Skocz do zawartości

zdunzdun

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    3231
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

532 Excellent

8 obserwujących

O zdunzdun

  • Tytuł
    Uzależniony od forum
  • Urodziny 26.01.1993

Ostatnie wizyty

14801 wyświetleń profilu
  1. Masz pełne prawo być przeciwko opozycji (z tą totalną to sobie daruj, głupie hasełko dla mamienia pospólstwa) i ja ta rozumiem oraz szanuję. Niestety nie mogę szanować wspierania tej nieudolnej i niweczącej wszystko partii, która trzyma się dzisiaj na stołku i to tym najważniejszym. Skala układów, układzików oraz dojenia obywatela osiągnęła zbyt wysoki do przetrawienia poziom. Każdy przytomny obywatel i taki myślący jeszcze trzeźwo (czyli nie stara babcia) powinien zrobić szybką kalkulację obecnych rządów i odpowiedzieć sobie na pytanie jaki jest sens dalszego dawania wiary i szansy temu układowi.
  2. Co tym Tuskiem się tak przejmujesz? Gość jak na razie jest zupełnie nieszkodliwy, nie rządzi i nie ma żadnego wpływu na decyzje podejmowane w naszym kraju. Bardziej martwiłbym się o obecne niedojdy, które niemal na każdym kroku cofają rozwój tego państwa i ubijają pod stołem ciemne niemal już mafijne interesy. Trzeba to towarzystwo rozgonić przy najbliższej możliwej okazji. Liczę, że umiesz trzeźwo myśleć oraz kalkulować i nie dasz się więcej skubać przez to tałatajstwo
  3. Rozwiązany dla Ciebie i dla mnie, ale dla innych już nie Przypominam tylko jaka była wrzawa odnośnie embarga na lpg z Rosji. Zdania były mocno podzielone. Jeżeli chodzi o węgiel ja ogólnie patrzyłem na to w kontekście zabezpieczenia tej zimy i nieco bardziej wybiegałem w przyszłość. Rozumiem niechęć finansowania tej śmierdzącej hołoty, ale pod uwagę trzeba było wziąć i nasze podwórko z naszym społeczeństwem. Teraz tak naprawdę stąpamy po cienkim lodzie. Rząd mówi, że węgla nie zabraknie, kiedy wszyscy dookoła (związani z górnictwem) twierdzą jak jeden mąż, że zabraknie. Cóż, jakoś bardziej wierzę tym drugim. Bardzo optymistyczny scenariusz, bardzo... Jakoś tego nie widzę i zupełnie nie liczę na taki przebieg sytuacji.
  4. Generalnie to wypadałoby oddzielić dwie kwestie. Propagandowe powiedzonko PiSowskich aparatczyków o węglu na 200 lat nie musi być wcale kłamstwem. Były już prezes PGNiG twierdzi zresztą, że są stosowne badania potwierdzające te złoża i ja nawet w to wierzę. Problem, który natomiast zaistniał to słowa rzucane na wiatr, aby pobudzić nastroje wyborcze i mieć łatwo uderzające hasło, a faktyczne czyny, kiedy już się było u władzy. Węgla możemy mieć i nawet na 500 lat, ale przy polityce odchodzenia od niego jaki sens miało dokładanie do tego interesu? Słowa nie szły w parze z konsekwentnymi czynami. Pamiętajmy, że ten rząd (czy poprzedni) nie potrafił znaleźć złotego środka na ogólną rentowność kopalni, nie potrafił zrobić głębokiej i skutecznej restrukturyzacji (oprócz zmiany nazwy...) oraz nie było żadnego głębszego pomysłu niż dorzucanie kolejnych pieniędzy, aby jako tako się to kręciło. Zachęcano odprawami do odchodzenia z pracy, nie przeznaczano konkretnych środków na szukanie nowych odkrywek, a więc o czym mowa? My tego węgla możemy mieć mnóstwo, ale nie było żadnych ruchów inwestycyjnych w tym zakresie. Mieliśmy dokładnie odwrotny scenariusz. PiS tak olał sprawę, że do dzisiaj nie kiwnął palcem w kwestii urządzeń do odmetanowaniania, a te jeszcze trochę i nie będą mogły być używane. Gdyby im faktycznie zależało na polskim górnictwie to ten temat powinni już dawno poruszyć. Plan był taki, aby na hasłach ugrać jak najwięcej, a potem zbytnio się nie martwić i iść z trendem odchodzenia od węgla. Nie wiem jaka była alternatywa, bo tej w ruchach Pisu nie mogę się doszukać (nie do końca przekonują mnie niedawne rewelacje odnośnie atomu w Polsce) nie jest to jednak nic nowego u rządów tej władzy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...