Skocz do zawartości
WebCM

Zakup mieszkania od dewelopera

Rekomendowane odpowiedzi

No właśnie to głównie szalejący gotówkowcy doprowadzili do takiej pompy.

Zwykle zwala się na kredyciarzy, ale zatwierdzonych (czy nawet złożonych) wniosków o BK2% jest za mało, żeby wywołać taki efekt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pod kredyt 2% ceny są podnoszone. To co czywiste że po ogłoszeniu planu oraz po jego zatwierdzeniu ceny nie skoczyły bo kredytów przybyło. Nawet chwilowo pewnie ubyło bo ludzie pauzę dali do czasu wejścia 2%.

Deweloper głupi nie jest i się przygotował 😜 raczej nowe inwestycje i oferta mieszkań nie powstaje co miesiąc. Z tego co widziałem średnio rok czeka się na kolejne realizację danego dewelopera. 

Zazwyczaj jedna się zamyka to kolejna powstaje. Ale równolegle kilka jest w trakcie.

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponoć od przyszłego roku mieszkań za gotówkę kupować nie będzie można. Znaczy w sensie dosłownym gotówkę papierową (coś tam zmieniali znów z tymi limitami ostatnio więc nie wiem czy nie poluzowali) . Wszystko ma być przez bank... A bank w przypadku wpłaty znaczej sumy żąda udokumentowania skąd pochodzi gotówka. Znam przypadek czlowieka, któremu bank przeczepił się do uzasadnienia i miał 30dni na pozbycie się gotówkowej wpłaty na konto.

W każdym razie znam paru ludzi którzy przyśpieszyli zakup mieszkania płacąc gotówką w znaczej części, mając na uwadzę limity.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie w banku płatność debetową rasy. Zmiana limitu easy. W apce. Na klik. Od ręki. 

Ale tak zwana kredytówka do konta to już się nie da. 

Nie wiem czy pisałem. Ale gadam z babka z banku i mówi że na debetowej karcie wszystko jest od ręki dla mojej wygody.

Natomiast na karcie kredytowej do konta żeby dysponować własnymi środkami wszystko jest pod górkę i zablokowane. Zmiana limitu nie da się w apce. Przelew 5min nie poleci w 5 min, jest blokowany ale płatność pobierają za przelew. Trzeba potwierdzić telefonicznie. Wszystko dla mojego bezpieczeństwa. 

Anulujesz taki durny przelew bo jest zablokowany to znowu limit przekroczysz mimo iż jest nie zrealizowany. Trzeba się kolejne naście minut stać żeby go zmienić, jak już wiesz gdzie go ukryli.. kolejny przelewem i znowu czekanie na telefon. 

Płaciłem ostatnio za auto 2 godziny chyba. I mówię babce że chyba ich postało, jak tak ma wyglądać obsługa mojego konta i zakaz płatności gotówką, jak problemy robią i wysyłają wiadomości ze po zleceniu płatności mają prawo odezwać się do 24h przy przelewie natychmiastowym 5min XD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, Kaiketsu napisał:

No właśnie to głównie szalejący gotówkowcy doprowadzili do takiej pompy.

🤣 weź skończ już, wstydu oszczędź. Nieruchy wywaliło po wprowadzeniu kredytu na 2% chyba o 20%, ale to wina "gotówkowców". 🤣

Poza tym gdyby polski rząd/NBP nie okradał ludzi, którzy nie są niewolnikami długu i mają jakieś oszczędności, to Ci by nie uciekali od fiducjarnego śmiecia gdzie popadnie (między innymi w nieruchomości).

Wszystko się łączy, ale widzę totalnie tego nie widzisz 😵 ... już od bardzo dawna, od kiedy pisałeś mi że "jak mogłem przewidzieć tak wysoką inflację" (kiedy ty byłeś pewien, że nie wzrośnie) albo że "podniesienie stóp to zły pomysł".

Edytowane przez Kyle_PL

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Kyle_PL napisał:

🤣 weź skończ już, wstydu oszczędź. Gdyby polski rząd/NBP nie okradał ludzi, którzy nie są niewolnikami długu i mają jakieś oszczędności (bo nie chcą być tymi niewolnikami), to Ci by nie uciekali od fiducjarnego śmiecia gdzie popadnie (między innymi nieruchomości).

Wszystko się łączy, ale widzę totalnie tego nie widzisz ... już od bardzo dawna, od kiedy pisałeś mi że "jak mogłem przewidzieć inflację" albo że "podniesienie stóp to zł pomysł".

Najpierw musiałbyś zmienić mentalność ludzi, którzy w "betonowym złocie" lokują absolutnie wszystko i plują na te słynne lokaty, nawet oprocentowane o 2% wyżej, bo według nich betonowe złoto po prostu daje lepszy zwrot.

Mówimy tu o boomerach, którzy potrafią mieć po 10-15 mieszkań na wynajem i skupują kolejne, bo jak widać im się to opłaca i w rzyci mają wszystkie inne opcje, włącznie z obligacjami indeksowanymi inflacją, które dawały większy zwrot z inwestycji niż mieszkania przez ostatnie 2 lata. I co? I gówno... myślisz, że polecieli sprzedać swoje klitki? no nie polecieli. Trzymają dalej. I długoterminowo jak zawsze wyszło na ich, co ich utwierdza jeszcze bardziej w tym, że tylko betonowe złoto.

Nie mam pojęcia, o czym do mnie piszesz że wątpiłem w jakieś przewidywanie inflacji, może cofnij się w tym wątku o 4 lata i zobacz, kto pierwszy napisał, że będziemy mieli długie lata stagflacji (ja...). Żadne podnoszenie stóp nie pomoże, gdy masz bk2% wymieszane z taką mentalnością ludzi. Możesz sobie je dać na 20% a boomerzy/fliperzy i tak wybiorą betonowe złoto. Ty chyba serio nigdy nie gadałeś z rentierem na ten temat. Oni są pewni na 1000% że to najlepsza inwestycja, jaka istnieje, a mamy tego pecha, że życie ich w tym utwierdza.

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Kaiketsu napisał:

Mówimy tu o boomerach, którzy potrafią mieć po 10-15 mieszkań na wynajem i skupują kolejne,

Nie znam zwykłych, prywatnych (nie firma) obywatelach, którzy by kupowali nieruchomości w takich ilościach.

3 minuty temu, Kaiketsu napisał:

betonowe złoto.

Chora polityka monetarna (realnie negatywne stopy procentowe) doprowadziła do takich wypaczeń. Tak się to kończy i lepiej nie będzie, dopóki cyrk trwa.

4 minuty temu, Kaiketsu napisał:

Oni są pewni na 1000% że to najlepsza inwestycja, jaka istnieje, a mamy tego pecha, że życie ich w tym utwierdza.

Życzę im jak najlepiej, ale obawiam się, że w przypadku poważniejszego kryzysu, w którego kierunku zmierzamy, to mogą się przejechać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Kyle_PL napisał:

Nie znam zwykłych, prywatnych (nie firma) obywatelach, którzy by kupowali nieruchomości w takich ilościach.

Ja znam kilku. Od jednego wynajmuję moją obecną klitkę na ten przykład (na czas wykończenia domu). Chcesz na niego namiar? Możesz się go zapytać, czemu nie sprzedał klitek, gdy na obligach indeksowanych inflacją było dużo więcej do ugrania, niż na wynajmie, czy coś. Ewentualnie mogę CI odpowiedzieć za niego, bo znam jego odpowiedź (rozmawiałem z nim o tym): "tylko mieszkania, a nie jakieś gówno obligacje, na mieszkaniach zawsze wyjdziesz na swoje". I tyle. Taka mentalność.

Poza tym muszę ponownie przypomnieć Ci, że sposób na ochronę oszczędności istnieje, nie wymaga żadnego podnoszenia stóp procentowych i są to właśnie obligacje indeksowane inflacją. Jak widzisz, niestety to nie pomaga. Gotówkowcy nadal wolą kupować klitki. Ciekawe, czemu? Może jednak nie chodzi o te słynne stopy (bo co by więcej dały lokaty, hm? +1% ponad "czterolatki", czy coś?), a jednak o to, że ludzie w tym kraju mają już zakorzenione w głowach, jak mój boomer-rentier, że właśnie to się opłaca? I mamy kolejny rok pompy, który znów ich utwierdzi w tym, że mają rację?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kastrata na nieruchy od ich wartości jakiś procent rok w rok. Chociaż hamulca nie będzie i podatek dowalą każdemu jak już zaczną XD a jeszcze zwolnienie dadzą firma zza granicy 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Kaiketsu napisał:

Poza tym muszę ponownie przypomnieć Ci, że sposób na ochronę oszczędności istnieje, nie wymaga żadnego podnoszenia stóp procentowych i są to właśnie obligacje indeksowane inflacją.

Obligacja, czyli dług, też jest obarczona ryzykiem. Z powodu podatku belki generuje minimalną realną stratę, ale przede wszystkim obligacje mogą zostać umorzone w przypadku np. bankructwa państwa - analogicznie jak z obligacjami GetInBank ... też były "super bezpieczne". Może jak widzą gdzie zmierza to państwo, to boją się w nie wchodzić. Choć jak się zastanowić, to co byś nie zrobił, to jest obarczone jakimś ryzykiem (nieruchomości - kataster).

Edytowane przez Kyle_PL

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 31.08.2023 o 20:07, Keken napisał:

Ludzie po prostu myślą, że te  2% jest tylko na  chwilę jak z innymi projektami obecnego rządu. Kto się załapał dostanie na warunkach o których mówią reszta ma pecha.
Tak jak z FV.

 

Na pewno deweloperzy nie wierzą, że 2% się dłużej utrzyma, bo z tego co czytałem, to ilość nowych budów po wprowadzeniu programu prawie nie drgnęła. To co się teraz sprzedaje to niesprzedane resztki z poprzednich inwestycji.

Edytowane przez 209458
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Kaiketsu napisał:

obligacje indeksowane inflacją

Proponuję najpierw zaznajomić się z zasadami tych obligacji, a potem piać z zachwytu jakie to są wspaniałe.
W skrócie, pierwszy rok jest poniżej inflacji (spojrzałem przed chwilą i 4 letnie mają 7%, dopiero po roku inflacja + 1%), więc wchodząc w nie gdy inflacja jest wysoka i zaczyna spadać, to głupota. Wygrani są ci, którzy wzięli rok przed wystrzeleniem inflacji.

Mieszkania dają +/- stały dochód + wzrost wartości nieruchomości. Jedynie konkretny kryzys i załamanie rynku nieruchomości pogrąży takie lokaty kapitału ale obligacje pewnie wtedy też spadną ze stołka.

15 godzin temu, Minciu napisał:

Żaden inny czynnik nie złamał kupujących. Lawinowy wzrost popytu korygowany jest przez rynek cena.

Tyle, że na wzrost popytu nałożył się spadek podaży, bo w zeszłym roku budowy mocno wyhamowały. Nie można tego pomijać i patrzeć tylko na te kredyty.

Ja wiem, że wzrost ceny boli i że przy cenach >600k każdy % będzie mocniej bolał niż jak ceny były 200-300k ale nadal wzrost jest poniżej inflacji, gdzie normalnie był powyżej.
Jeżeli w pewnym momencie ceny wyhamowały, to teraz przyśpieszą i nie jest to nic nadzwyczajnego. Także lamenty w temacie są trochę przesadzone, zwłaszcza od osób, które nieruchomości już mają.
i nie czarujmy się, jeżeli podaż się zacznie zwiększać, to ceny wcale nie spadną, bo znowu będzie problem z dostępnością pracowników i materiałów budowlanych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Bono[UG] napisał:

Proponuję najpierw zaznajomić się z zasadami tych obligacji, a potem piać z zachwytu jakie to są wspaniałe.

Przecież je znam. Owszem, w pierwszym roku dupy nie urywają, ale też wcale nie są jakąś "stratą", najczęściej są w granicach właśnie typowej lokaty. Tylko że bez limitu kwoty, co już samo w sobie jest super. Promocyjne lokaty/konta oszczędnościowe to najczęściej limit 100k PLN, czasem 200k, więc z większą kasą musisz rozbijać po wielu bankach, a to kończy się tym że jesteś klientem każdego i nawet jak zamykasz konto po zakończeniu (trzymiesięcznej..) promocji, to kolejnej "dla nowego klienta" już nie dostaniesz. Sposób max na rok, potem skończą Ci się banki :E

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, galakty napisał:

Sporo mieszkań idzie za gotówkę... Dopóki ludzie skupują mieszkania i mają po 10 to się wiele nie poprawi. Do tego fala przesiedleńców ze wschodu i wspomaganie ich żeby się tu osiedlali (to bzdura że wrócą na Ukrainę). 

Jakby miał kupić jakieś mieszkanie za gotówkę to tylko po to żeby zaraz sprzedać drożej. Jakoś nie miałbym nerwów żeby się zastanawiać czy prawie nie trafiłem na najemcę, który pożyje sobie ze 2 lata za frajer na mój koszt dopóki/ o ile uda się go eksmitować.

12 godzin temu, Kyle_PL napisał:

Nieruchy wywaliło po wprowadzeniu kredytu na 2% chyba o 20%

Fakt. Z drugiej strony piszą, że dawno nie było takiego rozjazdu miedzy cenami z ofert, a tymi z transakcji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Kaiketsu napisał:

Przecież je znam. Owszem, w pierwszym roku dupy nie urywają, ale też wcale nie są jakąś "stratą", najczęściej są w granicach właśnie typowej lokaty. Tylko że bez limitu kwoty, co już samo w sobie jest super. Promocyjne lokaty/konta oszczędnościowe to najczęściej limit 100k PLN, czasem 200k, więc z większą kasą musisz rozbijać po wielu bankach, a to kończy się tym że jesteś klientem każdego i nawet jak zamykasz konto po zakończeniu (trzymiesięcznej..) promocji, to kolejnej "dla nowego klienta" już nie dostaniesz. Sposób max na rok, potem skończą Ci się banki :E

Dobrze pamiętałem, że kiedyś to szacowałem:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 2.09.2023 o 10:40, Kaiketsu napisał:

Fliperzy i boomerzy nie kupują na kredyt.

 

Tzn. część tak, ale sporo z nich nie ;)

NO jak masz do kupienia na kredyt 2.8 a inflacja jest 4.7 to nawet nie dawalem wplaty 10% bo sie nie oplaca.

Edytowane przez MaxForces

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmieniając temat. Możecie polecić jakieś filtry do wentylacji grawitacyjnej?

Niby są jakieś jakieś dedykowane do nawiewników ale niekoniecznie będą pasować pod moje, niekoniecznie cena jest sensowna.
Z kolei takie kupowane z metra, to nie wiem jak dobrać typ i grubość, żeby nie zatkać sobie całkowicie.

Dotychczas brałem worek od odkurzacza i rozdzielałem warstwy ale trochę za dużo dziergania przy tym.
Bawiłem się też ścinkami z filtrów wylotowych odkurzacza ale nie wiem jakie mają parametry, no i jednak trochę za mocno blokowały przepływ powietrza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podjeta decyzja do paru pomieszczen tak to bedzie wygladac

h1.jpg

h2.jpg

h3.jpg

h4.jpg

h5.jpg

h6.jpg

 

  • Like 1
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W kuchni zmieściłbyś ze dwa mieszkania :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

spoko wygląda. Choć dla mnie trochę za dużo przepychu i okien w pokojach.  Sąsiedzi wszystko widzą. Dom dla mnie to prywatność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A u mnie Mama niedawno spisała papiery i kupiła mieszkanie o którym wspominałem:
Niezbyt finezyjna dzielnica niezbyt finezyjnego małego miasta w woj. Śląskim - ale niecałe 38m2 finalnie kupione za ~130 tys. złotych (wliczając PCC, prowizje biura itd.).
Budynek z lat 60 po ociepleniu i remontu dachu oraz świeżo klatki schodowej. Ogrzewanie miejskie, woda z bojlera.
Dworzec PKP/Bus obok, tak samo duży supermarket czy szpital / poradnia. No i 1. piętro - na czym Mamie zależało.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wrzucę wizki i może zaproponujecie jakieś zmiany. Odłożyłem to, bo stara wersja była nie do zaakceptowania.

Wersja bez przeróbek

Salon z aneksem kuchennym. Na tanich ekranach szafki wyświetlają się w kolorze białym, ale tak faktycznie są szaroniebieskie. Dolne szafki mają mieć uchwyty, a drewniane mechanizm flip-flop. 

a03523b66ef83a8a1899f0ea299fd5ca78b97bc3

Widok z drugiej strony:

ae992cc647afb18d8ae302a7b8b0ab52c6f86669

Deweloper w tym kącie przewidział lodówkę:

c4d5ba55480e8375f3996a66124532a2aa0052c9

Jeszcze rzut, jak wyglądają proporcje i felerna ścianka:

7359021ee99f39a4fdd493a44440d865bfcf9804

Uwagi do aneksu:

  • Zamiast koloru szarego dałbym biały, będzie bardziej uniwersalnie. Ja tego szarego na monitorze nie zobaczę, ale widziałem na telewizorze przy omawianiu projektu.
  • Półek z winami nie będzie. To fantazja projektantki. Są 2 opcje: albo wstawić tam lodówkę z normalną szerokością (bez zabudowy), albo węższą do zabudowy. Wg mnie lodówka w tym miejscu jest mało praktyczna, ale na razie nie mam pomysłu, gdzie mogłaby stać. Może w miejscu, gdzie teraz jest piekarnik?
  • Pomiędzy kominem a lodówką jest ścianka z karton-gipsu, żeby wyrównać do mebli.
  • Większość osób wnękę na lodówkę sugeruje zburzyć. Są na niej kontakty i trzeba by przerabiać elektrykę. Będzie bardziej otwarta przestrzeń. Ale są też inne pomysły, o tym poniżej.

Uwagi do salonu:

  • Co sądzicie o ściance na telewizor? Tak sobie wymyślił deweloper, ale wg mnie utrudnia aranżację. W przejściu jest ciasno. Robiąc coś w kuchni w ogóle nie widzisz TV. Kiedyś planowałem postawić trenażer, który między sofą a TV raczej się nie zmieści lub z dużym trudem. A gdyby zburzyć ściankę, to serio nie mam pomysłu na TV. 
  • Kilka propozycji, co sugerowali fachowcy:
    • zamknąć aneks (pociągnąć ściankę do końca), co otworzy drogę do wynajmu na pokoje - no i wtedy dostajemy dokładnie taki sam układ pokoi jak w wielkiej płycie :)
    • sofa na miejscu ścianki, a telewizor na tylnej ścianie
    • zlikwidować jedno przejście i pociągnąć ściankę, ale chyba niewiele to zmieni

Łazienka to już w ogóle kosmos:

1fbc39626d637db307b7e2ef6d968767b5a25ab2

Zwróćcie uwagę na komin, który znajduje się prawie po środku. Lepiej to widać z tej perspektywy:

a08bc0deb9b1943f73783431f4b2601781c6fc16

Deweloper przewidział wannę, a pod prysznicem będzie trochę ciasno, w toalecie też. Mam kilka pomysłów na przeróbki, ale najlepiej byłoby poprawić po deweloperze układ łazienki, a to wiąże się z pomniejszeniem salonu. Czyli komin znalazłby się przy ścianie i byłoby więcej miejsca na prysznic. Można też w drugą stronę, czyli pomniejszyć pokój. Taka zmiana powinna być tania, ale może warto to zrobić.

No i pokój, który miał robić za gabinet, ten przy łazience:

9a252228f623eb9119f302405c50d8ae4b10f5ee

Rzecz jasna programista potrzebuje większego biurka niż to coś na wizce :)

Wydzieliłbym też gdzieś garderobę, co wymaga większych przeróbek.

Wizki z przeróbkami, które mi się bardziej podobają, wrzucę w kolejnym poście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wersja z przeróbkami

Mi się bardziej podoba, ale jest bardziej kosztowna i w niektórych miejscach projektantka też odleciała.

Likwidujemy wnękę na lodówkę i przenosimy ją na drugą stronę. Piekarnik też.

3ad846f0c480cf31729eddbbd0f9d385acc87097

W aneksie ledwo się obrócisz, a kącik TV wygląda podobnie:

e9e3d960bb6c6a1a42474d4ddba3895d5ca62a64

Coś takiego:

2ae30ddbaf947031002b56ea0977d138ddd548c4

No i zbliżenie:

6a5ac5e9b16cc05116781f493afe7eb1474670f7

W łazience i pokojach podobny układ. Nie ma sensu wrzucać więcej. 

871800b8a7fb58d5fce09bb71c666ed5bc02d877

W łazience podobno nie da się nic przerobić.

 

Ekipa dostała projekt nr 1 (bez przeróbek) i nie wiedziała, co ma robić.

 

Szczerze to nie widzę, żebym tam mieszkał. Ile razy odwiedzam inwestycję, to źle się czuję. Mieszkanie docelowo idzie na wynajem i chciałbym go wykończyć w wyższym standardzie - dla tzw. wymagającego najemcy.

 

A chcę się Was poradzić, bo źle zaprojektowane mieszkania po prostu się nie wynajmują i ogłoszenia wiszą miesiącami. Jeśli coś jest niepraktyczne, jeśli najemca może źle się czuć, to lepiej zrobić potrzebne zmiany.

 

Brakuje baru (stolik z wysokimi krzesełkami), jeśli to pod najem dla "wymagającego" najemcy.

 

Wydaje mi się, że wezmę kolorystykę z projektu bez przeróbek. Nie wiem, w czym to było projektowane, jednak dla ekipy jakieś rysunki techniczne muszę porobić i nanieść zmiany, które są niezbędne.

 

Mi TV nie potrzeba, tylko duże stanowisko do pracy, łóżko, kuchnia, łazienka, garderoba i trochę miejsca na graty. :D 

Edytowane przez WebCM
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta druga wizualizacja ładna. Dużo matowego jasnego drewna tylko musisz się dowiedzieć jak to drewno jest zabezpieczone bo z czasem będzie żółknąć i przechodzić w taki bursztynowy. Kilka lat i może brzydko wyglądać jak będzie dostawało dużo słońca a na pewno mało nie kosztuje.

Pod wynajem tyle z drewna to nie dobra pomysł. Łatwo uszkodzić, ciężko naprawić albo kosztownie.
Biurko wygląda na niewygodne. Za grube.

 

Ta pierwsza wizualizacja wygląda tanio. Najtańsze drzwi, słaba tekstura drewna. Wygląda jak zwykła sosna lub imitacja.

Edytowane przez Keken

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • No właśnie, co do zmiany. Jak zapatrujecie się na wynik wojny domowej w Sudanie?
    • Z czasem ona mądrzeje. Ma niesamowity dar trafiania na głupich przeciwników, ale co najciekawsze potrafi wędrować przez długi czas bez wody. Z drugiej strony napiła się trochę radioaktywnej i już miała chorobę popromienną. Z wieżyczkami to rzeczywiście solidnie przesadzili.  Fabuła się komplikuje i im dalej tym mniej mi było do śmiechu. Pewne tezy są bardzo podobne do tych z serii Metro, w szczególności 2035. Całość oceniam w sumie pozytywnie, ale:   Bractwo Stali w grach było co do zasady pozytywną organizacją, a tutaj mają wielu złych członków i przypominają sektę.   Początek, postępowanie jednej osoby, nie pasuje fabularnie do końca.   
    • a w jakim ma robić? między 2% a 10% generalnie powyżej 10% jasność leci na pysk 
    • Sorki. Przez tryb ciągły miałem na myśli tryb HDR trzymający się w okolicy 500 nit bez peak do 1000. Ma 570 w tym kalibratorze. Gdzie Asus w kalibratorze miał 420. I na bieli 100% pokrywającej ekran trzyma się w pip jaśniej niż Asus. 
    • Problemy są w obu obozach, ale teraz masz na zielono, więc... Zrobiłem z ciekawości teścik swojego 3060ti w CapsViewerze z benchu z futerkiem w 700/700. Taka rozdziałka obciąża moją kartę w sposób dynamiczny (sześcian się kręci, więc pobory mocy się zmieniają) i dochodzą pod sam PL karty, ale go nie dotyka, czyli karta pokazuje pracę w IDLE - pasek PerfCap  szary. Monitoring z gpu-z pokazuje, że przy uruchomieniu futerka, karta pracuje (po UV 1800mhz/850mV) z 1785mhz/850mV by po 4 minutach (gpu uzyskuje wtedy 53stC) taktowanie przeskoczyło na 1800mhz/850mV i tak leci już jakiś czas. Karta rozgrzewa się do 60stC i dalej taktowanie i napięcie jest bez zmian. Tylko ten początek był zmienny Czyżby sterownik zmieniał taktowania (napięcie się nie ruszyło) w raz z temperaturą ? I to w tak dziwnym zakresie 53stC a później już nie ? W sumie nie ma z taką marginalną zmianą żadnych problemów, ale ciekawość drąży Autor też mógłby sobie z ciekawości zrobić ten test i naskrobać, jak w serii 4xxx zachowuje się odczyt z taktowania pod obciążeniem. W prawdzie to syntetyk, ale... Aha... UV zrobiłem specjalnie na odwrót, czyli początkowo obniżyłem całą krzywą, a później chwyciłem tylko punkt styczny i podniosłem do 1800mhz i jest identycznie, jak z  poradnikiem od Techmaniaka
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...