Szanowny Użytkowniku,
Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.
Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:
- Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
- Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
- Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
- Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
- Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności
Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.
-
Liczba zawartości
8054 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi dodane przez JustEvil
-
-
Poniekąd koleś ma rację. Garstka ludzie tylko by w to grała. Zresztą nawet teraz na SB niewiele ludzi ogarnia.
Nie ma racji. Wszyscy poszli już w pizdu widząc jak to wszystko obecnie wygląda.
-
Q: What will be the size of big maps in ground forces? Will we see maps for SB with completely real landscape in places where tank battles actually happened?A: As a player I don’t see need for maps bigger than 4x4 km (like Kursk). Most of the battle happens in 1x1 areas even there. A completely real landscape for the battles would be fairly boring and imbalanced.
Chyba możemy zapomnieć o porządnej grze z czołgami.

-
Był i co? Miał mega dużo opcji zejścia z głównej ścieżki fabularnej? Bo ja pamiętam sporo dość przeciętnych zadań pobocznych.
Ale czy Ty czytasz co ja pisze, czy tak nie za bardzo?
Nie mówię tutaj o schodzeniu z głównej ścieżki fabularnej (która różne zakończenia, nie będące kolorowymi, też mogła mieć) tylko o tym, że świat nie jest pusty, rozumiesz? Wejdź sobie do Denerim zdaje się, a teraz wejdź sobie do tego miasta z DA2 - to miasto jest całkowicie puste. Taki sam trend pokazał się w ME3, gdzie jedyne zaludnione miejsce to jest chyba Omega. To już lepiej by wyszło jakby w obu grach dali do dyspozycji tylko jakiś targ, bo właściwie wszystkie NPC by się tam zmieściły. 
To jest coś co pierwszy Fallout robił dobrze, wywierał presję. Dzieje się coś wielkiego i trzeba o tym pamiętać, a nie zakładać ogródek na pustkowiach.

Jeżeli Fallout daje możliwość srania na tą presję i cały świat, i ma zakończenie gdzie martwym (bądź nie) bohaterem zostaje ktoś inny, bo nam się nie chciało, to chyba pomyślę o zagraniu w tą grę.

Pasją i zapałem nie nakarmisz rodziny (w przypadku dev'a), czy nie kupisz Mercedesa (w przypadku wydawcy).
Ojej, jakże to dramatycznie zabrzmiało.

Larian pokazali, że da się tak zrobić grę i to w dodatku chyba najlepszą od lat na tym polu.
-
Tylko, że ME to zamknięta gra, nie openworld/sandbox także nie wiem czego się spodziewałeś...

A DA:O nie był zamkniętą grą? Był, jednak nie wydawał się tak cholernie pusty i dziurawy (w przypadku ME3) jak kolejne gry BioWare (nie licząc ME2).
W trójce jest to też jakoś uwarunkowane fabularnie. Heloł... Zbierałbyś grzyby w pobliskim lesie jakby za rogiem zaczynała się wojna?

Zbierałbym.
![:]](https://forum.pclab.pl/uploads/emoticons/default_smilies_krzywy.gif)
Takie fajne wybory, decyzje i konsekwencje fabularne dawał ME2. Oczywiście nie można było olać misji całkowicie i zająć się podbojem planet pod ogródek (
), ale jak nie chciałeś to drużyny zbierać nie musiałeś, jak nie chciałeś to nie musiałeś wykonywać misji lojalnościowych, mogłeś je też zrobić i otrzymać różne zakończenia, od tragicznego po cudowne wszyscy żyli długo i szczęśliwie.Też bym chciał gry o rozmachu i wolności np. Skyrima i skondensowaniu np. Wieśka ale tak się nie da.

Przy odpowiednim nakładzie pracy, zapału i pasji, da się.
![:]](https://forum.pclab.pl/uploads/emoticons/default_smilies_krzywy.gif)
-
A co do tolerancji i poprawności to odnoszę wrażenie, że jakby po prostu gdzieś tam w grze/na stronie/gdziekolwiek była wzmianka o orientacji danej postaci, odniosło by to lepszy skutek niż aktualna... "kampania".
MaMy GeJa!!!

Nic nie musi być, DA:O chyba się nie reklamowało homoseksualizmem, a romanse, wliczając jednopłciowe, były ciekawym ficzerem. Ciekawiej się odkrywało, że ta postać chyba czuje do mojej jakąś dziwną mietę, niż z góry wiedzieć, że o z tym i z tamtą można się spiknąć. Ficzer był częścią gry/historii do odkrycia i było to fajne, teraz z góry, przed premierą, już wszystko wiadomo i tak jak ja jestem na spoilery w 100% odporny to takie coś mnie po prostu drażni.
Gorzej od dwójki raczej być nie może.
Też tak ogólnie myślałem w kwestii ich gier, ale potem wyszedł Mass Effect 3, dziurawy, pusty, czasem klaustrofobiczny, z dziwnym parciem/naciskiem na prucie przed siebie (zamiast swobodnego odkrywania gry i decyzji w stylu leje na tych żniwiarzy, idę podbić/kupić planetę pod uprawę ogródka warzywnego, niech się dzieje co chce) i kolorowymi zakończeniami. Więc... Cóż, nie zdziwię się jeżeli po rozpoczęciu gry wyskoczy napis wygrałeś, dziękujemy za uwagę.

-
Nie można romansować z Morrigan ani Lelianą.
Ech... będą aseksualne babki... super
Bujają się w strażniku, są strażnikowi wierne, co w tym złego?

-
Obyście mieli racje.
![:]](https://forum.pclab.pl/uploads/emoticons/default_smilies_krzywy.gif)
-
Ja wczoraj usiadłem o 18 00 i skończyłem o 1 00 w nocy

Chwila moment... Klasyczny cRPG, finansowany z kickstartera starcza tylko na 7 godzin gry? Już myślałem, że jakaś gra na dłużej, naprawdę na dłużej, a tu taka świnia od twórców. Wstyd.
-
Z polskim dubbingiem nie leciała lipa? To mnie chyba jakoś te perełki ominęły.

Bo ogólnie to wiadomo, że się różne lepsze i gorsze rzeczy trafiały, z lektorem czy ENG napisami.
Jak Król Szamanów o którym wspomniałem to była lipa (perełką nie jest, ale do lipy też daleko, podobnie jak Shin-Chan) to ja stąd idę i z Tobą nie gadam.

-
Słabe anime z świetnym dub'em jest dalej słabym anime - w tym sensie. Była lipa z dobrym dub'em, jest lipa z słabym dub'em... Who cares?

No właśnie o to chodzi, że takiej znowu lipy nie było. A po 22 to nawet Shin-Chana można było obejrzeć.

-
To Ty wybierasz tylko jeden serwer?

-
Odniosłem wrażenie, że KS wywyższasz ponad resztę. Jak teraz rozumiem chodziło Ci o samą jakość dub'u.
Ponad resztę? Ale jaką resztę i w jakim sensie? Faktycznie odnoszę się tylko do jakości dubbingu, ale Król Szamanów to też całkiem dobra seria animowana.
Dla mnie mógłby być nawet absolutnym majstersztykiem, 999x lepszym od jakiejkolwiek innej wersji. Przy zmianie tylu elementów nie ma to żadnego znaczenia.
Ale zrozum, że chodzi po prostu o porównanie jakości. Niech nawet dubbingują gówna na ulicy, te 10+ lat temu wychodziło to dużo lepiej.
Tylko to akurat jest izi.
Odpal sobie któreś, wycisz dźwięk, a w tle odpal sam dźwięk z polskiego pornosa... I już wiesz jak to by wyglądało. 
To nie jest izi. To tak samo jakbyś odpalił sobie JAV, wyciszył i włączył jakiegoś murica pornosa. Nie ten klimat, nie ten styl, po prostu nie pasuje.

-
Król Szamanów to raczej też pozycja dla młodszych...

Piłeś? Bo ja tu nie podałem pozycji dla dorosłych, ani nawet o nich nie wspominałem, wręcz przeciwnie.
![:]](https://forum.pclab.pl/uploads/emoticons/default_smilies_krzywy.gif)
Dlatego napisałem, że chciałbym dla śmiechu zobaczyć coś ambitniejszego w polskiej wersji. Nie koniecznie w telewizji.
Dla śmiechu to chciałbym zobaczyć jakieś Bible Black, Oni Chichi albo Kafun Shoujo Chuuihou. Albo Rin x Sen + Ran (i serię poprzedzające). Albo Kanseny. O tak. Żenua osiągnęła by krańce naszego układu. Strach pomyśleć co by było przy żal serii z tym żal dubbingiem.

Pudło - takiego anime nie emitowano w polskiej telewizji.
Ale dubbing nie był zły.
Zresztą 'tragedia zwana dubbingiem' występuje nie tylko przy animacjach. Gry, prócz Wieśka, też nie mają się czym pochwalić.

-
Ale w polskiej telewizji praktycznie wszystkie produkcje animowane są skierowane do młodszych odbiorców. Również wszystkie są od lat tragicznie zdubbingowane.
http://www.youtube.com/watch?v=qRp1JiR75us
2001 rok. Jak to i wiele innych z tych lat ma się do obecnego syfu? Syfu w skali globalnej, bo nawet z animacji japońskich w polskiej telewizji są jakieś szity i w dodatku tragicznie zdubbingowane. Na liście obok masz do wyboru: Strażnicy Czasu, Szalony Jack Pirat, X-Men: Ewolucja - wszystko z przyzwoitym dubbingiem, najmłodszym z tej trójki jest chyba X-Men: Ewolucja.
Jakoś 10+ lat temu mogli wybrać dobrą animację japońską, dobrze ją przełożyć, zdubbingować i nadać.
http://www.youtube.com/watch?v=7-9RNz449sQ
Patrzę teraz na jeden odcinek, nie jest super wybitnie rakieta lecąca w kosmos rozpierdalająca jowisza, ale nie ma to porównania z tym co jest obecnie.
-
Kreskówki jak są dobrze przełożone mogą brzmieć lepiej od oryginału. Większość anime... wydaje mi się, że niekoniecznie.

Anime to kreskówki. I taki Król Szamanów brzmi świetnie w polskim wykonaniu, nawet opening jest bardzo dobry, a to wszystko przełożone z wersji angielskiej. Jednakże w porównaniu z wersją japońską również wypada bardzo dobrze.
-
Swoją drogą anime z polskim dubbingiem to nawet bym nabył dla pośmiania się.

Niektóre mają naprawdę świetny dubbing. Król Szamanów to jeden z lepszych przykładów. Samuraj Jack, chociaż produkcją japońską nie jest, też ma świetny polski dubbing. Ogólnie, przy starszych kreskówkach nie ma się z czego śmiać, bo jest dokładnie na odwrót - cholera mnie strzelała przy sprawdzaniu jak w oryginale brzmi Dexter, Johny Bravo albo Edy.

Teraz to jest po prostu żal. Zapewne przez to wszędobylskie nastawienie do produkcji animowanych. Przecież to bajeczki, kto by się przejmował, czy traktował to poważnie.

-
Czy to jest normalne że bomba 1000kg wybuchająca obok czołgu gracza jakieś trzy metry nic mu nie robi, nawet gąsienice całe a identyczna sytuacja na tej samej mapie tyko zrzucona obok jadących botów zmiata wszystko ?
Źle bomby zrzucasz albo mają ustawiony inny dmg dla różnych trybów. W SB robiłem triple kille 500kg bombami.
-
Wyłapuje, ale ten termin pojawił się już tak często, że zaczęło mnie to drażnić.

-
Code Geass był jednak trochę bardziej złożony fabularnie od SAO.
Koniec, końców to tylko bajki więc...

No nie, niestety. Żadne z wymienionych się w to nie wpisuje.

-
Dziś, chyba 2 tygodnie po kupnie Defendera, podpiąłem joya do komputera i spróbowałem polatać. Lata się zdecydowanie lepiej niż na klawie, można kontrolować samolot tak, jak się chce ( i nie ma tego durnego motywu, że robiąc beczkę samolot wraca mi do pozycji wyjściowej, gdy stanę obrócony o 180 stopni), jednak trafianie w cele to już inna historia. Nie tylko w nic nie trafiłem, ale nawet stojącego pojazdu nie uszkodziłem...najs
Kilka beczek, korkociąg i "Hjuston, mamy problem, właśnie spadam i nie wiem co robić
"Pokazałem Ci, że w ogóle nie ma tego durnego motywu, masz coś po prostu nie tak z ustawieniami, ale jak masz już joya to nie ma sensu się nad tym rozwodzić.
W każdym razie jak wpadasz we spin to przepustnica na 0%, ster kierunku i lotki w kierunku przeciwnym do kierunku spinu (ster wysokości w dół chyba też w tym pomoże). Jak nie siedzisz w Fw190 to prawdopodobnie nie stracisz 90% swojej wysokości i się nie rozbijesz.
-
Moze kogos tym zaskocze:
Czyli właściwie czym?

-
Tymczasem kontynuujac przygode ze staruszkami:
Perelka jakich malo, widac wyraznie, ze to dzielo jakim inspirowali sie tworcy Ghost in the Shell:
Angielski dubbing... Jak mogłeś...

-
Dzięki. Mam nadzieję, że tytuł jest tak absurdalny jak ten krótki urywek.

-

War Thunder
w Gry
Napisano · Edytowane przez JustEvil
No i co? Mecze 5v5 na gównianych arcadowych mapach są bardzo fajne, prawda? Jak ogłosili open betę to praktycznie przez tydzień nie szło dostać niepełnego meczu. Niestety, do gier SB jakoś nadaje się tylko Kursk, który też jest gównem, ale nie tak wielkim jak reszta map. Potem jeszcze wyskoczyli z Mixed Battles, które dla samolotów są jeszcze większym gównem i gdzie dało się grać tylko na dwóch, ciągle gównianych, mapach. Do tego jeszcze oczywiście możliwość grania czołgiem/samolotem, po wykorzystaniu spawnów tego drugiego. Z kill camem, dokładnie znasz pozycję tego, który Cię dorwał i możesz się zemścić. Nie mówię, fajnie było im bomby na łeb spuszczać, ale to się zrobiło nudne, poza tym jak chciałem pograć sobie spokojnie Ju-87 to byłem pewien, że w końcu jakaś ciota będzie mnie próbować zestrzelić Sturmovikiem i vice versa - zniszcz kogoś na ziemi i zaraz będzie próbował rozbić się o Ciebie jakimś He-111 albo Yerem, Ju-87 albo Su-2... Albo jakimś myśliwcem.
Obiecywali realizm, co ja rozumiem też przez realny teren działań, a nie klaustrofobiczne (włącznie z Kurskiem) malutkie mapy z popieprzonymi, fantazyjnymi górkami, kamieniami i drzewami, aby zrobić z tego jakiegoś CS'a, a nie grę o walce czołgów. Póki co wyszło gówno i większość ludzi, który liczyli na coś dobrego, obecnie sra na tą abominację.