Skocz do zawartości

galakty

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    11069
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Odpowiedzi dodane przez galakty


  1. 9 godzin temu, LeBomB napisał:

    Widzisz różnicę? W ciągu roku na grypę zmarło 150 osób. Na COVID w ciągu 7 miesięcy 2400.

    Aha, na pewno 2400. Ciekawe ile z tego było faktycznie na Covid, jak wpisują to komu wlezie... 

    4 godziny temu, ODIN85 napisał:

    Przyjmiecie w tym roku księdza po kolędzie?

    Nie, jak co roku. 


  2. 1 minutę temu, adashi napisał:

    To są leki przeciwwirusowe, które uniemożliwiają wirusom przedostawanie się przez błonę komórkową, czyli wnikanie do jeszcze zdrowych komórek oraz uwalnianie się z tych już zakażonych. Ich działanie jest takie, że wirusy przestają się efektywnie namnażać. Na objawy akurat te lekarstwa to nie działają, od objawów to jest paracetamol, gripex, polopiryna czy co tam akurat jest obecnie jeszcze w modzie.

    Ok, doczytałem. JEDEN lek na wirusa grypy i podaje się tylko w bardzo ciężkich przypadkach. Nadal nie widzę różnicy między grypą, a Covid. Covida też obecnie nikt nie leczy, tylko ciężkie przypadki, których mamy niezmiennie 2k od początku pandemii. 99% ludzi wypisuje się do domu i niech się sami leczą. 

    Pomijam już totalnie fakt, że większość zarażonych nie ma ŻADNYCH objawów i po prostu nie wiedzą, że mają wirusa.

    • Upvote 1

  3. 8 minut temu, LeBomB napisał:

    Są leki na grypę i grypę się leczy i właśnie leki podaje się zazwyczaj w ciężkich przypadkach lub o osób, u których objawy po 3 dniach od ich wystąpienia nasilają się, mimo iż podano leki działające objawowo.

    Problem w tym, że aby lekarz mógł przepisać właściwy lek, bo nie każdy lek działa na każdą odmianę wirusa grypy, to należałoby zrobić test, by zidentyfikować którym wirusem grypy zarażony jest pacjent. Takie testy wykonuje się póki co w niewielu przychodniach. Dlatego tego typu leczenie podejmuje się zazwyczaj dopiero w przypadku hospitalizacji.

    I czym to się różni od COVID? Czy każdemu choremu na koronę podaje się leki i hospitalizuje? NIE. Jest to bardzo mały odsetek! 

    Podam może liczby, bo widzę że z myśleniem u takich jak Ty jest strasznie ciężko. Od początku epidemii, od kwietnia mamy 2000 hospitalizowanych. Mniej więcej, ale w kwietniu było nawet więcej niż teraz. Czyli sytuacja jest stabilna, identyczna. Respiratorów co prawda więcej zajętych w tej chwili, ale na razie zbyt szybko by to interpretować. Gdzie ta epidemia, zgony, wyjeżdżanie w trumnach i tym podobne? Cały czas non stop 2k w szpitalach. 2k na cały naród do cholery jasnej!!! 


  4. 6 minut temu, WPW napisał:

    Ciekawe ile kozaków koronasceptykow z tego forum to jakieś słabowite, spasione  nerdy  z nadciśnieniem itd uprawiające sport tylko pod postacią FIFA czy też NBA....( Sam się do nich poniekąd częściowo zaliczam do nerdów nie koronasceptykow)

    Tacy ludzie i tak nie wychodzą z piwnicy, więc jaka różnica co robimy na mieście?


  5. 10 minut temu, Czechoslaw napisał:

    Bezpośrednio na grypę antybiotyków się nie podaje, ale przy jej ciężkim przebiegu osłabia organizm i jest duże ryzyko bakteryjnego zapalenia płuc - to ze względu na te zapalenie jeśli, po ok. tygodniu leczenia innymi środkami nie ma poprawy, lekarz często proponuje antybiotyki.

    No dobra, ale sam napisałeś że antybiotyki podaje się na INNE dolegliwości/objawy. Na wirusa antybiotyku nie ma, wirusa grypy się nie leczy nawet jeśli jest cięzki przypadek - leczy się inne aspekty. A tutaj nam wmawiają że na grypę są leki i dlatego kwarantanny nie robimy XD


  6. 27 minut temu, Ghost54 napisał:

    Grypa sezonowa nie jest pandemia, jak jej nazwa wskazuje. Koronawirus szaleje w każdym miesiącu. Poza tym właśnie dlatego ZUS ci każe siedzieć w domu na chorobowym, żebyś nie zaraził innych (I żeby nie musiał im płacić wynagrodzenia). Co ciekawe w przypadku grypy ludzie mają jakieś tam odruchy empatii i nie ma żadnych gryposceptyków. A koronawirus? Proszę bardzo - spisek, kagańce, zniewolenie, kajdany itd. Ojoj, bidulek, bo mu kazali maskę nosić, bo sam nie wiedział, że sam  powinien.

    Że co? Ludzie z grypa siedza w domu? Gdzie? :D Większość chodzi do pracy i ma gdzieś że zaraża w komunikacji.

    Przy grypie nikt nie ma problemu, bo nie każa siedzieć w domu, nie ucinaja pensji i nie ubydlaja człowieczeństwa. Ale Ty tego nie zrozumiesz, szkoda strzępić...

    • Like 1
    • Upvote 1

  7. 12 minut temu, Ghost54 napisał:

    Jeżeli ci ludzie są tak samolubni I na takim poziomie mentalnym to trzeba ich "kijem i pałą" nauczyć, bo inaczej się nie da.

    Jestem za, ale również dla osób chorych na grypę i przeziębionych. Jak traktować jak zwierzęta, to wszystkich kaszlacych, a nie tylko bezobjawowych. 


  8. 12 godzin temu, WPW napisał:

    wszystkie znane mi osoby w liczbie 3 sztuk mają powikłania po covidzie osłabienie organizmu mniejsza wydolność itd...

    Znam kilka osób po COVID i nie miały żadnych objawów, nawet utraty węchu czy goraczki. Z jedna biegałem ostatnio i dostałem wciry, także tyle z Twoich dyrdymałów :D 


  9. 14 minut temu, adashi napisał:

    Knajpy, siłownie, placówki edukacyjne, kina itp. do zamknięcia. Oczywiście raczej nie będą chcieli zamykać hut czy kopalni, dużo da się też załatwić przy zastosowaniu pracy zdalnej. Natomiast powyżej pewnego poziomu realnych hospitalizacji nastąpi też auto-lockdown, bo coraz więcej osób nie będzie chciało ryzykować zakażenia, wiedząc, że będzie problem z pomocą medyczną. No i nie ogólnokrajowy lockdown, tylko na poziomie województw. Ogólnie wiadomo jak jest - walka o utrzymanie jak najwyższych wpływów do budżetu. Do tego teraz ta chryja z Ziobrą.

    Ta i może jeszcze fryzjerów zamknać. Knajpy musza działać, bo upadna przy kolejnym lockdown. 

    Auto-lockdown i strach przed zarażeniem? Aha, już to widzę. Ludzie przejrzeli na oczy.


  10. 17 minut temu, adashi napisał:

    Jest taka dyskusja w MZ i MF. Przy odpowiednio wysokim wskaźniku hospitalizacji będzie lockdown, o ile będzie go jeszcze komu ogłosić i wszyscy nie zajmą się walczeniem o stołki.

    Póki co mamy wzrosty zakażeń, a hospitalizacji mniej niż w kwietniu. Ale to łatwo nadrobić, sezon grypowy się zacznie to zaczna przypisywać Covid większej ilości osób - i masz wskaźnik wysoki, to robimy co chcemy dla waszego "zdrowia". Ale na lockdown nie stać naszej gospodarki, moga robić obostrzenia i tym podobne, ale gospodarki nie tkna. Co najwyzej pozamykaja jakieś siłownie czy coś. 


  11. U mnie w rodzinie ostatnio ciotka dostaje telefon z sanepidu, żeby podała numery PESEL wszystkich domowników, ona na to że jak wróci do domu. Babka przez telefon "jak to? przecież od północy wczoraj jesteście całym domem na kwarantannie" XDDD Nikt im nie powiedział nawet, mieli się domyślić? Państwo z drutu. 

    • Upvote 1

  12. 4 godziny temu, kalderon napisał:

    siłą korony nie jest śmiertelność tylko zaraźliwość i powikłania

    Tak, powikłania w postaci zwolnień z pracy, obciętych pensji, nieleczonych innych chorób. Pełna zgoda. 

    Teraz, vhp napisał:

    Właśnie wróciłem z pizzerii. Obłożenie średnie. Dopiero po wyjściu uświadomiłem sobie, że nikt tam, z personelem włącznie, nie miał maseczki. :thumbup:

    Ja to już przestałem zwracać uwagę w restauracjach, cudem jest jak ktoś ma. 

    • Like 2
    • Upvote 2

  13. Godzinę temu, ShadowMan napisał:

    W Czechach byłem tydzień temu i tam w sklepach i centrach handlowych nikt maseczek nie nosi. Ani klienci, ani kasjerzy, ani żadni inni pracownicy. Nikt nie bije też piany żeby je zakładać. Dużo mniej jest też wszędzie tych pojemników z płynem do dezynfekcji, a te co są, często są puste.

    Jak tak można nie szanować zdrowia innych?! Co za ludzie! Pewnie umierają ich tysiące każdego dnia!

    A nie czekaj, nie umierają. 

    • Upvote 1

  14. 22 minuty temu, Spokxik napisał:

    Nie no w październiku dopiero się zacznie ;)

     

    Zacznie się, ale najbardziej będą cierpieć osoby które zachorują na wszystko inne niż Covid. 

    W ogóle ciekawi mnie jak to rozwiąże państwo, przecież niedługo zacznie się taka jazda z przeziębieniami i grypami że głowa mała :D 

    • Upvote 4

  15. 9 minut temu, Zigu17 napisał:

    Duże kraje to i dużo zakażeń. Po za tym w Usa robi się dużo testów. Raportuje sie zgony wsród ludzi którzy i tak by sie w tym roku przekręcili. Kogoś żeżarł rak, a przy okazji miał koronawirusa to mu się wpisuje powód zgonu koronawirusa. Również w moim przypadku nic by się nie zmieniło. Luzik, arbuzik

    Chyba jedynie Szwecja się wybija, bo ludzi mało, małe zagęszczenie a zgonów dużo. Przynajmniej w statystykach.


  16. 9 godzin temu, Ghost54 napisał:

    A ty nadal ciągniesz temat wielkiego spisku? Raz mówicie, że wirusa nie ma a potem...że został stworzony w laboratorium :) To jest czy nie ma?

    Ja tylko twierdzę że wirus jest, ale nie ma pandemii. Gdzie został stworzony nie wiem. Czy jest spisek nie wiem, ale wiem że Covid to idealna okazja do zarobienia kasy i kontroli społeczeństwa, to się dzieje na naszych na oczach i tylko naiwni tego nie widzą. 

    I jasne, osoby starsze ciężko to przechodzą i umierają, ale to nadal jest kropla w morzu zgonów i nijak się ma do obostrzeń nakładanych. W Polsce oczywiście. USA mnie nie obchodzą, nie wiem jak tam liczą zgony i jak traktują ludzi, ale biorąc pod uwagę że służbę itp mają płatną, wiele bezdomnych chodzi po ulicach to nie dziwi mnie taka ilość zgonów. Tam się ludzi nie szanuje, chyba że masz dobrą pracę w korpo i zarabiasz hajsy.


  17. 48 minut temu, tomyx napisał:

    Łączmy się w bólu z właścicielami Turingów. Niektórzy biedacy dziś nie zasną? 

    Mi to wisi totalnie, bo kupiłem RTX 2060 z outletu za 1200 zł dawno temu i się nagrałem przez ten czas :P 

    Płaczą to właściciele świeżych 2080/ti, reszta ma to głęboko. 

    • Like 1
    • Upvote 1
×
×
  • Dodaj nową pozycję...