Szanowny Użytkowniku,
Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.
Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:
- Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
- Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
- Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
- Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
- Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności
Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.
-
Liczba zawartości
1044 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi dodane przez pavel332
-
-
Mi właśnie na sendspace nie wiedzieć czemu blędy zazwyczaj wyskakują i plik nie chce się załadować albo łąduje się przez 2 godziny...
ok, to czekam na werdykt
jakby Ci się udało przejść to u siebie to wrzuć save'a bezpośrednio po wyjściu z jaskini jak mogłbym Cię prosić 
-
Dzięki wam ludzie, zbawieniem jesteście dla mnie że tak szybko odpisaliście i zainteresowaliście
W gry nigdy nie grywałem ale jak już kompa mam mocnego to warto posmakować... Zacząłem od Crysisa a przez ostatnie parę dni Wiedźmin wprawdzie ciekawszy się zdał 
hoxiu właśnie problem w tym że ugrzązłem tam i nie da się wyjść bo ta ściana nie chce się zwalić. Próbowałem też cofnąć się parę zadań w tył i dojść do jaskinii w inny sposób ale dalej ściana ani drgnie...
Save'a już zapodaję... obadajcie to u siebie i dajcie znać
dzisiaj nie amm czasu bo zkołą zajęty ale jutro chciałbym dalej ruszyć z przygodą 
or
-
Potrzebuje pomocy jakiegoś fachowca bo na razie to każdy mówi mi co innego za przyczynę...
Najczęściej słyszę że to bug w grze...
Otóż dochodzę prawie do końca 1 Aktu (no własnie i to mnie najbardziej wkurza że to dopiero 1/6 gry...
) gdzie muszę wydostać się z jaskinii z Alvinem. Muszę rozwalić ścianę kamienii znakiem AArd. Kłopot w tym że w moim wypadku ściana ta ani drgnie nawet po pół godziny uderzania w nią
Próbowałem kilkukrotnie odinstalowywać tą grę, instalowałem patch 1.3 potem 1.4 potem jakieś The Witcher Upgrade i dalej to samo - ściany nie da się ruszyć
Przeraża mnie myśl że w tym miejscu skończy się moja gra w Wiedźmina. czy ktoś mial podobny przypadek albo ma pomysł jak mój problem rozwiązać... ??
-
A słyszał.Niestety nie spodobało się za bardzo.

Mi ostatnio Behemoth przypadł bardzo do gustu ( a raczej gust się ostatnio mi zmienił
).Fuuuj, Aless Behemotha słuchasz
?? ja kurde po obejrzeniu teledysku do at the left... stwierdziłęm że nergal to kompletny świr i idiota... może i posuwam sie naprzód jakby to powiedzieć z "siłą metalu" bo podoba mi sie np. Vesania - Rage of Reason ale behemotha nigdy nie bede słuchał bo nawet nie widze zeby mi sie sama muzyka spodobała.... Ostatnio eż wyczaiłęm kupe fajnych zespołów typu : Sonic Syndicate (metalcore/melodic death metal), Sonata Arctica, Drowning Pool (klimat disturbed), sabaton (fajny klimat troszku podobny do Rhapsody), Meshuggah (ciekawy techniczny metal), Leaves Eyes ( piekne lekkie kawałki a la Nightwish, Within temptation)...
-
Możliwe ale poprostu chcialem powiedziec to co mi leży na wątrobie.Teraz jest moda na półgwiazdki typu linkin park , czy totalnie satanistyczne i bardzo "techniczne" granie ala behemocz. ZgrozaNo chłopie jakbyś moje myśli czytał... Szczególnie to drugie masz racje, że dużo osób słucha Behemotha choćby dla szpanu... Owszem, może i Behemoth gra dobrze technicznie, bo żadna znana mi kapela nie potrafi takiego tempa uzyskać, ale ich przesłanie jest denne... Nawet Vader, którym próbowalem się zainteresować wcale nie ma lepszych przesłań w utworach
Głównie słucham muzyki jednak dla techniki i wykonania a nie dla słów, ale Behemoth czy nawet Vader to już przesada. Przemilczam już Children Of Bodom którego zacząłem słuchać bo ładnie grają a teksty też mają takie dziwne powoli... -
in flames'ow nowa nuta "the mirrors truth" jest calkiem niezla szczegolnie te solo : >>"Eraser" i "Tilt" lepsze
Hehe, genialny jest cały EP'ek The Mirror's Truth... Właśnie od tygodnia go mam i na okrągło słucham, szczególnie Abnegation, Eraser i The Mirror's Truth
Flamesi to według mnie na razie najlepszy zespół!! najbardziej i najdłuzej mnie wciągli 
Kurde kumpel dzisiaj puścił u siebie na chwile pare kawalków z tego albumu Behemotha (the Apostasy)... No troche moze zmiękłem przy tym bo przyznać trzeba że klasie w graniu to oni mają
Nie slyszalem zespołu który by tak poftafił grać... Dlatego ukłon jeśli chodzi o technike i umiejętności. Ale znowu nigdy sie nie przyzwyczaje do tego ohydnego wolaku Nergala
Dla mnie to jest już straszliwe wrzeszczenie, charczenie i zdzieranie gardła... Karaoke bym se Behemotha może posluchał 
-
Wiem, wiem...
wyprzedziłeś mnie bo chciałem to wlaśnie napisać
mam nowego English Translatora i własnie powrzucałę sobie kilka tekstów znowu. In Flames są jak najbardziej w porządku, teksty o sensie życia, problemach i innych pierdołach...
No ale Fear Factory mnie zdziwił zdeczka
Ale nie zrezygnuje z niego z tego powodu iż bardzo mi się podobają te intensywne bębny w utworach FF i czysty wokal zamiast growlu
Arch Enemy jest duzo mocniejsze 
No ale dobra już, nie uświadamiajcie mnie wiecej

Tak jak powiedziałę - bede metalu słuchal ile chce a przestane dopiero wtedy kiedy zobacze że mi to szkodzi. Póki co definitywnie pomaga
daje powera i chęć do życia, ożywia i budzi
ile razy to nie chciało mi się rano wstawać i budziłęm się właśnie Fear Factory'm Flamesami czy nawet Nightwishem 
Metal to świetna muzyka, szkoda tylko ze częśc jest bardzo kontrowesyjna

-
Hehe, ładna Inteligentna odpowiedź

Po pierwszej linijce już myslałem że to kolejny głupi przeciwnik metalu ale na szczęscie pomyliłem się.
Pełną gębą popieram że dresy hiphoplowce i technotłuczki są dużo gorsze od metali !!!! Choćby u mnie w szkole to widać bo w klasie 2tb (ja jestem 2ta
) jest połowa metali i wszyscy wporządku mili i otwarci ludzie. A taki dres i kretyn zaraz ci drze ryja... Choćby mi sie na autobus spieszyło i jednego przy szatni niechcący wypchnąłem delikatnie na koniec, chciałę powiedzieć sory bo jestem kulturalny ale otrzymalem odpowiedź : co sie kur** pchasz jełopie, ci przypier*** zaraz to wpadniesz przez to okienko do szatni... Taka jest inteligencja drechów...Ale black metalu jakoś nie umiałbym normalnie słuchać, mimo ze jest po angielsku to wiem ze nieciekawe teksty tam się znajdą.. po prostu drażniloby mnie to tym bardziej ze mam zwyczaj po pewnym czasie śpiewać se pod nosem to co pamietam
nie wime jakby to wyglądało jakbym śpiewał sobie tekst behemotha pod nosem...
po prostu to nie muzyka dla mnie
vader zresztą też normalnych tekstów nie ma bo teraz wrzuciłem kilka do translatora...nie rozumię co ma znaczyć ostatnie zdanie.. no oczywiscie że vader i rhapsody mają mało wspólnego...
Ale rozwijać widać się rozwijam bo pamiętam jak z miesiąc temu pierwszy raz słuchałem Fear Factory - Demanufacture... teraz już to zadnego wrażenia nie robi na mnie
ooo nawet leci obecnie na Winampie ![:]](https://forum.pclab.pl/uploads/emoticons/default_smilies_krzywy.gif)
-
Bo większość ludzi przychodzi jedynie poskakać i się powygłupiać, niestety.... Jakiś czas temu był koncert 2tm2,3 w Toruniu. Nie poszedłem, bo by były tak, jak opisujesz
Yhm, za przykład dajesz tylko kościół katolicki, który w większości jest sprzeczny z Biblią. Przecież istnieją wyznania całkowicie zgodne z Biblią oraz dążące do Boga tak, jak to pismo święte opisuje

Eeee... wybacz ale teraz mnie zgasiłeś
Gdzie kościół katolicki jest sprzeczny z Biblią...?? -
w sumie masz racjeja w Boga nie wierze, nie wierze ze stworzyl ziemie i nie wierze ze pochodzimy od Adama i Ewy
ale to nie znaczy ze jestem zly bo jako tako przestrzegam zasad moralnych, nie zabijam, nie gwalce, pomagam innym, mam sumienie itd
drazni mnie to zeby wsatpic do wspolnoty chrzescijanskiej trzeba placic za to pieniadze...odwolujac sie do Biblii to Jan Chrzciciel nie pobieral oplat za to...
smieszy mnie to ze ksiadz jest niby posrednikiem pomiedzy Bogiem a ziemia, pomacha reka i grzechy odpuszczone
pochodzi po domu pochlapie Woda Swiecona po chalupie i wezmie za to kase
sorry ale to jest zwykla paranoja, chrzescijanie nawracali prowadzac krucjaty wiec cos jest tutaj nie tak
i jesli Biskup z Watykanu wyskakuje z takim tekstem ze Obcy sa tez stworzeniami Bozymi to smiac sie chce
era chrzescijanstwa sie konczy, kosciol wladzy nie utrzyma bo jest wiele dowodow przeciwko nim
sorry za OT!
Kurcze, no nie idzie się powstrzymać...
I Ty masz trochę racji... ja rozumię że niektórym ludziom może się to wydawać takie sztuczne to wszystko - słyszałem już opinie typu że msza to wygląda jak jakieś przedstawienie gdzie każdy w odpowiednim czasie musi robić to co ma robić... Dlatego masz trochę racji.
Jednak to trochę uzupełnię znowu :
ja na przykład do kościoła nie chodzę z obowiązku, nie chodzę po to żeby iść bo musze czy cos... Po prostu mam taką duchową potrzebę, potrzebuję powierzyć swoje sprawy Wszechmocnemu, podziękować Mu za cały dzień i prosić o kolejny udany. Kiedy wejdzie się w ten trans to naprawdę przyznam, ze nawet najbardziej przesrane dni w których mało co się udaje potrafię podsumować jako świetne bo wiem że kolejne będą lepsze
Niektórzy są, tak jak to mówi mój proboszcz "Wierzący niepraktykujący"... Owszem, można być dobrym, spełniać w miare zasady moralne i nie chodzic do kościoła ale dla mnie to bez sensu trochę. Msza święta dodaje siły, komunia umacnia w postanowieniu życia w dobrym i pomaga odpędzać pokusy. tym powinniśmy się karić na ziemii żeby pójść potem do Nieba. A co do płacenia to o jakie płacenie Ci chodzi bo nie bardzo rozumię... Ofiara jest dobrowolna, jak jest ktoś biedny albo nie chce zbytnio płacić to po co bedzie walił szmalem księdzu... Oni się już dobrze mają... Co do utrzymania władzy przez kościól... Moim zdaniem to ludzie przestają wierzyć, cały świat coraz bardziej oddala się od Boga i coraz bardziej się psuje. Straszne rzeczy się dzieją, różne ataki, samobójstwa, rozboje i wojny... to wszytko ma z tym związek. Ciekawi mnie też jakie są te Twoje dowody przeciw kościołowi bo nigdy się w to nie zagłębialem...
-
A płyty ,,888'', to pan słuchał ?
Zresztą są inne zespoły : Skillet, Blindside, Disciple, Harmony... Sporo tego jest 
Co do reszty się zgodzę

No niestety tak jak mówiłęm tylko kilka utworów mi przeleciało przez uszy
ale zara obadam ten album, może sie spodoba ![:]](https://forum.pclab.pl/uploads/emoticons/default_smilies_krzywy.gif)
Skillet bardzo fajny zespół, mam tego troche. Ale śmieszy mnei też pewien fakt : otóż zwany jest on christian Rock czyli chrześcijański rock... no ale co z tego jak ostatnio oglądałem teledysk na żywo z Whispers In The Dark i połowa ludu wymachiwała tam ręką z tym śmiesznych znakiem (ponoć szatana - tak mi kumpel powiedział
). Nawet na koncercie Within Temptation ten znak jest dlatego nigdy bym nie pojechał na koncert Live bo by mnei Ci ludzie drażnili
Jeśli w muzyce WT jest Szatan to ja jestem Mojżesz
dlaczego trzeba byc chorym? co w tym jest zlego?Jak można oddawać cześc i chwalic kogoś kto jest wcielonym złem...?? Jak można wyznawać kogoś kto został stworzony przed wszechmogącego Boga wraz z innymi aniołami aby byc w niebie, a który to odwrocił się od Boga i przeciwstawił Mu się...?? jak można podważać fakt iż istnieje ktoś warty na większy szacunek niż Bóg który nas stworzył...?? Jakie korzyści można mieć w kontraktu z szatanem, co on nam da w życiu dobrego...?? Co wyobrażamy sobie po śmierci, która na 101% każdego z nas dopadnie...?? Czy wyznawcy szatana myślą sobie że po śmierci pójdą do piekła i będą tam dalej hulać tak jak na ziemii...??Przecież napisane jest że Bóg zepchnął aniołów które mu się przeciwstawiły w dół do czeluści piekielnych a więc piekło było przed szatanem czyli musiał je również Bóg stworzyć. W takim wypadku niemożliwe jest żeby ludzie wierzący w Boga otrzymywali nagrodę w Niebie a ludzie wierzący w szatana otrzymywali "nagrodę" w piekle...
Mógłbym tak dalej pisać ale nie mam zamiaru Offtopować... Zresztą na tym forum i tak jest spokój i mało na to zwracają uwagę... Na symbianos.pl tak gnoją za każdą pierdołę że nie ma szans pisać coś nie w temacie

-
Hmmmmm...... czy przyzwyczaić.....to zależy od osoby, po prostu należy być otwartym na różne gatunki muzyczne i "dać każdemu z nich szansę".Moim zdaniem raczej ma to wpływ na bardzo niewielką liczbę osób. Niemniej nie widzę sensu w słuchaniu muzyki, w której wyrażane są poglądy całkowicie sprzeczne z naszymi.
Ja również, dla mnie to takie darcie sie dla darcia i nic więcej (nie piszę w tej chwili o behemocie - nie słuchałem- tylko ogólnie o deathmetalu np. o vaderze)
Sądzę, że słuchanie death metalu ma akurat niewielkie znaczenie w odchodzeniu od religii
Owszem, masz rację. Tak jak już pisałem, ja również do pewnego czasu byłem wielkim przeciwnikiem metalu bo nie zagłębiałem się w to. Słyszałem gdzieniegdzieś jakieś marne kawałki i sądziłem że to daremna muzyka. jednak kumpel mnie stopniowo wprowadził
Po czasie poczułem tą muzykę, stwierdziłęm że to najlepsza muzyka jaka istnieje bo trzeba mieć naprawdę zdolności żeby to zagrać.Zależy na kogo się trafi. jedni są bardziej wytrzymali inni mniej. Ja uważam że mam dość silną wolę do takiej muzyki poniewaz słucham metalu i wcale mi to nie przeszkadza w ciągłym zgłębianiu wiary w kochanego Boga, któremu za wszysko dziękuję, nawet za tą muzykę
. jednak przyznam szczerze że po przetłumaczeniu tekstów tego Arch Enemy, kilka dni po tym chodziłem nieco rozkojarzony i jakiś niespokojny... Te teksty dotyczące samobójstwa, jakiejś rozlewanej krwi (nie pamietam co tam jeszcze było) kotłowały mi się w głowie i przeszkadzały
Dlatego nie zgodzę sie z nikim kto powie ze CIĘŻSZA muzyka metalowa nie ma żadnego wpływu na naszą psyhikę. Jeżeli nie wpływa na nas świadomie to na pewno jakoś działa podświadomie... Tym bardziej taki Behemoth... Nie wime jak idzie tego słuchać, gdzie drą się tylko o zabijaniu, samobójstwach, czy ogólnie o skrajnych, ekstremalnych i bardzo kontrowersyjnych tematach... Są inne piękne zespoły metalowe które mają w porządku teksty 
Growl średnio jakoś toleruję... mało ich słyszalem ale wystarczająco dość żeby stwierdzić że też mi się nie podoba. Zreszta z angielskiego Growl oznacza wrzask...
Co do Vadera ... Nawet kiedyś ściągłem ich jeden album - powiem że szłoby to może i słuchać ale po tygodniu wywaliłem, wolałem Flamesów

Death metal jeśli dobrze wiem nie jest jeszcze najbardziej ekstremalną odmianą metalu (nie chcę użyć słowa najgorszą bo kogoś obrażę
) a black metal który chyba ma w sobie najbardziej kontrowersyjne teksty uważam ze może mieć znaczny wpływ na człowieka, zwłaszcza jak ktoś ma słabą wolę 
Ale nie bede sie już dalej wypowiadał, nie interesuje mnie black metal. Dla mnie to syf
dla innych nie. ich wybór. Ja od kościoła zacząłem się oddalać już dawno temu
Chyba jeszcze wcześniej niż słuchałem reggae. Ja wiem, gdzieś tak początek gimnazjum (a to jeszcze HH ). Rocka czy metalu słucham gdzieś tak od drugiej połowy 1 klasy LO i to były dość wolne początki. Po za tym, polecam pojęcie agnostycyzm:Ja chyba się z tym utożsamiam. Nie twierdzę, że nie ma Boga, ale dobrowolnie odrzucam wyznawanie go. Równie dobrze, może być dla mnie Szatan, Allah i jeszcze 100 innych bogów. Nie potrzebni mi są do szczęścia.
Także, akurat metal z odchodzeniem od kościoła, nie musi mieć wcale nic wspólnego.
Cóż... nie jest to temat do prawienia kazań które aż mi samo na język włazi
Jednak dziwi mnei podejście ludzi takich jak Ty... Nie dziwiloby mnie to gdybyśmy byli nieśmiertelni, no bo po co Pan Bóg jak będziemy żyć na świecie wiecznie i możeby robić co chcemy. jednak jesteśmy istotami śmiertelnymi, kiedys każdego z nas, niezależnie od wiary powoła Bóg na Sąd Ostateczny (czyli Dies Irae - hehe W Rhapsody to było
) i wtedy możemy się zdziwić. No a jeśli już by nawet tak nie było to mogę tutaj przytoczyć słynną tezę Bacona : Jeśli będziemy na ziemi wierzyć w Boga a okaże się że Go nie ma to nic nie stracimy, jeśli się okaże że jest otrzymamy obiecaną największą z największych nagród. Jeśli nie będziemy w niego wierzyć a okaże się ze Go nie ma to też nic się nie stanie, jeśli się okaże że istnieje to wtedy na pewno nie zasłużymy na nagrodę. Więcej się nie rozpisuję bo nie będę robić OT :0 jak ktoś ma wątpliwości niech pisze na PM - bardzo chętnie pogadam
Heh, o ile muzyka nie ma przesłań satanistycznych etc, to może być ,,mocna''. Ja nie widzę w tym nic złego
Zresztą są zespoły chrześcijańskie grające hardrock/metal ( choćby i 2tm2,3 ). Ja osobiście może i nie słucham jakichś najostrzejszych odmian rocka/metalu, ale z Bogiem jest raczej blisko i muzyka nie ma na to wpływu
Ale jak już mówiłem - tu chodzi o przesłanie, a nie rodzaj muzyki.Wiesz co Aless... co do 2tm2,3... posłuchalem kiedyś kilka ich utworów i uwazam że niezbyt to przypomina hardrock czy metal... Moze mi sie tylko tak zdaje, może się już zmetalizowałem i nie robi to na mnei wrażenia
Cieszę się że Ty również potrafisz słuchać tej pieknej muzyki i być blisko Boga, bo to się w życiu przyda. Na razie jesteśmy młodzi i nie mamy wiele problemów ale za kilka lat kiedy założymy rodziny zaczną się poważniejsze problemy, a Pan Bóg jesli Go poprosimy wysłucha nas ![:]](https://forum.pclab.pl/uploads/emoticons/default_smilies_krzywy.gif)
A co do satanizmu... to już trzeba być naprawdę chorym na umyśle zeby to praktykować... dalej się nie wypowiadam bo zaś będzie filozoficzne kazanie

-
O kurde, jestem nienormalny bo słucham Behemotha
. Idę zeżreć kota, zgwałcić dziewicę i spalić kolejny kościół. Papatki
Hmm, czyli wychodzi na to że jestem nienormalny bo słucham behemoth itd
. Jak dla mnie nienormalni są ci co uwielbiają Cerekwickie, Dody, Ich Troje, Timbalandy. Komercyjny kał.Metal to piękna muzyka, tylko trzeba umieć jej słuchać. Pierwsze wrazenie prawie zawsze jest "złe", ale jak przebrnie się przez jakąś dobrą płytę to w 99% przypadków chce się do niej wrócić i zaczyna szukać innych krążków.
Mowisz, ze nie lubisz tych "satanistycznych" tekstów. A powiedz mi czym one sie roznia od innych "grzecznych"? Tu i tu jest przedstawiany jakiś punkt widzenia. "Jestem" katolikiem i jakoś nigdy nie przeszkadzała mi tematyka tekstów behemoth
). Do wszystkiego trzeba umieć podejść z dystansem.Death metal to nie tylko teksty, to też muzyka. I wbrew pozorom jest tam rytm, nawet bardzo dużo, tylko trzeba umieć go odnaleźć. Poza tym, żeby grac taką muzyke trzeba miec ogromne umiejetnosci. Perkusiści są o klasę wyżej niż w innych zespołach. Niby sieka nonstop, ale weź zagraj to w taki sposób żeby cię wgniotło w ziemie swoją energią
)No dobra, trochę może przegiąłem, każdy ma tutaj trochę racji...
Po pierwsze, nie uważam ze słuchając tej muzyki od razu się sodomizuje chomiki, gwałci dziewice i koty na cmentarzu żre
Ale jednak przyznacie mi chyba racje że ta muzyka wiele odbiega od "norm muzycznych" - chodzi mi że mało popularna jest i mało kto tego słucha
Jest to po prostu ekstremalna muzyka...Po drugie, zgadzam się że dziwni są ci co słuchają tego medialnego syfu typu Doda, Ich Troje i inne śmieci włączając w to Techno (ta muza nie ma sensu - w kółko nawalanie basem to samo
)Po trzecie, zgadzam sie ze metal jest piękną muzyką i tak jak mówisz trzeba mieć kosmiczne zdolności żeby ją zagrać... Do metalu TRZEBA się przyzwyczaić, też mialem swoje początki z metalem

Po czwarte, pytasz czym się różnią teksty satanistyczne od normalnych... A dla mnie tym się różnią że normalne teksty są normalnych treści a teksty behemotha czy innych tego typu zespołów po prostu mają wysoce kontrowersyjne treści które jeśli nie działają świadomie na nas to na pewno działają podświadomie i człowiek po dłuższym czasie na pewno będzie trochę niespokojny (może z małymi wyjątkami...). Poza tym muzyka behemotha według mnie nie ma zbytnio sensu, bo to jest dla mnie tylko darcie się i bardzo szybkie zapierdzielanie na perkusji, nie czuję w tym melodii i nie umiałbym się za żadne skarby zrelaksować przy tym
Owszem, jakbym zechciał to MOŻE i do tego bym się przyzwyczaił ale nie mam zamiaru. jest to najbardziej ekstremalna odmiana metalu i dla mnie Ci wykonawcy nie są całkiem normalni i mają troche zryte. Ogólnie to ja jestem dość bardzo inny bo mało kto łączy metal z religijnością, wiele osób zagłębia się w coraz bardziej ekstremalne gatunki tej muzyki i odchodzi od Boga.Podsumowując : Każdy lubi coś innego, wyraziłem swoją opinię starając się używać łągodnych zwrotów i nie krytykować niczego zbytnio.
Ale "Flamesi" mają klase!!!
aż se puszcze zaraz Pacing Deaths Trail albo System 
-
Hehe też na początku tak miałem, ale teraz mi to nie przeszkadza
Cóż, oczywiście że można się do tego przyzwyczaić, jednakże ja nie chcę bo jestem osobą bardzo religijną i rozwijam swoją wiarę. A taka muzyka na pewno nie pozwoli mi jej rozwijać odpowiednio
Lubię metal ale nie z tekstami bluźnierczymi/satanistycznymi czy antyreligijnymi... A nniestety (i to mnie smuci) dużo takiego jest pomimo ze fajnie grają...Moj by mnie z domu wyrzucil gdybym wlaczyl ten szit
Owszem, jakbym włączył szit to też by mnei wywalił albo conajmniej kompa zabrał. Ale ja szitu nie puszczam
jest to w granicach jego wytrzymałości a dla mnie jednocześnie fajna muzyka
Do tego trzeba się przyzwyczaić i stopniowo dojść a naprawdę się potem fajnie słucha bo ta muzyka pobudza i dodaje energii
Mówię tu wlaśnie o stosunkowo normalnym metalu który uważam za muzyke bo Behemoth juz dla mnie muzyką nie jest, tego normalni ludzie nie słuchają, taka muzyka na pewno działa destrukcyjnie, choćby na podświadomość... -
Już wywalilem Arch Enemy

Przetłumaczyłęm se kilka ich tekstów i zrezygnowałem... Nie interesują mnie wykonawcy obracający sie choćby odrobinę w sferze satanizmu.
Przerzuciłemm się znowu na coś spokojniejszego typu Nightwish a dokładniej Within Temptation
piękny wokal, nawet bardziej mi sie spodobał niż Nightwish. No i co najwazniejsze że przy WT tata nie łązi i nie zrzędzi że jakieś satanistyczne łomoty lecą
(zdarzyło mu się to nawet mówić przy Green Day
) -
Arch Enemy też fajny zespół. Gatunek : Melodic Death Metal czyli teoretycznie tak jak In Flames ale według mnie dużo mocniejszy ten zespół
Damski growl, dla mnie coś nowego 
-
godsmack, ja też uważam że muzyki się powinno słuchać a nie pokazywać swoim wyglądem nie wiadomo po co że się jej słucha. Nie wime, dla mnie to też troche głupie takie ubieranie na czarno, glany, skóra i zapuszczanie włosów (facet ma mieć krótkie a dziewczyna długie
). Ja żadnych z tych cech nie posiadam i nie zamierzam. Słucham muzyki bo jest fajna. Ale znowu jestem tolerancyjny na inne bo oprócz metalu czasami coś innego se puszcze
pomijając oczywiscie techno bo to jest jeszcze wieksze bezsensowne tłuczenie... (nie wiem jak to sie stało ale na początku właśnie tego słuchalem
) -
Można nie lubić Flejmsów za zbytnią popowatość i czy melodyjność, ale trzeba być głuchym by powiedzieć, że to walenie po garach. Zresztą nawet Behemoth to zespół zajebiście techniczny. A na pierwszy rzut uchem wydaje się, że to tylko darcie mordy i szarpanie strun.@pavel332 - nie żaden Infernus tylko Nergal. Jak już to Inferno to Zbysio grający na perce.
Moje gusta muzyczne są dość rozpięte: od wspomnianego Behemotha, poprzez melodyjne In Flames i Children of Bodom, kończąc na System of A Down i samym Serju Tankianie. Na tego ostatniego pana chyba się wybiorę na koncert.
Wiesz, różne są gusta, ja właśnie lubię taki melodyjniejszy metal z jakąś "melodią" i rytmem. Jednak do wszystkiego można się przyzwyczaić.. Tak jak pisałem, kiedyś byłem przeciwnikiem metalu i nie wyobrażałem sobie jak idzie tego słuchać. Ale trza było wgryźć się w to stopniowo - teraz uważam że to najlepsza muzyka, no bo najtrudniejsza do wykonania technicznie. Trza mieć talent według mnie żeby to tłuczenie miało melodie, rytm i sens. Jednak do Behemotha jakoś nie umię się przyzwyczaić i nie mam zamiaru. W sumie to jeden z najmocniejszych zespołów metalowych (black metalowych) i niestety prawdą jest że satanistyczne powiązania jednak mają

A no właśnie, Nergal, nie wiem czemu mi sie z Infernusem pomyliło
aaa wiem, bo czytałe artykuła że ten Infernus to prawdopodobnie najlepszy perkusista na świecie - zagrał utwór o taktowaniu 260 uderzeń na minutę 
A Twpje gusta... niezłe
Children Of Boddom też chwilkę słuchałem ale jakoś nie do końca mi podszedło pod gust...pozdrawiam fanów melodyjnego tłuczenia

-
Że niby In Flames słaby zespół?? Że niby ich granie to bezsensowne walenie...??
Hehe, po pierwsze to to moje określenie "bezsensowne walenie..." używałem ponad rok temu czyli wtedy kiedy nie miałem pojęcia o In Flames i innych zespołach... gdzieniegdzie usłyszałem jakiś kawałek ale to było nic.
No a po drugie to uważam że In Flames ma wyjątkowo melodyjne refreny (jest piekna melodia i rytm) bo wiele zespołów metalowych wciąż w mojej opini wykonuje bezsensowne walenie po garnkach bez melodii i ładu
Pierwszy mi przy chodzi na myśł Behemoth którego nigdy nie polubie bo poz żadnym pozorem mnie ta muzyka nie uspokaja, nie wycisza i nie pozwala się odprężyć i skupić, a które to powyższe warunki spełnia u mnie In Flames 
Poza tym ja muzykę interpretuję tak : w metalu występuje ciężkie granie i często ciężki wokal... nie lubię kiedy te 2 elementy się połączą, to znaczy, że na przykład Behemotha bym mógł MOZE słuchać ale nie pasuje mi cieżkie granie i ten ciężki growl Adama Infernusa Darskiego (czy jak on sie tam zwie). Flamesi mają fajne kawałki bo zazwyczaj zwrotka jest mniej melodyjna a refren jest ładny melodyjny i z łagodniejszym wokalem - to mi sie podoba
![:]](https://forum.pclab.pl/uploads/emoticons/default_smilies_krzywy.gif)
Zresztą kumpel który mnei wprowadził w metal też uważa że Flamesi to jedni z lepszych metalowych zespołów...
-
A ja polecam :- Blindside
- Disciple
- Day of Fire
- 2tm2,3
- Skillet
![:]](https://forum.pclab.pl/uploads/emoticons/default_smilies_krzywy.gif)
Hehe, Skillet... Przez kilka tygodni słuchałem ale wróciłem do swojego ulubionego...
Nie ma to jak In Flames!!!! Wiele już zespołów metalowych mi się przewinęło przez uszy ale ten od pół roku króluje na liście!! In Flames rządzi, a zwłaszcza ostatnie 3 albumy - Reroute To Remain, Soundtrack To Your Escape i Come Clarity!! do tego pojedyncze utwory takie jak Clayman, Pinball Map, Resin...
poza tym lubię jeszcze (w kolejności od najlepszych):
Rhapsody
Nightwish
Fear Factory
Godsmack
Disturbed
Evanescence
Linkin Park
Green Day
Bullet For My Valentine
i pare innych
Jest tu jeszcze jakiś fan Flamesów
??Nie ma to jak metaliczna muzyka
kiedyś byłem zagorzałym przeciwnikiem metalu - było to dla mnie bezsensowne walenie po garkach i przewracanie sie w piwnicy pełnej gratów
Ale kumpel mnie wprowadził i stopniowo się uczyłem
( najpierw lekkie kawałki typu green day, evanescence, linkin park, potem powoli na disturbed, godsmack i System no i In Flames
które do dziś zostało... -
Ty jesteś... aaa Ciebie to nie znam... jakaś przybłęda...

-
jakoś tu spokojnie... kurde nie ma w domu co robić więc przyszedłem na śmietnik ale widzę ze tu też cisza więc chyba pójdę gdzieś ale nie wiem gdzie by pójść aby było fajnie więc może na telewizor pójdę ale przecież telewizor to wielkie czarne i głupie pudło więc... pójdę spać.

-
Sześć... pamietasie mnie jeszsze..??

Bo ostatnio zlaliście mnie jak sie odezwałem

-
Spać mi sie nie chce... chyba sie przyłączę do pociskania pierdół
![:]](https://forum.pclab.pl/uploads/emoticons/default_smilies_krzywy.gif)
cześć Juja
Ozdobo PCLabu 

Wiedźmin (The Witcher)
w Gry
Napisano · Edytowane przez pavel332
Heee....
powiem tak, że przy ognisku też probowałem grzebać ale 24h snu nie było ... z Alvinem gadałem na samym początku jak obiłęm tych typów z Salamandry. No ale skoro mówisz że z miejsca próbowałeś i ściana też nie drgnęła to zaraz spróbuję się przespać jak radzisz i potem ją rozwalić
. Jak zadziała to jesteś wielki ajak nie to poproszę o sejwa 
EDIT... Coś tu definitywnie nie gra
... zrobiłem dokładnie jak powiedziałeś - poszedłem do ogniska, przespałem się do południa (23h) podszedłem do Alvina, pogadałem z nim, walnąłem 3 razy w ściane i nic...
Kurcze bede musiał Cię prosić o tego save'a
dzięki wielkie z góry