Szanowny Użytkowniku,
Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.
Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:
- Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
- Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
- Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
- Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
- Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności
Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.
Kitu
-
Liczba zawartości
789 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi dodane przez Kitu
-
-
7 minut temu, raiders napisał:Z takiej ze Jarek wprowadzi stan wojenny i po temacie ,zostają u władzy tak długo aż się sytuacja unormuje ....
Problemy z inflacją ,kryzysem magicznie znikają plus wiele ,wiele innych .
No, magicznie znikają, bo przy wprowadzeniu stanu wojennego bez pomocy finansowej z zewnątrz kraj zbankrutuje.
-
1 minutę temu, raiders napisał:Mówicie co chcecie ale dla Jarka i PiSu to te rakiety jak prezent ... zobaczymy jak to politycznie wykorzystają aby utrzymać się przy władzy i wszelkie problemy odsunąć na bok
Z której strony to prezent? Przeciwnicy i tak nie zmienią zdania wyłącznie przez to, jak rozegrają ten incydent, czymkolwiek by nie był, a zwolennicy mają za złe, że nasze samoloty i czołgi jeszcze nie ruszyły na Moskwę. Przynajmniej tak to wygląda patrząc na wpisy w internecie.
-
1 minutę temu, Michaelred napisał:Taki lej po wybuchu rakiety mozna kupic w kazdym sklepie z lejami po wybuchy rakiet. Mozna sie rozejsc

No i niech pierwszy rzuci kamieniem ten, komu nigdy nie zdarzyło się wystrzelić rakiety celując w terytorium wrogiego kraju i trafić w inny.
-
5
-
-
2 minuty temu, MaxaM napisał:Incydenty nigdy nie wywołują odpowiedzi zbrojnej. Jeśli tutaj widzisz celowy atak to gratuluję, że jesteś lepszy od sił NATO szybkiego reagowania
Ma też znacznie lepszy wywiad i dostęp do wszystkich systemów obronnych, do których nawet NATO nie ma dostępu. Jak zdecydowana większość komentujących w całym internecie.
-
1
-
1
-
-
11 godzin temu, raven18 napisał:(i nie piszcie zmień pracę bo to śmieszne)
Dlaczego nie? Mój ojciec tylko w tym roku już cztery razy zmieniał pracę, bo albo za dużo siedział w pracy, albo nie było co robić przez pół dnia, albo za dużo roboty zwalanej na jedną osobę, albo po prostu mu nie pasowała. Żadna zgodna z jego wykształceniem, a tym bardziej z wcześniejszym doświadczeniem. Wszystkie totalnie podstawowe prace za trochę więcej niż minimalną, ale "jemu więcej niepotrzebne". Przy takich stawkach pracę możesz zmieniać co tydzień, o ile nie mieszkasz na wschodniej ścianie Polski, gdzie pracy podobno dalej nie ma. Jak masz wyższe stawki, to pracować po 60-70h w tygodniu nie musisz, a chcesz. No chyba że żyjesz ponad stan albo masz na utrzymaniu kilka dzieciaków bez pracującej partnerki/partnera, ale to już kompletnie inny temat.
-
Patrząc na to, jak dużo jest ofert pracy w praktycznie każdej dziedzinie (w "Polsce A") - do pewnego stopnia każdy jest w stanie wybrać sobie ile pracuje. Do 4-6h 5 dni w tygodniu raczej mało kto zejdzie, szczególnie w połączeniu z zarobkami pozwalającymi utrzymać rodzinę, ale klasyczne 5x8h nie jest niczym nieosiągalnym nawet w prostych pracach. Pytanie tylko, czy to wystarczy na przeżycie i czy ktoś jest w stanie zmienić pracę.
6x12h to zdecydowana przesada.
-
1 godzinę temu, crush napisał:Dobre. PO przegrało bo 0.5% dziwaków się obraziło. To miało taki udział w porażce jak złamanie palca ma udział w smierci kogoś chorego na ebolę. Anegdotyczny.
LGBTQ+ to około 5% społeczeństwa. Raczej wątpliwe, żeby głosowali na PiS/Konfederację w takim samym stopniu jak całe społeczeństwo, więc ich głosy zazwyczaj szły w stronę Lewicy lub PO. Na pewno nie przesądziło to o wynikach całych wyborów, ale jakiś wpływ miało.
-
Można by było przy okazji zalegalizować (przynajmniej na cele badań) psychodeliki, bo szkodliwość praktycznie zerowa, trudno o uzależnienie czy przedawkowanie i jednocześnie zakazać sprzedaży bez recepty wszystkich opiatów i opioidów. Kodeinę można dostać w praktycznie dowolnej ilości robiąc sobie rundkę po aptekach.
Legalizacja marihuany to raczej kwestia czasu, szczególnie jeśli Niemcy zalegalizują ją u siebie. Z alkoholem nic nie zrobią, bo nie dość, że za łatwo dostępny (1410 zna chyba każdy), więc efektów zero, to jeszcze wiązałoby się to z ogromnym spadkiem poparcia.
A trochę nawiązując do tematu - marihuana, związki partnerskie, aborcja to rzeczy, które można zmienić jedną ustawą bez większego zastanowienia. Punkty w programie wyborczym, które można zrealizować na pierwszym posiedzeniu sejmu, a które mogą w prosty sposób podbić słupki o te 2-3 pkt proc. Reforma NFZ (lub ogólnie ochrony zdrowia w innych krajach), systemu emerytalnego, uproszczenie podatków to znacznie ważniejsze kwestie, ale o dobre (sprawiedliwe, powszechne i społecznie bezpieczne) rozwiązanie jest naprawdę trudno, szczególnie że albo oberwie jakaś grupa społeczna, albo budżet. Szansa na pozytywną zmianę niewielka niezależnie od ugrupowania, więc chciałbym wierzyć, że młodzi to wiedzą i ignorują, bo kogokolwiek wybiorą patrząc na te kwestie, i tak będzie tak samo. Bardziej prawdopodobne, że są zbyt młodzi, żeby uznawali te kwestie za bezpośrednio ich dotyczące, więc po co się nimi przejmować.
-
Kogoś jeszcze wsadzają za gram w kieszeni? Mam kilka relacji od palących znajomych, którzy nie mieli żadnego problemu z policją - z miejsc publicznych, palenie w parku czy na ognisku pod lasem. Zawsze kończyło się na pogrożeniu palcem, że jeśli będzie coś "twardszego" niż trawa, będą musieli interweniować. Choć to oczywiście dowód anegdotyczny.
-
Panikują przede wszystkim ci, którzy tak bardzo zachłysnęli się obiecanymi górami złota z tej piramidy finansowej, że wsadzili tam wszystkie swoje oszczędności i próbują ratować co się da. Jeśli dla kogoś to była jedna z wielu inwestycji, to nie ma powodu do paniki - nawet jakby całe krypto zostało zakopane na śmietniku historii, czyli tam gdzie jego miejsce. Dla nich to co najwyżej nietrafiona inwestycja.
-
1
-
-
Pół roku temu prosiłem o układ na PW - aż sprawdziłem w historii wpisów

Jak chcesz zaoszczędzić, to przynajmniej proste rzeczy typu malowanie ścian zrób sam. Wiele czasu nie schodzi, całe mieszkanie w weekend oblecisz, a przy obecnych cenach robocizny parę tysięcy pewnie zaoszczędzisz. IMO bez sensu płacić 4x tyle za hiszpańskie panele - tak naprawdę różnicy nie zobaczysz. Moi rodzice 10 lat temu kładli u siebie najtańsze panele z "dyskontu panelowego" (kosztowały wtedy 13 zł/m2, AC3) i poza uszkodzeniami z czasu samodzielnego montażu albo późniejszych przemeblowań (jak zadarty róg jednego panela przez wstawianie nowej kanapy), dalej wyglądają niegorzej niż za nowości. Ale może po prostu mieli szczęście i wszyscy jesteśmy ślepi.
Pilnowanie ekipy - jak ze wszystkim, "to zależy" i jak mają coś spieprzyć, to zrobi to i firma, i zatrudniona z polecenia ekipa. Nikt ze znajomych nie wykańczał albo nie remontował ostatnio mieszkania?
-
3 godziny temu, Spl97 napisał:Aczkolwiek,to,że coraz więcej jest niechodzących na lekcje religii w szkołach to taki trochę dobry ruch.
To nie tylko dobry ruch, ale też dobry prognostyk na najbliższą dekadę. To pokazuje, że zarówno nastolatkowie, którzy zaraz będą mieli prawa wyborcze, jak i ich rodzice nie uznają KK za wyrocznię i nie widzą powodu, dla którego państwo miałoby zmuszać obywateli do życia według praw kościelnych, do czego w wielu kwestiach dąży obecny rząd. Może nie w najbliższych wyborach, bo nie wierzę w wygraną opozycji, nawet przy kompletnej zapaści gospodarczej tuż przed wyborami, ale w ciągu kolejnych 8-10 lat pokolenie obecnych 30-40 latków powinno zacząć dochodzić do głosu i przejmować władzę na szczeblu krajowym, a to daje nadzieję na unormowanie stosunków z KK.
-
1
-
-
49 minut temu, ghostdog napisał:teoretycznie nauczyciel jest bezpieczny ale kto chce pracować pod PiSowym dyrektorem szkoły.
Wielu już pracuje i to pewnie nie tylko przez to, że każdy dyrektor jakieś poglądy polityczne musi mieć i głos w wyborach pewnie oddaje. Konkursy na dyrektora szkoły są organizowane przez kuratorium/samorząd i to one wybierają sobie komisję konkursową. Jeśli zależy im na powołaniu wygodnej sobie osoby, bez problemu to zrobią. Nie mam pojęcia jaka jest skala takiego zjawiska, szczególnie pod kątem wrzucania tam wiernych partii rządzącej, ale patrząc na to, że w moim rodzinnym mieście wyznaczanie dyrektorów pod dyktando polityków jest dość powszechne (a to współmałżonek zostanie gdzieś wepchnięty na stanowisko, a to nauczyciela-polityka poprzerzucamy między radą miasta, fotelem dyrektora w szkole i naczelnika wydziału edukacji w mieście), śmiem wątpić, żeby to było jednostkowe przypadki.
Pozostaje jeszcze kwestia tego, że środowisko nauczycielskie jest dość specyficzne - ludzie są w stanie się śmiertelnie na siebie poobrażać za to, że ktoś inny ma dodatek motywacyjny o pół punktu procentowego wyższy (co przekłada się może na 30 złotych miesięcznie), że ktoś ma więcej godzin lekcyjnych (= kasa), że ktoś dostaje więcej zastępstw (= kasa). Dyrektor ma tu ogromne pole do popisu w swego rodzaju dyscyplinowaniu nieposłusznych mu ludzi i tworzeniu podziałów między jego kółkiem adoracji a pozostałymi. Zawsze jeszcze można gorzej ułożyć plan zajęć, mocniej ścigać za niedostarczenie bzdurnych dokumentów na czas, opierdzielić na radzie pedagogicznej przed całą kadrą nauczycielską, dołożyć obowiązków przy organizacji wszelkich wydarzeń z życia szkoły... To "bezpieczeństwo" nauczycieli jest mocno teoretyczne i ogranicza się w sumie tylko do tego, że nie zwolnisz go bez naprawdę dobrego powodu.
Ta ustawa najmocniej odbije się na dzieciakach - bo nauczyciele będą jeszcze bardziej zdemotywowani (i odejdzie kolejna grupa tych, którym jeszcze się chce/chciało), bo nie będzie można swobodnie współpracować z NGO (nie żeby w szkole w ogóle był na to czas), bo będzie trzeba jeszcze bardziej uważać na to, co się mówi i jak się o tym mówi.
-
2
-
-
Gdyby Polska miała się stać polem wojny atomowej, zdecydowanie wolałbym zginąć od wybuchu bomby niż miesiącami czy latami ciągle uciekać przed kolejnymi grzybami i promieniowaniem. Jak kogoś jara klimat Fallouta - spoko, bawcie się dobrze (choć obyście nigdy nie musieli), ale to nie dla mnie. Wojna konwencjonalna to inny temat.
-
1
-
-
3 godziny temu, Yedi napisał:Dziś z ciekawości sprawdziłem swoją zdolność kredytową - 8k netto, singiel - wyszło 485k na 30 lat i rata 5k ?
Co to za bank, że taka rata? Razem z narzeczoną mamy wg banku 12k netto (8k po odliczeniu kosztów życia) i Santander szacuje nam zdolność na 620k z ratą 4600 przy 10% wkładzie, 30 latach i stałej stopie. Wyliczenie z 11 października.
-
Albo nieocieplony, stuletni dom do remontu na obrzeżach miast wojewódzkich - z kilometr od tych działek po 400-500k

-
1
-
-
No i tu właśnie dochodzimy do tego, że na wykończenie by nie wystarczyło - łazienka 4m2 vs 12m2, mały aneks vs kuchnia "normalnej" wielkości i samo to, że dom wykańcza się raczej z myślą o mieszkaniu w nim dłużej niż 5-10 lat. Przynajmniej tak bym do tego podchodził. O ile mieszkanie za 1k/m2 wykończę i umebluję (poza łazienką wszystko ogarnę sam, meble do sypialni i biura już są), tak z domem mógłby być problem. Inna sprawa, że oferta z tym domem zniknęła kilka dni przed podwyżką, która podbijała mi zdolność o tyle, że w ogóle mogłem zacząć myśleć o kupieniu czegoś już teraz, a nie za pół roku czy rok. Może coś ciekawego jeszcze się trafi, kredyt do wzięcia dopiero we wrześniu, a i tak mieszkanie, o którym myślę, złe nie jest.
Tak, wmawiam to sobie, żeby się pocieszyć
-
1 godzinę temu, Minciu napisał:A to zależy gdzie
Na prowincji czy w metropolii ? 150m2 czy 30m2..
Wrocław, 60m2 z dobrym dojazdem do centrum (20-25 minut) tramwajami i autobusami, zero przesiadek i kilka linii. Obok pełno sklepów i terenów zielonych. Kilka kilometrów dalej, w wiosce zaraz za granicą miasta, można (było miesiąc temu) za takie same pieniądze kupić pół bliźniaka w deweloperce (rozumianej praktycznie tak samo jak w mieszkaniu), 110m2 + 400m2 działki. Jak ktoś chce na mapie sprawdzić - kolejno Różanka i Szewce. Tyle tylko, że na wykończenie takiego domu mnie nie stać, a choć pewnie mógłbym się podeprzeć gotówkowym, bo zdolności jeszcze by wystarczyło, to mimo wszystko wolę pozostać przy ratach na poziomie ~30% pensji.
Niezależnie od tego, gdzie to mieszkanie - jeśli w podobnych pieniądzach można mieć dom (wyłączając działkę), to można się poczuć frajersko płacąc za kawałek podłogi w otoczeniu ciul wie jakich sąsiadów. Szczególnie jak przeliczy się, że podłoga pod łóżkiem kosztuje raptem 30k
@Kaiketsu, wiem, że sam dom do deweloperki to nawet połowa kosztu całości nie jest, ale trochę smutno się robi na widok takich liczb

A jeszcze smutniej będzie, jak za 10 lat będę wracać do tych wyliczeń budując dom na jakimś zadupiu
-
Jak czytam te kwoty, zaczynam się czuć jak frajer, że za miesiąc idę do dewelopera pytać o mieszkanie za 600k. I w sumie z prawdą się nie mijam

-
1
-
-
13 godzin temu, Kaiketsu napisał:to jaka jest właściwie waga tych słynnych stóp procentowych?
Wydaje się, że dla Polski i Czech to co najwyżej ochrona waluty.
13 godzin temu, Kaiketsu napisał:Aha - inflacja rozumiana "współcześnie" (wzrost cen) a nie klasycznie (wzrost podaży pieniądza prowadzący do wzrostu cen). Chyba już nikt z gadających głów nie posługuje się klasyczną definicją.
Widocznie urodziłem się już we "współczesności", bo od zawsze rozumiem inflację właśnie jako wzrost cen/spadek wartości pieniądza i tak zawsze było mi to tłumaczone. Wzrost podaży pieniądza to wyłącznie jeden z czynników prowadzący do inflacji.
3 godziny temu, Kaiketsu napisał:Ale pożyczać na 1% ponad inflację to też byłby dla mnie gówniany interes.
To ma sens dla banku, bo on Ci niczego nie pożycza, tylko tworzy dług z powietrza
Bank normalnie pożycza klientowi pieniądze - tyle tylko, że nie własne, a powierzone mu przez innych klientów. Takie pośrednictwo z wzięciem ryzyka na siebie. Cała trudność polega na tym, żeby bank zawsze miał na tyle dużo pieniędzy, żeby móc wypłacić je ludziom wycofującym depozyty i żeby mógł regularnie ściągać należności od dłużników. Jeśli znajomy X poprosi Cię o 100k z obietnicą zwrotu 110k, a Ty pożyczysz mu tą sumę biorąc pieniądze od 4 innych znajomych ABCD, którzy dali Ci po 25k z obietnicą wypłacenia im 27k, to jesteś bankiem, który na takiej pożyczce zarobi 2k nie mając nawet złotówki własnego majątku. X to kredytobiorca, ABCD to ludzie z depozytami.
Takie podejście jest wykorzystywane nie tylko w bankowości, ale też w handlu (faktury z określonymi terminami płatności - płacisz za kupiony towar po jego sprzedaży), czy nawet w informatyce - algorytm bankiera jest jedną z metod zarządzania zasobami komputera.
-
1
-
-
8 godzin temu, Kaiketsu napisał:....
Są obok siebie? check
podobnej wielkości? check
były pod ruskim butem? check
Stanowiły jeden kraj za naszego życia? check
Porównywalne PKB na mieszkańca? check
Weszły do UE w tym samym roku? check
podobny % PKB leci na socjal? check
Stary, to są chyba najbardziej wdzięczne porównania w Europie!!!
Struktura gospodarki (rolnictwo/przemysł/usługi), saldo importu/eksportu, główne rynki (i waluty) importu/eksportu, źródła i struktura zapotrzebowania na surowce energetyczne, struktura źródeł energii (OZE/atom/węgiel/gaz), dodruk pieniądza bez pokrycia w ostatnich latach w ramach zwiększania zadłużenia kraju (nagły wzrost socjalu/tarcze antycovidowe/antyinflacyjne) w odniesieniu do PKB i per capita? To nam więcej powie o gospodarkach obu krajów. To, co podałeś, to jak porównywanie dwóch samochodów na podstawie liczby kół, drzwi i foteli, umiejscowienia kierownicy po lewej/prawej stronie i rodzaju spalanego paliwa. Wtedy Maluch będzie w tej samej kategorii co Porsche 911
Potrzebujemy wspólnego kraju? Spoko, jakieś Ferrari też się znajdzie.
Skoro ustaliliśmy już jakiś czas temu, że inflacja to nie "wina Tuska", "wina Gierka", "wina 500+", a teraz "wina stóp procentowych", to dlaczego tak próbujesz się tego trzymać? Kredyty to nie jest jedyne źródło dorzucania pieniędzy na rynek, a nawet powiedziałbym, że jest to jeden z mniej inflacjogennych czynników - w końcu nie wszystkie kredyty to kredyty hipoteczne i gotówkowe na drona dla dzieciaka, ale też inwestycyjne wśród firm, które w 2020 wynosiły około 35-40% wartości wszystkich kredytów (https://www.knf.gov.pl/knf/pl/komponenty/img/2020%252010%2520-%2520Sektor%2520bankowy%2520PL.pdf, pewnie są nowsze dane). Kredyty wymagają też spłaty, więc zabierają z obiegu pieniądze, które "zostały wykreowane" przez banki. Patrząc na cały rynek kredytów, chyba bezpiecznie jest założyć, że kwota udzielanych kredytów jest zbliżona do kwoty spłacanych w tym samym czasie należności. Zresztą nawet w tym 2020 roku, czyli w czasie wybitnie tanoch kredytów, łączna ich wartość (bez względu na beneficjenta), to było około 1.1-1.2 bln złotych. W przypadku Polski, przyczyn wewnętrznych szukałbym raczej w nagłym wypuszczeniu na rynek pieniędzy bez jakiegokolwiek pokrycia (ponad 140 miliardów, czyli 11-12% wartości wszystkich kredytów), które napędziły tylko konsumpcję, a wieloletnie coroczne podwyższanie minimalnej zaczęło nakręcać spiralę płacową, która musiała się odbić na cenach towarów i usług - i rzeczywiście to się mniej więcej pokrywa. Dla Czech i Słowacji się nie wypowiem, bo ich sytuacji nie znam, ale gdybym miał szukać przyczyn różnic w inflacji mimo kompletnie różnych stóp procentowych, zacząłbym od znalezienia odpowiedzi na pytania z początku wpisu.
-
1
-
-
1 godzinę temu, Karister napisał:Gdyby monitor mógł sam się przestawiać w zależności od aktywnego programu (dana gra, przeglądarka, pulpit), byłby to no. 1 u mnie. Chodzi mi o coś takiego, co ma miejsce w przypadku mojej myszy i klawiatury do grania. Soft sam przełącza profile w zależności od tego, po czym klikam.
Dell udostępnia taką apkę do swoich monitorów. Nie wiem ile dokładnie własnych presetów pozwala zapisać, ale skoro oni coś takiego wypuścili dla siebie, to i wśród innych producentów może coś istnieje. Zakładam, że skoro nie znasz, to raczej Della nie masz.
-
11 godzin temu, Trepcia napisał:Gdzie Ty widziałeś piersi z kurczaka za 39zł?
Cena Stumbrasa z kłoskiem.
Wolnowybiegowe w Biedronce

-
9 godzin temu, jurekk napisał:Unieważnienie umowy?
Chodziło mi o powód tego unieważnienia, ale ok. Powodzenia i wytrwałości, przy walkach z bankami to podstawa


Ukraina - Rosyjska inwazja 2022
w Dyskusje na tematy różne
Napisano
Cokolwiek by to nie było, nie ma sensu wymyślać coraz to nowszych teorii i próbować wmówić innym, że akurat ta nasza jest prawidłowa, bo i tak nic to nie zmieni. Proponuję dopić herbatki, kakałka czy inne drinki i pójść spać, bo dzisiaj niczego więcej pewnie się już nie dowiemy. Jeśli będziecie mieli dostać jutro powołanie albo uciekać z kraju, lepiej być wyspanym. Jeśli żadnej eskalacji nie będzie - przynajmniej zaoszczędzicie sobie nerwów.