Skocz do zawartości

krzyyss

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    3068
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

150 Excellent

1 obserwujący

O krzyyss

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Z nudów ... Gdyby to co w filmiku było prawdziwe ... . Chcą tam obalić drugą zasadę dynamiki, to słynne F=am, gdzie dopuszczają zmienną inercję, tu wyjdzie, że wzór będzie się tak zachowywał, jakby masa była zmienna. Znaczy, stosujemy wynalazek, puszczamy ten sam wózek, mamy te same przyśpieszenia(opóźnienia), ale potrzebna siła do wyhamowania jest mniejsza. W technice byłyby to cuda, to nie tylko perpetuum mobile możliwe, ale też dowolnie wariackie przyśpieszenia/opóźnienia pojazdów. Też pojazdy, które do rozpędzenia/wyhamowania potrzebują niewielkie ilości energii. Bo skoro mamy jakieś ciało, gdzie m(inercję) możemy dowolnie zmieniać, to co stoi na przeszkodzie w budowaniu pojazdów z prędkościami bliskimi światłu? De tego te prędkości osiągalne w krótkim czasie. Jeśli idzie o same eksperymenty wózkowe. Gdyby zrobiono tam solidnie wykres siły działającej na wózek w osi drogi, to pole powierzchni (całka) pod siłą ma być w obu przypadkach taka sama. W obu przypadkach wyjda natomiast różnice w samym przebiegu wykresu. Idealny będzie poziomy, znaczy ta sama siła w osi czasu, czy drogi, też stała opóźnienie wózka, ten amortyzator (bo tak go tzreba nazywać) Łągiewki będzie pewnie blisko tego. Sprężyna da coś innego, start w jakimś miejscu, później wzrost siły. Obawiam się też, że przy sprężynie jest hamowanie na krótszym odcinku (zderzak może nie dochodzić do samego wózka, ale to mniej istotne tutaj). I całość "filozofii", w obu przypadkach będzie inny przebieg siły, inny przebieg przyśpieszeń i co najważniejsze, inne wartości ich maksymalne. Mówienie o tym, że przy sprężynie wózek kilka razy się odbija, przy Łągiewce nie, to już trochę błaznowanie. Przy sprężynie mamy oddawanie energii (bardziej zamianę jej z powrotem na kinetyczną) ze sprężyny, poprzez zderzak, na wózek, przy Łagiewce pozostaje ona zgromadzona w wirujących masach. Gdyby zderzak ze sprężyną zastąpić amortyzatorem hydraulicznym, to nie byłoby odbijania. A gdyby zastosować dobrze zrobiony zderzak hydrauliczny, który miałby stała siłę opory w czasie/drodze, to oba wózki (Łągiewka i hydrauliczny) dałyby ten sam efekt. edit w całości nie wiem tylko jednego, ci z wykształceniem błaznują, bo wiedzy brakuje, czy błaznują, bo granty na to ciągną. A że widziałem już granty, gdzie założenia prac naukowych można było na wstępie do kosza wywalić, to drugie jak najbardziej możliwe.
  2. Chyba kiedyś przywoływałem tu ten zderzak Łągiewki, firmuje to prof Gumuła z AGH, na filmiku widzę, że i jakiś inny prof też dokłada do tego swoje nazwisko. Niestety z tych "profesorskich teorii" (które obalały drugą zasadę dynamiki) niezły ubaw mieli na AGH i to ludzie z tytułami nie wyższymi niż mgr inż. Dla mnie nieco z powodów osobistych jeszcze temat "wstydliwy". Drugie podobne "jajo naukowe", z którego tu szydziłem, to pewne wiatraki, taka nowatorska polska konstrukcja. Dostały sporo nagród, grantów, medale na Targach Poznańskich, podpisywali się pod tymi nagrodami ludzie z tytułami naukowymi, a starczyło kilka min liczenia i wiedzy inżynierskiej, by zauważyć, że facet sprzedaje perpetuum mobile, że deklaruje moce na urządzeniu sporo wyższe niż mógłby dostarczyć wiatr przepływający przez turbinę. A zakładający temat ponoć ma skończone AiR, nie te poprzednie pytania mnie dziwią, mnie dziwią te techniczne. Ale przyznaję, jeśli profesory mogą kwiatki sadzić, to inżyniery tym bardziej. edit do tego filmiku z tym zderzakiem wrócę. Współprojektowałem kilka urządzeń, gdzie był mierzony przebieg siły w czasie, siły wynikającej z jakichś zdarzeń fizycznych. Ten wózeczek nie byłby dla mnie żadnym problemem, by go oczujnikować i podać dokładne siły działające na wózek, oraz pomierzyć przyśpieszenia, ładnie na wykresie czasu. Bo coś podobnego już robiłem, tyle że bardziej złożonego. Na mechanicznym na AGH kumpel wykłada, który też by mu to zrobił od ręki. I te wykresiki pięknie by mu pokazały, gdzie jest różnica i dlaczego blaszka raz spada, a innym razem nie. I cholernie mnie to dziwi, że prof, mający dostęp do studenciaków i doktorantów, do laboratorium na AGH, mogący zrobić to w ramach pracy magisterskiej (doktorat byłby lipą z tego), nie zrobił tego po ludzku, z danymi liczbowymi, a bawi się w blaszki.
  3. https://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,173954,26325567,covid-19-156-krajow-uzgodnilo-przydzial-szczepionek-ma-to.html#s=BoxOpImg9 W teorii wygląda fajnie, ponadnarodowe umowy, koncerny się fajnie dogadują ze sobą, wszystko po to, by ratować świat przed zarazą. A mnie ciarki po grzbiecie zaczynają chodzić z racji tego, że to możliwe do zrobienia. I mam tez takie obawy, że muszą się z tą szczepionką mocno zwijać, bo za jakiś czas może być już niepotrzebna. Noo, może potrzebna na podobnym poziomie co szczepionka na grypę.
  4. Przeczytałem pierwszy post, odrobinę moja działka, chciałem nieco naprostować, później przeczytałem wpis Sad_MadMana i niestety podzielam jego zdanie. Od siebie co najwyżej dołożę - zadajesz tak dziwne pytania tutaj, że aż nie chce mi się wierzyć, że gdzieś techniczną uczelnię kończyłeś, nawet jeśli to była jakaś filia, innej filii ... .
  5. Bez przesady. Toż to odebrałoby im sens życia. Zabawię się nieco w symetrystę, tego zdefiniowanego przez Bono Z tych skrajnych "działaczy" ja bym jednak nie robił idiotów, zobaczyć na ich późniejsze kariery, czy źródła dochodów. Ilu z Was pochwali się takimi dochodami jak niebinarny? Przy czym on nie pracuje. Zobaczyć na Romka Giertycha, od czego on karierę zaczynał? Przypadkiem nie od założenia wszechpolaków, bo tam czuł spory elektorat do zagospodarowania? A jakie poglądy dzisiaj Romek prezentuje? Na czym kasę robi?
  6. Dokładnie na to zwróciłem uwagę kilka razy wcześniej - pokazano pewnie obrazki, pokazano zablokowane Wuhan, pokazano Amerykę południową, Włochy, w reakcji na to nałożono, a społeczeństwo zaakceptowało, bardzo rygorystyczne ograniczenia. I dokładnie tak jak piszesz, prawie nikt nie rwie się do podważania tego, że wirus jest, ale te pokazane "stosy trupów" wcześniej swoje zrobią teraz, tylko w drugą stronę, tego wirusa masy coraz mniej się boją, a z wprowadzaniem ograniczeń mogą być spore problemy.
  7. sino, ale Ty nie zachowujesz się tak, jak miliony nieodpowiedzialnych idiotów wokół Ciebie? Rozumiem, że w czasie szalejącej i groźnej pandemii nawet nosa z domu nie wychylasz, bo wszędzie potencjalni nosiciele bez masek, a zakupy ktoś podstawia pod drzwi i później dokładnie to dezynfekujesz? Nie śmiałbym postawić tu tezy, że zachowujesz się podobnie jak inni (znaczy nieodpowiedzialnie i ryzykownie), tylko tych innych masz za idiotów, choć robią to samo co Ty. Wtedy jeszcze by wyszło, że jesteś takim samym i...ą, a do tego jeszcze hipokrytą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...