostu wprowadzili zamordyzm na niespotykaną skalę. Gdy po szczepieniach trochę się otworzyli i wprowadzili te durne covid passy - od razu wywaliło zakażenia.
  9. Ja bym powiedział, że "coś" sprawiło, że zaczęło umierać relatywnie dużo młodszych osób. Pytanie tylko co? Może to rzeczywiście kwestia masowych szczepień (#nagle). Może wirus zmutował i stał się bardziej śmiertelny, także dla młodych (choć w statystykach stricte covidowych tego nie widać, średnia wieku zmarłych utrzymuje się mniej więcej taka sama). A może to "zasługa" zapaści systemu opieki zdrowotnej w niektórych krajach, w tym Polsce (zaniedbania w zakresie leczenia i diagnostyki z 2020 r. dały o sobie znać w 2021 r.).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...