Skocz do zawartości

LeBomB

Forumowicze
  • Liczba zawartości

    6724
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

660 Excellent

5 obserwujących

O LeBomB

  • Tytuł
    Uzależniony od forum

Ostatnie wizyty

20536 wyświetleń profilu
  1. Generuje śmieci, napędza produkcję a tym samym emisję CO2 i innych gazów, zwiększa zapotrzebowanie na surowce (bo starego sprzętu w dużym stopni się nie poddaje recyklingowi) itd. Także nie wiem czy takie energooszczędne, gdy na samo zaprojektowanie i wyprodukowanie pójdzie kilka razy więcej energii, niż oszczędność jaką wygeneruje korzystanie z urządzenia w ciągu około 2-5 lat.
  2. W menedżerze urządzeń te urządzenia co się wyświetlają z wykrzyknikami, to wszystko pojawia się po podłączeniu jednej takiej karty?
  3. 2W pomnóż przez choćby milion urządzeń i policz ile to jest w skali roku. Wychodzi około 17,5 GWh w skali roku, jak dobrze policzyłem (zakładając tylko stan czuwania takiego urządzenia przez 24h 365 dni w roku). Może przy produkcji rzędu ponad 100 tys. GWh rocznie to nie robi wrażenia, ale mowa o zwykłym stanie czuwania w urządzeniach, które tylko przy milionie sztuk wykręca 17 GWh, a tych urządzeń w skali kraju może być więcej. Także nawet 2W może być sporo. Owszem, niektóre ciągną mniej, np. 0,1W, ale są takie właśnie, które ciągną więcej. No ale ok, żeby był kompromis, to na początek niech będzie te 2W. Czy ma sens całkowite wyłączenie? To zależy od urządzenia. Monitory czy telewizory nie uruchamiają się nie wiadomo ile. Jakieś dekodery, nagrywarki itp. już tak, uruchomienie może pobrać więcej prądu niż urządzenie zużyłoby prądu w trybie czuwania między kolejnymi użyciami. No ale to kwestia do rozwiązania, tylko najpierw ktoś musiałby to zapoczątkować.
  4. Mi bardziej chodzi o technologie dotyczące nie tyle zmniejszania emisji, co recyklingu i utylizacji śmieci, czy przerobu gazów cieplarnianych właśnie. Są badania i próby dotyczące przerobu np. CO2 na różne paliwa, są badania dotyczące utylizacji tworzyw sztucznych w sposób naturalny, w sensie przyspieszenie procesu biodegradacji poprzez zastosowanie enzymów, bakterii czy innych organizmów. Ogólnie możliwości i pomysłów jest sporo, tylko problem w tym, że są one albo kosztowne w sensie finansowym, albo nie przynoszą dodatniego bilansu, czyli ilość wytworzonych odpadów czy gazów przy produkcji odpowiednich związków do przetwarzania np. CO2 na paliwo jest niewspółmierna z ilością pozyskanego w ten sposób paliwa. Rozwój technologiczny może z czasem taką sytuację zmienić.
  5. Różnica jest, bo w międzyczasie mogą powstać technologie, które pozwolą walczyć ze skutkami zamiast ciągle odwlekać katastrofę. Zwiększenia zużycia prądu nie unikniemy. Zauważ, że jeszcze te 30 lat temu urządzeniami elektrycznymi jakie mieli ludzie w domach prócz oświetlenia to była zazwyczaj lodówka, pralka, jakiś jeden telewizor, telefon stacjonarny, jakiś sprzęt muzyczny. Reszta bardziej zaawansowanego jak na tamte lata sprzętu była w posiadaniu nielicznych osób. Mowa oczywiście w skali naszego kraju. Po 30 latach praktycznie każdy członek rodziny ma telefon komórkowy, są po 2 lub trzy komputery/laptopy, co z tego że telewizory pobierają mniej prądu, jak też sporo ludzi ma nie jeden w domu a więcej. Może nie jako tv, tylko np. monitor do konsoli, czy do korzystania z VOD itp., ale ma. Zmywarka, coraz częściej prócz pralki jest suszarka, do tego płyta elektryczna i piekarnik elektryczny, już nawet w starym budownictwie gdzie jest instalacja gazowa, wymieniają te sprzęty na elektryczne. Ogólnie sprzętów elektrycznych jest znacznie więcej niż było, to i zapotrzebowanie wzrosło kilkukrotnie. Dobrym krokiem na początek byłoby zaprzestanie produkcji przedmiotów o planowanym czasie zużycia. Prawie każdy sprzęt, przedmiot, ubranie są projektowane tak, żeby po jakimś czasie coś się zepsuło, zniszczyło. Obecnie większości nie opłaca się naprawiać, więc ludzie wywalają i kupują nowe. To wymusiłoby pewne dalsze ograniczenia i skutkowałoby zmianami od samej góry (producenta) do samego dołu (konsumenta), które zmniejszyłyby zużycie energii, ślad węglowy czy produkcję odpadów. Ogólnie temat rzeka, ale zwiększone zapotrzebowanie na energię w domach i mieszkaniach ma różne podłoża, a ograniczenie zużycia nie zawsze musi uderzać bezpośrednio w zwykłego mieszkańca. Prosty przykład, gdzie rozwiązania na poziomie produkcyjnym mogą wpłynąć na zużycie energii wśród konsumentów to wywalenie trybu standby w urządzeniach lub zaprogramowanie go czasowo, np. żeby urządzenie przeszło w tryb całkowitego wyłączenia np. po 24 godzinach. Mowa o prostych sprzętach typu telewizory, monitory, sprzęt audio-wideo itp.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...