Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

28 minut temu, voltq napisał:

zwykły Kowalski ma bardzo mały wpływ na zanieczyszczenie środowiska

Wyjdź na osiedle starych domków jednorodzinnych w jakimkolwiek mieście w Polsce w trakcie zimy. Powodzenia z oddychaniem. 

  • Upvote 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, voltq napisał:

,zwykły Kowalski ma bardzo mały wpływ na zanieczyszczenie środowiska 

a ziemia jest płaska… 

Ty się potem dziwisz że na forum ludzie Cię biorą za amebę…

Edytowane przez kanon7
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@up czyli twoim zdaniem, przeciętny Kowalski bardziej truje planetę niż gość, który śmiga odrzutowcami i jeździ v12 albo jakaś fabryka?I ty kogoś amebą nazywasz? xD

Edytowane przez FranzMakamele
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Bez problemu jak poszukasz materiałów to znajdziesz, że rolnictwo jest jednym z dominujących wytwarzania CO2. Na pierwszym miejscu jest spalanie węgla kamiennego/brunatnego który daje ci prąd. 

Edytowane przez Zhao
Nie cytuj posta pod postem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
8 godzin temu, zdunzdun napisał:

To już było poruszane x razy i sporo o tym mówili ludzie z PSLu. Nie będzie wyrównania, bo podobno chodzi o zmniejszenie (chyba) o połowę używanych środków ochrony roślin i to niezależnie czy mówimy o Holandii, czy też o Polsce. Nasi podtrzymują argument, że jak np Ci Holendrzy  zjadą o połowę z nawozami to i tak będą ich używać więcej niż my obecnie. 

I teraz zobacz:

1. Czemu nikt nie zada pytania konkretnie od jakiej wartości ma być ta redukcja o 50%? Czy średniej UE, czy poszczególnych krajów?

2. Jeżeli miałoby być tak jak piszesz to wychodziłoby na to, że polski rolnik jest nieładnie mówiąc głupi? Bo skoro taka Holandia może używać kilka razy więcej środków niż polski rolnik, a polski rolnik używa mało i potem narzeka że plony słabej jakości i mało, to jest coś nie tak z rolnikami czy polskimi przepisami? Czemu tu nikt nie zada pytania? 

Ale ja zadałem, przynajmniej na pierwsze :D 

https://www.europarl.europa.eu/news/pl/press-room/20231023IPR08130/pesticides-meps-want-a-drastic-cut-in-use-of-chemical-pesticides

Cytat

The Commission proposed a 50% target for both based on the 2015-2017 average.

Założenie było że redukcja użycia środków ochrony roślin o 50% ma być od średniej z lat 2015-2017. Zatem od średniej europejskiej, więc polscy rolnicy powinni się cieszyć, bo takim Holendrom plony polecą na łeb na szyję zanim nauczą się używać 3-4 razy mniej niż do tej pory i uzyskać z tego plony.

Edytowane przez LeBomB
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, FranzMakamele napisał:

@up czyli twoim zdaniem, przeciętny Kowalski bardziej truje planetę niż gość, który śmiga odrzutowcami i jeździ v12 albo jakaś fabryka?I ty kogoś amebą nazywasz? xD

Tak, jego V12 z normą euro 6d mniej truje, niż twój golf diesel euro2 z czarną chmurą dymu za sobą. 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, hwdp43 napisał:

Dotarłem do tego raportu. Mowa o emisji globalnej zatem uwzględnia również fakt że ci najbogatsi posiadają fabryki i firmy które również emitują a które produkują dla tych biedniejszych i biednych. Zatem to co pisał @lukadd

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, hwdp43 napisał:

Bogaci są nie bez powodu, bo mają ogromne firmy. To dzięki nim zawdzięczasz niemal wszystko co możesz kupić w sklepie. 

Bogaty prywatnie emituje pewnie mniej CO2 niż biedny. Jego wypasiona fura z Euro 6d jest bardziej ekologiczna niż 10 starych golfów. Zresztą i tak pewnie jeździ elektrykiem zasilanym w pełni z paneli, tak jak jego chata. Nie ma żadnych kopciuchów, tylko same pomy ciepła.

Ba, nawet mniej szkodzą pośrednio poprzez rolnictwo. Bogaty nie wcina non stop schabowych (dużo CO2), tylko jakieś homary. 

 

Edytowane przez MaxaM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Chłopie, daj sobie spokój z tymi peanami na rzecz super bogatych, bo w gruncie rzeczy jest to cokolwiek żenujące.

Co do do śladu węglowego,  to ta grupa bez wątpienia przebija i to mocno tzw. przeciętnych ludzi: mają masę posiadłości i samochodów, nie mówiąc już o własnych samolotach, a te jak wiadomo ekologiczne specjalnie nie są.

Btw, do Billa Gatesa już przylgnęła łata ekologicznego hipokryty w związku z jego licznymi podróżami samolotem w różne częśći świata.

Edytowane przez Zhao
Nie cytuj posta pod postem
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, LeBomB napisał:

Zatem od średniej europejskiej, więc polscy rolnicy powinni się cieszyć, bo takim Holendrom plony polecą na łeb na szyję zanim nauczą się używać 3-4 razy mniej niż do tej pory i uzyskać z tego plony

Jeżeli tak miałoby to wyglądać i przybrać taki kształt, że redukcja miałaby nastąpić od średniej europejskiej to jestem w dużym szoku jak bardzo nasi politycy są nie w temacie. Ja swoją wiedzę w tym temacie  głównie opieram na wywiadach, bo ten miesiąc mam mocno wycięty z życia, a jak jadę autem do pracy to słucham sporo. 

Dwa razy wyraźnie jako argument było podawane zbyt restrykcyjne podejście wobec nas, bo stosujemy mniej nawozów niż niektóre państwa zachodnie, a mielibyśmy obniżyć zużycie tak jak oni, czyli o 50% 

Inna sprawa, że żaden dziennikarz tutaj błędu nie wytknął 🙂. Dzięki za link i rozwianie wątpliwości. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, zdunzdun napisał:

to jestem w dużym szoku jak bardzo nasi politycy są nie w temacie.

Jeżeli tak to ma wyglądać to jak bardzo nie w temacie są media? Wiesz, najlepiej byłoby grzebnąć bezpośrednio do ustaw dotyczących zielonego ładu i tam poszukać od jakich faktycznie wartości zakładana jest ta redukcja. To co dałem pochodzi z pierwotnych założeń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@LeBomBGwoli ścisłości pije tylko do polityków z PSL, bo to oni są zapraszani głównie do takich rozmów dotyczących rolnictwa i obecnych strajków. Dwa razy argument padał właśnie z tego ugrupowania 😉

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@zdunzdun dobra, łatwo nie było ale się dogrzebałem

Dokument proponowany

https://eur-lex.europa.eu/resource.html?uri=cellar:78120cfb-f5e4-11ec-b976-01aa75ed71a1.0012.02/DOC_1&format=PDF

Załączniki

https://eur-lex.europa.eu/resource.html?uri=cellar:78120cfb-f5e4-11ec-b976-01aa75ed71a1.0012.02/DOC_2&format=PDF

To jest propozycja regulacji o których mówimy. Po polsku więc wszystko jest jasne.

Cytat

Dane statystyczne dotyczące środków ochrony roślin zgromadzone zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1185/200940 należy wykorzystywać do obliczania wspomnianych zharmonizowanych wskaźników ryzyka i postępów w osiąganiu wiążących celów unijnych i krajowych opartych na celach w ramach strategii „Od pola do stołu”. Biorąc pod uwagę, że stosowanie pestycydów zmienia się w poszczególnych latach, w szczególności w zależności od pogody, trzyletni okres odniesienia jest odpowiedni, aby uwzględnić te zmiany. Okresem odniesienia dla obliczenia zharmonizowanych wskaźników ryzyka 1 i 2 są lata 2011– 2013, ponieważ był to pierwszy trzyletni okres, za który Komisja otrzymała dane na podstawie rozporządzenia (WE) nr 1185/2009, i zbiega się on w czasie z wejściem w życie dyrektywy 2009/128/WE. Okresem odniesienia dla obliczenia postępów w osiąganiu celów Unii w zakresie ograniczenia stosowania do 2030 r. są lata 2015– 2017, ponieważ są to trzy ostatnie lata, w przypadku których dane były dostępne w momencie ogłoszenia strategii „Od pola do stołu” . Okresem odniesienia dla obliczenia nowego zharmonizowanego wskaźnika ryzyka 2a są lata 2022–2024, ponieważ będzie to pierwszy trzyletni okres, za który dostępne będą dane dotyczące obszarów poddanych działaniu środków w ramach każdego pozwolenia udzielanego w sytuacji nadzwyczajnej w ochronie roślin.

Czyli nie dość, że cel ma być osiągnięty na podstawie średnich z lat 2015-2017 to po 2024 roku zostanie zaktualizowany zharmonizowany wskaźnik ryzyka, który może jeszcze wiele zmienić, bo jeżeli już teraz niektóre kraje są na drodze ograniczenia pestycydów, to wskaźnik ryzyka może spaść na tyle, że cel zostanie przesunięty o kilka lat.

Cytat

Cele Unii w zakresie ograniczenia stosowania chemicznych środków ochrony roślin do 2030 r.

1. Każde państwo członkowskie przyczynia się poprzez przyjęcie i realizację krajowych celów zgodnie z art. 5 do ograniczenia stosowania chemicznych środków ochrony roślin i ryzyka z nimi związanego do 2030 r. o 50 % w całej Unii („cel Unii nr 1 w zakresie ograniczenia stosowania do 2030 r.”) oraz stosowania bardziej niebezpiecznych środków ochrony roślin („cel Unii nr 2 w zakresie ograniczenia stosowania do 2030 r.”) w porównaniu ze średnią z lat 2015, 2016 i 2017 (zwanych łącznie „celami Unii w zakresie ograniczenia stosowania do 2030 r.”).

2. Co roku Komisja oblicza postępy w osiąganiu celów Unii w zakresie ograniczenia stosowania do 2030 r. zgodnie z metodą określoną w załączniku I.

Według mnie to również sugeruje odniesienie do średniej, choć późniejsze zapisy nie są do końca jasne, jak np. ten

Cytat

Z zastrzeżeniem ust. 5–8 krajowe cele w zakresie ograniczenia stosowania do 2030 r. ustala się na takim poziomie, aby w danym państwie członkowskim zostało osiągnięte ograniczenie o co najmniej 50 % w danym okresie między średnią z lat 2015, 2016 i 2017 a 2030 r

ALE! dalej i tak robi się ciekawie, nawet bardzo ciekawie.

Po pierwsze są dwa cele. 1. który mówi o ograniczeniu użycia ogólnie mówiąc pestycydów, 2. który mówi o ograniczeniu użycia tych najbardziej szkodliwych. Spełnienie przed 2030 rokiem jednego z tych dwóch celów sprawia, że drugi nie musi zostać osiągnięty. Czyli jak Holendrzy udowodnią, że pryskają 10 kg ale substancjami o znacznie niższej szkodliwości to mogą pryskać. 

Ponadto to wszystko ma znaleźć się w programach krajowych, czyli znów tak jak pisałem wcześniej, to poszczególne kraje będą musiały zaimplementować te wymagania w swoim prawie. Tu też robi się ciekawie, bo wspomniane wcześniej punkty 5-8 zawierają bardzo interesujące opcje:

Cytat

Państwo członkowskie może zmniejszyć swój krajowy cel w zakresie stosowania chemicznych środków ochrony roślin i ryzyka z nimi związanego, o którym to celu mowa w ust. 4, do odsetka, który stanowi środkowy punkt między wartością odnoszącą się do intensywności określoną w akapicie drugim niniejszego ustępu a wartością odnoszącą się do stosowania i ryzyka określoną w akapicie trzecim niniejszego ustępu. Jeżeli odsetek ten jest wyższy niż 50 %, państwo członkowskie zwiększa swój cel krajowy do tego odsetka. Wartość odnosząca się do intensywności jest następująca:

a) 35 %, jeżeli ważona intensywność stosowania chemicznych środków ochrony roślin i ryzyko z nimi związane w danym państwie członkowskim w latach 2015, 2016 i 2017 wynoszą mniej niż 70 % średniej unijnej;

b) 50 %, jeżeli ważona intensywność stosowania chemicznych środków ochrony roślin i ryzyko z nimi związane w danym państwie członkowskim w latach 2015, 2016 i 2017 wynoszą między 70 a 140 % średniej unijnej;

c) 65 %, jeżeli ważona intensywność stosowania chemicznych środków ochrony roślin i ryzyko z nimi związane w danym państwie członkowskim w latach 2015, 2016 i 2017 wynoszą ponad 140 % średniej unijnej.

Zatem znów wróćmy do porównania Holandia vs Polska. Średnia unijna wynosiła bodajże 3,1, Holenderska 8,1 (takie dane były podane w jednym ze sprawozdań do tych dokumentów), Polska 2,8. Jeżeli poziom ryzyka dla obu krajów będzie taki sam, to w praktyce Holandia będzie musiała obciąć o 65%, a Polska o 35%. 

Ponadto:

Cytat

Wartość odnosząca się do stosowania i ryzyka jest następująca:

a) w przypadku gdy państwo członkowskie osiągnęło większe ograniczenie stosowania chemicznych środków ochrony roślin i ryzyka z nimi związanego niż średnie ograniczenie unijne na podstawie średniej z lat 2011, 2012 i 2013 i średniej z lat 2015, 2016 i 2017, wartość, którą ustala się przez odjęcie od 50 % różnicy między osiągniętym ograniczeniem a średnim ograniczeniem unijnym;

b) w przypadku gdy państwo członkowskie zwiększyło stosowanie chemicznych środków ochrony roślin i ryzyko z nimi związane lub osiągnęło mniejsze ograniczenie niż średnie ograniczenie unijne na podstawie średniej z lat 2011, 2012 i 2013 i średniej z lat 2015, 2016 i 2017, wartość, którą ustala się przez dodanie do 50 % różnicy między osiągniętym ograniczeniem lub, w stosownych przypadkach, zwiększeniem a średnim ograniczeniem unijnym, lecz bez przekraczania 70 %. Do celów niniejszego ustępu „ważona intensywność stosowania chemicznych środków ochrony roślin i ryzyko z nimi związane” oznacza wartość odpowiadającą

Jeżeli w Polsce nie używa się bardziej szkodliwych substancji niż w innych krajach UE, które używają więcej, to w praktyce jesteśmy na poziomie 40% do średniej z otwartą drogą do wpisania sobie w planie krajowym 35%.

Całość potem będzie można monitorować, bo ma być również zapis:

Cytat

Do dnia 31 sierpnia każdego roku kalendarzowego Komisja publikuje na stronie internetowej średnie tendencje dotyczące postępu prac w zakresie realizacji celów Unii w zakresie ograniczenia stosowania do 2030 r. Wspominane tendencje oblicza się jako różnicę między średnią z lat 2015–2017 a rokiem kończącym się 20 miesięcy przed publikacją. Tendencje oblicza się zgodnie z metodą określoną w załączniku I.

Więcej cytował nie będę, bo to wyczerpuje póki co temat ograniczenia o 50%, które w praktyce może być znacznie mniejsze, tylko nikt chyba już nie czyta rozporządzeń, ani projektów. Ogólnie całość jest dość ciekawa i daje zupełnie inny obraz niż ten co leci z przekazów. To jest właśnie problem przekazów medialnych i youtubowych. Moim zdaniem w tym momencie widać jak pięknie brak informacji może doprowadzić do bardzo złych sytuacji.

Edit: jeżeli ktoś ma wersję późniejszą, albo wie że została zatwierdzona to chętni się zapoznam, zobaczymy co się zmieniło w tych kwestiach.

Edit 2: dobra, już sprawdziłem :D 

https://eur-lex.europa.eu/legal-content/EN/TXT/PDF/?uri=CONSIL:ST_6946_2024_INIT

W tłumaczeniu (translatorem, bo mi się już dziś nie chce)

Cytat

Szanowna Pani Przewodnicząca Metsola, Szanowny Zastępca Stałego Przedstawiciela Cartuyvels, W dniu 22 czerwca 2022 r. Komisja przyjęła wniosek dotyczący rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie zrównoważonego stosowania środków ochrony roślin i zmieniającego rozporządzenie (UE) 2021/21151. W dniu 22 listopada 2023 r. Parlament Europejski odrzucił wniosek w zmienionej formie na posiedzeniu plenarnym i wezwał Komisję do wycofania wniosku 2 . Rada kontynuowała pierwsze czytanie, przy czym państwa członkowskie wyraziły rozbieżne opinie. Wniosek miał szczytny cel, jakim było zmniejszenie ryzyka związanego z chemicznymi środkami ochrony roślin. Stał się jednak symbolem polaryzacji. Został on odrzucony przez Parlament Europejski, a w Radzie nie ma żadnych postępów. Chociaż temat ten pozostaje aktualny, potrzebny jest dalszy dialog i inne podejście. W związku z tym Komisja zamierza wycofać wniosek do dnia 31 marca 2024 r.

Tu cały proces jaki odbył się do tej pory.

https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/HIS/?uri=CELEX:52022PC0305&sortOrder=asc

Edytowane przez LeBomB
  • Thanks 3
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@LeBomB

Super opracowanie!

Pokazuje to dobitnie jak łatwo ludzie są manipulowani przez innych. Ta manipulacja może wynikać z niewiedzy osób wypowiadających się (politycy czy politolodzy po szkółkach w Koziej Wólce nie ogarniają procentów bo są po prostu debilami) albo może wynikać z celowej dezinformacji aby wzbudzić zamieszki. Oczywiście ludzie stali się tak wygodni, że nawet nie chce im się aby zweryfikować podawane przez media i polityków dane. Ehh... łykanie przekazu jak pelikany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@RimciRimci

Cała ta sytuacja wygląda na niepoważną. Jest gorąco, nawet bardzo. Mam wrażenie, że większość rolników nie wie tak naprawdę w jakiej sprawie protestuje. 

I tu rząd powinien w końcu zacząć kontrolować sytuację. Dać dla wszystkich mediów opis zielonego ładu, punkt po punkcie napisany łopatologicznie aby nawet największa ameba zrozumiała. Dać opis czemu chcą wprowadzić takie zmiany. Żeby społeczeństwo rozumiało o co w tym chodzi. Teraz ludzie popierają rolników, 'no bo coś tam chcą zakazać, będzie drogo, będą bankructwa, ale o co chodzi, nie wiem'. 

Tak samo puścić przekaz dla rolników, żeby sami zrozumieli o co w tym chodzi.

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z jednej strony tak,
Z drugiej strony rzad nie jest od tego, zeby uczyc debili. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ciągnął ciągnął i wyciągnął.

 

xqdLYqb.png

Edytowane przez Camis
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kaleta z solidarnej rosji dostał sraczki:

 

 

35 minut temu, ArtificialFakeMan napisał:

A tak w ogóle @Camisskąd wiadomo, że ten profil jest Kalety? Czy nieprzelogował się kiedyś, czy jak?

Wiadomo od dawna, on nawet tego nie ukrywa, kiedyś się przyznał. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...