Szanowny Użytkowniku,
Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.
Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:
- Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
- Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
- Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
- Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
- Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności
Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.
-
Liczba zawartości
2238 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi dodane przez rob62
-
-
Pierwszy jest kijowy. Ja chciałbym pomiędzy kanapę a salon wstawić stolik na 4 osoby rozkładany na 8-10.
W takim układzie to nie wejdzie.
Na drugim stół złożony zasłoni tv. Po prostu 26 metrów to salkiem mało na salon.
Te aranżacje są robione w dziwnych skalach. Ten sam deweloper w tej Samen inwestycji pokazuje tę samą kanapę na rzutach w różnych skalach.
26m nie może być większe niż 26, a nieraz tak to na tych aranżacjach wygląda, bo meble są mniejsze

Szukasz trochę dziury w całym. Tę kanapę dosuwasz do okna, odwracasz tą część do leżenia i masz duży salon gdzie wejdzie Ci nawet więcej osób. Zobacz sobie aranżacje dekoratorów gdzie każdy mankament są w stanie przykryć. Poza tym nawet jakbyś je sobie zbudował i zaprojektował sam to też byłyby jakieś wady. Każde mieszkanie takowe posiada.
W normalnej sytuacji wybierasz takie które ma wady mniejszego kalibru albo takie które Ci nie przeszkadzają.
W obecnej sytuacji niestety bierzesz co jest i jesteś w stanie przeboleć, i albo nauczyć się z niektórymi sprawami żyć albo jeszcze kilka lat sobie poszukasz, aż w końcu kupisz i tak takie które Cie nie będzie zadowalało.
-
Nie wiem jak was, ale mnie ostatnio strasznie zaczyna denerwować dyskusja z takim typowym betonem jak wyżej.
Zawsze jakieś historie w formie anegdot, wyolbrzymień, pochodzenie ojca, stryjka itd osoby, którą chce się zdyskredytować. Nigdy twardych danych, ewentualnie tak zmanipulowane żeby pasowały pod tezę. To bardzo dobrze trafia do głów takich średnio ogarniętych ludzi, i potem mamy takie wyniku wyborów jakie mamy, a to już wpływa na cały kraj.
Próbujesz im wytłumaczyć że coś jest nieprawdą, manipulacją, argumentujesz, podajesz fakty i dostajesz odpowiedź jak wyżej. Bo to tvn albo wyborcza itd.. Ewentualnie ostateczny argument, i tak to lepiej niż za PO, jak wydawali na ośmiorniczki. Taki argument słyszałem jak powiedziałem że w SKOKach rozkradli 4.5mld zł.
Kaczyński by im zabił rodziców na pasach to powiedzieliby że to nieprawda bo tvn napisał....
Tworzą się co najmniej 2 obozy kompletnie ze sobą skłócone gdzie nie ma już powoli szans na żadne porozumienie ani rozmowy. To mnie najbardziej martwi, bo już od dawna nikt tak nie skłócił Polaków jak PiS.
-
Wiesz, są różne scenariusze. Przykładowo gdy prowadzi się firmę i optymalizuje podatki dużą część różnych pierdół wrzucając w koszty. Wtedy masz dużo kasy, ale na papierze ostatecznie mały dochód po rozliczeniu kosztów. Wtedy historia kredytowa pomaga.
Kuzyn tak miał. Ogólnie to zarabia po 15-25k miesięcznie, ale przez różne chachmęty (zgodne z prawem i przepisami, żeby nie było) ostateczny dochód miał taki se i problem z kredytem hipotecznym na śmieszną w sumie kwotę.
Ale to jest kompletnie inny przypadek, bo to kredyt na firmę, a raczej dochód jest wyliczany z przychodów firmy. Wiadomo że wyliczenie jest trudniejsze i inne rzeczy są brane pod uwagę niż przy osobach fizycznych.
Raty 0% to bardzo dobra rzecz, nie pozbywasz się często dużej ilości gotówki na raz. W razie braku oszczędności i zdarzenia losowego masz jakieś rezerwy finansowe na nieprzewidziane okazje.
Trochę brakuje logiki. W razie braku oszczędności żeby kupić daną rzecz to skąd rezerwy finansowe?
Gromadzisz oszczędności dopóki jesteś w stanie sobie coś kupić, tak żeby została Ci jeszcze rezerwa finansowa. To jest jedyny sposób. Jeśli nie dajesz rady tak zrobić tzn. że Cie nie stać. Elektronika to luksus, da się bez tego żyć, a jak wpadnie Ci niespodziewany wydatek 1 czy 2, to raty dalej trzeba płacić, i potem się kręci spirala zadłużenia. Jeśli nie masz rat to po prostu obniżasz standard życia na jakiś czas, ale % od długu nie rośnie.
Tak jak ktoś wspominał brakuje podstawowej edukacji ekonomicznej a potem płacz.
I tak jak pisałem, kredyty inwestycyjne, na firmę albo jakieś optymalizacje to inne przypadki i nie ma co się wzorować.
-
Są tańsze sposoby np. karta kredytowa które spłacane terminowo budują historię kredytową, a najczęściej nie kosztują gdy się je spłaci w terminie. Drugim sposobem są raty, są czasem promocje gdzie raty naprawdę są 0% więc branie choćby czajnika na raty może nie być wcale takie bzdurne jak się wydaje mimo iż moglibyśmy go kupić od razu bez rat to nie zbuduje nam to historii kredytowej.
Otóż nie. Rozczaruje was ale to tak ładnie nie działa. Historia kredytowa praktycznie już nie gra żadnej roli przy ofercie kredytu. Wszędzie masz stałe oprocentowanie niezależnie od historii. Jedynie to może mieć jakiś mały wpływ w momencie podbramkowej sytuacji, tzn. jeśli chcesz się zadłużyć na kwotę która jest bliska Twojej granicy zdolności kredytowej, ale wtedy to głupota.
Oczywiście negatywna historia jak najbardziej obniża twoje szanse na dostanie kredytu.
Jak najbardziej jestem zwolennikiem rat, jest to świetna opcja, bo to co chcesz to masz, i do tego masz jeszcze kasę

No proszę kasa sama się rozmnaża, jakbym jakąś ulotkę reklamową czytał. Moim zdaniem raty są problemem bo ciężej wtedy odkładać oszczędności, a zachęcają do kupowania zbędnych rzeczy i większej konsumpcji. Poza tym są dużym problemem jeśli utracisz dochód albo masz przejściowe problemy z płynnością.
-
Nie zrobiłem dokładnie tego samego, bo napisałem również o okolicznych lekarzach i psychologach, którzy również jadą na kredytach i to wielu. Zarabiam poniżej średniej krajowej i nigdy nie brałem nic na raty bo potrafię odłożyć i nienawidzę mieć długów. Fakt, że obsługuje akurat taką klientele z takimi, a nie innymi zarobkami. Chodziło mi tylko o sam fakt pisania, że dzisiaj trudno jest zarabiać mniej niż średnia krajowa bo to oczywista bzdura
. Ja akurat nie zajmuję się tą wyższą sferą bo oni biorą kredyty na inne rzeczy natomiast również jadą bardzo mocno na ratach z tym, że na inne bzdety.
I jeszcze podaje cytat, który padł tutaj na offie politycznym "57 proc. Polaków popiera nowy podatek dla bogatych, przy czym za bogatych uważa zarabiających powyżej 3500 zł na rękę"

Serio jest sens pisać, że tak bardzo ciężko zarabiać mniej niż średnia krajowa?

Generalnie ta pseudo miara nazwana średnią krajową sama w sobie mówi że mniej więcej połowę osób zarabia więcej połowę mniej. Więc tak jak mówisz głupie teza o tych zarobkach.
Co do rat to wszyscy przywołują jakieś mityczne osoby z otoczenia których stać na coś a i tam biorą na raty. Tak, są takie jednostki, niektórzy mają taki sposób zarządzania pieniędzmi, ale tu liczy się statystyka i tyle. Więcej osób biednych przyjdzie po raty niż bogatych, więc z tej pozycji twoja grupa reprezentatywna jest niemiarodajna. Nie mówimy oczywiście o kredytach na inwestycje albo rzeczy kupowane na firme.
-
Piszesz tak bo patrzysz tylko i wyłącznie przez pryzmat swojej osoby i kręgu w którym się obracasz
spójrz trochę szerzej. Ale Ty zrobiłeś dokładnie to samo. Patrzysz z perspektywy ludzi którzy przychodzą po raty, czyli też specyficznej części społeczeństwa. Zarabiając powyżej średniej krajowej mało kto będzie się bawił w raty. Mimo że 0%.
-
Tutaj to wiadomo, o komisji smoleńskiej nawet nie pisałem bo szkoda klawiatury. Chodziło mi bardziej o ogólne założenie. Skąd koncepcja komisji śledczej w ogóle, i pomysł że posłowie będą się zajmować wyjaśnianiem spraw o których nie mają pojęcia. Szczególnie bez określenia żadnych wymagań co do jej członków.
-
Czy sie wycofują to plota. Jednak wydaje się bardzo prawdziwa. Ja doczytałem, że PiS chce dać jakąś tam pożyczkę TVP w kwocie koło miliarda złotych.
No bo przecież to dużo mniej wkurzy ludzi niż jakby mieli to prosto z kieszeni zapłacić. A tak to weźmie się miliard z budżetu albo z pożyczki i nikt się nie przejmie bo to "państowe" pieniądze

Osoby jak suski, macierwicz i jego pacynki, jaki oraz reszta tego elementu nie mają żadnych kwalifikacji ani wiedzy żeby czymś takim się zajmować.
To tak jakby murarz miał przeprowadzić operację przeszczepu przełyku i żołądka.
Też mnie zawsze zastanawiało jakie oni mają kwalifikacje żeby przesłuchiwać i prowadzić takie komisje. Czasami jeszcze znajdą się prawnicy ale właśnie taki Suski?
-
Bo jak Skoki padają to nie Bierecki traci kasę (on już ma przelaną do Szwajcarii) tylko różni zwykli ciułacze, i to zwykle ci biedniejsi.
No i przypuszczam, że jak ta ustawa przechodziła to jeszcze nie do końca zdawano sobie sprawę z głębokości tego bagna i całkowitych kosztów.
No ale chwilę, dlaczego w takim przypadku wszyscy zwykli ludzie mają płacić za głupotę/chciwość tych którzy polecieli do kasy bo był większy procent albo inne korzyści. Nie było zabezpieczenie BFG to trudno, może dla niektórych byłaby nauczka. Tak samo z frankowiczami. Mam już dość tej nadopiekuńczości Państwa. Każda ustawa, reforma która jest w ostatnich latach wprowadzana jest zawsze pośrednim lub bezpośrednim dofinansowaniem patologii albo konkretnych grup społecznych, żeby mogli jeszcze mniej robić i więcej dostawać kosztem reszty.
No ale co ma opozycja w takiej sytuacji zrobić?
PO jest temu współwinne bo objęło nadzorem BFG a nowoczesna nie ma takiego pogłosu jak reszta bo to mała partia bez struktur.
Informacja ginie w zalewie syfem. Ja jak żyje nie przypominam sobie takiego syfu jak jest teraz w mediach i takiej propagandy.
O imigrantach jest głośno bo PiS na tym chce ugrać kapitał wyborczy w dodatku maja władzę i pieniądze, a że patusom pasuje ten temat to jest cały czas nakręcany.
Wystarczy tutaj wątek o imigrantach poczytać.
Jest też taka stronka dla patusów wykop.pl gdzie dużo tego elementu siedzi i samo się nakręca różnymi głupimi czasem zmyślonymi informacjami.
Niektórzy z nich często tutaj wrzucają bzdety.
Teraz w mediach pisowskich jest narracja o fejk newsach w mediach neturalnych albo opozycyjnych. Dla mnie to śmieszne bo najwięcej nieprawdziwych, zmyślonych, przekręconych informacji jest w mediach propisowskich czy tam prokukizowskich. W ogóle skali się nie da porównać bo to tak jakby porównać wiadro wody z jeziorem. W dodatku jak czytałem ostatniego fejk newsa o który jest wielki ból zadu podała policja

No ale propagandziści nakręcają narrację a patusy jak to patusy łatwo się na to łapią.
Nawet tutaj można poczytać jak sobie tworzą historyjki podobne do tych macierewicza.
Masz dużo racji z tym że oni nie przekręcają ani nie zmyślają informacji. Wszystkie newsy są bardzo zręcznie skonstruowane, bo merytorycznie nie ma się do czego przyczepić ale pokazują one skrajnie stronniczą relację i zwykle po pobieżnej informacji o danym zdarzeniu przechodzą do wyszukiwania i pokazywania jakichś brudów historycznych PO, które zwykle faktycznie miały miejsce. Innym sposobem jest też pomijanie niewygodnych newsów/faktów ale tak naprawdę każde medium samo ma prawo selekcji o czym będzie pisać/mówić, więc wiesz...
Chociaż co wolno prywatnym miediom, w TVP nie ma prawa istnieć.
-
No i w takim momencie gdzie jest opozycja? Ja bym domagał się komisji śledczej gdzie tylko się da, manifestował itd., a oni zamiast tego pier* o imigrantach. A to jest 5 mld zł !
Chociaż niejasne dla mnie jest czemu Tusk wciągnął ich do BFG skoro wiedzieli jaka jest sytuacja, bo jeśli zrobił to tylko z obawy o własny tyłek żeby nie było drugiego Amber Gold, to mu się należy taka sama kara jak prezesowi tego bajzlu.
-
na przykład co ?
No przecież napisałem w następnym zdaniu.
Mnie rozwala, czemu np. taki Klakier sadzi się w sprawie AmberGold, gdzie jeden cwaniak naciął kilka tysięcy pazerniaków (moim zdaniem słusznie) na ~800 milionów zeta, gdzie w takich Skokach do tej pory przewalono ludzi na 4,5 miliarda (jak dotychczas, bo jeszcze wszystko się nie rozpruło), przy czym straty pokrywamy my, podatnicy. My, czyli ludzie, którzy nie zanosili tam pieniędzy. Kurde, jak obłudnym zakłamańcem i hipokrytą trzeba być, by jeden wał w wykonaniu polityków widzieć, a drugiego już nie. Tym bardziej, że skala niepomiernie większa i dodatkowo bezpośrednio wielokrotnie większa, a jeszcze bardziej dodatkowo, że Skoki założył pisowski obecny senator.

Chyba nie wszystkie były założone przez Biereckiego. Z tego co pamiętam, to początkowo ludzie sami sobie zakładali kasy w ramach spółdzielni. Dopiero potem skoki zaczęły się konsolidować. Poza tym, co to jest 4.5 miliarda? Ośmiorniczki po 80pln dużo poważniejsze.
Dokładnie taki argument słyszałem od jednego PiSiora. Tyle że on nie raczył wymienić kwot, bo pewnie nie ma o nich pojęcia. Moim zdaniem największym błędem politycznym Tuska to objęcie tych Skoków nadzorem KNF. Bał się pewnie drugie AG, ale tutaj to nie on by oberwał. Poza tym jak można nie dostrzegać że każdy musi się teraz dołożyć przez złodziei. Jak nie zobaczą jak znika z portfela to chyba dla niektórych to nie istnieje. Ale prawo głosu mają.
-
Chyba jednak mogli dużo więcej zrobić. Trzeba by było kogoś kto zna się na prawie skarbowym, ale chociażby w wiadomościach mówili że nie powinni mu nigdy wydać licencji na przechowywanie złota, ponieważ był karany. Nie wiem czy wtedy można to łatwo obejść przez inną firmę.
-
A powinni nie mieć? Bo tak prawdę mówiąc, to ja nie rozumiem, co posłowie mają do tego. Od tego mamy prawo, służby i prokuraturę, żeby się takimi rzeczami zajmowano. I też zbytnio nie rozumiem, jakie to zaniedbanie ze strony "posłów". Że ministerstwo ma władzę nad prokuraturą? Wtedy te funkcje były rozdzielone. Zresztą rynek ponoć "reguluje się sam" (#heheszki). Zawiadomienie równie dobrze może złożyć przeciętny Klakier. W zasadzie jest to jego psim obowiązkiem, bo obywatel jest zobowiązany do zgłaszania przestępstwa, kiedy jest jego świadkiem (a tak mi się przynajmniej wydaje, prawnikiem nie jestem).
A co taki poseł ma Twoim zdaniem robić? Biorąc pod uwagę szarego posła który nie ma żadnej ważnej funkcji dodatkowej, jego jedynym obowiązkiem jest głosować tak jak dostanie w mailu/smsie rano, czy to na komisji czy na głównym głosowaniu i od czasu do czasu powiedzieć coś zgodnie z tym co dostał z góry. Całe prawo i obowiązki bardziej merytoryczne są wykonywane przez ekspertów którym płaci partia. Ba nawet niektórzy potrafią łączyć ten obowiązkiem z byciem prezesem w prywatnej spółce.
Więc chyba jednak można od nich wymagać żeby zajęli się trochę potencjalnymi problemami swoich wyborców, a złożenie jakiegokolwiek zawiadomienia z ich strony, napisane przez ich prawników (tak wiem teoretycznie każde zawiadomienie powinno być rozważane tak samo ale nie oszukujmy się) jest rozpatrywane w inny sposób i wymaga od nich trochę mniej wysiłku niż od przeciętnego obywatela.
-
Wyjaśnić próbować warto, ale nie sądzę żeby komisja zebrana z takich "ekspertów" coś zdziałała. Wyjaśnienie celu tej afery jest jakby efektem ubocznym tego cyrku który może, ale nie musi zajść

Posłowie generalnie mają gdzieś takie sprawy. Oni biją się o stołki i jakieś wewnętrzne układziki. Jakby faktycznie zaczął zwracać uwagę na taką spółkę to mało prawdopodobne żeby coś dla siebie ugrał, a mogliby zacząć go oskarżać o jakieś powiązania z konkurencją albo z bankami. Lepiej siedzieć cicho i się nie narażać. Od tego jest KNF żeby kontrolować i wydawać ostrzeżenia. Poza tym jest wolny rynek, nie mogą też mocno w to ingerować (patrz. krzyk Kaczorów jak KNF chciała ograniczyć kredyty we frankach). Teraz wszyscy mądrzy ale większość wtedy pewnie nawet nie wiedziała o takiej instytucji. Poza większymi miastami do tej pory mało kto się takimi rzeczami interesuje. Głównie to winy nieistniejącej edukacji z podstawowych pojęć ekonomii, takie materiały powinni codziennie w wiadomościach puszczać. Taka powinna być rola telewizji publicznej.
-
Bo może niektórzy myślą że ta komisja ma coś wyjaśnić czy znaleźć winnych całej sprawy, stojących za słupem Plichtą.
Idealnie pasuje jako opis do innej komisji, głównym polem działania rządu, patrząc po intensywności publikacji w mediach rządowych. Wystarczy zmienić:
Bo może niektórzy myślą że ta komisja ma coś wyjaśnić czy znaleźć winnych całej sprawy smoleńskiej.
Oprócz kilku oszołomów wszyscy w rządzie wiedzą że nic nie wyjaśnią, przyczyny katastrofy są już dawno znane, ale ważne jest ciągłe walenie w opozycję żeby jak w boksie, zamroczyć i nie dać się podnieść. Chociaż to ciągle są strzały z kapiszonów, przykro że większość to kupuje i się tym podnieca. Tutaj jestem pełen podziwu medialnej propagandzie, która z tego robi ciosy niczym wybuchy bomby atomowej.
W 100% zgadzam się z Tobą odnośnie działania tego mechanizmu. W tym większym jestem szoku, że się ludzie dziwią, iż na komisji chcą Tusków, a nie sprzątaczki....a tym którzy to rozumieją ( np ja
) Doczepia się jakieś śmieszne łatki.W sensie że co rozumiesz? Z działania tego mechanizmu by wynikało że są pożytecznymi idiotami, którzy zostali w to wciągnięci ale są niewinni. Z tego co mi się zdaje to nie jest Twoje zdanie na ten temat?
-
Jednym(dwoma
) słowem pożyteczni idioci. Chociaż nie wiem czy tutaj nie ważniejsze było to że młody Tusk pracował w porcie lotniczym Gdańsk, mógł wynieść wiele informacji, otworzyć wiele drzwi. Sam mówił że jego praca polegała na kilku mailach z "doradztwem", lub rozmowami. -
Przecież każdy rozumny może się domyśleć że Plichta do słup. Drobny złodziejaszek, w miarę kumający działanie finansów ale słup. Nie ma możliwości żeby nie stał za nim nikt większy, bo tyle umorzeń i przymykania oczu w skarbówkach, prokuraturach itd. to jest niemożliwe żeby to działo się przez przypadek. OLT miało być spółką piorącą część z pieniędzy które chcieli wyprowadzić. Mocodawców nie poznamy pewnie nigdy.
Dowodem na to że Tusk senior o tym nic nie wiedział jest to że pozwolił synowi tam pracować. Miał tylko podejrzenia jakie można mieć wobec połowy spółek w Polsce ale nie na tyle żeby się kategorycznie postawić. Chyba nie jest na tyle głupi żeby pchać syna w coś takiego chociażby dla własnej kariery politycznej. Tajemnica państwowa czy nie, wystarczyłoby kilka męskich słów wyjaśnienia i synek by zrozumiał żeby się trzymać z daleka nawet jak płacili kasę.
-
No widzisz bo Klakier typowo na wyborców tej partii odpowiada tylko na te zarzuty które mu pasują, pomijając całą resztę nawet jak jest wyjaśnione logicznie i spójnie. Wstawia zmanipulowane wywiady/artykuły albo dodaje wypowiedzi bez żadnych argumentów merytorycznych i logicznych bazując tylko na emocjach. Jak z takim chcesz dyskutować?
-
Czyja to wina ??? Jakie to niedojdy elektrownie atomową postawiły co najwyżej na papierze (choć to i tak za dużo powiedziane), a jednocześnie blokowały inwestycję w bloki węglowe ???
I Ty myślisz że tak niski poziom argumentów tutaj coś innego wzbudzi niż politowanie? Ja wiem że wśród wyborców PiSu wystarczy powiedzieć że za PO to się kradło i jest pozamiatane ale dla myślących ludzi wymagane jest jednak trochę więcej.
Twój zarzut można by porównać do tego że firma wygrała przetarg na budowę autostrady i ktoś jej zarzuca że przez pierwsze pół roku nikt już nie leje asfaltu tylko wszystko co najwyżej na papierze. Ale to że trzeba zrobić plany, zdobyć pozwolenia wykupić grunty, gdzie nie widać tej roboty to nikt nie pomyśli. To pomyśl teraz że papierkowa robota w przypadku takiej elektrowni atomowej jest pewnie z 10x bardziej skomplikowana niż przy budowanie autostrady, więc to akurat jest całkowicie normalne że trwa kilka lat. Całość budowy miała trwać ok 10 lat. To co Ty chciałeś żeby tam już ciężarówki z betonem i uranem stały?
Co do tego czy mieli opóźnienia, czy dobrze wykonywali pracę to nie jestem w stanie ocenić bo się na tym nie znam, ale za postawienie tam Grada i przyznania mu takich pieniędzy i premii za nic powinni dostać po mordzie.
-
Dokładnie, wystarczy popatrzeć co dzieje się w zbrojeniówce, jak bardzo nasze rozwiązania są słabe w porównaniu do włożonych funduszy z produktami zagranicznymi bądź produkowanymi przez prywatne firmy.
Jednak musimy zacząć w coś inwestować bo nie możemy być tylko montowniami i centrami usług wspólnych. One kiedyś się wyniosą w poszukiwaniu mniejszych kosztów i zostaniemy z niczym.
Mimo że Morawiecki obok Streżyńskiej to chyba jedyni cokolwiek kumający z gospodarki i ekonomii, muszą działać jednak według priorytetów partii. A tam jest węgiel, więc Morawiecki musiał wymysleć coś co będzie zarazem innowacyjne i będzie zwiększało popyt na ten surowiec i usprawiedliwi ciągłe wydawanie grubej kasy na tych darmozjadów. Tylko trzeba pamiętać że nasza infrastruktura przesyłowa i moce wytwórcze są w słabym stanie i już teraz nie dają rady przy zwiększonym zapotrzebowaniu w lato, a co dopiero jakby nawet połowa osób zaczęła ładować jeszcze samochody.
To totalna abstrakcja, więc opracowanie naszego elektryka, wybudowanie nowych elektrowni i sieci przesyłowych, dotacje do takich samochodów oraz wytwarzanie prądu z drogiego węgla to są koszty kilkuset mld zł. To nawet przedstawione w ich pięknych prezentacjach jest nie do łyknięcia.
-
Znam 5 ludków jeżdżących w Uberze. Dla każdego z nich to jedynie dodatkowe źródło dochodu. Każdy z nich robi gdzieś na normalnym, pełnym etacie. To oczywiście może nic nie znaczyć, ale podchodząc do tego statystycznie, gdyby jakaś większa ilość ludzi traktowałaby to jako główne źródło dochodu, to może znałbym i takiego, który wyłącznie z tego żyje.
Tak czysto z ciekawości, bo osobiście nie znam nikogo takiego, są zadowoleni ogólnie z zajęcia i ze stawek? Widzą w tym jakąś przyszłość, czy to tylko tak tymczasowo żeby dorobić do remontu/wakacji itd.
-
Panie, rzadko kto z Ubera robi z tego podstawowe źródło utrzymania. Wiele osób, która tam jeździ jedynie dorabia sobie do podstawowego źródła utrzymania. Mając opłacony ZUS i inne składki przez pierwotnego pracodawcę, jeżdżąc dla Ubera już nie muszą tego robić. Dodatkowo są to osoby, które już posiadają jakąś furę i tak czy siak jeżdżą nią, opłacają, konserwują/remontują. To bardzo zmienia stosunek kosztów do dochodów.
Fakt, często się o tym zapomina w ferworze ostatnich doniesień o różnych firmach zatrudniających ukraińskich kierowców 24h, którzy tylko się wymieniają samochodem.
Ciekawe jaki jest rozkład tych "tylko" dorabiających oraz tych dla których jest to główne źródło utrzymania.
-
Porównanie taxi vs UBER ma ktoś? Chodzi mi o coś z tego roku bo podobno ceny wzrosły za przejazdy w tej korpo
Dokładnych danych nie mam, ale z przykładów przejazdów które ludzie podawali wychodzi, że jeżeli nie ma jakiegoś zbiegowiska (wtedy aplikacja otrzymuje dużo kursów i podbija stawkę), to wychodzi ok. 2zł/km o każdej porze dnia czy nocy. Porównując z normalną taksą w nocy to będzie ok 2 razy mniej. Już nie mówiąc o przypadkach że wyjeżdżasz za 2 strefę albo taksiarz zrobi Ci wycieczkę po mieście.
Biorąc pod uwagę przykład który podał ktoś wyżej np. za 10km płacisz 20zł. Załóżmy z kosztów stałych 1L paliwa (w przybliżeniu 5zł), podobno ok 30% dla ubera, czyli ok 6zł, czyli za kurs który może zająć ok 20 min (bez korków) zarabiasz brutto 9zł. Teraz dolicz koszty działalności czyli ZUS, amortyzacja kupna samochodu bądź leasingu, przeglądów, części, ubezpieczenia nie licząc kosztów gdzie jeździ na pusto, czeka na klientów itd, to wydaje mi się jednak słabo dochodowy biznes. Dziwisz się teraz że ludzie z taxi zarabiający x2, nie chcą przechodzić do ubera. To jest po prostu terroryzowanie ludzi po to aby władza zagwarantowała im stare przywileje (koncesje) tak jak zadbała o górników.
Tak swoją drogą oprócz droższego OC, koncesji i kursu na taxi (który chyba robi się raz w życiu) taxi nie mają innych kosztów niż uber. Mało tego ostatnio się dowiedziałem że mogą się rozliczać w specjalny sposób (karta podatkowa) i zamiast pełnego Zusu mogą płacić ok. 250 zł miesięcznie za wszystkie ubezpieczenia. Potwierdzi ktoś?
-
Teraz opozycji dla nich nie ma. Nie istnieje. Mają długi czas rządów przed sobą, do momentu jakiegoś dużego załamania ekonomii, chociaż wtedy też ciężko będzie ludziom wytłumaczyć związek przyczynowo skutkowy.
Kaczyński czekał kilka ładnych lat na władzę, ale co by nie mówić trafił chyba najlepszy czas jaki się tylko da. Jedyny dobry polityk z opozycji siedzi w Brukseli, bardzo dobra koniunktura gospodarcza przez co ich 500+, ani rozdawnictwo, ani obsadzanie spółek analfabetami, ani zwiększenie podatków i danin nic nie zmieni bo na następne kilka lat wzrost jest zapewniony, a nawet jak trochę ludzie zauważą wzrost opłat i podatków to dzięki wzrostowi pensji i socjalu jakoś to przetrawią. Dług państwa też jeszcze nie eksploduje.
Dodatkowo sytuacja z imigrantami która służy za wybitnego straszaka przeciwko PO i N, no dopóki gospodarki nie zwolni na kilka lat to chyba nic ich nie ruszy.
Coś czuje że za kilka dekad Kaczyński przez niektórych będzie jak Gierek wspominany,

Zakup mieszkania od dewelopera
w Dyskusje na tematy różne
Napisano
Wiesz, zawsze jeszcze może Ci brakować sali kinowej, tarasu z basenem i pokoju dla gości.
W dzisiejszych realiach 75m2 dla singla to bardzo dużo, chyba że ma dostęp do kapitału, w takim razie, może być nawet i 100m2. Nie sądzę żeby dobrze było radzić komuś kto chce się zakredytować na granicy zdolności że 52m2 dla singla to mało i że powinien od razu celować w większy metraż.
Jeśli ktoś chce się kredytować tzn. płacić zwykle 50%-100% w odsetkach, trzeba pomyśleć o rozsądnym minimum, tzn. bez szaleństw ale też żeby się nie gnieść. W takiej sytuacji myślę że przy dużym salonie można spokojnie mieć duże biurko w którymś rogu, ewentualnie osobny pokój 8-10m2 zdecydowanie wystarczy.
W takim rozmieszczeniu, sypialnia(12m), dodatkowy pokój(8m) + łazienka(5m) + salon z aneksem 25-30m i masz w miarę przestronne mieszkanie(50-55m) wystarczające dla singla.
W dodatkowe metry możesz inwestować jak masz fundusze.