Szanowny Użytkowniku,
Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.
Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:
- Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
- Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
- Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
- Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
- Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności
Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.
glauks
-
Liczba zawartości
14286 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi dodane przez glauks
-
-
11 godzin temu, Klakier1984 napisał:Ta nauka do przodu strasznie wystrzeliła. Wirusa jeszcze nie ma ale szczepionka się robi.
nie ma znaczenia - szczepionka jest na cały białkowy kolec wirusa, nie tylko na fragmenty w tym x, które decydują o jego większej wirulencji - który fragment białkowego kolca zaatakują skutecznie przeciwciała nie ma znaczenia, byle zadziałały; przypominam, że szczepionka zawiera tylko kod rna, czyli program tworzenia tego kolca, żeby uwrażliwić na niego organizm i spowodować szybsze działanie ochrony immunologicznej w przypadku inwazji wirusa - najlepiej, żeby sztucznie produkowane białko było jak najbardziej zbliżone do autentycznego, ale nie musi być absolutnie identyczne - przeciwciała i tak rozpoznają tylko małe fragmenty tego białka, 16-18 aminokwasów, z tego przyczepiają się skutecznie tylko do kilku, więc dokładna identyczność nie jest warunkiem skuteczności szczepionki; już w trakcie stosowania szczepionki kolec i tak na pewno nieco się zmieni wskutek mutacji, ale przez to skuteczność szczepionki nie musi się zmniejszyć
zresztą chyba? nieprawda, że wirusa jeszcze nie ma, bo szczepionka zawiera przecież sztuczne rna identyczne z rna wirusa, a raczej na pewno rna tego wariantu x jest już dokładnie "zmapowane"; "chyba" i "raczej", bo ostatnio się tym nie interesowałem i praktycznie nic poza nagłówkami o tym x nie czytałem
-
1
-
-
nie jestem pewien, bo nie znam nowych płyt - shell uefi wyskakuje chyba dlatego, że jest ustawiony na 1 miejscu na liście bootowania, musisz ustawić jako domyślny microsoft windows na ekranie bootowania, jakiś klawisz Fx po włączeniu, np F2, itp
-
wiadomo, zły to Polak co kala gniazdo, z którego się wylągł, itd...
filmu nie widziałem, ani skrótów, ale dużo mówi się i pisze o tym termosie i scenie z nim...
przypomniało mi się przy okazji, jak parę lat temu słuchałem w BBC audycji o różnych dziwnych pomysłach technicznych i dziwnych sposobach prowadzenia wojen, itp - jakaś pani opowiadała w tej audycji, że w 2 wojnie światowej Polacy szarżowali na niemieckie czołgi z mieczami - mieczami - sword po angielsku, nie szablami -sabres - bo pani nie wiedziała, że w kawalerii nie używano mieczów już w zasadzie od 18 wieku
pani oczywiście nie wiedziała nic dokładnego ani bliższego na ten temat, ale widziała taką scenę po prostu w filmie o 2 wojnie światowej, a ten film to jak wiadomo Wajdy "Lotna"
analogia z filmem Holland oczywista - ludzie nie będą czytali o wojnie "hybrydowej" z Białorusią, ale obejrzą film, no i scena z termosem pewnie nimi wstrząśnie i zapamiętają ja na długo...
pytanie o granice "wizji" artystycznej - Wajda oczywiście wiedział, że polska kawaleria nie szarżowała na czołgi z szablami, ale użył tej sceny jako metafory stosunku przedwojennej Polski do tej wojny, itd - metafora w dużym stopniu trafna, bo tuż przed wojną podobno polscy ułani zapewnili że za tydzień będą poić swoje konie w Szprewie, czyli Berlinie, itp - tyle, że dla zagranicznego widza cała ta krytyczna wymowa tej metafory nie istniała i dla niego ta fikcyjna szarża stała się zwykłym faktem historycznym
czy więc tzw artystyczna wolność i swoboda wypowiedzi artystycznych uprawnia do tego typu chwytów, i czy nie trzeba uwzględniać także szerszego kontekstu możliwego odbioru tzw dzieła sztuki i jego przekazu poza granicami kraju i kręgu kulturowego, w którym powstał
podobnie np scena, gdzie jakiś mieszkaniec pogranicza celuje na niby w emigrantów itp - oczywiście dla Polaka to żartobliwy gest, który o niczym nie świadczy - w naszej historii i obyczajowości pełno takich gestów - ale dla odbiorcy z zagranicy, który wobec nieznajomości kontekstu skłonny jest wszystko brać dosłownie, może być zupełnie inaczej
-
2
-
-
wg mnie nie ma żadnej wtopy, Zełenski jest po prostu kiepskim dyplomatą, topornym, jeszcze nieoszlifowanym, stąd te problemy; ale może w ocenie tej sprawy my też nie doceniamy ofiary, jaką składa Ukraina przecież z żyć ludzkich, i to młodych, żeby bronić naszych granic przed rakietami ruskimi tuż za miedzą; przecież na dobrą sprawę cały świat jest zaskoczony oporem Ukrainy, niewielu się tego spodziewało, raczej oczekiwano symbolicznego oporu i potem tryumfalnego odzyskania przez Rosjan swego historycznego dziedzictwa - tak, to nie przejęzyczenie - historycznego dziedzictwa, bo przecież księstwo moskiewskie za pośrednictwem drobniejszych księstw, które powstały wcześniej i po drodze do Moskwy, to prawie bezpośredni następca księstwa i państwa kijowskiego, które powstało niemal równocześnie z naszymi księstwami piastowskimi; co by się zmieniło dla przeciętnego Ukraińca gdyby opór szybko spacyfikowano i na Ukrainę wkroczyli Rosjanie - praktycznie nic, trochę zmian w administracji, itp, może niektórzy oligarchowie by co nieco utracili, i to wszystko - dla ogółu może nawet było by to korzystne, bo Putin by zadbał, żeby dla Ukraińców okazać się hojnym ojczulkiem, tania energia, itp - do tego w miarę chłonny rosyjski rynek - no i raczej na pewno nie forsowałby przymusowej rusyfikacji, nawet język w administracji by pozostał, itp, bo dla niego wystarczy, że odzyskał Ukrainę dla imperium i przeszedł do historii jako "odrodziciel"; tak że trzeba doceniać to, co robią Ukraińcy, albo przynajmniej część z nich, i przejść do porządku dziennego nad tego rodzaju objawami złego humoru jak te w rzeczywiście niezbyt przemyślanych i taktownych enuncjacjach Zełenskiego i premiera Ukrainy jako nieuniknionych tarć w tak dramatycznych okolicznościach
jeszcze o zbożu - z tego co słyszałem głównym odbiorcą ukraińskiego zboża jest Hiszpania i Włochy - po 3-4 mln ton; natomiast z Afryki Egipt i chyba Algieria albo Tunezja, ale znacznie mniej, ok 1 mln, i mniejsze ilości małe państwa afrykańskie; z krajów dalszych Indonezja
-
2
-
-
4 godziny temu, TheMr. napisał:XD. Kukurydza jest droższa niż rok temu. Sady pełne jabłek, śliwek, czereśni właśnie orają żeby posadzić kukurydzę. Niech przestanie pitolić głupoty. A jeśli luzem puszcza 7 ha kukurydzy na spalenie albo zmarnowanie to znaczy, że bogaty. Bo jest mnóstwo miejsc gdzie mógłby opitolić taką ilość.
z tym może masz trochę racji, bo tak blisko się tym nie interesuję, a ten rolnik krewny znany jest z tego, że lubi narzekać - jak podobno zresztą każdy rolnik, tzn zawsze jest kiepsko, ceny nie takie, itd; niemniej każdy przecież woli sprzedać drożej niż taniej, a już sama perspektywa, że wkrótce np będzie można w dużej ilości kupić znacznie tańszą kukurydze z Ukrainy może wpłynąć na obniżkę cen
problem z importem rolnym polega i na tym, że nie wiadomo dokładnie, w jakim stopniu produkty ukraińskie spełniają normy fitosanitarne EU i kto tego miałby dokładnie pilnować; akurat nie odnosi się to do Ukrainy, ale np ostatnio czytałem, że w Brazylii stosuje się do oprysków 231 substancji zakazanych już w EU, tzn podejrzanych o szkodliwe działanie i nawet kancerogenność; najlepsze, że większość tych pestycydów produkują zakłady europejskie, tzn Bayer i Basf - w Europie są już zakazane i niestosowane, ale dają się z zyskiem eksportować do krajów poza EU; a jak wiadomo np soja z Brazylii jest powszechnie stosowana w mieszankach paszowych, itd - jak z tym jest na Ukrainie nie wiem, ale być może jak w Brazylii, bo uprawia się tam rośliny na olbrzymich obszarach, niewyobrażalnych w Polsce, opryskuje je z samolotów, więc idzie olbrzymia ilość pestycydów - ich cena też się liczy, a te niesprzedawalne już w UE pewnie są znacznie tańsze, itd - kto to nadzoruje i jak
-
to wi-fi pewnie też jest raczej na maszcie; to punkt jakiejś firmy, czy ogólnie dostępny - są takie??
punkt nie jest przypadkiem 5ghz - bo 2,4 już się raczej nie stosuje; twoje urządzenie jest 2,4, więc się dowiedz, na jakiej częstotliwości nadaje punkt
200 m nie problem dla wi-fi, ale oczywiście anteny muszą się widzieć
-
żadnego na pewno nie, bo ja znam przynajmniej 1, dla którego ta ochrona jest ważna
nigdy nie byłem rolnikiem, ale mam w rodzinie rolników - niedawno rozmawiałem z jednym z nich i pytałem o żniwa - powiedział, że już prawie po żniwach, ale ma jeszcze 7 ha!! kukurydzy do sprzątnięcia, i zastanawia się, czy w ogóle ją zbierać, bo ceny są tak niskie, że to pewnie się nie opłaci; być może wybawiłbyś go od tego problemu, gdybyś mu powiedział, że wkrótce EU zniesie embargo handlowe i znacznie tańsza kukurydza z Ukrainy zaleje nasz rynek, więc przynajmniej ten jego problem się rozwiąże; a swoją kukurydzę i tak będzie mógł wykorzystać, bo przecież zbliża się sezon grzewczy i będzie nią mógł palić w piecu
-
wszystko to jest moim zdaniem tylko gra polityczna, której nie należy brać zbyt poważnie; EU nie mogło przedłużyć embarga na import z Ukrainy, no bo jak w sytuacji, w której na wszelkie możliwe sposoby podobno wspomaga Ukrainę może jej wypowiedzieć wojnę handlową, bo przecież embargo= wojna handlowa; z 2 strony Polska nie może pozwolić na wolny obrót produktami rolniczymi z Ukrainą, bo to zdestabilizowało by polski rynek rolny i stworzyło trudną sytuację dla polskiego rolnika, który w dużym stopniu żyje z eksportu, głównie na zachodnie rynki EU - od 2015 polski eksport produktów rolnych na rynki EU się podwoił, z poniżej 20 mld euro do prawie 50, a w tym roku wyniki półrocza zapowiadają, że przekroczy 50 - widać, jaką rolę odgrywają obroty z rynkami EU dla polskiej wsi; konkurencja produktów ukraińskich na pewno w znacznym stopniu by ten eksport obniżyła, co oznacza wielkie problemy dla wsi (a i tak chyba znacząco obniży, skoro całe EU będzie otwarte dla produkcji Ukrainy); nie znam dokładnych statystyk, ale trzeba pamiętać, że eksport produktów rolnych dla Polski to zupełnie inny procent eksportu w ogóle, więc tym samym bilansu handlowego, niż np dla Niemiec czy Francji - dla Polski to znaczący procent obrotów, dla Niemiec i Francji raczej symboliczny - więc zniesienie embarga ma dla tych krajów zupełnie inne znaczenie; wypowiedź ministra rolnictwa Niemiec w tym kontekście jest zupełnie kuriozalna - jakby minister o tym oczywistym fakcie, tzn znaczeniu eksportu rolnego dla kraju, nic nie wiedział; jedną z głównych przyczyn, dla których EU z takim dystansem traktowała problem wejścia Ukrainy do EU był właśnie problem rolnictwa, a więc tzw wspólnej polityki rolnej, bo, pisałem o tym, fachowcy uważają, że Ukraina w zasadzie może wyżywić całą Europę - czyli wszystkich tzw rolników w EU można by wysłać na przedwczesną emeryturę - no może produkcja mięsa by się ostała w niektórych enklawach, np w Belgii i Danii, bo słyszałem, że ich wieprzowina uchodzi za najlepszą na świecie i jest na nią duży popyt; a słyszałem to w radio, w wypowiedzi prawdziwego fachowca od rolnictwa, wicedyrektora jakiegoś ośrodka postępu rolniczego, który jest zdecydowanie za ograniczeniami w handlu rolniczym z Ukrainą, bo otwarcie rynku na jej produkty rolne oznaczało by wielkie problemy dla polskiego rolnika, w tym problemy z eksportem zboża, bo też jesteśmy dużym eksporterem, ok 4-5 mln ton rocznie; wicedyrektor był w ogóle za tzw dywersyfikacją polskiego eksportu i przejściem z eksportu surowców rolniczych na eksport wysoko przetworzonych produktów bezpośrednio do sieci handlowych, czyli marketów, nie pośredników\hurtowników, itd - no ale takie przejście na pewno potrwało by wiele lat i wymagało by wielkich inwestycji w odpowiednie moce przetwórcze, itp; a jak z tym aktualnie jest pokazał np niedawny problem z malinami, który wziął się z tego, że firmy przetwórcze, w większości niepolskie, czyli własność obcego kapitału, wolały importować tanie maliny z Serbii niż kupować u polskiego hodowcy; czyli problem rynków rolnych poszczególnych krajów EU powstały wskutek "poprawnego politycznie" zniesienia embarga wymaga zróżnicowanego podejścia, bo zależy od udziału tego rynku w produkcji ogółem danego kraju, wielkości zależnej od tego rynku populacji, itp - dlatego ochrona własnego rynku i eksportu w niektórych krajach nawet wbrew stanowisku EU jest całkowicie uzasadniona
-
2
-
-
wątek= aktualnie przetwarzany ciąg bitów, ciąg operacji dokonywany na bitach - praca procesora\rdzeni składa się z wątków, na użytek użytkownika menedżer zadań robi z wątków procesy; czyli jak napisał poprzednik niemożliwe, żeby było mniej wątków, bo to = rdzeń uszkodzony i nie działa; wątków może być więcej, wtedy w rdzeniu przetwarzanie 1 wątku jest oddzielone od 2
wątki w ramach określonego procesu można sprawdzić np w process explorer - co więcej można je wyłączyć, i proces wcale nie padnie, zależy jaki to wątek; normalnie przetwarzanie wątku trwa ułamki sek
definicje ze słownika informatyki
wątek (proces lekki, thread, lightweight process, LWP) podstawowa jednostka wykorzystania procesora, dynamiczna część procesu, w skład której wchodzą: licznik rozkazów, zbiór rejestrów i obszar stosu. W. dzieli z innymi równorzędnymi wątkami przestrzeń adresową procesu, a w szczególności jego kod i dane, otwarte pliki i sygnały. Znaczne dzielenie zasobów przez wątki przyśpiesza przełączanie kontekstu między wątkami tego samego procesu i obniża koszt tworzenia wątków w porównaniu z przełączaniem kontekstu między tradycyjnymi procesami ciężkimi. Wątki mogą być organizowane w jądrze systemu operacyjnego lub na poziomie użytkowym.
jednowątkowość (single threading) konwencjonalny sposób realizacji procesu, w którym implementuje się tylko jeden wątek przetwarzania.
wielowątkowość (multithreading) właściwość nowoczesnych systemów operacyjnych, w których poszczególne procesy mogą być wykonywane wielotorowo w postaci wątków. W. pozwala wykonywać prace kooperatywne ekonomiczniej niż przy udziale wielu osobnych procesów, ponieważ jest realizowana we wspólnej przestrzeni adresowej, co ułatwia komunikację.
czyli współcześnie praktycznie każdy proces jest wielowątkowy - oczywiście umożliwiają to nowoczesne procesory
-
skoro o liniach przesyłowych - Niemcy rozpoczęli budowę 3 autostrad energetycznych prądu z wiatraków z północy na południe - o tych liniach czytałem już chyba z 10 lat temu, ale dopiero teraz zainaugurowano budowę 1 linii - przyczyna tak długiej zwłoki to protesty ekologów i mieszkańców wzdłuż tras tych linii - po długich debatach postanowiono puścić je pod ziemią 30-metrowymi korytarzami, i z kolei zaprotestowali rolnicy obawiając się wpływu generowanego ciepła na plony - w rezultacie linie mają biec wzdłuż szlaków komunikacyjnych; koszt tych linii ocenia się na 10 mld, zakończenie w 28, ale z tekstu nie wynika, czy wszystkich 3, czy tylko tej aktualnie rozpoczętej - raczej to 2 ; długość tej 1 ponad 700 km, ze Szlezwiku do Wirtembergii i Bawarii, napięcie 525kV, w sumie 4GW energii wystarczającej dla 10 mln gospodarstw domowych
największy problem dla tego typu projektów to procedury biurokratyczne - 2 firmy, które mają budować 1 linię, TransnetBW i TenneT od 2017 zorganizowały na południu Niemiec 700 "eventów" popularyzujących przedsięwzięcie, rozdały w trakcie 70 tys "bułek\drożdżówek" (petits pains, czyli małych chlebków), przeanalizowały i częściowo uwzględniły 19 tys uwag, zastrzeżeń i postulatów miejscowych mieszkańców dotyczących przebiegu linii; sporządzono setki studiów na temat wpływu linii na środowisko, w tym potencjalnego oddziaływania na ptaki, motyle, chrząszcze, żaby, gady...
to tłumaczy częściowo opóźnienie w transformacji energetycznej Niemiec - w ciągu ostatnich 10 lat przygotowano łącznie 119 projektów rozbudowy i przebudowy sieci energetycznej "opiewających" w sumie na ponad 13,6 tys km - z tej liczby aktualnie ukończono albo jest w trakcie budowy niecałe 2,5 tys km - cała reszta tkwi jeszcze w "bagnie" biurokratycznych procedur
ps - jeszcze ciekawostka - pisałem w poprzednim poście w tym wątku o największych w historii BMW inwestycjach w nowe modele, głównie elektryczne (tzw Neue Klasse) - w ramach tych inwestycji firma postanowiła przedłużyć życie jednej z najstarszych nieprzerwanie istniejącej fabryki samochodów na świecie, mianowicie wytwórni Mini Coopera w Cowley, dzielnicy Oxfordu - fabryka w zeszłym roku obchodziła uroczyście 110-lecie swojego istnienia, bo powstała w 1912; fabryka produkuje aktualnie elektryczny Mini SE, a od 26 ma produkować jeszcze 2 nowe modele elektryczne; Anglicy obawiali się, że BMW przeniesie całkowicie produkcję do Zhangjiagang w Chinach i dorzucili do inwestycji w wysokości prawie 700mln euro swoje 87 mln - fabryka ma produkować do 200 tys samochodów rocznie; przyszłość przemysłu samochodowego w GB rysuje się jednak w czarnych barwach - od 2016 produkcja spadła o połowę, a od 2020 zainwestowano w branżę "tylko" 7 mld - tylko, bo w tym samym czasie np w USA prawie 70 mld; zainwestowała hinduska grupa Tata - prawie 5 mld, Nissan - ponad 1 mld, i Stellantis, śmieszną w tej sytuacji sumę 100 mln; brytyjscy imperialiści przewracają się w grobach - Hindusi ratują przemysł GB, kiedyś prawie narodowy z Rolls-Royce`m na czele
ps2 - jeszcze przypadkowo 2 ciekawostka - we wspomnianym poście pisałem też o białym, szarym i zielonym wodorze - otóż francuska firma TotalEnergies, podobno 5 na świecie, ogłosiła wezwanie do zgłaszania ofert sprzedaży zielonego wodoru o łącznej wielkości 500 tys ton rocznie - chce go stosować w swoich rafineriach zamiast szarego wodoru, żeby zdekarbonizować proces oczyszczania ropy i gazu z siarki, i ma nadzieję zrobić to całkowicie już w 2030; firma ma obecnie 6 rafinerii w Europie i 2 biorafinerie; 500 tys ton to więcej niż połowa rocznego zużycia wodoru we Francji, ale prawie 100% tego wodoru to wodór szary; wodór zielony jest 2-3 razy droższy, do tego oferta w tej chwili jest tak słaba, że osiągnięcie tych 500 tys jest raczej pobożnym życzeniem - niemniej szefowie firmy tłumaczą, że w ten sposób chcą właśnie skatalizować i pobudzić produkcję tego wodoru i że mimo że znacznie droższy nie wpłynie w dużym stopniu na cenę ich produktów; w Wikipedii, gdzie szybko sprawdziłem tę firmę informacja, że jeszcze pod koniec lat 90 firma otwarcie negowała globalne ocieplenie i "antropogeniczne" zmiany klimatyczne
dopisek - przypadkowo też informacja, że we Francji na Lazurowym Wybrzeżu powstaje aktualnie chyba największa na świecie instalacja do produkcji zielonego wodoru - za pomocą 600MW ma produkować docelowo w 2030 84 tys ton rocznie; dlaczego tam - zielony wodór ma obsługiwać rafinerie Arcelor Mittal, Esso i Petroineos - region Marsylii to jeden z najbardziej zanieczyszczonych we Francji
-
do startowania programów - to tzw launcher; ja używam, bo nie używam ikon na pulpicie, a on jest całkowicie niewidoczny, pojawia się po najechaniu na wybraną krawędź ekranu
kalendarz wirtualny możesz w nim zrobić, klikasz show panel- notes, prawym na puste miejsce i add note, itp - po kliknięciu wybranej note masz remind i tam jest przypominacz; nie jestem pewien, mam wersję 2.11 ale chyba wcześniejsza na xp miała i dźwiękowy, można było dodać melodyjkę w wave
jeśli chcesz jako startera programów klikasz show panel, items, klikasz prawym i masz add file (dowolny plik i exe, itp), add folder, itp; jak klikniesz sort ustawi pozycje alfabetycznie; ponadto ma funkcje startu klawiszami - klikasz show panel, items, na pozycję prawym, edit, i w advanced masz run on hot keys włącznie z klawiszem win i kombinacjami; masz też autorun - jak zaznaczysz wystartuje plik\program z windowsem
może też być w zasobniku, trzeba mu to zaznaczyć w opcjach - show panel, setup - settings
i jednak ma dźwięk w przypominaczu - zapomniałem, bo nie używam - w settings - notes ma w remind play sounds - kliknij na none i tam można wybrać dźwięk w wav, i można ustawić długość powiadomienia w sek
-
1
-
-
wpisz do google reminder albo desktop reminder for windows 7
ja używam do tego celu PStart, ale przypominacz to tylko jego dodatkowa funkcja - w dodatku wersja, którą aktualnie mam nie ma dźwiękowego, choć o ile pamiętam starsza wersja miała i przypominanie dźwiękowe
zasoby - w tej chwili pstart u mnie pobiera ok 4,5mb
-
1
-
-
z punktu widzenia religii, rankingów, wyznań, itp najlepsi byliby w Polsce animiści - bo raczej ich wyznanie nie jest agresywne, nie jest ksenofobiczne, czyli że wszyscy nieanimiści "be", itd - no i to chyba najstarsze wyznanie ze znanych, więc ma najbogatsze tradycje; szkoda, że animistów jest już tak mało na świecie
-
no, na razie nic na to nie wskazuje - np BMW zainwestował największą w swojej historii sumę w projekt nowej generacji elektryków, które mają być produkowane od 25 - podobno zasięg do 600 km, bateria 30% wydajniejsza i przy tym lżejsza, itp, do tego panoramiczny wyświetlacz na przedniej szybie na wysokości oczu, itp
ale oczywiście konkurencja będzie coraz bardziej zażarta, z powodu wkroczenia Chińczyków na rynek światowy - chyba? w 1 czy 2 kwartale tego roku Chiny wysunęły się już na 1 miejsce w eksporcie samochodów - 1,3 mln na kwartał, przed Japonię; ale to raczej rynek 3 świata, w Europie udział Chińczyków to tylko 2,7% sprzedaży, choć elektryków znacznie wyższy - 6,7%
do tego w zeszłym roku sprzedano najmniej samochodów od czasów sprzed covida, tzn tylko ok 85 mln - przed covidem sprzedaż chyba? przekroczyła już 95 mln; eksperci oczekują więc "trudnego rynku" dla producentów na 1-2 najbliższe lata, ale w dalszej perspektywie sprzedaż powinna się "zrewitalizować"; a trudny rynek ma być rajem dla nabywców, bo niesprzedane zapasy mają być w przyszłym roku upłynniane z rekordowymi promocjami
ps - i do tego nie spadały wcale zyski koncernów europejskich - wprawdzie sprzedały mniej samochodów, ale droższych, tak że właśnie wspomniany BMW, ale i Stellantis, w 1 połowie roku miały rekordowe zyski (najmniejsze właśnie VW); więc raczej przyszłość wygląda różowo; do tego w statystyce największych dywidend na akcję wypłaconych za 1 połowę roku w Niemczech na 2 miejscu BMW - więc inwestujcie w akcje samochodowe
ps2 - widziałem niedawno statystykę wartości dodanej na 1 pracownika tych koncernów, i na 1 miejscu zdecydowanie BMW - na 2 Mercedes z niewielką różnicą, potem Audi, a VW na szarym końcu z wartością prawie 2 razy mniejszą niż BMW - więc może rzeczywiście to chory człowiek przemysłu samochodowego; ale VW produkuje głównie samochody z niższej półki, więc wartość dodana jest mniejsza; ponadto skala zupełnie inna , bo BMW, Mercedes produkują ok 1, 5 mln, a VW 5\6 razy więcej - więc jeśli zmierzch giganta to potrwa na pewno znacznie dłużej niż Nokii
-
4 godziny temu, Kamiyan napisał:Rozwój i kształtowanie się płci etc. to jest chyba koło 12-15 tygodnia. Więc takie słupki wydają się sensowne.
dużo wcześniej - 7 tydzień, wtedy włącza się chromosom Y i zaczyna się produkcja testosteronu
-
na razie elektryki ludzie kupują głównie ze snobizmu, ale potem żałują - czytałem, że jakaś duńska firma ankietowa przeprowadziła ankietę na ten temat na zlecenie firmy tworzącej punkty dostępowe, i wyszło im, że 54% użytkowników elektryków żałuje, że je nabyło - głównie ze względu właśnie na trudności z szybkim doładowaniem i na zbyt optymistyczne oczekiwania co do zasięgu, który w dużo większym stopniu zależy od warunków jazdy i eksploatacji niżby to wynikało z informacji producentów
ale może dobrą alternatywą będzie wodór - mianowicie obok wodoru tzw szarego, tzn tworzonego z ropy, i zielonego, elektrolizą z zielonego prądu, istnieje jeszcze tzw biały wodór - biały istnieje po prostu w skorupie ziemskiej w złożach rudy żelaza - główną rolę w jego większej koncentracji odgrywa żelazo - tę większą lokalną koncentrację odkrywa się na podstawie większej koncentracji wodoru w wodzie; istnieją już działające instalacje do jego wydobycia, np w Mali, i 1 kg wodoru z tej instalacji kosztuje 0,5 euro; 1 kg wodoru wydobywany tą metodą z Lotaryngii ma kosztować orientacyjnie 1 euro - Lotaryngia to największe zagłębie rudy żelaza w Europie (poza Ukrainą), ale już praktycznie wyeksploatowane; 1 kg wodoru z ropy kosztuje 2 euro, ale przy okazji jego produkcji do atmosfery jest emitowane 10 kg CO2; natomiast 1 kg zielonego wodoru ma kosztować aż 10 euro
nic bliższego na temat tego białego wodoru nie jestem z w stanie podać, bo to informacja z krótkiego komunikatu z prasy
-
może problem sterownika - jeśli sklonowałeś partycję sata to bootowanie ustawione na sata w rejestrze, a ssd wymaga innego sterownika, nvme?
w ogóle widać ten ssd z sata - jeśli rzeczywiście inny sterownik to raczej nie powinien widzieć
rejestr na ssd można zmienić, ale oczywiście ssd musi być widoczny; ewentualnie z instalatora
-
sprawdź, jak startuje komputer
wpisz regedit do uruchom, w regedit sprawdź klucz
HKEY_LOCAL_MACHINE\System\CurrentControlSet\Control
w prawym panelu sprawdź PEFirmwareType - jeśli jest 1=csm, jeśli 2 -uefi
jeśli nie będzie tej wartości sprawdź typ partycji na dysku - kliknij prawym na dysku c, właściwości, kliknij sprzęt, zaznacz dysk w ramce, kliknij właściwości na dole, kliknij woluminy - jeśli puste kliknij wypełnij - sprawdź linię styl partycji
jeśli będzie mbr poszukaj w google jak przekonwertować dysk mbr na gpt bez reinstalacji
do gpt i uefi system musi być 64
-
bo bios, czyli chyba uefi, nie widzi tego dysku jako rozruchowego, tzn chyba? w uefi nie jest zapisany jako rozruchowy, tzn nie ma identyfikatora rozruchu
dlaczego jednak ustawienie w biosie nie działa zagadka
w starcie uefi nie ma partycji aktywnej, tzn nie ustawia się aktywnej - aktywną, czyli system, jest z góry już partycja efi, która albo jest albo jej nie ma, nic więc w zarządzaniu się nie ustawia
spróbuj zapisać bootloader na ssd, może podziała - uruchom cmd w trybie administratora i wpisz
diskpart
list disk
select disk numer ssd
list partition
select partition numer efi
assign letter=k:
exit
bcdboot c:\windows /s k: /l pl-pl /f uefi
/l = language
bcdboot może zapisze także identyfikator bootowania w uefi dla ssd i zadziała
efi = chyba? partycja 600 - musi być fat32, żeby była efi
co się dzieje podczas startu z ssd - przyczyną może być błąd w pliku bcd, nie ustawienie dysków - żeby sprawdzić bcd wpisz bcdedit do cmd - co jest w 1 sekcji menedżer rozruchu w linii device
-
14 godzin temu, LeBomB napisał:Ale wanilii czy waniliny? Bo wanilinę to Chińczycy kiedyś uzyskali nawet z krowich odchodów
wanilii oczywiście, w oryginale vanilla beans
dane pochodzą z New scientist, a wg nich zaczerpnięte ze strony waterfootprint.org
zresztą pomyliłem się trochę w danych, bo dla kawy to 1,9 tony, dla czekolady 1,7 - potem są migdały - 1,6, wołowina -1,5; na szczęście herbata tylko 0,89, bo miałbym wyrzuty sumienia, że nadużywam
w dymku przy tej liście ciekawa informacja, że przeciętna osoba potrzebuje 3 tony wody (3000 litres) na dzień (each day), żeby zaspokoić swoje podstawowe potrzeby; ale chyba liczone z wodą do produkcji żywności, bo inaczej rachunek by się nie zgadzał - wg innego źródła przeciętny Polak dysponuje ok 1,5 tys ton wody na rok- Niemiec ma mniej, tylko 1,2 tys ton; najwięcej Brazylijczyk - 30 tys ton, Amerykanin - 8 tys ton, Francuz - 4 tys ton; ale Izraelczyk tylko 90 ton a Egipcjanin - 9 ton! dlatego w Izraelu utylizuje się wodę zużytą w 90% - absolutny rekord światowy, dla porównania we Francji tylko 3%
wg innej listy najwięcej wody zużywają... Grecy - prawie 1 tys ton, potem Portugalczycy - 800 ton, potem Hiszpanie - 680 ton; przeciętna Europy to 440 ton, Niemiec na przykład tylko ok 250 ton; oczywiście największe zużycie krajów z czołówki pochodzi z nawadniania; Polski nie było na liście
dane pochodzą ze specjalnego numeru francuskiego Sciences et Avenir poświęconego wodzie
-
1
-
-
13 godzin temu, Assassin napisał:Tylko, że to jest trochę bzdura lub co najmniej półprawda klimatystów. Zdarzało się w okresie paru tysięcy ostatnich lat, że lokalne klimaty (lub jak kto woli "pogoda wieloletnia") zmieniały się bardzo szybko. Odnotowywali to historycy i miało to przełożenie na rozwój cywilizacji, osadnictwo etc (z ogólną zasadą cieplej = lepiej). Rzetelne zmierzenie "klimatu globalnego" (przez co należy po prostu rozumieć średnią temperaturę i sumę opadów) przed rewolucją technologiczną nie było możliwe. Dane peloklimatyczne mają swoje liczne ograniczenia.
oczywiście, każdy kto trochę interesuje się historią wie o tym dobrze, że występowały tzw minima i maksima klimatyczne, itp - ale z reguły trwało to kilka\kilkanaście lat, a temperaturę w miarę rzetelnie mierzy się chyba od co najmniej 150 lat, więc mamy odpowiedni horyzont czasowy, żeby zakwalifikować te zmiany do raczej długofalowych i globalnych, nie normalnych, często lokalnych i krótkotrwałych
-
no to w dziedzinie nadmiarowej konsumpcji jesteśmy potęgą; jeśli już 2 maja to, żeby się chociaż częściowo zrehabilitować, latem wszyscy powinniśmy zrezygnować z lodów waniliowych - do wyprodukowania 100 gram wanilii potrzeba aż 12 ton! wody; ewentualnie - dla ascetów i masochistów - jesienią również z nadmiaru kawy i czekolady - 100 gram potrzebuje ok 1 tony wody; ale czy dało by się wtedy siedzieć przy komputerze i przeglądać forum..
ps - a, jak ostatnio czytałem, 94% mieszkańców Afryki nie ma dostępu do wody "pitnej" w naszym znaczeniu
-
normalnie, to znaczy żebyś mógł zrozumieć? - to do jakiego poziomu mam się zniżyć.. pierwszych klas podstawówki?
-
nie mogę się powstrzymać, żeby a propos nie wkleić cytatu, na który przypadkowo trafiłem w niemieckim czasopiśmie, tylko trochę eco (czasopismo)
Dieses Jahr war es am 4. Mai soweit: Deutschland hatte
den „Earth Overshoot Day“ erreicht, zu Deutsch „Erd-
überlastungstag“. Klingt erschreckend? Soll es auch. Das
Datum, errechnet vom Global Footprint Network, will
aufrütteln. Denn es zeigt: Bereits am 124. Tag des Jahres
hatten die deutschen Haushalte ihre gesamten biologischen Ressour-
cen verbraucht, die unser Planet innerhalb von 365 Tagen regenerieren
kann. Würden alle Menschen weltweit so leben wie wir Deutschen,
bräuchte es drei Erden. Drei!
czyli w wolnym tłumaczeniu - w tym roku Niemcy już 4 maja osiągnęli tzw earth overshoot day - dzień przeciążenia Ziemi; czyli do 124 dnia roku niemieckie gospodarstwa domowe zużyły już zasoby, na których regenerację Ziemia potrzebuje całego roku; gdyby cały świat żył w stylu Niemiec potrzebowałby zasobów 3 Ziem
ciekawe, kiedy wypada ten overshoot day dla Polski

Off Polityczny
w Dyskusje na tematy różne
Napisano
antyszczepionkowców powinno się poddawać terapii odwykowej, polegającej na przymusowym aplikowaniu im fotografii z afrykańskich przytułków dla dzieci, które przeszły paraliż dziecięcy, czyli polio - groza! to b. słabe określenie na te fotografie; nie wiem, ile dzieci jest aktualnie w tych przytułkach, może setki, ale raczej tysiące; gdyby nie szczepionki byłoby ich pewnie dziesiatki tysięcy, jeśli nie setki, itd - a do tego cała Azja...; szczepionki to największe błogosławieństwo medyczne 20 wieku