Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Yab

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    11597
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez Yab


  1. 9 godzin temu, elkocuro napisał:

     

    no to zabłysnąłeś... :E

    kiedy to prawda. No chyba, że jesteś w stanie zainwestować tą gotówkę na wyższy procent zwrotu niż wynosi oprocentowanie kredytu/leasingu/pożyczki


  2. 3 godziny temu, KHOT napisał:

    WAU2, nie widzę innej opcji.

    Wbrew pozorom fotele z aut słabo działają poza autem, a już szczególnie kiepsko przy komputerze.

    nie no bez kitu, że żeby mieć krzesło na którym się siedzi prosto, podłokietniki są na odpowiedniej wysokości do biurka 76cm, które przy okazji nie jest twarde jak ławka kościelna ani nic mnie nie dźga w plecy to trzeba wydawać 2 koła? ? Już pomijam kwestie wizualne albo trwałości. W sumie z tych krzeseł co miałem to dałoby radę złożyć jedno wygodne i spełniające wszystkie kryteria. Najlepszy byłby Markus jakby dało radę usunąć ten odcinek lędźwiowy (tzn. dać się da, ale wtedy mam po gwarancji)


  3. 52 minuty temu, baQus napisał:

    Ja kupiłem prawie 10 lat temu coś takiego: link

    Robiłem już kilka podejść do zmiany (okleina na podłokietnikach zaczęła schodzić), ale jest na tyle wygodny, że odpuściłem sobie. Wady: głównie ekoskóra (aczkolwiek nie jest jakoś specjalnie uciążliwa - miałem kanapę z Ikei i na niej nie dało się wysiedzieć), nieregulowane podłokietniki (tyle, że u mnie są akurat na idealnej wysokości do biurka).

    Od roku pracuję z domu, więc siedzę na nim min. 8h dziennie i nie odczuwam dyskomfortu :) 

    obecny Ikea Malkolm jest podobnej konstrukcji, tj. oparcie połączone z siedziskiem za pomocą podłokietnika pod stałym, niezmiennym kątem. I o ile do siedzenia jest bardzo wygodny i miękki, tak do pracy jest strasznie nieergonomiczny. Oparcie jest odchylone za bardzo do tyłu i nie da się nic z tym zrobić oraz podłokietniki są za nisko... Teraz naszła mnie myśl, że może nowe podłokietniki wydrukować na drukarce 3d, które będą wyższe i ustawią mi krzesło pod wyższym kątem?


  4. epopei z krzesłem biurowym ciąg dalszy. Po przerobieniu krzesła gaimingowego Diablo, krzesła z Ikei Vallfjallet z regulacją wszystkiego to ostatnio kupiłem polecanego wszędzie Markusa. W Ikei mi się na tym dobrze siedziało, wymiarami też się zgadza, mimo że podłokietniki są nieregulowane (no i mogły by być bardziej miękkie). W zasadzie wypada najlepiej z tych wszystkich krzeseł, ale jest jedno ale, przez które będzie też do oddania. Część lędźwiowa za bardzo mi się wbija w plecy, przez co mnie bolą o wiele bardziej niż na starym krześle Ikea Malkolm. Czy na prawdę jedynym wyjściem jest kupno krzesła za 2-5 tys zł, żeby dało się w nim wysiedzieć cały dzień w miarę poprawnej pozycji?


  5. w sumie nie wiem czy w tym wątku czy w wątku o tym co ostatnio zrobiłem w samochodzie :EA zatem - w SLK wziąłem się za wymianę uszczelki pod pokrywą zaworów no i muszę jeszcze raz ją rozebrać, bo źle założyłem uszczelniacze świec. Oraz wziąłem się za regulację szyby kierowcy po wymianie drzwi, bo odstawała przy zamkniętym dachu. Efekt jest taki, że teraz szyba w ogóle nie dochodzi do końca - brakuje jakichś 10 cm


  6. 11 godzin temu, huudy napisał:

    @zdunzdun ktoś, kto narzeka na plastiki w 307, to chyba nigdy nie siedział w Megane III, zwłaszcza w jakiejś bieda wersji. Brat ma i za każdym razem kisnę, jak oprę ramię o boczek, który ugina się wydając z siebie straszne dźwięki.

    nie wiem jak w Megane III, ale w starszych Renault typu Laguna II, Megane II, Kangoo I, Clio II-III plastiki są naprawdę turboparszywe. Powiedziałbym, że wnętrze mają jedne z najgorszych na rynku

    • Like 1

  7. Ja tam nie widzę problemu w tym, że ktoś chce kupić jakieś duże, rzadkie auto z większym silnikiem niż średnia. Sam na daily jeżdżę samochodem, który nawet nie był sprzedawany w Europie a na weekendy mam prawie 20 letnie auto bez dachu i to już drugie z kolei. Jak ktoś nie ma zamiaru wiązać się z samochodem na dłużej i/lub nie robi wielkich przebiegów rocznych to można ryzykować coś co potencjalnie może mieć wysokie koszty napraw - nawet licząc na to, że jeśli faktycznie to mina to nie wyjdzie nic w czasie naszej "kadencji".

    @King Arthas - z tych 3 aut to najpewniejsze wydają się być Mazda 6 III i Lexus. Mazda ponoć wciąż boryka się z kiepskim zabezpieczeniem przeciw korozji, ale przy tak młodym aucie nie powinno być większego problemu. Co do Volvo to doczytaj na temat automatów, bo były awaryjne, ale chyba nie we wszystkich silnikach. Pytanie też, na którą generację S60 pozwoli zakładany budżet. Ale ogólnie to są dość bezproblemowe auta.

    Jakby Cię interesowało coś z V8 to możesz uderzać na priv, bo się doktoryzowałem z tego jakiś czas temu.

    • Upvote 1

  8. jak wielką kaleką techniczną i motoryzacyjnym ignorantem trzeba być, żeby kupując auto w dobrym stanie (bo rozumiem, że auto nie będzie kupowane wysyłkowo, tylko będzie sprawdzone przed zakupem), dojechać je przez rok i 10 tys km. A nawet jak coś się wysypie, to w końcu to tylko auto - najwyżej sprzeda się po dużej obniżce. Nie każdy kto kupuje samochód sprawdza tylko i wyłącznie to czy silnik mało pali i przejedzie pół miliona km bez remontu.

    • Upvote 1

  9. w SLK dojazdówka jest składowana bez powietrza - tak to zostało zaprojektowane przez Mercedesa i też taki jest otwór na koło. Normalnie powinien być fabrycznie dołączony kompresor, ale jak widać po latach ktoś sobie go przytulił po drodze


  10. 13 godzin temu, xede napisał:

    ja kupilem automatyczna pompke xiaomi ;) laduje nia wszystko w domu od rowerow, moto, auta, cisnienie podaje w odpowiedniej wartosci i to sie dla mnie liczy najbardziej

    i mniej miejsca zajmuje niz te tutaj

     

    https://allegro.pl/oferta/xiaomi-elektryczna-pompka-rowerowa-auto-kompresor-10710071503

    zerkaj na peppera, do wyrwania z polski albo chociaz wysylka z polski do 150 zl to nie problem, sam kupowalem w euro rtv agd za cos kolo ~150

    hmmm... ta pompka Xiaomi jakkolwiek ładna to nie wygląda na zbyt... okazałą. Da radę w ogóle tym napompować koło od 0 do tych ~3-3,5 bar na jednym ładowaniu (dojazdówka, więc ciśnienie wyższe)?


  11. nie jestem fanem chińskich bajek. Przerobiłem cały Death Note, bo to niby miał być taki wciągający, dorosły, wielowymiarowy thriller... Dawno nie widziałem czegoś nudniejszego ze sztampową fabułą i denerwującymi bohaterami.


  12. 7 minut temu, bergercs napisał:

    Większość tych "drogich" aut ściąganych ze stanów to przystanki - albo zdrowo walone albo popowodziowe. Jak szuka się "czegoś dobrego" to trzeba ściągać samemu, tyle, że wtedy nikt tego nie sprzedaje kilka miesięcy po zakupie.

    Przy kupnie Dodge czy tam innego Mustanga można faktycznie trafić dobre bo nie ma w Europie "konkurencji" ale w przypadku BMW, Audi itp żeby się opłacało ściągać to musi być sporo taniej.

    wiem, że dowód anegdotyczny to żaden dowód, ale mam znajomego, który tak właśnie robi - ściąga ze Stanów, naprawia własnym sumptem, jeździ pół roku - rok i sprzedaje. Przerabia właśnie drugiego Challengera, ale miał też po drodze Audi A6 2.0 TSI. I wiem, że nie on jeden tak robi. I nie jest mechanikiem, więc te auta nie są jakieś mocno walone. W najgorszym wypadku na takim biznesie wychodzi na 0.

    Znam też takie osoby, które ściągały auta, na które ich nie było stać, ale były  to najtańsze auta na aukcji, po powodzi, albo po konkretnym dzwonie. Zatem tak jak pisałem - różne są przypadki i auto z USA należy zawsze prześwietlić po VINie. A następnie ewentualnie na miejscu sprawdzić dokładnie te miejsca, które były uszkodzone. Nie kupować aut po powodzi i omijać te, gdzie poduchy były wywalone.

    • Like 1
    • Upvote 1

  13. 1 godzinę temu, Kaktuch napisał:

    Wiadomo jest że jak ktoś sprowadza rozbitka na handel to nie naprawia go zgodnie ze sztuką i kosztownie

    tyle, że mało komu chce się bawić w ściąganie puzzli. Oczywiście są takie osoby, albo przypadki, ale jednak większość szuka i sprowadza auta, które są dość łatwe w naprawie - do wymiany tylko zderzak, lampy, drzwi do wyklepania, itp. Z resztą ja też miałem auto ściągane i naprawiane przez handlarza i jedyne co wyszło nie tak po odbiorze auta przeze mnie to skrzywiona o kilka mm zwrotnica. Koszt naprawy to "całe" 200 zł, oczywiście pokryty przez sprzedającego


  14. 51 minut temu, Kaktuch napisał:

    Sprowadził, ulepił i sprzedaje

    Akurat przy autach że Stanów dość łatwo zweryfikować historię na podstawie VINu, częściej łatwiej niż europejskich. Pewnie auto zostało sprowadzone uszkodzone, no bo takie się opłaca ściągać. Ale mając VIN można sprawdzić w jakim stanie było wystawione auto na aukcji, jakiego typu było to uszkodzenie i w carfaxie sprawdzić historię serwisową. Z takimi informacjami już jesteśmy w stanie wstępnie odrzucić auto albo zdecydować się na oględziny gdzie dokładnie wiadomo jakie miejsca należy sprawdzić

     

×
×
  • Dodaj nową pozycję...