Skocz do zawartości

adashi

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    5034
  • Rejestracja

Reputacja

786 Excellent

2 obserwujących

O adashi

  • Tytuł
    Uzależniony od forum

Ostatnie wizyty

7404 wyświetleń profilu
  1. DX się nie uaktualnia samo z Windows Update? Trzeba to ręcznie robić? Bo nigdy tego chyba nie robiłem. Edit: a dobra, doczytałem właśnie wyżej, że to dotyczy starych systemów.
  2. Czysto gospodarcze "wykolejenie" Rosji to będzie proces wieloletni. Przy najlepszych możliwych wiatrach zapewne 2-3 letni. To jednak cholernie długo, naprawdę dobrze by było, aby ten konflikt zakończył się wcześniej. Obozy koncentracyjne czy też ogólnie mniej delikatne traktowanie jeńców będzie miało przełożenie na morale rosyjskiej armii, a ono już będzie mieć przełożenie na sytuację na froncie. Nie wierzysz w efekt łagodzenia zachowań w świetle możliwej kary - OK, ja akurat uważam, że to byłoby skuteczne, ale tego nie da się rozstrzygnąć teoretycznie. Nawet gdyby nie było, zabijanie większej liczby żołnierzy rosyjskich zamiast cackania się z nimi, prowadziłoby tak czy inaczej do osłabienia zdolności bojowej Federacji. Zresztą nie oszukujmy się, Ukraińcy to tacy e-rycerze, tam też niezłe jatki tak czy inaczej na Rosjanach muszą odchodzić, więc może kreowanie wizerunku medialnego jest celowe i przemyślane (może to i dobra strategia). Jak na razie to jest konflikt lokalny, droga do światowego jest moim zdaniem także bardzo daleka. Wypisałeś to jednak jako domyślny, ostatni etap eskalacji. Prawdopodobieństwo czegoś takiego wydaje się skrajnie niskie, i warto je wg mnie wziąć na klatę, aby pozbyć się tego rosyjskiego wrzodu. Czyli eskalować to ukraińskimi rękami. A co do tego jak to będzie wyglądało po końcu konfliktu - historia pokazuje jasno - zwycięzców się nie sądzi. Czemu tym razem miałoby być inaczej? A jeżeli wygra jednak Rosja, wątpię aby ta 'rycerskość' cokolwiek Ukrainie pomogła. I naprawdę ja ten koniec widzę raczej w formie kapitulacji Federacji (nie sądzę aby to się obyło bez jakiejś formy wjazdu na teren Federacji, mniej lub bardziej formalnego), a nie jakichś tam układów pokojowych. Wprawdzie ostatnio Ukraina zadeklarowała chyba, że byłaby gotowa zrezygnować z Krymu, ale myślę, że to się jeszcze zmieni.
  3. Nie podzielam takiego podejścia. Moralnych zwycięstw i podobnej czeredy. Chyba w zbyt małym stopniu bierzesz pod uwagę efektywność działań, zastępując to zgodnością z prawem zwyczajowym albo co gorzej stanowionym (czyli czysto umownym). Zwróć choćby uwagę na to, że akceptowanie przedłużania się tego konfliktu, to zgoda na wyższą liczbę ofiar i to nie tylko bezpośrednich. Nas to wprawdzie nie dotknie, ale w takiej Afryce, jak wojna oraz związana z nią blokada eksportu potrwa dłużej, to jesienią i zimą umrą z głodu dziesiątki tysięcy osób, a kto wie czy nie ponad 100 tysięcy osób. Pomimo najszczerszych chęci, nie jestem w stanie w pełni uwierzyć, że oni są skłonni umierać w imię Wartości Europejskich itp. Z tym, że zniechęcanie do walki żołnierzy rosyjskich, poprzez wskazywanie im co ich może czekać powinno prowadzić do skrócenia czasu trwania konfliktu, raczej się chyba zgodzisz? Przyjmujesz tez milczące założenie, że Federacja będzie skłonna do nieograniczonej eskalacji, jesli zobaczy coraz mocniejszą odpowiedź. To nie jest pewne, oni też w końcu mogą się "zesrać ze strachu", że zostaną totalnie unicestwieni. Chyba że po drugiej stronie będą widzieli słabość, to wtedy nie.
  4. Te wszystkie traktaty międzynarodowe, powinny byc traktowane na zasadzie równoważności. Spełniasz ich warunki, to jesteś zgodnie z nimi traktowany. Nie spełniasz, to nie. Nie podlegasz im, sam z tego rezygnujesz. Inne byłoby podejście złodziei, gdyby przykładowo za kradzież powyżej miliona dolarów ucinali rękę, a inne jest kiedy za taką kradzież spotykają się z wyrazami społecznego potępienia, ewentualnie z enigmatycznym orzeczeniem Trybunału Stanu albo 10-letnim procesem w sądzie powszechnym itp. To właśnie nazywam aspektem edukacyjnym, który miałby wpływ na rosyjskich żołnierzy. Prosty przekaz co może się wydarzyć jak go złapią, widoczny na przykładach.
  5. Niczego by nie legitymizowało. Tu byłby jasny ciąg przyczynowo-skutkowy. Pomijasz także jak mi się wydaje szeroko rozumiany aspekt edukacyjny sposobu traktowania jeńców, co jak najbardziej wiąże ze sobą odpowiedzi na te dwa pytania. Jest mnóstwo sytuacji, w których "zdrowy, chłopski rozum" zawodzi. Uważam, że ta taką nie jest.
  6. 1. OK, nie ma problemu, można się w końcu martwić. Ja jednak nie będę tego robił. Tu na szczęście polski rząd nie ma zbyt wiele do popsucia. Może rozważę zmianę zdania, jeśli delegują do tego Sasina. 2. Nic nie wskazuje jak na razie na długotrwałą recesję u nas (na krótkotrwałą jak najbardziej, choć ekonomiści negują nawet krótkotrwałą), więc nie wiem co to za ekonomiści tak mówią. Lata 90-te to już w ogóle jakaś fantasmagoria. Uznawani ekonomiści to raczej wróżą świetlaną przyszłość, czyli przeszacowują PKB w najbliższych kwartałach, być może na skutek świetnego wyniku Q1, gdzie jeszcze nie było efektów ruchów jaszczembia. 3. 3/5 populacji? Za dużo gier i seriali chyba. Kilka tysięcy ofiar - tego typu wielkości należy raczej rozpatrywać. Kilkanaście, gdyby coś poszło nie tak.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...