Skocz do zawartości

carmenserenity

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    43
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez carmenserenity

  1. Ty cały jesteś niemiły. A zlitować to się możesz nad sobą i swoim zachowaniem. Pozdrawiam
  2. Mój chłopak pracował w fabryce w UK prawie codziennie bo tylko jeden dzień był wolny, po 12 godzin. Zapomniałam napisać w tym wątku, że w technikum pojechał na staż do Niemiec organizowany przez szkołę, sprzątać i pomagać w kuchni bo był wtedy na profilu gastronomicznym. Na studiach robił praktyki ale nie tak żeby odklepać tylko normalnie dawali mu dokumenty do tłumaczenia, tłumaczył stronę internetową a później tłumaczył komiksy od wydawnictwa scream pod tłumaczem przysięgłym która wypisała mu, że ma dobre kompetencje. W międzyczasie w wakacje robił w fabryce też po 12 godzin ale tutaj były dwa dni wolne. Do tego jeszcze tłumaczył angielski osobom co miały z nim problemy. Nigdzie też w poście nie napisałam, że mój facet nie szuka pracy i chce kokosy. Skąd się bierze takie myślenie u niektórych ludzi tutaj? Wy po prostu czytacie co chcecie. Ja bym się nie chwaliła starszym pokoleniem bo ono jest nielepsze i samo stworzyło następne pokolenie na które tak bardzo się narzeka.
  3. Już skończ Janusz bo ci żyłka pęknie. Nie potrzebuje pomocy od Janusza biznesu co nie ma szacunku do niczego ani nikogo i szuka guza. Raczej shock face złapałeś bo byś nie odp ale było się z tym liczyć, że ktoś ci odpowie. Jeśli serio jesteś prawnikiem to współczuje twoim klientom. Btw są tu ludzie którzy odp mi normalnie i dali rady więc można? Można. Wielce Pan prawnik... porażka i wstyd. Serio ostatnia deska ratunku typowego anonima na internecie to ortografia... może sam czytasz to co byś chciał czytać a nie to co jest napisane 😒
  4. Przecież napisałam, że tylko domyślam się, że jest taka opcja bo miałam przykład z kuzynką a nie że tak jest z tymi studiami... Mój wątek był normalnie napisany, to wy rozpętaliście burze i jakieś głupie kłótnie. A potem wielkie zdziwienie, że ktoś może się obronić. Dorośnijcie ludzie bo niektórzy są dorośli a zachowanie jak dzieci. Kto lepiej to, kto lepiej tamto. I ostatnie są tu ludzie którzy też normalnie mi odpowiedzieli i dali rady więc można? Można.
  5. Naprawdę bronisz osoby która wchodzi na ten wątek, wyśmiewa się bez powodu i nie szanuje ludzi. Czy szacunek dla ludzi to coś trudnego według ciebie bo na to wygląda, że tak. Po co ktoś wchodzi na dany wątek skoro potem szuka sam guza a na koniec ma shock face, że ktoś mu raczył odpowiedzieć. Skończmy, z cieszeniem się, że ktoś ma gorzej czy ma gorszą pracę, czy patrzeniem tylko z jednego punktu widzenia bo to tylko pokazuje, że nasze pokolenie robi się coraz gorsze a najgorsze jest to, że takie zachowanie na tym wątku jest od osoby która jest z dawnego pokolenia. I serio jak mają młodzi ludzie brać przykład ze starszych skoro sami są nie lepsi i sami stworzyli kolejne pokolenie potworków. Zawsze się widzi wszędzie problemy ale nigdy nie w sobie a może od tego trzeba zacząć.
  6. Ale czy to jest okej, że założyłam wątek a wybuchła tu jakaś wielka kłótnia i wyścig między ludźmi i do tego niektórzy są bardzo niemili, cieszą się, że ktoś ma problem i nie szanują innych.
  7. I co z tego skoro nie szanuje drugiego człowieka? Jeszcze jeśli jest “stróżem” prawa to tym bardziej powinnien się wstydzić swojego zachowania.
  8. Widać jaki masz szacunek. Twoja wypowiedź mówi sama za siebie. Tak jak mówiłam w internecie może sobie pisać co ci się podoba materialisto. Uważasz się za dorosłą osobe a jedziesz po drugiej i jeszcze trzymasz się jednego punktu widzenia i siedzenia jak jakiś przedszkolak. Tragedia. I tak pieniądze nie są najważniejsze wiesz ale do twojego Januszowego mózgu to nie dochodzi. Uważaj na swoją bańkie mydlaną bo twoje chamstwo do drugiego człowieka wyjdzie kiedyś. Naucz się też troche empatii do ludzi bo nie wiesz jak jest u innych. Ale co można przemówić typowemu Januszowi co jego mottem jest “ja tak miałem, mam to inni też powinni". Jednak studia by się przydały 😊
  9. No ale przecież studia nic nie dają ale zatrudniasz tych ludzi 😑 Gdyby nie ci ludzie to byś nie dał sobie rady więc szanuj drugiego człowieka. Z resztą w internecie możesz sobie pisać co chcesz a czy to prawda to już inna kwestia i życie tylko nie polega na rzeczach materialnych i pieniądzach. Przykro mi, że patrzysz na życie przez pryzmat pieniędzy. No ale co zrobić idziesz typowo za tłumem i nie masz szacunku do innych ludzi. Obudź się ze swojej bańki mydlanej bo kiedyś może ona pęknąć. Pozdrawiam
  10. A ty za to nie umiesz płynnie po angielsku a bronisz się innymi ludźmi 🙃 Widać jaki jesteś dorosły... szkoda słów.
  11. Naucz się czytać. Napisałam, że szuka już w nie swoim zawodzie bystrzaku... Ale tyłek cię szczypie... 🙄 Bzdura bo znam ludzi którzy musieli w czasie pracy ukończyć studia bo inaczej pracodawca powiedziałby im nara. Przestań się zaczepiać o jeden punkt myślenia bo jeśli myślisz, że jest tylko jeden to nie dorosłeś do życia.
  12. Hej, piszę o tej sytuacji na tym forum bo z tego co zauważyłam jest tu więcej facetów a temat dotyczy mojego chłopaka. Otóż mój chłopak nie może znaleźć pracy. Zacznę od tego, że przed zaczęciem studiów pracował w UK w dużym biurze. Później zjechał, żeby zacząć studia na kierunku filologia angielska specjalizacja tłumaczeniowa, taki sam kierunek co ja. Był jednym z lepszych studentów, dobrze umiał wszystko wytłumaczyć. Miał praktyki dla PZP gdzie tłumaczył ich strony internetowe o piłce nożnej oraz potem dla wydawnictwa komiksowego scream pod tłumaczem przysięgłym. Jego praca pisemna była jedną z lepszych. W wakacje dorabiał w fabryce w swojej miejscowości. Zaczął szukać pracy pod koniec sierpnia. Składał swoje cv do szkółek językowych ale zero odezwu, niektórzy nawet nie przeczytali jego cv a ogłoszenie dalej wisi. Jedna szkółka do niego zadzwoniła na rozmowę. Na rozmowie okazało się, że nie sprawdzali jego umiejętności z angielskiego, nic, i rozmowa była po polsku. Zadawano pytania w stylu opisz siebie, jakie są pana zainteresowania itp. i nic o angielski. Na zasadzie kto ładniej opowie o sobie. Teraz już składa do prac nie w swoim zawodzie typu kasjer, sprzedawca w sklepach odieżowych ale zero odezwu. Ja nie wiem co jest nie tak. Myślałam, że chociaż do prac nie w zawodzie go przyjmą ale nic. Nwm czy oni się boją, że ma studia i może awansować czy co? Wnioskuje juz tak bo moją kuzynkę po studiach nie chcieli gdzies tam przyjąć a potem okazało się, że po studiach to nie biorą bo może wygryść kogoś.... Proszę o pomoc i radę co w takiej sytuacji robić. Chcę jeszcze dodać, że w fabryce pracował tylko dlatego bo ktoś miał urlopy i wakacje więc nawet zaczynam się bać że do fabryki na normalny etat go nie wezmą. Dziękuje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...