Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

W 2024 w finansach nic się nie zmieni. Żeby przygotować Nowy Ład 3.0 to pewnie z rok trzeba będzie siedzieć nad podatkami, żeby to wszystko spiąć. No i musi pojawić się tak jak wyżej mówiłem, ustalony wspólny budżet na następny rok. A po drodze mamy wydatki na węgiel, ETS2, wojsko, atom, CPK, kolej, i pewnie inne nieprzewidziane wydatki. 
 


Rynek mieszkaniowy to trudna sprawa, i raczej nie do rozwiązania przez państwo. Musi po prostu pęknąć bańka na rynku i tyle. Mieszkania w Niemczech zaczęły tanieć ale bez wpływu państwa. W dalszym ciągu uważam że ceny mieszkań jak na Europę mamy w Polsce tanie, po prostu. To wina nieadekwatnego rozwoju państwa i zarobków :) W 2015 roku mieszkanie w centrum tak dużego państwa jak Polska, półtorej milionowa aglomeracja, a nawet dwa za 250k €? Każdy by sie zabijał o tak tanie mieszkania w krajach rozwijających się z potencjałem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Camis napisał:

A nie lepiej od 2?. 

Jak zrobisz od dwóch to zabijesz wynajem mieszkań od zwykłych ludzi, którzy gdzieś tam odziedziczyli po rodzinie albo kupili jako inwestycję z całych swoich oszczędności.

Trzeba tępić wszelkiej maści fundusze i innych inwestorów wykupujących po kilkadziesiąt mieszkań, a nie szczątkową klasę średnią w Polsce.

  • Like 1
  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 minuty temu, TheMr. napisał:

Mieszkania w Niemczech zaczęły tanieć ale bez wpływu państwa.

W Niemczech często ingerowano w maksymalne kwoty wynajmu.

Do tego mają pełno mieszkań, które są wynajmowane przez miasto i często te kwoty są już niższe niż w polskich miastach wojewódzkich.

W Polsce bańka nigdy nie pęknie, bo POLAK to POLAK.

Przecież po zamknięciu BK2% znowu trudno o kredyt hipoteczny.

Przeglądam rynek i ceny ciągle puchną...

Aczkolwiek trafiają do mnie takie informację, że pośrednicy uważają, że ludzie przesadzają z cenami i pomimo rad pośredników oczekują za rynek wtórny dużo więcej niż powinny teraz kosztować. Ale nie chcą się uginać...Ma pójść za 1 mln to 50-letnie mieszkanie w bloku i tyle!

Edytowane przez Szambo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, michaelius33 napisał:

Jak zrobisz od dwóch to zabijesz wynajem mieszkań od zwykłych ludzi, którzy gdzieś tam odziedziczyli po rodzinie albo kupili jako inwestycję z całych swoich oszczędności.

Trzeba tępić wszelkiej maści fundusze i innych inwestorów wykupujących po kilkadziesiąt mieszkań, a nie szczątkową klasę średnią w Polsce.

Dokładnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niech Oni chociażby wprowadzą od 10 mieszkań...

Cokolwiek... niech od czegoś zaczną...

ALE TO POLSKA

Jak usłyszy to jeden Janusz z drugim co mają po 5 mieszkań, to podwyższą czynsze, bo hehe... od 10 mieszkań kastrat... musieliśmy podnieść :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Polsce wygląda to tak,  że 5-6 lat temu kupiłeś mieszkanie w Warszawie za 400k. Dzisiaj jest warte 700-800k.

Jak miałeś kasę żeby kupować mieszkania to masz czysty zysk.
Pisowcy nabrali milionów i ładowali jak jeden mąż w nieruchomości.

Obecnie jest duży problem przez przepisy i problemy z wynajmującymi a także pompowaniem bańki przez rządzących.
 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Keken napisał:

W Polsce wygląda to tak,  że 5-6 lat temu kupiłeś mieszkanie w Warszawie za 400k. Dzisiaj jest warte 700-800k.

Chyba to mieszkanie za 400k z 2017/18  to tak za 1000k juz jest. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może tak być.

Ta bańka kiedyś pęknie nawet widziałem kilka dni temu artykuł porównujący mieszkania w Warszawie i w Tokio uwzględniając zarobki.

Póki rządzący będą pompować bańkę to niestety będzie drogo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Keken napisał:

Może tak być.

Ta bańka kiedyś pęknie nawet widziałem kilka dni temu artykuł porównujący mieszkania w Warszawie i w Tokio uwzględniając zarobki.

Póki rządzący będą pompować bańkę to niestety będzie drogo.

Warszawa już większość miast Europejskich przegoniła w cenach najmu mieszkań... nie patrząc na zarobki :D

Nie wiem czy będą pompować rządzący, bo coś tak ucichło o nowym programie dopłat do kredytów.

Ale nie oszukujmy się... ja z Żoną zarabiamy powyżej średniej krajowej i chyba z tego co mi wyliczono... jakieś 2 pokoje w Poznaniu przy racie 4000 zł to szczyt moich możliwości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, voltq napisał:

@hubio

Dobrze załóżmy że masz racje i pandemia jest prawdziwa , przecież ten wirus nie zniknął i trwa nadal tu i teraz w 2024roku a szczepienia nie wyeliminowały wirusa bo po pierwsze "eksperci" sami przyznali ze nawet jak zaszczepi się 100% populacji to wirus nadal będzie groźny

Nikt nie przyznawał, że jak się zaszczepi 100% wirus będzie groźny.

- szczepienie miały być tym czym obecna pomoc USA i UE dla Ukrainy, ale to Ukraina walczy. Szczepienia miały nauczyć nasze organizmy jak się przed tym dziadostwem bronić. Większość się nauczyła. Mała część nie nauczyła, a jeszcze mniejsza zginęła z powodu niewłaściwego użycia (czyli te pojedyncze przypadki poniżej 1% gdzie były powikłania poszczepienne). Ale ci co nie mieli szczepień - owszem ci młodzi co strzelali z pistoletów też przeżyli bo byli szybcy, ale to jak w rosyjskiej ruletce - jednym się udało, inni leżą na cmentarzu. A im ktoś był starszy i nie skorzystał ze wsparcia to w tym większym stopniu umierał.

- wszyscy eksperci mówili, że jak populacja nabędzie tzw. odporność stadną czyli wszyscy przechorują wirus będzie groźny na poziomie grypy - i tak jest.

To te 2 lata były wtedy kluczowe, żeby uratować jak najwięcej ludzi. Obostrzenia z punktu widzenia medycznego powinny być takie jak w Chinach, ale wtedy by runęła gospodarka więc rządy balansowały. Jednak założenie maski i nie wychodzenie z domu mógł zrobić każdy. Ja przed Bogiem nie będę w tym względzie miał żadnego grzechu bo stosowałem w max. stopniu wszystkie obostrzenia i nikogo nie zaraziłem. Każdy kto zaraził w autobusie czy tramwaju czy na ulicy co nie nosił maski lub nosił ją celowo źle, nie stosował szczepień - ten potencjalnie może być zabójcą. Bóg o wszystkim wie i wszystko rozliczy. A najbardziej osoby publiczne jak braun bo one narobiły najwięcej szkody.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ciekawe, że tyle osób tak ochoczo przyklaskuje kolejnemu podatkowi. A też byście byli tacy entuzjastyczni, gdyby mieli opodatkować coś Waszego? Ktoś miał pomysł na inwestycję, ogarnął temat i sobie na tym zarabia. IMO odgórne uwalenie ludziom sposobu na zarobek nigdy nie jest dobre. I co zmieni ten podatek? Wliczą go w cenę wynajmu i i tak zapłacą go rodzice studentów, którym trzeba znaleźć mieszkanie albo osoby zaczynające pracę. Czyli znowu po portfelu dostaną ci sami ludzie, co nie mają mieszkania. Nie sądzę, że karanie podatkiem ludzi za to, że mają pomysł na życie i dobrze ogarniają swoje finanse, miałoby wnieść coś dobrego. A jak ktoś dostanie w spadku po rodzicach pięć mieszkań, to też ma za to płacić? Jak dla mnie takie regulacje z góry to nie jest sposób na cokolwiek.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Karister napisał:

Ciekawe, że tyle osób tak ochoczo przyklaskuje kolejnemu podatkowi. A też byście byli tacy entuzjastyczni, gdyby mieli opodatkować coś Waszego? Ktoś miał pomysł na inwestycję, ogarnął temat i sobie na tym zarabia.

Mieszkanie do mieszkania to nie jest sztabka złota.

Ja rozumiem, że Kapitalizm i inne takie, ale serio... nie przesadzajmy.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, TheMr. napisał:

Rynek mieszkaniowy to trudna sprawa, i raczej nie do rozwiązania przez państwo.

Państwo bardzo mocno wpłynęło na obecne ceny mieszkań. Przez szalejącą inflację bardzo dużo osób kupiło mieszkanie, którego wcale nie planowali kupić.

 

Godzinę temu, TheMr. napisał:

W dalszym ciągu uważam że ceny mieszkań jak na Europę mamy w Polsce tanie, po prostu.

A patrzyłeś jakie są ceny na zachodzie? Bo z tego co mi wiadomo, to w dużych miastach europejskich ceny są mniejsze niż w Wawie ;) 

 

 

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomysł na życie. Nakraść, nakupować nieruchomości i żyć z tego.

Wszystko przy aprobacie i pomocy rządu.  Jeszcze PiS na dowiedzenia wprowadził fundacje rodzinną  żeby nie dało się czasem odebrać majątku :D
I nagle narobi się jakichś landlordów.

Po co inwestować w złoto, giełdę i inne dziwne rzeczy wysokiego ryzyka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, MaxaM napisał:

Państwo bardzo mocno wpłynęło na obecne ceny mieszkań. Przez szalejącą inflację bardzo dużo osób kupiło mieszkanie, którego wcale nie planowali kupić.

 

A patrzyłeś jakie są ceny na zachodzie? Bo z tego co mi wiadomo, to w dużych miastach europejskich ceny są mniejsze niż w Wawie ;) 

 

 

Widziałem. 9-12k €/m2. Inną sprawą jest fakt że na zachodzie dostaniesz kredyt o stałym oprocentowaniu na ten pół-milion €, a w Polsce nie. Dlatego uważam że ceny typu 10-12k zł we Wrocławiu to nadal nie jest górka a okazja. 

Przez covid to ludzie zamiast wybudować się za 400k to kończyli budowy pod 800k, a dużo jest teraz w sieci nieskończonych budynków. Państwo zrobiło coś źle, to teraz rynek musi to zweryfikować, niestety. 
 

Wszystkie dopłaty źle wpłyną na rynek, czy to do najmu, czy to do budowy, czy to do mieszkań. Cena maksymalna najmu też mało co pomoże. Mieszkań w PL po prostu jest za mało, a ludzie kupują nadal dziurę w ziemii z planem budowy na 3 lata. Jakby była nadpodaż mieszkań to ceny by spadły. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
9 minut temu, TheMr. napisał:

Wszystkie dopłaty źle wpłyną na rynek, czy to do najmu, czy to do budowy, czy to do mieszkań. Cena maksymalna najmu też mało co pomoże. Mieszkań w PL po prostu jest za mało, a ludzie kupują nadal dziurę w ziemii z planem budowy na 3 lata. Jakby była nadpodaż mieszkań to ceny by spadły. 

W samym Krakowie masz 60k niezamieszkanych Sztabek Złota.

Jaką mamy pewność, że jak nagle zacznie się budowac pełno mieszkań to nie okaże się, że:

2028 rok: W samym Krakowie masz 200k niezamieszkanych Sztabek Złota?

Edytowane przez Szambo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, michaelius33 napisał:

Najlepsze, że w tym tekście nigdzie nie udowodniono, że PO płaciła mu za hejt w sieci. Wystarczy spojrzeć na wykształcenie tego typa i czym się zajmuje zawodowo, za co dostawał pieniądze wcześniej, i można śmiało wysnuć wniosek, że to jakiś toksyczny wyborca PO, a nie troll zatrudniony przez tą partię. Przecież to nie miałoby absolutnie żadnego sensu, bo za te kwoty zatrudnia się farmę trolli, a nie jakiegoś pojedynczego typa. A mieszanie w to Tuska to wyższy poziom absurdu. Pewnie nasz Donald nawet nie wie, że ktoś taki jak Morales istnieje :D.

A to całe konto twitterowe pokazuje, jak powalona jest ta platforma. Jak może ktoś taki sobie funkcjonować na przestrzeni lat? Wielokrotnie zgłaszałem różne konta i żeby tam kogoś zablokować to musi zdarzyć się cud. Podobnie zresztą jest na instagramie i facebooku, gdzie konta, które generują ruch na platformie są praktycznie nietykalne. To samo z tym kontem, bo tego idiotę obserwuje ponad 100 tysięcy innych kont? To też świadczy o poziomie niektórych ludzi w bańce internetowej.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@forfun chyba nie oczekujesz, że na fakturze będzie napisane - za hejt w sieci. Zawsze się zleca jakieś pseudo usługi pokroju analiz politycznych czy ekspertyz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Szambo napisał:

W samym Krakowie masz 60k niezamieszkanych Sztabek Złota.

Jaką mamy pewność, że jak nagle zacznie się budowac pełno mieszkań to nie okaże się, że:

2028 rok: W samym Krakowie masz 200k niezamieszkanych Sztabek Złota?

Bo jak będziesz miał 200k niezamieszkanych, niesprzedanych mieszkań to w excelu wielu firm zacznie się problem bo nie będą mieć płynności finansowej i ciągłości sprzedaż-budowa. 

Wysokie stopy % i wysoki kredyt spowodował zapaść w sprzedaży mieszkań i deweloperzy już zaczęli obniżać ceny dosyć ładnie mimo skoku cen materiałów. 
 

W 2028 roku będziesz miał minimalną 5.5k brutto w obecnym tempie :) Jak cena mieszkań nawet wzrośnie do 15k zł to… o dziwo będzie nas stać na większy metraż :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dostał za konkretną pracę, którą wykonuje ZAWODOWO. Doradza od X lat i nie tylko PO, to przecież jakieś poboczne zadanie, więc czemu miałyby mnie dziwić faktury za wykonane usługi? I jak to można łączyć z prywatną działalnością kogoś :D? Poważny dziennikarz nigdy by nie napisał, że płacono mu za hejt w sieci, bo tak jak Ty to przedstawiasz są to jedynie DOMYSŁY(jeśli znasz znaczenie tego słowa). Przyzwoity człowiek napisałby, że zatrudniony przez PO człowiek od PR zajmuje się hejtem w sieci(bo to akurat możemy udowodnić) i to byłby konkretny strzał. Tutaj Szymon Jadczak specjalnie podkręcił tekst, bo wie że PO go nie pozwie. Nie może, bo jak to by wyglądało, że partia demokratyczna i wolnościowa pozywa dziennikarza? A cały ten tekst jest podkładający się idealnie pod proces sądowy i późniejsze przeprosiny ze strony redakcji.

3 godziny temu, TheMr. napisał:

 

W końcu Policja w naszym kraju działa. Już wczoraj pisałem, że gość się konkretnie podłożył :). Doprowadzić onuce na salę sądową i chciałbym usłyszeć jego tłumaczenia.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Niestety raczej nastroje w mieszkaniówce nie napawają optymizmem.

Ostatnio znajomy mi mówił, że rozmawiał ze znajomym fliperem, który uważa, że 'taniej nie będzie', bo biznes się kręci i widzą dalszy wzrost cen. 

Dodatkowo, ponoć teraz flipperzy z chęcią kupują mieszkania w tańszych miastach Polski, bo łatwiejszy zarobek.

Imho z ceną mieszkań, to tak jak ze średnimi zarobkami. Większość się zastanawia kto tyle zarabia. Tak samo z mieszkaniami, kto je kupuje. A to po prostu statystyka. Znika klasa średnia. Więcej biednych, a bogaci są jeszcze bogatsi. Średnie są zachowane. Kogoś było stać na 1 mieszkanie, teraz na 0, kogoś było stać na 2, teraz stać na 5...

Edytowane przez MaxaM
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, TheMr. napisał:

Bo jak będziesz miał 200k niezamieszkanych, niesprzedanych mieszkań to w excelu wielu firm zacznie się problem bo nie będą mieć płynności finansowej i ciągłości sprzedaż-budowa.

Ja mówię o niezamieszkanych mieszkaniach, które już są własnością kogoś.

Np. takiego ziomka co ma z 20 takich mieszkań i przekalkulował, że nieruchomości tak rosną wartościowo, że lepiej mu trzymać mieszkanie puste niż podnajmować.

Deweloperzy nie mają żadnego problemu, bo oferują dziurę w ziemii i powiedzmy 10% tej dziury kupią ludzie do mieszkania, 60% inwestorzy na podnajem, a te 30% kupią właśnie tacy inwestorzy, którzy chcą żeby było puste.

I tak się będzie kręcić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i będzie się kręcić, bo Polska nadal nie doszła do gorki cenowej. Warszawa w ciągu 10 lat będzie w okolicy 25k zł za m2. Jeśli rozwój Polski nie przyhamuje. Co mają zrobić politycy z tym? Jedynie mogą podbijać warunki żeby ludność zarabiała więcej. Podatek od większej ilości mieszkań? No raczej nie przejdzie, bo większość klasy wyższej i polityków jest pogrzebany w deweloperce. 
 

Trochę trzeba wziąć pod uwagę że ceny typu 4-5k zł za m2 to były nienormalnie niskie ceny jeszcze z 8-10 lat temu. 
 

Jak mówisz o niezamieszkałych mieszkaniach to nic innego jak musi powstać dużo mieszkań na rynku zeby bańka pękła :) Ten co ma 20 mieszkań nie będzie trzymał 200 mieszkań bez obrotu bo zaraz mu się kapitał skończy, a budowlanka będzie mogła budować kolejne tysiące mieszkań :) Jednym słowem, musi być więcej mieszkań niż rynek może wchłonąć, wtedy ceny spadną. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Szambo napisał:

Chyba najbardziej tym rolnikom nie pasuje zmiana rządu po prostu.

Oj tam, przesadzasz... 14 minuta 26 sekunda
 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • @Send1N Ja też nie, taki pierwszy lepszy temat i kilka osób w nim pisało na przykład o 3080Ti, powodów takiego stanu rzeczy było kilka, między innymi "tryb zarządzania energią" na wydajność.  
    • Ładnie to wygląda, może sobie sprawdzę         Parka z Anor ubita, no nie było lekko, choć łatwiejsza opcja aby zdobyć pierścień lwa, bo jak próbowałem najpierw bić Ornsteina to biednie to wyglądało  choć giga wersja troszkę denerwowała ale to temu że głupio się na tą włócznie nadziewałem... no ale się udało więc przygoda trwa  
    • @Suchy211 Poddanie Ukrainy jako taktyka Zachodu? Zachód nie jest jeszcze gotowy na konfrontację z Rosją, a tak jak sam piszesz, u ruskich gospodarka przestawiona na produkcję wojenną, armia duża, zaprawiona w bojach. Jeśli Ukraina nagle się podda, to ruscy nie będą czekać, aż Zachód się uzbroi i przygotuje. Tak więc poddanie Ukrainy, jako opcja rozważana na Zachodzie, absolutnie nie wchodzi w grę. Jeszcze nie teraz w każdym razie. Może za kilka lat. I może o to właśnie chodzi. Dają Ukrainie tylko tyle, żeby przetrwała te kilka lat jeszcze, by się lepiej przygotować do stawienia czoła Rosji, już bez Ukrainy. Taka gierka jednak jest dla Rosji dowodem słabości. Churchill by się nie bawił w żadne tego typu gierki. W obecnym świecie demokratycznym brakuje takich postaci jak on, politycy kadencyjni żyją tylko od wyborów do wyborów i bardziej dbają o własne wygody, przywileje i stołki, niż o dobro kraju, nie mówiąc o dobru Europy.  Krótkowzroczność polityków już nie raz doprowadziła świat do wojny, a wystarczyło czasami, w odpowiednim momencie powiedzieć "nie" i coś zrobić, zamiast siedzieć i kulić się sparaliżowanym ze strachu.  Cytat z Churchilla: Mieli do wyboru wojnę lub hańbę, wybrali hańbę, a wojnę będą mieli także. Historia lubi się powtarzać. Co prawda tutaj nie trzeba było walczyć, tylko dać Ukrainie coś więcej niż te minimum i nie ograniczać jej haniebnymi zakazami, ale wygląda na to, że zachód próbując uniknąć wojny z Rosją, będzie i tak ją miał, a na dodatek straci  Ukrainę. 
    • Z informacji przekazywanych przez dziennikarzy "The Washington Post" powołujących się na rozmowy z anonimowymi ukraińskimi urzędnikami wynika, że transfery pocisków M982 Excalibur na front zostały wstrzymane. Co to za broń i dlaczego zapadła taka decyzja? M982 Excalibur to pocisk artyleryjski kal. 155 mm cechujący się zwiększonym zasięgiem. Został opracowany przez koncerny Raytheon i Bofors. Mierzy ok. 1 m długości i waży niespełna 50 kg, z czego 22 kg przypadają na głowicę bojową. Zasięg jest zależy od artylerii, w jakiej jest wykorzystywany. Dochodzi do nawet 50 km (w przypadku systemów z długą lufą). Bardzo ważna cecha M982 Excalibur to wysoka celność (dokładność), z której początkowo Ukraińcy robili bardzo duży użytek i eliminowali wiele pozycji oraz sprzętu Rosjan. Z czasem sytuacja zupełnie się zmieniła, a efektywność pocisków M982 Excalibur została mocno ograniczona przez rosyjskie systemy walki radioelektronicznej. To właśnie z tego powodu miała zapaść decyzja o wstrzymaniu dalszych dostaw pocisków M982 Excalibur na front. Raport przygotowany na zlecenie amerykańskiego Departamentu Obrony wykazał, że skuteczność pocisków M982 Excalibur (po sześciu tygodniach od pierwszego użycia) spadła do zaledwie 6 proc. Takie statystyki mogą być akceptowalne w przypadku najtańszej amunicji, ale nie w przypadku pocisków M982 Excalibur. Te są bowiem bardzo drogie. Koszt jednostkowy jest szacowany na ponad 100 tys. dolarów. Względem początkowych miesięcy wojny w Ukrainie w ostatnich miesiącach zauważalnie spadła efektywność szeregu amerykańskiej broni, ale to właśnie pociski M982 Excalibur miały ucierpieć najmocniej. Rosjanie wykorzystują różnego rodzaju systemy walki elektronicznej, bardzo często m.in. Pole-21 czy R-330Ż Żytiel potrafiące zakłócać działanie nawigacji satelitarnej. Jest ona wykorzystywana również w pociskach M982 Excalibur. Dla Ukraińców tego typu sytuacja może być problemem. Pociski M982 Excalibur początkowo były określane mianem "cudownej broni". Teraz w USA muszą znaleźć rozwiązanie jak przeciwdziałać rosyjskim wysiłkom, ale w przypadku tego typu broni opracowane pomysły będą mogły zostać wcielone najpewniej dopiero w pociskach z nowej partii, a nie w już wyprodukowanych. Wcześniej problemy ze znaczącym spadkiem skuteczności zauważono także w kontekście pocisków GLSDB.
    • A zdarzają się jeszcze promki za 4 zł? Bo co jak co ale SP bym sobie ograł.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...