Szanowny Użytkowniku,
Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.
Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:
- Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
- Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
- Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
- Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
- Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności
Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.
-
Liczba zawartości
8489 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Odpowiedzi dodane przez Isharoth
-
-
Tyle że ocenianie czegoś 10/10 to nie jest kwestia "podobania się". Są rzeczy które zawsze będą zależne od gustu odbiorcy, ale to nie znaczy, że nie da się wykazać słabych i dobrych stron gry. A gwarantuję, że da się i nie wierzę, że GoW jest takim arcydziełem, żeby wyłapywać 10/10 i 100/100. Nie przeszedłem całej gry, więc nie wystawię jej żadnej konkretnej oceny, ale przeszedłem już sporą część i widzę, że 10 to na pewno nie będzie.
Zresztą przecież istnieje takie pojęcie jak "guilty pleasure" i jest ono często używane w stosunku do gier, które są słabe, bądź przeciętne ale z jakiegoś powodu nam się podobają.
-
Nie uważam, że 10/10 jest zarezerwowane dla gier idealnych.
WoW nie jest grą idealną. Ba ta gra jest cały czas w budowie i zawsze jest dużo bugów a dla mnie zasługuje na 10/10. Jest grą przełomową.
I to jest dobra opinia. WoW jest przykładem gry, która od ponad 10 lat nadal stoi najwyżej w swoim gatunku. Świetny sposób prowadzenia fabuły, gigantyczna i bardzo ciekawa historia świata, to w połączeniu z ciekawą mechaniką (która zmienia się trochę co dodatek) daje grę, przy której dobrze bawiły się miliony graczy. Legion jeszcze bardziej podniósł poprzeczkę. WoW jak najbardziej zasługuje na 10/10 i to jest przykład tego, że gra nie musi być idealna, żeby zasłużyć na taką ocenę.
WoW pokazał nam jak stworzyć MMORPG, które pozwoli nam wsiąknąć w swój bogaty świat, z ciekawą mechaniką i dopieszczonymi szczegółami.
Wiedźmin 3 (jego nie oceniłbym na 10 z powodów o których wcześniej wspomniałem) - pokazał jak projektować niebanalne zadania poboczne, które wcale nie odbiegają jakością od wątku głównego. Dodatkowo świat uczciwie wypełniony treścią jak na ceny jakie idzie nam dzisiaj płacić za gry AAA.
Seria Soulsów - Znów świetne lore i nietypowy sposób prowadzenia fabuły, który się sprawdził. Dodatkowo twórcy najbardziej skupili się na... mechanice. Czyli tym, co powinno być najważniejsze w jakichkolwiek grach. Seria, która swoim system walki, rozwoju postaci i eksploracją, zapoczątkowała wręcz nowy gatunek gier.
Divinity Original Sin 1 i 2 - gry które pokazały inne podejście do gatunku RPG. Zamiast opierać się na nostalgii graczy twórcy stworzyli coś nowego, czego efektem jest świetny, strategiczny system walki. Dodatkowo mamy bardzo dużą wolność i wpływ na otoczenie. Znów - jak każda gra i te miały sporo mniejszych lub większych baboli, o których zresztą wspominałem wczoraj w osobnym wątku.
To tylko kilka przykładów gier, które zasługują na oceny 9 i 10. Teraz wytłumaczcie mi gdzie jest ta ukryta wspaniałość GoW, że twórcy wręcz rozpływali się jaki to on nie jest cudowny? Olać już tą skalę 10. Najlepsze jest zjawisko wystawiania 100/100. Taka ocena powinna już o czymś świadczyć i oczekiwałbym jakiejś większej argumentacji niż puste hasełka recenzentów, które przedstawił wcześniej Pulpit.
Nie ma co ukrywać, wiele recenzentów sprzedaje swoje wypociny, bo inaczej nie utrzymaliby się przy pracy. W ten sposób zawsze dostają darmowe kopie gier, dostęp do wczesnych testów, co daje im spore pole do popisu. Wydawcy wykorzystują to, bo czemu by nie. Przecież jak ktoś oceni grę zbyt słabo, to można go po prostu następnym razem pominąć.
Nie rozumiem tylko dlaczego w ogóle bronicie tych ocen. Przecież ci "recenzenci" nie przeszli gry do końca, a poza tym są strasznie oderwani od rzeczywistości i rzucają pustymi hasełkami.
Dokładnie tak jak napisał JamesSeth. Wystawianie GoW 10/10 zaburza całą skalę ocen. Co z grami, które są lepsze? Bo takich jest bardzo dużo. Dostaną 11/10, lub 12/10?
Bo raczej zostaną potraktowane na równi, a tak być nie powinno. -
Teraz jestem na statku i już dość muszę odpocząć
. Spać w nocy nie moge bo ciągle chce mi się dalej grać! Dawno już tak się dobrze wręcz doskonale nie bawiłem przy RPG. Od czasów Mass Effect Czy Dragon Age to chyba najlepszy RPG:)) i w pełni się zgadzam że otrzymuje tak wysokie oceny. Główny wątek fabularny może nie powala i nie wyróżnia się na tle konkurencji, ale twórcy zadbali o inne elementy czyli postacie poboczne, niesamowicie przyjemne misje poboczne i w ogóle świat. Mam wrażenie, że główny wątek "czyli te 7 bóstw itp" to tylko takie uzupełnienie.. Chyba, że w późniejszych aktach będzie on ważniejszy.. No ale szczerze powiedziawszy nawet nie muszę mieć tu "głównej fabuły" bo bez również bawiłbym się doskonale
). Co jest rzadkością bo dla mnei fabuła jest bardzo ważna w tego typu grach.. a Divinity to wyjątek.. 
Miałem podobnie, tyle że grałem aż do 2 w nocy.

Lubię jak fabuła w takich długich RPGach powoli się rozpędza. Jak z rozdziału na rozdział jest coraz więcej magii i grozy. Z tego co pamiętam to było tak też np. w starych NWN, gdzie kampania nie była jakaś super wybitna, pomijając dodatek do jedynki HotU, który był dosyć ciekawy no i dodatek Maska Zdrajcy do dwójki, który był wręcz dziełem sztuki i klimatyczną bombą.

Siedzę teraz w 2 akcie i mam nadzieję, że tak to właśnie będzie wyglądać.
Ja jednak wolałbym gdyby gra była bardziej 2D.. Wtedy łatwiej byłoby znaleźć ukryte przedmioty i inne ciekawostki na mapie.. Mam wrażenie, żę sporo pomijam .. Nawet jeśli momentami liżę ściany to i tak czuje, że coś mnie omija.. Czasami te kręcenie kamerą męczy i to jest według mnie chyba jedyną bolączka tej gry. Jedyny minus!
Tu się nie zgodzę, za dużo ostatnio powychodziło tych izometrycznych RPG 2D. Mam wrażenie, że spora część z nich w założeniu ma opierać się na nostalgii konkretnej grupy graczy i brakuje im tego czegoś. Przykładowo Pillarsy kupiłem i szybko zwróciłem, mimo że jestem fanem prawdziwych, klasycznych RPG.
Jak jest w 3 akcie? jedni mówią, że 2 akt najtrudniejszy.. a kolejne coraz łatwiej.. Drudzy mówią odwrotnie.. Będę musiał sam sie przekonać.
Wydaje mi się, że przeszedłeś dopiero pierwszy akt, a drugi dopiero na ciebie czeka. I potwierdzam, po ok. 5 godzinach spędzonych w drugim akcie zaczyna robić się naprawdę trudno.
Pytanko, jak wyglądają tutaj walki w porównaniu do pierwszej części?
Bo o ile gra (jedynka) bardzo mi się podobała, tak po przejściu i spojrzeniu nieco "krytycznym" okiem, mam pewne zastrzeżenia co do walk. Mianowicie, nie ma w ogóle mowy o stosowaniu różnorodnych taktyk zależnie od naszych preferencji itd., każda walka to wyłącznie ciągły CC i AOE, inaczej się po prostu nie da (albo jest mocno nieefektywnie).
Grę i tak kupię ale zawsze warto zapytać weteranów.

Weteranem nie jestem, bo na wyczucie jestem gdzieś dopiero w 20% drugiego aktu, ale mogę przedstawić mój punkt widzenia co do walki.
Otóż w jednym dużym skrócie walka jest ciekawa i w założeniu bardzo podobna do tej z jedynki, ale sami przeciwnicy są trochę źle zaprojektowani. Dlaczego?
- Po kilku godzinach w grze ma się wrażenie, że każdy nowy napotkany przeciwnik będzie miał ten sam zestaw umiejętności, czyli koniecznie latanie/teleport, umiejętności dystansowe, sporo CC na każdą okazję i często potrafi zadawać obrażenia od wielu żywiołów. AoE używają umiejętnie, przykładowo jeśli dwóch twoich bohaterów (człowiek i szkielet) będzie stało przy jednym mobku, to drugi który rzuca granat z trucizną wyrzuci go idealnie tak, żeby nie dostał jego kolega + szkielet z twojej drużyny (żeby go nie uleczyć). Na to akurat nie można narzekać, bo przecież gracz też ma dokładnie pokazany zasięg każdej umiejętności i może wszystko wyliczyć w podobny sposób.
- Bardzo często na początku walki przeciwnicy rozstawieni są w takich miejscach, żeby mieć nad tobą dużą przewagę. Czyli łucznicy i magowie na wzniesieniach, inni często porozrzucani po całej lokacji i schowani za kolumnami itd. Oczywiście można pomyśleć, że to żaden problem bo przy walkach które zaczynają się po rozmowie można spokojnie porozstawiać przeciwników np. teleportacją i ustawić swoich bohaterów na dogodnych miejscach. Otóż nie. W wielu sytuacjach nawet jeśli zrobi się coś takiego, to przeciwnik i tak błyskawicznie zrzuci twoich ziomków z tych pozycji i wskoczy na nie samemu.
- Przeciwnicy zbyt często mogą negować twoje umiejętności, w tym crowd control.
- Przeciwnik zwykle ma więcej AP.
Jest tego więcej, ale nie wszystko mi się w tej chwili przypomni, żeby wypisać to z głowy. Specjalnie wypisałem najbardziej irytujące rzeczy, bo plusy raczej będzie znał z jedynki. Podsumowując, gdzie wg. mnie leży błąd w projekcie przeciwników? Twórcy za bardzo skupili się na tym, żeby gra była trudna i zapomnieli o zachowaniu chociaż odrobiny uczciwości. Wiele twoich taktyk będzie negowane, a ty od samego początku walki zamiast kombinować jak zyskać przewagę, będziesz zmuszony odbierać tą przewagę przeciwnikowi. Zbyt dużo tutaj mobilności, za równo ze strony postaci gracza jak i przeciwników. Ktoś kto to projektował miał rozmach, ale trochę przesadził. Jeśli na swojej drodze spotkasz wrogie zwierzęta, lub zwykłych strażników, to bądź gotów na to że w każdej chwili możesz zostać przez nich teleportowany po czeluściach piekieł.
W Rivellon każdy jest utalentowanym magiem wszystkich żywiołów, nekromantą, przywoływaczem, potrafi teleportować innych na kilometry. Nie zdziwiłbym się, jakby któryś z kolei szczur do którego zagadam nagle wywalił mi serię AOE ze wszystkich żywiołów.Niech tylko cię nie zmyli, że wypisałem tyle minusów, czyli uważam grę/walkę za słabą. Tak nie jest, dla mnie to jeden z najlepszych RPG w jakie grałem i bawię się świetnie.

-
Przeczytałem ją wcześniej i zaraz napiszę dlaczego potraktowałem ją tak, a nie inaczej.
gra nie musi wnosic cos przelomowego zeby dostala 10/10, dla mnie przelom to jest przenisienie tej gry w nowy format.Nie musi, ale powinna spełniać ściśle określone normy. I normy te nie powinny być zbyt łatwe do osiągnięcia, w końcu to najwyższa ocena. Nikt nie mówi o jakimś ideale, bo takie nie istnieją. Jednak 10 powinno być zdecydowanie mniej, bo wg. twojego toku myślenia co trzecia gra zasługuje na 10.
nie mozna tez oczekiwac nie wiadomo czego. dla mnie gra jest w kazdym aspekice dobrze rozwinieta na tyle ile moze byc GOW w porownaniu do poprzednich edycji.No i to jest błąd. Powinno oceniać się grę w odniesieniu do ogółu, a nie do jednej serii, z której ona pochodzi.
fakt nie wnosi nic przelomowego ale cala spojnosc kazdego elementu jest idealnie dopasowana.Tu się pogubiłem. Najpierw napisałeś, że dla ciebie przełom to przeniesienie gry na inny format - domyślam się, że pisałeś o GoW. A tutaj nagle piszesz, że gra nie wnosi nic przełomowego. I czym są te tajemnicze elementy które są tak idealnie dopasowane?
moim zdaniem ludzie nie boja sie oceniac bo kazda gre zanim kupie czytam recenzje na roznych portalach i gdy gra jest cienka to oceniaja cienko. jaka by gra nie byla przeciez zawsze znadja sie oceny niszowe bo przeciez nie kazdemu musi sie ta gra podobac nawet jesli 100% grajacych by ja ocenilo na 10. prosty przykld shadow of the colosus, tez ma dosc wysokie noty a ja tej grze to bym dal moze z 6 max. gra nie dla mnie. twoim tokiem myslania zadna gra nie moze miec 10/10 bo bedzie to nadal wciaz kolejna gra.Recenzenci boją się używać ocen poniżej 7, więc nie byłbym taki pewien. Kolejne 2 błędy, które popełniasz. Po pierwsze 6 to nie jest cienka ocena, a przynajmniej nie powinna taka być. To jest więcej niż połowa. Po co nam skala 10, skoro ocen z pierwszej połowy w ogóle się nie używa, nieważne jak słaba by to nie była gra? Po drugie to, że ci gra nie podchodzi nie znaczy, że od razu musisz oceniać ją słabiej. Przykładowo jeśli nie lubię horrorów to nie gram w horrory, a nie wystawiam ocen w stylu: "8/10 - slaba gra bo nie lubje horroruf" Oczywiście nikt nie jest i nie będzie w 100% obiektywny, ale przy ocenianiu powinno się chociaż postarać wyszczególnić elementy gry, które wypadają blado. Przykład? Wiedźmin 3 - gra świetna, podobała mi się i przeszedłem ją 3 razy, ale nigdy nie dałbym mu 10/10, bo elementy RPG takie jak rozwój postaci, eksploracja i system walki miały spore braki (oczywiście nie będę się tutaj rozpisywał dlaczego, bo to nie miejsce na to).
takze z opiniami nie ma co dyskutowac bo kazdy ma prawo do swojej oceny.Powtórzę więc: opinie gier wystawiane przez graczy (a nawet recenzentów) są często głupie i nielogiczne. Wiadomo, że każdy ma prawo do oceny, ale jaki sens ma wprowadzanie innych w błąd? No chyba, że komuś za to płacą...Poza tym czy to zdanie odnosi się tylko do opinii na temat gier, czy czegokolwiek? Ostatnio spotkałem w pewnym sklepie internetowym opinię pod produktem, gdzie była wystawiona najlepsza ocena, bo cytując: "zamówienie zostało zrealizowane sprawnie". Ja bym jednak zakwestionował tego typu opinie.
-
10 bym dal gdyby mi kopara opadla od grafiki tak jak to bylo za 1 raze przy uncharted 4.
To jest właśnie to o czym pisałem wcześniej. Dać 10/10 grze, bo ma ładną grafikę.
I weź tu później człowieku patrz na opinie innych ludzi, kiedy oceniają oni w taki sposób...10/10 powinno należeć do wybitnych produkcji, które są dopracowane, wciągają na długie godziny i mają rozsądną, ciekawą mechanikę. Jak widzę, że każdy nowy tytuł dostaje oceny od 8-10 to mnie coś strzela.
Dodam, że samo stwierdzenie iż nie ma sensu komentować opinii innych ludzi jest głupie. Jeśli ludzie wystawiają jakąś opinię bez żadnego konkretnego oparcia, bądź w oparciu o idiotyczne cechy to jak najbardziej będę to potępiał - później jak człowiek nie wie co kupić to musi dodatkowo uważać na wprowadzające w błąd "recenzje".
-
Skrytobójca bije mocno, ale jest dość trudny. Trzeba mu wykupić sporo umiejętności do bicia, dodawania sobie AP i mobilności. No i trzeba zawsze bić po plecach

Taki typowy tank podobno jest bezużyteczny, ludzie piszą że prowokacja nie zawsze działa jak należy i jest ignorowana przez sporą część mobów. Chyba, że po prostu chodziło ci o jakąś postać budowaną pod siłę w ciężkiej zbroi + tarcza. U mnie właśnie Lohse robi za tanka/wsparcie/leczenie. Ubrałem ją w ciężką zbroję, buławę i tarczę. Mam ten heal zwykły i grupowy, kilka czarów z nekromancji i wyuczam ją powoli sztuki walki.
Warto też wspomnieć, że mieszane drużyny czyli fizycy + magicy są ciekawsze i dają o wiele więcej opcji na polu walki, ale są za to trudniejsze, bo każdym przeciwnikom musisz zbijać po 3 paski.
Jeśli chodzi ci o tego pieska co myślę, to po pierwsze musisz mieć zdjętą obrożę, po drugie musisz mieć naładowany przynajmniej jeden punkt źródła (odpowiednia ikonka powinna być pod portretem postaci i paskiem hp na dole).
Jak grałem za pierwszym razem (wtedy doszedłem tylko do następnego rozdziału), to niestety kotek w pewnym momencie umarł. W sumie to nie trzeba za bardzo na niego uważać, bo zwykle stara się uciekać przy każdej walce, ale raz przez przypadek zabiłem go szarżą jak chciałem powybijać milczących mnichów w więzieniu

Kotek dołączy do ciebie jeśli przeżyje, a ty uciekniesz z Fortu. Też mogę go teraz przywołać, ale nie korzystam z tego.
Eh. Mam za sobą frustrującą walkę z Mordusem. Te krasnoludy z kuszami i skrzydłami są naprawdę wkurzające. W końcu rozwiązałem to w ten sposób, że przed walką przeteleportowałem Mordusa blisko do siebie, na przejściu rzuciłem deszcz i strzeliłem w niego elektryczną strzałą, więc 2-3 krasnoludy nie chciały przez niego przejść i odpadły z walki na długi czas. Pozostałe 2 ze skrzydłami strzelały we mnie, ale jakoś udało się przeżyć i pokonać Mordusa. Oczywiście oszukałem go jak na praworządnego bohatera przystało i po tym jak nauczył mnie drugiego punktu i tak go zabiłem.

Swoją drogą odkryłem, że jest coś takiego jak święty płomień. Pojawia się po rzuceniu błogosławieństwa na ogień.

-
Wygrać walkę z wiedźmą to kwestia dobrego ustawienia się przed walką. Postacie walczące w zwarciu dobrze postawić na głazie, gdzie stoi wiedźma. Prawdopodobnie ktoś stojący w pobliżu padnie ofiarą zauroczenia, więc trzeba to też wziąć pod uwagę. Dystansowców rozstawiłem bardziej z tyłu po lewej i po prawej stronie, żeby szybko usunęli te wkurzające mobki (to chyba były jakieś insekty). No i dobór skilli to też podstawa. Ifana mam zrobionego pod 2 bronie, pamiętam że w którymś momencie, jak było sporo przeciwników dookoła mnie odpaliłem "wściekłość" i "wir" i to przesądziło o walce. Przyda się też jakaś postać zrobiona pod myślistwo z dobrym łukiem/kuszą do wybijania tych mobków.
Mnie najbardziej w DoS 2 wkurza różnorodność skilli przeciwników, a raczej jej brak, bo prawie każdy używa tego samego. Tutaj każdy mieszkaniec, każdy potwór, a nawet zwierze jest mistrzem teleportacji, polimorfii i włada wszystkimi żywiołami (albo przynajmniej rzuca adekwatne granaty). Gamedesign pod tym względem trochę leży, bo jednak wolę formę rozgrywki, gdzie każdy przeciwnik czymś się wyróżnia i używa innych umiejętności. Dobrze, że jako gracz też możemy wymieszać sobie dużo umiejętności.

-
Jak przetłumaczyli?

Fort Radość

Ehh...
-
Cofam to co wcześniej pisałem. Gra jest o wiele łatwiejsza pod koniec przechodzenia Fortu Joy (swoją drogą szkoda, że przetłumaczyli tę nazwę). Po zdobyciu setu Braccusa i wyuczeniu wszystkich bohaterów przydatnych umiejętności czasem jest wręcz śmiesznie łatwo. Póki co nie będę przełączał na "taktyczny", bo pamiętam, że w następnym rozdziale gra była trudniejsza. Póki co tak się wciągnąłem, że nim się obejrzałem a wybiła pierwsza w nocy.
Ale jestem już na statku po walce z Alexandrem. 
Z tłumaczeniem gra się o wiele przyjemniej, tym bardziej że angielski w Divinity był na dość wysokim poziomie.
-
To kucanie w HZD jest na tyle szybkie, że nie powinno przeszkadzać. Ja tam żadnych problemów z surowcami nie miałem, no chyba że z tymi z robotów. Animacje w GoW są o wiele dłuższe i częściej się powtarzają, ale nie sądzę że całą grę będziemy tylko przepływać łódką z wyspy na wyspę. Ja też nie przepadam za tą "filmowością" w grach, wg. mnie gry powinny opierać się głównie na mechanice, musi być ona ciekawa, wręcz zachęcać do siebie nawet tak bardzo, że mamy ochotę przechodzić grę jeszcze raz. Ile tytułów może się tym pochwalić? Wiele gier AAA odpadnie na starcie, bo deweloperzy skupiają się głównie na tym co przyciągnie uwagę niedzielnych graczy, czyli grafika i pseudo-realizm.
GoW nie jest jakąś super ambitną produkcją, ale póki co całkiem dobrze się przy nim bawię. Jednak jest to raczej gra na raz.
-
Z jednej strony lubię widzieć swoją postać, tym bardziej jeśli to gra RPG z rozbudowaną customizacją postaci. Ale po tych wszystkich nieudanych próbach łączenia strzelanek z kamerą TPP jestem gotów stwierdzić, że to może być dobre posunięcie. Chociaż dobrze jakby pozostawili jakiś wybór. Oby tylko postać była widoczna np. przy dialogach.
-
Czy zabiłoby to developerów gdybym mógł oznaczać na mapie znaczniki jak to robi zelda? Teraz muszę biegać wszędzie i szukać gdzie co pominąlem jak już mam wszystkoe sposoby unlockowania zagadek

Dużo czasu zajęło ci odblokowanie tego wszystkiego?
Ja dopiero
wszedłem do Alfheimu.
-
Odniosłem się do twojego:
Wiele gie nie trzyma się ram gatunkowych i bardzo dobrze.
Ale pod jakimiś kryteriami trzeba je oceniać. A co zostanie takiemu Wiedźminowi, jeśli odjąć od niego aspekty RPG?
I do tego:
To bzdura, przykład steam gdzie Polacy to 2.9%, a oceny na steamie:
Niczemu nie przeczę, a na pewno nie matematyce. Pisałem o ogólnej reakcji społeczności i zachowaniu ludzi (a w szczególności Polaków) w stosunku do tej gry. Co mi po nic nie znaczących ocenach ze Steam? Pomijam już fakt, że spora (o ile nie większa) cześć społeczności W3 ma egzemplarz gry na GoG a nie Steam. Czy widziałeś, żeby jakieś inne narodowości przez bite kilka lat chwaliły się że udała im się jedna gra? Bo ja nie, a przynajmniej nie w takiej skali. Jeśli aż tak zależy ci na przykładach to nie szukałbym na Steam, a przykładowo na YT, różnych portalach o grach itd. Wystarczy przeczytać wypociny kilku zwykłych graczy i od razu wiadomo o co chodzi.
Z mojej strony też koniec OT.
Co do grafiki w GoW: moim zdaniem Horizon pod tym względem wypadł lepiej, ale dużo też zależy od miejsca w którym obecnie się znajdujemy. Muszę jednak przyznać, że czasami tekstury np. skał, które ktoś wyżej zapodał na screenach wyglądają jak żywcem wyjęte z jakiejś gry z PS3 co jest niedopuszczalne i zupełnie nie pasuje do reszty. Jednak w czasie gry nie rzuciło mi się to w oczy, więc może nie jest tak źle.
Odpuśćmy sobie już tą grafikę i wróćmy do gameplayu. Nadal jest sporo niejasnych elementów rozgrywki, gdzie nie można przejść dalej i nie wiadomo co zrobić. Mam nadzieję, że nie będzie jakiegoś nudnego backtrackingu. Sam pomysł z pseudo otwartym światem w pewnym momencie gry i zablokowanymi przejściami będę mógł ocenić dopiero pod koniec, ale póki co zaczyna mnie to lekko irytować że zostawiam za sobą tyle rzeczy i później o nich zapomnę. Co innego zrobić takie rozwiązanie w open world, a co innego w grze liniowej. Oczywiście chodzi mi o open world z krwii i kości a nie te nudne pseudo sandboxowe "pustynie".
-
Od kiedy ramy gatunkowe decydują o jakości gry? BB, DS też nie są typowymi RPGami a dla mnie gry generacji.
Co do W3 i ocen to bzdura z twojej strony, rynek gier w Polsce to kropla w morzu na całym świecie, przykładowo z całości użytkowników na steamie to 2,9%, więc jak to możliwe, że taki margines tak ocenił W3 na całym świecie?

A pod jakimi kryteriami mogę oceniać grę action RPG? Pomijam już fakt, że DS i BB są dość dopracowane pod względem mechaniki, czego nie można powiedzieć o W3. Z drugiej strony W3 broni się pod innymi względami np. questy.
Jeśli chodzi ci o moją prześmiewczą uwagę w nawiasie, to chodziło mi bardziej o zjawisko które zauważyłem ogólnie na internecie. Zdziwiłbyś się jak bardzo dużo polaków traktuje W3 ulgowo tylko dlatego, że to polska gra. Po samej premierze natknąłem się jeszcze na takie kwiatki jak np. komentarze "IT'S A POLISH GAME!!!" i tym podobne, a to i tak jeszcze nic. Kompleks niższości wobec innych narodów wylewał się aż miło. I tak nic nie przebije prezentu jaki dostał Obama (W2). Co za dziecinada. Jako naród musimy wyzbyć się kompleksów i nie ulegać innym, bo o ile przy samych gierkach może to wyglądać śmiesznie, to pod innymi względami już niekoniecznie. Ale to nie jest miejsce na dyskusję o takich rzeczach.
-
Oceny liczbowe ogólnie są bez sensu. Wolę coś w stylu: kupuj, nie kupuj, poczekaj na promocję. Ewentualnie patrzę, ile pozytywnych recenzji dana gra ma na Steam.
Ja sobie najbardziej cenię wykaz dobrych jak i złych stron. I to nie tyczy się tylko recenzji gier, ale sprawdza się też np. przy ocenianiu jakichś produktów. Jednak czy w oparciu o te plusy i minusy nie można byłoby wyliczyć jakiejś sensownej oceny końcowej? Tylko kto ocenia w taki sposób...

BB, DS też nie można sobie uznać za gry generacji?
Nie rozumiem o co ci chodzi. Nie wspominałem nic o DS i BB. Miałem na myśli to, że W3 jest przeceniany, szczególnie w Polsce (hurrr durrr polska gra najlepsza!
). To jest świetna gra, ale ma zbyt dużo minusów pod względem gatunku RPG, żeby uważać go za jakiś wzór, a tym bardziej ideał. Przykłady? Rozwój postaci od połowy gry przestaje mieć sens. Umiejętności pozwalają zbyt szybko zbudować mocną postać, a potem system slotów ogranicza nas w dalszej rozbudowie. Eksploracja opiera się na zaznaczaniu znaczników na mapie i odkrywaniu jednego po drugim, gdzie czekają na nas najczęściej losowe skarby. Wyjątek to np. schematy wiedźmińskiego rynsztunku (tutaj jak najbardziej na plus). Balans też jest czasem idiotyczny, wróćmy chociażby do tego wiedźmińskiego rynsztunku. On wcale nie jest taki trudny do znalezienia i zrobienia, a kiedy już go zrobimy to do końca gry możemy go ulepszać i olewamy resztę itemków, nawet tych pomarańczowych. To tak na szybko wypisane minusy. Na pewno było ich więcej, ale plusów ta gierka też ma sporo. 
Screeny z dzisiaj
: https://imgur.com/a/2y8dLGr -
Wiesz jego opinie są subiektywne, więc nie muszą mi czy tobie pasować i nie musimy się z nimi zgadzać itd. Każdy ma tu swoją subiektywną opinię, recenzenci też w sporym stopniu subiektywnie oceniają.
Wiesz co? Przez pewien czas starałem się być wyrozumiały i tłumaczyłem to sobie właśnie w taki sposób. To przecież oczywiste że jakakolwiek opinia nie może być w 100% obiektywna. Jednak przy ocenianiu wypadałoby się trochę postarać i na trzeźwo zastanowić się nad słabymi jak i dobrymi stronami, a tymczasem recenzenci rzucają 10 na lewo i prawo. Ze strachem używają oceny 6 - dają ją wręcz jednym z gorszych tytułów. Po co więc ta skala 1-10 skoro używa się w niej głównie 4 liczb?
O ile graczy można jeszcze zrozumieć, o tyle recenzent, który co drugiej grze daje 9 lub 10, albo sprzedaje swoje oceny, żeby utrzymać się przy pracy, albo jest skończonym kretynem.

-
Najlepsza gra generacji
1.wiedzmin 3,
I właśnie tutaj przestałem traktować twoją wypowiedź poważnie. Uważanie W3 za najlepszą grę generacji to oznaka słabej znajomości gier. RPG który kuleje w aspektach typowych dla gier RPG nie może być najlepszą grą.
Tak samo śmieszne jest wystawianie 10/10 dla GoW.
-
Ja magowi bym nie dawał żadnych umiejętności pod broń. W zwarciu walczą naprawdę rzadko. Zresztą jeśli już miałoby to działać, to tylko na laski bo z tego co pamiętam różdżki (te jednoręczne) i tak są zasięgowe.
-
Garść screenów. Niestety z dzisiaj nic nie zrobiłem, a było kilka ładnych widoczków.

-
Dziwne. Jak przed chwilą grałem to znów się całkiem dobrze bawiłem. Gameplay wydaje się być nierówny, czasami przynudza, innym razem nie pozwala na chwilę znużenia.
Byłem teraz przy
pierwszym smoku.
Wyczyściłem prawie całą lokację, tylko nie mogłem znaleźć 2 pozostałych runek do skrzynki. Ogólnie to mam coraz większe problemy z dostępem do niektórych części lokacji i ze znajdywaniem runek. Spotkałem też już przeciwników na 5 albo 6 lvl, którzy mnie one-shotowali

Ewidentnie będzie coś do odblokowania.
-
Horizon ma lepszą grafikę, tutaj nie ma co dyskutować. Co więcej im dłużej gram w GoW tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że Horizon ma też lepszy gameplay, chociaż do tej pory go nie przeszedłem do końca. To tylko dowód na to, że recenzenci są albo przekupieni, albo ostro oderwani od rzeczywistości. Póki co GoW nawet mi się podoba, ale nigdy w życiu nie dałbym mu 10/10. Zobaczymy jak będzie później.
-
Ja mam Ifana pod dwa miecze, Lohse będzie moją postacią supportową, w tym healerką (hydro/necro), Sebille - łuczniczka, Fane - mag pod wszystkie żywioły.
-
Panowie jak będziecie mieli tylko taką możliwość (dostaniecie łódkę i syn Kratosa zapyta się Was czy macie ochotę trochę pozwiedzać) to zachęcam Was do swobodnego eksplorowania mapy i zaglądania w każdy kont jest naprawdę sporo fajnych rzeczy poukrywanych i ciekawie wyglądających miejscówek, na które nigdy nie natraficie robiąc tylko główny watek fabularny. Zadania poboczne zawłaszcz te od krasnoludów też są świetne – warto je wykonywać (przydatne nagrody).
Właśnie jestem w tym momencie i zdziwiłem się, że dostałem trochę więcej swobody niż wcześniej.
Wróciłem nawet do
tej jaskini pod domem wiedźmy, kiedy poziom wody się obniżył. Niestety część przejść jest pozamykana przez jakieś czerwone cuś i nie do końca wiem jak to można zniszczyć. Widocznie nie odkryjemy od razu wszystkiego na tym etapie gry.
-
Czy tylko ja mam problemy z poziomem trudności na classicu? Próbowałem coś o tym poczytać, ale jak to wiadomo odzew był głównie od graczy, którzy chcieli się pochwalić, że grają na najtrudniejszym bez żadnych problemów i tak w ogóle to ta gra jest za łatwa.

Dla mnie poziomy trudności są nierówne. Explorer jest zdecydowanie za łatwy, classic czasami trochę za trudny. Większość walk na classicu ledwo przeżywam, a niektóre są dla mnie wręcz niemożliwe. Próbuję robić wszystkie zadania, eksperymentować i łączyć umiejętności, wykorzystywać otoczenie, ale to wszystko jak krew w piach - i tak mam duże problemy. Nigdy nie byłem wybitnym taktykiem, ale w grach typu D&D czułem się jak ryba w wodzie i nie miałem z nimi najmniejszego problemu. Mimo że DoS nie jest D&D to jest pod niektórymi względami podobny.
Najbardziej irytuje mnie to, że tutaj każdy przeciwnik może mieć dosłownie wszystko. Pomijam już absurdy np. że zbyt dużo przeciwników ma teleportacje, ale tutaj trzeba być gotowym, że w każdej chwili można oberwać dosłownie od każdego żywiołu.
Dodatkowo jest jeszcze jedna rzecz której nie rozumiem. Czasami tury moich postaci są pomijane bez żadnego powodu. Bez żadnych efektów osłabiających. Nie wiem czy to bug, czy jakaś mechanika której jeszcze nie odkryłem, ale robi się to strasznie irytujące, szczególnie że pasek tur u góry mówi że zaraz będzie tura jakiejś postaci, po czym ta tura jest od razu pomijana tak jakbym automatycznie wciskał "zakończ turę".
Musiałem tu wylać swoje żale, bo mimo że gra mi się bardzo podoba to wydaje się być bardzo niesprawiedliwa i ma problemy z balansem poziomu trudności.

Divinity: Original Sin II
w Gry
Napisano
Warto wziąć gotową postać, będziesz miał więcej opcji. A profesję, statystyki, a nawet wygląd i tak później będziesz mógł zmienić.